GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Co mi moga za potrącenie pieszego na pasach??

09.03.2008
11:14
smile
[1]

??? [ tomi_boss ]

Co mi moga za potrącenie pieszego na pasach??

Już parę razy widziałem taką sytuacje ale dziś to już sie wkurzyłem

Idze banda gówniarzy przez pasy na czerwonym i to nie że przebiegają tylko idą twardym krokiem i cwaniaku ją, oczywiście trzeba przepościć takiego chu*a.

Mam jednak wielka ochotę wjechać w takich cieci, to może sie nauczy.

Tu pytanie czy od strony parnej mogą mi coś zrobić za potrącenie pieszego jeśli on idzie na czerwonym ja mam zielone? oczywiście jadę przepisowo 50 km/h ??

09.03.2008
11:16
smile
[2]

Grzesiek [ www na-skroty pl ]

W 99% będzie to Twoja wina.

Niestety takie prawo ... chore prawo ...

09.03.2008
11:16
[3]

Kozi89 [ Legend ]

Sprawa w sądzie będzie. Ale bardziej martw sie o to co zrobią ci te cwaniaczki jak wyjdą ze szpitala.

09.03.2008
11:17
[4]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Od strony "parnej", to za takie coś powinni Cię umieścić na kilkanaście lat w odpowiednim miejscu by Ci nie tylko mózg zaczął parować, ale i dupsko...

09.03.2008
11:19
[5]

aliment [ Haraszo ]

Za potrącenie pieszego na pasach zawsze jest Twoja wina prawie.

09.03.2008
11:19
[6]

Łysack [ Przyjaciel ]

ostatnio jechałem i przed maską przebiegło mi trzech kolesi na pasach - jak się okazało dwóch goniło tego pierwszego żeby tuż za pasami go dopaść i pobić, co widziałem na własne oczy - gdybym wiedział to jakoś nie miałbym skrupułów, żeby rozjechać gnojów.

Prawie zawsze - jest przecież coś takiego jak wtargnięcie na jezdnię. ma ono miejsce w wypadku czerwonego światła dla pieszych lub też wbiegnięcia na jezdnię. wtedy jest duża szansa na obarczenie winą pieszego. Problem w tym, że pieszy nie jest ubezpieczony i wszelkie szkody samochodu trzeba pokrywać z własnej kieszeni.

09.03.2008
11:19
[7]

ronn [ moralizator ]

Bij zabij! najlepiej sobie zainstaluj jeszcze jakieś kolce na zderzaku, takie jak w carmageddon.

Łysack --> Oczywiście, że miałbyś je. Good girl gone bad to nie jesteś.

09.03.2008
11:21
[8]

Tuix [ Pretorianin ]

??? Widać niektórzy dalej nie wyrośli z " trudnego wieku " xP

09.03.2008
11:21
[9]

Lookash [ Senator ]

Grzesiek, chore prawo, bo zabrania przejeżdżania ludzi na przejściach dla pieszych?

Do autora. Przed przejściami masz zachować szczególną ostrożność, czyli dostosować sposób poruszania się pojazdu do akutalnej sytuacji i przewidywać możliwość wtargnięcia na pasy. Zatem będzie to twoja wina.

Nie wściekaj się, tylko zaciśnij zęby i jakoś z tym żyj. To, że bezczelne gnoje wpływają negatywnie na twoje ego wspaniałego kierowcy nie znaczy, że masz ich rozjeżdżać.

09.03.2008
11:21
[10]

GROM Giwera [ One Shot ]

Grozi grozi. Oni mandat ty dużo gorzej. Było by to umyślne spowodowanie wypadku/uszczerbku na zdrowiu/śmierci. Miałeś wystarczająco dużo czasu aby uniknąć wypadku - nie zauważyłeś ich? Tym gorzej dla Ciebie. Nieuważny kierowca...

Inna sprawa jakby Ci wtargnęli przed maskę wyskakując spomiędzy samochodów.

09.03.2008
11:21
[11]

wishram [ lets dance ]

czy ja dobrze rozumiem chcesz umyślnie przejechać dzieciaka? no to jesteś boss

09.03.2008
11:22
[12]

Kozi89 [ Legend ]

Nie uważny kierowca...

Jak z premedytacją to raczej próba morderstwa ;)

09.03.2008
11:28
[13]

maniek_ [ arladion ]

Na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, kierowca ma prawo przejechać przez skrzyżowanie bez zwracania uwagi na ruch na drogach poprzecznych.
Pieszy nie moze na czerwonym wtargnąć na jezdnię.
Jeżeli będziesz hamował, wina leży po stronie pieszego.

EDIT: Poprzez drogi poprzeczne rozumiemy również przejścia dla pieszych.
Kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu na skrzyżowaniu (ZAWSZE) po skręcie (SWOIM).
Jeżeli będziesz jechał prosto i potrącisz gnoja hamując (czyli zachowujac szczególną ostrożność, bo zauważyłeś, że wtargnął) nie łamiesz przepisów :)

09.03.2008
11:30
[14]

Wo_Ja_Ann [ Addicted to Soccer ]

Ta? A ja myslalem, ze jednak zawsze trzeba patrzec, co sie dzieje dookola i uwazac, bo zawsze jakis debil moze wyskoczyc?

09.03.2008
11:30
[15]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Łysack >>> Jesteś mentalnie identyczny z psychopatami co specjalnie rozjeżdżają ludzi idących krawędzią drogi.
Pamiętaj że taki kretyn może kiedyś rozjechać kogoś z Twojej rodziny, a później powiedzieć: "Problem w tym, że pieszy nie jest ubezpieczony i wszelkie szkody samochodu trzeba pokrywać z własnej kieszeni."

Gdzie Was małolatów wychowują teraz?
W Zoo?

09.03.2008
11:31
[16]

GROM Giwera [ One Shot ]

maniek_ - z tym, że piesi pewnie nie wybiegają przed maskę tylko z pewnym wyprzedzeniem to robią dając czas kierowcy na zachamowanie. Wtedy wina kierowcy (piszy dostanie mandat i rehabilitacje w szpitalu ;) ).

09.03.2008
11:32
smile
[17]

stanson_ [ Szeryf ]

kierowca ma prawo przejechać przez skrzyżowanie bez zwracania uwagi na ruch na drogach poprzecznych.

Pozostaje mieć nadzieję, że jednak nikt do tego"prawa" się nie stosuje.

09.03.2008
11:34
[18]

maniek_ [ arladion ]

GROM -> Jeżeli wybiegnie nagla gnojek to wina kierowcy bo nie jest uważny, a jak wyrwie się dzieciak matce bo zobaczył pieska to wina matki, tak?

P.S. Bądź co bądź, jak się takiego potrąci to przysługa dla społeczeństwa, dobór naturalny musi być. Psa można nauczyć przechodzić na zielonym to i człowieka się da.

EDIT:

stanson_ -> Na tym właśnie polega idea skrzyżowań z sygnalizacją świetlną, zwalniasz jak widzisz zielone żeby się upewnić, że nikt Ci nie wjedzie z prawej w samochód? Raczej nie.

09.03.2008
11:34
[19]

Jaworczyk96 [ Generaďż˝ ]

Lepiej tego nie rób boo te "cwaniaczki" zakapują i przyjdzie jeszcze takich cwaniaczków noi ci powiedzą że oni są daltonistami

09.03.2008
11:35
[20]

Łysack [ Przyjaciel ]

kamikaze wychylający się na jezdnię mający jedynie stopy na krawężniku to zupełnie inny problem. ja nawiązuję tylko do gnojów przebiegających na farta przez ulicę tylko po to, żeby kogoś pobić. zapewniam Cię, że nikt z mojej rodziny nie przebiega na farta ani nie bije się z innymi:) jeśli chodzi o kozaczków którzy specjalnie wolno przechodzą na czerwonym świetle to nie odważyłbym się na nic więcej jak tylko przyspieszyć i zahamować z piskiem opon kilka metrów przed kolesiem, żeby porządnie dziada wystraszyć.

09.03.2008
11:35
[21]

GROM Giwera [ One Shot ]

maniek - potrafisz czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski z tekstu pisanego? jeśli wybiegnie gnojek a ty jedziesz z prawidłową prędkością i nie masz fizycznej możliwości uniknięcia puknięcia go to jesteś bez winy.

09.03.2008
11:39
[22]

maniek_ [ arladion ]

GROM -> Nie zarzucaj ludziom "braku czytania ze zrozumieniem", bo od czegoś takiego zaczynaja się pyskówki. Z Twojego postu [16] nijak nie wynika post [21].

EDIT: Widze, że kolega edytował :)

09.03.2008
11:41
[23]

??? [ tomi_boss ]

nie mówię zabić tylko go puknąć, może go to coś nauczy

co innego jakby mi przebiegł przed maską, ale tu gówniarze mi idą powoli jakby im się nie spieszyło i sie głupio cieszą

widzę , że jedyny sposób to sie zatrzymać i pierdol** w ryj chu*a

09.03.2008
11:44
[24]

Lookash [ Senator ]

Weź sobie na wstrzymanie, bez kitu. Albo puknij się czymś ciężkim w głowę.

09.03.2008
11:45
[25]

Lolter [ African Herbman ]

Człowieku pomyśl troche. Nieraz przechodząc przez pasy na zielonym ktoś mi przejechał przed nosem. To znaczy, że mam biec za nim i wyciągnać z samochodu i pobić?

neozes --> Czego Ty chcesz od młodzieży? Jak ktoś jest debilem, jest nim bez względu na wiek. Wiele razy na pasach mi przed nosem jak juz wcześniej pisałem przejechał ktoś kto już młody nie był.

09.03.2008
11:46
[26]

neozes [ Generaďż˝ ]

"Tylko dlatego, że bezczelne gnoje wpływają negatywnie na twoje ego wspaniałego kierowcy nie znaczy, że masz ich rozjeżdżać. "

Napisałeś to, jakby problem leżał po stronie kierowcy, a nie tej młodzieży. Jego ego nie ma tutaj nic do rzeczy. Podejście w postaci "nastawienia drugiego policzka" też nie jest adekwatne, bo zwiększa wolność tych gnojów. Nie sugeruję, że wjechanie w nich jest odpowiednią reakcją na takie zachowanie, ale coś z tym zrobić trzeba!

W ogóle społeczeństwo ulega jakiejś patologii. Z jednej strony propagowana "wyłączność" prawa rodziców do wychowania swoich dzieci, a z drugiej ludzie, którzy się nie odnajdują w tej roli (czasem zwyczajnie nie nadają, pomimo sprawnych narządów rozrodczych), bo dziecko pojawiło się "przypadkiem"... I potem mamy ludzi na ulicach, którzy nie dość, że zagrażają bezpieczeństwo ruchu drogowego, to jeszcze robią to z premedytacją, a na dobór wszystkiego musimy im to "darować", bo możemy zaburzyć nad wyraz delikatny i podatny na odchyły proces dojrzewania... och... jaka ta młodzież biedna...

09.03.2008
11:46
[27]

rt2 [ Pretorianin ]

??? -> Moze spusc z krzyza, wypij piwo, albo lyknij jakies proszki bo strasznie spiety jestes.

09.03.2008
11:52
[28]

??? [ tomi_boss ]

połowa z was mnie nie rozumie, albo popiera takich gówniarzy co cwaniakują i sie popisują przed grupą

mi sie zdążyło parę razy przejść przez pasy na czerwonym, ale wtedy patrze czy nie jedzie jakieś auto i przelatuje szybko przez pasy

a oni idą na czerwonym z szybkością 1 metr na minute akurat wtedy kiedy auta jada i się cieszą jacy my to nie twardziele

jak was by wtedy chu*j nie szczelił to gratuluje opanowania

09.03.2008
11:53
[29]

martusi_a [ Celestial ]

Sama myśl o "prewencyjnym puknięciu" jest już jak dla mnie chora.

Rozumiem, że większość się tutaj wypowiada z perspektywy nieskazitelnie przepisowego kierowcy. Percepcja nieco się zmienia, kiedy to sami jesteśmy pieszymi.

Naprawdę nikomu nie zdarzyło się nigdy wtargnąć na jezdnię? Albo przejść na czerwonym świetle, w miarę spokojnym krokiem? Może żyjemy w innych światach, ale we Wrocławiu, przykładowo, jest to na porządku dziennym i nagminne /bo zielone dla pieszych świeci się najczęściej za krótko/

I żeby nie było: bywam i pieszą, i kierowcą. A raz zostałam nawet "puknięta" /chociaż nie wiem za co, bo miałam zielone/.

09.03.2008
11:54
[30]

cienki bolo [ Demokratyczny Republikanin ]

Wiecie, degeneraci są wszędzie. Nie tak dawno temu widziałem, jak dziewczyna przechodzi sobie na zielonym, a jakiś pajac sobie wjeżdża i zatrzymuje z piskiem tuż przed nią. Takim to tylko łeb roztrzaskać. Takim gnojkom sprzed przedniej maski też. Sam przechodzę często na czerwonym, gdy z żadnej ze stron nie nadjeżdża pojazd, ale w innym przypadku mowy nie ma. I myślę, że za potrącenie przypadkowe nic ci nie zrobiliby. Co innego, gdybyś na nich ruszył z piskiem opon. Tyle na ten temat ode mnie.

A raz zostałam nawet "puknięta"
No nie mów :D :D :D

09.03.2008
11:54
[31]

GROM Giwera [ One Shot ]

maniek - zedytowałem dodając "i wyciągając wnioski" : ) jednak miałem nadzieje, ze jeszcze to przeczytasz po edycji, coz.

09.03.2008
12:20
[32]

mos_def [ Senator ]

Ja slyszalem ze nic nie moga. Jest wrecz specjalny fundusz ktory wyplaca kase za zniszczone auto w przypadku rozplaszczenia takiego gnojka na masce (spoiler czy brewka moze wtedy peknac, to delikatne dewocjonalia sa)
Moj kumpel juz 3 tak rozjechal. W zeszlym tygodniu udało mu sie kolejnego sciagnac. Juz prawie przebiegl na druga strone ulicy ale zdazyl go jeszcze z kraweznika sciagnac. Jednak golfik to jest super fura.
Aha, tylko pamietaj zeby nie trabic, bo społoszysz zwierzyne. Najlepiej walic z partyzanta. Ustawiasz sie za zaparkowanymi samochodami, czekasz na jakims ruchliwym przejsciu az taki gnoj wtargnie na jezdnie i ogien. Jest tylko jeden problem, trzeba sportowy wydech zdemontowac bo moze zdradzic zamiary.

09.03.2008
12:21
smile
[33]

Boroova [ Gwiazdka ]

W sumie to najlepiej kupic Mercedesa ML, nie dosc ze duzy i mocny, to jeszcze ma celownik na masce, coby lepiej trafic gnojka.

09.03.2008
12:23
[34]

Volk [ Legend ]

ML jest dla mieczakow. Prawdziwi twardziele rozwiazuja te sprawy za pomoca klasy G a najprawdziwsi uzywaja Unimoga.


Co mi moga za potrącenie pieszego na pasach?? - Volk
09.03.2008
12:25
smile
[35]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

"to jeszcze ma celownik na masce, coby lepiej trafic gnojka."

09.03.2008
12:32
[36]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Możesz się zatrzymać i takiemu gnojowi lanie spuścić.

Ja nie raz miałem ochotę przywalić pijanemu gościowi idącemu bez świateł poboczem drogi gdzie nie ma chodnika ;/

09.03.2008
12:33
[37]

neozes [ Generaďż˝ ]

Martusi_a, ale my tutaj nie mówimy osobach, które wtargnęły na jezdnię z przyczyn, niech to nazwę "zewnętrznych". Mówimy tutaj o osobach, które swoim zachowaniem prowokują, robią to specjalnie, tylko w jednym celu - aby uczynić na złość kierowcy czy też podkreślić swoje jestestwo.

Ja też jestem i rowerzystą, i kierowcą, i pieszym, stanowczo częściej pieszym i rowerzystą, mimo to nie prowokuję innych kierowców, szanuję obowiązujące przepisy i nie czynię nikomu na złość. Jak również zdarza mi się przejść na czerwonym, czy 10 m od przejścia dla pieszych, ale w takich okolicznościach, aby nikomu swoim postępowaniem nie przeszkadzać.

"Możesz się zatrzymać i takiemu gnojowi lanie spuścić."

Mój instruktor tak robił i pewnie nadal robi :D (to znaczy brał za fraki i kilka konkretnych kopów do dupy). Raz matka jednego z takich zadzwoniła do ośrodka w którym pracował. Powiedział jej konkretnie do telefonu, że jeżeli ona nie potrafi go wychować to inni za nią to zrobią po czym się zamknęła.

09.03.2008
12:35
[38]

The LasT Child [ MPO GoorkA ]

Mercedes? Panowie Kremenchuts'ky Avtomobil'ny Zavod, czyli Kraz spisze się tutaj lepiej. To cudo jadąc z naczepą na której jest czołg toruje sobie nową drogę przez las.


Co mi moga za potrącenie pieszego na pasach?? - The LasT Child
09.03.2008
12:38
[39]

Boroova [ Gwiazdka ]

???, neozes --> ja rozumiem ze chamstwo sie panoszy wszedzie, ale to jeszcze nie powod do wymierzania samosadow. Poza tym zauwazylem, ze polscy kierowcy sa nieco zbyt "temperamentni".

A co jesli pukniecie takiego delikwenta, ot tak dla nauczki, i sie okaze ze upadl tak niefortunnie, ze zlamal kregoslup? Bylibyscie szczesliwi ze swiadomoscia, ze zrobiliscie z kogos kaleke? "Ale przeciez trzeba dac gnojkom nauczke..."

09.03.2008
12:41
[40]

ElvenArcher [ Katyń 1940 ]

Piesi pieszymi. Przyzwyczaiłem się, że bez oglądania się na jezdnię wchodzą na pasy i wydaje im się, że samochód musi się zatrzymać, a czasami jest to zwyczajnie niemożliwe. Gorzej jednak z rowerzystami. Oni dopiero potrafią wkur*ić, np. na jakiejś drodze dwupasmowej nieprzeznaczonej dla nich widziałem nieraz już trzy rowery jadące obok siebie, a nie jeden za drugim. Sam bardzo lubię jeździć rowerem, ale nigdy nie zachowuje się w taki sposób by utrudniać ruch... zresztą jeżdżę zazwyczaj w miejscach wyznaczonych dla rowerzystów.

09.03.2008
12:51
[41]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Teraz Wy się wkurzacie, kiedyś będą Oni, kiedy przyjdzie im stanąć w podobnej sytuacji ... taka kolej rzeczy. Patrząc na niektóre komentarze, to ja się cieszę, ze mamy "chore" prawo które chroni pieszego ...

09.03.2008
12:54
smile
[42]

mos_def [ Senator ]

neozes >> kiedys ten pan instruktor trafi na mamusie ktora ma troche swiadomosci o prawie i pan instruktor pojdzie siedziec albo przynajmniej bedzie słono płacił.

deTorquemada >> no jak taki krol szos jeden z drugim wyjada kiedys za zachodnia granice i beda chcieli praktykowac swoje "nauczki" na pieszych to szybko do kraju nie wroca. Co najwyzej dzieki umowie o wymianie wiezniow ;)

09.03.2008
12:55
smile
[43]

GROM Giwera [ One Shot ]

szybki, cichy, skuteczny.


Co mi moga za potrącenie pieszego na pasach?? - GROM Giwera
09.03.2008
12:59
[44]

Ward [ Senator ]

??? - kupujesz sobie koszulkę punishera i kałacha od ruskich na bazarze, no i walisz po nich seriami z okna samochodu

potem bierzesz na celownik tych co chodzą po scieżkach rowerowych albo po trawnikach
po 3 magazynku powinna pojawić się ulga :->


Co mi moga za potrącenie pieszego na pasach?? - Ward
09.03.2008
13:05
[45]

GROM Giwera [ One Shot ]

Problem ten towarzyszy ludzkości od wieków. Pół wieku temu już pionierzy wymyślali konstrukcje umożliwiające walkę z tym bydłem!

09.03.2008
13:06
[46]

neozes [ Generaďż˝ ]

Boroova, ja nie jestem za tym, aby w takich delikwentów wjeżdżać samochodem. Ale puszczanie im to płazem nie jest żadnym rozwiązaniem. Trzeba w jakiejś postaci wyrażać swoją dezaprobatę wobec takich czynów, w takiej formie, aby druga strona zrozumiała, że tak się nie robi. Natomiast jeżeli prawo w takich sprawach sprzyja poszerzaniu się chuligaństwa, a robi to! To mam ten element prawa w głębokim poważaniu. Przekaz należy dostosować do odbiorcy: czasami trzeba dokopać do dupy, aby ktoś zrozumiał, innym razem wystarczy grzecznie zwrócić uwagę. Na pewno nie chodzą mi po głowie jakieś skrajne formy karania, bo raczej nie ma konieczności łamania komuś ręki w celu uzyskania jego uwagi.

09.03.2008
13:12
[47]

neozes [ Generaďż˝ ]

<koniec edita>

mos_def, do tej pory uczy jeździć i jedyne na co się skarży, to szerzące się chuligaństwo, właśnie dzięki takim mamusiom jaką przytoczyłeś, oraz na ból krzyża. Poza tym ma się całkiem dobrze i jestem gotów się z Tobą założyć, że prędzej zakończy swoją pracę z powodów osobistych, niżeli prawnych ;] Poza tym, jeżeli mamusia już będzie bardziej świadoma w zakresie prawa, to i można sądzić, że doskonale zrozumie, iż synkowi się należało, a na kwestie prawne przymknie oko, chyba, że będzie miała wypaczony rozum przez propagandę bezstresowego wychowywania.

09.03.2008
13:18
[48]

stanson_ [ Szeryf ]

maniek_

Na tym właśnie polega idea skrzyżowań z sygnalizacją świetlną, zwalniasz jak widzisz zielone żeby się upewnić, że nikt Ci nie wjedzie z prawej w samochód? Raczej nie.

Tak, zwalniam, a konkretnie zdejmuję nogę z gazu i patrzę w lewo i prawo. Gwarantuję, że też tak będziesz robił jak ktoś cie kiedyś przypierdoli z podporządkowanej.




??? --> kup Priusa, będzie łatwiej pieszych podjechać.

09.03.2008
13:20
[49]

SirGoldi [ Gladiator ]

neozes ---> Dezaprobatą wobec takich czynów jest mandat. Na pewno każdemu zdarzyło się przebiec na czerwonym, więc błagam - nie przeginajmy. To samo tyczy się kierowców. Jedziesz za szybko, śmigniesz na czerwonym i będziesz miał pecha - wiadomo, zapłacisz.

Ja tutaj niczego chorego w prawie nie widzę. Nawet idiocie się życia nie przywróci, a samochód w najgorszym razie można wyklepać. :-) Ciekawe, co niektórzy pisaliby, gdyby znaleźli się w podobne sytuacji (ot, człowiek czasami się bardzo spieszy i nie patrzy, co robi), a prawo zezwalałoby na rozjeżdżanie pieszych na czerwonych...

09.03.2008
13:30
smile
[50]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Już jeden taki bohater tu na forum dał nauczkę cwaniaczkowi i jadąc zgodnie z przepisami puknął autobusem osobówkę. Przejechał się okrutnie, całkiem słusznie zresztą.

09.03.2008
13:31
[51]

neozes [ Generaďż˝ ]

SirGoldi,

??? wyraźnie przedstawił o jakich przypadkach mówimy.

Paudyn, i tego bohatera tutaj na forum większość chwaliła za jego czyn. A czy się przejechał, to się okaże po zakończeniu sprawy w sądzie.

09.03.2008
13:34
[52]

twostupiddogs [ Senator ]

ElvenArcher

Po jakim mieście jeździsz rowerem?

09.03.2008
13:39
[53]

ak47cz [ Pretorianin ]

Nic Ci nie zrobia
A jakby to byla Twoja wina to 500zl i 8pkt

Jakby udowodnili, ze wchodzili na pelnym zielonym to sprawa wygladalaby inaczej, ale nikt w takie bajki wiary nie da.

09.03.2008
13:41
smile
[54]

alexej [ Piwny Mędrzec ]

Paudyn -> i w tamtym wątku bohatera chwalili wszyscy wpisujący się, a w tym praktycznie wszyscy bohatera ganią. A obydwaj chcą tylko dać 'nauczkę'. Ot, przewrotność natury ludzkiej i niewątpliwy dowód wpływu gwiazdek przy nicku na procesy myślowe tłumu.

09.03.2008
13:45
[55]

mos_def [ Senator ]

neozes >> widzisz a ja sobie nie wyobrazam zeby ktos na srodku ulicy butował mojego syna zeby dac mu nauczke. Jesli zrobil cos zle, moze przyjsc z tym do mnie i ja jako rodzic juz wymierze mu kare jaka uznam za stosowna.
W przeciwnym wypadku juz bym sie postarał, zeby koles za podniesienie reki odpowiednio beknał.

09.03.2008
14:16
[56]

neozes [ Generaďż˝ ]

Mos_def, ręka podniesiona nie została, ani po twarzy nikt nie bił. Po prostu kilka celnych zamachów butem w pośladki i krótkie pouczenie. Nie będę się jednak rozwodził na temat wychowywania, bo nie tego wątek dotyczy. W każdym razie nie podzielam Twojego sposobu postępowania.

Poza tym już widzę jak synek przychodzi do ciebie i mówi, że zrobił coś niepoprawnego ;) Sam byłeś przecież dzieckiem :) To czego nie widzisz już nie zobaczysz, chyba, że ktoś inny go przyłapie, a nie każdy ma czas wozić czyjeś dzieci do ich domu.

09.03.2008
14:23
[57]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Powinni przed zdaniem prawka jakieś porządne testy psychologiczne robić.

09.03.2008
14:28
[58]

mos_def [ Senator ]

neozes >> a to spoko, jak po twarzy nie bił to OK. Po kostkach albo pietach nie ma sprawy. W nery jeszcze moze walic ale byle nie obie. Jedna musi byc sprawna.
Haha. Człowieku, niech go złapie za fraki i przyprowadzi do rodzicow, niech wezwie policje, niech go nawet opieprzy, to napewno nie zaszkodzi, ale cokolwiek wiecej = sad.
Ty mozesz traktowac swoje dzieci jak chcesz, pozdrawiam ;)

Poza tym już widzę jak synek przychodzi do ciebie i mówi, że zrobił coś niepoprawnego ;)
Moze niejasno sie wyrazilem, chodziło mi o tego kierowce.

09.03.2008
14:32
[59]

neozes [ Generaďż˝ ]

Chciałem po prostu powiedzieć, że nie wyrządził mu krzywdy jako takiej.

09.03.2008
14:37
[60]

Raziel [ Action Boy ]

połowa z osób w tym wątku najwyraźniej miała farta na egzaminie z prawa jazdy. NIE MA czegoś takiego jak "mam zielone to moge jechać przed siebie i mieć wszystko w dupie". Nawet w testach z teorii są przykłady kiedy widząc człowieka niestosującego się do ruchu - przepuszczamy go by uniknąć kolizji. To, że on popełnia przestępstwo nie upoważnia nas do przypierdolenia w niego na zasadzie "a masz za swoje". Jest nawet zasada "ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu". Przestań kozaczyć i jedź bezpiecznie, a w wolnej chwili przypomnij sobie ile razy jako pieszy ze zdenerwowania, że nie zdążyłeś na zielone przebiegłeś przez jezdnię na czerwonym.

09.03.2008
14:40
[61]

mos_def [ Senator ]

Dobra zacznijmy od tego ze ta historyjka i tak jest zmyslona.
Instruktorzy maja wieeelka wyobraznie. Wiem cos o tym. Opowiadaja historie co to nie oni szybciej niz koliberek rusza skrzydelkami ;)
Tak szczerze, naprawde uwazasz ze ten twoj opasły instruktor byłby w stani dogodnic jakiegos mlodzika na ulicy?

09.03.2008
14:57
[62]

frer [ God of Death ]

Nie czytałem wszystkich postów, bo mi się nie chciało, od siebie, jako pieszego, dodam tylko, że właśnie najgorsza jest głupota kierowców myślących na zasadzie "Mam zielone to mogę wcisnąć gaz do dechy !!". Najlepszy przykład z życia:
Akurat koło mojej uczelni jakiś czas temu wprowadzili sygnalizację świetlną na przejściu dla pieszych i od tego czasu jest tylko gorzej. Synchronizacja jest tak świetnie ustawiona, że jednocześnie zielone mają i pieszy, i kierowca skręcający na pas przez który właśnie ten pieszy przechodzi. W efekcie po tym jak już 2 razy samochody prawie mnie potrąciły na zielonym (bo oczywiście kierowcy nie patrzyli czy ktoś wchodzi na przejście, bo oni też mieli zielone) to w ogóle nie patrzę na sygnalizację tylko wchodzę jak po prostu nic nie jedzie.
Mam nadzieję, że wpadną na pomysł jak w niektórych miastach już kombinują, żeby zlikwidować sygnalizację i oznakowanie dróg, bo przez nie kierowcy po prostu przestają myśleć i paradoksalnie bez nich wzrasta bezpieczeństwo na drodze.

09.03.2008
14:59
[63]

olivierpack [ Generaďż˝ ]

Na początek proponuje mniej telewizji, mniej gier komputerowych, mniej internetu i powolny powrót do rzeczywistości.

09.03.2008
18:17
smile
[64]

'kapitan bomba' [ Pretorianin ]

dożywocie

09.03.2008
18:18
[65]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

Najpewniej poszedłbyś za takie coś na ileś tam lat do więzienia.

09.03.2008
18:19
[66]

Mad Meat PL [ Generaďż˝ ]

Wyluzuj, jeszcze samochód sobie zarysujesz!

09.03.2008
18:26
[67]

Reavek [ Tukan ]

stanson_



Tak, zwalniam, a konkretnie zdejmuję nogę z gazu i patrzę w lewo i prawo. Gwarantuję, że też tak będziesz robił jak ktoś cie kiedyś przypierdoli z podporządkowanej.



mam dokładnie do samo, facet widział nas* na skrzyżowaniu, ale cholera co mu strzeliło do głowy i ruszył.

Drop wroga:
2 reflektory z opla astry

Nasz drop:
e... jakieś otarcie, jechaliśmy starym nissanem :P

*jechałem z kumplem.

09.03.2008
18:28
[68]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

frer ---> Mógłbyś podać przykład takiego miasta bez znaków? :)

09.03.2008
18:30
smile
[69]

fifek9000 [ Generaďż˝ ]

a to mendy

09.03.2008
18:40
[70]

Richard_Hamond [ lubię .T.o.p..G.e.a.r. ]

Będzie w sprawa w sądzie. Ale w to pestka w porównaniu z tym co ci zrobią te cwaniaki

09.03.2008
20:56
[71]

mos_def [ Senator ]

U.V. Impaler >> miasta USA. Duza czesc skrzyzowan na podrzednych ulicach nie ma sygnalizacji ani znakow, przejezdza pierwszy ktory podjezdza do skrzyzowania (a pozniej na zmiane oba kierunki) Na poczatku bylem troche w szoku ale potem docenia sie takie rozwiazanie (zawsze podjezdzajac musisz spojrzec we wszystkie kierunki)

09.03.2008
20:58
[72]

blazerx [ ]

to nie że przebiegają tylko idą twardym krokiem

a z jakiej racji mam cie niby przpuszczac na pasach, jestem pieszym i masz czekac jak nie to jedz na okolo :P powinni cie wyslac do jakiegos zamknietego zakladu na przemyslenie twoich idiotycznych mysli


nie mówię zabić tylko go puknąć, może go to coś nauczy

puknij sie w leb

09.03.2008
21:11
[73]

ŻulaS [ Pretorianin ]

Ja akurat jako pieszy... było zielone światło dla pieszego(czerwone dla kierowcy włącza się ok.3sek. przed zielonym dla pieszych).. patrzę w prawo i jedzie samochód, był dość daleko, ja mam zielone więc ide w średnim tępie, koleś się zatrzymuje z piskiem(gdybym sie nie odsunoł w lewo bym dostał z maski) i krzyczy do mnie : WYPIE... HU..MAŁY(koleś ok.40lat) więc nie zwalajcie na pieszych :) Koleś widział światło czerwone i mnie przez ok. 10 sekund więc czemu nie hamował tylko jechał dalej prosto ?

09.03.2008
22:06
[74]

Łysack [ Przyjaciel ]

blazerx -> nie ma to jak czytanie wybiórcze. zawsze przechodzisz na czerwonym i oczekujesz, że kierowca ma obowiązek cię wyminąć?

09.03.2008
22:55
[75]

legrooch [ MPO Squad Member ]

??? ==> Dobra praktyka na takich małolatów - ruszasz jak Cię minimalnie miną i otwierasz drzwi :) Dwóch dostanie po nogach i szafa gra.

Piesi natomiast, którzy przechodzą na zielonym swoim - nie wiecie, jak się odwinąć kolanem/stopą w lusterko? :)

09.03.2008
23:04
smile
[76]

N2 [ negroz ]

Oj jacy wszyscy prawi, gdzie sie aureolki podziały? :)

Ja gdy musze wtargnac na jezdnię, zazwyczaj na pasach robię pewien gest - ruch ręką - dziekując/przepraszając i kierowca zazwyczaj sie uśmiecha. A nawyku wyuczyłem się w Irlandii, tam to stosuje się powrzechnie, a z racji, że sam jestem kierowca, bardzo mi sie to spodobało.

09.03.2008
23:12
smile
[77]

Volk [ Legend ]

Negroz

Dobrze, ze nie mieszkasz w moich okolicach bo ja zamykam oczy i dociskam gaz. Do tej pory jednak wszystkim udalo sie ;)

09.03.2008
23:16
[78]

blazerx [ ]

nie czytam wybiorczo tylko jak widze posty w stylu


nie mówię zabić tylko go puknąć, może go to coś nauczy


to mnie krew zalewa, twoje ego kierwocy podupadnie jak przepuscisz pieszego, nawet jak przechodzi na czerwonym?

Nawet jezeli go pukniesz to co z tego bedziesz mial, myslisz, ze od razu wszyscy piesi i wszedzie zaczna czekac bo ty kogos potraciles, nie wydaje mi sie :q

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.