langdon [ Konsul ]
Zmarl tworca LSD w wieku 102 lat
Jesli on bral to co stworzyl, Ja zaczne tez brac i pozyje 102 lata :)
Chudy The Barbarian [ Ancient Evil ]
Ale patrz na co zmarł. Pewnie bez tego jeszcze dłużej by se pożył.
ValkyreX [ Legend ]
To on jeszcze żył? o_O
Szkoda człowieka, ale i tak żył bardzo długo.
Prof. Lupin [ Generaďż˝ ]
Był to jeden z najsilniejszych leków w historii medycyny. Jeden gram wystarczył, by utrzymywać narkotyczny stan u 10-20 tysięcy ludzi przez 12 godzin.
EA_GAMES [ Pretorianin ]
Trzy dni po pierwszym eksperymencie z zażyciem LSD, Hofmann spróbował większej dawki. Rezultat określił jako "straszną podróż". "Substancja, z którą chciałem eksperymentować, wzięła mnie we władanie. Przepełniał mnie wszechogarniający strach, że zwariuję. Zostałem przeniesiony do innego świata, w inny czas"
- dobry był?
EA_GAMES [ Pretorianin ]
Poczytałem trochę o kwasie i muszę wyznać że ten drag to spełnienie marzeń w najgorszym znaczeniu tego słowa.
Jest napisane :
Osoba pod wpływem LSD jest bardzo podatna na każdy rodzaj sugestii, w szczególności autosugestię. Zarówno rodzaj halucynacji, jak i ich treść są uzależnione od nastawienia osoby zażywającej środek i od atmosfery, w której dochodzi do jego użycia.
i tu jest lipa niestety bo jeśli człowiek wyobrazi sobie coś naprawdę "innego" lub będzie w lipnym towarzystwie to będą to jego najgorsze 12 godzin w życiu. :(
sebastiusz [ Pretorianin ]
on sam żył tyle lat ale przez niego umarł już nie jeden przeżywając niewiele
Gandalf. [ Generaďż˝ ]
ale przez niego umarł już nie jeden
A to dopiero ciekawe. Kto, na co?
lazurek [ Konsul ]
<Rox> Dzisiaj w wieku 102 lat zmarł odkrywca LSD [*]
<Ryba> Macie dowód, na szkodliwość narkotyków- zabijają!
bash

wolkov [ |Drummer| ]
^
Słusznego wieku dożył twórca tej arcyciekawej substancji. R.I.P.

Kozi89 [ Legend ]
W sumie to niezła reklama dla produktu :)

ElvenArcher [ Katyń 1940 ]
Ale patrz na co zmarł. Pewnie bez tego jeszcze dłużej by se pożył.
LITOŚCI!
K4B4N0s [ Generaďż˝ ]
Wow. Ja to mam i bez LSD. Cholera, ciekawe co byloby po zazyciu... :P
ronn [ moralizator ]
wielki człowiek, zamierzam zapoznać się z jego wynalazkiem w najbliższej przyszłości

fifek9000 [ Generaďż˝ ]
niech spoczywa w spokoju

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]
ronn ----> Jak taki z ciebie psychonauta to moze od razu PCP ?

wolkov [ |Drummer| ]
Wynalazek zacny. W dobrym towarzystwie krzywdy nie zrobi, wręcz przeciwnie. Najlepiej jest w 3 osoby bo w większej ilości powstaje totalna burza mózgów i ktoś może niechcący poczuć się niechciany lub niezrozumiany i odlecieć w bad trip. Trójka zawsze się dogada. Generalnie "nie"polecam :-)(
Speed_ [ ... ]
Tylko niech nikt nie zaczyna dyskusji o LSD nie zażywając tego, bo informacje w sieci i w różnych artykułach o narkotykach są żenujące. Potem ludzie czytają to i wygłupiają sie w towarzystwie, opowiadając o swojej fazie przeczytanej w gazecie.
Pan P. [ Generaďż˝ ]
Kwas jest straszliwie chujową jazdą, nie wiem co ludzie w tym widzą. Miałem z draństwem do czynienia dwa razy i nigdy więcej nie mam zamiaru się do tego zbliżać.
Od siebie nie polecam.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Pan P >>> Wszystko zależy od "otoczenia".
LSD z racji swoich halucynacji i sugestywnym odbieraniu wszelkich bodźców przez osobę która go zażyła, może przerodzić się w zarówno szaleńczy trip, mogący skończyć się tragicznie (ale nie na skutek działania samej substancji), ale równie dobrze może być jednymi z najpiękniejszych chwil w życiu.
Tylko i wyłącznie strach przez LSD i nie rozumienie w pełni działania owego specyfiku, jest on zabroniony przez różne organizacje rządowe.
LSD, to nie narkotyk.
Nie uzależnia, nie powoduje negatywnych zmian psychicznych u osób go zażywających, nie zabija.
Od lat prowadzone są badania nad tą substancją i powoli ponownie jak w latach 40-50, organizacje psychiatryczne chcą wprowadzić środek ten do leczenia w psychiatrii.
Obecnie rząd Szwajcarii zamierza finansować dość spore badania w tym zakresie i raczej można być pewnym, ze środek zostanie w końcu ponownie wprowadzony do leczenia, między innymi schizofrenii.
Moim zdaniem, każdy choć raz w życiu powinien spróbować "kwasa" lecz tylko i wyłącznie w gronie osób zaufanych i które lubimy.
Osobiście miałem zarówno "bad trip", jak i "flashbacka", ale niesamowitych i pozytywnych chwil nie zapomnę do końca życia. :)
Jak już to pisałem w innym wątku wczoraj.
Niech Różowe Słonie w Żółtych Okrętach Podwodnych grają Jego duszy!
:)

Pan P. [ Generaďż˝ ]
meryphillia --> Wierzę. Mam znajomych, którzy bardzo sobie - dla odmiany - chwalą i nie żałują. Wątpię jednak bym miał dość odwagi i siły charakteru do trzeciego podejścia.
Wolę jednak ciut 'lżejsze' emocjonalnie używki. :-)

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Hah. Dzisiaj powiedzial m o tym kolega i jakos wiedzialem ze na GOLu pojawi ie o tym watek.
Szacunek dla tego pana. Hoffman dzieki Ci za wszystko.
Ps.
Ja podobnie jak ronn. czekam tylko jakos na czerwiec - lipiec

Yaca Killer [ Regent ]
roon, klesk --> polecam obcowanie z przyrodą. Trip agroturystyczny daje masę niezapomnianych przeżyć :)
blazerx [ ]
Nawet jakoś nie miałem okazji tego wypróbować, trzeba będzie zapoznać się.

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Yaca Killer --> Ja mam juz od paru miesiecy wszystko zaplanowane. Wprost nie moge sie doczekac :))
Mam zamiar wystartowac na srodku duzego pola... co bedzie dalej to juz zobaczymy :)
blazerx [ ]
Przez jaki czas utrzymuję się ten "efekt"?

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Z tego co czytalem/slyszalem od 3 do 7 godzin :) + w przyszlosci ewentualne fleszbeki :>
Duzo zalezy od tego jaki kartonik sobie zalatwisz.
czapi [ Konsul ]
[`] bo to co odkryl jest poprostu niesamowite;D zero porownania do alk/innych dragow...poprostu LSD to jest zupelnie inny sposob postrzegania swiata i RZECZYWISTOSCI przez te 12h... ]:->
blazerx* - z moich doswiadczen wynika ze zwykle kolo 10-12h - i w sumie nie wazne ile wezmiesz...od ilosci zalezy tylko intensywnosc doznan;P wiec badz pewien ze jak wezmiesz to nastepne 12h nie masz nic do roboty...praca/szkola/itp
sir klesk - naprawde mozesz sobie wszystko zaplanowac ale gdzies od 40 min. od zjedzenia przygotuj sie na 11h oderwania od rzeczywistosci i to wszystko co sobie zaplanowales mozesz sobie o d*** rozbic;> serio...i ludzie ktorzy wiedza o co chodzi zgodza sie tu ze mna;D
wolkov - tak jest...tez podzielam opcje 3 osoby na kwasie...przy wiekszej ilosci moze byc zbyt wielki chaos;P
co do tych co brali [Ja pierdziele...nie ogarniam...co sie dzieje..;> ] mam nadzieje ze ktos kuma;P

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
12h? Hmmm o grzybach tez mi mowili ze bedzie trzymalo okolo 7h a skrocilo sie to do 3h :P
no juz niedlugo zobaczymy!
Hm. Mam wrazenie, ze to zle miejsce do takich rozmow. Przeciez to nie hyperreal.. :P chociaz moim zdaniem przydalby sie na GOLu jakis seryjny watek w stylu neuro groove. :> ot co - tak dla entuzjastow astralnych podrozy!
[edit]
Wybaczcie ale jestem jeszcze w miare zrobiony... odczuwam nieodparta pokuse polozenia sie spac. Branoc.
Branoc xD

blazerx [ ]
Zrobiliście mi smaka.
Volk [ Legend ]
Watek raczej poleci bo jednak nie jest stosowny dla mlodszej czesci forum.
Zaciekawiliscie mnie z tym LSD. Wczesniej jakos sie nie interesowalem tematem a z tego co czytam to widze, ze warto :)
langdon [ Konsul ]
kiedys wszamalem kolko w kolku i rzczywiscie bylo piekne. Najpiekniejsze bylo to, ze patrzy sie cholernie optymistycznie an swiat i na to wszystko wokol a przy tym ma sie kontrole nad samym soba i jestsie swiadomym w 100% tego co sie robi. Niebezpieczne jest to, ze moze za bardzo sie spodobac - jak mi- i bedzie sie to czesciej bralo. Osobiscie bylem tego swiadomy, ze mi sie podoba i 2gi raz nie tknelem
Tylko nie wiem czy to zalicza sie do kwasu i czy jest to uzalezniajace
czapi [ Konsul ]
jako ze watek pewno poleci sir klesk zapraszam na gadu 1127960 bo jak cos to moge Ci duzo waznych rzeczy przekazac:P
langdon ty gadasz o kolkach a kolka a papier to ZUPELNA ROZNICA:>
volk oj warto warto;>
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
langdon >>> "kółko w kółku"?
Ke?
Chyba nie mówisz o XTC?
To zwyczajny narkotyk i odczucia po nim nie mają nic wspólnego z halucynacjami po LSD...
LSD nie uzależnia i często po tripe nie masz ochoty wyruszyć ponownie w podróż przez kolejnych kilka miesięcy.
Oczywiście można brać to nawet i codziennie, ale wtedy zwiększa się prawdopodobieństwo ze kolejna faza będzie już gorsza.
Zbytnie natężenie dawek może doprowadzić do "pierdolnika" w głowie na jakiś czas.
Siła doznań pod wpływem halucynacji jest tak duża, ze częstokroć nie mamy ochoty na ponowny trip, nie wcześniej jak po paru tygodniach.
Zresztą Ken Kasey zauważył to samo i po pierwszych eksperymentach z dość częstymi dawkami, później używał dość rzadziej.
Co do długości działania, to jest różnie, ale 12 godzin nie wydaje mi się realne przy standardowej dawce "ćwiartki" papieru.
Najdłuższe loty, jakie osobiście miałem to max 9 godzin, choć najmocniejszą dawka jednorazową jaką przyjąłem była "połówka", fakt że bardzo dobrego papieru.
W obecnych czasach istnieje tez duża szansa, że dostaniemy zwykły papier zamiast nasączonego, a zabawa w "kryształki" czy "kropelki" jest cholernie ryzykowna, bo często jest to nasączone dodatkowa chemią...
czapi [ Konsul ]
po gadce langdona doszedlem do takiego samego wniosku ... mowi o XTC
co do dlugosci tripa to ja swoje wnosze po papier/glowa ;> byly nas 3 osoby 3 papiery wiec 1 na leb;P
i 12h to taka laczna dlugosc tripa razem z tym co jest pozniej kiedy juz niby wszystko ok a tu nagle jeb...but od rzeczywistosci prosto w leb ;> znaczy aplikowalismy o 17 a o 5 rano i tak poszlismy "spac" majac caly czas swiadomosc ze jednak cos jeszcze sie dzieje i to ostro;>
mowa o cyklistkach^^:P
ale naprawde nastepne 2-3 dni uplytwaja na poskladaniu sie z powrotem...jednym slowem kwas rozpiernicza psychike i sklada ja zupelnie od nowa;>
oj a watek ala hyperreal by sie przydal:D
langdon [ Konsul ]
mery
Napisalem odczucia po kolku, wiec nie ma zadnych halucynacji itp. Jestes normalny tak jak teraz bys sie czul ale myslenie twoje jest zupelnie inne. Wszystk owydaje ci sie zupelnie i doslownie piekne.
Nie wiem do jakies rodziny to sie zalicza ale wiem, ze kolko lezy obok mitsubishi, jkais zolwikow, biedronek, itp. Jest tego w cholere, jak kiedys koleszka na necie mi pokazal ( pare setek nazw i chyba w zwiazku z tym - rodzajow). Jest to jakby tabletka. Bierze sie tego 1/4 na pierwszy raz.
Nie znam sie na tego typu uzywkach i nie wiem co do jakiej grupy sie zalicza
czapi [ Konsul ]
langdon kolko a LSD to cos zuuuuuuuuuuuuuuupelnie innego tego nie ma co ze soba nawet porownywac.. to co ty wymieniasz to poprostu rodzaje kolek...a "papier" to jest cos zupelnie innego...wyzsza szkola jazdy:P
NFSV fan [ Konsul ]
Potem ludzie czytają to i wygłupiają sie w towarzystwie, opowiadając o swojej fazie przeczytanej w gazecie.
Wygłupić się nieznajomością "tematu" w towarzystwie szprycującym się psychodelikami - rzeczywiście straaaaszny obciach ;/
Ani chybi samemu trzeba wziąć i jeszcze okazuje się że warto (sic!!) - sorry, ale czytając ten wątek mam wątpliwości czy to ja odbiegam od "normy" czy tu są sami "normalni inaczej".....
blazerx [ ]
Jakiej normy?
9-17 praca, czytanie wyborczej, spanie, kosciol
?
czapi [ Konsul ]
no i teraz majowka...wiesz to innaczej:P
Potem ludzie czytają to i wygłupiają sie w towarzystwie, opowiadając o swojej fazie przeczytanej w gazecie.
Wygłupić się nieznajomością "tematu" w towarzystwie szprycującym się psychodelikami - rzeczywiście straaaaszny obciach ;/
i tu jest wlasnie ta sprawa ze przy reszcie rzeczy(dragi/alk/itp*)mozna sciemniac do woli i leciec na materiale przeczytanym na jednej czy dwoch stronkach ale przy substancji o ktorej jest ten temat odrazu to widac i poprostu nie da sie opowiadac "co to sie nie robilo jak sie to bylo..." :>
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
langdon >>> Ale ty mówisz o Extasy, czyli MDMA, a to zwykły narkotyk i to cholernie uzależniający.
Oczywiście tez był pierwotnie badany pod katem wykorzystania w lecznictwie psychiatrycznym, ale udowodnił, ze jego uboczne efekty mogą być nawet śmiertelne dla organizmu.
Te wszystkie "mitsubishi, "smile" "kropki", "cukierki" itd, to w teorii ta sama substancja, a w praktyce często odmienne chemikalia.
90% obecnie produkowanej XTC, to chemiczne gówno, gdzie sama zawartość MDMA jest śladowa, a spokojnie około 50% składu stanowi Amfetamina.
Gównem tym, podobnie jak i Amfetaminą, są zainteresowane tylko bezmózgie dzieciaki, co zresztą widać często na imprezach, jak niektórym czerep już wyżarły całkowicie...
czapi [ Konsul ]
^ otoz to ...
XTS i innych zadnych zlych narkotykow w to nie mieszajmy...a fee;P
a ten topic jest odnosnie uczczenia pamieci wielkiego czlowieka jakim byl Hoffman
[`]

langdon [ Konsul ]
". . to zwykły narkotyk i to cholernie uzależniający."
WOW to dzieki bogu nie wzielem nastepnego
NFSV fan [ Konsul ]
Jakiej normy?
Tej która oprócz tego co wymieniłeś obejmuje ćpanie tego g**na. Od tak pojętej "normy" zdecydowanie odbiegam, a tak właśnie zarysowuje się ona w niniejszym topicu.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
NFSV fan >>> Pomyśl sobie że jeszcze paredziesiąt lat temu to był lek, a nie "narkotyczne gówno".
Poza tym o wiele bardziej szkodliwym dla ludzi jest alkohol, który zabija ludzi.
LSD jeszcze nikogo nie zabiło...
blazerx [ ]
Paru dorosłych(tak mi się przynajmiej wydaje) ludzi rozmawia na temat wiadomy, nikogo przecież nie chcą zachęcic do ćpania, przecież jak już mery napisał;
LSD, to nie narkotyk.
Nie uzależnia, nie powoduje negatywnych zmian psychicznych u osób go zażywających, nie zabija.
Nie wiem o co ten zgiełk, przeciez nie chodzi o fete/heroine.
langdon [ Konsul ]
Rzeczywiscie LSD nie uzaleznia i nie wplywa negatywnie na psychike ? nie bylo przypadku, ze ktos mial jakies chore jazdy i popelnil samobujstwo przez to ? Albo nie skonbczylo sie jakims szpitalem czy czyms ?
hmm zawsze o tym mialem odmienne zdanie i chce sie upewnic czy sie mylilem
czapi [ Konsul ]
nawet nie chodzi o ganje ... wiec ludzie dajcie na luz ;>
przy Lsd nie ma mowy o "cpaniu" ... tak to fakt jest to "narkotyk" bo tak to jest zaszufladkowanie ale to jest zupelnie cos innego
owszem na psychike wplywa w pewnym stopniu jak pisalem wyzej(rozebranie i zebranie z powrotem)
chore jazdy i samobojstwa? to mozna miec po czymkolwiek.....wiec argument imo zupelnie nie trafiony
szpital po LSD? pierwsze slysze....
zdanie miales moze sluchajac roznych rzeczy o "narkotykach" itp. jedno co moge teraz stwierdzic to fakt ze LSD jest najmniej uzalezniajacym narkotykiem(w sumie poniekad z tad sie wziela nazwa narkotyki nie?:> czuje sie chec zazywania...) ale jednak jedym z nie[o ile nie jedym z NAJ] silniejszych narkotykow...
[caly czas operuje nazwa narkotyk tak jak to zostalo przyjete przez spoleczenstwo;]
NFSV fan [ Konsul ]
Pomyśl sobie że jeszcze paredziesiąt lat temu to był lek, a nie "narkotyczne gówno".
Cóż - chyba bardziej istotne jest jak jest teraz niż jak było. Osoby tu się wypowiadające raczej nie biorą LSD w celach leczniczych....
Poza tym o wiele bardziej szkodliwym dla ludzi jest alkohol, który zabija ludzi.
LSD jeszcze nikogo nie zabiło...
Co nie oznacza że jest nieszkodliwe.

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
langdon >>> Osoby mało odporne psychicznie lub z zaburzeniami psychicznymi nie mogą pić alkoholu czy wpadać w stres, a co dopiero zażywać LSD.
Oczywiście że były przypadki, iz na skutek "bad trip", ktoś uległ śmiertelnemu wypadkowi, ale nie było to spowodowane fizycznie przez LSD.
Zażywając MDMA, Amfetaminę czy Kokainę możesz dostać fizycznej zapaści, popaść w stały stan katatoniczny czy tez przedawkowanie może wstrzymać akcje serca, odwodnić czy wycieńczyć organizm.
Po LSD nie będzie takich objawów.
Dlatego zrezygnowano z używania LSD w psychiatrii, bo nie znano uwcześnie skutków długotrwałych terapii owym środkiem, jak i ogólnie jego wpływu na ludzka psychikę po długotrwałym używaniu.
Ogólnie przypadki osób chorych psychicznie są na tyle szczególne, że dla osoby takiej negatywnie na psychice może odbić się zarówno i tak niewielkie zapodawane dawki LSD, czy nawet "Polopiryny" lecz też i za głośno grające radio.
Dlatego cały czas LSD jest przedmiotem badań.
Oczywiście ciężko jak na razie mówić o ubocznych skutkach długotrwałego zażywania LSD, bo jest zbyt krótki okres obecności owego środka, by można było jasno określić owy wpływ na biorących ludziach.
Ale jak widać, a ni Kesey'owi, ani Hofmannowi LSD nie odebrało umysłu, a i nadużywający LSD hippisi z lat 60-70 tez do głupich nie należą, vide taki Mike Jagger ( no może zbrzydł bardziej ;D).
NFSV Fan >>> "Co nie oznacza że jest nieszkodliwe."
No właśnie próbuję Ci to od dłuższego czasu wytłumaczyć iż jak wykazują badania prowadzone od lat 50tych, LSD nie jest szkodliwe, iż powoli myśli się nad ponownym wprowadzeniu środka do lecznictwa psychiatrycznego...
NFSV fan [ Konsul ]
blazerx ----->
A kogo ja bronię? Możesz sobie brać garściami psychodeliki i inne syfiaste substancje wg uznania - mi nic do tego. Mogę Ci co najwyżej życzyć przyjemnego odlotu (tylko pamiętaj że w każdym locie start jest najłatwiejszym manewrem, lądowanie - znacznie trudniejszym)....
No właśnie próbuję Ci to od dłuższego czasu wytłumaczyć iż jak wykazują badania prowadzone od lat 50tych, LSD nie jest szkodliwe, iż powoli myśli się nad ponownym wprowadzeniu środka do lecznictwa psychiatrycznego...
Jak pisał Paracelsus wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę. Zatem zgadzam się z Tobą i zarazem polemizuję ;)
langdon [ Konsul ]
Poczytalem troszke na wiki o tym i rzeczywiscie musi to byc cos innego. Jednak jest cos wartego zwrocenia na to uwagi:
"LSD często błędnie określane jest jako halucynogen, jednak substancja ta, podobnie jak większość psychodelików nie wywołuje halucynacji, czyli obrazów nieistniejących obiektów, tylko zmiany w postrzeganiu psychicznym i zmysłowym".
Mimo wszystko jesli posmakowalbym raz to minimalne jest prawdopodobienstwo, ze cos m isie stanie - zgadza sie ? Skoro alkohol jest bardziej szkodliwy to musze powiedzuiec, ze pije go bardzo czesto, ostatnio w postaci piwka, ale wodka i spirytusik + tanie wina tez litrami sie przelewaly kiedys
no to skoro tak, moglbym posmakowac. Moglby ktos opisac jak ise czuje czlowiek po tym ? Tzn jest sie zupelnie swiadomuym tego co sie robi czy raczej nie ?
blazerx [ ]
NFSV fan
A kogo ja bronię? Możesz sobie brać garściami psychodeliki i inne syfiaste substancje wg uznania - mi nic do tego. Mogę Ci co najwyżej życzyć przyjemnego odlotu (tylko pamiętaj że w każdym locie start jest najłatwiejszym manewrem, lądowanie - znacznie trudniejszym)....
Właśnie o to chodzi, ty chyba mówisz o uzależnieniu się a rozmowa cały czas jest o wypróbowaniu, jak wspomniał mery (podobno) lsd nie można się uzależnić więc to co stwierdził Paracelsus raczej przemawia na korzyść(o ile może) lsd skoro nie można się tym uzależnić. Próbowałeś LSD sam?
Narkotyki to jedno, a zdziwiłbyś się ile osób jest uzależnionych na przykład od środków przeciwbólowych, tabletek nassennych, lekarstw na alergię.
czapi [ Konsul ]
ok to teraz ja bo mery pisal bardziej z naukowego punktu widzenia a ja Ci moge opowiedziec jak to jest patrzac na zdrowy rozum...ale nie sugeruj sie tym i tak ... bo tego nie da sie opisac, moge jedynie sprobowac;P
jak sprobujesz to tak Ci posklada psychike na pewien czas ze uwierz mi chociazby nie wiem jakim "cpunem" bys byl przez pewien czas nie bedziesz w stanie tego wziasc znowu ... nie bedziesz w statnie ogarnac tego co sie dzialo itp. nie do opisania rzecz ale napewno nie ma takiej potrzeby ze jak "wytrzezwiejesz" to chcesz to znowu przezyc...w pewnym sensie to oczyszcza;p czy jestes swiadom co sie robi? niektorych rzeczy nie...poprostu robisz cos i w pewnym momencie rzeczywistosc przywoluje Cie do porzodku... ;>
napewno nie jest to srodek ktory dostaniesz gdzies na dysce itp. gdzie spotkasz nacpanych ludzi i wogole i mowia jak to fajnie po roznych rzeczach(amfa,ganja itp) ale ogolnie po tym bania mija i chce sie znowu...a tu tak nie ma..nie do opisania! ;>
ehh i tak watek poleci wiec polecam piosenke
a jak ktos jest dalej ciekawy to zapraszam na gg numer widoczny w profilu ;P
mery mozesz sprawdzic ta nute i powiedziec ile ma wspolnego z "w staniem na..." :>
wprawdzie piosenka niby o innej rzeczy ale...:P kto wie to wie;P

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
langdon >>> Nikt tutaj do niczego nie namawia.
To po pierwsze.
Masz wolną wolę i nigdy nie sugeruj sie tym co mówią inni, a kieruj się własnymi odczuciami i przekonaniami.
LSD nie czyni Cię ogłupiałym, otępiałym czy skretyniałym byś nie odczuwał że to wszystko jest iluzją i działaniem środka.
nawet gdy jesteś w "bad tripie" doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że to tylko "iluzja" jednakże brak odpowiednich osób u boku lub ciąg niekorzystnych wydarzeń i "bad trip" może skończyć się nie miłymi wspomnieniami.
Pokaże Ci na pewnym moim 'przykładzie".
na imprezie wydało mi się że ktoś mnie obrzygał, bo pode mną na betonie była jakaś plama.
Podświadomie wiem że wkręcam sobie głupią akcję i próbuję bawić się dalej odsuwając paranoję.
Jednak to jest już zaczątek paranoi i w miejscu takim jak olbrzymia impreza, gdy kumple są gdzieś w tłumie może rozwinąć się szybko w złą stronę.
I niestety się rozwija.
Olbrzymia impreza, bawię się już parę godzin więc jestem spocony, paranoja wyolbrzymia zapach potu, iż wydaje mi się iż to nie pot, a smród rzygowin. :/
Przeczesanie rękoma mokrych włosów dodatkowo niekorzystnie wpływa na odbiór rzeczywistości.
Najgosze, że jestem w tłumie obcych osób i ich okrzyki radości z powodu imprezy, przemieniają się dla mnie w pomruki niezadowolenia i obrzydzenia moją "obrzyganą" osobą.
Enough!
Wychodzę na dwór na świeże powietrze, bo cały czas jestem przekonany iż to początek paranoi.
Szukam rozpaczliwie znajomych by wyciągnęli mnie w pozytywną stronę nim będzie jeszcze gorzej.
w końcu spotykam kumpla i na stepuje porażka...
Pytam się jego czy jestem obrzygany.
jest cholernie głośno, on nie mniej zrobiony niż ja; nie wiem w ogóle o co go pytam... odpowiada TAK!
Do widzenia.
Opuszczam imprezę, a gwizdy obrzydzonych imprezowiczów towarzyszą mi jeszcze przez kilka minut po opuszczeniu imprezy.
To są "uboczne" skutki niewłaściwego zażywania LSD.
Słynna "Paranoja", "Bad Trip".
Tych pięknych, które nastąpiły paredziesiąt minut później nie opiszę w pełni, bo nie ma na to słów.
To trzeba poczuć samemu. ;)
Byłem zespolony z ziemią oddychając jej sercem, leżąc na trawie funkcjonując jako nieśmiertelny, pulsujący fraktal, który jest początkiem i końcem.
Rozmawiałem z Bogiem, którego przecież nie toleruję i dla mnie nie istnieje.
W końcu moje ciało rozkładało się niczym trup i rodziło na nowo, aż w końcu usłyszałem: "jeszcze nie czas Mój synu"...
I od tamtego czasu jakoś żyję...
Chyba nadal jestem normalny, a nie jakimś ćpunem. ;)
Piękne słowa o LSD i chyba cała prawda o nim:
""I believe with the advent of acid we discovered new way to think and it had to do with piecing together new thoughts of mind. Why is it that people think it's so evil? What is it about it that there is scares people so deeply? Because they are afraid that there is more to reality than they have ever confronted. That there are doors that they're afraid to go in and they don't want us to go in there either because if we go in, there we might learn something that they don't know. And that makes us a little out of their control." "
czapi [ Konsul ]
mery to jakas piosenka?;>

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Ten tekst po Angielsku?
Nie.
To słowa Ken'a Kesey'a.
Jednego z członków Merry Pranksters jeżdżących szalonym autobusem po Ameryce i oferującym za darmo trip do krainy podświadomości.
Kesey uczestniczył w wielomiesięcznych rządowych badaniach nad LSD.
No i oczywiście jest autorem "Lotu Nad Kukułczym Gniazdem".
;)
A usłyszeć je można w chociażby "LSD" autorstwa Hallucinogen. ;)
BTW: Kiedyś był jakiś wywiad z Keseyem na Youtube gdy to mówił, ale chyba usuneli filmik, bo nie mogę go namierzyć.

alpha4175 [ Pro Gamer ]
Wielki człowiek, tak samo jak jego wynalazak ;) Niech spoczywa w pokoju...
Kilgur [ Konsul ]
Kwasa juz z 8 lat nie wrzucalem :) przyjemnie wspominam te czasy :) chyba najgorsza jazde w zyciu mieli moji znajomi :) Ida sobie ostro skwaszeni przez miasto, srodek nocy i nagle jeb w calym miescie nie ma pradu. Kompletna ciemnosc, tylko co jakis czas ksiezyc zza chmury sie wychylal, biedacy mieli ostra jazde bez trzymanki :D
Belert [ Senator ]
lsd jakkazdy narkotyk to gowno.Ale jak ktos chce sobie zrypac zdrowie to czemu nie :)

yazz_aka_maish [ Legend ]
Kilka razy probowalem, daaaawno temu. Skonczylo sie na bad tripie i odtad jestem przeciwnikiem wszystkich narkotykow (tak, uwazam LCD za narkotyk, oczywiscie okresla to dawka...)
Co do ostateniego zarzucania, kwas dosc dlugo wchodzil i postanowilismy zjarac troche haszu, co skonczylo sie dwoma gramami na czterech...dodajac do tego, ze meilismy wtedy najsilniejsze kwasy na rynku (nie pamietam albo panoramix 600 albo rowery)
Nikomu nie zycze tego co przezylem, nawet wrogowi, a dodam, ze w gleboka paranoje nie wpadlem, a jedynie silne leki. Nigdy wiecej. I uwazajcie z tym, zwlaszcza, jak wszyscy mowia, wazny jest klimat i osoby z ktorymi lykacie. Jeden z nas byl slaby psychicznie i pociagnal wszystkich za soba. Nawet nie chce myslec co on przezyl, wystarczy mi to co ja mialem...
Teraz troche mitow i faktow:
Samobojstwa po zazyciu LCD to nie rzadkosc, ale to oczywscie zalezy od dawki oraz odpornosci psychicznej. Moze sie zakotlowac we lbie, choc to nie PCP rzecz jasna...
Pobyty w szpitalach sa na porzadku dziennym, przynajmniej wsrod moich znajomych ok.10 lat temu, gdy kwas byl "trendy"... (zdaje mi sie ze LCD bylo wtedy mocniejsze, a i zarlo sie po calaku nawet lub wiecej (sic!) a nie jak teraz - "cwiartki")
Warto zaopatrzyc sie w kreske amfy, jesli boimy sie zlego tripa (zreszta jesli mamy takie obawy - wogole nie powinnismy lykac kwasa) - anyway - amfa "zrzuca" kwasa, jest silniejsza i tak jakby wypiera go z organizmu - osobiscnie nie testowalem, ale slyszalem ze pomaga gdy nadchodza klopoty...
Co do uzaleznienia, oczywiscie nie uzaleznia fizycznie, ale moze uzaleznic psychicznie...
draug_xiii [ Pretorianin ]
pewnie bylo kilka razy ale nie moglem sobie odpuscic z racji watku ;)

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Nie spodziewalem sie na GOLu az tylu ludzi w 'temacie' :))
Jak milo.
Pokusa zrobienia jakiegos seryjnego tematu w stylu Neuro Groove dla entuzjastow roznych fajnych rzeczy jest coraz silniejsza.
Pisze sie ktos na to?
Przydaloby sie jakis wstepniak zmontowac, w ktorym bedzie wyraznie napisane, ze nie namawiamy nikogo do uzywania niczego, ze nie mozna umieszczac zadnych ogloszen o kupnie/sprzedazy i ze temat sluzy tylko do zwyklych rozmow w temacie :>
Tak zeby nikt nie mogl sie do niczego przyczepic.
[edit]
Kluczem do unikniecia bad tripa jest pozytywne nastawienie! Jezeli sie czegos obawiasz, masz jakies obiekcje czy nie jestes tego pewien w stu procentach to po prostu tego nie rob.
No i mysle ze warto testowac tylko w doborowym towarzystwie i z dobra muzyka w tle ^^

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]
Nieźle się facet nażył.
pawloki [ TSW KRK ]
Przynajmniej dobrze sie trzymał
Lookash [ Senator ]
Koniecznie. W końcu to forum dla dorosłych, odpowiedzialnych ludzi. Na cholerę? Nie wystarczy hyperreal?
Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Lookash --> A czytasz hyperreal'a? Ja czasami - I jak dla mnie zbyt duzy chaos tam panuje. :> i glownie chodzi o to, ze ja np Hyperreal'a musze przyjmowac w malych dawkach bo nie moge zbyt dlugo czytac o tym kto, gdzie, kiedy i ile DXM wrzucil :>
Odnosze tez wrazenie, ze tam wiele osob sie wywyzsza... im wiecej cpaja tym sa fajniejsi :P jakos mi to nie podchodzi..
Gandalf. [ Generaďż˝ ]
Na cholerę? Nie wystarczy hyperreal?
Myślę, że brak czempiona na tym forum już dość mocno przemawia za tym, że miło byłoby stworzyć sobie tu taki wątek. :>
Niestety, znając administrację - niewykonalne.

meo [ Pretorianin ]
ja mialem okazje sprobowac grzybkow halu.,ostatniego sylwestra w amsterdamie,
wzielismy najmocniejsze, po paczce na glowie
co tu duzo mowic, bajka niesamowita, swiat jak z wladcy piercieni, dziwne efekty (nie da sie opisac)
ale jak kumpel mawia, sa rozne bajki i na koniec z bratem wciagnelismy sie nawzajem w badtripa, nie polecam ogolnie :)
co do samych grzybkow,wzialem, zobaczylem jak jest i na razie mnie nie ciagnie,
obstaje przy dobrym winie
wolkov [ |Drummer| ]
Odnosze tez wrazenie, ze tam wiele osob sie wywyzsza... im wiecej cpaja tym sa fajniejsi :P
Zobaczymy za kilka lat jak zdrówko kretynom wysiądzie. Idę o zakład, że średnia wieku tych chwalących się to góra 20 lat, czyli bardzo mało. Warto spróbować tego i owego, ale wywyższać się bo się więcej zżarło niż inni to już paranoja.
Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
wolkov --> Dokladnie o to mi chodzi.
Wszystko jest dla ludzi ale tam sa goscie, ktorzy potrafia jechac na codeinie czy innych lekach po kilkanascie dni bez przerwy. Naprawde troche dziwnie mi sie czyta takich kolesi :P Ich profesjonalizm mnie czasami przeraza.
A wiem, ze na GOLu bym takich userow nie napotkal.
reksio [ Q u e e r ]
Zobaczymy za kilka lat jak zdrówko kretynom wysiądzie. Idę o zakład, że średnia wieku tych chwalących się to góra 20 lat, czyli bardzo mało. Warto spróbować tego i owego, ale wywyższać się bo się więcej zżarło niż inni to już paranoja.
I wtedy już się wywyższać nie będą, i dobrze im tak!
<zawiść polska jak zwykle galopuje>
wolkov [ |Drummer| ]
Sir klesk - dajmy im trochę czasu, obudzą się jak im zęby zaczną wypadać i serce tłuc w klatce piersiowej. Póki co są wielkimi twardzielami, młodsi userzy czytając ich myślą sobie pewnie: "wow, ten to jest przechuj, tyle zarzucić potrafi" :), a tamci oczywiście zdają sobie z tego sprawę i podgrzewają coraz mocniej.
reksio -> zawiść? czy ty przypadkiem nie galopujesz?

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
polecam inne podejscie do lektury forum Hyperreal - pozbawione elementu wartosciujacego... sam nie pisze (chociaz piszacym jestem b.wdzieczny), ale czytam regularnie - nie zdarzylo mi sie chyba probowac czegokolwiek bez wczesniejszego studiowania badz chociaz przegladania tematow na Hyperreal. bardzo cenie to miejsce.
Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
fu-gee-la --> Tyle, ze czesto zeby dotrzec do jakichkolwiek wartosciowych informacji trzeba sie przekopac przez tony smeci. Ale oczywiscie zgodze sie z tym, ze bardziej 'prawdziwych' informacji w necie raczej nie znajdziesz.
Tak jak pisalem. Ci ludzie wiedza co pisza - ale po prostu ta ich doskonala znajomosc tematu mnie czasami przerasta :P

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
mnie tez, szczerze mowiac czasem po prostu nie rozumiem co oni pisza. koncentruje sie wiec na tych praktyczniejszych informacjach.
reksio [ Q u e e r ]
wolkow-> To co ci przeszkadza to, że się chwalą? Wątek o LSD to i się chwalą - niech się chwalą...
yazz_aka_maish [ Legend ]
reksio, ale termin "zawisc " tyczy sie chyba ciut innego pojecia...
Co za problem zarzucic tyle co inni...? Nie pasuje tutaj to slowo i tyle...
wolkov [ |Drummer| ]
reksio - czy ty czytasz wszystkie posty i zakumałeś czego dotyczyło kilka ostatnich z nich? najwyraźniej nie. Żebyś nie musiał się wysilać to wyjaśnię w skrócie: piszemy o ludziach, którzy z dumą opowiadają na innym forum ile czego zjedli, jedzą i będą jeść. Jestem więc zawistny powiadasz? :)
Aen [ MatiZ ]
Hm, nigdy nie próbowałem, ale po przestudiowaniu wątku nabrałem niesamowitej ochoty :). Trzeba będzie spróbować.
reksio [ Q u e e r ]
wolkow-> I tak nie widzę powodu, dla których miałoby cię to irytować. Ani jednego.
yazz-> Bo ja wiem, może sam by chciał zjeść :)
dj_janasek [ Cesarz ]
ooo ja dużo O.o
wolkov [ |Drummer| ]
reksio -> pokaż jajca i przyznaj, ze palnaleś gafę, a nie odwracasz kota ogonem. Gdybyś czytał uważnie to wiedziałbyś, że wrzucałem różne rzeczy, w tym wiele razy kwasa i nie mam powodów aby komuś tego zazdrościć. Ci, dla których jest to powód do codziennej dumy są dla mnie zerem. Teraz rozumiesz mądralo?
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
yazz_aka_maish >>> Gorszych pierdół chyba nie mogłem się tutaj spodziewać, nie licząc tekstów nawiedzonego Nowaka od sekt, jakby się tutaj pojawił...
Haszysz do LSD?
Amfetamina? o_O
Uzależnienie psychiczne od LSD?
Robisz z tego zwyczajne ćpunerstwo i dziwisz się iż Twoi znajomi kończą po szpitalach...
A mity o uzależnieniu psychicznym, można między bajki włożyć.
Oczywiście nie mówimy tutaj o hardcorowacach, a raczej zjebach, którzy nie tylko systematycznie zażywają kilka dawek w tygodniu, eksperymentując jednocześnie z Bieluniem, i innym syfem.
Takim w "ciągu" wystarczy mąka w zastępstwie Amfetaminy, by byli odurzeni.
Tekstem o Amfetaminie po prostu dałeś ciała, szczególnie że Amfetamina "nie zrzuca" żadnego LSD, a dodatkowo będąc prawdziwym narkomańskim gównem, może spowodować dodatkowe problemy.
Jeśli łączy się tak silne substancje, a nawet głupi Haszysz, to zaiste trzeba mieć dużo tupetu by stwierdzić ze zdziwieniem: "miałem bat tripa"...
wolkov >>> Idź sobie.
Żadna "duma" mnie nie rozpiera.
Ale patrząc na kumpli, którym mordy się pomarszczyły od wódy czy którzy mają problemy z wątrobą (serio, jeden kumpel w szpitalu nawet skończył), że już nie wspomnę o tych którym czerep się na drugą stronę wykręcił od takiego "zrzucania" LSD przez Amfetaminę.
To wtedy tak, czuje się dumny...
Że nic mi nie jest.
No, może leniwy bardziej na starość się zrobiłem. ;)
yazz_aka_maish [ Legend ]
meryphillia, super ciesze sie, ze jestes taki magamastah w kwestii narkotykow, podales zajebiste argumenty, teraz wiem, ze sie mylilem, LOL :DDD
Zauwaz tylko, ze ja napisalem o wlasnych przezyciach, moze za wyjatkiem amfy, ale tutaj podkreslilem, ze tylko slyszalem o tym. Malo mnie obchodzi co jesz, jak jesz, ile jesz i kiedy jesz. Z twoich wypowiedzi wynika jednak, ze lubisz oszukiwac samego siebie twierdzac, ze LSD jest superbezpieczne - nigdy w to nie uwierze, bo jak juz wspomnialem, widzialem co sie dzialo z dzieciakami 10 lat temu, niezaleznie od tego czy palili cos do tego czy tez nie.
Oczywiscie w 100% zgodze sie ze stwierdzeniem, ze atmosfera "zarzucania", a wiec i towarzystwo sa najwazniejsze, niemniej dobrego tripa od zlego tripa dzieli naprawde cienka linia i czasami jeden krotki motyw moze zawazyc o doznaniach - czy beda zle czy tez dobre.
Chyba nie zrozumiales tez pojecia "uzaleznienie psychiczne". W moim jezyku oznacza ono nic innego jak fakt, ze dany osobnik nie musi absolutnie przyjmowac LSD ale ma na to nieodparta ochote i wierz mi lub nie, ale znam ludzi, ktorzy kwasy jedli niczym landrynki i teraz po latach czasem ciezko sie z nimi dogadac.
Z amfa moze i ciala dalem, nie wiem, od 10 lat zupelnie nie interesuja mnie narkotyki. Jezeli wprowadzilem kogos w blad, to pzreprazsam, umiem sie do tego przyznac. Nie wiem czy wiesz, ale w tym watku podswiadomie namawiasz ludzi do zarcia kwasow, a tego bym absolutnie nie pochwalal, bo to nie zabawa. Poza tym twoja postawa zakrawa na smiesznosc bo bronisz tego specyfiku z takim samym zacieciem jak alkoholik nie potrafi sie przyznac, ze jest alkoholikiem, pojmujesz analogie?
Do tego tekst w nawiasiem kwadratowym za nickiem tylko potwierdza moje spostrzezenia wzgleddem twojej osoby.
Jak juz wspomnialem w pierwszym poscie tutaj, jestem przeciwniikiem narkotykow, wiec nie sadze, aby nasza dalsza dyskusja miala szanse powodzenia, bo ani ty nie zrozumiesz mnie ani ja ciebie...

BKozal [ Pretorianin ]
Najlepsza faza po LSD jest jak złapiesz flashbacka po 10 latach w najmniej odpowiednim momencie.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
yazz_aka_maish >>> Podstawowy Wasz, "przeciwników" problem, to to że traktujecie LSD jako narkotyk...
Obejrzyj sobie wywiad z Ken'em Kasey'em który dałem w jakimś wcześniejszym poście.
I posłuchaj dokładnie, o ile dobrze znasz Angielski.
Gościu przez swoje całe życie przyjął z pewnością więcej LSD niż połowa eksperymentatorów w Polsce.
Czy na stare lata czerep przekręcił się Jemu na druga stronę?
A to tylko jedna z ikon "Hallucination Generation", przy okazji diabelnie inteligentna.
Dla takich ludzi my się "bawimy" z LSD...
"Do tego tekst w nawiasiem kwadratowym za nickiem tylko potwierdza moje spostrzezenia wzgleddem twojej osoby. "
To akurat odnosi się do innej "uzywki", a nie jakiegoś LSD... ;)
PsyTrance Baby! PsyTrance All The Time! ;D
Zielona Żabka [ Let's rock! ]
dla tych, którzy jeszcze nie widzieli:

wolkov [ |Drummer| ]
meryphilia-> ale po co to do mnie pisałeś? czy ja coś pisałem o tobie? masz bad tripa? ;-)
BKozal -> najlepsze są fleszbeki po 25 latach od ostatniego wrzutu. 10 lat to za mało.
Victor Sopot [ Generaďż˝ ]
E tam ! Mnisi tybetańscy twierdza że LSD to tylko przedsionek tego co oferuje umysł.
+ BONUS
yazz_aka_maish [ Legend ]
Zabka, niektore komenty wymiataja, np.
Ja też chcem sprubować… hehe ale to ryje pewnie beret ale zawsze mozna wypluć
Ale sa i madre:
LSD działą dokłądnie tak (potwierdzone naukowo itd) że kompletnie nie odróżniasz świata rzeczywistego od twojej własnej psychiki i wyobraźni
I tu sie zgodze, tyle, ze tak naprawde przestajesz rozrozniac te swiaty w chwili gdy popadasz w paranoje...zdarza sie, ze mozesz sobie pomyslec, ze po prostu snisz i np. skaczac z duzej wysokosci wierzysz, ze sie obudzisz...
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
yazz_aka_maish >>> Zawsze, podświadomie wiesz, że jesteś "pod wpływem".
Nie odróżniasz rzeczywistości od iluzji, ale pamiętasz, że to efekt LSD.
Dlatego tak ważna jest obecność zaufanych osób w pobliżu.
Bo gdy pojawi się Paranoja, zawsze ktoś może Cię z niej wyciągnąć.
A wszelkie wypadki, samobójstwa, to skutek słabej psychiki eksperymentującej osoby.
Znasz samego siebie o wiele lepiej niż inni.
Dlatego decydując się na LSD, każdy powinien sam siebie zapytać czy da radę to udźwignąć...

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]
To wymyślił lekarstwo od siedmiu boleści ....

Kompo [ Legend ]
Przypadkiem nie meryphillia w innym wątku nazywał palaczy marihuany "ćpunami" i "narkomanami"?
yazz_aka_maish [ Legend ]
meryphillia, wszystko wskazuje na to, ze nie miales nigdy paranoi. I dziekuj Bogu. Doznania staja sie wtedy jeszcze silniejsze i towarzyszy im niewyobrazalny wrecz strach. Chwilami mozesz sie zagubic i pomyslec, ze na serio jestes nieprzytomny, zas wszystko dzieje sie w twojej wyobrazni.
Drugi akapit - 100% racji.
Zgadzam sie z ostatnim akapitem, a wlasciwie z pierwszym zdaniem, bo drugie juz wedlug mnie mija sie z prawda. Nikt nie jest w stanie przewidziec jak zadziala na niego kwas, bo przezycia po nim sa scisle zwiazane z wydarzeniami dookola, a tutaj moze zdarzyc sie cos nieoczekiwanego co spowoduje narastanie niepokoju, a potem - wiadomo....chyba, ze masz ze soba wspomnaine zaufane osoby ktore potrafia odwrocic te niepokojace stany.
To co napisalem powyzej pociaga za soba niemoznosc odpowiedzenia samemu sobie na trzecie zdanie...
Widzisz ja pewnego razu bawilem sie przeswietnie, ale zjawil sie znajomy, ktory nie mial pojecia, ze jestesmy nakwarowani i zaczal dziwna gadke. byl to detal, ktory na trzezwo bys zbagatelizowal. Ale pamietam jak sie czulem i co dzialo sie w mojej glowie. Wiem, ze bylem blisko krawedzi, ale jeszcze nie przekroczylem tej niewidzialnej granicy i sam siebie nawrocilem na wlasciwa sciezke. To jest naprawde sekunda i niekiedy masz znikomy wplyw na to jak odbierzesz kolejna podroz.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
yazz_aka_maish >>> Jak wypowiadasz się w wątku, to czytaj go całego. ;P
Patrz post [56].
Kompo >>> LSD nie uzależnia, nie wpływa negatywnie na organizm.
Ciężko to samo powiedzieć o tak niewinnej Marichuanie czy Haszyszu... ;P

simian-raticus [ Konsul ]
Jeżeli ktoś ktoś namawia Was na wypicie/narkotyk, czyli sam jest w pewnej fazie uzależnienia - nie zażywajcie, żeby się przypodobać kolego albo dla poprawienia nastroju, bo to jest sztuczne! Macie gry i tego nałogu się trzymajcie ;)
Zresztą macie swoje zdrowie i rozumy nie krótkie ;)
Kompo [ Legend ]
meryphillia - > twierdzisz, że marihuana czy haszysz uzależniają?
A negatywnie na organizm wpływa wiele rzeczy.

Loooczek [ Centurion ]
to ja zrobię setnego
yazz_aka_maish [ Legend ]
meryphillia, nie wiem wprawdzie co czules, ale wiem jedno - jesli ktos ma paranoje, lub nawet silne leki, ktore do niej prowadza za zadne skarby nie da sobie wiecej wcisnac kwasa. Wnisokuje z tego ze miales lightowego bad tripa (wbrew pozorom osobiscie uwazam, iz nie kazdy bad trip jest paranoja, za to kazda paranoja jest bad tripem, a raczej jej koncowym przystankiem....no moze przedostatnim w skrajnych przypadkach...), tripa ktoremu ndaleko do paranoi.
Osobiscie wolalbym aby gonil mnie uzbrojony w tasak psychopata, anizeli przezyc jeszcze raz to co przezylem podczas mojej najgorszej przygody z LSD. Na szczescie bralem go jedynie kilka razy, co znaczy ze szybko mnie do siebie (i podobnych uzywek) zniechecil, popfrzez wlasnie te nieprzyjemne stany.
Gandalf. [ Generaďż˝ ]
twierdzisz, że marihuana czy haszysz uzależniają?
Oczywiście, że tak. Wprawdzie nie fizycznie, ale jeśli lubi się te stany, ma się dostęp i pieniądze, to jak najbardziej uzależnia.
yazz_aka_maish [ Legend ]
Gandalf, no to na tej samej zasadzie uzaleznia LSD. Jesli lubisz te stany , masz kwit oraz mozliwosc.
I jeszcze jedna ciekawostka. Jeden z dilerow na warszawskim mokotowie kilka lat temu mieszal skuna z mala iloscia heroiny (aby nie dostac za bardzo po kieszeni) - to juz uzaleznialo fizycznie (nie wspominajac juz o fakcie, ze bylo czystym kurestwem) - nie wiem ilu robilo podobnie, ten jest pewniakiem w 100%...

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Kompo >>> Przynajmniej ja mam mniej szans na to że wystąpi u mnie rak płuc, krtani czy płuc. ;P
A czy Marihuana i haszysz są uzależniające?
90% osób palących nie zrezygnuje z palenia nawet pod przymusem.
Dobrze o tym wiesz.
yazz_aka_maish >>> "Gandalf, no to na tej samej zasadzie uzaleznia LSD. Jesli lubisz te stany , masz kwit oraz mozliwosc. "
Sam przecież piszesz: "nigdy więcej"...
Ludzie palący marihuanę czy haszysz takich odczuć w większości nie mają.
Tomcio xD [ Konsul ]
no ładnie ja nie wiedziałem że on jeszcze żył ale 102 lata nieźle pociągnął

Cliffton [ Generaďż˝ ]
Czy LSD i SLD to to samo?
langdon [ Konsul ]
up

JaSiEk1996 [ Konsul ]
1o2 lata/?/ hehe:D

yazz_aka_maish [ Legend ]
meryphillia tak, napisalem "nigdy wiecej", ale widzisz - nie spelniam trzech wspomnianych warunkow. Owszem, kase mam, mozliwosci tez, ale te stany sa dalekie od przyjemnych dla mnie :)))
langdon [ Konsul ]
Ok wszyscy tutaj pisza o badanich przeprowadzonych i ogolnie o czestym zazywaniu tego. Wiadaomo, ze taie badania przeprowadzane sa miesiacami, latami zeby cokolwiek mozna byl ostwierdzic. Jednak chodzilo by mi o jednokrotne sprobowanie i ewentualne negatywne skutki uboczne- za pierwszym razem.
Voutrin [ Snop dywizora ]
langdon -- to jest srodek stworzony do leczenia ludzi chorych umyslowo. Czy naprawde chcesz go zazywac? Jezeli jestes osoba dorosla sam podejmujesz decyzje, ale pamietaj, ze nie zostalo to stworzone do zabawy.
Sam jestem ogolnie przeciwnikiem wszystkich substancji, ktore pozbawiaja czlowieka normalnego odbierania bodzcow. Oczywiscie wiem ze jak ktos jest dorosly, to nic mi do tego co zazywa i po co, ale sam nigdy nie rozumialem, jak dla jakichs tam doznan mozna sie szprycowac lekami, czy iny ustrojestwem skoro z gory wiadomo, ze te wszystkie doznania to najczystsza w swiecie uluda.
Mozecie mnie nazwac ignorantem, ale takie moje zdanie.

Slow Motion [ Konsul ]
@meryphillia
Przynajmniej ja mam mniej szans na to że wystąpi u mnie rak płuc, krtani czy płuc. ;P
Ani płuc, ani krtani, ani nawet płuc.
codeine [ Junior ]
Cud, że jeszcze wątek nie poleciał...
Kompo [ Legend ]
Oczywiście, że tak. Wprawdzie nie fizycznie, ale jeśli lubi się te stany, ma się dostęp i pieniądze, to jak najbardziej uzależnia.
Na takiej zasadzie można być uzależnionym od wszystkiego, co lubimy. Przejebane uzależnienie...
Ale dobra, jak ktoś woli sobie zjeść kwas, zamiast zapalić blanta, rozpisuje się trzysta postów o tym, że LSD jest spoko, a po palaczach jedzie od ćpunów, no to po prostu jest tu różnica zajawek i EOT z mojej strony.