
Nindzaa [ Centurion ]
Trylogia Władcy Pierścieni
Co sądzicie o tych filmach? Właśnie przesłuchałem utwór May it Be i przypomniały mi się czasy premiery FOTR...
Jak dla mnie to są jedne z najlepszych filmów jakie widziałem (no, Two Towers troche niższy poziom trzyma moim zdaniem), a z pewnością najlepsza ekranizacja czegokolwiek. FOTR ma taki mroczny klimat ucieczki, poznawania tajemnicy. Two Towers właściwie obraca sie wokół średnio zrealizowanej walki w Helmowym Jarze, ale ogląda sie dość ciekawie. Za to perełka została na koniec - Return of the King to po prostu arcydzieło (11 oskarów mówi za siebie) - spokojny wstęp, wciskająca w fotel scena pod Minas Morgul i w końcu najbardziej epicka bitwa jaką widziałem - pod Minas Tirith. Do tej pory nie nakręcono lepszej walki (pomijam potyczkę Transformersach :) ).Wzruszający koniec podsumowujący całą Trylogię.
Oczywiście nie obyło się bez wad - ominięto niektóre ważne sceny na rzecz mniej ważnych (ile w końcu można zmieścić w 3 godzinach filmu ? zabrakło mi Toma Bombadila ;]) ale to nie psuje ogólnego efektu.
A jakie jest Wasze zdanie?

zarith [ ]
trzecia częsć mniej mi się podobala, gdyby zamiast ostatniej godziny filmu, czyli gejowskich relacji bilba i sama, nakręcili powrót do shire'u byłoby o wiele lepiej. bombadila mi nie brakuje, bo i w książce nie pełnił specjalnie ważnej roli. ale generalnie jestem na ok, naprawdę dobre filmy.
Chudy The Barbarian [ Ancient Evil ]
W Two towers fajny moment był tylko z "taters" -boil'em mash'em...

zarith [ ]
fajny moment to był a gimlim i aragornem przy pramie helmowego jaru... 'toss me... just don't tell the elf' :)
GROM Giwera [ One Shot ]
Moja opinia nt. tego filmu zgadza się z opinią Randalla z Clerks 2 :) Przez 3 części szli i szli i szli.. film o chodzeniu grupki ludzi do wulkanu : P
(ogólnie cały światopogląd jaki Kevin Smith wyraża w swoich filmach zgadza się z moim).
warte obejrzenia ;]
boskijaro [ Legend ]
Ja sie zgadzam z autorem wątku, trylogia zrobiła na mnie niesamowite wrażenie :)
pawcyk3 [ Manchester United Fan ]
Ja się nie zgodzę z tym, że to była najlepsza ekranizacja książki.
IMO lepszy jest Forrest Gump, Lśnienie, Zielona Mila, Skazani na Shawshank czy też Sin City.
Mimo to trylogię WP uważam za świetną.
Kompo [ Legend ]
Słabe, nudne.
Revanisko [ >>>Sith Lord<<< ]
o ile zgodze sie co do tego ,że fily są swietne - a 3 najlepsza o tyle jedno mnie w niej denewowało
a mianowicie przegięcie ze scenami z frodem -
po 1 - caaaały czas takie mazgajenie sie
po 2 - taki sam - nic nie jadl - więcej chodził - mniej spał - a pozniej froda na plecach do wulkanu niusł X_x
nie wiem czy tez tak było to opisane w książce ale imo psuje to film.
Tomcio xD [ Konsul ]
Na początku nie lubiłem Władcy Pierścieni ale potem z nudów obejrzałem jedną część i potem dwie kolejne nadal jestem nimi zachwycony w/g mnie
1.część trzecia
2.część druga
3.część pierwsza

kiub@ [ Zagubiony ]
Według nie najlepsze filmy wszech czasów (i nie FOTR tylko LOTR ;P)
edit.: GROM >>> myślałem,że chodzi mu o całą trylogię ;pp
GROM Giwera [ One Shot ]
FOTR - Followship Of The Ring
boskijaro [ Legend ]
Zauważyłem,że te filmy albo się bardzo lubi albo się ich nie lubi :) co zresztą widać po tym wątku.
scofield132 [ Pretorianin ]
no to jest wspaniały film...
zaraz sobie oglądne
moneo [ Nikon Sevast ]
FOTR ma taki mroczny klimat ucieczki, poznawania tajemnicy.
No właśnie, a do tego ma tą przewagę, że był pierwszy. Ja właśnie do FOTR mam największy sentyment - lata (!) oglądania kolejnych trailerów, śledzenie newsów, słuchanie na okrągło soundtracku od dnia jego premiery...
....i wreszcie przedpremiera o północy, która i tak zerwała mi kask z głowy - nie spodziewałem się, że można w ten sposób nakręcić film - z takim rozmachem i wyobraźnią plastyczną, a jednocześnie nie plastikową. Jak dla mnie każdy kadr tego filmu nadawałby się na plakat. Niesamowita sprawa.
lazurek [ Konsul ]
mi sie podobało :)
legrooch [ MPO Squad Member ]
3 częściowa bzdura...
Wasylus [ Konsul ]
Pierwsza całkiem niezła mimo ewidentnych bzdur (Gandalf i Saruman okładający się lachami, orki chodzące po ścianach, trole nie mające nic wspólnego z Tolkienem, kiczowate Nazgule i wiele innych)
Kolejne części są dużo gorsze, wręcz kiepskie, razem daje to dosyć słabą adaptacja Trylogii.
To już lepiej poradził sobie z tym nawet Ralph Bakshi, ale on niestety nie miał środków na dokończenie swojego filmu.
Zachwyt nad tymi przeciętnymi filmami (część 2 i 3) przeładowanymi efektami specjalnymi nie przestawia mnie zadziwiać. Tolkien obraca ssię w grobie.
los_hobbitos [ Chomikołak ]
Mi się podobało. Ba, cholernie mi się podobało:) Nawet mimo momentami duuużych odstępstw od książek(co ja szczególnie zauważałem, bo przeczytanie książek i oglądnięcie filmów w moim przypadku zbiegło się w czasie). Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego filmy mi się podobają. Po prostu filmowego "Władcę.." polubiłem i już:) Ale wiadomo jak to jest-to, co dla jednych jest świetnym kawałem filmu, dla innych jest totalnym crapem. Boskijaro chyba ma słuszność. Te filmy albo się uwielbia, albo się ich nie cierpi:)

Selman [ Senator ]
uznaje tylko jedna trylogie STAR WARS (IV,V,VI)

darek_dragon [ 42 ]
Dla mnie Władca Pierścieni na zawsze pozostanie niezapomnianą i cudowną książką, którą przeczytałem w dzieciństwie i do której często potem wracałem. Film jest imponujący i - gdyby traktować go jako niezależne dzieło - wybitny. Ale w porównaniu ze słowem pisanym jest tylko żałosną namiastką ;)