GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dobrze jest! - nie potrzebuje nikogo! cz. I

11.03.2008
17:38
smile
[1]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

Dobrze jest! - nie potrzebuje nikogo! cz. I

Witam wszystkich samotnych lub nie samotnych i wszystkich tych którzy mają jakies problemy miłosne lub tych którym nic do szczęścia więcej nie potrzeba :) Moimi zamierzeniem było założenie wątku dla tych, którzy sa juz po jakis przejściach (oczywiście sercowych), a na dzień dzisiejszy mają w d**** związki itp, itd.

,,DOBRZE JEST! - NIE POTRZEBUJE NIKOGO!"

Tak... właśnie dziś uświadomiłem sobie, że mam to wszystko gdzieś. Byłem juz w kilku związkach i jak mozna sie domyślić nie udanych. I szczerze mówiąc nie mam sił już sie starac o kogoś, robic głupich podchodów i tych wszystkich pierdół... niech teraz ktoś sie postara o mnie. To, że jestem facetem nie znaczy wcale, że musze... no właśnie.... JA NIC NIE MUSZĘ :) TERAZ JUŻ NIC!



Takie mini zasady:
- rozmawiajmy o wszystkich problemach zjawiska które zwie się ,,miłością"
- pomagajmy tym co pytają nawet gdy pytanie brzmi: jak sie zakłada prezerwatywe - niektórzy moga naprawde nie wiedzieć.

- i najważniejsza zasada - samowolka - pisz co chcesz ale z sensem.


Mam nadzieje, że temat nie zejdzie od razu na dno bo wierze, że może sie przydac on kilku osobom.

Pozdrawiam :)

11.03.2008
17:40
[2]

N|NJA [ Senator ]

To, że jestem facetem nie znaczy wcale, że musze...

Owszem, nie musisz.

Ale wszyscy wiemy, że chcesz. Mame oszukasz, tate oszukasz, ale wojownika Ninja i natury nie oszukasz :)

11.03.2008
17:41
[3]

tomekcz [ Polska ]

Bardzo współczuję takiego podejścia...

11.03.2008
17:42
smile
[4]

Volk [ Legend ]

Co to bedzie, kolko wzajemnego pocieszenia?

11.03.2008
17:42
[5]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

Zależy co masz na myśłi :) ? Ja mam już dość muszenia :P

Volk <---- a czemu nie? Dla niektórych naprawde może byc to pomocne :)

11.03.2008
17:42
[6]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

szukasz chetnych na dupake?

11.03.2008
17:43
smile
[7]

fifek9000 [ Generaďż˝ ]

mi się podoba

11.03.2008
17:44
[8]

Jim Raynor [ Staring at the Sun ]

Ale to od razu nowe konto trzeba było zakładać??

11.03.2008
17:45
[9]

martusi_a [ Celestial ]

Coś mi mówi, że zaraz się zejdzie banda loserów i przestanie być miło.

11.03.2008
17:46
[10]

Kompo [ Legend ]

Ja obecnie nie jestem w związku, nie dążę jakoś szczególnie do zmiany tego statusu.

11.03.2008
17:47
smile
[11]

zarith [ ]

jak nie potrzebujesz nikogo, to po co zakladasz jakies internetowe kolka wzajemnej adoracji? gdzie tu sens gdzie logika:)

11.03.2008
17:47
[12]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

Jim Raynor <--- Nie trzeba było, ale... zaczynam od nowa :)

zarith <--- Ty chyba należysz do tych, którym nieczego więcej do szczęscia nie potrzeba ;)

11.03.2008
17:48
smile
[13]

hopkins [ Zaczarowany ]

Z kobieta zle ale bez niej gorzej :) Taka niestety prawda mlody onanisto :)

11.03.2008
17:51
[14]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

kupiłeś konto na rapidshare?

11.03.2008
17:54
smile
[15]

volve16 [ Manager ]

jak sie zakłada prezerwatywe - niektórzy moga naprawde nie wiedzieć

no patrz, a mi się wydawało, że na większości opakowań od prezerwatyw jest stosowna instrukcja....człowiek uczy się przez całe życie ;)

- i najważniejsza zasada - samowolka

Hmm...to ja bym chciał wiedzieć, jakie pytania dostanę jutro na wejściówce z Timerów w mikrokontrolerze 8051 :P

11.03.2008
17:55
[16]

N|NJA [ Senator ]

zarith-> Przecież jasnym jest, że szok/rezygnacja/zwątpienie/wkurwienie po zmianie swego statusu z "zajęty" na "wolny" powoduje, iż trzeba z siebie wyrzucić wszelka nagromadzoną żółć. Problem w tym, że niekoniecznie trzeba to robić na forum
Poza tym można by podejrzewać, że:
1. w ten sposób szuka się akceptacji, zapewnienia, ze jednak jest się czegoś wartym (tylko dlaczego robić to wśród zupełnie nieznanych sobie ludzi ukrytych pod durnymi ksywkami typu Ninja?)
2. nasza nadszaprnięta psychiczna kondycja domaga się naprawienia takowego stanu rzeczy, a publiczne oświadczenie, że mamy w dupie związki wszelakie, to oszukiwanie samego siebie, wmawianie sobie, że już "nigdy więcej" albo "wszystkie baby to suki". Zwykle, w zatrważającej ilości przypadków, tego typu podejście to czcze gadanie, które ma na celu poprawienie wewnętrznego komfortu, ale jak przyjdzie co do czego (czytaj- poznamy dziewczynę, która wpadnie nam naprawde w oko, a tym bardziej, gdy dziewczyna owa się nami zainteresuje) przychodzi czas na rewizję swych "twardych poglądów"

11.03.2008
17:56
smile
[17]

zarith [ ]

czarnuchu - niczego więcej niz co? :)

ninja - tak, tyle to i ja wiem, ale nie pytałem się ciebie tylko jego:p

11.03.2008
17:59
[18]

martusi_a [ Celestial ]

Nieźle, Fantastyczni - już 2/3 z nas pojechało obok tematu. Trzymamy formę, nie ma co. ;)

tylko dlaczego robić to wśród zupełnie nieznanych sobie ludzi ukrytych pod durnymi ksywkami typu Ninja?
Bo słowa Ninji to przecież balsam dla duszy, i wogle.

11.03.2008
18:00
[19]

N|NJA [ Senator ]

zar-> Przecież wiesz, że ja zawsze odpowiadam niepytany :)


martuś-> Wróciliśmy do formy najwyraźniej. eLdżeJa jeno gdzieś wcięło. :)

I żaden balsam. Juz prędzej przypomina to nacieranie posladków sosem tabasco.

11.03.2008
18:02
smile
[20]

WolverineX [ Legend ]

szczaze to ja wole juz spotkania AA
bo ejst skom wypic potem

11.03.2008
18:04
[21]

Wojduś [ Generaďż˝ ]

Tak jest xD Hasło "Ja nic nie muszę, tylko mogę" będzie nam naprowadzać drogę!

spoiler start
Ja zacznę. Jak się zakłada prezerwatywę? xD (nie mogłem się powstrzymać)
spoiler stop

11.03.2008
18:06
[22]

paladin [ Konsul ]

ekhm prowokacja? :D

a tak w ogóle troche chemii i poglądy się zmienią ;]

11.03.2008
18:10
[23]

martusi_a [ Celestial ]

Yogh --> a propos sosu tabasco, to nie dalej, jak wczoraj żeśmy się z pewnym tutejszym userem konfrontowali, bo ja np. żadnej pikanterii nie widzę /może ślepam?/ - przecież grzeczny jesteś, i konkretny i rzeczowy ;) Na dodatek zero ironii i sama powaga. Trochę taka Yoghurt-wersja-light.

11.03.2008
18:13
[24]

N|NJA [ Senator ]

martuś-> Albo cierpie na zaawansowaną sklerozę, albo mnie coś ominęło najwidoczniej. Any details? :)

11.03.2008
18:15
[25]

bitrotten [ Centurion ]

kiedys doszedlem do takiego samego wniosku i bylo mi dobrze . pewnego dani sama sie pojawila osobka sympatyczna i . .dobrze nam jest

11.03.2008
18:17
[26]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

paladin <---- ee no właśnie nie tak z ta chemią. Może i to zadziała na tych którzy chcą tego, a jak ja np. nie chce to chemia gówno da.

11.03.2008
18:18
[27]

N|NJA [ Senator ]

ee no właśnie nie tak z ta chemią. Może i to zadziała na tych którzy chcą tego, a jak ja np. nie chce to chemia gówno da.

Wmawianie sobie, ze nie jest się głodnym, nie uczyni cię najedzonym.

11.03.2008
18:19
[28]

martusi_a [ Celestial ]

Yogh --> jako zaawansowani nołlajfowcy, gadamy o forum i o ludziach z forum nawet kiedy się widzimy f2f ;) więc mężnie wczoraj broniłam Twoich czystych intencji, dobrych zamiarów i braku podszycia sarkazmem, no ale skoro sam się do tabasco przyznajesz, to moja linia obrony upada. ;)

11.03.2008
18:22
[29]

N|NJA [ Senator ]

martuś-> Przekaż Dycowi, że terapia szokowa z pomocą tabasco (z dobroci serca przeprowadzana) w moim wykonaniu działa skuteczniej niż głaskanie po główkach :)

11.03.2008
18:23
[30]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

N|NJA <--- teraz to Ty mi wmawiasz, że ja sobie wmawiam :) Ooo własnie i jeszcze dodam, że mam dość oszukiwania i właśnie wmawiania sobie czegoś.

I nie muszę mieć dziewczyny po to aby ja pukać. Prawda jest taka, że mamy ręce i wiemy jak je użyć...

11.03.2008
18:24
[31]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

Prawda jest taka, że mamy ręce i wiemy jak je użyć...

i mamy jeszcze psychikę, która brzydzi się na dłuższą metę kontaktów seksualnych z własnymi kończynami

11.03.2008
18:29
[32]

N|NJA [ Senator ]

I nie muszę mieć dziewczyny po to aby ja pukać.

To prawda, można spełniac swoje zachcianki seksualne i "pukać" kobiety nie będąc w stałym związku. I tu by nic mnie nie wzruszyło, wszystko byłoby okej, gdyby nie kolejne zdanie, które zaprzecza samej idei "pukania"...

Prawda jest taka, że mamy ręce i wiemy jak je użyć...

Mylisz "pukanie" kobiet z bujną fantazją o "pukaniu" kobiet. Ja wiem, ze Woody Allen powiedział kiedys o masturbacji, iż jest to "seks z kimś, kogo najbardziej kochasz", ale Woody Allen jest żydem, do tego brzydkim, małym, starym i jakby tego było mało, poslubił własną córkę, wiec nie obierałbym go sobie za wzorzec w tej kwestii.

11.03.2008
18:30
[33]

martusi_a [ Celestial ]

Yoghusiu --> moja ekspansja sięgnęła już dalej, nie doceniasz mnie. :P Nie o Dyca chodzi, ale blisko, blisko - też legenda.
No, ale z dobroci serca - o to mi właśnie chodziło! Bo usłyszałam, że Ty się po prostu bezczelnie nabijasz z wszystkich sercowo pokrzywdzonych. A to nieprawda nieprawdziwa strasznie przecież ;))

Scatter --> różne są psychiki przecież. ;)

11.03.2008
18:31
[34]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

Scatterhead <--- Ok, zgadzam się lecz jest to jakis sposób.

Nie mówię, że nigdy juz z nikim nie będe bo bym skłamal. Ty6lko, że teraz po prostu mam dośc związków. Nie jest to pochopna decyzja... tak mam, a kiedy to minie nie wiem, ale na pewno nie prędko.

11.03.2008
18:31
[35]

WolverineX [ Legend ]

how to part 666 - condom usage


eem kolejny offtop ale co tam ;P



Scatterhead [ Level: 22 - łapaj dzień ]

Prawda jest taka, że mamy ręce i wiemy jak je użyć...

i mamy jeszcze psychikę, która brzydzi się na dłuższą metę kontaktów seksualnych z własnymi kończynami

i od tego sa koledzy,bo dobry qumpel uzyczy konczyny :)


Dobrze jest! - nie potrzebuje nikogo!   cz. I - WolverineX
11.03.2008
18:34
smile
[36]

Reavek [ Tukan ]

martusi_a, N|NJA - może stwórzcie sobie watek wzajemnej adoracji, robicie mały offtop ... właśnie zrobiłem to samo :(

11.03.2008
18:34
[37]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

Scatter --> różne są psychiki przecież. ;)

ale większość z nich posiada wspólne cechy, przez ludzi to zjawisko jest zwane zdrowiem psychicznym

11.03.2008
18:36
[38]

N|NJA [ Senator ]

Reav-> Przecież ten wątek w zamyśle ma służyć jako kółko adoracji wszelakiej, więc wcale tak daleko nie odchodzimy do tematu.




Czarny-> Ty6lko, że teraz po prostu mam dośc związków. Nie jest to pochopna decyzja... tak mam, a kiedy to minie nie wiem, ale na pewno nie prędko.

Prędzej niż myślisz. Im głosniej bedziesz krzyczał, ze nie chcesz, tym bardziej oznacza to, ze jest zupełnie odwrotnie. :)




Martuś-> Daleko sięgają widzę twe macki. Tak czy siusiak, nawet nie śmiem sie z nikogo nabijać. Pełna powaga, śmiertelna wręcz. Jak zwykle zresztą.

11.03.2008
18:40
[39]

martusi_a [ Celestial ]

Reavek --> e tam, ja nikogo nie adoruję, bo podzielam ideę tegoż wątku. No ale dobrze, dobrze, już nie będę.

Scatter --> chodziło mi raczej nie o zdrowie psychiczne, a wiek bohatera, po prostu.

11.03.2008
18:52
[40]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

N|NJA <--- A skąd Ty to możesz wiedzieć? Nie wiesz jaki jestem i jak postepuje. Każdy jest inny i nie możesz z góry wiedziec co zrobi. Ciekaw jestem co byc pisał myśląc tak jak ja.

11.03.2008
18:58
[41]

N|NJA [ Senator ]

Czarnuch-> Wiem to stąd, że jak po raz pierwszy miałem za soba tzw. "powazny związek o jezusicku do końca świata pięky być miał i w ogóle nic tylko zapładniac i się żenić" to tez sobie wmawiałem, że masa wody w wiśle upłynie, nim się kimkolwiek zainteresuję.

Tyle, że problem w dotrzymywaniu takich postanowień lezy w słabej, ludzkiej psychice (i mówię tu o ogóle gatunku ludzkiego, nie zaś konkretnie o tobie), człowiek jako zwierze stadne nie chce żyć osobno (choć może sobie wmawiać inaczej), natura sama pcha nas do związków, czy tego chcemy czy nie, a na to, czy w kims się zuroczysz, masz bardzo ograniczony wpływ. Twój własny, zdrowy rozsądek i postanowienia nie mają zbyt wiele do gadania w obliczu faktu, ze jakas kobieta własnie tak potraktowała cię feromonami i własnym wdziękiem, ze o mało nie straciłeś przytomności.

11.03.2008
19:21
[42]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

N|NJA <---- jest dużo prawdy w tym co napisałeś, ale znów sie nie zgadzam (tz. nie do końca). Nie będe sie juz powtarzał bo nie wiem co mam napisać aby jakoś Ciebie przekonać.

A z mojej strony nie sa to żadne postanowienia itp. Ja po prostu nie chce tego. Może sie znudziłem!? Sam nie wiem. Znam tez siebie i wiem, że jak mówie ze czegoś nie chce to tak jest.

11.03.2008
19:24
[43]

Wo_Ja_Ann [ Addicted to Soccer ]

Jak nie wiesz, to się nie tłumacz, bo jest takie mądre powiedzenie mówiące o tym, kto się tłumaczy :)
To Twoje prywatne sprawy (inna sprawa, ze je upubliczniłeś) i jeśli naprawdę jest tak, jak mówisz, to chyba nie potrzebujesz nikomu tego udowadniać?

11.03.2008
19:26
[44]

zarith [ ]

czarnuchu - nie zgadzasz się z ninja bo jestes w fazie emo. kiedysz zrozumiesz ze ninja, mimo ze nie jest piratem, ma swieta racje:)

11.03.2008
19:59
smile
[45]

Kompo [ Legend ]

Ninja, dobrze piszesz, ale to się nie spełnia w każdym przypadku.

Minęło już sporo czasu odkąd zakończył się mój "powazny związek o jezusicku do końca świata piękny być miał i w ogóle nic tylko zapładniac i się żenić" - i niezbytnio mnie ciągnie do rozpoczynania kolejnego związku, jakkolwiek poważny by on nie był.

Po prostu rzygać mi się chce jak sobie pomyślę o tym całym zdobywaniu kobiety, zapobieganiu o jej względy, kupowaniu kwiatków, pamiętaniu o datach, smsach "co porabiasz, myślisz o mnie?", dbaniu o to, by dobrze się bawiła, oglądaniu z nią tych chujowych romansideł, tego całego "co to za jedna?", "czemu wolałeś pić?", "znów jarałeś to gówno" oraz "wcześniej bardziej o mnie dbałeś". Mam dość umawiania się, zabierania do kina, organizowania jej rozrywki, nudnych rozmów przez telefon, które trzeba odbyć, bo inaczej się obrazi i tysiąca innych rzeczy, które mnie denerwują jak cholera i które byłem w stanie znieść tylko ze względu na korzyści z tego płynące oraz dlatego, że miałem ten płomyk nadziei, że to właśnie ten "powazny związek o jezusicku do końca świata piękny być miał i w ogóle nic tylko zapładniac i się żenić", a wyszło jak zwykle.

I nie jestem emo, ani też nie chodzi o to, że nie poznałem kolejnej, która by mi się spodobała i jednocześnie by się mną interesowała, bo wcale nie narzekam na brak kobiet od tamtego czasu. Po prostu stałe związki są nużące. :) Przynajmniej w tym szaleńczym wieku, haha.

PS. Ale zobaczymy jakie będę miał o tym zdanie za rok.
No, pół roku. ;>

11.03.2008
20:07
[46]

Czarnuch™ [ Chor��y ]

No wreszcie! Kompo podpisuje się pod tym co napisałeś rekami i nogami :)

11.03.2008
20:22
smile
[47]

Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]


Mylisz "pukanie" kobiet z bujną fantazją o "pukaniu" kobiet. Ja wiem, ze Woody Allen powiedział kiedys o masturbacji, iż jest to "seks z kimś, kogo najbardziej kochasz", ale Woody Allen jest żydem, do tego brzydkim, małym, starym i jakby tego było mało, poslubił własną córkę, wiec nie obierałbym go sobie za wzorzec w tej kwestii.

Hehehehehe.

Ja tam mam dość wszystkiego, w tym i głupich, puszczalskich kretynek których pełno naokoło. Jak się jakaś bardziej wartościowa trafi to wygląda jak skrzyżowanie Benny Hilla z Babą Jagą i smokiem podwawelskim. A jeszcze w dodatku jutro do roboty na 6:45.... Życie to kurwa:)

11.03.2008
20:27
smile
[48]

martusi_a [ Celestial ]

A ja się nie podpisuję!

zdobywanie kobiety - no bez przesady, to już nie jest średniowiecze, że o białogłowę należy staczać pojedynki z konkurentami; wbrew pozorom, obecnie jest to zadanie energooszczędne
kupowanie kwiatków - maglowaliśmy to niedawno: kwiatki tak, ale sporadycznie
pamiętanie o datach - a ileż ich jest? :) urodziny/rocznica związku ewentualnie, jeszcze coś? wcale tego dużo nie ma :P
smsy - mnie doprowadzają do mdłości, podobnie jak absolutnie-konieczne-rozmowy-na gg. 3 razy dziennie. I wklejanie miliona buziaczków.
chujowe romansidła - Kompo, no proszę Cię. :( To jest tak wyświechtany frazes, że już nie mogę, puszczają mi mentalne zwieracze po prostu - NIE KAŻDA kobieta ogląda chujowe romansidła. Bo są chujowe.
czepialstwo - zdarza się każdemu, niezależnie od płci :>

A teraz proszę mi postawić diagnozę, skoro obaliłam już wszystkie argumenty :P Jestem kobietą czy nie?

11.03.2008
20:30
[49]

Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]

Po tym co mówisz podejrzewam, że pewnie wyglądasz jak skrzyżowanie Benny Hilla z Babą Jagą i smokiem podwawelskim.

11.03.2008
20:41
smile
[50]

martusi_a [ Celestial ]

11.03.2008
21:42
[51]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

klasyczny przykład wnioskowania z dupy

11.03.2008
21:48
smile
[52]

boskijaro [ Legend ]

Ja tam nie jestem w żadnym związku (i póki co jeszcze nie byłem) kilka dziewczyn mnie olało więc dałem sobie spokój i w sumie jest dobrze jak jest :) z jednej strony chciałoby mi się mieć dziewczyne, ale z drugiej w takiej sytuacji jakiej jestem nie jest to niezbędne i nie narzekam na nic, więc jest OK

11.03.2008
21:53
[53]

Prof. Lupin [ Generaďż˝ ]

A ja nie pamiętam kiedy ostatnio byłem szczęśliwy już prawie dwa lata... nie potrafię bez niej... I jak debil wypłakuje się w necie.
Ale wiem przynajmniej jak wspaniale muszą czuć się ludzie którzy nawzajem na prawdę się pokochali. Dokładnie odwrotnie niż ja hehe co za lipa. Zacząłem nawet ogladać dramaty i romanse.

Dobry wątek...

martusia- wyglada na to że nie tylko kobieta ale i harakternie i osobowościowo perfekcyjną heheh

11.03.2008
21:54
smile
[54]

Tomasij ZaYceV [ Konsul ]

Skoro masz "miłość" w dupie, to dlaczego tworzysz o tym temat?

11.03.2008
22:27
[55]

N|NJA [ Senator ]

KMP-> Ależ ja nikogo nie przymuszam do niczego i doskonale wiem, ze czasem przerwa dobrze robi.

Jedyna problematyczna kwestia to to, że nie znasz dnia ani godziny, więc po prostu uprzedzam, by nie ustalac odgórnie "ja zadecyduje co i kiedy, a na razie koniec z kobietami" . A jak się poszczęści, to być może trafi się tez na taką kobite, która nie będzie wymagała codziennie kwiatków i esemesików, a takie istnieją, zapewniam.

11.03.2008
22:30
[56]

martusi_a [ Celestial ]

taką kobite, która nie będzie wymagała codziennie kwiatków i esemesików, a takie istnieją, zapewniam

Odetchnęłam z ulgą. :)

11.03.2008
22:39
[57]

dj4ever [ Senator ]

W sumie jestem za młody na związki, ale cóż poradzić- siła wyższa. Jak zakocham się w jakiejś babie to staram się do skutku, nad tym się nie da zapanować... 2 razy tak było i 2 razy skutek był negatywny :P
Chciałbym mieć dziewczynę, jakoś nie narzekam na to, że jestem sam, ale zawsze może być lepiej.

Chyba jedyny argument na "nie" to mój kolega, pantoflarz, pod ciągłą kontrolą, musiał swojej pannie obiecać że nie wypije nic do osiemnastki (tak wiem, jesteśmy gówniarze i nie powinniśmy nawet wiedzieć co to jest piwo!!11one). Co więcej dziewczyna jest megaświętą katoliczką- akurat nie chodzi o kwestię cnoty, bo z tego co słyszałem aż tak źle nie jest. Chodzi o przykładowe "Michaś, masz iść na drogę krzyżową". Trochę to wnerwia, bo czasem kumpel nie może z nami zagrać w piłkę, albo gdzieś wyjść. Może nie wszystkie niewiasty stosują taką tyranię wobec swoich wybranków, ale boję się, że mnie spotka coś podobnego...
Jak pieprzę głupoty to nie wyśmiewajcie, poprawcie, bom młody i głupi...

11.03.2008
23:20
smile
[58]

jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]

Ja jestem w związku od... 16 miesięcy bodajże, ale lepiej brzmi, że już ponad rok, zioom! :D I jakoś nie narzekam ;) Wg mnie wszystko zależy od tego czy jesteśmy z dziewuchą dla własnych potrzeb (i czasami jej potrzeb) ;) czy staramy się, żeby jakoś to wszystko było i wogóle :) Ja z moją Dziewczynką nie muszę rozmawiać codziennie na gg, a jak już rozmawiam w któryś tam dzień, to mogę w każdym momencie napisać, że sorry Winnetou, ale idę na piwo (nie no dobra bez przesady - na piłkę z chłopakami) :D i wszystko jest w porządku :) Bo ze sobą dużo i szczerze rozmawiamy i jesteśmy zakochani po prostu i - jak to się romantycznie mówi - pielegnujemy swoje uczucie ;)
Tak więc, nie przejmujcie się niczym HandMeni, bo kiedyś pojawi się ta jedyna, która nie będzie lubiła chujowych romansów ;) Pozdr. :)

12.03.2008
21:37
smile
[59]

Kompo [ Legend ]

"Michaś, masz iść na drogę krzyżową".

Czyli panienka jednak musi dawać z siebie dużo po ciemku, skoro w takim wieku ktoś chce z nią być. :P

Ja jestem w związku od... 16 miesięcy bodajże, ale lepiej brzmi, że już ponad rok, zioom! :D I jakoś nie narzekam ;)

Ja byłem 3 lata i też nie narzekałem... :P

12.03.2008
22:15
[60]

detros [ Pretorianin ]

Jak znaleźć tą jedyną? Pytanie z cyklu samowolka. Przewineło się sporo tych jednych dziewczyn ale nigdy ta jedyna. Dlaczego? Mam wrażenie, że ta jedyna jest ale ona jest innego zdania, znowu te co dla mnie są tylko tymi jednymi myślą, że ja jestem tym jjedynym. Trochę to zgmatwane wiem, ale problem realny jak wyjść z ,,pół-związków" czyli zakochana jest tylko jedna strona czyli płeć przeciwna w te pełne ja też chcę kochać (chodzi o miłość nie mylić z seksem:), ale nie mogę. Dlaczego????????

12.03.2008
22:43
smile
[61]

kubinho12 [ 730 ]

taką kobite, która nie będzie wymagała codziennie kwiatków i esemesików, a takie istnieją, zapewniam
Gorzej jak jest facet, który uważa, że ona tego chce, potrzebuje i błaga o to codziennie rano i wieczorem, a zarazem oczywiście tak nie jest.

12.03.2008
23:21
[62]

Lookash [ Senator ]

Podpisuję się pod tym, co napisał Kompo. martusia, nawet, jeżeli ty taka nie jesteś, nie znaczy, że inne takie nie są. Koleżanek nie obserwujesz? A jeśli dobrałaś sobie podobne sobie koleżanki, to innych dziewczyn nie obserwujesz? ;] Z babami dzisiaj jest, jak w dżungli. Tylu facetów nie protestuje sidząc pod pantoflem, że się rozbestwiły i uważają opisane przez Kompa rzeczy za całkiem normalne ;)

12.03.2008
23:29
[63]

martusi_a [ Celestial ]

Lookash --> nie twierdzę, że nie ma takich dziewczyn - ale dlaczego od razu zakładać, że te rozbestwione stanowią większość? :) To, co napisał Kompo, uważam za krzywdzący stereotyp, i tylko tyle.
Ale co o tym możemy wiedzieć ja i moje koleżanki, które w skali akademickiej dostajemy co najwyżej 3, a i tak są to wyżyny. ;P

12.03.2008
23:32
smile
[64]

Kompo [ Legend ]

Ale najlepsze jest to, że tamta wcale nie było rozbestwiona. Była normalną, śliczną, ułożoną dziewczynką.

Po prostu kobiety potrzebują takiej emocjonalnej bliskości, której mi się póki co nie chce ogarniać. :)

12.03.2008
23:41
[65]

Lookash [ Senator ]

martusia -- 4 i 5 dostają te z "Best of the babes", macie po prostu silną konkurencję ;]

Kompo -- Potrzebować, potrzebują, nic w tym złego. Ale terroryzować tą swoją potrzebą też lubią, z tym że wielu facetów z terrorystami niestety negocjuje, a przecież nie wolno ;)

12.03.2008
23:45
[66]

martusi_a [ Celestial ]

Lookash --> a wystarczy terrorystkom zostawić pantoflarzy, doskonale się wtedy dogadają. I problem z głowy. :P

12.03.2008
23:49
[67]

Volk [ Legend ]

Nie dosc, ze cie taka sterroryzuje to na koniec jeszcze moze sie okazac, ze ma wasy.


Dobrze jest! - nie potrzebuje nikogo!   cz. I - Volk
12.03.2008
23:51
smile
[68]

martusi_a [ Celestial ]

No, ta to mi wygląda na 5+ nawet. ;)

12.03.2008
23:54
[69]

PatriciusG [ pink floyd ]

Ło, tak po wstępie wygląda jakby karczma dla mnie robiona ;D

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.