
eJay [ Gladiator ]
Jak górale przewidują pogodę?
Wybaczcie, ale postanowiłem podzielić się z wami dowcipem, który usłyszałem dosłownie przed klkunastoma minutami, a który po prostu mnie zmasakrował. Nie daje głowy, iz kazdemu sie spodoba bo mam specyficzne poczucie humoru:) Rozwiazanie zagadki znajdziecie w spojlerze, ale przed tem zastanowcie sie nad rozwiazaniem i nie psujcie sobie niespodzianki. A dowcip brzmi tak:
Wyobrazcie sobie taki program typu "Dziendobry TVN", albo "Kawa czy herbata", koniec roku, grudzien, wszyscy są juz po swietach, a sylwester zbliza sie wielkimi krokami. Reporterzy jada do Zakopanego zrobic jakis tam material o choinkach/swietach itd. Nagle, nieopodal Krupówek i ogromnego tłumu turystów spotykają starszego datą górala, który sprzedaje oscypki. Pan z niewyraznym wasem, czapeczką, strojem ludowym, bez kilku zębów i cerą zdradzająca "długie wylegiwanie sie na sloncu po spozyciu"... Postanawiaja tradycyjnie zapytac górala o przewidywana pogode w nastepnym roku. Nie od dziś wiemy, iż ta grupa zna się na pogodzie jak mało kto, posiada niezwykłe umiejetnosci przewidywania. No wiec jeden z redaktorów podchodzi z mikrofonem (takim puchatym, aby efekt byl zimowy) do tego gorala, kamera start! I zaczyna sie dialog:
Redaktor - Panocku, jaką przewidujecie pogodę na przyszły rok?
A góral na to.. no wlasnie co powie nasz poczciwy góral:)
maviozo [ Man with a movie camera ]
Co do Twego betoniastego żartu:), to czasem dziennikarz dostaje takie odpowiedzi....i wtedy zazwyczaj nie jest śmiesznie (bo wypowiedź mieć musisz, a w promieniu 25km nikt nie chce się wypowiedzieć:)
To tak jak w tym dowcipie, że przez kilka dni turyści przychodzili bacy zapytać jaka będzie pogoda, i zawsze trafiał bez pudła, aż pewnego dnia pytają a on mówi:
- Nie wiem, bo mi się baterie w radiu wyczerpały.

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]
Klasyczny przykład dowcipu: "Tak głupi, że aż śmieszny"

Antemos [ Pretorianin ]
Coś typu:
Mój Pies jest tak mądry, że jak mu powiem: "Pójdziesz ty albo nie?!"
To on pójdzie albo nie.
:P

JerryzzZ^ [ E ]
Końcówka ;]

Tester28 [ Generaďż˝ ]
Jestem z gór ;) Dobre ... He,he,he ;)
K4B4N0$ [ Pan od Batmana ]
"Co do Twego betoniastego żartu:), to czasem dziennikarz dostaje takie odpowiedzi....i wtedy zazwyczaj nie jest śmiesznie (bo wypowiedź mieć musisz, a w promieniu 25km nikt nie chce się wypowiedzieć:)" - Oj prawda. Robilismy z kolegami film o dzielnicy. Szukalismy przechodzniow, ale nikt z ok. setki nie chcial sie wypowiedziec, dopoki nie spotkalismy znajomych.
A byl jeszcze jeden co twarzy nie chcial pokazac, ale wypowiedz dal.
provos [ Clandestino ]
Pewnego razu wódz indiański wezwał szamana i spytał, jaka będzie zima. Szaman popatrzył w bebechy jakiegoś zwierza, powróżył z dymu i orzekł, że zima będzie sroga. Indianie zaczęli się przygotowywać i nazbierali górę chrustu. Zima była wyjątkowo łagodna.
W następnym roku sytuacja się powtarza - szaman wywróżył ostrą zimę, Indianie narobili zapasów chrustu, a zima była bezśnieżna i ciepła.
Na trzeci rok wódz postanowił znów zasięgnąć rady szamana, tym razem jednak zagroził, że jak prognoza się nie sprawdzi, każe go przywiązać do pala i obedrzeć ze skóry. Szaman, widząc, że sprawa jest poważna, stwierdził, że postawi na fachowców. Udał się do najbliższego miasta, do instytutu meteorologii i pyta: "Jaka będzie w tym roku zima?".
W instytucie odpowiedzieli
Molpi [ I LOL'd ]
Takie se ;)
Tester28 -->> spamuj dalej...

.: Veron :. [ Konsul ]
[5] xD już kiedyś widziałem powala !!! xD
[8] też nie złe XD

Mazio [ Mr Offtopic ]
przypomniałeś mi coś takiego:
Jak co roku Szoszoni przyszli na początku jesieni do swojego szamana Tańczącego Jastrzębia z pytaniem jaka będzie zima. Ten po naradzie z bogami oznajmił im, że surowa i długa. Wzięli więc Szoszoni się do polowań, kobiety zbierały chrust, mężczyźni suszyli mięso i oprawiali skóry. Jesień minęła wyjątkowo pracowicie. Nadeszła zima, która zaskoczyła swą lekkością całe plemię. Mięsa pogniły, gałęzie rozwłóczył wiatr, a skóry okazały się nieprzydatne. Cóż, omyłki się zdarzają nawet bogom. Następnego roku wódz znów udał się z pytaniem do szamana o to jaka będzie zima. Szaman naradzał się z bogami dwie noce i wyczerpany wyszeptał, że zima będzie przeokrutna. Znów całe plemię włożyło wiele trudu by się do niej przygotować. Niestety, sytuacja się powtórzyła... Następnego roku również... Czwartego roku rada starszych przyszła do szamana z pytaniem o pogodę w zimie lecz zagroziła mu, że jeśli i tego roku się pomyli wygnają go z plemienia jako darmozjada. Przerażony szaman odrzekł, że w takim razie potrzebuje co najmniej tygodnia na narady z bogami. I pierwszej nocy wymknął się z wioski, piechotą udał do najbliższego miasteczka, autobusem dojechał do większego, pociągiem do stolicy stanu gdzie odnalazł najznamienitszy w tych okolicach Instytut Meteorologii. Szczęśliwy stanął w końcu przed Głównym Synoptykiem i zadał pytanie - jaka w tym roku będzie zima? Ten bez namysłu odpowiedział szamanowi, że okrutnie zimna, nieludzko sroga i w ogóle straszna. Szaman ucieszył się z tak jednoznacznej odpowiedzi ale tknięty ciekawością zapytał go skąd ma tę pewność. Bo Indianie już trzy lata chrust zbierają - odparł synoptyk.
Tyle tylko słyszałem na temat ludowych mądrości meteorologicznych ;)

provos [ Clandestino ]
Mazio - świetny kawał.
maviozo [ Man with a movie camera ]
Mazio - przegapiłeś post provosa?:)

moszeusz [ Tlenu! ]
A propo
Mazio [ Mr Offtopic ]
po raz kolejny - przegapiłem :(
provos [ Clandestino ]
Za to Mazio lepiej go opowiedział.

Piniko [ Konsul ]
Śmieszny i to jak.