obrydzien [ Pretorianin ]
Studia Psychologiczne - można zaocznie?
Chętnie bym spróbował studiów psychologicznych... ale własnie mam kilka wątpliwości.
Zrobiłem sobie inżynierke (dziennie) z informatyki na warszawskiej uczelni, i kolejne studia dzienne mnie troche przerażają...
Nawet zaoczne, kilkuletnie studnia, już mnie troche odpychają, ale może się przekonam..
Ma ktoś doświadczenie w tej dziedzinie? (a może jakieś kursy w tym kierunku?)
Krasper [ Konsul ]
Nie wszędzie , ale można np. na większości uczelni. Kursy nic Ci nie pomogą chyba , że chodzi ci tylko po wiedzę. Psychologiem możesz być tylko o jednolitych studiach magisterskich.
Darek Of Radlin--> Pokaż kogoś kto dzięki znajomościom a nie wykształceniu jest lekarzem , psychologiem czy architektem.
Darek Of Radlin [ Red Hot Chili Peppers ]
Po co ci szkoly jak bedziesz kopac rowy. Studia nie sa po to by sie uczyc tylko miec znajomosci. Jak masz znajomosci to nawet po zawodowce mozesz byc dyrektorem banku. Taka dobra rada. Nie rob kolejnych studiow.
Vader [ Legend ]
Krasper -> Książkę telefoniczną zapisałbym takimi osobami. Wiesz ilu jest partaczy na wysokich stanowiskach? zdecydowanie za dużo.
Krasper [ Konsul ]
Znajomości to niestety podstawa , ale nie zmienia to faktu , że pewnych rzeczy bez studiów nie zrobisz , jeśli nie masz wykształcenia powyżej pewnego poziomu nie wskoczysz.
Darek Of Radlin [ Red Hot Chili Peppers ]
Nie mowie ze nie trzeba wyksztalcenia. Ale skoro ma inzynierke ukonczona to niech sie poglebia w tym temacie. Rynek poszukuje takich ludzie jak on. Juz bez tych studiow psychologicznych moze znalesc dobrze platna prace. Ja sam sie ksztalce w technikum--> Technik Elektronik. Ale trzeba miec znajomosci albo szczescia jezeli chce sie zajsc wysoko. Inaczej to moze trwac albo w ogole nie nadejsc. Uwiezcie mi mam dwoje braci, jeden przeciwienstwo do rugiego. I ten co mial troszke znajomosci i ukonczone studia marketing i zarzadzanie robi w banku. Ale gdyby nie znajomosci i umiejetnosc krecenia sie bylby kasjerem na parterze a teraz jest juz duzo dalej.
Krasper [ Konsul ]
A jeśli to go interesuje dlaczego miałby nie spróbować ?
Darek Of Radlin [ Red Hot Chili Peppers ]
W sferze materialnej to nie ma wiekszego sensu. W sferze "duchowej"?? jego miec dwoje studiow to bedzie osiagniecie. Ja osobiscie nie jestem za tym, lepiej niech bedzie inzynierem, i tak kupa kasy jest za to - oczywiscie jak sie trafi.
Vader [ Legend ]
Krasper --> To fakt, pewne formalnosci trzeba zawsze spelnic. Ale wiesz, tu tatus zaplaci, tam zaplaci i magister jest :)
Krasper [ Konsul ]
Darek Of Radlin --> Nie każdego musi kręcić bycie informatykiem "bo jest kupa kasy za to". Wbrew pozorom dobry psycholog zarobi podobnie , jeśli ni więcej a praca bez porównania ciekawsza.
Vader---> Nie wszędzie da się zapłacić : ).
Darek Of Radlin [ Red Hot Chili Peppers ]
Porownalem to tylko w 2 strefach myslaenia
1. Finansowe zabezpieczenie.
2. Robie to co lubie.
Ja osobiscie juz mowie ze nie bede robil tego co sie wyucze ale na studia muzyczne bedzie przydatne i przy pozniejszych bawieniach sie sprzetem. Ja chce isc na studia muzyczne, a jak kazdy wie to musi brzmiec i grac. A nie kazdy umi zalaczyc wszystko dobrze by gralo.
obrydzien [ Pretorianin ]
hm... powiem tak...
Prawde mówiąc poszedłem na studia informatyczne bo nie wiedziałem co wybrac. Skonczylem je, ale ani nie pracuje w kierunku, który studiowalem, ani za bardzo mnie to nie interesuje. Dla mnie studia informatyczne, w dobie internetu, to chyba najbardziej przereklamowane studia... ale to moja osobista opinia i nie chce sie kłócic jesli ktoś ma oddzielne zdanie.
Natomiast interesuje mnie psychologia, a nawet bardziej neuropsychologia. I tutaj bardziej interesuje mnie zdobywanie wiedzy, nawiązywanie kontaktów z ludzmi których to interesuje itd itd.. Mniej patrze na papierek... ale wiadomo, żeby korzystac pozniej z tej zdotybej wiedzy, i żeby dalej sie móc rozwijac, potrzebny jest papierek... więc w jakimś sensie też on jest wazny..
Ale znowu 5 lat studiowac...echh..... :/
SULIK [ olewam zasady ]
ja odpowiem tak - a stac Cie na studia ktore kosztuja duzo pieniedzy ? :)
bo z tego co ja wiem to 2,5k zl kosztuje semestr studiowania psychologii w Krakowie w trybie wieczorowym - nie wiem jak zaoczne
obrydzien [ Pretorianin ]
SULIK -> stac mnie, gdybym mogl to bym zaplacil nawet wiecej kasy aby skrocic 5 lat studiow do chociaz 3 ;)
Tyle ze wieczorowo tez mi tak srednio odpowiada.... Niewyobrazam sobie codziennie chodzic do pracy po czym isc na uczelnie ... i tak 5 lat.. to mala katastrofa.
deTorquemada [ I Worship His Shadow ]
Próbuj zaocznie, nie powinno być problemu.
Darek Of Radlin ma rację. Żyjemy w takim Państwie niestety, że czasami nie liczą się umiejętności i wiedza ale znajomości i umiejętność kręcenia jak sam powiedział. Tak jak Sawicka swoje Lody zapewne.
obrydzien [ Pretorianin ]
deTorquemada - wiem, doskonale sobie zdaje sobie sprawe z relacji umiejętnosci/pieniadze/znajomosci :) Skonczylem studia, pracuje ... i już zdąrzyłem się zorientowac na czym polega życie;)
Ale przyswieca mi inny cel, chce po prostu zdobywac wiedze na temat który mnie interesuje i nie patrze pod kątem kasy na te studia, i tyle.
Krasper [ Konsul ]
Skoro zdążyłeś skończyć studia zanim zaczniesz te radzę przejrzeć np. "Neuropsychologię kliniczną Walsha" Kevina Walsha i Davida Darby'ego czy "Związek mózg-zachowanie w ujęciu neuropsychologii klinicznej " Anny Herzyk i Danuty Kądzielawa. Zobaczysz jak to wygląda. Do tego bądź gotowy , że przez pierwsze dwa lata zdecydowana część przedmiotów będzie nudna i może Cię nie zainteresować jak np. psychologia rozwojowa. Pzdr.
obrydzien [ Pretorianin ]
Krasper - jestem w temacie, czytalem pare ksiazek i niejeden artykul na ten temat. chociaz nie wiem dokladnie jak wyglada rozklad jazdy na takich studiach, ale licze sie ze nie kazdy przedmiot bedzie pasjonujacy, tak jak zreszta wszedzie.
Ale tak czy siak, dzieki bardzo za te tytuły, przejrze sobie.
Pawelinho [ Konsul ]
Looknij
slowik [ NightInGale ]
znajomosci sa przydatne(kto z dobrymi kwalifikacjami pcha sie do sektora administracji publicznej? budzetowka od dawna nie jest wysoko oplacana tylko tyle ze mozna pogrzac stolek ...) ale nie niezbedne zeby cokolwiek dostac jesli jest sie w czyms dobrym nie ma zadnych problemow ze znalezieniem ciekawej i dobrej pracy ;)
co do samego studiowania - studiuje sie po to aby uzyskac dany stopien _naukowy_ ktory niekoniecznie oznacza kwalifikacje ;)
sam zastanawiam sie nad tym aby rozpoczac 2 kierunek i takze psychologie :) tylko ze w trybie dziennym ...
obecnie koncze 3 rok informatyki i przedemna specjalizacja :)
obrzydzien===>psychologia.pl i tutaj masz dosc duzo informacji ;) z magistrem moglbys zrobic sobie doktorat ;) jednak z tego co piszesz masz dopiero inzyniera ...
zajec na studiach humanistycznych jest bardzo malo (w porownaniu z tym co mam u siebie to rozrywka ;) ) obowiazkowo jest chyba nawet 4 godz tygodniowo jesli bedziesz chcial cos wiecej mozesz sobie cos dorzucic przedmiotow dodatkowych jest multum
obrydzien [ Pretorianin ]
slowik -> chcesz powiedziec ze na takiej psychologii, studiując dziennie, zajęc obywiazkowych w tygodniu to 4 godz ???
slowik [ NightInGale ]
z tego co wykopalem z roznych forum itd :) to nie studia inzynierskie;)
ja w poprzednim semestrze mialem 11 przedmiotow i w styczniu mialem conamniej urwanie glowy :P
a i nie wiem czt zauwazyles ale pisze o psychologii na uw :)
obrydzien [ Pretorianin ]
slowik -> ty mówisz ogólnie o studiach humanistycznych, w tym psychologii, tak ?
hmm... nie przesadziles troche z tymi 4 godzinami obowiązkowymi w tygodniu?
na studiach inzynierskich wiem jak jest bo sam skonczylem, wiec potwierdzam, że tam jest zdecydowanie wiecej obowiązkowych zajęc :)
Vader [ Legend ]
a te ktore niby nie są obowiązkowe i tak bywają obowiązkowe ale "nieformalnie" :)

frer [ God of Death ]
a te ktore niby nie są obowiązkowe i tak bywają obowiązkowe ale "nieformalnie" :)
Najlepszy motyw to są obowiązkowe wykłady (przynajmniej u mnie tak jest), albo w formie "nie masz odpowiedniej ilości obecności to nie masz zaliczenia" albo w także dość popularnej "nie byłeś na wykładach, nie masz pojęcia co i jak, tylko cud cię uratuje w sesji".
Osobiście mam teraz 7 przedmiotów, z czego z 6 mam wykłady. Z tego 5 to są normalnie ze sprawdzaniem obecności na wszystkich zajęciach, a tylko 1 wykład jest całkowicie nieobowiązkowy, choć i tak lepiej na to chodzić, bo z tego przedmiotu jest egzamin ustny, a przy frekwencji wahającej się od 5 do 15 osób raczej łatwo zostać zapamiętanym przez wykładowcę. :)
Sam chętnie bym się wziął za jakiś drugi kierunek studiów, ale biorąc pod uwagę jaki mam zapieprz z obecnym to mogę tylko pomarzyć. Aż ciekawi mnie jak niektórzy, szczególnie humaniści potrafią studiować nawet 3 kierunki naraz. :)
obrydzien [ Pretorianin ]
tak czy siak.... psychologii zaocznej nie moge znalesc... wszedzie albo dziennie albo wieczorowo. Przynajmniej w Warszawie, bo to miasto mnie najbardziej interesuje.
slowik [ NightInGale ]
Vader===>a o tym nie wiedzialem :P
frer===>humanisci maja malo tych zajec wiec mozna i 3 ciagnac :)
obrydzien===>mala ilosc zajec to na temat studiow humanistycznych 4 godz to na temat psychologii na uw :)
wiec wieczorowo przesiedziec ta 1 godzinke wykladow/cwiczen nie jest chyba ciezko ;)
frer [ God of Death ]
4 godz to na temat psychologii na uw
Ciekawe ile można się nauczyć przez tyle czasu. Nic dziwnego, że mamy takich marnych psychologów, jeśli tyle czasu poświęcają na zajęcia.
W przypadku przyszłych inżynierów to i 20-30 h tygodniowo to czasem za mało żeby ich czegoś konkretnego nauczyć.

slowik [ NightInGale ]
20-30h tygodniowo to dosc niewiele ja mialem srednio w okolicach 40h tj 20 'blokow' po 2x 45 min przy czym jest cala masa cwiczen i laborek a wykladow nie widac ;)
no niestety na studiach trzeba sie samemu uczyc ;)