paalto [ Chor��y ]
Waglewski, Fisz, Emade - Męska Muzyka
Witam.
Słuchaj tej płyty od kilku dzionków i nie mogę przestać. Muzyka jest nad wyraz przyjemna.
Ale moim zdaniem można wyczuć, w których utworach większy udział miał pan tata, a w których synkowie. Podobnie z tekstami. Czy to źle, czy dobrze nie wiem. mimo wszystko płyta w mych głośnikach rozbrzmiewać będzie jeszcze długo.
Czy ktoś z was miał z nią do czynienia ? Jeśli tak to jakie są wasze wrażenia.

rethar [ Staszek Szybki !est ]
W niedzielę 2.03.2008 w Klubie Żak, w Gdańsku.. Komu gust nakazuje wszem i wobec ogłaszam... ;p
ronn [ moralizator ]
muza dla pedałów
paalto [ Chor��y ]
a jak muza nie jest dla pedałów ?
ronn, większość jest dla pedałów, czy większość nie jest dla pedałów ?

ronn [ moralizator ]
ciężko powiedzieć, większość jest
większość jest naturalnie ;-)
paalto [ Chor��y ]
to w takim razie ciężkie życie niepedała.
a jesteś w stanie podać przykładowego wykonawcę muzy nie dla pedałów ?
ronn [ moralizator ]
Wydaje mi się, że Waglewski, Fisz i Emade.
tak na peesie, wiem, że głupoty pieprze, ale chociaż wątek żyje. Piiis :)
paalto [ Chor��y ]
to jest muza dla prawdziwych mężczyzn.
a'propos peesów. wątek niech żyje. dobrze. a co do pieprzenia głupot, to z mojej perspektywy nie sposób się nie zgodzić. ;-)
Slade'a nie znam, nie mam zdania. tak o poszukałem twoich muzycznych wątków, coby wiedzieć czego słuchać, żeby nie być pedałem.

ronn [ moralizator ]
Akurat Slade jest pr0. "Cum on Feel The noize".
ps. i tak jesteś ;-))))
paalto [ Chor��y ]
a gdzie tolerancja. nie po to ulicami warszawy z pięciokilowym transparentem chodzę, żeby na forum ze mnie drwiono.
wszędzie homofoby. zaniedługo nawet z pokoju wyjść nie będę mógł, bo słońca to dawno nie widziałem.
ronn [ moralizator ]
Sorry, kosowo je serbija. Idę na wiec LiDu, ale wcześniej spać.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
O Jezu, Slade'ów słuchają!
Pozdro!

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
slucham "Meskiej Muzyki" Waglewskich bez przerwy od przedwczoraj.
ps. pewnie wstyd sie przyznac... ale Voo Voo znam tylko jedna piosenke (WOSPowa) i dopiero teraz pomyslalem - ze warto byloby nadrobic zaleglosci.
paalto [ Chor��y ]
voovoo ja też tylko przelotem znam. ale z 'męskiej muzyki' bardziej odpowiadają mi utwory bardziej w klimacie fisza i emade niż waglewskiego, co nie znaczy, że te spokojniejsze mi się nie podobają. wręcz przeciwnie.

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
muzyka do dwoch sposrod czterech killerow, ktorych moge sluchac w kolko, jest autorstwa calej trojki. to najzywsze kawalki na tej plycie, czyli "Sport" i "Badminton". dwa pozostale killery to dla mnie "Dziob pingwina" i tytulowa "Meska muzyka".
tez podoba mi sie, co robi na tej plycie Fisz. "Wladca kol", "Niezmiennie"...
polubilem ten album po pierwszym przesluchaniu - i lubie go coraz bardziej z kazdym kolejnym.
paalto [ Chor��y ]
ja na ten album trafiłem właśnie śledząc poczynania fisza, który jest moim muzycznym i tekstowym 'guru'.
początkowo zaciekawił mnie jedynie, acz nie wciągnął maksymalnie właśnie dlatego, że za mało fisza było w utworach, które poszły na pierwszy ogień. ale z każdym kolejnym przesłuchaniem byłem pod coraz większym wrażeniem poczynań zarówno fisza, emade, jak i waglewskiego.
generalnie spodobała mi się bardzo idea wydania takiej 'rodzinnej' płyty, bo zawsze zastanawiało mnie dlaczego jeszcze nie było wspólnego projektu całej trójki, poza gościnnymi występami.
kaczmen [ GINOBILI!!! ]
podoba mi sie plyta,bardzo fajnie przy niej sie jezdzi autobusem :]
nie bede rzucal konkretnymi utworami, bo empetrojka siedzi zawsze w kieszeni i na tytulach sie nie skupiam, ale fisz nie jest w tym bardzo wyczuwalny ;P
paalto [ Chor��y ]
o ile fisz artystą schematycznym nie jest, a najłatwiejsze do wyczucia są właśnie schematy, to i tak wszędzie go wyłapię. ale skoro od długiego czasu tylko on gości na mojej plejliście, to innego wyjścia nie mam. no, ostatnio to gości fisz ze swoim ojczulkiem.

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
teraz widze, ze pisalem o "Niezmiennie", majac na mysli "Majty".
ale poza tym nic sie nie zmienia.
paalto [ Chor��y ]
majty. kawałek prosto z 'fru', tylko troszkę bardziej instrumentalna muzyka.
ale fisz i tak dla mie przewodzi w polskiej muzyce.
niezależnie od tego ile łiski wypiłem.
Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
Art Muza Cafe, Sosnowiec, 27.02.2008
Czyli przedwczoraj. Miałem iść, ale towarzystwo mi się wykruszyło i w końcu zrezygnowałem... Trochę żałuje, ale trudno. Płyta musi mi wystarczyć.
SPMKSJ [ Konsul ]
Voo Voo jeden z moich ulubionych zespołów. Niestety tej najnowszej płyty nie miałem jeszcze okazji przesłuchać. Mam pewne obawy, bo płyta "Tylko Dylan" nie przypadła mi do gustu, tak samo zresztą jak większość utworów na płycie "Koledzy"
Scatterhead [ łapaj dzień ]
muza dla pedałów
Waglewscy dobrze podkreślają tą płytą gdzie szukać muzyki dla pedałów. Na pewno nie tutaj.
Ogólnie dobra płyta, najbardziej podoba mi się pierwszy kawałek.

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
watek w gore... coby polecic tym, ktorzy nie slyszeli.
Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
No album jest przyjemny, aczkolwiek nie ma się co zachwycać. Pierwszy kawałek zdecydowanie najlepszy. Dalej już jest różnie.
Kokainowy Kot [ Chor��y ]
Zakupu dokonałem i ogłaszam, że IMHO najlepszy na płycie "Badminton". Ale cała reszta też na prawdę dobra.

Pan P. [ Generaďż˝ ]
Mi za to kompletnie nie pasują kawałki z Fiszem na wokalu. Tyle, że ja Fisza nigdy nie trawiłem. Aż nazbyt "ambitny" jest dla mnie. Fanem Waglewskiego i VooVoo za to jestem od dawna już i Męska Muzyka nie zawiodła mnie w ogóle.
Świetny album, polecam wszystkim.
paalto [ Chor��y ]
ja, jak już z resztą mówiłem, fanem fisza jestem od jakiegoś czasu. i właśnie 'jego' kawałki na tym albumie cieszą się moją największą sympatią. z 'majtami' na czele. ponadto te kilka utworów z fiszem jako wokalistą są mi dużo bliższe swoim charakterem i klimatem niż te spokojniejsze, bardziej voovoo'wowskie, co nie znaczy, że te drugie sa mi obce. one również bardzo mi się podobają.
ogólnie rzecz biorąc cała płyta jest dla mnie majstersztykiem muzycznym, którego z zapartym tchem słucham stale i wciąż. i ani trochę mi sie nie nudzi. wręcz przeciwnie, wciąż coraz bardziej mnie do siebie przyciąga.
to tyle z mojej strony. nic więcej od siebie nie jestem w stanie powiedzieć - wszystko co miałem do przekazania przekazałem.
pozostaje mi tylko jeszcze raz polecić ten album tym, którzy jeszcze nie mieli z nim styczności, bo jest naprawdę warty, jeśli nie ciągłego słuchania [choć moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie], to przynajmniej przesłuchania.
Paul12 [ Buja ]
A ja się pochwalę, o.
Było zajebiście, na żywo jeszcze lepiej niż na płycie.