GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Muzyka Poważna

25.09.2002
15:15
smile
[1]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

Muzyka Poważna

Witam serdecznie :). Chciałbym poinformować że niniejszy wątek został założony z myślą o "fanach" muzyki poważnej - sam jestem jednym z nich ale dopiero od niedawna i chcialbym podyskutowac z innymi ludzmi na temat tej muzyki, wymienic sie pogladami i polecic sobie nawzajem kilka ciekawych utworow :).

25.09.2002
15:37
[2]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

no no no widze ze rzesze ludzi sie tutaj zebraly ;) ...

25.09.2002
15:43
smile
[3]

gereg [ zajebisty stopień ]

czy chodzi Ci o death metal? ;-)

25.09.2002
15:51
[4]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Na nadmiar dyskutantów to Twój wątek nie cierpi :-) Muzyka klasyczna jest fajna - tylko otoczenie do bani. Nie chodzę na żadne koncerty bo nie cierpię "ładnie" się ubierać. Natomiast zobacz jakie sukcesy odniosło łączenie muzyki rock'owej z klasyczną. Najśmieszniejsze że to, co uważamy za muzykę poważną w swoich czasach pewnie było odpowiednikiem np Ich Troje :-) A swoją drogą , zupełnym przypadkiem uczestniczyłem (jako widz/słuchacz) w koncercie muzyki poważnej ale w plenerze (renesansowy zamek), w nocy z efektami świetlnymi. Kupa młodych i starszych, na luzie, browarki, winiuszka - super.

25.09.2002
15:59
[5]

Earina [ Konsul ]

Powinieneś napisać nieco więcej. Muzyka klasyczna to dość pojemny termin, jest niesamowicie zróżnicowana i myslę, że każdy nawet największy sceptyk mógłby znaleźć w niej coś dla siebie, gdyby tylko zechciał poszukać. Ja odprężam się przy Requiem Mozarta, kiedy mam fatalny nastrój puszczam Bacha, sprzątam słuchając Carmen, do zasypiania nieźle służą mi Cztery Pory Roku Vivaldiego, Chopina toleruję wyłącznie na koncertach w plenerze. Mam też kilka ukochanych kawałków, których nie udało mi się jak dotąd zidentyfikować :))) PS. "normalnej" muzyki też słucham :)))

25.09.2002
16:02
[6]

gereg [ zajebisty stopień ]

ja z muzyki klasycznej preferuje glownie barok. zwlaszcza vivaldiego.

25.09.2002
16:23
smile
[7]

Valencis [ Transmuter ]

A ja sądziłem, że muzyka poważna to temat, który już dawno przestał być na tyle egzotyczny, żeby w nim gustować i jest uważany za domenę nudziarzy... ale dla tych osób, które chcą się ze mną razem ponudzić, mogę napisać kilka zdań na temat moich typów w klasyce - z góry mówię, że nigdy nie miałem styczności z teorią muzyki i niektórzy mogą na mnie grzmieć z powodu różnych nieścisłości. Trudno, może sam się czegoś nowego nauczę, chociaż mój entuzjazm do klasyki już mocno pokrył się kurzem (... dobra, innymi słowy mam nadzieję, że ten wątek nie został napisany po to, żeby ponaśmiewać się z tych, którzy lubią posłuchać poważnej, a wcale się na niej nie znają). Raczej nie słucham klasyki ot tak sobie, bo to dosyć wymagające... trzeba się wsłuchać w mozolnie powtarzany przez pół godziny motyw nagrany tak cicho, że głośność musi być na full, żeby potem urwać sobie głowę, gdy głośnik wybuchnie kilkusekundowym taktem na koniec... ale te głośniejsze kawałki starannie ukryte w długaśnych symfoniach to jest właśnie to, co lubię najbardziej w klasyce. Mój typ w tej kwestii to D. Szostakowicz (znam symfonie nr 4, 7 i 11, z czego nr 4 moim zdaniem najlepsza). A druga rzecz, która niezwykle mnie ujęła to M. Ravel - jego mało znane kawałki, faktycznie nie są zbyt godne uwagi, ale na typowej składance można znaleźć naprawdę fajne rzeczy - przede wszystkim uwielbiam "Pavane pour une infante defunte" ("Pawana na śmierć infantki", jak kto woli - koniecznie na skrzypce i fortepian) oraz trzeci moment pierwszego koncertu fortepianowego.

25.09.2002
16:57
smile
[8]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

No cóż ja uwielbiam Cztery pory roku Vivaldiego - idealnie mnie odprężają, najlepiej podoba mi się Zima, słucham jeszcze Mozarta mianowicie Requiem jest wypasione do bólu - ale i tak mnie lepiej przypadła do gustu wersja Verdiego. Potem jest jeszcze Grieg - nie wiem chyba tak to się pisze nevermind ma napewno na imie Edvard i zrobił muze do Pierścienia Nibelungów bodajże a utwór nosi tytuł W grocie Króla Gór, potem mało oryginalnie bo podoba mi się jeszcze 5 symfonia Bethovena, za to nienawidze ody do radości :P, preferuje jeszcze Wagnera ale tylko czasami i to tylko Faust jeśli mam być szczery, aha no i bylbym zapomniał uwielbiam hmm Marsz Tryiumfalny ?? albo Turecki już nie pamiętam, ale napewno wykorzystany do reklamy Egiptu ;)

25.09.2002
17:17
[9]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

heh i to by bylo pewnie na tyle - wątek zdechł ... :(

25.09.2002
17:28
[10]

Valencis [ Transmuter ]

.:[ Tomash ]:. --> 1."Cztery Pory Roku" - "Lato", presto - "Zimy" jakoś nie kojarzę, więc pewnie nie zbyt mi przypadła do gustu. :) 2."Requiem" Mozarta - nie mam w domu i z tego co pamiętam, jak kiedyś słuchałem, nie zachwyciło mnie szczególnie, ale generalnie rzecz biorąc to i tak go nie pamiętam. Poszukam w Win MX-ie, może trafi się jakiś dobry kawałek, to zmienię zdanie. Ze wszystkich Requiem mogę się jedynie pochwalić znajomością "Niemieckiego Requiem" Brahmsa. 3. Grieg - dobrze napisałeś, ale "Pierścień Nibelunga", jeśli się nie mylę, to Wagner coś takiego napisał. Utworu nie znam. A "W grocie Króla Gór" z Peer Gynta - skłamałbym mówiąc, że nie kojarzę, i że nie lubię, ale z całego dramatu wolę motyw Solwejgi (też jest w suitach). 4. V Symfonia Beethovena - mam uraz do Beethevona, trochę na tej zasadzie co do mistrzów przywołań w BG, stronię od tego, co jest takie przereklamowane. Z całej symfonii kojarzę tylko ten sławny początek. :) A za "Odą do radości" też nie przepadam, swego czasu miałem podejrzenie, że Beethoven jest autorem takiego mocnego chóralnego kawałka, co go czasem puszczają w filmach, reklamach itp. Ci co znają "O Fortuna!" Orffa powinni wiedzieć o czym mówię - w każdym razie niemal wszystkie podejrzane pliki zassane z Win MX-a i śp. Audiogalaxy okazały się właśnie finałem symfonii IX. :) 5. Wagner kojarzy mi się tylko z "Cwałowaniem Walkirii". Nie lubię opery, w czasach większego entuzjazmu obejrzałem kilka oper w telewizji i tylko Musorgski (m. in. "Chowańszczyzna", sorry, jak przekręciłem tytuł, ale to jedyny, który sobie przypominam) był na tyle dźwiękowo ciekawy, że nie zasnąłem. 6. O "Fauście" powiedz coś więcej - może to wyjąłem z kontekstu, ale nie kojarzę utworu z żadnym autorem... 7. "Marsz tryumfalny" - Z "Aidy"? Może być, byle bez chóru. A Turecki to chyba Beethovena, ale nie wiem z jakiego dzieła (a może z żadnego?). ps. Gdyby miał zdechnąć, to wolałbym, żeby to nie mój post był ostatni. :)))

25.09.2002
17:33
[11]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

Faust - Wagner napewno go napisał powiedz co więcej chcesz o nim wiedziec to Ci powiem :)

25.09.2002
17:39
[12]

Valencis [ Transmuter ]

Czy jest w nim jakiś bardzo znany fragment? Bo jeśli nie, to mogę go fatycznie nie znać. Dawno temu miałem całą składankę Wagnera, ale że nie pasowała do moich upodobań to znalazłem na nią nowego nabywcę. :)

25.09.2002
17:41
[13]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

nie nie wyróżnia sie niczym szczegolnym - nie byl wykorzystywany w reklamach i rzadko go graja tak wiec - pewnie go nieznasz

25.09.2002
17:46
[14]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

a tak na marginesie to O Fortuna to też mi sie podoba

25.09.2002
22:23
[15]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Smetana - Mein Vaterland, Die Moldau Grieg - super, pierwsza wersja jaką słuchałem to byli Elektrycy :-) Musorgski - Obrazki z wystawy - zresztą też wcześniej znałem z wykonania Emersonów Albinoni - Adagio Sibelius - Finlandia Opery nie lubię - tzn muza jest ok ale śpiewu operowego nie lubię. Generalnie wolę Tangerine Dream, Wakemana , kamande Pinka Floyda ech długo by wymieniać ... ale klasycznej też lubię czasami najczęściej jw Odę lubię ale Unii nie

25.09.2002
22:53
smile
[16]

chrzaszcz [ Pretorianin ]

Muzyka poważna? Co ty, nie poważny jesteś? Posłuchaj najlepiej coś Mozarta, jakąś jego bzdurke, chociażby nieśmiertelny jego evergreen "Eine kleine nachtmusik".... to ma być poważne? Jesli tak, to jak określić smuty produkowane przez chociażby Floydów? Heh, chcialem powidziec przez to ze wole określenie 'klasyczna', bo 'poważna' brzmi nie poważnie. Valencis -> turecki to Mozarta. Ja polecam to, co ostatnio dostałem w swoje łapy: Vivaldiego "Stabat Mater" - jedno chyba z najpiękniejszych, mam w wykonaniu Fabio Bondiego z jego Europa Galante i to jest po prostu niesamowite. Barok jest rzeczywiście nieśmiertelny. Zaraz zatym Koncerty fortepianowe Bacha pod dyrekcją Nevilla Marinera. Na fortepianie gra Głazunov. Pierwsze slysze o tym pianiście, ale jestem zauroczony - przepiękne. Trąca czasem ledwie klawisze instrumentu a poezji w tym co niemiara. Cudeńko. Podobnie chyba jak z drugą częścią koncertu fortepianowego G-dur Ravela: siedzisz i słuchasz urzeczony, nieruchomo, by nie uronić choć jednej nutki. No i na koniec Paweł Szymański. Polski kompozytor, tworzący obecnie. Jego "Lux Aeterna" i "Partita IV" są po prostu genialne. Ciężko jego nagrania dostać, ale opłacało sie po sieci pobuszować, eeeech. Ach i jeszcze Trent Reznor ze swoim niezlym "The Perfect Drug". Zgrabne.

25.09.2002
23:16
smile
[17]

PODmanka [ Pretorianin ]

el f ----------> "obrazki z wystawy" są super..... a jeśli chodzi o Vivaldiego to gram teraz na kameralnej "jesien".......ale partie altówek =]

25.09.2002
23:16
[18]

maYkel [ Pretorianin ]

chrzaszcz - > eee? Trent Reznor i muzyka powazna?? mozesz mi to z laski swojej wytlumaczyc? :)

25.09.2002
23:32
[19]

Valencis [ Transmuter ]

el f --> Nie wiem dlaczego to "Finlandia" jest dewizą Sibeliusa, ale ja za nią nie przepadam - symfonie są ciekawsze i lepiej prezentują typ tego kompozytora, ale moim zdaniem najlepsze jego dzieło to "Oriental Procession" z "Belshazzar's Feast". chrzaszcz --> Też się zastanawiam jakie określenie jest lepsze, ale nie ma ideału - kto myśli o tym co my, gdy słyszy słowo "klasyka"? :) Na wykonawcach się znam umiarkowanie, ale Głazunow - jest taki rosyjski twórca, mam kasetę 'Czajkowski/Głazunow' - a z Głazunowa jest tam balet "Pory Roku". Albo się okaże, że jestem jakiś niedzisiejszy, bo ten dawno nie żyje i to niemożliwe, że to ten sam. :) No i widzę, że Ravel ma się tu bardzo dobrze - mówimy o tym samym utworze, ale ja zwróciłem uwagę na finał, a Ty na allegretto - znam ten koncert prawie na pamięć, w drugiej części w tle pojawia się jakby bzyk przewodów wysokiego napięcia, bardzo klimatyczne. ps. Ale się poślizgnąłem na tym "Marszu Tureckim"! :) Dzięki za sprostowanie.

25.09.2002
23:36
smile
[20]

Valencis [ Transmuter ]

A... "Obrazki z Wystawy", też lubię. "Promenada" mnie już nuży swoją wszechobecnością, ale "Stary zamek" i "Bydło" nadal chętnie słucham.

25.09.2002
23:51
[21]

chrzaszcz [ Pretorianin ]

Valencis -> ha! Tu ja sie zapędziłem zanadto! Ten pianista to Andrei Gawriłov. A Głazunow to rosyjski kompozytor, gdzies mam cd-ka z jego muzyką, napisał całkiem zgrabny koncert skrzypcowy... ale leży, kurzy się i czeka na łaskawsze czasy. W każdym razie, to wszystko z pośpiechu. A co do Ravela, to jego muzyka jest niesamowita. I "Pawana ..." i jego koncert fortepianowy, a "La Valse"? - cóż za przewrotność! Gorąco polecam Arvo Parta, współczesny kompozytor estoński, klimaty nieco tzw. dołujące, ale pisze muzykę przepiękną. Strawną dla przeciętnego odbiorcy. maYkel -> Trent jest bardzo poważny. A do tego nie jest powierzchowny. Wystarczy?

26.09.2002
00:02
[22]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Valencis Nie pisałem "dewiz" (choc chętnie bym jakieś otrzymał) - pisałem co lubię. Specem od klasyki nie jestem a nie chcę sięgać do encyklopedii i wypisywać tytuły których nie znam. Dla jasności - te powyżej spisałem z płyt które słucham od czasu do czasu. Dzięki za Twoje typy - jak znajdę gdzieś to przesłucham.

26.09.2002
00:11
smile
[23]

Mac [ Sentinel of VARN ]

W gruncie rzeczy John Williams to kompozytor muzyki poważnej. Wobec tego mogę się chyba uznać za jej fana:)

26.09.2002
00:20
[24]

Vader [ Senator ]

Basil Poledorius John Williams Vivaldi - 4 pory roku rulez

26.09.2002
00:22
[25]

Vader [ Senator ]

Basil Poledorius John Williams Vivaldi - 4 pory roku rulez

26.09.2002
00:26
smile
[26]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Teraz to orkiestry symfoniczne grają Beatlesów - czyli też poważna muza

26.09.2002
00:36
[27]

Valencis [ Transmuter ]

chrzaszcz --> No to wszystko jasne... czy powiedziałem 'jasne'? Przecież ja nie znam żadnego Gawriłova! :) A tak przy okazji - "La valse", w obliczu koncertu i pawany nie cenię tego tytułu zbyt wysoko, ale może nie znam całości... ściągnąłem z netu, to było dawno, więc nawet nie pamiętam już skąd, kawałek około 10 minut (nie sprawdzę, bo gdzieś się zapodział), ale nie wiem czy to wszystko. el f --> Och, ale ja wcale nie miałem zamiaru niczego takiego dociekać! Chciałem tylko napisać kilka słów o twórcy, którego też lubię. Myślisz, że ja taki znawca jestem, czy co? Jeśli zrobiłem na Tobie takie wrażenie... to w sumie mam powód do dumy (), ale sorry, jeśli Cię uraziłem.

26.09.2002
00:47
[28]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Valencis Nie uraziłeś mnie - na wszelakij słuczaj przeczytałem jeszcze raz Twój post pod kątem ew urazy i niczego się nie dopatrzyłem :-) Jak byś znał moją wiedzę o klasycznej to byś chyba nie miał powodu dumy :-) Najgorsze jest to że czasami słucham np w radio, podoba mi się a nie wiem co to jest. Mam drewniany słuch, nie potrafię potem zanucić żeby mi ktoś powiedział tytuł. W głowie to słyszę a zanucić nie potrafię . A radio mam bez RDS :-(

26.09.2002
02:53
smile
[29]

Mysza [ ]

Valencis --> Nie żebym się czepiał, ale "Carmina Burana" (uwaga: liczba mnoga:) i "O Fortuna" to tematy jedynie przez Carla Orffa opracowane... a czy wie ktoś jaka całego tego zestawu (bez cudzysłowa, bo niczym innym To nie jest) jest genealogia... ?? :))) A jeśli o muzykę klasyczną chodzi, zgodzę się z każdym. kto będzię kompozytorów rosyjskicj na piedestale syawiał... jako jedyni bowiem potrafili połączyć w swojej muzyce (nawet w okresie romantyzmu) słowaińskiego ducha z obowiązującą modą... Wypijmy za Modesta, Sergiusza i... wielu bezimiennych...

26.09.2002
07:25
[30]

chrzaszcz [ Pretorianin ]

Mysza -> "Carmina Burana" to znaleziony w opactwie Benediktbeuren w Bawarii XIII wieczny zbior poezji waganckiej: urwipolciow, co kpili sobie ze wszystkiego, pijąc i weseląc sie z życia. Carl Orff na bazie szczatkowych melodii zachowanych dla niektórych utworów z tego zbioru opracował swoje monmentalne ( :) ) dzieło. Jak sie to czyta to mozna boki zrywać (vide "Spowiedź Archipoety" he he). Zresztą waganci i goliardzi to jaskrawy przykład na to że średniowiecze nie było takie ponure jak sie co poniektórym wydaje. A muza rosyjska? Cos w tym jest, zwłaszcza z niepowtarzalnym, łatwo rozpoznawalnym Prokofjevie...

26.09.2002
13:02
[31]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

no no czyzby wątek odżył ??

26.09.2002
13:42
smile
[32]

Valencis [ Transmuter ]

Mysza --> Gdzieś już o tym czytałem, ale dzięki za przypomnienie. A, że liczba mnoga... uczyli mnie tego na polskim. :) I dołączam się do wszystkich, którzy wychwalają rosyjskich twórców - dla mnie najlepsi to Szostakowicz, a z wcześniejszych - Czajkowski (symfonia VI zwłaszcza). .:[ Tomash ]:. --> Żebyś tego nie powiedział w złą godzinę... :)

26.09.2002
13:46
smile
[33]

[email protected] [ Pretorianin ]

NIE ma to jak "Marek & Wacek" muzyka poważna niepoważnie :0

26.09.2002
17:46
smile
[34]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Heh, dzięki Wam wielkie za ten temat!:) właśnie ściągnęłam sobie 3 pory roku- "Autumn"wciąż się ściąga;) i jestem zachwycona:D najbardziej Wiosną:))

26.09.2002
18:03
[35]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

tak proponuje Ci jeszcze Orffa - "O Fortuna" - jak lubisz chorki, albo Griega - "In the Hall of Mountain King" - to juz niekoniecznie z chorem, no i Carmen: Les Toreadors czy jakos tak...

26.09.2002
18:18
smile
[36]

Mysza [ ]

...z cyklu perełki: Addagio g-moll Albinioniego... gęsiej skórki można dostać... polecam... cudeńko...

26.09.2002
18:59
[37]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

Mysza - jakies namiary na mp3 tego jegomościa

26.09.2002
19:14
[38]

yosiaczek [ Generał ]

wczoraj miałam okazję uczestniczyć w koncercie muzyki klasycznej i bardzo mi się podobało. od dawna zresztą lubiłam muzykę klasyczną ale raczej te smutne utwory lub takie od których ciarki przechodza po plecach. mam swojego faworyta, którego czasem udaje mi się usłyszeć w jakichś fim\lmach czy gdzieś ale nie mam pojęcia co to jest :(

26.09.2002
22:02
[39]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yosiaczek Była taka zajawka filmu, akcja gdzieś w arktyce, śnieg, eskimosi, krew i muzyka orkiestra symfoniczna + chór - taki bardzo dynamiczny, porywający kawałek - jeśli to masz na myśli to też uważam że super i też nie wiem co to jest.

27.09.2002
21:55
smile
[40]

chrzaszcz [ Pretorianin ]

Kurtka na wacie! Moje parszywe miasto ma rewelacyjną orkiestrę kameralną! Nie wiem kto na to wpadl, ale ta moja zakichana dziura jest mecenasem! Dzis Aukso (bo tak sie ta nasza orkiestra nazywa) zagrała na Warszawskiej Jesieni m.in. Peteris Vasks'a 'Musica adventus' - na ten utwór zdążyłem wrócić z pracy. Kompozytor rzucil sie usciskac dyrygenta. No a grali cudnie. Motyla noga, w naszej dziurze ich koncerty są za free! Raz byli w moim kosciele (do którego zazwyczaj nie zaglądam) z przedziwnym repertuarem: jesli zaskoczone babcie miast mszy i księdza z zastępem ministrantów zobaczyły gramolących sie muzyków z instrumentami to wpadly w zachwyt, gdy mialy okazje posluchac nieco wesołego Paderewskiego, pogodnego Telemanna. No ale jak Aukso po tych dwóch utworach rzuciło im na uszy "Muzyke żałobną" Lutosławskiego to nieco wymiękły :) i wyraźnie zerkały w strone wyjść ewakuacyjnych. He he he. Widok przezacny. Konkluzja 1: nie ma to jak mecenat i mądre decyzje władz miasta Konkluzja 2: nie ma to jak muzyka na żywo w rewelacyjnym wykonaniu.

28.09.2002
10:44
smile
[41]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

chrzaszcz - no to jednym slowem mozna Ci tylko pozazdroscic

28.09.2002
11:49
smile
[42]

chrzaszcz [ Pretorianin ]

ta moja dziura to sie Tychy nazywa. No i już szykuje kolejną edycję międzynarodowego festiwalu gitarowego "Śląska Jesień Gitarowa". heh :)

28.09.2002
11:59
[43]

yosiaczek [ Generał ]

el f ---> nie kojażę tego filmu, ale to jeśt właśnie z chórem! magłabym zapisać ten utwór tak: tum tum tum tum! tum tum tum tum! tum tum tum tuuum tuuum tuuum tuuuuum! :)))

29.09.2002
01:19
[44]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yosiaczek Zanuciłem sobie w myślach w/g Twojego zapisu - to chyba jest to :-) A do swojej listy bym dopisał Czajkowskiego - 1812 , Suppe - Lekka kawaleria Jak mi się coś jeszcze usłyszy - odszukam wątek :-)

30.09.2002
20:11
smile
[45]

.:[ Tomash ]:. [ Centurion ]

o to wypasiscie mamy :) filharmonia bydgoska sie wyżarła bo w pazdzierniku beda dawac czajkowskiego i requiem mozarta na to ostatnie napewno pojde ale nie wiem czy isc na to pierwsze w sumie jeziro labedzie jest extra ale nie wiem czy bede mial czas ;)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.