
Fett [ Avatar ]
tchórzoFettka :]
Wzięło mnie na tchórzofretkę, jednak poza zdjęciami nie mam blade pojęcia o tych zwierzaczkach :( chciałbym sie dowiedzieć co nieco o tych przecudacznych stworzeniach i mam następujące pytania:
- Ile i co taka osobliwość je?
- czy taki stwór da sie oswoić żeby normalnie na kolana wskakiwał na smyranie po brzuchu ? ;)
- jest możliwe nauczenie go jakiś prostych sztuczek, np. żeby pisał za mnie posty na forum?
- jakie warunki domowe muszę spełniać żeby takie dziadostwo se hodować?
- legalne ?
- ile kosztuje sama tchórzofretka i ile klatka?
- co powinienem mieć poza klatka i ile to kosztuje?
- porównywalne z kotem ?
- czym się różni tchórzofretka o fretki?
- warto ? ;)
- jak wyglądają relacje tego zwierzęcia z kotem, a jakie z psem, a jakie z kotem i psem ?
- gryzie ?
- da rade wytresować na Fettke obronną ? ;)
- jak takei stworzonko znosi zmiane miejsc zamieszkania i podróże ?
- no i oczywiscie gdzie można to kupić i za ile?
Kasha_Krk [ Konsul ]
Fett [ Avatar ]
Kasha - dzięki, ale w sumię nic nowego się nie dowiedzialem:) Ani jak wygląda hodowla, ani konkretnych informacji na temat cen. Jedyne co wyczytałem to, że śmierdzi co mnie odstraszyło. Poczekam do rana, może wypowie się ktoś kto ma :) Dzięki :)
Kasha_Krk [ Konsul ]
- tu jest chyba wszystko.
Fett [ Avatar ]
dzięki ! :)
Dayton [ Senator ]
z tego sie chyba szyje kurtki :)
DeXX. [ oO ]
więc tak, nie licząc podstawowych pytan o jedzenie, klatkę etc - pełno tego na necie to:
jak najbardziej legalne
baaaardzo towarzyskie i energiczne zwierzątko
mimo sterylizacji ma swój specyficzny zapach
jak masz cierpliwość to tego małego zbója to warto
klatkę polecam obszerną lub częste spacery po domu/ogrodzie - trzeba uważać trochę na jedzenie, lodówkę, firany i takie tam
gryzie? hmmm dla zabawy delikatne takie chwytanie raczej nic poza tym
just@ [ Pretorianin ]
brat przyjaciela ma takie stworzonko, kilka razy zastanawialam sie, dlaczego mlody tak capi moczem, az pewnego razu spedzilam u nich w domu kilka dni i skojarzylam zapaszek ;) ale prawda jest, ze czesto tarmosi go na rekach
zwierzatko jest kochane, ogromnie ruchliwe, wszedzie go pelno i uwielbia sie bawic. nie gryzie jakos koszmarnie, ale podgryza i uwielbia wylizywac dlonie oraz ostrzyc zabki o stopy. wali dosc spore, jak na swoje gabaryty, kupy i niestety czasem mozna znalezc w zakamarkach zaschniete bobki. proponuje tez nie trzymac klatki w tym samym pokoju, w ktorym spisz, chyba ze masz gleboki sen- potrafi stukac jak maly opetaniec ;)
BBlacKK102 [ Generaďż˝ ]
Chcialem kupic, ale po przeczytaniu troche o nich zwatpilem. toz to z tym malym diabelstwem chyba wiecej problemow niz z kotem cyz psem? :)
BarD [ Leningrad Cowboy ]
Fett, pamiętaj, że to małe diabelstwo jest aktywne w nocy.
Więc wszelkie szuranie, obgryzanie klatki robi tchórzofretka w nocy. Wtedy, kiedy wolałbyś się wyspać:)
I ten zapach. Nie polecam:)
DARKI [ Konsul ]
w akcji:D
fretki nauczone sztuczek jak psy
fretka vs kot

DARKI [ Konsul ]
aaach czas edycji minął;(
fretki kradną mopa
fretka i zabawa z balonem
fretki + kotek + papierowa torba
fretka i mały kotek
fretka bawi się z border collie
oglądając filmiki można się zdrowo pośmiać widząc te słodkie stworzonka :)
ch18 [ Generaďż˝ ]
JA posiadałem te stworzenie i przyznam się ,ze zaluje tego.Smierdzi okropnie a najgorsze jest w nim,ze w nocy tak napieprza w klatke,ze czasami miałem ochotę wyrzucić go przez balkon.nie polecam,kup sobie już szynszyla jest mniej śmierdzący i nie jest taki aktywny
Fett [ Avatar ]
no to smród mnie zniechęcił :(
provos [ Clandestino ]
No niestety. Zwierzątko jest fajne, ale raczej u kogoś. Do smrodu w końcu się przyzwyczaisz, tylko obciach, jak ktoś w gości przyjdzie ;)
sasaneczka [ Junior ]
Ja miałam samiczke i one nie śmierdzą ;) smrodek wydzielają tylko niekastrowane samce. Za to cholerstwo małe strasznie gryzie na początku (dopuki właściciela nie pozna).
Polecam tą stronkę, tu jest o nich wszystko i o wszystko można zapytać hodowców:
sasaneczka [ Junior ]
Jeżeli chodzi o hałas w nocy to to nie jest prawdą, to stowrzonko które się dostosowuje do Twojego trybu życia. Zachowuje się bardziej jak kot niż chomik. Jeżeli nie daliście się fretce w dzień wybiegać, nie ma suchego jedzonka w pojemniczku, czystej wody, piłeczki do zabawy to i będzie hałasowała. Moje były wybiegane, najedzone i nie hałasowały ;). Trochę jak szczeniaki. Żeby je zmęczyć wyprowadzałam na szelkach na spacerki po parku (oczywiście obowiązkowe szczepienie na nosówkę wcześniej).