GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

człowiek pies 22:30 TVN

19.03.2008
22:23
[1]

Prince_michal [ Generaďż˝ ]

człowiek pies 22:30 TVN

Odkąd Bart (Bob Hoskins) znalazł 4-letniego Danny'ego (Jet Li) na ulicy, traktował go jak zwierzę, tresując niczym psa obronnego. Z czasem Danny dosłownie staje się jego zabójczą bronią. Jego życie odmienia dopiero przypadkowe spotkanie z Samem (Morgan Freeman), niewidomym stroicielem fortepianów oraz jego pasierbicą Victorią (Kerry Condon). Dzięki nim odnajduje w sobie ludzkie odruchy i wspomnienia z pierwszych lat życia.
Brzmi świetnie. Dobre kino akcji z Jet Li nigdy mnie nie zawiodło. Oby i nie tym razem. Kto ogląda??

19.03.2008
22:28
[2]

Coy2K [ Veteran ]

Zadaj poprawne pytanie... "kto BĘDZIE oglądał?", bo jeszcze nie ma.

A film świetny, co prawda troche typowego kopania dla filmow Jeta Li, ale nie jest to typowy dla niego film, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało to jednak jest w tym sporo prawdy :)

Oglądałem dość dawno, ale jesli dobrze pamietam to jest to jeden z nielicznych filmow Jeta, ktory pokazuje, ze procz tłuczenia na ekranie ma do zaprezentowania cos jeszcze

19.03.2008
22:33
smile
[3]

MasterDD [ :-D ]

Danny the Dog

IHMO swietny film. Pomijajac fakt, ze jestem fanem Jet'a Li, to w tym filmie zobaczyc mozna nieco wiecej z jego aktorstwa, jak wspomnial wyzej Coy.
Walki sa brutalne i chaotyczne, co zreszta bardzo przypadlo mi do gustu i czulem straszny niedosyt na koncu filmu.
Przydaloby sie jeszcze pare walk.

Ale dzieki za info, nagram sobie i pozniej na pewno obejrze :)

19.03.2008
22:37
[4]

dave_mgs [ Generaďż˝ ]

Bardzo dobry film, oglądałem ostatnio. Polecam, trochę akcji, trochę "życia"...

20.03.2008
00:23
smile
[5]

Coy2K [ Veteran ]

kciuki w górę, kawał bardzo dobrego kina

20.03.2008
00:28
smile
[6]

mineral [ Senator ]

Świetny film!

20.03.2008
00:30
[7]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

ładne kino

20.03.2008
00:38
smile
[8]

Herr Pietrus [ Gnuśny leniwiec ]

Pff.. ładne zdjęcia w bardzo dobrej kolorystyce, nadzwyczaj ciekawe jak na "taki" film, ale i ogólnie dobre, moze nawet bardzo - dialogi. Poza tym ciekawe kreacje aktorskie i IMHO postaci. Ale pomysł z tym człowiekiem-psem czy opóźnionym w rozwoju mordercą jest IMHO tak niedorzeczny, kiczowaty, denny etc. że wszystko zaprzepaszcza. A mordobicia pasują do tej zyciowej części i niewidomego muzyka jak - nomen omen - pięść do nosa...

Co oni, chcieli się wstrzelic w podwójny target - tych, co lubia filmy z głową i tych, co lubią fikołki? Ok. niby matrix był taki sam... Ale nie do konca. ( oczywiście mówie o I części, bo dwie kolejne to typowe pokazówki ) W "Człowieku psie" jest jakis ogromny dysonans, jakieś rozdarcie, to jakby dwa filmy połączone w jeden. Nie wiem czemu, mnie draźniło, choć fragmenty ze stroicielem naprawdę wciagaly...

20.03.2008
02:08
smile
[9]

Bart2233 [ Generaďż˝ ]

Obejrzyjcie azjatycką wersję.

Herr Pietrus-->Cóż to jest Hollywood...

20.03.2008
02:18
[10]

Coy2K [ Veteran ]

to jest jakas inna wersja ? oswiec mnie

20.03.2008
03:49
[11]

Aceofbase [ El Mariachi ]

Bart2233 -->
"Obejrzyjcie azjatycką wersję."
....que?

"Herr Pietrus-->Cóż to jest Hollywood..."
Ty, kolezko moj drogi, zdajesz sobie w ogole sprawe przez jakich ludzi i gdzie ten film byl tworzony? jezeli nie, to uwierz mi na slowo, ze procz byc moze czesci funduszy i paru cosniecos bardziej znanych twarzy nie ma on zadnego zwiazku ze SwietymGajem

Herr Pietrus -->
"Poza tym ciekawe kreacje aktorskie i IMHO postaci (..) czy opóźnionym w rozwoju mordercą jest IMHO tak niedorzeczny, kiczowaty, denny etc. że wszystko zaprzepaszcza."

ta formula juz raz przez pana Bessona wykorzystana i wyszlo z tego cos nader unikatowego i calkowicie pochlaniajacego, wprowadzajacego w swoisty stan immersji wszystkie zdolne partycypowac w tymze procesie zmysly, dzielo - w tym przypadku, choc konwencja nieco inna i pewien posmak deja vu po co po niektorych watkach badz scenach pozostawal to jednakze biorac ogol calego wytworu, smiem twierdzic, ze i tu sie sprawdzila nader pozytywnie

20.03.2008
04:25
[12]

Briereos [ Pretorianin ]

Chociaż film ten już miałem okazję widzieć już jakiś czas temu to chętnie obejrzałem go po raz drugi.. Co prawda uwinąłem się ze swoimi sprawami dość późno bo mi 20-30 minut początku uciekło ale nic tam ;-)

20.03.2008
11:46
[13]

Herr Pietrus [ Gnuśny leniwiec ]

Coz, byłbym hipokrytą, gdybym powiedział, ze nie lubie czasem obejrzeć czegos lekkiego i odmóżdżającego, albo czegoś, co strawia na widowiskowość, dynamikę i niesamowite efekty specjalne. Z filmów z którymi Besson był zwiazany wspominam np. baardzo pozytywnie nieprzychylnie przyjęte "Wasabi" - bo to była dla mnie lekka, trochę zakręcona komedia. Ba - drugi Matrix jako wypełnienie niedostatku fenomenalnych - zwłaszcza w czasie premiery - scen walk też obejrzałem. A z gier to lubię wyścigi, strategie turowe i FPSy - np. taki FEAR i plamy krwi na kafelkach ;-)

Ale "Danny the Dog," jakos mnie odrzucił. Miałem podczas jego ogladania jakies ambiwalentne uczucia. Sceny walki owszem - świetne... Ale jakos szkoda mi było, ze - z w sumie niekoniecznie nawet naiwnej i kiczowatej, iole zakręconej, co lubie - historii zrobiono aż tyle "nawalanki". Ot, może przerosły mnie oczekiwania, ale odrzucało mnie zmarnowanie postaci muzyka i - dobrze zagranego - "pana" Dannyego...

20.03.2008
12:30
[14]

KapCioch [ Generaďż˝ ]

Wydawało mi się, że coś co nazywa się człowiek pies nie może być dobre, a wręcz musi być żałosne (Ot pewnie kolejny krwiożerczy świr na podstawie napisanego przez chorego na umyśle scenarzysty:P). Ale ten film okazał się bardzo dobry, trochę naciągane niektóre akty potwierdzające tezę wyżej, ale ogólny rozrachunek wypada bardzo dobrze. Zajefajnie się go oglądało, lekka i wzbudzająca dużo emocji fabuła. Na pewno z chęcią obejrzy się go kiedyś drugi raz:)

20.03.2008
12:39
[15]

kiowas [ Legend ]

Pietrus ---> moim zdaniem właśnie te dwa zdawałoby się niepasujące elementy zostały połączone w zgraną całość - pierwsze fragmenty pokazują czym (bo nie kim) jest Danny, kolejna część to jego powrót do człowieczeństwa, a sam koniec to walka o pozostanie człowiekiem i rozliczenie z przeszłością.
Bardzo mi przypadł do gustu choćby fragment ze schowaniem pianisty w szafie - migawka na przeszłość Dannyego mogłaby sugerować, że zakończenie będzie podobne jak w przypadku jego matki.

To kawał naprawdę mocnego treściowo i obrazowo kina, które z czystym sumieniem można polecić na wieczorny seans.

20.03.2008
12:40
[16]

Cliffton [ Generaďż˝ ]

hmmmm Jet Li mnie nie przekonuje :/

20.03.2008
12:44
[17]

Tomal_P [ THE TRUTH IS OUT THERE ]

Nawet spoko film, ale jakos spodziewałem się czegoś lepszego.

20.03.2008
13:24
[18]

Herr Pietrus [ Gnuśny leniwiec ]

kiowas - de gustibus ;-) W teorii to brzmi naprawdę pięknie. ( Czytałem nawet recenzje na filmwebie - wszystkie pozytywne ;-)) W praktyce mnie osobiście się nie spodobało. To zapewne typowo subiektywne odczucie, ale o ile walki w Matrixie jakś ;-) mi nie przeszkadzały, miały jakis sens ( wybraniec, nieprzecietne mozliwości itp. ) tutaj mnie odrzucały... Nie dlatego ze złe, ale dlatego, ze... nie pasowały do reszty, a reszta do nich...

20.03.2008
13:27
smile
[19]

Valem [ Generaďż˝ ]

dla mnie ten film jest bez sensu

jakis czlowiek co na zawolanie swojego ''pana'' zabija

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.