
Boroova [ Gwiazdka ]
Bieganie
Siema!
Gdy ostatnio stanalem na wage oczom mym ukazal sie widok, ktory nie jednego by przerazil. Waze 81-82kg! Malo tego! Spodnie ktore kupilem pol roku temu i byly "na styk" teraz po zalozeniu bezlitosnie i bolesnie wrzynaja sie w falde tluszczu, ktora kiedys byla brzuchem. Pomyslalem sobie - DOSC! Trzeba cos z tym zrobic...
Wiec (Tak, wiem. Pani od polskiego mowila, zeby nie zaczynac zdania od "wiec") w sobote zaczalem biegac. Pobudka o 6.30 i biegiem do parku na 15-20 minut spokojnego truchciku. Dzisiaj jest Wtorek a ja nie czuje nog. Lydki mam niczym kamienie i gdy schodze po schodach to slychac tylko moje jeki.
Ale juz przechodze do meritum watku:
Ile osob na GOLu regularnie biega (czy tez uprawia jogging, jak to zwa Amerykance)? Jakie rady na poczatek? No i przede wszystkim - jak z efektami? Dodam tylko, ze NIE ZAMIERZAM drastycznie chudnac - jakies 4-5kg, dieta tez mi sie nie usmiecha. Mam zamiar ambitnie biegac CODZIENNIE - po jakim czasie spadnie mi "bandzioch"?
Awerik [ Generaďż˝ ]
Jeśli byłeś nieżywy po 20 minutach truchtu to niedobrze z Tobą. ;) Ja biegam w sezonie letnim regularnie - godzinkę codziennie albo co dwa dni, problemów z nadwagą na szczęście nigdy nie miałem, a robię to dla przyjemności tylko. Kiedyś czytałem, że samym bieganiem nadmiaru kilogramów zrzucić się nie da, albo przynajmniej - jest to bardzo trudne. Nie wiem ile w tym prawdy, ale na Twoim miejscu połączyłbym wysiłek fizyczny z jakąś dietą sensowną, albo chociaż ograniczyłbym spożywanie najbardziej kalorycznych rzeczy.

Grucha [ Generaďż˝ ]
"bandziocha" zrzucisz dzięki brzuszkom :)
Bieganie dla kondycji i "kardio"
Powodzenia !
ser pleśniowy [ Generaďż˝ ]
W odchudzaniu nie idzie o to, byś jednego dnia przebiegł 100 km, a drugiego nie mógł zwlec się z wyra.
Zacznij skromnie, ile możesz, nie za szybko, nie za daleko i powioli zwiększaj dystans :)
DJ Pinata [ in rainbows ]
A może próbowałeś na rowerze jeździć?
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Przy takiej diecie jak dotychczas to raczej zbyt wiele nie da, a dodatkowo się zajeździsz.
Y0D4 [ Pretorianin ]
Wpisz w Google: A6W. To trening typowy na brzuch. Za mało miałem samozaparcia, żeby dojechać do końca, ale podobno działa.
Lolter [ African Herbman ]
A6W nie jest na stracenie brzucha. Jest na wyrzeźbienie mięsni ale najpierw trzeba je mieć.
matirixos [ BLAUGRANA ]
Boorova --> Lekki truchcik ci wystarczy tak jak pisze ser pleśniowy nie o to chodzi zeby się zajechać. Ja miałem operacje kolana długo nic nie robiłem i jak pierwszy raz poszedłem biegać to po 10 minutach dziwnie się czułem ale codziennie biegałem i później już spokojne 40 minut lub więcej.
Do biegania sobie dorzuć brzuszki na wieczór. Ja schudłem spokojnie z 5 Kg
Awerik [ Generaďż˝ ]
Nie wpominając już o tym, że dla "nowicjusza" ukończenie A6W graniczy z cudem.

Boroova [ Gwiazdka ]
Drodzy forumowicze, moze troszke zle sformulowalem watek, bo chcialem raczej sie skupic na BIEGANIU jako takim, a nie koniecznie na moim odchudzaniu.
Awerik --> stary, jak bedziesz mial 27 lat i od jakis 10 prawie zero ruchu (no bo studia to raczej imprezowanie non stop, a pracy za biurkiem tez nie mozna nazwac wysilkiem fizycznym), to pogadamy ;) Poza tym nie pisalem, ze bylem niezywy po 20 minutach, tylko ze miesnie nog slabe. Za tydzien, dwa zwieksze czas biegania to sie okaze. Nie chce sie zajechac na poczatku za bardzo
Yoda --> A6W jest dobre na wyrobienie miesni, ze spalaniem tluszczu juz gorzej troche. Mam szesciopak, tyle ze schowany gleboko pod oponka.
giergas [ Chor��y ]
Aerobiczna 6 weidera to rzezbienie miesni, nie palenie tluszczu. Z reszta jesli Boroova nie jest przyzwyczajony do wysiłku fizycznego to po 15 dniu A6W będzie musiał brać srodki przeciwbolowe by cokolwiek trenować.
biegaj, biegaj, odrzuc coca-cole a bęben sam pojdzie daaaaleko :)
W ostatnim mens health jest napisane ze jesli biegasz >30 km tygodniowo, to zadna dieta nie jest Ci potrzebna.
Co do biegania, ja 3 x w tygodniu po 25-30 minut, unikam betonu jak mogę, mam kiepskie kolana :|
Good luck :D

Awerik [ Generaďż˝ ]
Boroova ==> Spokojnie, po co ta napinka?
Tuix [ Pretorianin ]
Wiesz, jeżeli nie ma formy, to bieganie może za bardzo obciążać twoje stawy co może prowadzić do poważnych komplikacji. Radzę zacząć od pływania, tudzież jak powiedział DJpiniata, od jeżdżenia na rowerze.
xanat0s [ Wind of Change ]
giergas --> Borykam się z tym samym problemem - prawe kolano mam słabe (lekarz mówił, że może to być związane z naderwanym z 7 lat temu mięśniem, który teraz słabiej trzyma czy coś, ja się nie znam :p) i praktycznie nie mogę biegać po asfalcie, co bardzo ogranicza możliwości biegania - co prawda do lasu kabackiego mam rzut beretem, ale jak chce sobie pobiegać wieczorkiem to nie mogę, bo tam dzicz i ciemność :(
Dzisiaj wróciłem po przerwie zimowej, mam nadzieję, że po bieganiu będzie mi się lepiej uczyć do matury :p

Boroova [ Gwiazdka ]
Krotkie sprostowanie:
Awerik --> zle odczytales mojego posta. Absolutnie sie nie napinam. Mialo byc zartobliwie, ale chyba nie wyszlo. Przepraszam.

cioruss [ oko cyklopa ]
Boroova -> Mam szesciopak, tyle ze schowany gleboko pod oponka :D
a ja, klasycznie juz, zaczne namawiac na wioslarstwo. w londku darmowych klubow z pewnoscia nie brakuje, wskakujesz na ergo-wiosla i lecisz. na pierwszy raz 10 minut, pozniej.. znow 10 ;) i tak dalej. tutaj masz wicej info, z planami i dieta wlacznie:
zrzucisz nie tylko brzuszek, ale dupke, uda i cycki; a po prau latach zamienisz sie w kafara mojego pokroju ;)
Awerik [ Generaďż˝ ]
Aaaa, zapomniałem o tym napisać w pierwszym poście. Jedna ważna sprawa - biegaj koniecznie po miękkiej nawierzchni, w innym wypadku narażasz się (niepotrzebnie) na ryzyko kontuzji.

SirGoldi [ Gladiator ]
Spoko. Kilka miesięcy regularnego trenowania i 1-1,5h biegania nie będzie stanowić dla Ciebie żadnego problemu. :-)
Cóż, początku bywają trudne. Ot, stara prawda. :-) Przygotuj się na trochę cierpienia, a przede wszystkim - nie przeciążaj się. Staraj się biegać dla satysfakcji, a nie dla efektów. W takiej sytuacji szybciutko się zniechęcisz.
Zacznij od kilkunastominutowego truchtu przerywanego chodem. Wiesz - powolutku sobie biegniesz, po czym po chwili zaczynasz iść. To dobre na początek. Tylko pamiętaj, żeby się nie zatrzymywać!
Na zakwasy, które na pewno będziesz miał dosyć często, możesz używać maści. Chociaż po sobie wiem, że najlepszym lekiem na wydzielanie się kwasu mlekowego w nadmiernej ilości jest... dalszy trening. :) Musisz to rozbiegać i tyle. Nie ma innej rady.
Będziesz biegał regularnie, będą efekty. Kiedy? Nie myśl o tym. Po prostu trenuj, a zobaczysz, że to polubisz!
Aha, no właśnie, tak jak Awerik wspomniał - jeśli nie masz odpowiednich butów, nawet nie wybieraj się na asfalt, tylko goń po miękkim podłożu!
Kane [ bladesinger ]
boroova -> jestem w pobobnej sytuacji (wiekowej i bez-ruchowej) i miecha temu zaczalem chodzic na pakiernie, 3 (czesciej) - 4 (rzadko) razy w tygodniu, 1 dzien bieganie, kolejny ciezarki.
i powiem ze po pierwszym bieganiu (rozgrzewka 5 min, cale 15 minut, 5 minut tzw cool down) myslalem ze umre. teraz juz po jakis 4-5 razach jest w miare OK spokojnie przebiegam 2.5 - 3 km, imho wazne jest nie biegac za szybko dlatego na biezni nastawiam na max 10.5 km/h, rowne tempo wymuszone przez bieznie pomaga zachowac sily na pozniej. jak pod koniec sie czuje ze mam sile to zwiekszam do 13 - 14 na minute moze dwie.
jak nie wyrabiasz to moze napoczatek troszke roweru zeby sie przyzwyczaic do wysilku troszke.

Dexter666 [ Fresh dyspozytor ]
póki co to jest za zimno na regularne bieganie po parku, tym bardzie rano ;]
Ja biegam dla kondycji bo chudnąć nie muszę.
pomyśl o ćwiczeniach które możesz robić w domu, skłony, przysiady itp.
I może nie biegaj codziennie tylko co dwa dni np.
Awerik [ Generaďż˝ ]
Na zakwasy doskonale działa czekolada (nawet niewielka ilość) chwilę po wysiłku. Nie wiem tylko na ile to zdrowe. ;P

wysiak [ Senator ]
Biegam jakos od konca lata zeszlego roku, staram sie kilka razy w tyg trasy po 5-8 km, relaksacyjne tempo ~11 km/h. Na poczatku nie przebiegniesz za wiele, bedziesz tracil oddech - zwolnij do marszu, poczekaj chwile, i gonisz dalej truchcikiem. Pamietaj przed I PO biegu dobrze miesnie i stawy rozciagnac i rozruszac, i zainwestuj w porzadne buty z dobrymi podeszwami, szkoda kolan. Nie biegaj tez codziennie, 3-4 razy w tygodniu to max - inaczej szybko sie przeciazysz, i raz, ze efektow takiego biegania i tak nie bedze, a dwa, ze latwo o kontuzje. Na zakwasy nie ma co radzic, na poczatku bedziesz je mial, i tyle - skoro az tak sie zapusciles, ze 3 dni umierasz po kwadransie biegu, to teraz cierp:P Za kilka tygodni powinno byc lepiej:)

Boroova [ Gwiazdka ]
Jest dobrze. Juz szesc dni z rzedu biegam z rana i poki co jest calkiem fajnie. Zakwasy z dnia trzeciego minely. Czasami troche chlodno, az pluca mrozi.
Api15 [ dziwny człowiek... ]
Boroova - I chce Ci się? Jak się nakręcasz na to?

Necromancer [ Generaďż˝ ]
Ja też biegam od jakichś trzech tygodni. Bardzo fajna sprawa. :)
Mam tylko pytanko. Ja z kolei zdecydowanie nie chcę chudnąć. :) Jestem dość szczupły, a nie chcę wyglądać jak kościotrup. Dodatkowo wieczorami robie A6W i pompki. (za dużo czasu mam :))
Jak pogodzić chęć ćwiczeń z chęcią niechudnięcia? :)
pozdrawiam
edit: a może wszystko pójdzie mi w mięśnie? :P

Hugunumana [ Konsul ]
a wie ktos jak przybrac na wadze??
kurcze waze 73 kg mam 188 cm
siedze calymi dniami przed PC...owszem pracuje fizycznie 8 godzin dziennie
Korgan [ Kakało na ciepło ]
Ja biegam różnie, to jest w lato najczęściej w weekendy rano, bo w tygodniu zamiast samego biegania wolę wieczorkiem pograć w piłkę. Teraz biegam codziennie chyba, że jest mecz w tv lub jest na tyle nieprzyjemna pogoda, że się odstraszam, dokładniej chodzi o uciążliwy dla mnie wiatr.
Zazwyczaj nie biegam sam, i od tego z kim biegnę zależy dystans i szybkość. Jeśli biegnę sam to biegam tak w granicach 30-40 minut dość intensywnie, jak biegam z kimś słabym to biegnę na początku wolniutko, aż ta druga osoba będzie miała dosyć i wtedy z nią wracam i sam jeszcze tym konkretnym tempem biegam jakieś 20 minut. A jeśli biegam z osobą wytrzymałą to zazwyczaj biegamy jakieś 90minut bardzo spokojnym tempem, takim szybszym truchtem.
W lato biegam po lesie kabackim, natomiast teraz biegam wieczorami po chodnikach, ścieżkach rowerowych, na których o tej porze i o późnych godzinach można spotkać maksymalnie 2 rowerzystów. Co do nawierzchni, to podobno nie m ona większego znaczenia dla osób które biegają sporadycznie. A jeśli komuś i tak to przeszkadza, to podobno pomagają dobre buty. Ja biegam w Stabilach i czuje się w nich bardzo dobrze, mimo że jestem po zerwaniu wiązadeł w kolanie i zmiażdżenia łękotki.
xanat0s ---> Witaj sąsiedzie :p

Boroova [ Gwiazdka ]
Api15 --> biegam z kumplem wiec sie nawzajem nakrecamy. Nie ma zmiluj sie, rano budzik dzwoni, zakladam dresy, siusiu i jazda na dwor. Potem przez polowe dystansu probuje sie obudzic, choc nie jest latwo. Powrot do domu, prysznic a potem juz normalna rutyna przed wyjsciem do pracy.
W sumie dla mnie to bez roznicy czy wstane o 6 czy o 7 i tak chodze niedospany przez wiekszosc tygodnia.
Jak wytrzymam kilka tygodni i nabiore troche formy to zainwestuje w dobre buty do biegania i moze nowe spodnie dresowe, bo te sie prawie rozpadaja.