GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

SRT - wojskowa technologia dla naszego użytku.

09.04.2008
15:44
[1]

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]

SRT - wojskowa technologia dla naszego użytku.



W linku ze strony można zobaczyc przykladowe zdjęcia poddane obrobce (demo po prawej).
Niby bajer ale czy te przykladowe fotki to nie jest jakiś fejk? Trzeba by dysponowac naprawde konkretnym sprzetem (>21cm:P) zeby obrobic jaki kolwiek film...
Co o tym myślicie?

09.04.2008
15:47
[2]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Dla mnie to mniej-więcej taki sam kit, jak wyciąganie twarzy z odbicia w źrenicy w CSI:)
Tym bardziej że te przykłady jakoś bardzo mało szczęśliwe są.

09.04.2008
16:58
smile
[3]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Fizycznie niemożliwe. :)
Skąd nawet najlepszy algorytm ma wiedzieć jak uzupełnic luki w pikselach po przeskalowaniu tak, aby nie była to tylko rozmazana papka? Skąd ma wiedzieć jaki był konkretny detal np. na twarzy aktora? :)
To co widać na tych próbkach to zwyczajne przeskalowanie i pociągniecie wyostrzeniem.

09.04.2008
17:07
[4]

wysiak [ Senator ]

Karrde --> Informacji 'co jest miedzy pikselami' nie masz na danej klatce. Ale moze da sie to znalezc na sasiednich klatkach, inny detal sie wyostrzy, inaczej sie piksele uloza.
"SRT analizuje kolejne klatki filmu, zbiera możliwie jak najwięcej informacji, a następnie wykorzystuje je do zwiększenia rozdzielczości każdej klatki."

09.04.2008
19:41
[5]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

wysiak
Dopóki celem jest skuteczność wyciągnięcia danych, a nie jakość (wspomniane tam wykorzystanie wywiadowcze, etc.) to jak najbardziej. Jesli jednak wynikowy obraz ma zostać wyświetlony juz nawet nie tyle w kinie, co na ekranie monitora... it ain't gonna happen. ;)

09.04.2008
19:49
[6]

Regis [ ]

Dla tych, ktorzy twierdza, ze to niemozliwe - obejrzyjcie sobie kawalek dowolnego filmu, a nastepnie zatrzymajcie go w jakims momencie tego fragmentu. Obraz pojedynczej klatki na 100% wyda sie wam gorszy, niz plynny obraz, bo kolejne klatki 'oszukuja' oko. Taki algorytm dziala podobnie. Nikt przeciez nie mowi o wyciaganiu niewiadomo czego ze statycznego obrazu. Nie ma tez co liczyc na cuda w przypadku filmu, ale poprawa jest jak najbardziej mozliwa.

09.04.2008
19:50
smile
[7]

darek_dragon [ 42 ]

Jedna z podstawowych zasad przetwarzania informacji to: informacji nie ma tam, gdzie jej nie ma :) Żadnym cudem z 720x480 nie zrobi się 1920x1080. To prawie sześć razy więcej pikseli. Inna sprawa, że porządny sygnał 480p może mieć całkiem niezłą jakość i po upskalowaniu z powodzeniem udawać 1080p na niewielkich ekranach. Natomiast na 50" plazmie albo ekranie kinowym taki numer się nie uda :)

09.04.2008
19:56
[8]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Regis
Nie ucz ojca dzieci robić. :)

09.04.2008
20:03
[9]

graf_0 [ Nożownik ]

Oczywiście że w przypadku obrazu ruchomego można coś takiego wykonać.
Dam wam przykład.
Mamy czarno biały obraz(bez szarości) o bardzo niskiej rozdzielczośc, a na obrazie kształt jajowaty, albo jakąś wstęgę. Ze względu na niską rozdzielczość nie jesteśmy w stanie dokładnie określić jej kształtu - bo są "zęby". Jednakże jeśli dana wstęga będzie poruszać się po ekranie, to analizując moment włączenia danego pixela w danej klatce i wyłączenia go w innej będziemy w stanie określić kształt obiektu znacznie dokładniej. W ten sposób można np odzyskiwać twarze zapikselowane na potrzeby rozprawy sądowej itp.

Nie wiem czy uda sie uzyskać 6 razy więcej pixeli - choć z drugiej strony to tylko x2,3 pixela w pionie i w poziomie - nie taki znowu skokowy wzrost.

Jeszcze jedna sprawa o której zapominamy - filmy w kinie puszcza się 25klatek na sekundę, a nagrywać w systemie cyfrowym można znacznie szybciej, uzyskując np. 4 klatki bazowe na jedną klatkę wynikową.

09.04.2008
20:18
[10]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

filmy w kinie puszcza się 25klatek na sekundę, a nagrywać w systemie cyfrowym można znacznie szybciej, uzyskując np. 4 klatki bazowe na jedną klatkę wynikową.

60 klatek/sekundę to dosyć rozsądne makismum - dalsze zwiększanie tej wartości prowadzi to ogromnych, nieproporcjonalnych kosztów. Głównie przy składowaniu tego materiału, jak i jego późniejszego przetwarzaniu.
Poza tym po co chciałbyś jeszcze skalowac w góre obraz nakręcony w 4k 4:4:4? :) A taki może nakręcić obecnie każdy "niezależny twórca" za w miarę rozsądną cenę.

Jedynie mogłoby to być przydane w skalowaniu starszych materiałów, dla których nie ma już materiałów źródłowych. Tak czy inaczej - nie zadziała. :)

09.04.2008
21:40
smile
[11]

darek_dragon [ 42 ]

Nie wiem czy uda sie uzyskać 6 razy więcej pixeli - choć z drugiej strony to tylko x2,3 pixela w pionie i w poziomie - nie taki znowu skokowy wzrost.

To jaki jest dla ciebie skokowy? 100 razy więcej? ;) Zobacz sobie obraz 1080p na porządnym wyświetlaczu, a przekonasz się, że te "trochę" więcej pikseli robi olbrzymią różnicę w postrzeganiu jakości. Ilość szczegółów, jakie ujawnia obraz HD jest niesamowita. O formatach profesjonalnych, jak 4K (12,7 mln pikseli!) nawet się nie wypowiadam, bo na oczy czegoś takiego nie widziałem.

09.04.2008
23:44
[12]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

O formatach profesjonalnych, jak 4K (12,7 mln pikseli!) nawet się nie wypowiadam, bo na oczy czegoś takiego nie widziałem.

Jak będziesz chciał nadrobić zaległości, daj znać. :)
Nawet jeśli w tej chwili nie mam 4k plate'ów pod ręką, to kwestia czasu. Za jedną klatkę nikt się chyba nie obrazi...

10.04.2008
12:21
smile
[13]

maviozo [ Man with a movie camera ]

W kinie, to robi się 24 klatki na taśmie światłoczułej, (dla niewiedzących ) którą z powodzeniem skanuje się do rozdzielczości nawet 6k (znowu jakby ktoś nie wiedział )
Przy czym szybkość taśmy filmowej można przyśpieszyć do nawet 200 klatek na sekundę.
Swoje teorie więc o super rozdzielczości cyfrowej sobie w buty wsadźcie:)
Widzę że kłócą się tu sami spece, którzy kompletnie nie mają zielonego pojęcia o czym mówią.

10.04.2008
12:32
smile
[14]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Witamy więc w gronie speców co kompletnie nie wiedza o czym mówią, Maviozo. :)
A teraz jakbyś mógł przetłumaczyć na polski co nam chciałeś przekazać w poprzednim poście?

10.04.2008
12:41
[15]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Choćby filmy w kinie puszcza się 25klatek na sekundę, a nagrywać w systemie cyfrowym można znacznie szybciej, uzyskując np. 4 klatki bazowe na jedną klatkę wynikową. - świadczy o tym, że piszący albo nie trafił w klawisz i napisał 25 zamiast 24, albo nie wie co pisze.
Mianowicie: zachwyt nad "cyfrą" jest całkowicie nieuzasadniony, bo stara taśma 35mm bije to na głowę.
Chyba że nie rozumiesz o co mi chodzi, to przykro. I wyobraź sobie, że akurat ja wiem o czym mówię.
Poza tym 60fps o którym piszesz wcześniej to nie wiem do czego zmierzasz. Standard kinowy to 24fps i pewnie już tak zostanie na bardzo długo, natomiast format telewizyjny to nadal 50i (czyli nie 60), chyba że mówimy o ntsc to tak, tylko że z dropem.
Natomiast z autopsji wiem, że większość ludzi nie widzi różnicy pomiędzy 50i a 25p... (co by nie było, ja widzę)

Poza tym po co chciałbyś jeszcze skalowac w góre obraz nakręcony w 4k 4:4:4? :) A taki może nakręcić obecnie każdy "niezależny twórca" za w miarę rozsądną cenę.
Co znaczy rozsądna cena i niezależny twórca wg Ciebie?

10.04.2008
12:53
[16]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

>>filmy w kinie puszcza się 25klatek na sekundę
świadczy o tym, że piszący albo nie trafił w klawisz i napisał 25 zamiast 24, albo nie wie co pisze.

To akurat dość częsty błąd ludzi nie siedzących w temacie.

Mianowicie: zachwyt nad "cyfrą" jest całkowicie nieuzasadniony, bo stara taśma 35mm bije to na głowę.
Obawiam się, że nie masz racji. Obecne kamery cyfrowe (choćby Red One) posiadające sensor o fizycznej wielkości 24.4x13.7 (czyli Super35mm) i zapewniające "natywne" wsparcie dla każdego obiektywu 35mm wypluwają z siebie obraz nie będący gorszym od standardowej taśmy. Prawda - 6k z siebie nie wyplują, ale i tak takie skanowanie taśmy było ekstremalnie rzadkie - koszta, koszta, koszta. 4k wystarczy zupełnie.

Poza tym 60fps o którym piszesz wcześniej to nie wiem do czego zmierzasz.
O maksimum jakie się praktycznie wykorzystuje do nagrywania cyfrowego i jakie zaniedługo może stać się standardem. Obecnie tak jak piszesz, jest to 24.

Co znaczy rozsądna cena i niezależny twórca wg Ciebie?
Oznacza jakieś $50.000 na kamerę + osprzęt i twórcę wystawiającego swoje obrazy na milionie festiwali.
Wszystko poniżej, to hobbyści.

10.04.2008
13:03
[17]

maviozo [ Man with a movie camera ]

ale i tak takie skanowanie taśmy było ekstremalnie rzadkie - koszta, koszta, koszta.
Mylisz się. Takie rzeczy robi się nawet w Polsce. Nie sprzedam Ci linków bo prawa autorskie itp. ale zdziwiłbyś się:) nie piszę że wszyscy tak robią bo tanie to nie jest, ale zdarza się. Poza krajem to raczej normalka. (przy okazji, wiesz co to montaż off-line'owy?)
George Lucas kręcił ostatni epizod na kamerach cyfrowych tylko i wyłącznie to prawda. I sam przyznał, że po tym nigdy już nie wróci do taśmy, czemu się dziwić za bardzo nie można. Przeciętny widz nie widzi różnicy (zwłaszcza jak się ogląda divx'a;)
60fps. Nie wejdzie, bo nie ma po co. Przydaje się do wszelkich slow-motion. Ale w takim przypadku 60 to nadal za mało.

10.04.2008
13:23
[18]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Powiem Ci, że doskonale sie bawie za każdym razem, jak ktoś próbuje podwazyc moje kompetencje, zwłaszcza, że niewielu specjalistów w tym zawodzie jest w Polsce. :)
(to odnośnie: przy okazji, wiesz co to montaż off-line'owy?)

Mylisz się. Takie rzeczy robi się nawet w Polsce.
Skanowanie taśmy? Pewnie. Ale do 6k? Wątpię. A nawet jeśli - to na cholerę? :)
Swoją drogą o ile dobrze pamiętam to w Polsce jest tylko jedno studio skanujące taśmy filmowe. Tu się jednak mogę mylić. :)

Z Lucasem tu nawet nie wyjeżdżaj, bo to historia antyczna. W tej chwili większośc juz chce kręcic w technice cyfrowej, a możliwość użycia ich gromadzonych przez lata, wartych setki milionów obiektywów 35mm jest pokusą nie do odparcia. W tym momencie to Ty byś sie zdziwił ile teraz filmów powstaje już w cyfrze, choć bez rozgłosu. Naturalnie mowa o bardziej cywilizowanym zakątku świata. ;)

Co do 60fps - możemy się założyć, jeśli chcesz. :)

10.04.2008
13:27
[19]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Czy ja gdzieś próbuję podważyć Twoje kompetencje?:)
Nie mamy o co bić piany bo obaj zmierzamy do tego samego.
60fps. Nie męczmy tego tematu. Trudno przewidzieć co będzie, ale z praktycznego punktu widzenia nie ma raczej uzasadnienia do wprowadzenia. Zacytuję tylko "a nawet jeśli - to na cholerę? :)"

10.04.2008
13:31
smile
[20]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Takie wrażenie odniosłem. Wybacz, jeśli błedne.
Tak czy siak, faktycznie zmierzamy do tego samego. :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.