GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Poważny problem - allegro.

21.03.2008
16:52
smile
[1]

mineral [ Senator ]

Poważny problem - allegro.

Przejdę do rzeczy. Wystawiłem komplet (wystawiłem jako dwie sztuki) lamp na allegro. Niedawno sprzedałem jedną lampę poza allegro (prawą), gościu przyjechał i kupił, jednak nie zakupił ich na allegro, a ja nie zmieniłem opisu aukcji. Dzisiaj w nocy inny allegrowic zakupił obydwie przez allegro nie kontaktując się ze mną (mam napisane, że proszę o kontakt). Przeprosiłem gościa i zaproponowałem lewą lampę za niższą cenę. Jednak on domaga się kompletu. Co mogę zrobić w takim wypadku?

21.03.2008
17:02
[2]

Awerik [ Generaďż˝ ]

Nie jesteś w stanie wywiązać się z zawartej umowy, możesz więc jedynie przeprosić kupującego za zaistniałą sytuację i liczyć, że nie wystawi negatywa.

21.03.2008
17:04
[3]

Drozdi [ Żunior ]

masz problem. Wg regulaminu: raz- nie powinieneś sie kontaktować, umawiać z jednym gościem poza allegro, dwa-prawnie jesteś winny drugiemu dwie lampy. Ugłaskaj go jakoś, oddaj za pół darmo, czy coś

21.03.2008
17:04
[4]

HumanGhost [ Senator ]

Pozostaje się dogadać. Innego wyjścia nie ma. Nikt Cię nie zmusi abyś kupił jedną lampę, aby sprzedać komplet nabywcy z aukcji. Co najwyżej dostaniesz negatywa, jesli koleś jest uparty.

21.03.2008
17:13
[5]

Łysack [ Przyjaciel ]

źle to rozegrałeś.. gdybyś poinformował kupującego, że jedna z lamp została skradziona byłbyś w korzystnej sytuacji. po pierwsze - nikt by Ci nie udowodnił, że kłamiesz, po drugie kupujący nie miałby prawa do roszczeń.

21.03.2008
17:24
smile
[6]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Nie życzę sobie kupowania jednej lampy. Mówiłem już że chcę dwie tak jak było w ofercie i koniec. A lampę to ci moge obtłuc jak mnie dalej będziesz chciał wykiwać.

Dawaj mi tu obie lampy i to zaraz . Jak sprzedałeś to teraz ją odkup i sprzedaj mi tak jak wystawiłeś na aukcji cwaniaczku.

21.03.2008
17:27
[7]

siwy346 [ addicted to music ]

nie jesteś Fotygą ;p i wiesz że zawsze można się dogadać

21.03.2008
17:32
[8]

davis [ ]

Nawet się nie tłumacz mam napisane, że proszę o kontakt bo to nieprawda. Na aukcji nie ma o tym żadnej informacji, a nie ma obowiązku zaglądania do strony "o mnie".
Inna sprawa, to że teraz możesz liczyć wyłącznie na wspaniałomyślność kupującego.

21.03.2008
17:34
[9]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

davis ===> jak to nie ma informacji . A ====.Więcej informacji znajdziecie państwo pod numerem telefonu 601-088-751 to pies ?

21.03.2008
17:36
[10]

siwy346 [ addicted to music ]

mineral---->w takim razie to twój błąd bo mało kto patrzy na stronę o mnie

21.03.2008
17:36
[11]

davis [ ]

No pies. Bo to zwykła informacja, a nie jakiś nakaz, że trzeba dzwonić.

21.03.2008
17:37
[12]

mineral [ Senator ]

nie ma obowiązku zaglądania do strony "o mnie".

Co to znaczy nie ma obowiązku? Oczywiście, że jest.
Zresztą zawsze kupujący dzwonili przed zakupem, tylko ten jeden nie.

Chyba strona "o mnie" jest po to, by nie pisać na każdej aukcji tego samego po 10 razy.

21.03.2008
17:42
[13]

siwy346 [ addicted to music ]

mineral-------> allegro ma to do siebie że czasem się trafi taki jeden Kretyn i pozamiatane

21.03.2008
17:43
[14]

Robi27 [ Mes que un club ]

kupujacy nie musi czytac strony O mnie, to jest dodatkowa informacja o sprzedajacym
problem lezy po Twojej stronie (opis aukcji jest wazny, a tam nic na ten temat nie ma) i najrozsadniej bedzie dogadac sie z kupujacym, na udry nie polecam isc

tez takie przypadki mialem i z reguly proponowalem rabat lub darmowa przesylke - pomagalo
niestety za bledy i niedopatrzenia trzeba placic

21.03.2008
17:44
[15]

davis [ ]

Allegro twierdzi, że:
Przykłady działań naruszających zasady dotyczące strony "o mnie":
ustalanie własnych zasad dotyczących przebiegu transakcji lub licytacji

Nadal chcesz się upierać przy swoim zdaniu?

21.03.2008
17:44
[16]

siwy346 [ addicted to music ]

Ale na miejscu sprzedającego zadzwonił bym oc i jak tylko po to aby by pewnym

w końcu kto pyta nie błądzi

21.03.2008
17:51
[17]

mineral [ Senator ]

davis--> czy prośba o kontakt przed zakupem jest ustalaniem własnych zasad dotyczących przebiegu transakcji lub licytacji??? Bo wg. mnie nie.
Kurde no, nawet zdrowy rozsądek podpowiada, żeby zadzwonić i spytać się przynajmniej w jakim stanie jest przedmiot. Zapytanie się nie kosztuje chyba więcej jak kilka groszy za rozmowę a jak potrafi ułatwić sprawę? Przecież zakupiona została rzecz za ponad pół tysiąca a nie 10 zł.

21.03.2008
17:53
[18]

maviozo [ Man with a movie camera ]

mineral [17] -> uwierz mi, niekoniecznie każdemu chce się wydzwaniać. Zwłaszcza jeśli wg niego sytuacja jest jasna.

21.03.2008
17:56
[19]

beowulff [ konsolowiec ]

mineral -> jesli licytacja byla zrobiona w jasny i czytelny sposob to nie koniecznie chcialo sie komus dzwonic.
Ogolnie sam sobie narobiles problemu a teraz szukasz winnego....

21.03.2008
17:56
[20]

davis [ ]

Kupiłem co najmniej kilkadziesiąt rzeczy na Allegro i nigdy nie zdarzyło mi się zadzwonić żeby o coś pytać.
Jeszcze raz ci mówię, że to chybiona droga bronienia się przed odpowiedzialnością.

21.03.2008
18:02
smile
[21]

HWDS [ Konsul ]

mineral ----> ten co przyjechał osobiscie to ta sama osoba co kupiła dwie sztuki przez allegro.Teraz wyciągnie od ciebie za pół ceny tą drugą - stary trick na allegro.

21.03.2008
18:27
smile
[22]

Roko [ Generaďż˝ ]

pozostaje stary sposób z allegro : z żalem zawiadamiam ze lampa uległa zniszczeniu

21.03.2008
18:38
smile
[23]

mineral [ Senator ]

Ok, zadzwoniłem do gościa. Obyło się bez nieprzyjemności, dogadaliśmy się, sprzedam mu tę lewą lampę za 200zł. Mam szczęście, że gość jest spoko :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.