GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Rwanie ...

13.05.2008
13:05
[1]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Rwanie ...

... jak ja tego nie znoszę. To chyba czwarty ząb w życiu - ale ten s......n tak mi dopiekł, że wyrwać go sobie każę, nie ma litości. Jeszcze godzina i wypluję go na ten metalowy talerzyk.

Dbajcie o te zęby ludzie - szczególnie faceci, nie ma nic gorszego niż szczerbaty koleś z niezadbanymi zębami.

13.05.2008
13:09
[2]

stanson_ [ Szeryf ]

E tam, rwanie to czysta przyjemność w porownaniu do leczenia kanałowego.
Chwila moment i po krzyku.

13.05.2008
13:10
[3]

Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]

Ja dbam a i tak jestem szczerbaty:).

Torquemada --> No niestety inni niespecjalnie o to dbają i teraz mam uśmiech jak wiejski płot:).

A kanałowe potwierdzam, że jest jedną z gorszych męczarni.

13.05.2008
13:12
[4]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Fakt kanałowe bywa koszmarne. Ale przed kanałowym spokojnie sypiasz, a ten mnie dwie noce już zmaltretował. Może nie zasnę na fotelu ? ;)

Zenedon_oi! --> LoL :)

13.05.2008
13:15
smile
[5]

Halucyn89 [ Show Must Go On ]

Ja mam dwie wielgachne dziury w jamie ustnej, aż do mięsa :P. Ciżko się czasem je ale nie bolą mnie to nie ide do dentysty.

13.05.2008
13:19
[6]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Halucyn89 --> No to się jeszcze nacierpisz kolego :]

Edit: Doczekasz się, bądź pewien :]

Zenedom_oi! --> Ja tam znałem kolesia, który nie dość, że był szczerbaty, to na nazwisko miał jeszcze Szczerbiec kheh ... cóż za zbieg okoliczności :]

13.05.2008
13:20
smile
[7]

Halucyn89 [ Show Must Go On ]

No co ty, mam je już z 3 lata, nic się nie dzieje złego :D

13.05.2008
13:25
smile
[8]

Misiak [ Pluszak ]

deczekasz się Halucyn, oj doczekasz :)

13.05.2008
14:43
[9]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

I już po. Kilka zastrzyków, znieczulenie miejscowe, trzydzieści sekund mocowania się z dziadem i koniec. Na razie znieczulenie mnie jeszcze trzyma, ale pewnie za kilkanaście minut, przywitam się z łóżkiem :]

Tak więc, tym oto wesołym akcentem, kończę ten pseudo blog mojego autorstwa ;]

13.05.2008
14:45
smile
[10]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Stary, co ile Ty do dentysty chodzisz, że muszą Ci te zęby wyrywać...?

13.05.2008
14:47
smile
[11]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Paudyn --> Dorosły chłop jestem ale obawiam się jedynie dwóch rzeczy - dentysty i ciemności. Dentystę może zrozumiesz. A czemu ciemność ? Ty wiesz ile w tej ciemności może się czaić dentystów ? ;]

13.05.2008
14:53
smile
[12]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

deTorquemada

Doskonale Cię rozumiem i właśnie dlatego na starość zmądrzałem. Teraz częściej chodzę do dentysty, dzięki czemu wizyta kończy się jedynie ewentualnym małym borowankiem, a nie kanałówką/wyrywaniem.

Oddzielna sprawa to znalezienie takiego dentysty, który zna się na rzeczy i Cię na fotelu nie zamorduje. Pani, do której mam przyjemność uczęszczać, obchodzi się ze mną - póki co - bardzo delikatnie ;o)

Mam na razie za sobą dwie kanałówki (jedna z winy mojej, druga z winy dentysty-partacza) i mogę teraz z całą pewnością powiedzieć, że nawet ta nieprzyjemna czynność może zostać zrobiona tak, że nie wryje się pacjentowi w pamięć do końca życia. Aczkolwiek ze zrozumiałych względów nie zamierzam za często stosowac tego rodzaju leczenia, nie wspominając o wyrywaniu, więc teraz raz na pół roku chodzę grzecznie na przegląd jamy ustnej :o)

13.05.2008
14:57
[13]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Paudyn --> Jakkolwiek to zabrzmi, jestem na tym samym etapie. A że akurat tego jednego zaniedbałem całkowicie, to widać konsekwencje poniosłem. Niemniej, na starość się mądrzeje, racja.

Co do dentystów partaczy - nie wspominaj nawet.
Kiedy miałem jakieś 10 ( ? ) lat, jedna taka, zajrzała w moje usta i dojrzałą dokuczliwą bomblę z ropą na podniebieniu, która powstałą po nieumiejętnym usunięciu/wypadnięciu zęba ( nie pamiętam ) i z uroczym "nie będzie bolało chłopcze" ciachneła to skalpelem. Następnym razem kiedy powiedziała mi to samo, podczas przeglądu zwykłego, ugryzłem ją w rękę i zwiałem z fotela. Od tego czasu mam awersję, irracjonalną, ale jednak.

Edit: Co do kanałowego, przypomniało mi się jeszcze historia znajomej, kiedy dentysta złamał w kanale ten drucik do czyszczenia, zaplombował go i stwierdził, że wsio z nią ok. Dopiero po powrocie do Włoch, kiedy rwało ją na wszystkie strony, zreperowali jej zęba i znaleźli tą pozostałość.

13.05.2008
15:01
[14]

stanson_ [ Szeryf ]

Przypomniało mi się jak mi wyrywali ósemkę, która zresztą była popsuta - chirurg szczękowy męczył się dobre 40 minut, bo nie dość, że zębisko siedziało twardo to jak się zaprł w końcu to mu ten ząb trzasnął w obcęgach i musiał wydłubywac resztki. Cały byłem we krwi, podobnie jak i on + jedna asystentka, podłoga i nasze okolice. Jakby ktoś z boku na to spojrzał to normalnie scena z horroru, az mi sie zbierało na śmiech jak się ze mną tak męczyli :) Całe szczęście znieczulenie było wystarczające, a nawet jak puściło to oprócz dziwnego uczucia braku 'czegoś' w mojej pięknej buźce, nic nie bolało :P

Ale wolałbym drugi raz to powtórzyć niż zaczynać leczyć kanałowo - najpierw zatrucie, po którym można mieć 2 noce i dni wyjęte z życia, potem cholernie wyczerpujące 1.5 - 2 godziny na fotelu u dentystki.

13.05.2008
15:03
smile
[15]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Kiedy miałem jakieś 10 ( ? ) lat, jedna taka, zajrzała w moje usta i dojrzałą dokuczliwą bomblę z ropą na podniebieniu, która powstałą po nieumiejętnym usunięciu/wypadnięciu zęba ( nie pamiętam ) i z uroczym "nie będzie bolało chłopcze" ciachneła to skalpelem.

Nie przejmuj się. Mi parę lat temu dentysta wbił wiertło w dziąsła. Obryzgało mnie posoką, a ja omal nie wyrwałem wtedy panu narzędzia i nie wbiłem mu go w oko, gardło, tudzież inną część ciała.

13.05.2008
15:06
[16]

graf_0 [ Nożownik ]

Wyrywanie jest zasadniczo bezbolesne - czuć jedynie niezbyt miłą "siłę" wyrywającą. No i jest przy okazji potwierdzeniem tego że z tym zębem przegrałeś, zostało ci już tylko 31 :)

A zęby można potracić nawet kiedy się o nie dba - często ze względu na błędy zrobione lata temu.

deTorquemada - jak mogłeś dopuścić do bólu zęba? Do dentysty trzeba gnać od razu jak tylko poczujesz jakiś dyskomfort - może uda się zęba uratować, a na pewno oszczędzisz sobie ryzyka zgorzeli, zapalenia kości itp itd :)

13.05.2008
15:27
[17]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

stanson_ --> Ahh .. takie opowieści zawsze wspomina się z śmiechem.

Paudyn --> Rozwalasz mnie :D

graf_0 --> Racja, ale w tym przypadku, już po ptakach. Ale tak to jest, zawsze na przekór robię.

13.05.2008
15:41
[18]

Backside [ Generaďż˝ ]

Rwanie jest lepsze od kanałowego, jeśli ząb idzie od razu.
Ja miałem kiedyś jedną 8 chirurgicznie wycinaną... do dziś pamiętam odgłos ciętego dziąsła, żeby to umożliwić.. i do dziś pamiętam, że zabieg trwał coś koło 45 min(!), a że znieczulenie na godzinkę to ledwo wyszedłem i już się zaczęło... i trwało przez 2 dni :/
Było przykładanie połowy obiektów z zamrażarki i spanie na 100 serwetkach, żebym nie zapluł krwią łóżka w nocy. A jak wróciłem do szkoły to wyglądałem jakby plombę zarobił ;)

A najgorsze jest to, że nie był to nawet efekt mojego zaniedbania zębów tyko zwykła kwestia krzywego uzębienie.

Powinienem mieć aparat, ale od tego momentu umawianie się na "rwanie" oddala mnie od tego pomysłu.

13.05.2008
15:44
[19]

kuba225 [ Centurion ]

A mi nikt nigdy zemba nie wyrwał hehehehehehehehe.Sam se wszystkie powyrywałem heh.

13.05.2008
15:46
[20]

Glob3r [ Tots units fem força ]

Skoro mowa o wyrywaniu, to parę lat temu miałem wyrywaną górnąpiątkę. Nie była to jednak zwykła piątka. Otóż... chowała mi się do dziąsła :).
Jak ją wyrywałem, to wystawało jej już ledwo co, tak, że ledwo można ją było zobaczyć.
Miał mi wyrywać chirurg, ale nie mógł przyjechać, więc męczyła sie dentystka :P. O ile dobrze pamiętam, wyrywała mi to ponad godzinę.
Szczęście, ze to mleczak jeszcze był :).


A kanałowego jeszcze nie miałem. I jakoś specjalnie tego nie pragnę ;).

13.05.2008
15:49
[21]

HumanGhost [ Senator ]

Współczuję. Sam nie miałem nigdy wyrywanych zębów, choc raz yłem blisko. Na szczęście trafiłem moja dentystka, niech jej ziemia lekką będzie, robiła cuda z zębami i uratowała skubańca.
Dbać o zęby panie i panowie, oj dbać. Niestety Bóg nie wpadł na pomysł dania nam części zapasowych.

13.05.2008
15:50
[22]

ON Line [ sHiFtY ]

Ehh ja tam mam wszysciutkie ladniutkie ..

13.05.2008
16:03
[23]

langdon [ Konsul ]

Ja tak srednio dbam. Dbam jesli mam Czas. Myje ogolnie 2x dziennie ale sa dni, ze dopiero na noc umyje bo obudzi mnie koles z ktorym jade do pracy, ze jest na dole. Rozne sa przypadki, pije kawke a mimo to mam zdrowe jak niewiem co i biale az milo.

Chociaz biel zebow zalezy od koloru kosci. W kazdym razie nie mam zadnych problemow z zebami

13.05.2008
16:05
[24]

HumanGhost [ Senator ]

Co do koloru zębów to ciekawostką jest to, że ich kolor wcale nie świadczy o zdrowych zębach. Ktoś moze miec żółte i zdrowe a ktoś inny białe i całe w dziurach.

13.05.2008
16:13
[25]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Trzeba było myć zęby!

13.05.2008
16:22
smile
[26]

peterkarel [ Leszcze 4 Ever KCJ ]

ee tam zobaczysz jak ci będą wyrywać stałe zęby a nie mleczaki :D

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.