GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Warszawa -płonące Ferrari

27.02.2008
23:28
[1]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

Warszawa -płonące Ferrari

Polecam :


Swoja droga musial niezle zapieprzac skoro sa takie skutki wypadku
moze ktos wie jakie to ferrari bylo ? :P
szkoda auta

27.02.2008
23:34
[2]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Samochód jechał w kierunku Piaseczna. Spadł z wiaduktu na wysokości Wyścigów i wpadł na filar podtrzymujący drugi wiadukt.

Cóż, najpewniej jechał "ślimakiem" z taką prędkością, że nie wyrobił się na zakręcie :>

szkoda auta

Ano.

27.02.2008
23:34
smile
[3]

hilander [ ]

a idz panw piz ....

27.02.2008
23:37
[4]

Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]

kierowca stracił panowanie nad samochodem, uderzył w podporę wiaduktu i eksplodował

czy podmiotem jest nadal kierowca ?

27.02.2008
23:40
smile
[5]

Caine [ Książę Amberu ]

co się dziwisz Shaybeck: Robert, internauta tvn24.pl

27.02.2008
23:41
[6]

Łyczek [ Legend ]

Na głupotę nie ma rady. Szkoda, że jak zwykle ginie pasażer a nie kierowca.

27.02.2008
23:48
[7]

wlot [ Centurion ]

cos te Ferrari nie maja ostatnio dobrej passy...

27.02.2008
23:57
[8]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Raczej kierowców. Niestety tendencja w tym kraju taka, że zazwyczaj im szybsze auto, tym wiekszy imbecyl za kółkiem.

28.02.2008
00:24
[9]

©®© [ Generaďż˝ ]

Podobno było to czarne Enzo.... Swoja drogą niezle musiał przywalic ze sie zapaliło....

28.02.2008
00:31
[10]

blazerx [ ]

przeciez pisalo ze czerwone maly prowokatorze :P

28.02.2008
00:38
[11]

©®© [ Generaďż˝ ]

W kazdym razie Enzo, tak mi kuzyn z Wwa mowil. Mozliwe ze co do koloru sie pomylił :)

28.02.2008
01:41
[12]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Warszawa sam usuwa jednostki nieprzystosowane do życia w aglomeracji miejskiej, temu się udało.Szkoda pasażera.

28.02.2008
04:58
[13]

.:Jj:. [ The Force ]

Hm, jeszcze nie słyszałem o tego typu wypadku Ferrari, szkoda że tak się skończył.

28.02.2008
07:59
[14]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

Winny jest kierowca (nadmierna prędkość) i zarząd dróg miejskich.
Jeżdżę tamtędy prawie codziennie, na wiadukcie jest garb, każdy który nie wie o tej niespodziance może sie nauczyć latać...

28.02.2008
08:26
[15]

Axl2000 [ Hohner ]

Jeżdżę tamtędy prawie codziennie, na wiadukcie jest garb, każdy który nie wie o tej niespodziance może sie nauczyć latać...

jadac 60-70km/h co najwyzej mocno "pierd***" a jadac 200-300 nauczysz sie fruwac i skonczysz jak koles w ferrari...

28.02.2008
08:31
[16]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

coś pechowe te Koniki

28.02.2008
08:33
smile
[17]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Axl2000
Jadąc 50-60 km moją "kolciną" odczuwam wielki wstrząs... (może mam już zwalone zawieszenie)
Gość jadąc tamtędy:
1. Jechał za szybko.
2. prawdopodobnie jechał zewnętrznym pasem
3. Jechał za szybko.
4. prawdopodobnie nie wiedział o garbie
5. Jechał za szybko...

28.02.2008
08:39
[18]

legrooch [ MPO Squad Member ]

ROTFL - Enzo.... Enzo jest jedno czarne zarejestrowane w kraju. Czerwonego nie ma. A to, co się rozpieprzyło to była 430.

28.02.2008
08:39
[19]

beeria [ Generaďż˝ ]

to niepotwierdzona wiadomosc, ale podobno kierowca byl mlody Zientarski, pasazerem - dziennikarz z super expressu

28.02.2008
08:48
[20]

Bili [ Generaďż˝ ]

O fcuk.... F430...Ferrari moich marzeń :/

28.02.2008
09:00
[21]

Tomal_P [ THE TRUTH IS OUT THERE ]

Ładnie koleś musiał zapieprzać.

PS. Szkoda takiego wozu!!!

28.02.2008
09:05
[22]

Negocjator [ * ]

Kierowcą był Maciej Zientarski.

Za TVN24.

28.02.2008
09:08
[23]

Łyczek [ Legend ]

Negocjator ---> Dlaczego skasowałeś link ?

Jest jeden plus. Nie będzie go pewnie długo w studio F1. Ciekaw jestem czy PZU które reklamuje zwróci mu kasę ?:P

28.02.2008
09:14
[24]

malyr [ Pretorianin ]

taa OC w PZU a oni bez pasow, powodzenia
znow wyszla ludzka bezmyslnosc i nasze wspaniale drogi

28.02.2008
09:15
[25]

Negocjator [ * ]

Tamten link był powtórzony.

28.02.2008
09:19
[26]

mikmac [ Senator ]

co ciekawe mlody Zientarski jeszcze w ciagu dnia (albo we wtorek, moge mylic dni) chwalil sie na antenie antyradia, ze jezdzil, testowal F430... bardzo mu sie podobalo.
Kiepsko :/

28.02.2008
09:19
[27]

Azzie [ bonobo ]

Ja na tym garbie jezdze zwykle okolo 100 i nigdy nie mialem problemow :) Po prostu krzycze HOPAAAA a pasazerowie wtedy sie lapia za co moga :)

Zeby tam wyleciec trzeba wg mnie dobrze ponad 150 grzac.

28.02.2008
09:23
[28]

stanson_ [ Szeryf ]

Azzie --> lub mieć równie sztywne zawieszenie co Ferrari.

28.02.2008
09:24
[29]

Azzie [ bonobo ]

To fakt.

28.02.2008
09:30
[30]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Maluchem też się tam zawsze fajnie wyskakiwało :)

28.02.2008
09:31
[31]

wielebny_666 [ Generaďż˝ ]

Jechał GRUBO ponad 100 km/h + niezapiete pasy = ma nauczke za swoja bezmyslnosc, szkoda ze jeden czlowiek stracil zycie przez brawure i debilizm prowadzacego.

Już kilkakrotnie w tym miejscu dochodziło do wypadków. Dwa lata temu w ciągu kilku dni zginęły tu trzy osoby. Jeden z młodych chłopaków zginął wtedy, zapalając znicz na miejscu śmierci kolegi. Zarząd Dróg Miejskich obiecał wtedy, że zlikwiduje nierówność jezdni. Jak widać, słowa nie dotrzymał.

28.02.2008
09:32
[32]

gacek [ FISHKI dot NET ]

To jest to miejsce co kiedys jakiś kolega zapalał z nicz za innego kolege który tam zginął , bodajże w żóltym BMW a potem sam został trafiony przez kogoś kto wybił się na tej muldzie ?
heh Negocjator >>> link :P, wielebny 666

Jedyny plus tej tragedii, że pewnie teraz ten garb zliwidują

28.02.2008
09:34
[33]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Ten garb istnieje od niepamiętnych czasów. 90% kierowców jeżdżących Puławską wie o nim.

Co do wypadków dwa lata temu - problem leżał gdzie indziej. Remontowano Puławską i zerwano nawierzchnię. Obie śmierci były spowodowane zeskokiem samochodu z normalnej jezdni na zerwany odcinek i utratą kontroli nad pojazdem. Garb wtedy nie miał znaczenia.

gacek ==> To trochę inaczej wyglądało - patrz wyżej.

28.02.2008
09:42
[34]

Garbizaur [ Legend ]

Szkoda, że to młody Zientarski. Mam nadzieję, że z tego wyjdzie. :-/

28.02.2008
09:49
smile
[35]

sokoip [ Niggy Tardust ]

trzeba kupić super express, może dadzą zdjęcie martwego dziennikarza na pierwszej stronie z podpisem "Bo ten wariat pędził!!!"

28.02.2008
09:54
[36]

Axl2000 [ Hohner ]

mlody Zientarski, a znam go osobiście o ludzie ale jaja...fan motoryzacji jechał F430 najprawdopodobniej i bez zapietych pasów...SZCZERE UZNANIE DLA INTELIGENCJI TEGO PANA...

28.02.2008
09:55
[37]

stanson_ [ Szeryf ]

piokos --> nie uśmiercajmy go jeszcze, oki? Póki co walczy o życie.

Hohner --> też miałem okazję go poznać, kumpel z nim na wszelkie możliwe rajdy jeździ, większego pasjonata motoryzacji chyba nie zna :)
No i fajnie się ich do spółki z ojcem w TV słucha, oczywiście pod warunkiem, że nie jest to studio Formuły 1 :)

Silny i młody chłop, mam nadzieję, że wyjdzie z tego.

28.02.2008
09:56
[38]

sokoip [ Niggy Tardust ]

miałem na myśli "dziennikarza" z fotela pasażera.

28.02.2008
09:57
[39]

stanson_ [ Szeryf ]

piokos --> no tak, sorka, nie doczytałem. Faktycznie, można się jutro tego w Super Expressie spodziewać.

28.02.2008
09:58
[40]

legrooch [ MPO Squad Member ]

stanson ==> Dziennikarz zginął, nie Zientarski :)

28.02.2008
10:00
[41]

stanson_ [ Szeryf ]

Za ten 'garb' to już ktoś dawno powinien beknąć. Ale lepiej i taniej na dwupasmowej prostej drodze postawić ograniczenie prędkości do 50 i tabliczkę informującą o wybojach. Banda skurwy..nów.

28.02.2008
10:03
[42]

Axl2000 [ Hohner ]

Stanson - owszem w radiu/TV sie bardzo miło ich słucha, ale jesli przezyje Zientarski to OBY TO ZAPAMIETAŁ, co nie zmienia faktu ze pewnie trafi za kratki albo co :/ szkoda faceta, szkoda dziennikarskiej kariery, dla mnie jest juz stracony w sumie...

28.02.2008
10:04
[43]

hubs [ Black ]

akurat dlatego ze nie mial pasów to pewnie udalo mu sie wyjsc z PALĄCEGO się auta.Pasazer pewnie mial zapięte i dlatego został tam.

28.02.2008
10:04
[44]

Axl2000 [ Hohner ]

hubs - wszedzie trują że zientarski wyleciał z ferrari podczas udezenia

28.02.2008
10:05
smile
[45]

eJay [ Gladiator ]

Kto o zdrowych zmysłach testuje osiągi Ferrari na polskich drogach?

28.02.2008
10:08
[46]

mikmac [ Senator ]

eJay -->
gdyby testowal osiagi to byl cial w okolicach 250-300 a nie poand 100... Malo z nas jezdzilo 100-130 po Pulawskiej? Bez jaj...

Axl -->
nie wylecial ino sie wyczolgal (podobno). A pasy podobniez mieli niezapiete obaj - ot Zientarski nie stracil przytomnosci/zycia w chwili wypadku i sie jakos wyczolgal...

28.02.2008
10:09
[47]

stanson_ [ Szeryf ]

eJay --> owszem to głupota, co nie zmienia faktu, że gdyby stan polskich dróg byłby przynajmniej mierny lub poprawny mniej ludzi by ginęło. Zastanów się co byś zrobił, gdybyś dostał w swoje łapy Ferrari? Ja pewnie też przepisową 50-tką bym nie jechał. A tym bardziej w miejscu, gdzie są 2 pasy, brak sygnalizacji świetlnych i przejść dla pieszych. Zwykłym autem się tam jezdzi 120.

Trzeba jasno powiedzieć, że to nie jechał 18-letni szczyl, ale Zientarski, który głupim kierowcą na pewno nie jest. Gdyby był duży ruch, gdyby wiedział, że stwarza jakieś niebezpieczeństwo dla innych użytkowników to by tyle nie grzał. Miał pusty odcinek, to przycisnął. Normalne. Tyle, że nie przewidział rozpierd*lonej w tym miejscu drogi, której nikomu od paru lat nie chce się naprawić. Jego wina, ale nie tylko jego.

28.02.2008
10:09
[48]

Axl2000 [ Hohner ]

eJay [ Level: 51 - Gladiator ]

Kto o zdrowych zmysłach testuje osiągi Ferrari na polskich drogach?


Z rok czy dwa lata temu na górczewskiej w Warszawie aż do wiaduktu koło Auchanu widzialem F355/360 nie pamietam juz, ale cisnal ile sie dało, wieczorowa porą......

28.02.2008
10:12
smile
[49]

massca [ ]



W telewizji od dwoch tygodni kampania PZU z nim i jego ojcem a 100 metrów za miejscem wypadku na murze reklama graffiti Burnout Paradise. Ironia losu...? Pewnie tak, ale głupoty i braku wyobraźni nic nie usprawiedliwia. Nawet jeśli się jest dziennikarzem motoryzacyjnym i niejednym szybkim autem jezdzilo.

28.02.2008
10:14
[50]

eJay [ Gladiator ]

mikmac--->Oświeć mnie, bo nie mieszkam w Warszawie, ale jaki to jest teren ta Puławska? Zabudowany, obwodnica, droga dojazdowa, główna, dziurawa, płaska, kostka brukowa? Jakie jest tam ograniczenie prędkości?Tak czy siak ostro przegiął. Jak chciał zaszaleć to powinien zarezerwować sobie czas na lotnisku. Do tego jeszcze zachował się nieodpowiedzialnie, bo miał pasażera. No i jeszcze brak pasów. Pffff. Głupota, arogancja. Miał być king of the world, a zabił kolegę.

stanson_---->Gdyby miał ferrari to stać by mnie było na wynajęcie toru, aby poszaleć. Napewno nie robiłbym popisówki mając pasażera.

28.02.2008
10:15
smile
[51]

Prof. Lupin [ Generaďż˝ ]

Lubie gościa... jesli przeżyje to bedzie miał więcej problemów niż Otylia bo nie pamietam zeby zdobywał medale na olimpiadzie... Przykra sprawa. Dlatego nie mozna wariować jak się nie jedzie samemu.

28.02.2008
10:15
[52]

Axl2000 [ Hohner ]

eJay - ten odcinek co Zientarski jechal to prosta 2 pasmowa, bez swiatel, bez przejsc dla pieszych, "w miare" rowna z jednym wiekszym wybojem, z ograniczeniem do 50...

28.02.2008
10:19
[53]

stanson_ [ Szeryf ]

eJay --> to prosty 2-pasmowy odcinek drogi, przy którym nie ma przejść dla pieszych, podporządkowanych bocznych ulic czy też innych skrzyżowań lub sygnalizacji świetlnych. Na tymże prostym odcinku w jednym miejscu jest tam grab, z którym od paru lat nikt nic nie robi i który pozbawił już życia paru osobom. Właściwie to nie widać go, a tym bardziej nocną porą, więc jak ktoś nie wie to sie kończy jak w tym właśnie przypadku. Drogowcy postawili przed garbem ograniczenie do 50km/h bo im się go nie chciało naprawiać, bo po co, w końcu dopiero kilka osób tam zginęło. Jak do 10 dobiją to pewnie dupę ruszą. Znak ograniczenia do 50 wywołuje uśmiech na twarzach kierowców, jaki i większość ograniczeń prędkości w tym kraju. Uśmiech znika, kiedy się wjedzie stówką na garba. Podejrzewam, że takiemu Ferrari wystarczyło 120-150 do katastrofy, przy tak sztywnym zawieszeniu taki garb to koniec jazdy.

28.02.2008
10:20
smile
[54]

kurzew [ The Road Warrior ]

Wlasnie wykopalem swoj stary watek na temat wypadku w Warszawie. Zastanawiam sie czy nie jest to to samo feralne miejsce. czy ktos moze to potwierdzic. Strone z Onetu zostala juz skasowana.

http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4651646

Co do wypadku Ferrari to bardzo przykra sprawa. Szkoda pasazera. Zginal czlowiek. Co do Zientarskiego nie bede sie wyowiadal. Bardzo lubie kolesia. Nadmierna predkosc, stan drog, zawiodly umiejetnosci (?), brawura. Tragedia gotowa.

28.02.2008
10:22
[55]

Boroova [ Gwiazdka ]

Gdyby miał ferrari to stać by mnie było na wynajęcie toru, aby poszaleć. Napewno nie robiłbym popisówki mając pasażera.
- tia, jasne. Powiedz mi jeszcze, ze ludzie kupuja Ferarri nie po to zeby nimi szpanowac, tylko jezdzic po zamknietych torach...

A Zientara mi szkoda.

28.02.2008
10:24
[56]

eJay [ Gladiator ]

Boroova--->To oczywiste, mając w garści mnóstwo sosu nie kupisz Civica czy Golfa 4. Problem jest taki, czy Ferrari pasuje do polskich dróg. Szpanować można też w inny sposób, nie tylko bezmyślną jazdą w terenie, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h.

28.02.2008
10:25
smile
[57]

beeria [ Generaďż˝ ]

28.02.2008
10:28
[58]

sokoip [ Niggy Tardust ]

a w Radiomu jak to w Radomiu: to nie Ferrari, nie jechało tylko stało na parkingu

28.02.2008
10:29
[59]

kurzew [ The Road Warrior ]

beeria---> Troche zlomu nic wiecej. Masakra.

28.02.2008
10:32
[60]

mikmac [ Senator ]

beeria -->
patrzac na ta fote, mozna sie zastanowic w ktorego fragmentu wyczolgiwal sie zientarski...

28.02.2008
10:35
[61]

wielebny_666 [ Generaďż˝ ]

nie no to zdjecie jest juz raczej robione po calej akcji ratunkowo gasniczej gdzie strazacy rozebrali auto na czesci pierwsze, ale jakby na to nie patrzec nawet na porzadne zyletki nie zostanie

28.02.2008
10:36
[62]

The LasT Child [ MPO GoorkA ]

Pks -> Wiesz w końcu Radom to prowincja, nie to co Warszawa. Tam jakiś coś przed supermarketem, a u nas Ferrari.

Kiedyś pod moim blokiem spaliło się chyba Punto... tak samo z siebie

28.02.2008
10:37
[63]

simian-raticus [ Konsul ]

BURNOUT na żywo ;(

28.02.2008
10:37
[64]

sokoip [ Niggy Tardust ]



pan po lewej nie żyje

reszta fot:

28.02.2008
10:41
[65]

TOA_ [ Pretorianin ]

kolejny bogaty skur**** ,ktory mysli ze wszystko mu wolno i jego przepisy ruchu drogowego nie obowiauja. jesli wyjdzie z tego , mam nadzieje ze go wsadza do pierdla za smierc kolegi i odbiora prawko na zawsze

28.02.2008
10:49
smile
[66]

sokoip [ Niggy Tardust ]

TOA_ => stul dziób, jak nie wiesz o co chodzi to się nie udzielaj.

dla tych co nie z Warszawy w kółeczku garb, X to miejsce walenia w słupy


Warszawa -płonące Ferrari  - sokoip
28.02.2008
10:51
smile
[67]

Kumavan [ Bad to the bone ]

Tak w ogóle to bardzo kiepsko z Maćkiem. Mamy wspólnego znajomego, bardzo dobrego kolegę Maćka Z. Uratowało go to, że nie miał zapiętych pasów i wyleciał z samochodu. Gość z SE spłonął w samochodzie.

W tym miejscu na Puławskiej zabiło się już tyle osób, a jebany zarząd dróg miejskich nie zrobił NIC. To oni są winni. Sam kiedyś byłem na blokadzie tego miejsca przez studentów. ZDM obiecał zlikwidowanie tej "górki", na której samochód wyskakuje do góry, i g*wno zrobił.

28.02.2008
10:55
[68]

Widzący [ Legend ]

Panowie spokojnie, zginął człowiek, najprawdopodobniej przez brawurę drugiego człowieka, trochę szacunku.

28.02.2008
10:56
[69]

massca [ ]

jebany zarząd dróg miejskich nie zrobił NIC. To oni są winni.

jeden czlowiek na tamtym swiecie, drugi prawie a ty dolewasz oliwy do ognia pisząc takie BZDURY.

28.02.2008
10:57
[70]

.:Jj:. [ The Force ]

kolejny bogaty skur**** ,ktory mysli ze wszystko mu wolno i jego przepisy ruchu drogowego nie obowiauja. jesli wyjdzie z tego , mam nadzieje ze go wsadza do pierdla za smierc kolegi i odbiora prawko na zawsze
Decydent! Spekulant! Obszarnik!
Ukamienuj go od razu, człowiek może za 5 min umrzeć. Ciekawe jak Ty byś się zachował w tej sytuacji (ręce na kierownicy Ferrari). Po Twojej wypowiedzi można wywnioskować że już rozmawiałeś z nim, oraz znasz wyniki dochodzenia w tej sprawie.

28.02.2008
10:59
[71]

Pilotiusz [ Konsul ]

to bylo ferrari f360 modena, a nie 430, na poznanskich tablicach

28.02.2008
11:00
[72]

stanson_ [ Szeryf ]

Brakuje teraz już tylko pierwszego mądrego, który napisze, że niezapinanie pasów ratuje życie.

28.02.2008
11:03
[73]

provos [ Clandestino ]

TOA_ = morda w kubeł, gnoju.

28.02.2008
11:04
[74]

Axl2000 [ Hohner ]

stanson - kilku juz bylo co pisali ze nie zapial pasow i dlatego zyje...

skad mamy wiedziec czemu zyje w morde kopane no...? bo pasow nie zapial? bo opacznosc nad nim czuwala? bo walnal nie ta strona w slup co "trzeba" by zginac?

28.02.2008
11:06
[75]

kubinho12 [ 730 ]

Szkoda Zientara - trzeba czekać na info co z nim.
Nie mieszkam w Wawie, ale jak słyszę wasze wypowiedzi o tej górce to mi się przypomina parę górek u mnie - Lublin. Jedna z nich jest dość mała, ale na zakręcie - 1 przypadek śmiertelny i chyba 2 inne kolizje z tego powodu. Ktoś w ogóle pozywał o to jakieś urzędy miasta itd? Bo z tego co wiem to oni muszą usunąć takie rzeczy, a jeśli spowoduje to szkodę (tak samo z dziurami w ulicy i urwanymi kołami) to powinno być odszkodowanie. Zapłacili by raz, drugi to może by to wreszcie naprawili.

28.02.2008
11:08
[76]

hubs [ Black ]

stanson_---> Raz to ze nie mialem zapiętych uratowalo mnie przed powazniejszymi urazami.Klasyczny pasek przechodzi tak ze ladując na boku i kozłując naprawde moze zrobic wiecej zlego niz dobrego.Mowie to z wlasnego doswiadczenia.Ale za to drugim razem przy zderzeniu normalnym w przod napewno mi pomogły.Nie ma reguły

28.02.2008
11:11
[77]

Kumavan [ Bad to the bone ]

massca ---> Nie chcę dyskutować, bo podchodzę do tej sprawy dużo bardziej emocjonalnie niż większość piszących. Pamiętasz sytuację, w której chłopak stawiający znicz po śmierci innego, sam został rozjechany przez samochód? Studenci blokowali drogę, ztm zobowiązał się do remontu, i co? Podobnie było zresztą na KEN przy Multikinie. Dopiero po tragedii trochę wyrównali hopkę.

28.02.2008
11:11
[78]

kubinho12 [ 730 ]

hubs - przy ostrym hamowaniu raczej bez pasów nie jest miło. Przelecieć z tylnego siedzenia przez przednią szybę jest nieprzyjemne.

28.02.2008
11:11
[79]

stanson_ [ Szeryf ]

hubs --> może i reguły nie ma, ale statystyki są. I one pokazują, że procentowo jest znacznie więcej wypadków, kiedy pasy ratują życie. Czyli statystycznie masz większą szansę na przeżycie mając zapięte pasy, bo nie wiadomo nigdy jakiego typu wypadek może Ci się przytrafić.

Nie wspominając już o fakcie, że poduszka + niezapięte pasy = dodatkowe ryzyko.

28.02.2008
11:17
[80]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Pilotiusz ==> To NIE BYŁA MODENA.

28.02.2008
11:21
[81]

cioruss [ oko cyklopa ]

co gladius, prawda w oczy kole? fakty sa faktami, za glupote sie placi, czesto bardzo wysoka cene.

28.02.2008
11:35
smile
[82]

legrooch [ MPO Squad Member ]

<== cioruss ==> Polecam pojeździć tamtędy. Może i Ciebie coś trafi.

Uwielbiam ludzi, którzy nie mają pojęcia o sytuacji na Puławskiej....

Za szybko nie oznacza niebezpiecznie. Tego hopka tam nie widać.



Zachęcam do zapoznania się z miejscem hopki

28.02.2008
11:40
smile
[83]

eLJot [ a.k.a. księgowa ]

Bardzo łatwo tam stracić kontrolę, strasznie tam nierówno i ciągle podbija (w tym przynajmniej raz na łuku). Proponuje żeby ktoś się tym zainteresował. To nie pierwszy krzyż w tym miejscu. Niestety długa prosta zachęca do rozpędzania się.
Tak idiotycznego komentarza już dawno nie czytałem.

28.02.2008
11:42
[84]

Mortan [ ]

To samo bylo z kolesiem, ktory dwa lata temu zabil 5 osob na grota roweckiego ( akurat mial peha i przywalił w ludzi na przystanku i spadl z mostu na trwnik nizej. Tez kolesia chcieli powiesic bo jechal kolo 100 km/h gdzie jest ograniczenie do 40, mimo ze prosta droga, kilka pasów w jedna strone. Jak nie ma korków kazdy jezdzi powyzej 100, taka prawda. Po prostu facet tak jak i Zietarski miał pecha i tyle.

28.02.2008
11:49
[85]

provos [ Clandestino ]

cioruss - to ty chyba już jesteś bankrutem od tego płacenia.

28.02.2008
11:51
[86]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Karolina Kowalska 11-03-2006
W sobotę kilkadziesiąt samochodów zatarasuje ul. Puławską przy wjeździe na wiadukt przy Wyścigach Konnych. Protest ma wymusić na Zarządzie Dróg Miejskich likwidację niebezpiecznego uskoku, przez który w ostatnich dniach zginęły dwie osoby


Karol Gawryszewski w ciągu dwóch tygodni stracił dwóch najlepszych kolegów. Obaj zginęli w tym samym miejscu - na Puławskiej tuż przed wjazdem na wiadukt w stronę Piaseczna. 23-letni Konrad Z. zginął 24 lutego . Przy feralnym uskoku jego bmw zostało wypchnięte w powietrze, a chwilę później uderzyło w betonowy filar ( przypis mój - chodzi o "wybrzuszenie" mostku nad potokiem Służewieckim ) . Ponad tydzień później Karol Gawryszewski i jego kolega Michał pojechali na miejsce tragedii. Zapalali znicze, kiedy w Michała (21 lat) uderzył rozpędzony peugeot. Podobnie jak samochód Konrada wybił się na feralnym uskoku.

- Tę śmierć widziałem na własne oczy i nie chcę, żeby ktokolwiek musiał przeżywać to, co ja - mówi Karol. Kilka dni temu zaproponował w internecie akcję, która upamiętniłaby śmierć kolegów i zwróciła uwagę na niebezpieczne miejsce. Internauci błyskawicznie podchwycili pomysł. Na sobotę zapowiedziało się kilkadziesiąt osób. Punktualnie o godz. 20 wyruszają spod hipermarketu Geant przy ul. Płaskowickiej na Ursynowie. Przy ul. Wałbrzyskiej zawrócą w stronę Piaseczna. Pierwsze samochody zatrzymają się dokładnie w miejscu tragedii. Za nimi ustawią się pozostałe.

- Zapalimy znicze i będziemy wspominać kolegów. Jeśli na godzinę Puławska stanie, może ktoś wreszcie zwróci uwagę na uskok, przez który giną ludzie - uważa Karol.

O swoim pomyśle uprzedził jednak policję, która postanowiła włączyć się do akcji. - Będziemy asystować kolumnie protestujących i zadbamy o to, by Puławska była jednak przejezdna. Dla samochodów zostawimy jeden pas w stronę Piaseczna. Bez problemu będzie też można wjechać na wiadukt skręcający w Dolinę Służewiecką - mówi mł. insp. Jacek Zalewski, szef warszawskiej drogówki. Dlaczego policjanci włączyli się do akcji? - Postrzegamy to jako protest przeciwko sytuacji na polskich drogach i nieostrożnej jeździe. Gdyby nie nadmierna prędkość, nie doszłoby do tak strasznych wypadków - twierdzi naczelnik Zalewski.

Już sama zapowiedź protestu zmobilizowała Zarząd Dróg Miejskich. - Jeszcze w czwartek po południu ustawiliśmy tam znaki ograniczenia prędkości do 50 km na godz. i ostrzeżenie przed garbami - powiedziała Urszula Nelken, rzecznik ZDM. - A przy lepszej pogodzie uskok zostanie sfrezowany - obiecała w piątek.

28.02.2008
11:53
[87]

Yaca Killer [ Regent ]

Widać, że większość kierowców jeżdżących po Warszawie zdaje sobie sprawę, z tego istniejącej (od kilku lat) uszkodzenia nawierzchni. Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że dziennikarz motoryzacyjny mieszkający/pracujący w Wa-wie o nim nie wiedział?

28.02.2008
11:54
[88]

eLJot [ a.k.a. księgowa ]

legrooch - pozwolisz

Mały fragment z tego cytatu wystarczy za komentarz:

Gdyby nie nadmierna prędkość, nie doszłoby do tak strasznych wypadków

28.02.2008
11:56
[89]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Jeszcze w czwartek po południu ustawiliśmy tam znaki ograniczenia prędkości do 50 km na godz. i ostrzeżenie przed garbami - powiedziała Urszula Nelken, rzecznik ZDM. - A przy lepszej pogodzie uskok zostanie sfrezowany - obiecała w piątek.

2 lata głupie ch*** czekają na lepszą pogodę :/


przed momentem były wiadomości na tvn24. Lekarz ze szpitala się wypowiadał.
Wielonarządowe obrażenia ma Zientarski (głowa, klatka, brzuch, kończyny i kręgosłup)
Czeka go jeszcze przynajmniej jedna operacja.
Stan stabilny ale b. ciężki.

28.02.2008
11:58
[90]

eJay [ Gladiator ]

2 lata głupie ch*** czekają na lepszą pogodę :/

Tu się zgodze. Klimat się ociepla, zero sniegu i mrozu w tym roku. A oni z takim argumentem wyskakują. Żal. Co innego, gdyby Zientarski jechał te 50 paczek. Nic by sie nie stało.

28.02.2008
12:02
[91]

legrooch [ MPO Squad Member ]

elJot ==> Polecam Ci przejechać się tamtędy 50km/h ze śrenimi amortyzatorami. Pogadamy wtedy, co zmieniła prędkość. Tak jak pisałem - najpierw trzeba poznać realia.
I co Ci niby policja miała powiedzieć?
"Gdyby nie ZDM, wszystko by było ok."?

28.02.2008
12:04
[92]

stanson_ [ Szeryf ]

Gdyby wszyscy po warszawie jeździli 50km/h to to miasto byłoby jednym wielkim zapchanym korkiem. Denerwujące to już jest, dajcie sobie spokój, nie jeździ się 50km/h, chyba, że na egzaminie na prawo jazdy. Kto już ma prawo jazdy i trochę kilometrów przejechanych dobrze o tym wie, że ograniczenie jest po to, żeby je przekroczyć nie więcej niż o 20-30km/h i jechac tak, żeby było bezpiecznie.

W Internecie na Forum tak łatwo pisać, ale to jest śmieszne i głupie, bo nieprawdziwe. Wiadomo, Zientarski pewnie grzał i to nieźle i jeśli faktycznie tak było to jest sam sobie winien, ale na Boga - nie piszcie, żeby jeździc 50km/h...

A drogi powinny być wszędzie płaskie i gładkie, bo płacimy na to cholerne podatki i co do tego nie powinno być w ogóle dyskusji.

28.02.2008
12:05
[93]

cioruss [ oko cyklopa ]

legrooch -> lubie szybko jezdzic i swoje za uszami tez mam. nauczylem sie jednak, ze ograniczenie do 50 na dlugiej i szerokiej prostej, to w wiekszosci przypadkow "ukryta niespodzianka", zwlaszcza w przypadku polskich drog. wiadomy kierowca zielony w temacie nie byl, mysle, ze zwyczajnie pokpil sprawe (o ile w ogole zauwazyl znak).
fakty sa takie, ze hopka jest, ograniczenie jest, spalone auto jest. to, ze ZDiK sprawe pokpilo i postawili tablice, zamiast naprawic droge, to temat na inna dyskusje. na chwile obecna, w mysl prawa, ich dupa jest kryta, a kierowca nie dostosowal predkosci do warunkow.
a jesli masz jeszcze watpliwosci, kto tutaj wykazal sie glupota, to postaw sie w roli kierowcy i dyrektora zarzadu i zastanow sie, kto teraz pluje sobie w brode.

28.02.2008
12:10
[94]

legrooch [ MPO Squad Member ]

eJay ==> Również by mogło być wesoło. Co prawda nie tak bardzo (nie doleciałby do wiaduktu). Jadąc 60 maluchem pasażerowie na tej hopce walili głowami w sufit. Jadąc Espero 80km/h przód wyskakiwał fajnie w powietrze. To są spostrzeżenia przy dużo wolniejszej prędkości.

A co do wymaganej znajomości stanu dróg w mieście przez Zientarskiego - nie ma osoby, która nie wrobi się w parę miejsc mimo znajomości trasy. I wpajane to powinno być za kazdym razem każdemu na kursie, w domu przez ojca itd.

nauczylem sie jednak, ze ograniczenie do 50 na dlugiej i szerokiej prostej, to w wiekszosci przypadkow "ukryta niespodzianka", zwlaszcza w przypadku polskich drog[
cioruss ==> Chyba nie w Warszawie xD Tam się ograniczeń nie zdejmuje po zakończeniu napraw, więc pół miasta posiada "zwężenia", ograniczenia czy różne dziwne zakazy. Ludzie się dziwią, jak nie ma żadnych znaków.

28.02.2008
12:11
[95]

Yakeem [ Pretorianin ]

Znowu będzie dobra okazja do ogólnonarodowej 2-3 dniowej refleksji, lamentu i pospolitego ruszenia. Jak po tragedii katowickiej, kiedy to w bezmyślny sposób zaczęto interesować się sprawą ciążącego śniegu na dachach (kazano ludziom, bez żadnego zabezpieczenia, wchodzić na dachy i sprzątać).

Po 2 tygodniach nikt nie będzie już o tym pamiętał. Co jest zrozumiałe.
Gorzej, że znowu może skończyć się na wyłącznie na publicystyce.

28.02.2008
12:11
smile
[96]

eLJot [ a.k.a. księgowa ]

stanson - Mogę nawet bana dostać, ale p....lisz ostatnio takie głupoty, że się czytać nie da.
Życzę ci tylko, żeby ktoś wjechał kiedyś w Twój piękny samochodzik, by "tylko" jechał 30 km/h wiecej od dopuszczalnej prędkości, bo "tylko" trochę na czerwonym wjechał na skrzyżowanie, bo "tylko" trochę wymusił pierszeństwo.

I to Ty uważasz, że nie chciałbyś mnie na drodze spotkać?

Opuszczam ten wątek, bo nie warto z tobą dyskutować.

28.02.2008
12:14
[97]

stanson_ [ Szeryf ]

Skoro uważasz, że jazda na równej, prostej dwupasmowej (lub trzypasmowej) drodze, gdzie nie ma przejść dla pieszych i skrzyżowań, z prędkością 50km/h jest dobrym pomysłem (a takich dróg w Warszawie nie brakuje), powinni tak jeździć wszyscy, korkując w ten sposób miasto - to masz rację - opuść ten wątek.

A najlepiej niech przy okazji polikwidują resztę zielonych strzałek i dwukrotnie zwiększą częstotliwość stawiania sygnalizacji świetlnych - co zresztą nagminnie się odbywa - zmniejszą dopuszczalną prędkość do 25km/h, będziemy jeździć na "dwójce", będzie bezpiecznie, nie trzeba będzie dróg remontować.

28.02.2008
12:15
[98]

eJay [ Gladiator ]

legrooch--->No coz musze Ci zaufac, bo znasz to z autopsji. U mnie tez jest taki morderczy kawałek-niespodzianka. Przy Trasie Zamkowej jest zjazd do Centrum i przy predkosci 80 km/h na sekunde masz bullet-time w powietrzu. Na jesieni w tym miejscu jest taka kałuża, ze stojący na przystanku ludzie starają się zasłaniać wszystkim czym się da, aby nie zostac opryskanym.

28.02.2008
12:19
[99]

mikmac [ Senator ]

legrooch -->
wszystko OK, tylko na litosc, nie mozna zwalac winy za wypadki na stan drog - i tylko na ich stan.
Nawet mega dziura skutkujaca urwaniem kola przy miejskiej predkosci skonczy sie szkoda drogowa a nie katastrofa.
Jezdzilem ta droga nie raz i nie dwa - przy 50-60 owszem wybija, ale spokojnie panujesz nad autem.
Legrooch tak sobie mysle i dochodze do wniosku, ze po prostu nigdy tam nie jechales 50km/h bo dla osob jezdzacych szybciej jest to "organoleptycznie" rownoznaczne ze staniem w miejscu.

stanson -->
nie chrzan. Kiedys jezdzilem bardzo szybko, dzis jezdze (jak na Polaka) ektremalnie wolno i identycznie sie wszedzie spozniam :)
Jak jezdze przepisowo 50 to komputer pokladowy po miesiacu jazdy pokazuje srednia predkosc w wawie 32km/h. Jak jezdze do 70 to pokazuje srednia 34km/h - czyli ZADNA roznica. Dodam, ze nie jezdze w korkach (tych porannych albo popoludniowych) wiec wyniki nie sa zanizone przez "mega" stanie.

Skoro uważasz, że jazda na równej, prostej dwupasmowej (lub trzypasmowej) drodze, gdzie nie ma przejść dla pieszych i skrzyżowań, z prędkością 50km/h jest dobrym pomysłem (a takich dróg w Warszawie nie brakuje), powinni tak jeździć wszyscy, korkując w ten sposób miasto - to masz rację - opuść ten wątek.
Nie pierdol. W takich miejscach w Warszawie od prawie roku jest 80, wczesniej bylo 70. Jak nie jest to znaczy, ze albo sa skrzyzowania, albo przejscia, albo wlasnie niespodzianki. Zostawionych znakow, o ktorych pisze legrooch jest odsetkowo naprawde nie wiele - choc przyznaje sa.

28.02.2008
12:22
[100]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Prawda jest taka, tylko młody Zientarski wie ile jechał, a jechał szybko.
Kolejną prawdą jest to, że obaj zostali wyrzuceni z auta w chwili uderzenia, nikt nie został w płonącym aucie (potwierdzenie policji).
Prawdą jest też to, że auto rozpadło się na pół.

28.02.2008
12:23
[101]

stanson_ [ Szeryf ]

Ja się nie wypowiadam, bo za gadanie o nieprzepisowej jeździe mnie zaraz pojedziecie, bo na forum internetowym każdy jest najmądrzejszy. Wiadomo, że szybsza jazda to płynniejszy ruch, a jak się wszyscy wloką jak woły to wszystko się korkuje. Nie mówię przecież o zapieprzaniu 120km/h tylko o nie wleczeniu się.

mikmac --> troszkę więcej kultury życzę, nie pierolę tylko dyskutuję.
80? gdzie oprócz Trasa Toruńskiej i Wisłostrady?

28.02.2008
12:26
[102]

...NathaN... [ The Godfather ]

Ze dwa dni temu czytalem, ze Zientarski kupil sobie to Ferrari 360 Modena w poznańskim komisie.

edit: Teraz zauwazylem, ze w linkuz posta [64] tez sa fotki tego Ferrari.

legrooch >> To NIE BYŁA MODENA.

Po czym wnioskujesz?


Warszawa -płonące Ferrari  - ...NathaN...
28.02.2008
12:33
[103]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

Nie wiem z czego robić taką sensację. Codziennie ludzie giną na drogach, każdego szkoda jednakowo.

28.02.2008
12:37
[104]

cioruss [ oko cyklopa ]

legrooch -> w wawie zawsze dobrze mi sie jezdzilo, jakos tak szybko i konkretnie, wiec wiem co masz na mysli. a na znaki sam zawsze zwracalem srednia uwage ufajac temu, co widze przed soba. dzialo sie to jednak do czasu, gdy pare lat temu w pile, na jednym z rond, przy 10km/h (!) spowodowalem powazny wypadek, ktory o malo nie skonczyl sie tragicznie dla pasazerow pedzacego z lewej strony auta(ledwo musnalem, wystarczylo). przyjechala policja, posmialy sie chlopaki, ze koleny raz laduja w tym samym miejscu, pokazali znak i mandat wlepili. moja glupota. nie widze powodow, zeby nie nazywac sprawy po imieniu.

28.02.2008
12:37
[105]

legrooch [ MPO Squad Member ]

mikmac ==> Maluchem kiedyś bałem się jeździć tam z większą prędkością. Poruszałem się codziennie z Woronicza do Baletowej. A co do znaków - może omówimy krok po kroku Krakowską Raszyn-centrum? :)
A co do zwalania winy na ZDM - ja nie twierdzę, że to ine była wina Zientarskiego. Ja informuję o kolejnej śmierci, w tym samym miejscu przez ten sam stan drogi.

Nathan ==> Nie pasuje część elementów ze zderzaków i świateł do tych z Modeny.

cioruss ==> Przejedź się następnym razem Puławską w stronę Piaseczna i pogadamy.

28.02.2008
12:48
[106]

sokoip [ Niggy Tardust ]



Według świadków powodem wypadku była nadmierna prędkość i niezapięte pasy. Przyczyny wypadku bada także policja.



niech mi ktoś to objaśni, to wytłuszczenie

a tu kolejne, Ferrari spadło z wiaduktu:

28.02.2008
12:50
[107]

Toolism [ GameDev ]

kolejny głupi warszawiak, ludzie jeżdzą tu jakby należeli do samobójczej brygady monty pythona.

28.02.2008
12:53
[108]

mikmac [ Senator ]

legrooch -->
no fakt, maluchem to ja nie jezdzilem... najmniejszym autem jakim jezdzilem na codzien to aktualne picasso, ktore IMO jest strasznie male.
Nie mniej przepisowo mozna tam naprawde spokojnie jezdzic i nie owijac sie na slupie.
Tak bywaja takie znaki, ale jest to rzadkosc w stosunku do ogolnej liczby znakow, pewnie mniej niz 1 promil. Dlatego tez ciezko mowic o znieczulicy na znaki w wawie, jezeli tak czy siak "powinienes" zwracac uwage na 99,9% znakow...

stanson -->
no moze za ostro, ale bzdury piszesz. Jechanie zgodnie z przepisami NIGDY nie jest przyczyna korkow. Jazda zgodnie z przepisami jest znacznie bardziej plynna.
Twierdze nawet, ze to mlotki szarpiace autem i wciaz wyprzedzajace powoduja korki - bo zaburzaja plynnosc ruchu na danej ulicy.
Gdyby wszyscy grzecznie jechali 50 i sprawnie ruszali spod swiatel dojechalbys do roboty ZNACZNIE szybciej niz skaczac autem jak zaba, rozpedzajac sie do 100 i hamujac do 15 co chwile.
A co do 80 w Wawie, to znam 4 - Torunska, Wislostrada, Lazienkowski i Siekierkowski. Na Jagiellonskiej jest bodajze 70 i jeszcze w kilku innych miejscach. Co moze byc szokujace dla ciebie w wawie te 4 ulice to JEDYNE, ktore nadaja sie do takiego podniesienia predkosci - reszta nie jest bezkolizyjna.

BTW: wiki czasem naprawde zaskakuje ;) -

28.02.2008
13:04
[109]

legrooch [ MPO Squad Member ]

mikmac ==> Na odcinku dwóch kilometrów z Raszyna do W-wy (3km) kojarzę 4 miejsca po remoncie z ograniczeniami dziwnymi założonymi w tamtym czasie na czas prac. To samo ma miejsce koło 1 Sierpnia. Idę również o zakład skrzynki bro, że znaki po remoncie górnej części Wisłostrady (koło bielan) zostaną na dłużej :> Tak już jest.

A co do czytania znaków - zgadzam się. Jednak odcinek o nowej nawierzchni, przed którym jest znak ograniczenia do 40, i za którym jest odwołanie zakazu jest oznaczony trochę dziwnie, prawda? :)

28.02.2008
13:05
[110]

sokoip [ Niggy Tardust ]

BTW: wiki czasem naprawde zaskakuje ;) -

to raczej normalne, ale styl raczej 12 latka :)

28.02.2008
13:13
[111]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Zwracam honor - jednak Modena.

28.02.2008
13:21
smile
[112]

sokoip [ Niggy Tardust ]

legrooch => tam jest trawa, rura i popielniczka! Jakim....?

wszystko na temat wypadku:
model auta też

28.02.2008
13:24
smile
[113]

TOA_ [ Pretorianin ]

sokoip - stulic dziub to ty mozesz , palancie


provos - gnoj to cie robil


przyjebal na gaz to ma za swoje , zal kolegi ze zginal ze glupote kierujacego

28.02.2008
13:54
smile
[114]

Sisieq [ Pretorianin ]

Tak to jest jak taki ,,profesjonalista'' siedzi w studiu F1 i ogląda Raikonena,a potem dostaje Ferrari...

Szkoda pasażera,codziennie ginie dużo ludzi w Polsce i nikt nie robi awantury,a teraz robą tylko dlatego że to Ferrari.
A i dziś w tvn 24 prowadzący mówił okropnie:,,jeśli macie państwo coś tam,coś tam...
to dzwońcie.Nie powiedział tego wprost,ale było gołym okiem widać żeby ludzie zdjęcia przesyłali...
Żałosne media.

I życzymy zientarowi powrotu do zdrowia.

28.02.2008
14:00
[115]

Axl2000 [ Hohner ]

Wlasnie byłem niedaleko miejsca wypadku, jako ze jechalem na Taborową do urzędu to kierowca mój tam podjechal i w sumie nie duzo tego juz tam lezy, policja stała, wóz TVN24 i pare niedosprzatanych resztek...

28.02.2008
14:02
[116]

kubinho12 [ 730 ]

TOA - powinieneś być w szkole, a nie siedzieć na forum wirtualny gangsterku.

28.02.2008
14:02
[117]

provos [ Clandestino ]

TOA - morda w kubeł, gnoju. Nie potrafisz czytać gnoju? To poproś kogoś mądrzejszego, żeby ci wytłumaczył, gnoju.

28.02.2008
14:04
[118]

Axl2000 [ Hohner ]

provos - opanuj język, wogole sie opanujcie internetowi napinacze...co wam to daje?

28.02.2008
14:10
smile
[119]

Azzie [ bonobo ]

W radiu mowili ze jechal 200... Jesli to prawda to jest jeszcze wiekszym idiota niz otylia...

28.02.2008
14:10
[120]

Axl2000 [ Hohner ]

Azzie - swiadkowie tez mowią ze zapierdzielal jak glupi :)

28.02.2008
14:12
[121]

stanson_ [ Szeryf ]

On podobno ruszał ze świateł, więc pewnie dał po garach i po paruset metrach miał pod 200.

28.02.2008
14:14
[122]

Marcinwin [ Konsul ]

zapierd***ł to teraz ma.

a tyle sie wymadrzal o bezpieczenstwie na drodze.

moze troche nie na temat ale zawsze to samo. popatrzcie co za hipokryzja, jacy ludzie sa falszywi, sztuczni i mowia pod publiczke.

28.02.2008
14:14
[123]

Axl2000 [ Hohner ]

ja to sie zastanawiam co teraz mysli i czuje jego ojciec.....

28.02.2008
14:20
[124]

Axl2000 [ Hohner ]

moze troche nie na temat ale zawsze to samo. popatrzcie co za hipokryzja, jacy ludzie sa falszywi, sztuczni i mowia pod publiczke.

jakbys dostawal tyle kasy zeby kupowac sobie dodga chargera z lat 70', ferrari 360, mieszkac jak Pan itd. tez bys pod publiczke gadał...

28.02.2008
14:35
[125]

pinkilinki [ Chor��y ]

Axl2000 >> dokładnie, dlatego zero szacunku dla tego gościa.

28.02.2008
14:43
smile
[126]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

Jak zwykle polowa gada jak potluczona...

Pierwsza sprawa to kazdy od razu o predkosci mowi, a nikt o mysleniu. Dajcie mi samochod to wam tamtedy 200 km/h przejade, robie to tak ze ustawiam sie przed ta hopka na prawym pasie ze skosa i jak najezdzam to ile bym nie jechal i jakbym sie nie wybil laduje w czarnym a nie na slupie.

Myslenie Panowie, myslenie.

eLJot ---> najbardziej pieprzysz ze wszystkich.

28.02.2008
14:45
[127]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Widac sami znawcy....Polecam wycieczke tamtym szlakiem w samochodzie o niskim zawieszeniu. Powodzenia :) Mialem te przyjemnosc nie jeden raz i zawsze cos musialo sie stac.

28.02.2008
14:45
[128]

Axl2000 [ Hohner ]

gawron - a teraz po polsku to napisz ;) nic nie zrozumiałem ;d

28.02.2008
14:47
[129]

Nr1:VitoCorleone [ Pretorianin ]

Szkoda auta :(

28.02.2008
14:48
smile
[130]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

Kumavan ---> to ze tam mieszkasz, nie znaczy ze wiesz jak tam jezdzic.

28.02.2008
14:50
smile
[131]

Kumavan [ Bad to the bone ]

Jak patrzę z boku na większość tego, co tu wypisujecie, to mam wrażenie, że GOL niczym nie różni się od forum Onetu. Tak samo żałośnie-tragicznie beznadziejny poziom.

Mieszkam 300 metrów od miejsca tego wypadku.

MacG ---> Nie rozumiem w ogóle Twojej wyedytowanej wypowiedzi pod moim adresem, bo mój komentarz nie był do Twoich postów. A jeżdżę tamtędy średnio 4 razy dziennie.

28.02.2008
14:54
[132]

techi [ All Hail Lelouch! ]

Może mi ktoś wyjaśnić cytat z wiki?

"wielonarządowymi urazami głowy"

Ile jest narządów w głowie?O_o

28.02.2008
14:54
[133]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Kumavan ==> Sikałem 15 metrów od miejsca wypadku. Jakie to ma znaczenie?

28.02.2008
14:55
[134]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

techi - Nie wiesz ile :) ? Narzad wzroku,sluchu,mowy :D

legrooch - :]

28.02.2008
14:55
[135]

provos [ Clandestino ]


Ile jest narządów w głowie?O_o

U niektórych (np. TOA_) ale i paru innych, wcale nie ma.

28.02.2008
14:55
[136]

Kumavan [ Bad to the bone ]

Żadne, a musi mieć? Ale ja tam byłem, a Ty nie.

A swoją drogą MacGawron, może postawmy tam taki znak z instrukcją jazdy - ustawiać się na prawym pasie i najeżdżać na gigantyczną hopkę z ukosa? Tam i przy 70 km/h można przywalić głową w dach.

28.02.2008
14:56
[137]

Rezor [ broken_thoughts ]

Dokładne szczegóły tej tragedii nie znamy więc od razu nie można go obarczać o wine, wszystko przyjdzie z czasem.
Być może to jego wina, jeśli tak (a wszystko na to wskazuje) to kare za to wszystko będzie ponosic do konca zycia, w koncu zabił drugą osobe.
Ale wierze, że wyjdzie z tego bo naprawde sympatyczny z niego gość.

Natomiast rozwalają mnie osoby które to narzekaja, że o nim jest głośno, a o "przeciętnych kowalskich" którzy codziennie giną na drodze nie, otóż jesli jest się medialnym, rozpoznawalnym człowiekiem, który ma jakaś tam swoją reputacje to o nim będą pisały media, bo na nim można przyciągnac widza(czytaj kase), taka już jest ta machina.
Ci ktorzy tego nie widzą lub nie potrafia zrozumieć to polecam sie obudzic i zaakceptować tą rzeczywistość, w przeciwnym wypadku ich narzekania sa jedynie kolejnymi pustymi postami w tego typu dyskusjach.

28.02.2008
15:02
[138]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Mój kumpel tydzień temu rozbił się prowadząc Audi B4. Jechał bez pasów. Teraz ma połamany nos w dwóch miejscach, ogólnie jego twarz wygląda nieciekawie, miał wstrząs mózgu i narazie pokarm dostaje tylko przez słomke. Do tego dochodzą problemy z pamięcia. Jego pasażer jechał w pasach i jedynie ma rozciętą warge. To coś dla tych co dalej twierdzą, że bezpieczniej jeździ się bez pasów.

Wracając do tematu głównego. Dziwi mnie, że Zientarski do jazdy z tak dużą prędkością wybrał właśnie ten odcinek. Może nie wiedział o tym garbie, ale testując osiągi samochodu, to trzeba dobrze znać trase.

Ferrari to nie jest samochód, który kupuje się by jeździć 50km/h. Kto jeździ z przepisową szybkością niech pierwszy rzuci kamieniem.

28.02.2008
15:03
[139]

Saluteer [ T-Bag ]

Jak bedzie tamtedy jechal radiowoz na sygnale i wypakuje w slup to wtedy naprawia ta nawierzchnie.

28.02.2008
15:09
[140]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Coś czuje, że wypadek Zientarskiego się głównie przyczyni do naprawy tego odcinka drogi.

28.02.2008
15:14
[141]

_MaZZeo [ Senator ]

tu nawet nie chodzi o prędkość, bo gdyby jechał jakimś Cayenne, Touaregiem czy chociazby zwykłym samochodem klasy D to by go tak nie wybiło. Niziutkie zawieszenie zrobiło swoje.

Skoro ta hopka jest znana większości kierówców z warszawy to i Zientarski powinien o niej wiedziec... niestety kupił nową zabawkę to chciał się wyszaleć. Ręce same sie do braw składają.

28.02.2008
15:14
[142]

beet [ Konsul ]

Szkoda wozu

28.02.2008
15:14
[143]

se(x)bul_ [ Legionista ]

o help , ciekawe czy dostanie jeszcze mandat ;]

28.02.2008
15:19
[144]

PatriciusG [ pink floyd ]

Szkoda mi go.
Tak, źle jeździł, nie przepisowo, nie inteligentnie, nie chrześcijańsko a tylko szybko, ale wiem, że mając Ferrari nie byłbym wzorem kierowcy i pewnie skończyło by się to nie za ciekawie dla mnie.

A słuchać go lubię...

28.02.2008
15:21
[145]

siwy346 [ addicted to music ]

Nie no nie mógłby być ostrożniejszy

28.02.2008
15:25
[146]

BossManPL [ Generaďż˝ ]

Szkoda chłopaków. Uwielbiałem program prowadzony kiedyś na TVP2 przez Włodzimierza Zientarskiego.

28.02.2008
15:32
[147]

MasterDD [ :-D ]

Nie jestem z Wawy dlatego skomentuje tylko na podstawie wiadomosci w necie.

Najbardziej szkoda wozu. Mlodego Zientarskiego nie znalem ani nie ogladalem.
Wina jest fifty-fifty. Jechal za szybko, dal sie poniesc i pewnie nie wiedzial o wspomnianym garbie.
Drugie to stan polskich drog.

Zapierdalac mozna, ale tylko na sprawdzonych drogach i takich co sie zna.

28.02.2008
15:43
smile
[148]

stanson_ [ Szeryf ]

Jak zwykle polowa gada jak potluczona...
Pierwsza sprawa to kazdy od razu o predkosci mowi, a nikt o mysleniu. Dajcie mi samochod to wam tamtedy 200 km/h przejade, robie to tak ze ustawiam sie przed ta hopka na prawym pasie ze skosa i jak najezdzam to ile bym nie jechal i jakbym sie nie wybil laduje w czarnym a nie na slupie.


ROTFL, paaaaadłem :)))
Powiedział McGawron, który chwalił się swoim olbrzymim doświadczeniem nabytym podczas setek przejechanych kilometrów w... Live For Speed :))))

28.02.2008
15:43
[149]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Mazzeo ==> Nie znam 99% dziur i wybrzuszeń w północnej części W-wy. Puławska jest w południowej i tylko dzięki temu znam ją na wylot.

MasterDD ==>Pełna zgoda. Przegiął. Szkoda tylko, że dwie poprzednie sytuacje na tym wiadukcie przez ostatnie dwa lata nic nie zmieniły. Ferrarką nie wpadłby w poślizg na równej drodze. Przejechałby się, może by coś zrobił sobie bądź pieszym (co by było gdyby było...), ale napewno ten reporter by przeżył w samochodzie pod wiaduktem.

Przyjrzyjcie się uważnie - przejazd przez to miejsce, to jak dwa łagodne progi zwalniające stworzone przez obniżenie się poziomu ulicy. Poziom opuścił się przez kanalik wodny płynący pod Puławską.

Edit:
Tu i tak nie widać wiekości tego progu. Czuje się go za to po najechaniu :]


Warszawa -płonące Ferrari  - legrooch
28.02.2008
15:48
smile
[150]

NicK [ Smokus Multikillus ]

A co to znaczy, że szkoda wozu? Bo nie bardzo łapię, jak może być szkoda kupy blach i plastiku.

28.02.2008
15:48
[151]

Valturman [ Diuk of Amber ]

w tamtym miejscu w kierunku na Piaseczno jest kilka muld, jedna po drugiej. nie są to standardowe garby jak na wiadukcie który prowadzi w dolinę służewiecką, 1 mulda to ale płytki nagły spadek drogi o dług ok 1 m. potem ciąg nierówności i na końcu lekkie zniesienie też o około metrowej długości. gnając już około 80 ma sie wrażenie jakby samochód odlatywał bo zawieszenie musi nagle szukać asfaltu który mu zniknął z pod kół --. zawsze tam ujmuje gazu by dociążyć przód samochodu i nie tracić przyczepności. jako ostrzeżenie jest tam tylko znak ograniczenia prędkości do 50, a powinien być jeszcze znak o nierównościach drogi na długości 150 m :(. Każdy kto tamtędy jeździ zna te nierówności, a Zientarski jest naprawdę doświadczonym kierowcą i niemal od roku pewnie jeździł tamtędy do pracy, więc z jego strony jazda w tamtym miejscu z ta prędkością była raczej świadoma próbą samobójstwa, a w to nie wierzę. Słyszałem jednak głosy że to nie prowadził Zientarski, a to raczej wyjaśniało by sprawę, bo kierowca który nie zna tamtych hop na pewno wpadnie w tą pułapkę.
czyja wina? po ci jechali tak szybko? po co ktoś buduje samochody które tak szybko jeżdżą? dlaczego od wielu lat nikt nie wyremontuje tej drogi? łatwiej postawić ograniczenie i powiedzieć to nie nasza wina przecież znak postawiliśmy!!! Pewnie w najbliższym czasie wyremontują ten odcinek drogi, bo sąsiedni pas i drogę w przeciwnym kierunku już zrobili. Więc nie oceniajmy innych podczas gdy często sami łamiemy przepisy ruchu drogowego. Spójrzcie w lustro i zadajcie sobie pytanie ile bym tam jechał gdybym miał pod sobą ferrari? Nocka, 2 pasy tylko dla was pusta droga i cała stadnina rasowych ogierów pod maską.
W tym wątku jak nigdy zgadzam się w 100% ze stanson_'em

28.02.2008
15:49
[152]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Ja nie łapię, jak można lubić RPGi.

28.02.2008
15:51
[153]

provos [ Clandestino ]

A co to znaczy, że szkoda wozu? Bo nie bardzo łapię, jak może być szkoda kupy blach i plastiku.

Trochę tak, jakbyś powiedział po spaleniu Mona Lisy, że nie łapiesz, jak może być szkoda kawałka płótna, farb i deski. Oczywiście zachowując różnicę skali.

28.02.2008
15:51
[154]

DjPeja11 [ Generaďż˝ ]

ludzka głupota...

28.02.2008
15:52
[155]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

ludzka głupota...

Miło mi Jeckyl jestem...

28.02.2008
15:54
[156]

Kubcys [ Virtual Tuner ]


Brakuje teraz już tylko pierwszego mądrego, który napisze, że niezapinanie pasów ratuje życie.


to jest akurat kwestia wzgledna :) znajoma miala dachowanie swoim escortem i gdyby miala zapiete pasy, dach zmiażdżył by jej glowe, a tak to poleciala na tylnie siedzenie i wyszla bez szwanku :)

co do Zientarskiego, szkoda mi goscia... razem ze swoim ojcem tworzą niesamowity duet i bardzo przyjemnie sie ich slucha... teraz o ile przezyje to stanie przed sadem i pewnie pojdzie na odsiadke ;/


Zapierdalac mozna, ale tylko na sprawdzonych drogach i takich co sie zna.


dokladnie, juz nieraz sie przekonalem o tym na wlasnej skorze :)

28.02.2008
15:55
[157]

stanson_ [ Szeryf ]

to jest akurat kwestia wzgledna :) znajoma miala dachowanie swoim escortem i gdyby miala zapiete pasy, dach zmiażdżył by jej glowe, a tak to poleciala na tylnie siedzenie i wyszla bez szwanku :)

Tia...
Post [79].

28.02.2008
15:57
[158]

NicK [ Smokus Multikillus ]

provos ---> Różnica jest istotna. Nie porównujmy dzieła ponadczasowego, z choćby niewiem jak kultowym samochodem. Przy okazji co innego wziąć zapalniczkę i podpalić obraz, a co innego rozpierdzielić się samochodem, w wyniku czego ulega on zniszczeniu (do tego służą miedzy innymi samochody - do stawienia czoła kolizjom a z nich zazwyczaj wychodzą ze szwankiem). Nikt go przecież dla kaprysu nie zjarał, a przy okazji dwójka ludzi skończyła tragicznie - jeden już definitywnie. Pisanie zatem, że c...j z ludźmi, a szkoda tylko samochodu jest dla mnie z lekka niezrozumiałe.

28.02.2008
15:58
[159]

volvo [ Konsul ]

A co to znaczy, że szkoda wozu? Bo nie bardzo łapię, jak może być szkoda kupy blach i plastiku.
Ja raczej nie łapię tego, jak można napisać przy okazji śmierci człowieka, że szkoda wozu w którym jechał ... :/

Po lekturze tego wątku dochodze do wniosku, że Polska to chyba jedno z najbezpieczniejszych państw UE - okazuje się bowiem, że w naszym kraju jedynie Stanson jeździ nieprzepisowo :)

28.02.2008
16:01
smile
[160]

stanson_ [ Szeryf ]

"Na forach internetowych" zazwyczaj wszyscy jeżdżą przepisowo i są najlepszymi kierowcami na świecie. Jeden nawet chciał, żeby dać mu samochód to wszystkim pokaże, że przeleci dwie paki przez tą hopkę i wyląduje na asfalcie.

28.02.2008
16:09
smile
[161]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Dajcie mi samochod to wam tamtedy 200 km/h przejade

To może przejedź tam swoim autem. Wtedy będziesz wiarygodny ;) Umówimy się kiedy dajesz pokaz, zrobimy foty, filmy i zakładamy specjalny wątek o nowym mistrzu kierownicy.

28.02.2008
16:16
smile
[162]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

Gościu podobno jechał 180 na godzine. Nie ma to jak traktować drogi jako tor wyścigowy dla nowego samochodu i mieć w głebokim poważaniu innych kierowców.

Ps. Komentarze na onecie powalają. Jeden mówi, że "gościu miał prawo jechać 200 na godzine, bo kto normalny jechał by takim samochodem 80" :/

28.02.2008
16:17
[163]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

stanie przed sadem i pewnie pojdzie na odsiadke

Tak, będzie siedział w jednej celi z Otylią. Narazie walczy o życie, a ty już go posadzić chcesz.

do tego służą miedzy innymi samochody - do stawienia czoła kolizjom

Że co? Można też powiedzieć, że sznurowadła służą między innymi do powieszenia się.

Umówimy się kiedy dajesz pokaz, zrobimy foty, filmy i zakładamy specjalny wątek o nowym mistrzu kierownicy.

[*] <--- To byłaby najczęściej pojawiająca się odpowiedź.

28.02.2008
16:19
[164]

legrooch [ MPO Squad Member ]

gościu miał prawo jechać 200 na godzine, bo kto normalny jechał by takim samochodem 80

Jak najbardziej zgadzam się! Jeździć 40km/h to wstyd!

28.02.2008
16:20
[165]

Azzie [ bonobo ]

Nie przejedzie tam swoim bo po co mu samochod jak jeszcze prawka nie ma :) a nie ma bo nie daja ponizej 18 roku zycia :)

28.02.2008
16:50
[166]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Że co? Można też powiedzieć, że sznurowadła służą między innymi do powieszenia się.

Kolejne genialne stwierdzenie. Nawet nie wiem, czy nie szkoda czasu tłumaczyć.

28.02.2008
17:06
smile
[167]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Ale ja chętnie się dowiem kto kupuje samochód, w celu spowodowania kolizji.

28.02.2008
17:24
[168]

alpha_omega [ Senator ]

A jak chętnie się dowiem jak można być tak ślepym, ażeby porównać samochód do oryginalnego obrazu. Szkoda wozu? Co za bzdura.

Wszystkim tym co tak piszą nie jest szkoda żadnego wozu, a żal jest tego, że rozbiła się tak droga fura na jaką ich nie stać; i dlatego jest im żal, że ich na taką nie stać. Nie żal że samochód uległ zniszczeniu, ale że uległ bezsensownemu zniszczeniu, kiedy mógłby im przypaść i skończyłoby się tym samym - właściciel by go nie miał - ale oni mogli by się onanizować tym, że mają Ferrari.

I taki jest sens stwierdzenia, że samochody służą m.in. do stawiania czoła kolizjom tzn. są projektowane w ten sposób, ażeby ewentualnym kolizjom sprostać. I nikt normalny nie rozpacza, że rozwaliła się nie jego fura. Fura to nie dzieło sztuki, nie ma żadnego znaczenia, że rozwalił się kawałek żelaza.

28.02.2008
17:26
[169]

Axl2000 [ Hohner ]

a ja bym radził się zastanowić nad swoimi (waszymi) wywodami o "żal samochodu", czy tylko ja widze w tym aluzje? aluzje do tego ze prowadził idiota?

28.02.2008
17:32
[170]

GROM Giwera [ One Shot ]

Dla mnie normą jest jeżdżenie 12-30 ponad przepisy - oczywiście wszystko jest uzależnione od drogi po której jadę.

Moje doświadczenie nauczyło mnie, że jeżeli trasy nie znam zawsze stosuję się do znaków ograniczenia prędkości (znaki są stawiane zawsze w miejscu gdzie jest niebezpieczny fragment).

Zgodzę się ze stansonem, że jeżdżenie przepisowo - albo (o zgrozo!) 10km/h poniżej przepisów (co niektórzy stale praktykują) to jest utrudnianie ruchu. Nie wiem jak wygląda jazda po Warszawie, nigdy tam samochodem nie jeździłem, ale w miastach po których się poruszam wszyscy za wyjątkiem niektórych kobiet i starców w kapeluszach jeżdżą co najmniej te 15-20km/h więcej niż mówią przepisy(o ile ruch i warunki pozwalają - w 'szczycie' jest to oczywiście niemożliwe) i wszyscy klną i wkurzają się na tych starców w kapeluszach którzy potwornie zwalniają ruch.

Zientarskiego szkoda, praktycznie codziennie go słuchałem w AntyRadio (bo codziennie jeżdżę - a to moja ulubiona stacja).
Jednak wykazał się sporym brakiem wyobraźni (głupotą?) jadąc w mieście 200km/h (o ile to prawda) i każdego który się ze mną nie zgodzi również nazwę głupcem.

28.02.2008
17:39
[171]

Axl2000 [ Hohner ]

GROM - chcesz wiedziec jak ludzie po Wawie jezdza? Dzisiaj w granicach godziny 13 jechałem na chwile do urzędu cos pogrzebac przy kompach, moj kierowca ma Peugeota 407 bodaj 2.0l...jechalismy koło Łazienek Królewskich a tam chyba do 60 ograniczenie...a na liczniku 140km/h bo sie spieszył kierowca jako że na lotnisku jeszcze musial dyrektora odebrac, w okolicach miejsca wypadku Zientarskiego jechał 120km/h (nie ta trasą dokładnie, ale tamte okolice) a i tak nas wyprzedzali...

Centrum miasta jesli sa warunki to 80-120km/h jezdza...nie mowie kazdy ale zdazaja sie tacy a inni jada za nimi bo tamci robią miejsce.....no comment

28.02.2008
17:57
[172]

QrczakJR [ capo di tutti capo ]

a mnie ciekawi jak by wyglądały komentarze jak by zamiast ferrari było bmw i zamiast znanego dziennikarza kierował jakiś młody chłopak...



spoiler start
pytanie retoryczne ...
spoiler stop

28.02.2008
18:18
[173]

pszczesz [ Centurion ]

jeśli w wypadkach poszkodowani są sprawcy to aż tak nie boli, ale jeśli sprawcy wychodzą praktycznie bez szwanku, a cierpią inni (Ci w mniej bezpiecznych samochodach, Ci co nie przekraczają kilka krotnie dozwolonej prędkości) to jest tragedia. Jadąc z prędkością 200 km/h musi się mieć wkalkulowane ryzyko albo się jest totalnie bezmyślnym. Ilu już takich "świetnych" kierowców pociągnęło za sobą lub wepchnęło do grobu innych ludzi.

28.02.2008
18:26
[174]

sweep [ Konsul ]

ciężka sprawa, winnych można szukać w wielu miejscach. Fakt jest jeden, jakby nie jechał 200 km/h to wypadku by nie było. Ktoś kto osiąga taką prędkość musi się liczyć z ryzykiem. Uda sie 100 razy, ale przyjdzie ten jeden raz i wtedy skutki są tragiczne i nieodwracalne.

28.02.2008
18:43
[175]

Volk [ Legend ]

Zastanawiam sie na jakiej podstawie niektorzy na forum i media twierdza, ze jechal 200 km/h? Z relacji swiadkow? A co Ci swiadkowie radary maja w oczach? Uslyszeli cos glosniejszego niz ich Fabia 1.2 i pewnie na tej podstawie wyciagaja wnioski.

Nie mowie, ze jechal powoli ale na tym garbie przy bardzo sztywnym zawieszeniu jak w tym Ferrari wystarczyloby pewnie i 140 km/h.

Szkoda Zientara, mam nadzieje, ze wroci do pelni zdrowia. Zastanawia mnie jeszcze jak zachowa sie sad. W koncu Zientar to nie Otylia, medalow olimpijskich nie zdobywal...

28.02.2008
18:58
[176]

Trael [ Mr. Overkill ]

Volk a widziałeś foty tej fury? Rozwalona w drobny mak, co jak co, ale jednak samochody projektowane są po to żeby przetrwać. Jestem sceptycznie nastawiony do tych 140 oglądając fotki.

28.02.2008
19:04
[177]

Seboos [ Kapitan P.I.M.P. ]

"Po lekturze tego wątku dochodze do wniosku, że Polska to chyba jedno z najbezpieczniejszych państw UE - okazuje się bowiem, że w naszym kraju jedynie Stanson jeździ nieprzepisowo :)"

aaaaaaaaaaa padlem ;ddd

Ta, ta, ta...

Zabronic uzytkowania sportowych samochodow na naszych pieknych drogach.
Wszyscy powinni jezdzic maluchami, a kazda hopka, dziurka winna zostac oznaczona numerowanym, niepowtarzalnym znakiem - wizualno-dzwiekowym.

To pieprzenie, ze tak poprawnie jezdzicie - ah, ah :)
Chcialbym zobaczyc kazdego z tych moralizatorow w aucie klasy ktora mozecie ogladac tylko w internecie.

W Krakowie tez mam takie ulubione miejsce. Znam ta ulice na pamiec. Nieraz zdarzylo mi sie, ze bedac zamyslonym wpie.... sie w nie tak, ze lepiej juz nie moglem.
Wiec....... skonczcie pierdolic.


28.02.2008
19:08
smile
[178]

jewbacca [ Junior ]

wszyscy macie i nie-macie racji !

oprócz urody, inteligencji, kasy, itp. ect. od Zientarskiego różni mnie jedynie to, że ja już bym nie żył (?) bo ZAWSZE zapinam pasy...

28.02.2008
19:11
[179]

stanson_ [ Szeryf ]

Volk --> podejrzewam, że Modena z tych świateł w okolice tej hopy do 180 spokojnie jest w stanie się rozkręcić. A podobno stali jako pierwsi na skrzyzowaniu (tak twierdzi swiadek), wiec na paliwie podejrzewam nie oszczędzał, tym bardziej, ze mieli ładny (teoretycznie) i prosty kawałek przed sobą. Pewnie jak ktoś dałby mi Ferrari to zrobiłbym to samo i pewnie teraz byłbym na jego miejscu.

28.02.2008
19:16
[180]

mos_def [ Senator ]

Szkoda ze przez swoja głupote skazal wielu fanow jego programu na pustke w TV. Choc z drugiej strony prowadzac taki styl zycia, predzej czy pozniej musialo sie cos takiego zdazyc.
Oby pozbierali go do kupy, choc ten Maciek Zientarski ktorego znalismy juz odszedł na zawsze...

Cos optymistycznego?
Projektant mostu stanal na wysokosci zadania ;)

28.02.2008
19:16
[181]

Volk [ Legend ]

Trael

Poogladaj sobie crash-testy przeprowadzane przez NCAP. W testach tych samochod uderza polowa przodu w odksztalcajacy sie material przy 55 km/h i zawsze skasowany jest az do przedniej szyby.

To zdarzenie dotyczylo samochodu, ktory musi byc maksymalnie lekki. Konstruktorzy pracuja nad zrzuceniem kazdego zbednego kilograma tak wiec i wytrzymalosc na uderzenie musi na tym ucierpiec. Wez takze pod uwage, ze uderzyli bokiem czyli najbardziej na uderzenie wrazliwa czescia samochodu w betonowy slup. Oznacza to, ze cala energia uderzenia skoncentrowana byla na bardzo malej powierzchni co musialo skutkowac rozerwaniem samochodu na pol.


Stan

Pewnie jak ktoś dałby mi Ferrari to zrobiłbym to samo i pewnie teraz byłbym na jego miejscu.

Mialem wlasnie to samo napisac.

28.02.2008
19:16
smile
[182]

HWDS [ Konsul ]

Te Ferrari mają przełącznik do regulacji nastawu samochodu i pozycja nr. 5 jest dla samobójców.Zientarski pewnie jeździł na 5 bo to super pro kierowca no i się najeździł.

28.02.2008
19:18
[183]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Ech ... wcale się nie wyczołgał, tylko ich z auta obu wyrzuciło, zresztą pewnie słyszeliście w TV. Szkoda chłopa, mówią, że ma złamany kręgosłup :[

28.02.2008
19:32
[184]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Cytując TVN24 -
- Auto ruszyło ze świateł z ogromną prędkością. Dosłownie za dwie minuty były już huk i kłęby dymu - tak środowy wypadek ferrari, w którym jechali dziennikarze Maciej Zientarski i Jarosław Zabiega, opisuje świadek zdarzenia. Nasz internauta Daniel Stefański, przejeżdżał obok tuż po wypadku i sfilmował płonące auto. - "Olbrzymi dym, czarna chmura… koszmar!" - wspomina.

ROTFL! Chyba maluchem na dwójce by tam dwie minuty jechał.... To są właśnie wypowiedzi świadków...

28.02.2008
19:34
[185]

john_himself [ krush, kill n' destroy ]

Coz winny jest oczywiscie kierowca, ale.... widac ze z jezdnia jest cos nie halo. Zreszta poprzedni wypadek zdarzyl sie w BMW M3, czyli kolejne autko z cholernie twardym zawieszeniem. Nie wybralo nierownosci jak nalezy i hopa.

28.02.2008
19:34
[186]

mos_def [ Senator ]

Roznica miedzy wami a nim jest taka, ze facet od wielu lat jezdzi takimi samochodami, jest dziennikarzem motoryzacyjnym ktory aktywnie uczestniczy w roznych rajdach, targach, jazdach probnych i testowych itp itd To nie byl pierwszy ani drugi tak szybki pojazd ktory przewinal sie przez jego łapy tak wiec powinien potrafic siebie kontrolowac. Wiekszosc z nas pewnie zasiadajac w takim aucie, dostala by poteznego wzwodu zakonczonego wcisnieciem gazu do dechy z piana na ustach i obłednym rechotem ;) ale wlasnie, od Zientarskiego mozna oczekiwac troche rozsadniejszego zachowania..
Tak wiec nawiazujac do postu [175] watpie zeby udało mu sie wykrecic jakims malym wyrokiem w zawieszeniu. Otylia to byla 'gowniara' ktora ledwo dostala prawko, wyskoczyla na trase i zbytnio rozpedzajac sie poprostu pogubiła sie przy wyprzedzaniu. Inna sytuacja. Do tego sad na pewno wezmie pod uwage ze tak skrajne przekroczenie predkosci mialo tutaj miejsce w miescie a nie na trasie po srodku pola itp

28.02.2008
19:35
[187]

Squall [ Pretorianin ]

To oczywiste że musiał szybko jechać. Tamtą drogą przejeżdżają tysiące samochodów, mało który przepisowo a większość daje ostro buta i jakoś nikogo z nich nie wybiło w powietrze (co świadczy o tym że jechał dużo szybciej niż reszta która i tak jechała szybko).

Traktowanie drogi publicznej jak toru wyścigowego jest czystym debilizmem, nieważne jaki ma się samochód, szkoda tylko że idioci żyją a giną niewinni ludzie.

28.02.2008
19:36
[188]

Volk [ Legend ]

- Auto ruszyło ze świateł z ogromną prędkością. Dosłownie za dwie minuty były już huk i kłęby dymu - tak środowy wypadek ferrari, w którym jechali dziennikarze Maciej Zientarski i Jarosław Zabiega, opisuje świadek zdarzenia. Nasz internauta Daniel Stefański, przejeżdżał obok tuż po wypadku i sfilmował płonące auto. - "Olbrzymi dym, czarna chmura… koszmar!" - wspomina.

LOL

Mowilem, takie relacje swiadkow mozna wsadzic miedzy bajki.


mos_def

Jak dla mnie sytuacja jest jednak analogiczna. Kierowca przekroczyl przepisy i zginal pasazer. Skala przekroczenia przepisow? Uwazam, ze podobna. Otylia tez ciela conajmniej 150 km/h i wyprzedzla pod gore co zbyt bezpiecznym manewrem zdecydowanie nie jest.

28.02.2008
19:40
[189]

kurzew [ The Road Warrior ]

HWDS---> Przelacznik przy kierownicy o ktorym wspominasz jest w F430 a nie w 360 Modena. To tylko tak w woli scislosci.


28.02.2008
19:44
[190]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

w 360 nie ma takiego przelacznika kurzew dobrze prawi

28.02.2008
19:46
[191]

mos_def [ Senator ]

Volk >> tak, ale w przypadku wykroczenia, czyli np mandatu za przekroczenie predkosci. W przypadku oskarzenia o nieumyslne spowodowanie smierci sprawa jest juz rozpatrywana szerzej. Nie jestem prawnikiem, moze pare osob z tego fachu sie wypowie, ale sad na pewno bedzie musial wziasc pod uwage dodatkowe okolicznosci.

28.02.2008
19:59
smile
[192]

HWDS [ Konsul ]

kurzew -----> różnie piszą w mediach i cholera wie czym on w końcu jechał 360 czy 430 wiem że chyba 360 też coś podobnego ma ale nie na kierownicy i może w innej formie bo coś mi się kiedyś o uszy obiło.W sumie to normalka przy sportowych autkach i takiej klasy.

28.02.2008
20:02
[193]

stanson_ [ Szeryf ]

Róznie pisali rano, mniej więcej od południa wiadomo, ze jechał 360.

28.02.2008
20:03
[194]

k4m [ kamikadze ]

Całe zdarzenie działo się około 300 metrów od mojego osiedla :)

28.02.2008
20:04
[195]

Bili [ Generaďż˝ ]

Gawron - k*** ale zes wystrzelil. Takich kozakow jak wy nic nie nauczy. Tu nie chodzi o to, ze nie umial tylko, ze nie powinien. "Myslenie Panowie, myslenie." Tak, myślenie. To cos czego Ci brakuje.

28.02.2008
20:05
smile
[196]

stanson_ [ Szeryf ]

Bili --> Gawron w Live for Speedzie nie przez takie hopy przejeżdżał - bez zadraśnięcia!

28.02.2008
20:05
[197]

Belert [ Senator ]

coz fizyka i polskie drogi sa jednakowe dla wszystkich.Szkoda ludzi i samochodu.Btw kolejny czlowiek ktory co innego mowil i przestrzegal a co innego robil.

28.02.2008
20:06
[198]

kurzew [ The Road Warrior ]

HWDS---> Zdanie, ktore pojawilo sie w twoim poscie padlo z ust Jeremy Clarksona wlasnie przy okazji testu F430.



3:05

28.02.2008
20:07
smile
[199]

Volk [ Legend ]

stan

Ktos kto przejechal tyle kilometrow w Live for Speedzie nie ma prawa byc zaskoczony zadna sytuacja na drodze.

28.02.2008
20:10
[200]

Babiczka [ Senator ]

Jutro w uwadze wiecej info o tym wypadku :>

28.02.2008
20:10
[201]

stanson_ [ Szeryf ]

"Samochód ten niczym nie różni się od samochodu Formuły 1 (o Modenie)" - ekspert z TVNu, jutro w Uwadze. Nie mogę się doczekać, szkoda, że kabaret będzie oparty na tragicznym wydarzeniu.


28.02.2008
20:10
[202]

volvo [ Konsul ]

@Stanson
Śmiej sie śmiej :) Ostatnio byłem u kumpla i zagrałem na chwilkę w LFS :) Znalazłem taki zakręt 180 stopni, przy którym jest kilka opon (bodajże 4). Jeżeli zjedziesz z trasy i wjedziesz w te opony nawet przy małej prędkości to wybija Ci autko w powietrze i lecisz dobre 5 metrów do przodu :P Może on w tamtym miejscu trenował panowanie nad samochodem w powietrzu :D

28.02.2008
20:11
[203]

Volk [ Legend ]

Oho, jak dojdzie do Uwagi to predkosc w miedzyczasie pewnie juz wzrosnie do 300 km/h.

28.02.2008
20:12
smile
[204]

k4m [ kamikadze ]

[edit]
Kumavan---> widzę że jesteśmy sąsiadami bo mieszkamy w takiej samej odległości od miejcsa wypadku, do tego z tego co widzę po awatarze mamy identyczny gust muzyczny :P

28.02.2008
20:12
[205]

stanson_ [ Szeryf ]

Volk --> nie wiem czy pamiętasz/czytałeś, ale McGawron kiedyś na forum udowadniał swoje umiejętności kierowcy i doświadczenie na podstawie ilości przejechanych kilometrów w tej grze. I chłopak robił to całkiem serio.

28.02.2008
20:15
[206]

Volk [ Legend ]

Pamietam, pamietam. Nie wiem czy dobrze kojarze ale szefowie BMW Sauber po tym jak dowiedzieli sie o tym fakcie mieli MacGawronowi zaproponowac posade testera. Wyszlo chyba jednak, ze bez prawa jazdy nie moze dostac superlicencji i zatrudnili Christiana Kliena.

28.02.2008
20:16
smile
[207]

stanson_ [ Szeryf ]

28.02.2008
20:17
[208]

Bili [ Generaďż˝ ]

"Bili --> Gawron w Live for Speedzie nie przez takie hopy przejeżdżał - bez zadraśnięcia!"
Ah sorry...zapomniałem. Cofam :D

28.02.2008
20:19
[209]

Bili [ Generaďż˝ ]

"@Stanson
Śmiej sie śmiej :) Ostatnio byłem u kumpla i zagrałem na chwilkę w LFS :) Znalazłem taki zakręt 180 stopni, przy którym jest kilka opon (bodajże 4). Jeżeli zjedziesz z trasy i wjedziesz w te opony nawet przy małej prędkości to wybija Ci autko w powietrze i lecisz dobre 5 metrów do przodu :P Może on w tamtym miejscu trenował panowanie nad samochodem w powietrzu :D"

Grałem w LFS, GTR2 i rFactor, ale to i tak trzeba byc idiota zeby przekladac zdolnosci z tych gierek na prawdziwy samochod i czuc sie z tym pewnie.

28.02.2008
20:22
[210]

blazerx [ ]

szkoda pasazera a Zientarski powinien odpowiadac karnie :P

28.02.2008
20:37
[211]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Ale ja chętnie się dowiem kto kupuje samochód, w celu spowodowania kolizji.

Aż się dziwię, że muszę tłumaczyć tak oczywiste rzeczy. Zawsze wszystko bierzesz tak bezpośrednio? Wyraźnie napisałem, że 'między innymi'. Już samo to powinno wystarczyć. Jeśli by samochody służyły tylko do jeżdżenia, to po cholerę by tam wkładano te wszystkie poduszki, abs-y, pasy, projektowano bezpieczne strefy zgniotu, etc? Dlatego napisałem, że między innymi samochód służy do tego, aby w wypadku kolizji potrafił jej sprostać - żeby strefy się zgniotły wchłaniając energię uderzenia, pasy napięły, poduszki wybuchły, etc.

W tym konkretnym przypadku facet właśnie użył samochodu jak ktoś z twojego przykładu sznurowadła. Ten samochód stał się dla niego takim sznurowadłem nałożonym na szyję, a 'hopek' to był nieszczęśliwy przypadek, gdy stołek wbrew woli umyka nam spod stóp i to co przed chwilą było niezłą zabawą, staje się dramatem.

28.02.2008
21:46
smile
[212]

sasquath_ [ Generaďż˝ ]

a tak robi sie to prawidlowo:

28.02.2008
21:49
[213]

Volk [ Legend ]

Sztokhlom to nie Warszawa, tam drogi plaskie jak stol.

Ten koles z Supry to jednak niezly psychol, ponad 3 paczki w okolicach miasta to delikatnie mowiac przesada.

28.02.2008
22:00
[214]

Axl2000 [ Hohner ]

sas - tak sie prawidłowo naraza zycie swoje, innych i łamie przepisy?

28.02.2008
22:01
[215]

Shrike [ Pretorianin ]

A wiadomo już na 100%, że to Zientarski prowadził?

28.02.2008
22:18
[216]

sasquath_ [ Generaďż˝ ]

nie mowie, ze to dobrze itd ale uwazam, ze lepiej tak niz jak jacys napinacze w stylu, kotanow, otyli, jansnow, pazurow i przedstawicieli handlowych.

porsche 911

28.02.2008
22:24
[217]

Volk [ Legend ]

sasquath

Przypominasz mi tym filmikiem dawne czasy :) Otoz jak mialem modem 56k sciagalem getaway in stockholm 1 (cos kolo 100 MB). Zajelo to z 10 godzin ale sie udalo :)

28.02.2008
23:05
[218]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

Na interii znalazłem oto takie zdanie w artykule o wypadku:
Kierowcy, którzy jeździli tego typu autami, mówią, że ferrari nie pasuje do polskich dróg, bo jest zbyt sztywne i szybkie, a nasze ulice są pełne kolein.

idac tym tokiem myślenia szkoda ze w nasz kraj musi być wyjątkowym skoro sportowe superauta nie maja w nim racji bytu. Srom i Hanba.


Shrike - policja nie potwierdziła jeszcze tego iz to on kierował, jednak z nieoficjalnych źródeł można wywnioskować ze to on byl kierowca.

28.02.2008
23:21
smile
[219]

sasquath_ [ Generaďż˝ ]

Volk----> i ta nutka ekscytacji, ze sciaga sie cos nielegalnego "undergroundowego" :)

28.02.2008
23:53
[220]

elfik [ z wired ]

Reportaż "Faktów" zaiste przepiekny. Chwyta za serce. Z bałwanka który nadmierną prędkością stworzył zagrożenie na drodze zrobiono legende i ofiare warszawskich dróg.

Słodki jezu..

Jutro sie dowiemy że jechał 80 km/h.

29.02.2008
02:05
[221]

Pilotiusz [ Konsul ]

legrooch --> ze mna sie nie spieraj :) jak pisze to wiem o czym pisze :) jak mowilem ze modena to tak bylo....

29.02.2008
07:53
[222]

Axl2000 [ Hohner ]

oho zaczynają dochodzić słuchy że to nie Zientarski prowadził, aż sobie gazety kupie dzisiejsze...

29.02.2008
08:00
[223]

Belert [ Senator ]

sasquath_ [ Level: 65 - Konsul ]:--> i co z tego wynika ,ano nastepny ktory niedlugo bedzie pokazywany w wiadomosciach , z auta zostanie kupka czescie dwa albo i wiecej trupow.I tyle.


W sumie o czym pisac , goscie mysleli ze jadac ferrari sa bogami to i szybko polecieli to sprawdzic.Nie ma tui czego zalowac ani plakac.Kazdy kto tak postepuje robi to po to zaby otrzec sie o Boga.Niektórzy tam trafiaja.Pół biedy jak sami .
To trzeba przezac ze ci dwaj dzentelmeni zabili tylko siebie.MOgli wywali w autobus naprzyklad albo przystanek.

29.02.2008
09:22
[224]

vcarter [ Koszykarz ]



ostra opinia - ja bym sie wstrzymal jeszcze z osądami, jesli jechal "tylko" 120km i to wystarczylo do utraty przyczepnosci no to jednak nie jest z niego taki ekspert rajdowy jakim sie wydawal, ale jesli jechal 200km (nie chce mi sie w to wierzyc) no to wtedy zgodzilbym sie z opinia Warzechy ...

29.02.2008
10:29
[225]

Azzie [ bonobo ]

Zgadzam sie z Warzecha. Nie wierze ze jechal 120 km/h bo to by znaczylo ze te Ferrari to gowna a nie samochody, jesli ja jadac tam 80-100 km/h zlomami typu Panda czy Thalia nie mialem zadnych oznak utraty kontroli nad samochodem, a tutaj niby takie zarabiste wloskie Ferrari za setki tysiecy zl sie rozwala na jednej polskiej gorce przy 120 km/h?? Ale nawet zakladajac, ze te Ferrari to faktycznie niebezpieczne zlomy, bo maja twarde/niskie/jakiestam zawieszenie i wystarczy byle garb i 120 km/h zeby po nieudanej probie wejscia na niska orbite rozwalilo sie na pol i splonelo, to nadal Zietarski jako osoba doswiadczona powinien o tym wiedziec.

Jakbym ja sie rozwalil w takim Ferrari siadajac za jego kolkiem pierwszy raz w zyciu, to nikt by nie mial watpliwosci: bylbym skonczonym debilem. On z jego wiedza i doswiadczeniem rozwalajac sie na tym garbie jest skonczonym debilem do szescianu. Niezaleznie ile jechal.

Jak dziecko znajdzie bron i kogos z niej bawiac sie zastrzeli to jest nieszczesliwy wypadek, jak policjant znajdzie bron i z niej kogos zastrzeli to jest morderca. I takim tez morderca jest Zietarski siadajac za kolkiem Ferrari, ktore rozwala zabijajac czlowieka.

Moze to nie on siedzial za kolkiem, wrecz jestem prawie pewien ze bedzie sie staral wmowic wszystkim ze to nie on prowadzil, niezaleznie jaka jest prawda. Ale dajac taki samochod mniej doswiadczonemu koledze i pozwalajac mu tak jechac, jest tak samo winny jakby to on prowadzil.

Lubie jego i ojca, tak samo ich programy, ale po czyms takim nie powinno byc dla niego litosci. Chcial promowac bezpieczna jazde? Bedzie promowal, powinien byc postawiony za przyklad dla wszystkich i przykladnie ukarany. To bedzie najlepsza promocja bezpiecznej jazdy dla wszystkich ktorzy mysla ze sa mistrzami kierownicy.

Nie wyobrazam sobie aby kiedykolwiek pokazal sie jakikolwiek program z nim za kolkiem jadacego pojazdu. Ale to chory kraj, tutaj wszystko jest mozliwe :(

29.02.2008
10:30
[226]

Voutrin [ Snop dywizora ]

Nawet jak jechal 120 km/h, to i tak wykazal sie skrajna glupota... Trzeba zdawac sobie sprawe, z czym ma sie do czynienia. Rozumiem, ze tam sa wyboje, i nierowna nawierzchnia, ale to w zadnym wypadku nie usprawiedliwia owych panow.
Kazdy wie, jak wygladaja polskie drogi, ze praktycznie w kazdym miejscu moze wystapic dziura, koleina, czy inne scierwo. I dlatego znacznie przekraczajac predkosc( a tutaj, przy zalozeniu ze jechali te 120 km/h, przekroczyli predkosc prawie dwa razy), trzeba byc idiota.. Albo nie zdawac sobie sprawy, co to jest ferrari.

Takie mamy realia, tez mnie szlag trafia, gdy jadac szeroka (i swiezo wyremontowana!) ulica, co chwila czlowiekiem rzuca. Ale wlasnie dlatego, ten wypadek pokazuje, jaka glupote popelnil kierowca tego ferrari ...

29.02.2008
11:21
smile
[227]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Kazdy wie, jak wygladaja polskie drogi, ze praktycznie w kazdym miejscu moze wystapic dziura, koleina, czy inne scierwo. I dlatego znacznie przekraczajac predkosc( a tutaj, przy zalozeniu ze jechali te 120 km/h, przekroczyli predkosc prawie dwa razy), trzeba byc idiota..

Przypomnę Ci, jak przy 40km/h wpieprzysz się w otwartą studzienkę na drodze.

29.02.2008
11:46
[228]

lutus [ Konsul ]

Najbardziej bola mnie ludzie, ktorzy mowia ze Zientarski jest morderca i nawet jak wyzdrowieje, to powinien stracic prawo jazdy. Obaj byli swiadomi co robia, a sam wypadek prawdopodobnie byl zlozeniem sie 1000 malenkich drobiazgow, o ktorych nikt by nie pomyslal ze moga wystapic w takiej kolejnosci. Bywa i tyle. A ta hopke mogliby zlikwidowac ( nie mowiac o jednym z wiaduktow obok, z 10 takimi hopkami...)

29.02.2008
11:50
smile
[229]

se(x)bul_ [ Legionista ]

Azzie - true !

29.02.2008
12:00
smile
[230]

Azzie [ bonobo ]

lutus: Nie no masz racje, przekonales mnie. Jak wyzdrowieje dajmy mu kolejne ferrari do testowania! :) Niech przetestuje gdzie jeszcze mozna zabic kolege!

legrooch: sugerujesz ze po wpadnieciu w studzienke przy 40 km/h samochod sie przelamie na pol i zapali, pasazer zginie a kierowca bedzie walczyl o zycie? Nie widzialem takich testow, ale mam wrazenie ze efekt bedzie mniejszy niz przy wjechaniu w mur, a takie testy juz sa...

29.02.2008
12:14
[231]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Azzie ==> Sugerujesz, że waląc w taką studzienkę przy 40 (i ruchu innych pojazdów) nie spowodujesz niczyjej śmierci? :)

29.02.2008
12:20
[232]

Azzie [ bonobo ]

legrooch: Mysle ze szansa na smiertelne zejscie w takim przypadku jest mniej wiecej taka sama jak na przezycie w orbitujacym Ferrari :)

29.02.2008
12:22
[233]

lutus [ Konsul ]

On nie testowal , to bylo jego... poza tym kolega byl swiadom takiej mozliwosci, inaczej do auta by nie wsiadal.

29.02.2008
13:17
[234]

dj_janasek [ Cesarz ]

O kurcze podobno jechał 200 km na godzine

29.02.2008
13:25
[235]

Axl2000 [ Hohner ]

dj_janasek - NO WAAAIIII

29.02.2008
14:46
[236]

Ward [ Senator ]

Okoo 200km/h w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 , to wariactwo a nie testy samochodu jakie ponoć robili
na co to były testy , na bezsilność drogówki i sieci fotoradarów?
świadkowie wspominali że na światłach przed miejscem wypadku ich samochód ruszył paląc prawie gumę
a jakiś dziennikarz wspominał też , że grasowali po mieście kilka godzin wcześniej , bo był tego dnia wyprzedzony przez taki samochód śmigające między pasami ruchu
powinni w tym miejscy dać bilbord z twarzą Zientarskiego i napisem: STOP WARIATOM DROGOWYM

29.02.2008
15:05
[237]

Volk [ Legend ]

Ward

Skad wiesz, ze jechal 200?

29.02.2008
15:08
[238]

Kijano [ Generaďż˝ ]

Volk

Skad wiesz, ze nie jechal 200 ?

29.02.2008
15:09
[239]

Volk [ Legend ]

Nie wiem ale to wy oskarzacie a jest cos takiego jak domniemanie niewinnosci. Dowody prosze.

29.02.2008
15:22
[240]

stanson_ [ Szeryf ]

Z tego co wiem policja wyjaśnia sprawę i nie zostało jeszcze ustalone ile jechał, więc pisanie, że jechał 200km/h jest nie na miejscu.

29.02.2008
15:24
[241]

Kijano [ Generaďż˝ ]

Ja go nie oskarżam. Jesli chodzi o sprawe poczekajmy do oficjalnego komunikatu policji. Co nie zmienia faktu, ze broniacy go tez nie maja dowodow o jego niewinnoisci

29.02.2008
15:25
[242]

Ward [ Senator ]

Volk - mnie nie pytaj tylko ludzi którzy się wypowiadali po wypadku, nieważne czy jechali 180 czy 220 , spowodowali straszliwy wypadek przez własną głupotę , bo głupota jest tak bardzo przekraczać przepisy narażając siebie i innych na niebezpieczeństwo, 100km/h chyba nie jechali bo to nie był stery ford eskort
i co to za domniemanie niewinności? już się stało i co tu domniemywać , że kot im wybiegł na drogę? co to zmienia Volk? że niby nie jechali 200 tylko 150?
to i tak 100mk/h więcej niż pozwalały przepisy w tym miejscu
gdy Otylia spowodowała śmiertelny wypadek to sypały się na nią gromy , że to kobitka , że zabiła brata , ze jeździć nie potrafi – czarujący Zientarski ma być traktowany z wyrozumiałością, bo jest popularnym dziennikarzem , znawca samochodów i jeździć potrafi lepiej? wariat drogowy to tylko wariat drogowy , jak już się trzymać hasła z akcji przeciw piratom za kierownicą
a to że niewielu jeździ z taką szybkością nie ma nic do rzeczy , bo niewielu przekracza przepisy cztery razy i niewielu powoduje śmiertelne wypadki nowoczesnym i chyba dość bezpiecznym samochodem , trzeba wariata albo pechowca za kółkiem by spowodować taką makabryczną kraksę , albo mieszankę jednego i drugiego
jako człowiek żałuję ofiar wypadku i współczuję rodzinie ,ale jako kierowca wyprzedzany czasem w mieście przez pędzących jak szaleńcy gogusiów w szybkich brykach , nie żałuję ich ani trochę

29.02.2008
15:28
[243]

www222 [ Public Enemy Number One ]

Ograniczenie do "pięćdziesiątki", a oni jechali 200 :/

29.02.2008
15:29
smile
[244]

ZbyszeQ [ D80 User ]

Ward ----> może sie zablokował pedał gazu? a hamulec przestał działa?.....i jedynym rozsądnym wyjściem, by nie zagrozić innym, było skierowanie wozu na słup??......



[edit]
nie jestem w temacie....na jakiej podstawie ktoś okreslił prędkość?

29.02.2008
15:29
[245]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

Ward--> tym bardziej dziwi mnie że z wariata robi się ofiarę podłych czających się w ukryciu Warszawskich dróg. Wczoraj na Onecie przez cały dzień informacja o tym wypadku była podana jako pierwsza, co najmniej jak by nam Wawel wysadzono, a to był tylko wypadek spowodowany przez idiotę drogowego który zabił swojego znajomego. Na szczęście nikogo obcego na dokładkę. Zaryzykuję stwierdzenie, że może to nawet dobrze że rozbił się teraz na słupie, a nie w przyszłości na jakiejś spokojnej rodzinie jadącej Tico.

Volk--> Nie wiem ile jechał, świadkowie mówią że 200. Nie mają oczywiście radaru w głowach, ale da się odróżnić samochód jadący 80 od takiego jadącego 200, różnica jest "wyraźna". Poza tym dowód leży na policyjnym parkingu, a resztki dowodu może znajdziesz jeszcze w pobliżu miejsca zdarzenia. Powoli z pewnością nie jechał patrząc na to co zostało z samochodu.

29.02.2008
15:30
[246]

Volk [ Legend ]

Ja nie twierdze, ze nie przekroczyl predkosci bo przekroczyl i to nie malo.

Draznia mnie tylko kategoryczne stwierdzenia o predkosci z jaka jechal na podstawie zeznan swiadkow. Poczekajmy az sprawe zbadaja znajacy sie na rzeczy technicy, ktorzy na podstawie sladow i innych danych moga w przyblizeniu okreslic jak szybko jechal.

29.02.2008
15:31
smile
[247]

FunBreaker [ I will fall ]

heh. nieźle zarył.

29.02.2008
15:37
smile
[248]

ronn [ moralizator ]

gdyby jechał Tico to by przeżył

29.02.2008
15:39
smile
[249]

Bukary [ Generaďż˝ ]

Ta niemal ogólnonarodowa żałoba rzeczywiście jest niesmaczna.

Wczoraj w pobliżu mojego domu samochód przejechał porządną, dobrą, powszechnie szanowaną kobietę. Przechodziła na pasach przez jezdnię. Nie żyje. Czy ktoś o tym trąbi w gazetach, radiu i telewizji? Oczywiście, że nie. I to jest naturalne. Ale nienaturalne jest to, co dzieje się w mediach w związku z wypadkiem "biednego" dziennikarza...

29.02.2008
15:43
[250]

stanson_ [ Szeryf ]

Ciekawe, że Kaczor jeszcze żałoby narodowej nie ogłosił. Widocznie potrzeba było plus minus 5 ofiar więcej żeby nikt by na dyskotekę dzisiaj nie mógł iść.

29.02.2008
15:52
[251]

Ward [ Senator ]

Volk - 200km/h to nie wyliczenia na podstawie sladów tylko liczba jaką podali SWIADKIWIE wypadku a nie oglądający słup na jakim zakończyli jazdę , ale to co pozostało z samochodu może sporo powiedzieć o impecie z jaką wyrznęli w słup
wiec jak mówić to szybkości to stosując zakres przytoczony przez świadków a nie nasze wyobrażenie jakie mamy o sprawie siedząc przed komputerem

a jeśli już mówisz że coś drażni , to chyba przede wszystkim bezmyślność kierowców pędzących po naszych drogach (szczególnie w terenie zabudowanym) i tragiczne skutki jakie czasem mają te bezmyślne wybryki
przecież oni narażają niewinnych ludzi , tak jak pisze Artur20 i jak pewnie wszyscy wiecie
gdyby bili rekord szybkości na jakimś wyschniętym jeziorze , brali udział w wyścigu to można by ich inaczej oceniać
- można by mówić że ryzykanci i zawodowcy, lubią co robią i narażają TYLKO własne życie
a tak gogusie pędzący po publicznych drogach są tylko WARIAMI drogowi , potencjalnymi mordercami za kółkiem , stop wariatom drogowym!

29.02.2008
15:54
[252]

stanson_ [ Szeryf ]

Świadkowie też mówili, że "w dwie minuty od ruszenia walnął w słup".
Rozumiem, że przesłuchiwałeś tych świadków, przeprowadziłeś dochodzenie i na podtrawie wyciągniętych wniosków piszesz to co piszesz?

Na pewno przekroczył prędkość, ale czasem wyciągacie trochę za daleko idące wnioski, obwiniając w ten sposób człowieka, wobec którego postępowanie dopiero będzie wszczęte.

29.02.2008
16:00
[253]

Ward [ Senator ]

nie rozbawiaj ludzi Stanson takim pytaniem , my wielmy o tej sprawie tyle co z różnych mediów
włącz TV albo radio i z pytaniami uściślającymi dzwoń do redaktorów z wiadomości , faktów albo do zetki czy rmfki
albo czekajmy na wyniki dochodzenia a o sprawie szybkości pogadamy jak zakończy się śledztwo
teraz można tylko ogólnie zaapelowaćdo ludzi by widząc kraksę dobrego kierowcy i super samochodu przestali nie zamieniali się na drodze ze swoim refleksem i samochodami średniej klasy w podróbki hołwczyców , kubiców i innych

29.02.2008
16:00
[254]

legrooch [ MPO Squad Member ]

- widać, jak fajny jest ten uskok przy samochodach jadących 40-50.

A co do zeznań świadków - najprawdopodobniejsza wersja brzmi:
Świadek1: - Widziałeś jak Przyje$#Ł?! Ale jazda!
Świadek2: (patrząc się na pokonaną drogę przez Ferrari po trawie) - conajmniej 200! Pewnie sprawdzał samochód! Ferrari to 200 robi w 3 sekundy!
Ś1: - Ale go podbiło i dlatego wypadł. Szkoda samochodu...
Ś2: - Ale zobacz, ile jest od garba do wiaduktu! Musiał i z 250 jechać!

I w ten sposób podekscytowana młodzież na widok śladów i marki określiła prędkość przelotową i chilowe spalanie w momencie uderzenia Ferrari w słup.

A co do hamowania, tarcia i innych czynników zapobiegawczych zastosowanych bądź nie przez kierowcę, to tego nikt nie wie.

29.02.2008
16:24
smile
[255]

barcio321 [ Konsul ]

mieszkam w wawie i bylem tam i widzilaem jak samochod płonoł pzrejezdzalem autobusem ludzie jaka byla afera ile ludzi a pzrejezdzalo sie z 2 godziny ale smutny widok tak w realu ;/

29.02.2008
16:29
[256]

vinni [ Fan Siatkówki ]

Niech Maciej Zientarski szybko wraca do zdrowia.

29.02.2008
17:01
[257]

bECKy [ how-you-doin? ]

ja dla mnie Zientarski wykazał się brakiem wyobraźni. on i tylko on jest winny tej tragedii, powinien ponieść za to konsekwencje. a do zdrowia niech wraca, lecz po takich obrażeniach do pełni formy raczej nie wróci.

29.02.2008
17:11
[258]

...NathaN... [ The Godfather ]

becky > jeszcze nawet nie wiadomo kto prowadzil

29.02.2008
17:21
[259]

bECKy [ how-you-doin? ]

Nathan
Wczoraj prokuratura twierdziła, że nie wiadomo, kto prowadził auto. Dziś jeden z funkcjonariuszy badających sprawę wypadku powiedział dziennikarzom "Wprost", że świadkowie kilka minut przed wypadkiem widzieli, jak dwaj dziennikarze wsiadają do samochodu. - Z zeznań jednego ze świadków wynika, że kilka minut przed godz. 22.00 ferrari stało zaparkowane przy ul. Madalińskiego na Mokotowie. Osoba ta widziała, jak za kierownicą zasiadł Maciej Zientarski, a dziennikarz "Super Expressu", który zginął w wypadku - na fotelu pasażera - powiedział policjant.

29.02.2008
17:21
smile
[260]

gacek [ FISHKI dot NET ]

Bukary >>> Rozumiem twoje oburzenie. NIe mniej jednak jest to osoba publiczna powszechnie rozpoznawalna, dlatego ten caly szum. W inny sposob tego nie wytlumaczysz. W dodatku jechal Ferrari.
Jak by rozbil sie ktoryms z amerykanskich krazownikow swojego ojca, skoczylo by sie pewnie na jednodniowej wzmiance

29.02.2008
17:24
[261]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

...NathaN...--> jeszcze się okaże że obaj jechali jako pasażerowie, a kierowca zbiegł z miejsca wypadku.

29.02.2008
17:28
[262]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Z zeznań jednego ze świadków wynika, że kilka minut przed godz. 22.00 ferrari stało zaparkowane przy ul. Madalińskiego na Mokotowie. Osoba ta widziała, jak za kierownicą zasiadł Maciej Zientarski, a dziennikarz "Super Expressu", który zginął w wypadku - na fotelu pasażera - powiedział policjant.

Drugi go widział w Galerii Mokotów, a na tym odcinku mogli parę razy stanąć czy zamienić się za wajchą. Świadkowie zawsze byli dupkami choć starali się mówić prawdę. Ile podniety tyle przekłamań. Jak będą oficjalne informacje, wtedy można będzie osądzać.

29.02.2008
17:35
[263]

Mortan [ ]

To by było niezle jakby sie okazło, że to nie Zientarski prowadził. Ale by ludzie, ktorzy chcieli dla niego kary smierci ołnda zaliczyli.

29.02.2008
18:15
smile
[264]

Herr Pietrus [ Gnuśny leniwiec ]

Tia... Oczywiście, nie jechał szybko, nie - przepisowo, "pięćdziesiątką" , a to, że samochód pieprznął w słup z takim impetem, że chwilę potem stanął w płomieniach to nic nie znaczy, przecież benzyna w baku wybucha ot tak, każdemu, średnio raz w miesiącu....

No i oczywiście wszystkiemu winne jest Ferrari - ( to taki niesamowity samochód, ze podniecony Zientarski nie wiedział co czyni...) + polskie drogi - wiadukty z betonu zamiast z gumy i długie proste, przecież co 100 metrów powinna być szykana....

Aha - oczywiście ze to ograniczenia prędkości tworzą korki - gdyby każdy jechał 250 km/h przez Warszawę to korków nie byłoby wcale! Pal licho źle zaplanowaną i nieskoordynowaną sygnalizację świetlną! - gdyby każdy jeździł szybko to można by zrobić same jednopasmowe drogi a sygnalizację ustawić co 10m i to w myśl zasady "tutaj czerwone, za 10 m zielone, potem czerwone, zielone..." i korków by nie było! ;-) Brawo dla wszystkich piratów drogowych - romantycznych buntowników o przejezdne miasta...

Szkoda, że zginął człowiek, zarządowi dróg, a zwłaszcza prezesowi należy się - mówiąc delikatnie - "nagana" za niedbalstwo, ale na litość - ja nigdy nie jechałbym ~150/200km/h po polskim mieście, zwłaszcza tam, gdzie wiadomo od lat, że jest niebezpiecznie! Do takich zabaw to ja Test Drive Unlimited propouję - i taniej, i bezpieczniej, i na Hawajach...

29.02.2008
20:03
smile
[265]

Leilong [ STARSCREAM ]

Jak pierwszy raz zobaczyłem to zdjęcie to myślałem że to jakieś smieci leżą, dopiero potem zobaczyłem alufelge i zczaiłem że to samochód :P Podobno paradoksalnie żyje bo nie zapiął pasów...

Ferrari to dobry samochód i mózna sobie nim pozwolić na wiele więcej niż normalnym samochodem, ale ponad 200km/h gdzie ograniczenie jest do 50 to jednak spora przesada....


PS. On nabył ten samochód tego samego dnia?

29.02.2008
20:06
[266]

William_Wallace [ Generaďż˝ ]

Ferrari i tego typu napędówki słabo sie spisują w chłodny i deszczowy dzień i taka pogoda chyba była podczas wypadku. Niestety wyciągnąc takie auto z poslizgu przy tak dużej predkosci jest cholernie ciezko, już łatwiej przednią oską, a jeszcze skuteczniej 4x4 ... No dobra ale go podbiło na nierównosci....jak podbiło i wyleciał ku górze to nic nie mógł juz zrobic....To jest przestroga dla wsyztskich, że takie auto nie nadaje sie na drogi MADE IN POLAND!

29.02.2008
21:01
smile
[267]

cotton_eye_joe [ maniaq ]


Niech Maciej Zientarski szybko wraca do zdrowia.


taa... ale wiecej niech nie siada za kierownice. zreszta jak wyzdrowieje czeka go prokurator i prawdopodobnie pierdziel za spowodowanie wypadku z ofiara smiertelna.

29.02.2008
21:19
[268]

armia [ Scyzoryk ]

Szybko za kierwnice nie wroci a wyrok dostanie pewnie podobny jak Otylia.

29.02.2008
21:56
[269]

mefek [ Generaďż˝ ]

Gdyby jechał przepisowo to nie przeszkodziłby mu garb na drodze. przy 60-70 na garbie samochód podbijało w górę a co powiedzieć przy 200 km/h.

29.02.2008
22:04
[270]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Szybko za kierwnice nie wroci a wyrok dostanie pewnie podobny jak Otylia.

Otylia miala wyjatkowo okolicznosc lagodzaca - zginal jej brat. w tym przypadku jest kompletnie obca osoba. i za takie cos idziesz na 10 lat za kraty. na jego obrone moze isc najwyzej fakt, ze sam ledwo przezyl.

mefek, jechales tam kiedys samochodem, czy tylko tak gadasz dla samej sztuki?
ja tam codziennie jezdze z pracy i zdarzalo mi sie pokonywac ta nierownosc przy ok 100 kmh i samochod ledwo podskakiwal (opony caly czas maja kontakt z asfaltem.. a zawieszenie tez mam twarde) - imo zeby tak wyleciec oni musieli jechac dobrze ponad 200 (blizej 250 sadze)

29.02.2008
22:23
[271]

PUNISHER & HITMAN [ Konsul ]

Było to Ferrari 360 Modena

29.02.2008
23:11
[272]

kurzew [ The Road Warrior ]

PUNISHER & HITMAN---> Stwierdzilismy to jakies 100 postow temu. Poczytaj troche zanim cos napiszesz.

01.03.2008
00:52
[273]

legrooch [ MPO Squad Member ]

przy 60-70 na garbie samochód podbijało w górę
mefek ==> Tak doskonale wiesz, jak tam podbija tak twarde zawieszenie, jakie jest w Ferrari?

cotton_eye_joe ==> Najwidoczniej nie jest tak twarde, skoro Yarisa i Avensis wyrzuca tam do góry i następuje przy 90km/h utrata przyczepności. Testowałem specjalnie dziś. Samochody nowe.

02.03.2008
16:10
[274]

Lookash [ Senator ]

kurzew, nie denerwuj się, przez 100 postów przecież jeden taki tutaj prorokował z kształtów strzępów karoserii, że TO NIE BYŁA MODENA! ;]

02.03.2008
16:26
[275]

LuBeK [ Generaďż˝ ]

Gdyby tak samochody wyrzucalo, jak to coponiektorzy mowia, to by tam wypadki byly co chwila zakladajac, ze swiatel tam nie ma kilometr w tyl i conajmniej trzy w przod, a wiadomo jak ludzie w Warszawie jezdza, ponad 100km/h to norma. Jednak nie slyszalem nigdy o wypadkach w tym miesjcu. Kilka razy jechalem tamtedy i nigdy nie odczulem by byl to jakis wyjatkowo niebezpieczny odcinek przy "normalnej" predkosci.

02.03.2008
17:07
[276]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Lookash ==> Oparłem się o informacje, czym zajmował się Zientarski w okresie wypadku. Testem 430. Logika powiedziała jedno do momentu opublikowania zdjęcia z fragmentem obudowy świateł tylnych. Proste. A do czego ty się przyjebałeś? I to po 3 dniach bystrzaku, jak wątek upadł? ROTFL. Żenua....

Lubek ==> Wiesz, mało słyszałeś w takim razie. Polecam przejrzeć wątek i poczytać trochę.

Edit:
Połowa GOLa ma każdego dnia chyba nówki amortyzatory!

03.03.2008
09:51
smile
[277]

stanson_ [ Szeryf ]

Gdyby tak samochody wyrzucalo, jak to coponiektorzy mowia, to by tam wypadki byly co chwila

3 ofiary śmiertelne to rozumiem za mało?

03.03.2008
09:56
[278]

Lookash [ Senator ]

leg -- Po trzech dniach nie wolno się już dopisywać? Nie siedzę na forum non-stop, tak jak ty. Przyjebałem się do twojego "znawstwa" tematu. ROTFL, LOL!!!1111 po prostu żal kropka pe el!

03.03.2008
10:07
[279]

QrczakJR [ capo di tutti capo ]

wiadomo juz cos wiecej o stanie kierowcy ?

03.03.2008
10:10
[280]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

cotton_eye_joe ==> Najwidoczniej nie jest tak twarde, skoro Yarisa i Avensis wyrzuca tam do góry i następuje przy 90km/h utrata przyczepności. Testowałem specjalnie dziś. Samochody nowe.

legrooch, mysle, ze ja mam jednak sporo twardsze niz w tych toyotach. moze dlatego ciebie wyrzuca, a mnie podbija w gore i zaraz z hukiem lece w dol, ale przyczepnosci nie trace.

lubek, glupoty gadasz. z ~3 lata temu dokladnie w ten sam sposob zalatwilo sie tam 2 kolesi w bmw. pozniej jeszcze zginal ich znajomy jak stawial znicz.

03.03.2008
13:31
[281]

legrooch [ MPO Squad Member ]

cotton ==> Zastanów się - skoro Cię podbija, to albo jedziesz bardzo wolno, albo jednak tracisz tą przyczepność. Zobrazuj sobie to na desce pchanej pod górkę. Albo Ci się po mału położy, albo przeskoczy.

Pajaca z 278 nie komentuję.

03.03.2008
15:08
[282]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

hmm, moze masz racje. dla mnie twarde zawieszenie od zawsze = lepsze trzymanie sie drogi.

03.03.2008
15:19
[283]

legrooch [ MPO Squad Member ]

cotton ==> Lepsze na prostej i zakrętach. Na dołach tego typu nigdy :)

03.03.2008
15:22
[284]

stanson_ [ Szeryf ]

Dokładnie. W sportach motorowych sztywne zawieszenie stosuje się na gładkie nawierzchnie, im więcej wybojów tym powinno być ono bardziej miękko zestrojone, żeby na nierównościach opona nie traciła kontaktu z nawierzchnią. Te same prawa fizyki obowiązują na zwykłej ulicy.

03.03.2008
15:26
smile
[285]

zbm [ do your worst ]

283, 284 - nie inaczej

15.03.2008
09:28
[286]

wielebny_666 [ Generaďż˝ ]


jezeli ta wiadomosc sie potwierdzi to byl jeszcze wiekszym idota niz na poczatku myslalem, ponad 200 km/h na liczniku ladnie

i tak z innej beczki jesli chodzi o predkosci extremalne brawo robert

15.03.2008
11:09
[287]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

ponad 200 km/h na liczniku ladnie

o 'ponad 200' to od zawsze sie mowilo. ten artykul mowi, ze jechal prawie 300.
tak mi sie tez wydawalo - przy 300 to faktycznie mogl tak wyleciec.

15.03.2008
11:18
smile
[288]

Łysack [ Przyjaciel ]

[203] Oho, jak dojdzie do Uwagi to predkosc w miedzyczasie pewnie juz wzrosnie do 300 km/h.

[286] Zientarski mógł jechać nawet 300 km/h

a tak swoją drogą -

według świadków Zientarski, który wsiadał do samochodu za kierownicą godzinę wcześniej jechał z prędkością zawierającą się w przedziale od 30km/h (na podstawie "dwóch minut") do 300km/h:)

Następnie, okazuje się, że ferrari to bardzo niebezpieczny samochód, bo rozpadł się na kawałki. A czy nie tak właśnie konstruuje się samochody, żeby nie zostało nic z samochodu nawet przy prędkości 50km/h? żeby karoseria przejęła całą siłę uderzenia? a przy uderzeniu od boku to niezależnie czy to będzie ferrari, tico czy hummer rozwali się w pół gdy tylko prędkość przekroczy 80km/h.

Dla ludzi nieobeznanych w temacie prędkość jest silnie uzależniona od pojazdu. Motocykl jadący 130 sprawia wrażenie jakby jechał blisko 200km/h, podobne wrażenie sprawia ferrari, porsche czy też każde inne autko ze sportowym wydechem, które dźwięczy jakby jechało z prędkością światła.

15.03.2008
11:39
[289]

Lookash [ Senator ]

legrooch -- Twój .... :)

15.03.2008
12:02
smile
[290]

COREnick [ LaNuit AppartientANous ]

Łysack--> Jak zacząłeś mówić o tym rozwalaniu na kawałki itd, to przypomniał mi się pewien crashtest Smarta:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.