Negocjator [ * ]
Nie znam gościa ale show zrobił niezłe
olivierpack [ Generaďż˝ ]
To jest wspaniałe. Aż żal takich ultrapoprawnych miernot jak Majewski czy Wojewódzki, klepiących po plecach i taplających się w kiczowatym blasku "wielkich" polskich gwiazd. A Matta trochę żal, bo to dobry aktor.
whiter [ Generaďż˝ ]
.
ronnie120 [ Chor��y ]
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA..............................HAHAHAHAHAHAHAHA
bECKy [ how-you-doin? ]
Boskie
Mają rozmach sk****syny
Frogus121 [ Kitchen Vanquisher ]
gofer [ tifoso ]
grubo
yazz_aka_maish [ Legend ]
Spasle :DDD
-=BROGI23=- [ Generaďż˝ ]
Ale widac ze wpienil sie i to grubo na niego :P
Sorry Matt Damon but we ran out of time xD
zbm [ I Herd U Liek Mudkipz? ]
9/10 za kratywność
szuru-buru [ The Outsider ]
Pomysł świetny, wykonanie jeszcze lepsze. Jest sie z czego pośmiać, strasznie duży dystans i odwagę mają bohaterzy tego ów zajścia.
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7452400&N=1
Negocjator [ * ]
szuru-buru --> Fakt.
Ale tego linka nikt nie podał ;).
Johy [ Kind Of A Big Deal ]
Mocarne :)
axel1 [ The Nameless One ]
Była historia cała. BTW. To jak Matt wkurwia się u Jimmiego to też fake :)
Kozi89 [ Senator ]
Nieźle go urządzili :D Pytanie tylko czy Matt nie odegrał całej końcówki.
sokoip [ Niggy Tardust ]
hehehe, wszystkie filmiki z tego przestarzałego newsa linkowałem 2 dni temu na GOLu :D
beet [ Konsul ]
Dobre :)
MasterDD [ :-D ]
Wszystko jest ustawione, ale gra aktorska na bardzo wysokim poziomie :)
Funny as hell! :D
se(x)bul_ [ Legionista ]
widzialem to juz pare dni temu , ale niezle :D
legrooch [ MPO Squad Member ]
Miazga! :D
Do samego końca wszystkie wymiatają :D
Okruch [ Liverpool FC ]
Matt Damon?!
PatriciusG [ pink floyd ]
A ja lubie gościa, a z "Go Fuck Yourself" zrobił bardzo dobrze, ale... Jednak mógł to przewidzieć i wymyślić coś innego, lepszego.
dj_janasek [ Cesarz ]
Dobre
Azerko [ Konsul ]
hehe dobry koles ;]
wishram [ lets dance ]
PatriciusG - - > podejrzewam, że ta scena też była wyreżyserowana :)
Igierr [ Isilven ]
A jak się wkurzył...
[dRaXer] [ Konsul ]
Luudzie, przecież wiadomo że to wszystko jest wyreżyserowane :) "Występ" Damona u Kimmela też... Co oczywiście nie umniejsza wartości materiału.
Ben Affleck i Matt Damon to nie pierwsi lepsi sztywniacy, naprawdę :)
wilcz [ Konsul ]
Matt Damon po raz kolejny pokazuje, że jest świetnym aktorem.
pooh_5 [ Rawr ]
świetne...
MasterDD [ :-D ]
Matt Damon i Ben Affleck to przyjaciele, jak dobrze pamietam.
Kto ich nie zna to moze dac sie nabrac :)
Shifty007 [ 101st Airborne ]
Fantastyczne! Dawno się tak nie uśmiałem. :D
k4m [ Konsul ]
na prawdę genialne!! Obejrzałem wszystkie filmiki z wielką przyjemnością. Aż żal że w Polsce nie mamy takich show i takich aktorów...
alpha_omega [ Senator ]
Tylko co w tym genialnego skoro to jedna wielka reżyserka? Przy świadomości tego faktu, jest to prawie taka sama żenada jak Majewski.
Ja rozumiem, gdyby Damona naprawdę tak wkurzył, żeby taki numer mu wyciął. To by nie było ultrapoprawne (tutaj do Ciebie piję olivierpack). A tak mamy reżyserkę, humor knajpiany i owszem - to całkiem śmieszne, ale może tylko trochę inteligentniejsze, niż numery Majewskiego.
Deepdelver [ Legend ]
Nie wiem dlaczego perfidna zżynka ze sławnego numeru Andy'ego Kaufmana i Jerry'ego Lawlera miałaby być wzorem do naśladowania.
yazz_aka_maish [ Legend ]
Scena kiedy Damon wkurza sie w programie i jedzie prowadzacemu nie wyglada na rezyserowana. Tak samo jak na premierze filmu podchodzi do Matta jeden z "giermkow" prowadzacego...
A jesli to aktorstwo to na najzwyzszym poziomie.
siurekm [ Strogler ]
Te filmiki wymiatają, muza tez jest niezła, szkoda że nie ma u nas takiego show
Foks!k [ Volleball - ]
alpha_omega [ Senator ]
yazz_aka_maish -------->
Aktorstwo - wystarczy poszperać po necie. Sam Matt to potwierdza. Ot kumple walnęli wieloodcinkowy, w pełni wyreżyserowany spektakl. I co ma za znaczenie jakość aktorstwa? K****, p****** etc. to jednak knajpiany humor, nic wysokiego lotu, nic wysublimowanego, ot duzy rozmach (kasa) i dystans do siebie.
Nie jestem jednak pewien czy to pozytywnie oceniać - jako jakiś jeden, rozbudowany żart, całkiem śmieszne. Jako styl całego programu (że na tego typu żartach miałby polegać cały program) - żałosne i prymitywne.
Po prostu - to ma jakikolwiek sens, póki się nie wie, iż jest to W PEŁNI wyreżyserowane.
Dycu [ zbanowany QQuel ]
alpha_omega - Można by to pozytywnie ocenić, gdyby nie była to reżyserka.
Niestety mając świadomość że to w pełni wyreżyserowany trick... Nawet się nie uśmiechnąłem. Osobiście cieszę się że takich "show" w Polsce póki co nie ma.
Negocjator [ * ]
alpha_omega --> "(...) nic wysokiego lotu, nic wysublimowanego(...)"
Myślisz, że takie było założenie twórców? :) To jest rozrywka i jako taka
ma bawić i śmieszyć. Tyle.
"Nie jestem jednak pewien czy to pozytywnie oceniać?(...)"
A po co oceniać? Po prostu śmiej się jeśli Cię bawi, jeśli nie, trudno.
Dycu --> "Osobiście cieszę się że takich "show" w Polsce póki co nie ma."
A to czemu?
alpha_omega [ Senator ]
Negocjator ----------->
Tak, tylko, że naprawdę bawi i śmieszy, całkowicie rozkładając na podłogę, coś co jest inteligentne i wysublimowane. Knajacki humor jest dobry przy piwie i w małych ilościach. Otępia człowieka. I nie ma się co potem dziwić, iż niektórzy nawet nie rozumieją, że inteligentne i wysublimowane może być znacznie, o całe lata świetlne, śmieszniejsze. Po prostu albo otępieli, albo nigdy się nie nauczyli - bo oddawali się takim showom - rozumieć inteligentniejszego humoru.
Jak ma mnie to bawić? Bawiłoby mnie gdybym nie widział, że to reżyserka. Jeśli kogoś to bawi, chociaż wie, że to reżyserka, to powinien poważnie się nad sobą zastanowić. A nawet i gdybym nie widział, to jakbym się dowiedział, czułbym niesmak. Po prostu nagle coś co mnie śmieszyło objawiłoby mi się jako żałosna manipulacja. I właściwie tak właśnie było - bo sprawdziłem temat po obejrzeniu.
Dlaczego tego nie powinno być w Polsce? Bo to rozrywka wyjątkowo otępiająca i pusta, zwyczajnie prymitywna. Oczywiście jeśli taka jest formuła całego programu. Jeden taki żart, jako nawiązanie do wcześniejszej formuły zakończeń, nie jest niczym złym.
Negocjator [ * ]
alpha_omega --> Trochę racji masz ale mimo wszystkich zarzutów ten show jest
śmieszny. I małe ma dla mnie znaczenie, że ktoś to wymyślił, wyreżyserował
i zagrał. Doceniam pomysł, autoironię i realizację.
"(...)Bo to rozrywka wyjątkowo otępiająca i pusta, zwyczajnie prymitywna, neandertalska."
Bez przesady, rozrywka to nie tylko czytanie Joyce i chodzenie do opery.
alpha_omega [ Senator ]
Bez przesady, rozrywka to nie tylko czytanie Joyce i chodzenie do opery.
Nie wypaczaj sensu. Nie mówię o rozrywce artystycznej pozbawionej elementów humoru. Mówię o wysublimowanym, inteligentnym humorze. A ten takowy nie jest - jako reżyserka jest to prymitywne. Powtarzam - do zaakceptowania jako jednorazowy żart-nawiązanie. Jako formuła programu to żałość.
Jeśli dla Ciebie ma małe znaczenie, czy widzisz:
prowadzącego, który wykpiwa niepoprawnie gwiazdę, ta się mści angażując kobietę prowadzącego do klipu, w którym stwierdza, że uprawia z nią seks, a ten zachowuje dystans do siebie i odpowiada innym kawałkiem i prowadzona jest jeszcze gra na zaangażowanie bardziej znaczących ludzi i pokazanie kogo stać na więcej;
czy też po prostu widzisz dwóch kolesi, którzy sobie to wszystko zaplanowali, rugają się zgodnie z planem, puszczają pusty i prymitywny w takim wypadku klip o seksie, a następnie kolejny.
To mówię - powinieneś się nad sobą zastanowić. Bo w tym drugim wypadku nie ma żadnej autoironii, dystans do siebie polega jedynie na braku pruderii w obnażeniu się z zarośniętą klata jako gej w klipie i wszystko zieje całkowitą pustotą i plastikiem.
Negocjator [ * ]
alpha_omega --> Nie widzę sensu żeby analizować żarty pod kontem
poziomu inteligencji czy wysublimowania. Albo coś jest śmieszne albo nie.
Fakt, że to jest wyreżyserowane zmienia odbiór żaru ale nie pozbawia
w moich oczach śmieszności.
Volk [ Senator ]
Buahahaha, zajebisty beef.
BIGos [ bigos?! ale głupie ]
alpha_omega - idź się przewietrz.
drobiazgowa analiza żartów jest bardzo bliska osiągnięcia szczytów geekowstwa.
to nawet gorzej niż śmiać się z własnych dowcipów i nosić białe skarpetki do zbyt krótkich spodni od garnituru (i sandały).
alpha_omega [ Senator ]
Negocjator ---------->
Fakt, czy coś jest inteligentne czy nie, czy wysublimowane czy nie ma olbrzymie znaczenie dla osoby, która potrafi docenić inteligencję dowcipu, czy jego wysublimowanie. Taki żart śmieszy znacznie, znacznie bardziej, niewyobrażalnie bardziej. Każdego by znacznie bardziej śmieszył, lecz nie każdy takie żarty łapie (właśnie przez to najczęściej, że oddawał się samym żartom niskiego poziomu).
Fakt, że jest to wyreżyserowane pozbawia to całkowicie śmieszności, bo śmieszność polegała nie na tym, co się w tych kolejnych sytuacjach mówi, lecz na tym, że są one odniesione do realnego konfliktu. To nadawało im charakter: złośliwości, pomysłowości, rywalizacji, zaskoczenia, wzburzenia, wyrafinowanej (bo zaangażowanej medialnie i gwiazdorsko) zemsty, rozgrywki itd.
Jeśli dla Ciebie śmieszne jest to, iż przychodzi gość do studia i zostaje "zignorowany", on wiedział, że tak się stanie, prowadzący wiedział i zostało to zagrane i ten gość ruga w pewnym momencie prowadzącego, to nie ma o czym dyskutować. Bo to oznacza, że dla Ciebie jest śmieszny fakt, iż koleś się ruga. Nic innego w tym po prostu nie pozostaje. Bo tak jak "zignorowany", wszystko co miało znaczenie humorystyczne zostaje wzięte w cudzysłów. Koniec kropka. Takie są fakty.
Jedyne z czego można się jeszcze najwyżej śmiać, to z tego jak widzowie zostali zrobieni w bambuko. Nic to jednak nowego.
BIGos --------->
Jakiś Ty genialny ostatnio w swoich wypowiedziach. Ma jakiś problem odnośnie mojej osoby? Wyjdź na dwór - może się ulotni.
BIGos [ bigos?! ale głupie ]
alpha_omega - nie bulwersuj się. nie chcę cię obrazić. jeśli nie rozumiesz dlaczwgo to piszę, to nie ma sprawy.
alpha_omega [ Senator ]
BIGos ----------->
Nie, nie rozumiem. Z chęcią Cię zapytam - co jest w tym śmiesznego, jeśli się wie, że całość to reżyserka? Bo o tym tylko dyskutuję. Póki nie widziałem, że to reżyserka, to sam się z tego śmiałem, bo to jest śmieszne - póki wydaje się realne.
I tyle. Dlatego jako jeden żart jest niezłe, ale jako formuła programu - tragiczne. Bo jeśli takowa jest formuła, to się spodziewasz, że wszystko jest ustawione. I z czego wtedy się śmiać?
Negocjator [ * ]
alpha_omega --> Tak, jest to dla mnie śmieszne.
Dla jasności, to że ktoś się śmieje z prostego żartu nie znaczy, że nie
rozumie tych najbardziej wysublimowanych i inteligentnych.
Aha. Strasznie długie te posty piszesz ;)
alpha_omega [ Senator ]
Negocjator ----------->
Co jest zatem takiego śmiesznego w tym, że Matt Damon się ruga? Z chęcią się dowiem. Poza tym zauważ, że sama formuła tych klipów, to wejście w pewnym dopiero momencie szybszej gry na gitarze wraz z tekstem o seksie, wszystko to ma sens tylko o tyle, o ile jest napięciem budowanym wobec przeciwnika, któremu czyni się zemstę, czy złośliwość; ma humorystyczny wyraz jedynie jako żartobliwe "pastwienie" się nad przeciwniekiem. Jak się wie, że to reżyserka, wszystkie takie smaczki są puste.
PS. Czy jak napiszę na forum parę brzydkich słów, to też będziesz się śmiał?
Tomcio xD [ Konsul ]
śmieszne
Negocjator [ * ]
alpha_omega --> "Co jest zatem takiego śmiesznego w tym, że Matt Damon się ruga?"
Tłumaczenie żartów nie należy do rzeczy łatwych i zwykle kończy się fiaskiem.
Więc pozwolę sobie nie odpowiadać na Twoje pytanie.
"Czy jak napiszę na forum parę brzydkich słów, to też będziesz się śmiał?"
Uważasz, że ten "show" mnie rozbawił z powodu brzydkich słów?
Mastyl [ Legend ]
Wszystko od poczatku do konca, lacznie ze zloscia Dmona wyrezyserowane. Moim zdaniem sredni zart, zbyt sredni zeby tyle go ciagnac. Nuda.
alpha_omega [ Senator ]
Negocjator -------------->
Nie - ale powiedziałeś, że śmieszy Cię to, iż Matt się ruga. Więc chciałbym jednak żebyś mi wytłumaczył - najwyżej nie ujmiesz wszystkiego - co Cię w tym tak śmieszy? Moim zdanie brałeś to po prostu jako rzeczywistą, a nie wyreżyserowaną sytuacje, a teraz się kłócisz, aby kłócić :P
deTorquemada [ I Worship His Shadow ]
Fajne :)
COREnick [ LaNuit AppartientANous ]
Konkretne. :)
Ralion [ Deva ]
Nikt sie nie będzie śmiał z twoich dowcipów alpha_omega bo jesteś zwyczajny nudziarz.
Raczej nie chciałbym z tobą na piwo iść bo w akcie desperacji, na skutek twoich wywodów, rozbił bym ci kufel na twarzy.
Istnieją nieocenzurowane wersje tych filmików?
EDIT do poniższego. No właśnie. Goń sie frajerze :-)
alpha_omega [ Senator ]
Ralion --------------->
A co mnie to obchodzi? Po co to piszesz? Mam to zupełnie gdzieś. Nie z Tobą dyskutuję. I nie ja wszcząłem tę dyskusję. Idź se zrób dobrze i się nie wtrącaj, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia.
Negocjator [ * ]
alpha_omega "Więc chciałbym jednak żebyś mi wytłumaczył - najwyżej nie ujmiesz wszystkiego
- co Cię w tym tak śmieszy?"
Sam analizujesz żarty i chcesz żeby inni robili tak samo.
Żart albo kogoś śmieszy albo nie. Nie istotne jest, który jego element powoduje uśmiech.
lysyZiomek123 [ Pretorianin ]
.
alpha_omega [ Senator ]
Negocjator ----------->
Nie analizuję żartów ot tak dla analizowania. Zwracam uwagę jak wielkie ma znaczenie, czy jest to sytuacja rzeczywista, czy wyreżyserowana. Powiedziałeś, że dla Ciebie nie ma to większego znaczenia. Tym czasem ja już - ot tak od niechcenia - wypisałem wiele jakości i przestrzeni, które są humorystyczne w pierwszym wypadku, a nie są w drugim. Po to, ażeby Ci pokazać, że ma to znaczenie. I w tym kontekście bardzo jest istotne jaki element śmieszy. Poza tym - analiza żartów to coś złego? Człowieku - każdy kabareciarz, każdy pisarz zajmujący się groteską, każdy showman, przez lata najpierw analizował żarty. To bardzo pouczająca praktyka.
I po prostu nie rozumiem, jak można się śmiać z tego, że ktoś się ruga. Ot tak po prostu. Dlatego zapytałem, czy śmiałbyś się również, gdybym wypisał parę niecenzuralnych słów. Wielkiej różnicy między tymi dwoma sytuacjami nie widzę. I tu niecenzuralny tekst i tam. Jak mówiłem - to może śmieszyć jedynie jako nawiązanie do wcześniejszej formuły zakończenia i oczekiwań widzów. Dlatego na formułę programu się nie nadaje, a na pojedynczy żart. I jestem pewien, że po kilku odcinkach, gdyby każdy polegał na czymś takim, przyznałbyś mi rację.
alpha_omega [ Senator ]
PS. Mam wrażenie, że cały atak na mnie wynika stąd, że popsułem dzieciom zabawę. A czy to moja wina, że niektórzy potrafią się śmiać, póki nie wiedzą z czego się śmieją, a jak już się dowiedzą, to czują się pokrzywdzeni? Czy to moja w końcu wina, że takie Raliony nie umieją się zająć sobą, a jak ktoś napisze, że ich ulubiony film jest kiepski to gotowi są go wyzwać od najgorszych, bo to ich dogłębnie dotyka? Może jeszcze po główce mam ich głaskać i papu dawać? Dla mnie to jest żałosne, a nie analizowanie żartów.
Tacy zawsze będą twierdzić, że oglądanie dzień w dzień Mody na sukces i tylko tego nie ogłupia. Co jest bzdurą.
Ralion [ Deva ]
Myślałem, że cię nie obchodzi moja opinia.
Nikt ci nie broni oceny żartu, filmu czy czego tam chcesz. Ale jeżeli zaczynasz przypinać do tego własna ideologię, którą obrażasz ludzi odmiennego zdania to to już zaczyna być nie w porządku.
To tak jakbyś napisał: film "John Rambo" jest głupi i wszyscy, którzy go chwalą też.
Jest taka fajna scenka, nie pomne tytułu filmu, gdy kibic Liverpoolu wchodzi do knajpy pełnej kibiców Man U i zaczyna śpiewać hymn swojego klubu.
Ty mi takiego gościa przypominasz :-)
cycu2003 [ Legend ]
widziałem newsy na filmwebie ale to olewałem a szkoda bo filmiki i dowcip genialny
Negocjator [ * ]
alpha_omega --> " ja już - ot tak od niechcenia - wypisałem wiele jakości i przestrzeni, które są humorystyczne w pierwszym wypadku, a nie są w drugim."
Poddaję się.
;)
alpha_omega [ Senator ]
Ralion --------->
Jedyne co napisałem, to że taką rozrywkę należy mieszać z rozrywką wyższych lotów. I że ludzie od małego wychowywani na takich show, nie odbierają najczęściej wysublimowanego i inteligentnego humoru. Właśnie dlatego, że oglądali tylko takie programy. Napisałem też, że ograniczenie się tylko do takich programów otępia.
To są wszem i wobec znane fakty, analizowane przez wielu medioznawców, kulturoznawców i socjologów na całym świecie. Amerykanom - przykładowo i w uogólnieniu - telewizja zastępuje rzeczywistość. Są tak bezkrytyczni, że 3 lata po rozpoczęciu wojny 80% osób oglądających telewizję FOX (która jest znana z rządowej propagandy rodem z PRL-u) twierdziło, że Amerykanie znaleźli w Iraku broń masowego rażenia. Tym czasem w przypadku innych mediów proporcje były odwrócone. Sami sobie z tego zdają sprawę. Są całe instytucje służące tylko temu, ażeby wyciągnąć społeczeństwo z ogłupienia, promować niezależne media (wykupione przez molochy), otwierać media regionalne, uczyć krytycyzmu.
Ponieważ ludzie są z natury leniwi, a szczególnie intelektualnie, dlatego wybierają łatwiejsze w odbiorze programy. I dlatego napisałem, że nie potrzeba nam takich show. I tak poziom rozrywki toczy się po równi pochyłej z olbrzymią prędkością w dół. A jeśli już takie show, to żeby zastąpić jakichś Majewskich, bo ten gość to już w ogóle warstwa mułu.
MMaaZZii1155 [ - - Kocham Szwedki - - - ]
dawno sie tak nie usmialem xD
choc znalem wczesniej :P
alpha_omega [ Senator ]
Negocjator ---------->
Mam to rozumieć tak, że nie uważasz, ażebym tego dokonał? :)
Jeśli tak, to nie sprawy - mogę to zrobić szerzej, ująć dokładnie owe napięcia pojedynku (pokazania kto tu rządzi przez angażowanie gwiazd), humorystycznej zemsty (najpierw pokazana kobieta prowadzącego z Damonem i wstęp, później wchodzi gitarka i rusza sens o seksie), szok i zirytowanie Matta, gdy zostaje zignorowany; wyobrażanie sobie prowadzącego, kiedy widzi ten klip Matta; "pastwienie" się nad Mattem przez wysłannika prowadzącego i nieświadomość Matta, iż to tajniak itd. które występują jeśli brać to za sytuację realną, a nie występują jeśli brać za wyreżyserowaną.
alpha_omega [ Senator ]
PS. Ralion -------------->
Ja po prostu nie rozumiem - i nie mogę pozyskać odpowiedzi - jak można coś takiego popierać jako formułę programu. I tutaj fakt, oceniam ludzi. Bo jako formułę programu uważam to za prymitywne. Po prostu nie ma w tym nic inteligentnego. Jest tylko w odniesieniu do formuły kończącej program i do zrobienia widzów w bambuko, a to pierwsze nie mogłoby mieć miejsca, gdyby formuła zakładała reżyserkę, to drugie uznałem jako możliwy powód śmieszności.
Kabaret dajmy na to jest wyreżyserowany. Śmieszy jednak dlatego, że zawiera jakiś sens, spostrzeżenia o świecie, nawiązania do literatury, autoironię, humor sytuacyjny czy tekstowy, który czegoś nas uczy, a zarazem śmieszy, odkrywa jakiś absurd, niuans, coś wyśmiewa, bawi się w zaskakujący sposób formą itd.
Natomiast Ukryta kamera jest śmieszna jako rzeczywistość. A zrobienie programu w którym chodzą np. goście i coś zaczyna bzyczeć w krzakach, programu który jest reżyserią byłoby żałosne. I oglądać coś takiego to wydać na siebie wyrok samoogłupienia. Co innego, gdyby te bzyczenie w krzakach jakoś się do czegoś odnosiło, zawierało jakąś treść intelektualną.
I moim zdaniem - pominąwszy odniesienie do formuły zakończenia i zrobienie widzów w bambuko (świadomość tego, że ten program był na początku puszczony jako rzeczywisty) - to jest to prymitywne.
Bo załóżmy, że pojawiają się teledyski na youtube, które pokazują dokładnie te dwa klipy, oderwane od siebie, jako zamknięte całości. Jak byś je wtedy ocenił?
elfik [ z wired ]
alpha_omega -> Tylko sie nie złość na mnie, bo szczerze i bez uszczypliwości czy ironii:
musisz się wyluzować ;-)
sweep [ Konsul ]
większość wyreżyserowana, ale ogólnie dobry numer
[dRaXer] [ Konsul ]
alpha_omega: "Mam wrażenie, że cały atak na mnie wynika stąd, że popsułem dzieciom zabawę."
Taa, otworzyłeś wszystkim oczy, zdemaskowałeś prawdę, teraz już nikt się nie uśmiechnie patrząc na ten filmik. Przepraszam że byłem tak głupi i jednocześnie dziękuję. PS, nick masz bardzo adekwatny do poczucia własnej wartości. Wysublimowany, inteligentny, wysublimowany, inteligentny, wysublimowany, inteligentny, wysublimowany, inteligentny...
QrKo_ [ ]
Dobra zakochani sobie wycieli dżołka, ale co z Damon'em? Bo ta klotnia na koncu programu w ktorym powiedzial mu ze są out of time nie wygladala na wyrezyserowana :] To z nim bylo na powaznie czy tez rezyserka w "mistrzowskim" wydaniu?
alpha_omega [ Senator ]
[dRaXer] --------->
A żebyś wiedział panie kolejny z chórku, że sporo jest takich osób, które odbierają takie rzeczy osobiście. Zejdź lepiej z tego sopranu... pisk nikomu nie służy.
alpha_omega [ Senator ]
QrKo_ ------------>
Ta kłótnia jest wyreżyserowana, możesz o tym przeczytać nawet w ang. Wikipedii pod hasłem Matt Damon.
elfik ------------>
Jestem wyluzowany. Niby dlaczego miałbym nie być? Po prostu uważam co uważam: że gdyby te filmiki były osobno na youtubie, pozbawione odniesienia do programu i siebie wzajem i nie było tam żadnego znanego aktora i gdyby taki filmik dać na GOL-a to wszyscy, łącznie z tymi co tak mi się sprzeciwiają, wypisywali by polskie żale (żal.pl), pisali o żenadzie, dnie i niekarmieniu trolla itd.
A tak bronią tego do upadłego.
[dRaXer] [ Konsul ]
Yes, master.
alpha_omega [ Senator ]
No, a teraz Gollum skocz po pierścień, bo wpadł mi do bajorka :)
Master_2 [ Generaďż˝ ]
Ralion - Jest taka fajna scenka, nie pomne tytułu filmu, gdy kibic Liverpoolu wchodzi do knajpy pełnej kibiców Man U i zaczyna śpiewać hymn swojego klubu.
Nie jest to przypadkiem z filmu "51 stan" (aka "Formuła")? :P
Konkretny dowcip! Mimo, że wyreżyserowany to i tak świetny.
alpha_omega - Ralion: Raczej nie chciałbym z tobą na piwo iść bo w akcie desperacji, na skutek twoich wywodów, rozbił bym ci kufel na twarzy. - Nic dodać nic ująć.
alpha_omega [ Senator ]
Master_2 ------------>
Ja wiem, że cierpicie na głód stada i chcecie kącika adoracji, ażeby każdy mógł kolegę po główce pogłaskać, ale naprawdę - dopisywanie się jeden do drugiego i atakowanie mnie jest żałosne. Takie stadne walenie konia...
Ulżyło Ci? Popadłeś w samozadowolenie? Już sobie dobrze zrobiłeś, czy jeszcze poczekać? Stadomatołkizm stosowany :)
Awerik [ Konsul ]
alpha_omega ==> Jesteś komiczny w swoich wypowiedziach. Z tego co piszesz można wysnuć wniosek, iż gust masz tak wysublimowany, że czytasz tylko Joyce'a, słuchasz wyłącznie Mozarta i oglądasz jedynie filmy Bergmana. Najzabawniejszy w tym wszystkim jest fakt, że rozrywką którą tak gardzisz (bo niegodna jest Twojego arystokratycznego ego) jednocześnie bardzo się interesujesz - chciało ci sie nawet szperać w sieci za wywiadami z Damonem na ten temat, podczas gdy większość osób (o ile nie wszystkie) wypowiadających się w tym temacie pierwszy raz widziała to wideo na oczy. To ci hipokryzja.
alpha_omega [ Senator ]
Awerik ------------>
Witamy kolejnego w chórze. Powiedz - jak to jest, że żaden z was nie rozumie nawet co piszę, a jedyną osobą z która dało się dyskutować był Negocjator, mimo, iż cokolwiek może niesłusznego napisałem, to pod jego adresem (tekst, żeby się zastanowił nad sobą)?
A czemu szperałem w sieci? Gdybyś raczył przeczytać, to byś wiedział. Ale Ty wolisz z pozycji Jaśnie Pana mnie oskarżać o jaśniepaństwo. Szperałem w sieci, bo filmik wydał mi się wyjątkowym żartem, ale jak okazał się reżyserią to zarazem okazał się przeciętnym rzygiem popkultury. Ot i tyle.
doctore16 [ Pretorianin ]
nie wiem czy ktos juz to powiedzial, ale nie chce mi sie czytac wszystkiego.
Wyrezyserowane to bylo wszystko - oni dwaj sa dobrymi kumplami. maja chlopaki leb
Master_2 [ Generaďż˝ ]
Bo wypisujesz takie głupoty, że aż strach. Jesteś internetowym napinaczem. Jak siedzisz ze znajomymi ktoś opowie dowcip, to ty zaczynasz analizować go? Sprawa prosta albo śmieszy Cie, albo nie i nie potrzeba tu analiz, wywodów itp.
alpha_omega - Nie jestem twoim kolegą i w żadnym stopniu się z tobą nie spoufalam, więc wymagam jednak troche kultury. Nikomu nie zaimponujesz, że używasz podwórkowego języka.
elfik [ z wired ]
ą
alpha_omega [ Senator ]
Master_2 ------------->
Nie, nie analizuję. Bo teraz analizuję tylko po to, ażeby pokazać, że w tym nic nie zostaje niemal jeśli się wie, że to jest w pełni wyreżyserowane. Robię to, bo Negocjator stwierdził, iż nie ma to większego znaczenia dla śmieszności, czy jest wyreżyserowany, czy nie jest.
Zauważ, że ten filmik jest strasznie przeciętny jeśli się wie, iż to reżyserka. Bo co w nim takiego śmiesznego w takim wypadku? I o to tylko mi chodzi. O to, że ten humor jest bardzo niskich lotów, typowy ogłupiacz. Toż te klipy, brane jako zaplanowane, to niemal ruskie teledyski disco, a nawet gorzej (tylko, że one wydawały się genialne jako złośliwy żart między osobami z przemysłu rozrywkowego) A jak da się taki teledysk, to cały GOL wyśmiewa jakie to głupie i prostackie, a część osób jakie to żałosne, teraz wszyscy raptem twierdzą, że to jest fajne same w sobie. Nie - to jest bardzo dobre, a raczej byłoby, gdyby nie było ustawione.
Master_2 [ Generaďż˝ ]
Zauważ, że ten filmik jest strasznie przeciętny jeśli się wie, iż to reżyserka.
Tu zgadzam się z tobą, ale jeżeli ktoś nie wie, że to reżyserka (bo o to własnie chodziło) to raczej uśmiechnie się.
Jakby ktoś powiedział mi wcześniej o tym, że to reżyserka to po porstu by spalił kawał.
alpha_omega [ Senator ]
Master_2 -------------->
Nie wiem jak Ty, ale ja nie mam w zwyczaju czytania całego wątku przed obejrzeniem filmiku z pierwszego posta. Jeśli więc komuś to zepsuło pierwsze obejrzenie, to sam jest sobie winien - wiadomo, że w takich wątkach komentuje się filmiki bez spojlerów.
A wszystko o co chodziło w tej dyspucie, poza moim jednym chamskim tekstem skierowanym do Negocjatora (do czego się przyznaję), to o to, że ja uważam, iż:
a) jest niezwykle istotne, czy się wie, czy to reżyserka dla śmieszności tego filmiku
b) filmik jako reżyserka jest słaby i jest typowym ogłupiaczem i osobiście nie wiem co może w nim w
takim wypadku śmieszyć; dla mnie jest on wtedy prymitywny
c) dlatego mogę widzieć śmieszność i pewien styl (gdy już wiem, że to reżyserka) tylko w koncepcie nawiązania do kończenia przez prowadzącego programu w pewien sposób czy w zaskoczeniu widowni, a więc w czymś jednorazowym, w samym zamyśle tych ludzi na taki żart. Mogę docenić - choć i tego nie uważam za jakąś wybitną wspaniałość i mogli popisać się mniej knajackim wymysłem - ich pomysł. Nie mogę już wtedy widzieć śmieszności w samym filmiku.
d) oglądanie samych takich ogłupiaczy (jak ten filmik przy wiedzy, iż jest wyreżyserowany) ogłupia, ludzie wychowani tylko na czymś takim nie zorozumieją bardziej wysublimowanego humoru
e) nie chciałbym więc, ażeby show w którym taka reżyserka to norma (a więc w którym już nic nie może zaskakiwać i śmieszność polega na tym samym co obejrzenie tych klipów na youtubie jako teledysków) pojawił się w Polsce, a raczej nie żałuję, że takowych nie ma, gdyż to żenująca byłaby rozrywka
coolerek-89 [ also known as Cool ]
Ostatni filmik mnie rozwalił ;D
alpha_omega [ Senator ]
Master_2 ------------->
Innymi słowy i w skrócie: ja nic nie mówiłem o tym, iż ten filmik nie jest śmieszny, kiedy się nie wie, że jest to reżyserka. Przeciwnie - wyrażałem wręcz pewien zawód, że coś co wydawało się świetnym dowcipem, okazało się wyreżyserowane.
Bo odbierane już jako wyreżyserowane, mnie przynajmniej nie śmieszy i wydaje mi się prymitywne. Wręcz do tego stopnia, iż nie rozumiem, jak kogoś to w ogóle może śmieszyć samo w sobie, bez odniesienia do sytuacji w której naprawdę prowadzący i Damon walczą na filmiki i sobie dokopują.
Doceniam jednak sam pomysł na oszustwo - choć też, skoro to planowali, mogli mniej knajackimi konceptami się posłużyć.
I jak widać się z tym zgadzasz, przynajmniej w pewnej mierze. Ale wcześniej mnie zaatakowałeś, a ja nic innego wcześniej nie twierdziłem. Raz tylko powiedziałem Negocjatorowi, że jeśli go ten filmik śmieszy mimo, iż wie, że to reżyserka, to powinien się nad sobą zastanowić i to było chamskie. Ale Wy tutaj żadnymi obrońcami Negocjatora nie jesteście - sam się doskonale obronił, więc uważam te ataki na mnie za stadny onanizm.
BBlacKK102 [ Generaďż˝ ]
Nie dotrwalem do konca tej sprzeczki, ale alpha_omega - czy sugerujesz, ze kabarety nie maja racji bytu? Przeciez to tez wyrezyserowane jest...
Baron Munchausen [ Pretorianin ]
a mi się podobało i teraz nie wiem co począć bo oznacza to ,że stałem się członkiem kółka wzajemnej adoracji ,która to grupa robi wszystko aby światłego alpha omega obrzucić podłymi oszczerstwami niskich lotów , a co najgorsza ogłupiony się jakoś tak czuje i nawet w broń masowej zagłady zacząłem wierzyć.
Alpha Omega
Kolego złotousty napisałeś ładnie czemu to jest humor niskich lotów prymitywny dla pospólstwa , napisz mi więc jakiś przykład czegoś co cię śmieszy a jest intelektualna rozrywką która ożywia umysł a widząc twoje szerokie horyzonty może i ciało... bo czytając twoje wypowiedzi takie prostacwo jak Monty Python filmy Bareji kabarety Kmn Mumio czy o kapitanie Bombie nie wspomnę to rozrywka dla tępej gawiedzi lubującej w ogłupianiu się. Innymi słowy zaproponuj coś
co ciebie śmieszy jest pozbawione prymitywizmu i wznosi ponad poziomy.
Mazzop [ ]
alpha_omega -> dla mnie jest wprost przeciwnie, te filmiki są śmieszne właśnie dlatego, że są wyreżyserowane, w przeciwnym wypadku byłoby to właśnie prymitywne kur**, no nie wiem, może Ty możesz boki zrywać z faktu, że dziewczyna jakiegoś faceta publicznie mówi o jego zdradzie, mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do Jerrego Springera i innych takich, no ale o gustach się nie dyskutuje :)
Edit: Z tym Jerrym to raczej złośliwość niż porównanie, bo tam chyba trudno mówić o braku reżyserki, choć nie wiem, who cares
Tomal_P [ BRAK STOPNIA ]
widziałem to już....niezłe
alpha_omega [ Senator ]
Mazzop ----------->
Ale ona z nim nie musiała przecież zerwać, tylko podłączyć się do zgrywu. Nie mówię, że filmik ma być faktem (to co przedstawia), tylko sytuacja, że Ci dwaj w ten sposób sobie dogryzają humorystycznie, nieco złośliwie, a jednak z przymrużeniem oka. O to mi tylko chodzi :)
A właśnie to, że dziewczyna prowadzącego publicznie mówi o zdradzie, a nie jest to żadna humorystyczna złośliwość z przymrużeniem oka, lecz zaplanowany show dla oszukania widzów, jest prymitywne.
alpha_omega [ Senator ]
Baron Munchausen ---------->
Widać kiepsko u Ciebie ze zrozumieniem, jeśli Ty gdzieś wyczytałeś w moich postach, że Monty Python (sic! porównywać do tego Pythonów) etc. podpada pod moją krytykę. Pod moją krytykę nie podpadają nawet te filmiki jako niewyreżyserowane, albo jako wyreżyserowany, ale jednorazowy żart, gdzie cały koncept polega na kawale wobec publiczności, nabraniu widzów.
Podpadają wtedy, kiedy już się wie, że to reżyserka, bo wtedy pada cała śmieszność. A zawsze by się wiedziało, gdyby na takich reżyserkach polegała formuła programu. I wtedy byłoby to prymitywne. Kropek.
Powtórzę to co napisałem do Mazzopa:
Ale ona z nim nie musiała przecież zerwać, tylko podłączyć się do zgrywu. Nie mówię, że filmik ma być faktem (to co przedstawia), tylko sytuacja, że Ci dwaj w ten sposób sobie dogryzają humorystycznie, nieco złośliwie, a jednak z przymrużeniem oka. O to mi tylko chodzi :) I wtedy kicz tych filmików jest owym przymrużeniem oka, mrugnięciem do widza - nie, ona wcale nie uprawia ze mną seksu, tylko odgrywam się na prowadzącym kawałem za kawał. A tak, przy wiedzy, że wszystko od A do B jest zaplanowane, to nie jest śmieszne, a kicz staje się zwykłym kiczem. Dlatego - jako jednorazowy zgryw i oszustwo, owszem. Jako formuła programu - nigdy.
alpha_omega [ Senator ]
Wiecie co, wkurza mnie już ta "dysputa", a więc dla jasności:
Filmik jest śmieszny, jeśli się nie wie, że żadnego spięcia między prowadzącym, a Mattem nie było i całą tę sytuację łącznie z kłótnią i produkcją tych dwóch klipów zaplanowali.
Nie oznacza to, że śmieszne miałoby być publiczne przyznanie się Matta do uprawiana seksu z kobieta prowadzącego, niejako w ramach złośliwości. Nie! Filmiki są wtedy żartem, humorystyczną złośliwością, ale właśnie ich kiczowatość ma wtedy znaczenie przymrużenia oka, mówi: tak naprawdę nie uprawiam z nią seksu, odpłacam Ci kawałem na kawał, humorystyczną złośliwością na humorystyczną złośliwość.
Wtedy też sama forma filmiku np. tego pierwszego, owo pierwsze ujęcie Matta i kobiety prowadzącego, napięcie i zaskoczenie jakie musiało to zrobić na prowadzącym i nagle, w odpowiednim momencie, wejście szybszej gitarki i sensu o seksie, ma znaczenie humorystyczne.
Sam fakt, że Matt w ramach zemsty namówił kobietę prowadzącego do uczestnictwa w żarcie jest humorystyczny. Humorystyczna jest odpowiedź prowadzącego, który wtedy pokazywałby dużą dozę dystansu i autoironii. Jest też humorystyczna jako pokazanie: patrz ile mam gwiazd za sobą, i kto tu rządzi, zrób lepszy kawał, kiedy mnie żaden nie tyka, bo potrafię się z tego śmiać.
Humorystyczne jest wtedy skradanie się wysłannika prowadzącego do Matta, co już całkowicie traci elementy humorystyczne jeśli wiedzieć, że oni się doskonale znają i to zaplanowali.
Wszystko to w konwencji humorystycznej złośliwości, pewnej gry, pokazania kto wpadnie na lepszy pomysł, zaskoczenia.
I jak mówię - wszystko to jeśli się nie wie, że to reżyserka. A ponieważ za pierwszym razem, w momencie puszczania tego na antenie, nie można było być niczego pewnym, więc jako zrobienie publiczności w bambuko, jako pewien żart, się sprawdziło. Miało też wtedy walor pewnej popkulturowej autoironii - w pewnym sensie wyśmiewało też oczekiwania widzów. I jako pojedynczy taki zgryw zachowuje śmieszność, ale nie nadaje się na formułę programu, bo jak można kogoś nabrać, jeśli wiadomo, że program się cały opiera o taką umowność.
I jeśli od początku wiedzieć, że to reżyserka, to jest to - samo w sobie, a nie w odniesieniu do zgrywu z publiczności, bez tego odniesienia - prymitywne. Bo to w ogóle samo w sobie jest czystym kiczem. Tylko, że ten kicz, w obu powyższych przypadkach nabiera sensu naddanego (jako oznaka przymrużenia oka; jako element autoironii popkulturowej, zgrywu z oczekiwań widza etc.). Traci ten sens jeśli rozpatrywać to samo w sobie, tak jakby te filmiki umieścić jako teledyski na youtube. I wtedy jest to czysty kicz, niczym się to wtedy nie różni od tak na GOL-u wyśmiewanych teledysków rosyjskiego disco. Powtarzam: jeśli brać to samo w sobie.
I to ogólnie, w przybliżeniu, cały czas miałem na myśli.