GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Wyjazd za granicę

09.03.2008
12:33
[1]

mariooo [ Centurion ]

Wyjazd za granicę

Witam,
więc planuje w te wakacje, od lipca do końca sierpnia, popracować gdzieś za granicą. Najlepiej wyspy, żeby podszkolić język przy okazji, ale inne kraje również wchodzą w grę. Niechciałbym jednak jechac w ciemno. Gdzie szukać pracy sezonowej? Na czym najlepiej można zarobić? Czekam na wasze opinie i doświadczenia.

09.03.2008
12:37
[2]

ronn [ moralizator ]

najgorzej na wyspy :

* wszyscy tam byli, więc żaden lans
* lipna pogoda
* kupa Polaków, dużo nędznej pracy, mało dobrej
* nie ma właściwie czego zwiedzać, benzyna i wypożyczenie samochodu drogie
* drogie (i często beznadziejne) zakwaterowanie
* w wakacje pojedzie tam kolejne 23030303 studentów z Polski

nie szukaj żadnych pośredników, nigdy

09.03.2008
12:42
[3]

Boroova [ Gwiazdka ]

marioo -->a moze wlasnie nie zagranice, tylko dla odmiany zostan w Polsce? Zalapiesz sie na jakas prace na budowie, troche ostrzej potyrasz i kase zarobisz. Moze nie takie kokosy jak na wyspach, ale z drugiej strony ZNACZNIE mniej stresow.

W Polsce zaczyna brakowac rak do Pracy, a funt ciagle spada. Dodatkowo na wakacje byloby ci bardzo trudno znalesc robote, szczegolnie ze nie masz ani konta w angielskim banku ani karty CIS.

09.03.2008
12:45
[4]

Moshimo [ FullMetal ]

ronn --> ja wlasnie pracowalem przez posrednika. Tylko ze nie Anglia, a Dania. I bardzo dobrze wspominam wspolprace z nim.

09.03.2008
12:45
[5]

Vidos [ Legend ]

Holandia\Biuro pracy\zrywanie jabłek, gruszek\ 6,5-7,5 ojro\h

09.03.2008
12:46
[6]

mariooo [ Centurion ]

Boroova -> tylko, ze ja nie chce pracowac za granica tylko po to, bo taka moda, tylko chcialbym w wakacje uzbierac na samochod, ktorego brak, robi sie coraz czesciej bardzo klopotliwy, a za pensje w polsce, nawet jako pomocnik na budowie, nie zarobie takich pieniedzy, niestety

09.03.2008
12:47
smile
[7]

Mazio [ Mr Offtopic ]

ej, ronn - nie pisz bzdur, dobrze? :)

punkt czwarty jest zupełnie nieprawdziwy - na wyspach jest miliard rzeczy do zwiedzenia dla każdego kto ma jakieś zainteresowania. Zaczynając od jeszcze rzymskich zamków, przez niebywałe muzea, na górach Szkocji i Walii kończąc.

pzdr

09.03.2008
12:49
[8]

Coolabor [ ~~Kochający Walery ]

gdzie szukać? na gumtree.com

09.03.2008
12:49
smile
[9]

Arxel [ Legend ]

Ja miałem lecieć do Szkocji, ale wylot chyba się nie odbędzie :/ W ciemno lecieć nie mam zamiaru... A także miałem plan by zarobić na samocód :-)

09.03.2008
12:50
[10]

Mazio [ Mr Offtopic ]

niestety nie mogę pomóc inaczej jak dając namiary na okoliczne agencje pracy...

jak napisał ronn - nie jest łatwo w tej chwili o pracę. Szczególnie lepiej płatną. Zresztą i o tą za minimum wage również.

09.03.2008
12:55
smile
[11]

Kompo [ Legend ]

Vidos, zainteresowałeś mnie, masz coś bardziej konkret czy tylko tak luźno to rzuciłeś? :>

09.03.2008
12:55
[12]

ronn [ moralizator ]

Mazio --> hehe :) to taka pól-prowokacja była. W Szkocji akurat jest kilka rzeczy do zobaczenia. Szetlandy, Sky i nie tylko. Anglia nędzna według mnie pod tym względem po prostu :)

09.03.2008
13:12
smile
[13]

Mazio [ Mr Offtopic ]

myślę, że mówiąc też o Anglii (w której nie byłem) mijasz się z prawdą ronnie. Południowo-wschodnia część obfituje w pozostałości historii, wybrzeża urzekają wszędzie, a Londyn na pewno zachwyca...

09.03.2008
13:16
[14]

kubinho12 [ 730 ]

Anglia - Londyn - Ashburton Grove - to jest ciekawe miejsce :).

09.03.2008
13:23
[15]

Vidos [ Legend ]

Kompo

Byłem tam w tamtym roku z żoną, praca dość monotonna, ale opłacalna, miałem 7 ojro\h w miejscowości Ellewousdijk, Urzędy skarbowe są bardzo przyjazne dla Polaków, w ciągu tygodnia dostajesz Sofi numer i pracujesz na legalu.

Od tego trzeba odliczyć zakwaterowanie no i spożywkę o ile nie zabierzesz małych zapasów ze sobą.

Niestety szczegółów organizacji wyjazdu przez biuro nie mogę sprecyzować, gdyż mam tam rodzinę i oni mi to załatwiali, prawdopodobnie w tym roku też się tam wybierzemy.

09.03.2008
13:26
smile
[16]

Kompo [ Legend ]

Vidos - > jeszcze bardziej mnie zainteresowałeś.
Nie mógłbyś spytać kogoś z rodziny jak dotrzeć do tej pracy? ;>

09.03.2008
13:29
[17]

Moshimo [ FullMetal ]

Zgadzam sie z Kompo, tez chetnie bym sie co nieco dowiedzial ;).

09.03.2008
13:32
[18]

Vidos [ Legend ]

Szczegóły podam wieczorem, lub jutro.

W tej chwili muszę pilnie wyjść z domu.

Z tego co wiem pracodawca ma swoją stronę internetową, poszukaj.

Miejscowość Ellewousdijk,Wllewoutsdijk lub Ellewoustdijk już dokładnie nie pamiętam, musiał bym poszukać w papierach, można na tym język połamać.


Z Dolnego Śląska 1100 km.

09.03.2008
13:38
[19]

coolerek-89 [ aka Cooler ]

To może jakaś zorganizowana grupa pracownicza do Holandii ? ;D

podwieszam temat , bo też zainteresowany jestem :)

09.03.2008
13:39
smile
[20]

Volk [ Legend ]

Taa, pozniej weekend w Amsterdamie i po calym wakacyjnym zarobku ani sladu :)

09.03.2008
13:41
smile
[21]

Kompo [ Legend ]

Volk - > jakbym jechał do Holandii to nie chodziłoby mi o wakacyjny zarobek, tylko właśnie o ten tydzień w Amsterdamie. ;)

09.03.2008
13:42
smile
[22]

Łyczek [ Legend ]

Pierwsze co, to się zastanawiałem czytając posty Kompo czy jest zainteresowany zarobkami czy HOLANDIĄ ?

09.03.2008
14:03
[23]

niczyj [ Pretorianin ]

Ja bym na waszym miejscu gdzies do Hiszpanii poleciał. i praca by była i fajne wakacje

09.03.2008
14:52
[24]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

W ostatnich dwóch latach wakacje spędzałam w Londynie, ale w tym roku też bym chętniej pojechała do Holandii, a konkretnie do Amsterdamu, bo siedzenie w jakiejś wiosce przy truskawkach mnie raczej nie interesuje. Tylko czy wystarczy angielski żeby się tam porozumieć i trochę popracować?

09.03.2008
21:41
[25]

Łysack [ Przyjaciel ]

niczyj -> ja w tym roku lecę do hiszpanii od 11 czerwca do 5 września:) mam nadzieję że znajdę coś ciekawego:) konkretniej to do Valencii:)

09.03.2008
21:58
smile
[26]

'kapitan bomba' [ Pretorianin ]

Zawsze można do niemiec! Dobrze płaca- JAWOHL!

10.03.2008
11:20
[27]

Vidos [ Legend ]

Poprawna nazwa miejscowości to: Ellewoutsdijk.

Nie mam pojęcia czy jest to adres tego pracodawcy, ale na Jaaropgraafie który dostałem do rozliczenia jest coś takiego:

Maatschap A.P. en A.C. Goeree

Trenteweg 4

4437 NA Ellewoutsdijk


Maila niestety do nich nie mam, w tej chwili więcej nie mogę pomóc gdyż wszystkimi sprawami organizacyjnymi zajmował się mój wujek, który obecnie jest w Holandii.

W google earth przedstawiłem, gdzie to jest ------------------>


1. Jest to camping, ośrodek wypoczynkowy w którym wszyscy pracodawcy z okolicy umieszczają swoich pracowników, są to domki 6 osobowe, 3 pokoje po 2 osoby, w tym jedno łóżko małżeńskie, kuchnia jest praktycznie zaopatrzona we wszystko wszelkie naczynia, garnki, sztućce, lodówka.
Jest też hol z sofami i telewizorem gdzie można sobie spokojnie coś zjeść i odpocząć.
Opłata za domek wynosi chyba 5 ojro za dzień, także jest to bardzo mało, praktycznie niecała godzina pracy, opłata ta jest odciągana przez pracodawcę i jest wliczona w twoją stawkę na\h, czyli jeżeli na umowie masz 7 ojro\h to jest to stawka z wliczoną opłatą za zakwaterowanie.

2. Dom szefa, jest ich wielu w okolicy, każdy ma po kilkadziesiąt hektarów sadów i zatrudniają w sezonie ok 60-80 pracowników Polaków, Portugalczyków ci drudzy robią przeważnie za połowę stawki Polaka, ale co niektórzy siedzą tam nawet po pół roku.

3. (joke) Dom starszej pani ok. 80 lat u której też można wynająć pokój, bardzo, ale to bardzo uwielbia Polskich chłopców, nie znosi hałasu, mile widziany chłopczyk umiejący grać na akordeonie.

Cóż mogę więcej powiedzieć, praca zaczyna się przeważnie od godziny ósmej, trwa ok. 10-12 godzin z przerwami: dwie godziny pracy po czym pół godziny odpoczynku, u niektórych pracodawców można było zrezygnować z tych przerw w imię większej wypłaty, gdyż te przerwy nie są płatne, ale Holendrzy z reguły są bardzo regulaminowi i przestrzegają przepisów.

Polski pracownik jest tam bardzo szanowany, człowiek pracy jest szanowany wszędzie spotykałem się ze strony Holenderskiej z życzliwością i nie miałem powodów żeby narzekać, bardziej można się przejechać na pracujących tam Polakach.


Wyjazd za granicę - Vidos
10.03.2008
11:26
[28]

Vidos [ Legend ]

Basen i zarazem bar, ulubione miejsce spotkań Polaków po pracy, po paru piwach człowiek zaczynał mówić po Holendersku :) ---->


Wyjazd za granicę - Vidos
10.03.2008
11:35
[29]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Vidos-----> Przechodzac do sedna:) Podczas miesiecznego pobytu, po odliczeniu zakwaterowania i wyżywienia ile powinno sie odłożyć ? Wiem, że każdy różnie wydaje na wyżywienie, ale interesuje mnie śrenia według twoich doświadczeń.

Tak na marginesie. Stawka 7 euro to dość wysoko. Znajoma była na gruszkach w tamtym roku również w holandi i z tego co pamiętam mówiła o stawce około 4-5-5 euro.

10.03.2008
11:35
[30]

Vidos [ Legend ]

Goes, miasto oddzielone ok. 20 km. od Ellewoutsdijk, można tam załatwić sprawy urzędowe i zrobić zakupy, żywność jest tragicznie tania, polecam market Jambo, byłbym zapomniał znajdują się tam również trzy hasz bary i tu również ceny nie są przesadzone.



Goes wym. husz


dzfonek

Na czysto przywiozłem 1400, byłem 5 tygodni.

Soboty i niedziele są przeważnie dniami wolnymi od pracy.

euro oczywiście


Wyjazd za granicę - Vidos
10.03.2008
11:38
[31]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

To całkiem smakowicie. Bardzo dużo jak na taki czas pracy. Musze się dokładniej zaintereosować. Niestety w tym roku tylko lipiec i sierpień wolny ;/

10.03.2008
12:01
[32]

Vidos [ Legend ]

Ja pracowałem tam od września, ale sezon zaczyna się o wiele wcześniej, pracodawca sam sobie ustala ilu pracowników potrzebuje na daną chwilę, nie jest tak że 80 pracowników zatrudnia na raz, uzależnione jest to od od tempa dojrzewania owoców i odmiany jabłek, gruszek (wczesne, późne)

I w tym miejscu najlepiej jest się kontaktować telefonicznie, tam wszyscy posługują się językiem Angielskim lub Niemieckim, niestety w tej kwestii na obecną chwilę też nie mogę pomóc, ale myślę że stosowne numery telefonów i adresy można spokojnie dostać w Polskich biurach pracy.

Co do jedzenia to my wydawaliśmy na takowe bardzo mało, gdyż ogromną ilość przywieźliśmy ze sobą, można by powiedzieć że byliśmy samowystarczalni, ale ile człowiek może jechać na konserwach, zupkach Chińskich i innych powtarzających się co drógi dzień daniach.

Także urozmaicaliśmy sobie posiłki, gotowaliśmy obiady, typowo Polskie, ziemniaki są banalnie tanie które można zresztą kupić od pobliskich rolników, no i oczywiście chleb którego nie zabierzesz z Polski w takiej ilości aby starczyło go na cały miesiąc.

Chleb można kupić już za 20 euro centów, ziemniaki 5 kg od 2,5 do 5 euro, krata piwa 25 szt. od 3 do 7 euro, także jak widzisz ceny są śmiesznie niskie, w innych produktach też można wybierać cenowo.

Tam na oryginalne buty adidasa które w Polsce kosztują ok. 400-500 zł pracujesz jeden dzień, bo kosztują ok. 50-60 euro.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.