Gandalf. [ Generaďż˝ ]
W poszukiwaniu instrumentalnego klimatu.
Szukam... sam nie wiem jak to dobrze określić. Chodzi o wolne, spokojne, instrumentalne kawałki, ale takie z których klimat wylewa się litrami. Mam na myśli takie bardziej jazzowe klimaty - bardzo podoba mi się połączenie trąbki/saksofonu i pianina, ciekawszą gitarką w tle też nie pogardzę, ale to nie wymóg, bo np. taka oryginalna wersja "Moments in Love" Art of Noise nie ma niczego z tych trzech, a zabija mnie za każdym razem:
Prosiłbym o podanie konkretnych utworów, a nie samych wykonawców, bo przekopywanie się przez kilku/kilkunastualbumową dyskografię w poszukiwaniu tego 'czegoś' wymaga dość sporo cierpliwości i czasu.
Odpada Vangelis, Miles Davis, Earl Klugh i Angelo Badalamenti, bo znam ich twórczość aż zbyt dobrze.
Rzucę paroma kawałkami w dokładnie tym stylu. Powinny dobrze nakreślić to, czego oczekuję.
Angelo Badalamenti - Dance Of The Dream Man
Angelo Badalamenti - Theme from Twin Peaks - Fire Walk With Me
Miles Davis - Time After Time (tu akurat GENIALNY występ na żywo)
Harold Faltermeyer - The Night Time Is The Right Time
Harold Faltermeyer - Jack Orlando Main Theme
Z góry dziękuję, sprawdzę każdą propozycję.
Orl@ndo [ Blade Runner ]
A to znamy?
Dave Stewart & Candy Dulfer - Lily Was Here

Gandalf. [ Generaďż˝ ]
Znamy, znamy, jak najbardziej. Geniusz.
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
Polecam Manu Katche i jego płytę "Neighbourhood", taki przyjemny smooth jazz. Dobrym wyborem będzie także Herbie Hancock (właściwie to wszystko).
Gruby Misiek [ Pretorianin ]
Schiller - Herzschlag, jak dla mnie bardzoo klimatyczne, choć nie jestem pewien czy o coś takiego chodziło (ale jakaś gitara jest)
J0lo [ Legendarny Culé ]
może coś takiego? Tord Gustavsen Trio
może nawet niekoniecznie ten kawałek (niewiele ich na youtube) ale płyta Changing Places spełnia Twoje wymagania - spokojne i klimatyczne.
Gandalf. [ Generaďż˝ ]
niesfiec --> tak się dobrze składa, że "kolega" ma tę płytkę i za jakąś godzinkę powinien mi ją podrzucić. ;) A Herbiego coś mi się o uszy obiło, nadrobię.
Gruby Misiek --> ciekawe, naprawdę. Jak najbardziej mi się podoba.
J0lo --> tak, tak, tak. :) Słyszę potencjał, postaram się zapoznać bliżej z tym albumem.
Gruby Misiek [ Pretorianin ]
Gandalf. -> w takim razie jeszcze bardzo fajny jest utwór Schiller - Wunschtraum
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
@Gandalf.
A pasuje ci abstrakcyjny, instrumentalny hip-hop/trip-hop z dużą ilością jazzowych sampli?.
Gandalf. [ Generaďż˝ ]
niesfiec --> lubię spokojny jazz, ale tak naprawdę nie mam o nim większego pojęcia. Hip hop znam od dzieciaka. Myślę, że połączenie tych dwóch gatunków jest interesujące. Jestem otwarty na wiele rodzajów muzyki, zawsze znajdę coś, co mi się spodoba.
Podaj jakieś przykładowe utwory, z chęcią posłucham, być może odkryję coś nowego.
Aen [ MatiZ ]
Zaplątał się tu wokal, ale klimat jest :
Porcupine Tree - Buying New Soul:
Riverside - Stuck Between:
koziolekl [ Generaďż˝ ]
Gandalf, tak offtopując trochę, co polecisz Milesa Davisa?

Sethan [ Mapex VX Fusion ]
Gandalf, zacny wątek :) A możesz coś polecic z własnej dyskografii w tych klimatach które podałeś w linkach?? Oblookałem Moments in love i słucham tego już chyba 10 raz, fenomenalne! Byłbym wdzięczny jakbyś zarzucił jakimiś propozycjami.
Co do jazzu to odpada, H. Hancok, M. Davies i inni tuzi sa mi nad wyraz znani, mój stary mnie katuje jazzem od kiedy żyje także skupmy się na szeroko pojętym "chill outcie" :D

Backside [ Generaďż˝ ]
Gandalf ---> poczytaj trochę i możesz od razu śc****nąć ;)
Polecam zwłaszcza pierwsze - po pierwszym, imo kiepskim kawałku zaczyna się już odjazd.
edit
Aha, na dole znajdziesz jeszcze genialne Maiden Voyage Herbiego Hancocka - też to sprawdź.
A znajomością tego Davisa tak się chwalisz... a znasz Big Fun i Get Up With It :)?
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
Ok, to spróbujmy:
- Dj Cam - "Mad Blunted Jazz", "Fillet Of Soul by Tassel & Naturel". "Substances"
- Dj Shadow - "Endtroducing"
- Herbaliser - "Very Mercanery", "Blow Your Headphones", "Take London".
- Dj Krush - "Meiso", "Milight", "Jaku", "The Message at the Depth".
- Massive Attack - "Mezzanine"
To tyle na "start". Jedna uwaga: 3/4 z tych płyt to dość mroczne klimaty (ale cały czas oscylujące wokół hip-hopu/"nowych brzmień").
"Luźne" kawałki:
Dj Krush:
- Kemuri - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7597376&N=1
- Final Home -
- Still Island -
Dj Cam:
- Summer In Paris -
- Dieu Reconnaitra Les Siens -
Dj Shadow:
- Six Days -
Herbaliser:
- Wall Crawling Giant Insect Breaks -
- Goldrush -
- A mother (For Your Mind) -
- The Missing Suitcase -
Massive Attack:
- Teardrop -
Trochę z innej bajki (dżezowej bajki:-)):
Manu Katche - Number One -
Herbie Hancock - Cantelope Island -
Tomasz Stańko:
A tak w ogóle to może zainteresuje cię ten wątek:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6266936&N=1
Całe mnóstwo czilałtu tam jest:-).
Gandalf. [ Generaďż˝ ]
Aen --> mniam. :) Wokal nie przekreśla tych utworów, pasuje idealnie.
koziolekl --> zgaduję, że odpowiedź "wszystko" cię nie zadowoli? ;) Ciężko tak na szybko rozeznać się w tak ogromnej dyskografii. Myślę, że są na tym forum osoby, które bardziej by ci pomogły, bo ze mnie żaden ekspert (po prostu był długi okres, gdy wieczorami grał non-stop), ale jeśli już... Miles ma sporo szybkich utworów, które jakoś nigdy mnie nie przyciągały, ale oprócz tego można znaleźć prawdziwe perły. Jeśli wcześniej nie miałeś styczności, na pierwszy raz zapoznaj się z albumem "Kind of Blue". Zobacz też na youtube właśnie Time After Time, Summertime czy Human Nature. Jakby cię wciągnęło i chciałbyś poznać Milesa bliżej to wujek T. ma całą dyskografię, wystarczy go zapytać.
Sethan --> jest parę wersji Moments in Love, każda pozwala odkryć ten utwór na nowo, poszperaj na youtube. Sam byłem w siódmym niebie, jak trafiłem na ten kawałek pierwszy raz. W ogóle sam stawiam pierwsze poważniejsze kroki w takiej muzyce, nie mam zbyt wielu takich kozackich numerów (m.in. dlatego powstał ten wątek), ale zobacz np:
Earl Klugh - Doin' It albo Living Inside Your Love
Kool And The Gang - Summer Madness, Winter Sadness
Joe Sample - In All My Wildest Dreams
Backside --> uch, widzę sporo materiału. Poczytam, posłucham, popytam... :)
a znasz Big Fun i Get Up With It :)?
Niestety nie miałem okazji poznać tej płytki, ale całe życie przede mną. :P
niesfiec --> właśnie dałeś mi zajęcie na parę nadchodzących tygodni. :) Biorę się za chociażby szczątkowe przesłuchanie i wyłapanie ciekawszych brzmień.

Gandalf. [ Generaďż˝ ]
Właśnie stwierdziłem, że zakopałem się po uszy w muzyce, bo zlądowała u mnie też dyskografia Mike'a Oldfielda i parę losowych tracków bardzo mi się podoba. Nie wiem, kiedy to wszystko ogarnę...

Backside [ Generaďż˝ ]
Backside ---> pytaj, ściągaj, słuchaj ;).
Te linki, które wysłałem jakoś koślawo wyszły - chodzi tylko o dwie płyty "Cosmic Funk" oraz "Mizrab", ale oczywiście wszystko jest do dyspozycji ;).
Co do Milesa.
Generalnie ludzi znają jego okres z końcówki lat '50, gdy nagrał słynne "Kind of Blue", albo ten ostatni czyli 1981-91, kiedy z jednej strony było trochę jazzrocka, ale z drugiej wkradło się coś takiego jak "jazz-pop".
W międzyczasie był, imo najlepszy (i na pewno najbardziej kreatywny), okres '69-'75. Rozpoczął się od nagrania legendarnej, i nie kryjmy tego, trudnej, awangardowej płyty Bitches Brew, a potem zaczęła się fala eksperymentów z jazzem, jazzrockiem, jazzfunkiem etc etc
Big Fun to drugi album studyjny z tego awangardowego okresu, na której znalazły się 20-30 minutowe sesje, na których grało od jakichś 7 doi 15? muzyków, a muzyka leje się jak miód :). Niestety nie każdy to kupi od razu, ja też na początku miałem problemy z oswojeniem się i dopiero po wielu miesiącach jakoś mi się spodobało.
Get Up WIth It to z kolei bardziej elektryczna kompilacja z okresu 1972-74. Nie musisz nawet ściągać całej, znajdź dwa kawałki - "He Loved Him Madly" oraz "Maiysha" (koniecznie z tego albumu, nie innego). Łącznie trwają ok 45 minut i płyną jak w bajce.
Jak jesteś odważny to włączaj :)
Popielny [ Grand ]
Nie wiem, czy to masz Harolda Faltermeyer
Na płycie z soundtrackiem chyba nie było
Aen [ MatiZ ]
Gandalf - Cieszę się. Polecam oba te zespoły (chyba moje ulubione). Check this out:
Opeth - Benighted:
Andy Mckee - Rylynn
Odbiega od propozycji innych, ale prosiłeś o klimat, a widzę z postów, żeś w miarę wszechstronny.
Sethan [ Mapex VX Fusion ]
To może ja coś skrobnę:
Me, Myself & I - niestety na youtube nic nie znalazłem ale na stronie jest trochę muzy do wysłuchania. Polecam utwór do Wiedźmina - Sou-au.
Liholesie - po raz kolejny na youtube nic nie znalazłem, trudno określić mi rodzaj muzyki jaki tworzą ale wprawia mnie w niesamowity i "mistyczny" klimat. Polecam utwór "Gibel'noe Ocharovanie Bolotnih Ogney".
Gandalf --> tak, obsłuchałem kilka wersji, nawet Drum n Bass nie była taka zła :) Co do tych propozycji które podałes Ty i inni, na pewno lookne!
EDZIO: Gandalf - jeżeli chodzi o Mike Oldfielda to polecam zdecydowanie "Tubular Bells" ale przede wszystkim "Ommadawn"
Aen -zapodałeś Opeth, płyta "Damnation" równiez gniecie nery jeżeli chodzi o takie klimaty

Popielny [ Grand ]
Od niedawna słucham też płyty Enya- The best of Enya on Piano - naprawdę polecam! Cała płyta dobra
Polecam też to Michael Kamen - Austria (Instrumental)
Main Theme
Jeszcze coś takiego: Side Liner - Morning Dewdrops
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
Acha, skoro już przy hmm... "czilałcie" jesteśmy to polecam jeszcze następujące płytki:
- 9 Lazy 9: "Paradise Blown", "Electric Lazyland".
- Aphex Twin: "Selected Ambient Works" (to są jak nazwa wskazuje - ambienty).
- Dj Food: "Refried Food".
- Dj Muggs: "Dust"
- Mr Scruff: "Keep It Unreal"
Próbki dźwiękowo - wizualne:-) :
9 Lazy 9:
-The Herb -
- Electric Lazyland -
Aphex Twin:
-
Dj Muggs:
- Gone For Good (ft. Everlast) - (kawałek mylący bo z wokalem)
Mr Scruff:
- Get A Move On -

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
A, konkretny utwór ma być?

Backside [ Generaďż˝ ]
Taa, wystarczę trzy litery, żeby rozpoznać konesera - coś mam z Tobą za dużo wspólnych poglądów Hajle ;).
Mi z ECMu najbardziej podchodzi Garbarek, ale musiałem do niego dorosnąć. Chyba jednak bardziej od niego lubię wyśmienitego gitarzystą (nagrali wspólnie kilka płyt) imieniem Bill Connors, autor wspaniałego albumu "Of Mist and Melting".
Polecam też Ralpha Townera i jego "wodne" klimaty.
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
Aaa, zapomniałem O Thievery Corporation!. Cała dyskografia koniecznie do sprawdzenia (ze szczególnym uwzględnieniem "The Mirror Conspiracy")!:
-Lebanse Blonde
- Richest man in Babylon
-Shadows Of Ourselves
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Backside--->
Ja bym przede wszystkim docenił polskie akcenty z ostatnich lat, czyli trzy płyty Stańki w ECMie + Simple Acoustic Trio/ Marcin Wasilewski Trio. Cud, miód i orzeszki.
Garbarek to się samo przez się rozumie, co do dorastania, to ciężko powiedzieć, bo on ma przecież bardzo różne płyty, od trudniejszych, po naprawdę przystępne, dość wspomnieć jedną z jego ostatnich płyt, czyli "In praise of dreams" :)
Backside [ Generaďż˝ ]
Stańko niestety do mnie nie trafia albo po prostu mało go slyszałem ;). Byłem tylko na jego koncercie rok temu, podobno miał być uczczeniem rocznicy Powstania? W każdym razie ani nie pasowało do okoliczności 1 sierpnia, ani też mnie nie porwało estetycznie.
Garbarka na razie sluchałem tylko z lat '70. Jestem generalnie z trochę bardziej elektrycznej i czarnej planety, więc ECM jest mi stosunkowo mało znany, ale przyszedł i czas na niego ;)
Skorzystam z okazji i polecę bardzo mało znany, rzadki album pewnego niemieckiego wibrafonisty.
Przez grzeczność nie wkleję tu linka ;), zapraszam na moje last fm do shoutboxa po prawej - tylko zamiast [spam] trzeba wstukać rapidshare.com
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
@Backside
Ja też nie znam Stańko, bo... mam tylko dwie jego płyty. Jedna to spokojniutka "Suspended Night" , a druga to nieco "koszerna" "From The Green Hill". Obie sobie cenię, (choć znawcą jazzu nie jestem).
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Backside-->
OK, zapoznam się.
Co do Stańki, to mam album w tematyce Powstania i faktycznie nie powala, spróbuj Lontano lepiej.
A Stańko nie każdemu musi podejść, ale warto wiedzieć, że polska ziemia wydała jednego z największych gigantów jazzu naszych czasów :) IMO ;P

Gandalf. [ Generaďż˝ ]
Wtrącę się tylko na moment. :>
Sprawdzam właśnie pierwszą propozycję niesfiec'a - Manu Katche "Neighbourhood", jestem w połowie - na 'February Sun' i już kocham ten album. Nawet nie wiesz, jak bardzo mi się przyda. :)))
Kojarzysz coś więcej właśnie w tym stylu?
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
"Nawet nie wiesz, jak bardzo mi się przyda. :)))"
Domyślam się;-).
Hajle Selasje dobrze prawi, err... "pikczuruje":-).
No cóż, jak "Neighbourhood" ci się spodobało to "Playground" też powinno:-). Jeżeli lubisz "funkujące jazdy" to spróbuj "Headhunters" i "Manchild" H. Hancocka ("Suspended Night" Stańko też nie zawadzi).

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Ja na przykład Neighbourhood bardzo lubię, a Playground trochę mnie nużyło :)
W ogóle jeśli podoba Ci się Neighbourhood, to mimo różnic stawiam piątaka, że spodoba Ci się też coś bardziej żywego:
(dzień bez EST dniem straconym)
nie wolno nam też zapominać o świeżutkim albumie "Gently Disturbed" pewnego zacnego Żyda: