
TrzyKawki [ smok trojański ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1554
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy „a może to też mam rozpieprzyć?!?” umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe „Dziękuję” ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . „Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są.”
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Pierwsza część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=41954
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7398226&N=1

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Babo ----> na nich to i tępej szkoda bo a nóż się zaraza tępoty rozniesie na młodzież :)))
Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]
jak trzeba się zasłużyć żeby trafić do opisu karczmy ?
Meganelle [ Konsul ]
Shaybeck, myślę że najgorszą drogą jest pytanie o nią. Reszta przychodzi z czasem. Dla niektórych pewnie wręcz niechcianie, niespodzianie.
Branoc, Smoczydła, ma ktoś pożyczyć ze 2 godziny na grę w GW? Nie musi nawet być tyle, choćby 20 minut, wszelkie oferty mile widziane.

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Megan-----> mam dużo czasu ile Ci trza ?:))
Cicha Cma [ Pretorianin ]
Niechcący upadłem na pysk.
Chcąc powstać wykonałem wiele figur,
głownie retorycznych.
Ale dalej leżę i lżę złorzecząc ,
sobie?

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Cicha Cma, powtarzam za Lejzorkiem Rojtszwańcem że się nie martw, zwalniaja to dobrze, bo to znaczy że będą przyjmować.
Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Odzyskawszy właściwy dystans do Karczmy i forum, chciałbym wyrazić nadzieję, że pisząc tutaj nie przyczyniłem się i nie przyczynię się w przyszłości do degrengolady tego wątku, wbrew okazjonalnie prezentowanym opiniom.
Jezeli jednak jestem w błędzie a moja nadzieja prowadzi na manowce, to bądźcie tak łaskawi mnie o tym niezwłocznie poinformować.
Meganelle [ Konsul ]
Gilmar, Ty mnie nie denerwuj, dobrze? Osoby, które przyczyniają się do degrengolady czegokolwiek bardzo rzadko znają takie słowo w ogóle, nie mówiąc już o jego znaczeniu. Nie zamierzam zasypywać Cię komplementami, ale chyba dobrze wiesz, że cenię Cię za to jaki jesteś i mniemam, że nie jestem osamotniona w swoim odbiorze Twojej osoby.
Zatem proszę się nie krygować, siadać i moczyć wąsiska w piwie dla powiększenia ogólnego poziomu szczęśliwości.
Ciem, padam na twarz wieczorami, ale ze 2 godzinki codziennie bym przyjęła z wdzięcznością :)

Widzący [ Legend ]
A o co chodzi? Bo ja chyba jakis jestem niekumaty.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Nie kumam Gilmar... Jakieś coś gdzieś znów coś nachrzaniło bzdetów?
Jeśli już ktoś pasuje pod takie insynuacje, to ja.
Gilmar [ Easy Rider ]
Całą poprzednią Karczmę przemilczałem będąc mocno zbulwersowany tym co przeczytałem w niektorych postach...
Jezeli jeden Smok, nie po raz pierwszy sugeruje, ze w Karczmie zle się dzieje, nie ma dyskusji, brak błyskotliwych wypowiedzi, ze dawniej to był dobry wątek, nie to co teraz.
Nastepnie zjawia sie "przywodca duchowy" Karczmy i twierdzi, ze wine za taki stan rzeczy ponosi skład osobowy, ktory jakoby nie dorasta do pięt dawnym karczmiarzom... I ze starych weteranów zostało tylko dwóch...
To ja sie zapytowywuję, do jakiej kategorii Karczmiarzy została zakwalifikowana moja skromna osoba a i warto by wiedziec ile w ogole jest tych kategorii...?
Za bardzo Was lubię abym mógł przejśc nad swoimi refleksjami do porzadku dziennego.
Jezeli tworzymy kólko wzajemnej adoracji to nie powinno być zadnych niedomówien między nami...
Dzis, Shaybeck zadał pytanie o wpis do wstępniaka... A ja sie zapytam, ile jeszcze ma czekać piokos na taki wpis...? Zasługuje, czy nie? Kto o tym ma decydować? My, wszyscy czy jest tu jakis zarząd o ktorym nie wiem?
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Gilmar ---> Jezeli jeden Smok, nie po raz pierwszy sugeruje, ze w Karczmie zle się dzieje, nie ma dyskusji, brak błyskotliwych wypowiedzi, ze dawniej to był dobry wątek, nie to co teraz. - to było zwykłe zrzędzenie i marudzenie. Napisałem wtedy, co najbardziej się rzucało wtedy w oczy. Ponadto kwestia ta nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Każdemu zawsze może się cos nie spodobać.
Nastepnie zjawia sie "przywodca duchowy" Karczmy i twierdzi, ze wine za taki stan rzeczy ponosi skład osobowy, ktory jakoby nie dorasta do pięt dawnym karczmiarzom... I ze starych weteranów zostało tylko dwóch... - myślę, że tu nastąpiła nadinterpetacja. Chyba nie to tak dokładnie autor miał na myśli.
Dlatego tez nie należy się tym wszystkim przejmować. Sami narzekamy, że kiedyś GOL był "lepszy", że mało "starej gwardii" zostało itp.
Ponadto to ostatnie wcale nie znaczy, ze aktualna ekipa jest gorsza.
Widzący [ Legend ]
Eeee... tam.... Starzy tetrycy i tyle. Ten marudzący że mało gadają to najpewniej ja, cóż tak uważam że się smoki nie przykładają, ale na tych dwóch też się nie łapię bom ani stary smok ani do zarządu nijakiego mnie nikt nie wciągał.
Drzewiej więcej łusek latało w powietrzu, toż to fakt namacalny, poglądy studzienne wymieniane były częściej, dowcip sie skrzył pokątny.
Teraz zaś jakoś tak małoosobiście, wpadł, cześć i czołem, wypadł, , zresztą całe forum na target schodzi. Młodzieży sie już nawet w googlach poszukać nie chce, łatwiej w golu wklepać "konsole chcem kupywać warto" a zaraz zamiast zjebki to ktoś zgodnie z regulaminą link do odpowiednich opisów przygłupowi wklei.
Ale nadzieja że jak Bóg dopuści to i z kija wypuści, bez naszej tutaj pisaniny zostaje jeno wątek pogrzebać co i pewne niektórych radością by napełniło.
Ja jeno apeluję, piszta smoki nawet o Maryni dupie.

Kane [ bladesinger ]
ja sie nie prosilem (chyba, ale mozliwe ze nie pamietam bo to dawno temu bylo) zeby mnie tu dopisali i o ile pamietam to procedura byla taka ze karczmiarze stwierdzili ze dopisza danego ludka a tenze przygotowywal ktrotki wpis ktory sie pojawial we wstepniaku.
PS co do jakosci wypowiedzi.... pamietacie te czasy jak pierwsze 10 postow bylo "pierwszy" albo "drugi" i potem 10 kolejnych na temat ze zdarzyl albo ze nie zdarzyl :D wiec nie marudzic teraz tylko pisac bo niedlugo przyjdzie karczme zamkanc i co ja wtedy bede w pracy czytal???

Widzący [ Legend ]
Aż se poszedłem po piwko, pierdykam, robie przerwę.

TrzyKawki [ smok trojański ]
E tam. Nie ma czasu, albo siły, czy też weny, to się nie pisze. Przecież nie można ustawicznie wpisywać "dzień dobry", albo "dobranoc", choc i to się zdarzało, podobnie jak zdarzało się zdążyć, co wcale nie oznacza, że teraz nie zdążyć zdarza się częściej.
Gilmar [ Easy Rider ]
Chciałem najogólniej jak mogłem, ale teraz musze po imieniu.
Narzekania to dzieło Mazio, to on utyskiwa na poziom, może chce nas w ten sposób zmobilizowac? Moze ma inny cel?
Twoje marudzenie, Widzący całkowicie podzielam. Kiedys nawet pisałem, ze Smoki juz nie rozmawiaja a zamieszczaja anonse. Popieram, piszcie osobiscie o nastrojach, radosciach i smutkach o zwykłej codziennosci ale z zabarwieniem uczuciowym.
Rothon mnie wkurzył... Pamietam innego Rothona. Kiedys wpadł Szaman z tekstem o karczmie schodzacej na psy. Wówczas obaj z Rothonem stanęlismy jak lwy w obronie nowego składu karczmiarzy a teraz Rothon sam zmienia front? Wspomnienia mu ciążą czy co?
Lechu ----> Mówisz nadinterpretacja...? Moze... Tylko widzisz mnie chodzi przede wszystkim o sztamę. Sztama musi w Karczmie być! Mozemy sie sprzeczać ale jednocześnie trzymać jednolity front wobec otaczajacej nas wirtualnej rzeczywistości.
Czy moje pytanie o wpis piokosa do wstępniaka jest zasadne?

Seledynowy [ Konsul ]
Może i bym pisał, ale uważanie na każde słowo, żeby czasem nie urazić "wiadomo kogo" mnie demobilizuje. Nie chce mi się już szarpać.
PS. w zasadzie pisać też już mi się nie chce. Nawet powitań :P
Meganelle [ Konsul ]
Seledynowy ---> A podobnież słonie to takie pracowite zwierzątka, widocznie kolorystyka wysoce demobilizująca :)
Gilmar ---> Ty pisz, Ty pisz, ja chcę wiedzieć czy mam się bać atomów czy nie.
Mazio, jak go znam, pomarudził trochę w kwestii zagajenia rozmowy, a przy okazji odparł atak na misia ze strony rothona. Rothonu przechodzi menopauzę własną albo cudzą, ale tak samo jak na tego Pana z Puszczy, nie potrafię się na niego długo gniewać, bo w sumie fajny jest i staram się pomijać milczeniem wyskoki. Każdy z nas ma lepsze i gorsze nie tyle dnie, co całe tygodnie i miesiące; póki jest wzajemna sympatia i szacunek to wiele można wytrzymać, choć oczywiście fajniej jest, gdy osobiste zatargi są załatwiane osobiście - a jeśli już wyjdą na światło dzienne - to w miarę szybko i bez fajerwerków.
Z życia korporacyjnego - w końcu się doczekałam! W przyszłym tygodniu rusza turniej gry w piłkarzyki, w którym oczywiście zamierzam wziąć udział. Wraz z kolegą tworzymy megazajebisty zespół o dźwięcznie brzmiącej nazwie "Torpid Torpedoes" i uprzejmie proszę trzymać za nas kciuki, cobyśmy nie odpadli już w pierwszej rundzie :)
Nazwa nawiązuje do tego, że w przeciwieństwie do większości grających, z reguły gramy mecze nie do 6, a do 10 bramek i przez wielu jesteśmy nazywani Powolniakami. A że kilka razy udało nam się zaskoczyć pewnych wygranej przeciwników, to i druga część nazwy jest zasadna.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń Smoczym...)))
...tak czytam, czytam.....i się zastanawiam nawet....chociaz nie bardzo mi to wychodzi....CO JA TUTAJ ROBIĘ???.....))))...a tak więcej dystansu moze....?? Co Wy...dzieci nie macie???....Bo ja mam...i wiem już, ze jak przerzucają się epitetami....(a fantazja dzieci jest zaiste niedoscigniona)...to nie nalezy interweniowac tylko siedziec i sie uczyć....jak lzyć kamrata nie urażając jego uczuc...)))) Co za różnica kto wygra jesli cała frajda jest w samej grze??? No ale ja jestem lekko nienormalna....i nie dopraszając sie komplementów...z autu....(out) lubię sobie popatrzec...)))));)
P.S...i co mam zrobić zeby dostać sie do Szacownego Grona Smoków....?<zapytała próbując uspokoić szyderczy chichot>

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Fiu fiu ale się ludzie dziś napalcowali, aż miło czytać.
Ja od siebie choć młody stażem powiem, że w Karczmie czuje się dobrze i wiem, iż zawsze otrzymam zapaloną lampę jak mnie smutno lub źle.
A po za tym staram się stworzyć ha ha ha jakąś poezje i macie pecha,że ja czytacie ale MOGĘ to robić.
Bywalcy Karczmy są różni i chyba to tworzy tę atmosferę niepowtarzalną mym nieskromnym zdaniem.

Kane [ bladesinger ]
baba, specjalnie dla Ciebie :P
I
I
V
V
I co ja robie tu?
Co ty tutaj robisz?
Dwanascie ciezkich szczerozlotych koron
Moja glowe zdobi
Jest tyle roznych drog
Co ty tutaj robisz?
Kolejny piekny marmurowy pomnik
Kolo domu stoi
Juz kazdy powiedzial to co wiedzial
Trzy razy wysluchal dobrze mnie
Wszyscy zgadzaja sie ze soba
A bedzie nadal tak jak jest
I co ja robie tu?
Co ty tutaj robisz?
Sa takie rzeczy, ze nikt nie zaprzeczy
Po co tu sie glowic?
Z daleka slychac szum
Co ty tutaj robisz?
Dla wielkich oraz oslow by sie
Rzucic z mostu no i lowic
Juz kazdy powiedzial to co wiedzial
Trzy razy wysluchaj dobrze mnie
Wszyscy zgadzaja sie ze soba
A bedzie nadal tak jak jest
I co ja robie tu?
Co ty tutaj robisz?
Liczne przestrzenie na jedno skinienie
Wiele wynagrodzi
Nie trzeba tegich glow
Co ty tutaj robisz?
takie okazje bale i lokale
Sa bym sie narodzil
edit:
no dobra dla innych tez :P

babajaksmok [ Pretorianin ]
...otóż to Ćmo....ale nastepnym razem jak napiszesz poezje to mnie bądź łaskaw uswiadomić......bo jakoś chyba prozą te wiersze piszesz....))))))) i w ogóle nie ma tam żadnych motylków...słonca....i tego no....lśnienia ciała.....i smaku ust......)))))))))))) Wredna ze mnie baba jest....i to w sobie lubie najbardziej))))))
Kane---->...kuba jest the best....moze dlatego, że lubi grzebać w mózgach...?
)))))

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Babo---> zgadzam sie z Tobą i pochwale się, że dziś nauczyłem się pisać kursywą już wiem jak podwiesić samemu watek ha. A Kuba jest zajebistyyy.

Gilmar [ Easy Rider ]
Wy mnie poezja nie zagadujta. Wiem swoje...
Jeziora pozornie są takie cudowne,
Gdy lekka przykrywa je falka,
Jedynie na niby są takie spokojne,
W ich głębi śmiertelna wre walka.
Wypływasz łódeczką, zanurzasz się w trzcinie,
Co brzegi znienacka porasta;
Dwa metry pod tobą w bagiennej głębinie
Bandytyzm, sadyzmy, bestialstwa.
Tam szczupak bandyta poluje na lina
I okoń się czai na żabę,
Sandacz na płotkę swój parol zagina,
Węgorz się wpija w doradę.
Tam rak wodny, żulik, dopadłszy robaka,
Zamęcza go w sposób haniebny,
Sum goni pędraka, leszcz męczy ślimaka,
Liczą się tylko zęby.
A w górze słoneczko i miły zefirek
I zielsko rozrasta się sielsko.
Na zielsku nenufar a nad nim motylek
Z tą swoją słodyczą anielską.
I możnaby całkiem z uciechy oszaleć
I rzucić się na to z oskomą,
Niestety, tę chętkę hamuje wytrwale
Ta jedna, niemiła świadomość:
Że w głębi panoszy się licho podstępne,
Krwiopijcze, zgryźliwe, nerwowe,
Siedząc w topieli niemiłej i mętnej,
Knując swe plany niezdrowe.
Zżerają się stare bezzębne sielawy
Wzajemnie nad sobą się pastwiąc,
Zaś w nocy, gdy wszystko to niby usypia,
Rdza zżera stare żelastwo.
Widzący [ Legend ]
Właściwie nie wiadomo o czym pisać, trochę się z Seledynowym zgadzam, nawet durniom i bezczelnym kutafonom trudno jest odpowiedzieć bo przecież to sól ziemi i biedactwo wymagające opieki. A wzrok, zgodnie z zapowiedzią jasną i bezpośrednią, argusowy na mnie spoczywa i baczy żeby przerwać niecne praktyki prostowania młodzianków.
To i człek raczej nie pisze wcale, niż miałby napisać "szmondowimastaha95" co myśli o kupywaniu kondonów i o tym że one spadywują. Ludzi z przetrąconymi nickami w karczmie większość, ci też stracili sporą część frajdy z pisania, a autocenzura to taka straszna i oślizgła glizda co wcześniej czy później wyżera całą treść zostawiając puste opakowanie.
Pisanie setny raz jak "podłonczyć proca" i "czy zasiłka wydoli bo giera haczy" wywołuje odruch wymiotny. A wspomnieć tej przyszłosci narodu że nieuk i leń to zaraz płacze na liście delatorów.
Zostaje chyba tylko pisać o naszych sprawach, prysznicach dla wariatów i o wariatach co ich interesują prysznice. Eeeech...
A tak a'propos pryszniców, może by tak Cicha Cma podał adres dyrektora tego ZOZU i jego szefów w województwie, pomyślałem sobie że można by im wysłać po kostce mydła żeby wymyli sobie sumienia w zaoszczędzonej wodzie. W końcu ja też jestem troche wariat.

Seledynowy [ Konsul ]
A te menopauzy rothona... Maaatko - ile razy ja już tutaj widziałem te zarzuty...
No ma, ale co z tego ? :D
Folklor taki...

Widzący [ Legend ]
A co to jest menopauza rothona? I jak to się przyrządza?

Seledynowy [ Konsul ]
Zmienne humory - w języku reszty forum.

Widzący [ Legend ]
Eeeeee... tam, a ja myślałem że to coś do wypicia, jakieś piwko z wódeczką i soczkiem, albo co inksze.
Seledynowy [ Konsul ]
Na pohybel jutubom...
Out on the wiley, windy moors
We'd roll and fall in green.
You had a temper like my jealousy
Too hot, too greedy.
How could you leave me,
When I needed to possess you?
I hated you. I loved you, too.
Bad dreams in the night
You told me I was going to lose the fight,
Leave behind my wuthering, wuthering
Wuthering Heights.
Heathcliff, it's me, your Cathy, I've come home. I´m so cold,
let me in-a-your window
Heathcliff, it's me, your Cathy, I've come home. I´m so cold,
let me in-a-your window.
Ooh, it gets dark! It gets lonely,
On the other side from you.
I pine a lot. I find the lot
Falls through without you.
I'm coming back, love,
Cruel Heathcliff, my one dream,
My only master.
Too long I roamed in the night.
I'm coming back to his side, to put it right.
I'm coming home to wuthering, wuthering,
Wuthering Heights,
Heathcliff, it's me, your Cathy, I've come home. I'm so cold,
let me in-a-your window.
Heathcliff, it's me, your Cathy, I've come home. I'm so cold,
let me in-a-your window.
Ooh! Let me have it.
Let me grab your soul away.
Ooh! Let me have it.
Let me grab your soul away.
You know it's me--Cathy!
Heathcliff, it's me, your Cathy, I've come home. I´m so cold,
let me in-a-your window
Heathcliff, it's me, Cathy, I've come home. I´m so cold,
let me in-a-your window.
Heathcliff, it's me, your Cathy, I've come home. I'm so cold.
Kaśka Buszowa* - kocham ją !
*Kate Bush dla ignorantów.

Widzący [ Legend ]
Jutuby pohyblują Kate Bush.
Cicha Cma [ Pretorianin ]
Gilmar---> nie wiedziałem,że ktoś jeszcze Kaczmarka (zdaje się,żę to jego tekst) pamięta dzięki, za przypomnienie tej pacyfistycznej poniekąd piosnki.
Widzący----> widz polega na tym,że szykuje się zmiana władzy w tym ZoZ dlatego tak postąpili bo stary dyro patronował temu stowarzyszeniu no może za d€że słowo patronował ale się raczej nie wtrącał. Teraz już zbrakło osłonki i po ptokach.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...faceci maja andropauzę i kryzys wieku sredniego....)))))czytałam o tym w poczekalni u dentysty.....uwielbiam go.......jedyny facet który poswięca mi 45 minut i jeszcze daje gwarancje na dwa lata....)))))
Gilmarze.......te żyjątka nie robia tego złośliwie.....naprawdę!!!!))))))

Widzący [ Legend ]
A co mają kobity?

Gilmar [ Easy Rider ]
Cicha Ćma -----> Cholera jasna, uswiadomiłeś mi, ze pamiętam... Zwłaszcza nieboszczyków pamiętam... Czy to jakaś necro coś tam?
Widzący -----> Niezłe to heblowanie. Chciałoby się rzec - hebluj, hebluj, przyjdzie stary to siekierką wyrówna.
Baba -----> Kryzys wieku średniego i andropauzę przechodżiłem wielokrotnie, i uwierz mi poświęcenie 45 minut to żadna sztuka. Jest jeden szkopuł... Nie daję gwarancji.
Żyjątka pewnie nie... Ale dajmy na to taka... rdza?

Widzący [ Legend ]
Do mnie na szczęście moi zmarli kumple jeszcze nie przychodzą, ale to kto wie kiedy?
To chyba najlepiej tak rach ciach, a nie tak jak Kaczmarek.

Gilmar [ Easy Rider ]
Mam obawy. Medycyna czyni ciągle postępy, moga nie pozwolic tak rach ciach.
Zmarli kumple czasami mnie odwiedzaja w snach.
A w pamieci mam coraz więcej ulubionych wykonawców, aktorów, sportowców, w ogole tych ktorych podziwiałem... Większośc niestety juz nie żyje i stąd ta pamięć o nieboszczykach.

Widzący [ Legend ]
To mnie też trapi, może być tak że przestanę wiedzieć że zwarzywiam. Powolutku przestanę myśleć i jak wtedy wymyśleć że pora na finisz.
babajaksmok [ Pretorianin ]
...nie histeryzować Smocze...śmierć to tylko tak groźnie wygląda....;) Boimy się smierci bo nas tak ukierunkowano...a to tylko kolejny etap....nawet jakby tak nie było to przecież jak nic nie ma za granica życia to co mnie to obchodzi????

Widzący [ Legend ]
babo jedna, ja się nie boję śmierci, wcale nic a nic, ja mam stracha że będę jeszcze długo wegetował nim umrę. Zapomnę jak wygladają moi bliscy, kim są, jak mają na imiona. Potem zapomnę kim sam jestem, zacznę jeść piasek, zapomnę jak się chodzi. To nie ma nic wspólnego z histerią, nie chcę by ktos kto mnie znał przez wiele lat oglądał moje starcze zdziecinnienie i niedołężność. Chcę umrzeć godnie a nie jako roślina. Ot i wszystko a nie jakieś tam fochy.
Cicha Cma [ Pretorianin ]
Śmierć to śmierć przy mnie umarło wielu kumpli.
Jej sie nie boje, nie boje się warzywa czy demencji.
Boję się bólu, po prostu zbyt wiele go doświadczyłem.
I chciałbym umrzeć możliwie bezboleśnie.
My tu gadu gadu a Niemcy rowery pompują.
Wasze zdrówko polazłem do sklepa i kupiłem sobie 2 setki soplicy na zdrowie ha.

Widzący [ Legend ]
Z tymi Niemcami to uważaj u mojego wuja tak sie zaczęło, od Niemców co na motorze z przyczepą po nocy mu na podwórko zajeżdżali, z erkaemem i w pełnym oporządzeniu. On ich naprawdę widział, na całe szczęście tylko on.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...to czekajcie sobie na koniec....w przerażeniu że będzie okrutny.....w bezwładności przekonania że trzeba umierać brzydko...bez świadomości,że obok jest ktoś kto w nosie ma to ze popuszczacie w majty i się ślinicie jedząc...całe zycie puszczacie bąki i dłubiecie w nosie więc upośledzenie funkcji ciała nie ma znaczenia....świadomość...demencji jest bolesna...ale tak jak nie rzucę dzieciaka na smietnik bo nie rozumie co do niego mówię... tak nie porzucę ojca...męża...kochanka...przyjaciela....(jakkolwiek by nazwać osobę)...i nie będe się poświęcała...poprostu zrobię to co każe mi serce...(albo mózg)...godnie umrzeć...to umrzeć nie będąc samemu....o!

Widzący [ Legend ]
babo, tym się prawdopodobnie różnimy (w tym temacie) że ja przez to juz przechodziłem, ja wiem jak to jest i mam dla Ciebie naprawdę dobre życzenie, żebyś nigdy nie musiała w tym uczestniczyć. Z całego serca Ci tego życzę.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Mieliście mi nie psuć humoru ...

Widzący [ Legend ]
A obiecywałem że nie będę?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie? To najwyższy czas!
babajaksmok [ Pretorianin ]
....napisałam..i skasowałam po przeczytaniu...zbyt wiele emocji w moim pisaniu było...)
...Panie Widzący...wiem jak wygląda umieranie więc życzenia są trochę spóżnione...

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Witam wszystkich śmiertelnych i nieśmiertelnych! :))
Czas zacząć kolejny dzionek.
Wszystkim życzę dobrego wykendu.
A mnie łeb boli choć jeno 2 setki wypiłem jak to???

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ty se tak nie popijaj koluniu...., bo mi zylka pulsuje w okolicy karku. Do sklepu se wyskoczyl po dwie setki Soplicy, k....a a na koncert to dupy sie nie ruszylo...ech...oj porozmawiamy sobie, porozmawiamy.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Zapomniałem dodać, co i tak tu padlo.
Gilmar ---> Marudzenie, że drzewiej było lepiej ma coś w sobie. I za taki stan rzeczy częściowo albo i głownie odpowiada "subtelna" wprowadzona tutaj cenzura wg ichniego widzimisię, bez konsekwencji i z ogromną dozą... słowa na "h". I myślę, że też to jest jedną z przyczyn, jak nie główną, iż weteranów zostało tylko dwóch.... Chyba to miał autor na myśli. Zresztą, wydaje mi się, że o tym własnie była dalsza część postu rothona.
Dlatego - nadinterpretacja.
Osobiście sam uważam, ze było lepiej, przyjemniej i milej, nie uważając bynajmniej, że teraz są tu ludzie gorsi... pod jakimś tam względem...
O tym wspomniał wyżej Seledyn i pociągnął z deko Widzący.
BTW piokosiński, imho, zasługuje na wpis. :-)

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Kanon---->moja ty słodka szczebiotko sprawdź godzinę posta. (pokazuje język)
A cóż to za żyłka?
Puszczyk (hłehłe)---->nieźle namieszałeś nic nie zajarzyłem z twego posta:)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Marudzenie, że drzewiej było lepiej ma coś w sobie. - ano ma, urok pogadanek wygłaszanych przez trzęsących się staruszków.
Ćma ---> Madzia poleciała Beethovena potem Hoheggera a na koniec prawie przepiłowała wiolonczelę przy Szostakowiczu, efekt ? Dyplom na PIĘĆ (5) Człowieku jak Madziulka wymiata to normalnie szczena dzwoni o podłogę i nic tylko w pokorze zbierać zęby z podłogi...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ćma --> nie ucz ojca dzieci robic, widzialem kiedy go pisales, rzecz w tym ze poszedles bo ziomek nie dojechal innymi slowy zmarnowales okazje na kawal fajnego grania i na super fajna nasiadowke w szeptach o!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kanon ---> Chciałbym zwrócić uwagę i jednoczesnie sprecyzować, iż głownie ma wypowiedź tyczy sie przykładów podanych przez Gilmara, a jeszcze ściślej, tego pierwszego, czyli chodzi o marudzenie niejakieggo Mazia. :-P
Bo to marudzenie zostało podane jako niezbyt... powiedzmy dobre.
No i pomijając powyższe sprostowanie, ogólnie się z Tobą zgadzam. Bardzo ogólnie. ;-)

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Kanon----> niestety masz racje nic dodać.
A tak ogólnie to marudzić w Karczmie nie można czy jak?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dziś umorzono postępowanie karne w stosunku do trzech ONRowców, którzy w maju 2006 i 2007 roku na Górze św. Anny "hajlowali" przy składaniu kwiatów. Sąd rejonowy w Strzelcach Opolskich przyjął, że był to salut rzymski, a ich organizacja nawiązuje do łacińskich korzeni.
Na zdjęciu Rzymianie ------>

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Rzymianie hłe hłe hłe nie mam pojęcia co temu sędziemu chodzi po głowie ale w ten sposób to wszyscy faszyści byli rzymianami.

tygrysek [ behemot ]
aloha
z zaległych spraw
wesołych świąt
szczęśliwego nowego roku
z bieżących
stałem się kierowcą kategorii A i B za pierwszym podejściem
zmieniam pracę i mam zamiar otworzyć sezon na jednośladzie (jeszcze nie wiem jak :) )
pozdrawiam wszystkich i pytam co u was słychać?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Chyba najbardziej trafiony komentarz do Rzymian. Wypatrzony na Onecie.
OD DZIŚ PRACOWNIKÓW WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI
BĘDĘ POZDRAWIAŁ RZYMSKIM POZDROWIENIEM
~AVE PARAGRAFY! , 29.02.2008 11:34

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Hej Tigre ! U nas tradycyjny, zaduch karczmiany rozwiewany od czasu do czasu mniej lub bardziej karczemną awanturą, słowem constans. Gratuluję prawka zdolniacho :) Mnie to dopiero czeka.
Na dorzutke Elizabeth Frazer z Cocteau twins ;)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Ave Tygrys! :-)

tygrysek [ behemot ]
ave :)
mi bardziej dziś po głowie chodzi nordycki klimat Kanon
Cicha Cma [ Pretorianin ]
Pasiasty----> wielkie gz ja robiłem normalne 3 roki i nic:).
Lechi-----> coś dla ciebie "Urodził się w tak biednej rodzinie ,że gdyby nie był chłopcem to nie miał by sie czym bawić.

Kane [ bladesinger ]
whatever :P

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dawno, dawno się tak nie obśmiałem:
- część I
- część II
Nerd - pochodzące z języka angielskiego określenie osoby pasjonującej się naukami ścisłymi, informatyką, grami komputerowymi itp., często kosztem nieprzystosowania do życia społecznego, niezdolności utrzymywania stosunków towarzyskich lub niedbałości o formę fizyczną. W języku angielskim słowo ma wydźwięk pejoratywny.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
jasne...

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Czee Karczmiarze.
Polecam na dziś przykleić uszy taśmą klejącą bo ma urywac.
" Zaaachoooodnii wiatr spiiiieeeerdolił majstraaa z daaaachuuu.
rothonu [ Generaďż˝ ]
A ja i tak nie rozumiem. Jak ktos pisze - 'pierdolisz', to jest glos w dyskusji, a jak ja napisze 'spierdalaj ofensywny kolego', to jest menopauza. Dobrze czynie dajac sobie spokoj. Badzcie zdrowi.
Meganelle [ Konsul ]
Jasne, rothonu, wparowywanie do Karczmy z naostrzonym czekanem i wbijanie go znienacka w jeden z portretów to jak najbardziej normalne zachowanie. Menopauza, taki charakter, odreagowywanie czegokolwiek - nazwij to jak chcesz, ale nie zawsze Twoja agresja jest reakcją na cudzą agresję. Sam się nakręcasz nie wiadomo po co.
Jeżeli uważasz, że dobrze sobie zrobisz odchodząc, to powiem - idź raźno, nie mnie Ciebie zatrzymywać. Albo rozejdźmy się wszyscy i nie będzie trzeba nic burzyć, natura sama zrobi swoje.
rothonu [ Generaďż˝ ]
*smieje sie*
To teraz powiedz, Meghan, za co trzeba przeprosic. Otwartym tekstem poprosze.
A jezeli powiem ci: 'pierdolisz', to tak samo wezmiesz mnie w obrone?
I przestan mi tlumaczyc definicje. Mysl co chcesz, ale ostatnim durniem nie jestem.
Generalnie - kompletnie nie rozumiem sensu twojego posta. Chcesz mi dowalic? Chcesz cos uporzadkowac? Chcesz mowic, zeby mowic. Nie wiem o co ci chodzi.

rothonu [ Generaďż˝ ]
I jeszcze cos - 'wparowywanie', obserwuje, ze czesto poslugujesz sie tym okresleniem. To jest dobre dla malolatow. Okresl, od kiedy zaczyna sie 'wparowywanie'. Od 2 dni nieobecnosci? Od 7? Od roku? A jezeli przyjdzie tu Magini za chwile, to 'wparuje'? Cos widze, ze zaczynamy o sobie niezle myslec :-)
rothonu [ Generaďż˝ ]
Ostatnia sprawa, bym to zalatwil editem ale nie place abonamentu od roku -- to nie bylo wparowanie!!! Nie bylo i juz!
Nie popuszcze, tyle musze powiedziec. Nie moge pogodzic sie z sytuacja, ze oto nagle cham jest jeden, a reszta swiata to definicja yntelygencji.

Seledynowy [ Konsul ]
Ja jestem inteligentny. I elokwentny.
Zapomniałem, że jeszcze przystojny.

rothonu [ Generaďż˝ ]
I wysportowany! Dopisz szybko! :-D
Meganelle [ Konsul ]
Akurat nie chodziło mi o Kanona, tylko o wyskoczenie z wykreślaniem Mazia, bo strasznie zawinił (ale tak naprawdę to do tej pory chyba tylko Ty wiesz, czym) i we wstępniaku znajdować się nie może, bo Karczmie ujmę przynosi.
Kanon - moim zdaniem - krótko i treściwie powiedział, co myśli i już. I w sumie się zgadzam, bo ludzie "z kiedyś" to nie tylko ci zbanowani, ale także ci, którzy mają się dobrze tylko tutejsze drzwi omijają od dawna. To też wina GOLa?
Wparowanie gdzieś odnoszę nie tylko czasowo, ale także energetycznie - prawie drzwi urwałeś wbiegając z krzykiem i lamentem. Prawie jakby Bar brali. I będę używać tego sformułowania nawet, jeśli uważasz je za dobre dla małolatów, zrównoważę to dobierając kilka słów dla starych pryków.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Meghan, wymieszalas tematow kilkanascie. Powiem tylko, ze - temat Mazia zakonczyl sie juz kilka tygodni temu. Zupelnie nie wiem, czemu do tego wracasz. Wniosek moze zlozyc kazdy, cos ci w tej materii nie lezy?
A druga sprawa. Krotko i tresciwie powiem ci - jebiesz farmazony! Zgaduje, ze jest ci milo! Pewnie, ze jest ci milo, bo przeciez to tak krotko i tak tresciwie. Tak po twojemu!
Meganelle [ Konsul ]
Niekoniecznie miło, ale przynajmniej mam jasność. A jak jest jasność, to od razu się lepiej czuję, więc tak jakby pośrednio poprawiłeś mi humor.
rothonu [ Generaďż˝ ]
Przeciez sama jestes obronca tego stylu, Meghan! To powiedzialas:
Kanon - moim zdaniem - krótko i treściwie powiedział, co myśli i już. I w sumie się zgadzam...
A ja nie pozwole, zeby mi ktos takie teksty pisal. Tyle powiem. A Ty mnie ocenilas. Trudno.
Nastepnym razem, jak mi ktos kaze ssac, to bede spolegliwy.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Lubię jak najspokojniejsi Karczmiarze siądą pospołu i dyskutują o tym, czym jest równowaga wewnętrzna oraz dystans. :-D
Cze.
Wczoraj, w ramach wieczornego spaceru z kolegą zwiedziłem kilka sympatycznych miejsc mojego sympatycznego grodu, zajrzawszy przy okazji do Drukarni. Wcale was tam nie było, panowie Kanon i Ćma :-D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jak znam życie to dzisiaj jak tam będziemy, to Was tam nie spotkamy...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Mój układ trawienny jest skłonny się z tobą zgodzić :-D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
rothonu ---> Co Ci powiem to Ci powiem, ale Ci powiem, przestań zachowywać się jak panienka z dobrego domu, groteskowo to wypada w Twoim wykonaniu. Chcesz się obrazić, wypłakać, wyżalić jak to pogwałcono Twoje internetowe alter'ego, hańbiącym pierdolisz , lepszego miejsca nie znajdziesz. Tylko uprzedzam, im dalej się w tym posuwasz, tym głupiej to wygląda. To oczywiście TYLKO i wyłącznie MOJA opinia. Powiem więcej, czytam, czytam i dochodzę do wniosku, że pierdolisz jeszcze bardziej.

TrzyKawki [ smok trojański ]
A moim zdaniem zachowujecie się niegodnie, Kanonu. Napisal, że nie bedzie reagował, tak? Czepiacie się dalej, tak? Prowokator jesteście, tak? Rozróbiarz? Tak.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie, po prostu nie mogę zdzierżyć tego pseudomęczennictwa. Jak czytam, jak to straszliwie obrażony został majestat, to śmiać mi się chce po prostu. I się śmieję.
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
O!
JESTEM SAMO ZUO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Przepraszam TYLKO Panie za moje, obelżywe słownictwo. Ale czasem, to jedyna metoda aby zamknąć myśl w słowie, ostatecznie, definitywnie i wprost. Pijaków i łapserdaków nie przepraszam. Kocam Was !
Kajam się wobec tego, zachowałem sie jak gówniarz.
Ukłon w stronę Pań.
Gilmar [ Easy Rider ]
Rothon ----->
Mnie nie o to chodzi czy Ty pierdolisz, czy Kanon jebie... Obustronna dosadnośc sformułowań niczego nie wyjasniła.
Mnie chodzi o cos innego
Wklejam:
16.02.2008
19:15
[78]
Mazio [ Level: 37 - Mr Offtopic ]
kiedyś w tej karczmie królowały intelektualne rozmowy, pośród dyskretnego gwaru czasem dało się usłyszeć głośniejszy śmiech bywalców, brzękały kufle, a rumiana dziewucha bujnym ruchem ulewała piany wdzięcznie donosząc chłodne piwo. Lekki półmrok gęstniał tym bardziej im oddalałeś się od środka gdzie na powale wisiało koło obstawione świecami. W kątach siedzieli ci bardziej mrukliwi patrząc ponuro w głąb siebie czasem jednak i oni dołączali się do ogólnej atmosfery nicniemuszenia... Raz po raz zapach pieczonego mięsiwa i łazanków z kapustą roznosił się z misek, a radosne twarze rumieniły się wraz z narastaniem nowych godzin na stojącym zegarze, który bił o dwunastej...
dziś mamy youtube
+++Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie i Rebutuj+++
16.02.2008 19:18
[79]
rothonu [ Level: 11 - Generał ]
Kiedys tak bylo. Tyle, ze z ludzi 'z kiedys' zostaly sie 2 osoby. Gol zadbal.
Kto dorowna okularnikowi z brzuchem, ten sie ostanie!!! :-D A kto powie cos, czego nie zrozumie tamten pan, ten jest czlek wszeteczny :-)
Twoja odpowiedz na post Mazia zdziebko mnie zdziwiła i poirytowała.
Odebrałem wypowiedz być może opacznie, ale wywnioskowałem, ze dzielisz ekipę Karczmy na tych co kiedyś trzymali standard do ktorego tęskni Mazio i tych, ktorzy dzis nie potrafią tego robić... Dalej dospiewałem sobie resztę, ze ci co kiedys byli lepsi, madrzejsi, dowcipniejsi itd itp
Daj sobie powiedzieć - przesadziłeś!
Gdyby nie było mi dane rozmawiać z większościa ludzi z kiedys, to byc może bym uwierzył a ponieważ rozmawiałem, to stwierdzam, ze się mylisz.
Zapytam wprost. Czy te dwie osoby z kiedys są w Karczmie razem z resztą towarzystwa, obok, czy ponad tą resztą?

rothonu [ Generaďż˝ ]
Kanon-->
Glupiej wyglada, ze ktos nie jest zwyczajny sluchac o sobie jak o gnojku?! Szok.
No tak... rozny mamy standard, stwierdzic nalezy. Dodatkowo - nie gadalem z toba, wiec zupelnie nie wiem po co sie odzywasz. Dodatkowo - tu sile sie maksymalnie, a nie moge odnalezc pasji w sytuacji, gdy ktos tak do mnie pisze. A moze jest w tym jakas magia? Moze powinienem napisac, ze... ja wiem..., twoja mamusia prowadzi pociag w Teleexpresie? Sie bysmy posmiali kolezko? Przegialem? Nie! A kto tak mysli to pierdoli! Zmykaj chlopie, tyle ci powiem.
Kiedy Smok zaczynal dzialalnosc, byl akcja dla ludzi innego pokroju. Czas wymogl, ze nie mozna powiedziec ci - 'idz precz'. I dlatego skonczyla sie pewna koncepcja. Ja o tym wiem, a ty, nie masz prawa o tym mowic.
Ps.
2 osoby, to przenosnia. Taki sposob na powiedzenie 'malo'. Zaluje, ze w smoku zaczela panowac doslownosc. Siermiezna.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No i wyszło szydło z worka :)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Pewnie, ze wyszlo. Szydlo nie daje sobie mowic, ze jest takie czy owakie! O kurcze! Ale podle szydlo! Jeszcze mi zone zrznij i mow, ze nie mam prawa nic powiedziec!
A'propos... a kto to jest te dwie osoby, prosze Smokow? Skoro to juz tak daleko zaszlo :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Mam nadzieję, ze zaspokoisz nie tylko moją ciekawośc.
Lepszego źródła niz autor sformułowania, nie znajdę.
rothonu [ Generaďż˝ ]
Jeszcze raz, Gilmar - okreslenie '2 osoby' to byla przenosnia, to luzne okreslenie, ze malo, z kontekstu bardzo wyraznie to wynika (przecztalem posta 10 razy, tak wlasnie jest), dziwie sie, ze od razu napadaja niektorych lęki.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jeszcze mi zone zrznij i mow, ze nie mam prawa nic powiedziec!
I jeszcze nabij dzieci na pal, spal miasto, anihiluj województwo i wypij Bałtyk....powinieneś dodać :)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Powinienem, ale nie mialem przebysku inspiracji.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Kiedys tak bylo. Tyle, ze z ludzi 'z kiedys' zostaly sie 2 osoby. Gol zadbal. Rozumiem, że o tych ludziach z kiedyś, którzy nie piszą w karczmie dlatego, że Ty tu piszesz, nie wspomniałeś, aby uniknąć siermiężnej dosłowności.
Wiem, wiem inna koncepcja...
Kasta Pianistów, Pianistów Kasta
Ja boję się Kasty, ja uciekam z miasta
Kasta Pianistów, Pianistów Kasta
Jak wielka warstwa, jak pasty warstwa
Kasta Pianistów, Pianistów Kasta
Przeczekam Kastę, ja będę zemsta
Kasta Pianistów, Pianistów Kasta
Puszcza korzenie i w głowę jej wrasta
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy!
Kasta Pianistów, Pianistów Kasta
Gram sam ze sobą i trawa wyrasta
Kasta Pianistów, Pianistów Kasta
Ja zniszczę Kastę i wrócę do miasta
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Oni wadliwi myśliwi, ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę...
Się wpasowało no nie rothonu ? :)
A teraz zmykam chłopie :D

rothonu [ Generaďż˝ ]
Hmmmm... i tylko z tego powodu, za masz swoje rozumienie Gola takie zachowanie? Gol to nie tylko smok. Taka prawda. I trzeba bylo zapytac. A teraz fakt, zmykaj.
A i na mnie pora.
rothonu [ Generaďż˝ ]
A zeby bylo calkiem wprost, i calkiem po prostu - smoka zaczalem, smoka koncze. Dzis smokowe dyskusje prowadzimy w zupelnie innym miejscu. Jezeli uda wam sie pocignac ten cien dalej, to fajnie, jezeli nie, to taki przypadek - w zyciu bywa bowiem bardzo roznie. Badzcie zdrowi, wy, ktorzy tu wdepneliscie.
TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie wiem, czy mam te słowa brać do siebie, ale jeśli tak, to byłby to kolejny przypadek w przeciągu niewielu tygodni, kiedy ktoś zarzuca mi płytkość, dosłowność czy prymitywizm. Chyba muszę się nad sobą zastanowić, ale ... co to da? Zechcesz zaspokoić moją ciekawość, rothonu kim jesteście owi "my", ta wyselekcjonowana kasta ubermenschów, której nie dorastam nawet do pięt, do tego stopnia się od niej różniąc mentalnie, że nawet nie opłaca się mi podawać szczegółów? Że wystarczy jedynie zdawkowe skinięcie dłonią?
Seledynowy [ Konsul ]
Miałem przygotowanego baardzo długiego posta z przemyśleniami na temat obecnej polemiki, ale go wykasowałem - jestem nietrzeźwy i nie mogłem obiektywnie sprawdzić poziomu jego merytoryczności.
Więc powiem krótko, co do Karczmy: było lepiej, a jest słabiej - nie jest to jednak absolutnie wina obecnie piszących, ale polityki firmy gryonlajn dotyczących targetu - wszyscy o tym wiemy. Ja już się z tym pogodziłem i trzyma mnie tu tylko sentyment - nie czuję już jakiejś szczególnej więzi z tym forum.
I mam w dupie opinie Kanona na ten temat :)
AQA [ Pani Jeziora ]
Dobry wieczór :)
Piotrasq nietrzeźwy, a tak zgrabnie pisze ? Coś żeś chyba zełgał, Słoniku :))
Od siebie mogę dodać, że do Smoka zaglądam weekendami z racji braku czasu; a wtedy zazwyczaj mam w czubie i albo coś kwaśnego zrymuję albo w ogóle nic nie piszę, bo już nie mogę :)
Widzę jednak, że od "Pogromu Smoka" wiele się zmieniło, moja obecność także zmalała. I ze względu na cenzurę i ze względu na humory "założyciela" (cokolwiek nie ad personam :). Pamiętam jaja z Astrejką, Pijuskiem, Tygryskiem, Holgan, Piotraskiem, Gambitem chociażby po "zjeździe' w Toruniu, pamiętam cały ten jazgot w piątkowe wieczory; pierdzielenie o niczym, rymowanie, sranie w banie;
I szkoda mi, naprawdę.

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Cze czyżyki.
Przyznam,że wstałem właśnie i jestem ciut:) nietrzeźwy ale czytając ostatnie wydarzenie karczmiane
zastanawiam się . CO WY ROBICIE CZUJę SIE JAK BYM OGLADAł OBRADY SEJMU.
CZY MY POLACY TO NAPRAWDE NIEPOTRAFIMY ROZMAWIAC ZE SOBA.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
rothon ---> Od razu powiem, że osobiście nie jestem zdziwiony, że istnieje podział na tych co zaczynali smoka i na tych co w niego wdepnęli. Rzecz w tym, że przez jakiś czas doskonale udawało Ci się grać kogoś, kto jest ponad takim podziałem. Dziś wiem, że jest inaczej, powiedziałem już, nie jestem zdziwiony. I prośba, daruj sobie już te uwagi o zachowaniu błagam, bo równie dobrze, pijaczek spod budki z piwem mógłby mi prawić kazania o alkoholiźmie.
Piotrasq ---> nawet Adam Małysz, nie jest w stanie być wciąż w szczytowej formie. Jeszcze dwie karczmy temu pisałeś, że piszesz tu tylko dzięki swojemu uporowi. Piszesz dzieki uporowi a trzyma Cię tu sentyment, i za to właśnie Cię cenię, że w gruncie rzeczy, to taki z Ciebie sentymentalny uparciuch :)
AQA ---> Od siebie mogę dodać, że do Smoka zaglądam weekendami z racji braku czasu(...) no i dodałaś :)
Ćma ---> dobrze wiesz przecież, że ludziom cieżko się dogadać w prawdziwym życiu, w warunkach forum internetowego jest prawie niemożliwe. Tylko piszący wiedzą o co im tak naprawdę chodzi, czytający zaś galopują na oklep po bezkresnym spektrum interpretacyjnym. Poza tym pijaku, mam Twoje pudełeczko z maszynką i tytkiem.

Gilmar [ Easy Rider ]
Kanon ------> Galopada interpretacyjna to cenna rzecz, zwłaszcza podczas zabaw słownych.
Takie zabawy słowem były i są w Karczmie chyba od zawsze.
Co do dogadywania się, to jak do tej pory jakos nam się to udawało...
Jestem pewny, ze nadal będziemy się dogadywać a pewnośc ta będzie tym większa, im szczerzej ze sobą będziemy rozmawiać.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń Smocze...)))
...wróciłam z niedalekiej podrózy po odległych czasach....))))
...Kanon---->"bezkresne spektrum interpretacyjbe......bym kupiła!!!)))ile dać??))
...a ja się z ludźmi dogaduję bo w sumie wolę ich słuchać, a jak gadam to i tak bez sensu więc jakie to ma znaczenie???)))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Gilmar ---> masz rację, rothon też ma i Piotrasq i AQA i baba, nawet Ćma też ma rację. Mam i ja :) No to teraz pozostało nam tylko się dogadać hehehehehe :D A tak szczerze to, pisze tu na tyle długo iż wiem, że z Tobą dogadam się bez problemu.
Baba ---> sprawdzę po ile teraz chodzą, jakby były jakieś w obrocie, niezbyt mocno zgalopowane, to masz ode mnie jedno w prezencie przy następnym spotkaniu. Tylko weź ze sobą, monstrualny bezdenny pojemnik na spektra interpretacyjne.
Soulcatcher [ end of winter ]
Zaraz rothonu będzie płakał jak to GOL kosi Smoki bo walczy z inteligencją więc oświadczam uroczyście ze rothonu dostał bana nie za truizmy, wulgaryzmy i spamowanie w Karczmie Pod Poetyckim Smokiem lecz za niszczenie forum poprzez zakładanie do głębi głupich i prowokacyjnych wątków na głównym forum mających na celu ośmieszanie innych czytelników.
rothonu --> Nie jesteś wcale zabawny w tym co piszesz. Wartość edukacyjna i poznawcza twoich wątków (takich jak ten dzisiaj) również jest zerowa. Moja opinia o tobie (z którą absolutnie nie musisz się liczyć gdyż to moja opinia, taka jak twoja o tym forum) jest następująca: jesteś nie do zniesienia ze swoim egocentryzmem, lekceważeniem innych ludzi, samouwielbieniem i przekonaniem co do własnej nieomylności. Jako twój równolatek (nie będziesz musiał wywyższać się swoim wykształceniem, erudycją i bezkompromisowością) powiem ci jedno, postaraj się być bezinteresownie miły dla innych ludzi, gdyż to daje satysfakcję i radość życia, której wydajesz się być całkowicie pozbawiony. Postaraj się również być wyrozumiały w stosunku do innych ludzi, bo to że ktoś jest „głupszy” od ciebie nie oznacza że musisz się nad nim znęcać, natomiast oznacza że powinieneś starać się mu pomóc jako słabszemu, a w najgorszym razie zignorować go.
Cała twoja „mądrość” pryska jak bańka mydlana jeżeli potrafisz się komunikować wyłącznie z wybranymi ludźmi. Duża większość (z nielicznymi wyjątkami) osób które teoretycznie możesz uznać za osoby „cool” (nie ograniczając się do tego forum) zdobyła swoją popularność i autorytet właśnie dzięki umiejętności bezproblemowego kontaktu z każdym człowiekiem czy będzie nim wykładowca wyższej uczelni czy też 12 letni idiota dysortograf. Dlatego popracuj nad swoją empatią gdyż mimo zalet twojego intelektu wychodzisz na „buca” próbując konkurować w długości e-peniasa z dzieciakami. I tak jak ci napisałem absolutnie nie jest to śmieszne, jest co najwyższej żenujące.
Pozostałym życzę miłej zabawy, warto celebrować dobre znajomości nawet w małym gronie.

Roth Argyle [ Junior ]
Staralem sie wykazac, ze rozmowa o tym, jak sie kitra telefon w kieszeni jest ponizej poziomu czlowieczenstwa. Szczegolnie, ze koles nie spi 3 noce boksujac sie z tematem. Zaluje, ze kiepsko wyszlo.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...<z zacięciem się wzięła do szukania monstrualnie bezdennych pojemników>
Soulcatcher [ end of winter ]
Roth Argyle ---> gdybyś przez 1 sekundę przestał podziwiać się w lustrze i przeczytał o co chodzi w wątku z telefonem, zrozumiał byś że umiejscowienie gniazdka na słuchawki w górnej części telefonu jest bez sensu, gdyż jeżeli jest się praworęcznym i wkłada się telefon do prawej kieszeni to wtyczka ląduje na dole zamiast na górze. Być może dla całkiem sporej części populacji jest to temat ważny, szczególnie że ergonomia u nas kuleje. Mnie osobiście nie obchodzi ten temat gdyż mój telefon ma gniazdko na słuchawki w dole aparatu i dzięku temu jak wkłądam telefon do kieszeni kabel nie plącze mi się, dlatego nie dopisałem się do tego wątku. Jeżeli ciebie to obchodzi to zadaj pytanie ludziom w tym wątku to ci wytłumaczą w czym problem, a nie zakładaj wątku o penisach.
ps. uczyniłem ci chyba przysługę, gdyż nowa ksywka jest lepsza.

Widzący [ Legend ]
Nieobecni nie mają głosu więc go zabieram jak już jestem.
Ale Was popie..... za łby się biorą zamiast za pisanie, chociaż to i tak jest lepiej bo w ogóle coś piszą. Nawet zstąpienie z niebios miało miejsce, i to gromowładne. Jak dla mnie to możecie i na topory, byle w Karczmie, piaseczek się wysypie, szarpi naszarpie a beczki w bezpieczne miejsce odtoczy. Przemyślałem sprawę dogłębnie, napiłem się z tematem i przespałem. I Wam powiem.
Lubię Karczmę, ale bez przesady, nie jest to oś wszechświata i jak zemrze, to uronię łzę i będę żył dalej. Tak długo będzie trwała, jak długo ktoś w niej będzie pisał, jak przestaniemy, to zdechnie i nic jej nie pomoże. Na razie pisuję i jak ktoś będzie tu skrobał to i ja doskrobię ale sam do siebie pisać nie będę. Co do reszty forum, to moje zdanie jest jasne i znane, stało się ono ofiarą własnego sukcesu i tak się stać musiało. Te pokłady, naiwności skrzyżowanej z niewiedzą, lenistwem i czym tam jeszcze, są normalną częścią współczesnej medialności.
Ale że nawet ja mam prawa to mam ich w nosie i niech będzie że jestem zbyt mało empatyczny, ale w stosunku do tej sporej części populacji będę okazywał asertywność, niech tam se utykają telefon gdzie chcą, nawet niech go kładą z Fredem pospołu a ja ich będę ignorował.
Już i tak piszę właściwie tylko w watkach sprzętowych a i tam coraz częściej userzy nie potrafią nawet wyrazić swoich myśli na poziomie absolutnie podstawowym i maja złudzenie że zadają sensowne pytania. Jest jedna tylko gorsza rzecz i to coraz częstsza, pytania zadawane bez oczekiwania na odpowiedź, zadane wyłącznie "tak sobie", taki bardziej "inteligentny" spam. Nic tak skutecznie nie zniechęca do pomocy jak właśnie to.

Gilmar [ Easy Rider ]
Na topory, na topory, mamrotał nie przerywająć ostrzenia długiego miecza.
Trzeba jakis handicap wymyśleć bo nas Krasnoludy wyrżną.
Soulcatcher [ end of winter ]
Widzący ---> musisz popracować nad jasnością wypowiedzi, jesteś pierwszą osobą jaką znam która potrzebuje pół strony aby napisać że ma innych w nosie.
Przyznam że byłem niesprawiedliwy w stosunku do rothona, myślę że w samouwielbieniu potrafisz go zdeklasować bez problemu.
Meganelle [ Konsul ]
Soulcatcher, ale właśnie o to chodzi, że jeden wejdzie i powie - mam was w nosie, a drugi ubierze to w więcej słów, które inni chętnie przeczytają. Gdyby nie tacy Widzący, nasi przodkowie nic by o swojej historii nie wiedzieli, bo kto by bajał przy ogniskach.
Czasy się niby zmieniły, ale nawet w tak wirtualnych karczmach jest miejsce dla bajarzy, gdyby Widzący nie był rozumiany i mile widziany, to na pewno ktoś by to powiedział wcześniej niż później.
Gilmar ---> Moja osobista ochrona podchodzi do sprawy z iście kobiecym wyczuciem - zdecydowanie, ale delikatnie :D
Widzący [ Legend ]
Soul Ty chyba masz coś z ego, przerost jakiś czy co? A może masz na imię Metatron? Tylko Ty możesz prawić innym impertynencje i to osobiste? Bo co, bo pozostajesz poza zasięgiem, to co najmniej brzydkie i przypominam ze niezgodne z regulaminem. Nie zwracałem się do Ciebie i nie opisywałem boskich cech Twego charakteru, więc daruj sobie.
Seledynowy [ Konsul ]
Widzący ---> oczywiście, że Karczma nie jest sensem naszego życia - ale swoim postem (112) udowodniłeś, że zupełnie nie rozumiesz, o co tak naprawdę się tutaj rozchodzi - i chyba jestem tutaj kurwa ostatnim człowiekiem, którego można by podejrzewać o sprzyjanie menagmentowi...
I piszę konkretnie o Karczmie - nie o reszcie forum.

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Za kare,że sie tak kochacie postanowiłem spłodzić wiersz i obdarować Was mym wątpliwym talentem:)
Siedzę w domu ręka boli,
kac ciut męczy,wiatr zawodzi.
Czytam Karczmę i powoli,
nie rozumiem o co chodzi.
Poetycko miało być okrutnie,
Życia przeca mało mamy,
A tu swary, żale, kłótnie.
Po cóż sobie dokuczamy?
Soku z malin spożywajmy,
Zwady,żale oraz fochy,
Ludziom więcej pomagajmy.
To nic więcej jak paprochy.
Aaaaaaaa macie! :)
Soulcatcher [ end of winter ]
Widzący ---> oczywiście że pozostaję poza zasięgiem, było by dla mnie karą na miarę piekła Dantego gdybym był w zasięgu twoich napadów niezadowolenia z życia jakie wylewasz tu na forum.
Będę się zawsze wypowiadał, gdy przyjdzie mi na to ochota w wątkach gdzie krytykowane jest to forum i jego czytelnicy. Taka jest moja praca, myślałem że przynajmniej tu nie muszę tego wyjaśniać.
Wiem że na tobie zarzut o przeroście ego, jak również jakikolwiek inny zarzut nawet to że twoje posty są (pisząc łagodnie) auto pieszczotą vide samouwielbienie, robią wrażenie. Na mnie nie, możesz sobie spokojnie popuścić zachowywać się naturalnie ubliżając mi do woli. Moim zdaniem wcale nie jesteś taki miły, ułożony i kulturalny na jakiego się kreujesz na tym forum. Gdybyś był nie pisał byś o okazywaniu asertywności. Zresztą świetnie trafiłeś, w niewielu rzeczach dorównuję twoim wyobrażeniom o sobie ale z pewnością jestem mistrzem w asertywności. Dlatego ty będziesz asertywny do 12 latków którzy nie potrafią się przed tobą obronić, a ja będę asertywny w stosunku do ciebie zachowując tą samą ligę.
Takie zdania jak „Te pokłady, naiwności skrzyżowanej z niewiedzą, lenistwem i czym tam jeszcze, są normalną częścią współczesnej medialności” to sobie możesz do lustra mówić. Bo nic absolutnie nic na świecie nie upoważnia człowieka na poziomie do wypowiadania takiej pogardy w stosunku do innych ludzi.
Wiesz dlaczego Cesarstwo w Chinach przetrwało tak długo? Przetrwało do dnia gdy umarł ostatni służący chodzący za swoim Cesarzem i szepczący mu do ucha „Panie, pamiętaj jesteś tylko człowiekiem”. Upraszając na świecie jest zapewne kilkadziesiąt milionów ludzi którzy są ładniejsi, mądrzejsi, inteligentniejsi, zręczniejsi, przystojniejsi i ciekawszy dla otoczenia niż ty, więc zanim napiszesz cokolwiek o kimkolwiek inny zapamiętaj to sobie że jesteś tylko człowiekiem i dopóki nie wynajdziesz lekarstwa na raka jesteś tyle samo wart co jąkający się 13 latek i nic absolutnie nic więcej. Jak to zrozumiesz zyskasz uznanie innych ludzi.
Jeżeli miał bym napisać coś do innych smoków, to choć nie jestem częścią waszej karczmy jestem jej najstarszym członkiem. I mogę wam powiedzieć tyle że miło w karczmie jest wtedy gdy wszyscy są dla siebie mili, drzwi karczmy są otwarte dla wszystkich i każdy wędrowiec jest witany z radością. Tak było kiedyś i tak może być również teraz. Wystarczy że nie będziecie wchodzili na forum aby komuś przywalić, lecz po to aby przeczytać i napisać coś ciekawego, zabawnego, niespodziewanego lub wzruszającego. Tak było kiedyś w tej karczmie.
Meganelle [ Konsul ]
I w związku z tym osobiście wymierzam sobie pięć batów za kolejną niedzielę, której nie potrafię zakończyć pójściem spać. Poniedziałek trwa w najlepsze a ja co? A ja nie śpię :(
Ale jak na owieckę przystało, póki ciemno idę sobie policzyć baranki, coś dobrego na pewno z tego wyniknie.
Branoc piszącym i czytającym, tylko piszącym, i tylko czytającym, znajcie moje dobre serce, o!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
bogowie...
Cicha Cma [ Pretorianin ]
Czejka wszystkim spragnionych witam.
Soul----> proponuje stworzyć specjalną Karczmę dla sfrustrowanych,zawiedzionych itp. i niech tam a uważam, że każdy ma prawo być w rożnych odmiennych stanach świadomości,mają miejsce i możliwość wylania swych żalów.
A tak na boku z mej wiedzy wynika,że to sami "dojrzali" ludzie miewają te problemy, młodzi mają to gdzieś, i wolą , a też mają do tego pełne prawo, rozmawiać o komórkach i innych problemach, które ich nurtują. Bo chyba nazwa forum coś znaczy.
I ostatnia rzecz --- stawiam diagnozę ZAPOMNIAŁ WÓŁ JAK CIELĘCIEM BYŁ.

Deser [ neurodeser ]
Wróciłem :D
Urlop, urlop, a narobiony jestem, ze poszedłbym na... urlop :)
Nie mam natchnienia wrzucac zdjęć z telefonu ale moge za to napisać, urzadziliśmy się :) Tynkowanie, malowanie, mycie, ustawianie, przenoszenie mebli i tym podobne pierdoły skończone... mamy swój kąt, a nawet dwa :)
Miało byc o zyciu, to jest :)
Jak czytam, to w sumie przypomina mi sie Karczma jaka była zawsze :) (przynajmniej od sto kilkunastego odcinka - i tutaj nie wiem, czy jestem starym smokiem, czy nowym, czy wdepnąłem i czy mam prawo się wypowiadać), miesiąc bez awantury miesiącem straconym, dwa bez bana to jakas fantastyka naukowa, zawsze tak było!
Poetycko:
Ceremonie ceremonie
Trzeba by podciągnąć spodnie
Ukryć prawdę obesraną
I powspierać rację stanu
Kara
To kara
To kara za to że się słabo staram
Za pasja pasją a wszystko gaśnie
Kara
Zatańczyć w niebie samego siebie
Wisząc trochę niewygodnie
Na substancji ryzykownej
Która to określa byt mój śmiały
Na poziomie dość niedbałym
Kara
To kara
Och mój rezon się zamienia w ozon
A to jest już trochę inny poziom
Więc na co mi te ceremonie
I żenada na odchodne
Będę sobie nadal bazgrolił, wklejał obrazki, piosenki i dawał linki do durnowatych piosenek :)
Hasło na poniedziałek - Nie idz do pracy! To szatan wymyślił pracę!
Widzący [ Legend ]
Soul -> uczyniłeś się, jeżeli nie samym bogiem, to jego głosem, pamiętaj jednak że nie jesteś nawet cesarskim urzędnikiem i tyle Twej chwały ile nożyc w ręku.
Pisz więc te panegiryki na cześć klienta, ja się z koniem kopać nie zamierzam. Nie chcę się dać sprowokować dla Twojej frajdy ani walczyć o szczęśliwość powszechną w Twoim kształcie. Miłe to są małe kotki, szczeniaczki i walentynkowe maskotki, niestety też tylko do czasu.
Cześć smoki
Meghan-> nie warto się batem samemu okładać, boli tak samo a winnego brak.:-)
_Puszczyk_ -> nawet puszcza do kogoś należy, żebyś się nie zdziwił jak dostaniesz wezwanie do zapłaty za czynsz zaległy;-D
Deser-> tak trzymaj:-)
Ps. "Teraz nastąpi przerwa techniczna aż do usunięcia skutków awarii";-DDD
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Nie bardzo kumam, Widzący... O_o
Przytyk to miał być jakiś? Jeśli tak, to z jakiegóż to powodu?
Gilmar [ Easy Rider ]
*Rozsiadł się wygodnie i już miał sięgnąć po piwo, gdy coś przykuło jego uwagę.*
Kanapa!
Ktoś wniósł do Karczmy kanapę... Wypisz, wymaluj taką samą, jaką widział u znajomego psychoanalityka.
Cześć Smoki!

Deser [ neurodeser ]
Zanim bede musiał poleźć i popracować dla pieniędzy, to może odrobina "sztuki"? :D
Szukam zatrudnienia lub bogatego promotora :D
komórka +gimp +tablet ->

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser -----> Jezeli to jest Twoje EKG to nie waż sie iśc do roboty. Zalecam łożko i duzo płynów...
Może byc piwo.

Deser [ neurodeser ]
Gilmar - piwa niestety nie bedzie bo wyczerpałem fudusz rozrywkowy (własciwie to kazdy fundusz wyczerpałem i wszystkie rachunki sobie zalegają :)) Na szczęście to nie moje EKG, to mój stół z pracy :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Trencisław Reznorowski ------> Ja myślę, ze dla Smoków jest owa kanapa. Tylko nie widzę nigdzie wywieszki w jakich dniach i godzinach przyjmuje lekarz dusz.
Ma razie widziałem sesje terapii indywidualnej, byc może będą i grupowe...?

Gilmar [ Easy Rider ]
Eeeee, stary stół i stary rzemiecha cuda moga zdziałać.
Nowa obrabiarka sterowana numerycznie i młody szlifierz nie raz juz uczynili rzeczy, ktore nalezalo ze wstydem wypychać na zaplecze, w celu przekazania na złom.

Gilmar [ Easy Rider ]
Trencisław Reznorowski -----> O tym nie pomyslałem... To miłe, ze mamy wiadomosci z pierwszej ręki, nawet z uzasadnieniem... Recepty na darmowe leki uspokajające itp.
Tylko, ze w tym jest więcej prowokacji niz terapii.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Rozumiem, że Imć Pana Trencisława można już pożegnać...
Deja vu...
Gilmar [ Easy Rider ]
Mam halucynacje, czy to coś innego?
Kto to był?

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Nie mam pojęcia, kto to był i co napisał, oprócz jednego posta wczoraj...
Może faktycznie Gilmar już gaworzysz sam ze sobą. ;-) :-D

Soulcatcher [ end of winter ]
Widzący ---> uporczywie w swoich postach do mnie wracasz do tematu boskości. Od osoby takiej jak ty spodziewałem się czegoś bardziej wyrafinowanego. Nie, nie jestem bogiem. Sam fakt że moje osiągnięcia życiowe próbujesz sprowadzić do jakichś zabawnych szarpanin słownych z internetowymi bohaterami, rozbawia mnie do łez. Wiem że trudno ci będzie w to uwierzyć ale spełniam się zarówno zawodowo, rodzinnie i emocjonalnie z nawiązką poza tym forum. Nie muszę tu przychodzić aby udowadniać sobie że jestem od kogoś lepszy. Może ty tak musisz. Dlatego skończ te żenujące przytyki na temat mojej boskości, to może działać na dzieci ale w tym wątku nikt nie potraktuje tego poważnie, a mi i tak jest to obojętne.
„tyle Twej chwały ile nożyc w ręku” – ha ha, jak rozmawiam z rothonem to przynajmniej mogę się czegoś nauczyć. Co ty wiesz o mnie człowieku? (pytanie retoryczne) Pisząc takie głupoty sprowadzasz się o kilka poziomów poniżej poziomu tej karczmy gdzie bywają ludzie inteligentni i z wyczuciem. Jeżeli próbowałeś mnie tym sprowokować do przechwałek to nie udało ci się, ale sam pomysł sprowadzenia mojego życia do wycinania postów na forum wprawił mnie w doskonały nastrój na co najmniej tydzień. Naprawdę mało wiesz o moim życiu, wiec nie ośmieszaj się więc.
Jednym z moich wielu zadań w życiu jest prowadzenie tej społeczności (forum). Nie robię tego bo ktoś mi wydał takie polecenie (to tłumaczenie jest dobre dla uproszczenia rozmowy). Robię to gdyż forum to jest od początku moim pomysłem, w większości moim dziełem i w części moją własnością. Służy mi i moim wspólnikom do zarabiania pieniędzy, nie zaś po to aby realizować swoje sadystyczne skłonności czy wydłużaniu mojego e-penisa.
To że rozmawiam z tobą nie jest efektem mojej samotności czy chęci panowania nad innymi (na marginesie zatrudniam około 60 osób którym mogę wydawać polecenia i zapewniam cię że poza ciężką pracą nie ma w tym żadnej przyjemności) lecz troską o to forum. Jeżeli nastoletnie dziecko wejdzie na forum i próbuje kraść programu, ubliża innym itd. Nie mam czasu aby zajmować się każdym przypadkiem z osobna, więc jest ranking, bany itd. Jeżeli natomiast osoba która długo przebywa na forum i jest cenna dla tej społeczności (jej wartość nie ma nic wspólnego z prawdziwą wartością człowieka chodzi o jego wartość dodaną do tego forum) zaczyna źle wpływa na społeczność staram się „wynegocjować” z nim wspólne stanowisko. Stąd moje jak to niesłusznie ktoś nazwał „psychoanalizy”. Ale ponieważ mam wiele ciekawszych i bardziej twórczych zajęć nie mogę dyskutować z każdym czytelnikiem na tym forum. Robię to wtedy gdy uznam że warto.
Ale wiesz co myślę że zdecydowanie cię przewartościowałem, dobrze się maskowałeś przyznam. Pójdę więc pogadać sobie z kimś innym o tym jak budować przyjazne, miłe i interesujące forum, z tobą będę rozmawiał za pomocą rankingu i Banów, skoro to co piszę tak cię drażni.
Żegnam userze o ID 108013
Soulcatcher [ end of winter ]
Tak zupełnie z innej bajki to ktoś zarejestrował sobie ksywki o bardzo podobnym brzmieniu jak część osób w karczmie. NP. "Trzy Kawki" jako odpowiednik "TrzyKawki" wydaje mi się że wszystkie wyłapałem ale jak ktoś się tu pojawi z lewymi ksywkami proszę o emaila.
Byli też Kjowas, Kanom i kilka innych.
Gilmar [ Easy Rider ]
To był ktoś na zapasowym dość starym nicku...
Nie było mnie przy kompie a zniknął pomiędzy 11.46 a 12.08...?

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Deser----> obawiam sie ,że Gilmar ma racje. Nic , a nic ,żeś nie odpoczął na tym urlopie bo serducho coś Ci siada:)) Polecam wolne spacery na Wyspach Kanaryjskich:).
Gilmar----> gdzie ta kanapa bo może też bym przysiadł na chwile:)) mam problem z czółkami, a w dzień słabo widzę.:)
Meganelle [ Konsul ]
Widzący ---> Ale jak tu nie lać w ten pusty łeb, skoro rano trzeba wstać do pracy, po niej lecieć na kopanie, a tu nagle czas na odpoczynek skurczył się poniżej niezbędnego minimum? To jakaś dziwna forma autodestrukcji, bo w żaden inny dzień tygodnia nie mam takich problemów ze znalezieniem drogi do sypialni. Chciał, nie chciał - wyśpię się w trumnie, wcześniej fizycznie nie da rady :/
Gilmar ---> Nieważne skąd się wzięła, ważne że kanapa może mi pomóc w łapaniu drzemek regeneracyjnych :)
Pytanie egzystencjalne na dziś - czy ja mówiąc komuś, że jest głupi też powiększam sobie e-penisa? A jeśli nie to, to co?
[edit] Ciem, czułki precz od kanapy, moja ci ona, moja! ;P
Soulcatcher [ end of winter ]
Meganelle ---> moim zdaniem mówiąc komuś że jest głupi wystawiasz świadectwo sobie i sam/sama za to bierzesz odpowiedzialność. Jeżeli jednak czujesz potrzebę publicznego oznajmiania innym (większej ilości ludzi) że są głupi służy to głównie podkreślaniu własnej wyższości, nawet jeżeli mówiący nie miał takie intencji.
Pytanie powinno brzmieć : Czy kobieta może powiększać sobie e-penisa? I na to pytanie z przyjemnością posłucham odpowiedzi.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Zasadniczo jest to możliwe, o ile kobieta takiego penisa posiada. Tak więc teraz pytanie do Megan...

Gilmar [ Easy Rider ]
Cicha Cma -----> Tobie to entomolog potrzebny a nie kanapa. Tylko pamietaj za nic w świecie nie daj się przyszpilić, bo Cię beda na jarmarkach pokazywać jako Ćmę Nocną Tarasową.
Meg -----> w Karczmie to się chleje, gada głupoty a nie jakieś drzemki uskutecznia.
Jezeli e-penis ma byc czyms w rodzaju autorytetu, respektu wirtualnego to w przypadku kobiet takim atrybutem do powiększania moga byc...? Oczy...? Wielkie, niebieskie oczy!
A kanapa jest spora, starczy dla Was miejsca... Dobra juz milkne bo mnie za rajfura wezmą.
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Mam nadzieję Widzący, że choć spróbujesz tu wrócić...
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja też mam taką nadzieję, choć po tym co napisał, nie sądzę, że będzie mu się chciało.
Soulcatcher [ end of winter ]
Nikt Widzącego nie wyrzucał z forum, także to czy pisze czy nie to jego stosunek do was.
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kanon ---> Myślę, że nie tylko o chęci chodzi. "Przerwa techniczna" kiedyś minie. Może wtedy...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Stosunek, widzącego do nas określam jako, absolutnie prawidłowy. To czy pisze czy nie, to jego decyzja, mogę się z nią nie zgadzać, mogę poddawać w watpliwość motywacje jakimi sie kieruje, ale zawsze będę ją szanował.
Meganelle [ Konsul ]
A co w takim razie znaczą słowa "żegnam userze o ID..."? Żegnam ma trochę bardziej zdecydowany wydźwięk niż do widzenia, my nie wiemy jak jest, ale takie zdanie wygląda na wyproszenie jak najbardziej.
Gilmar ---> Siebie nie słyszę jak śpię, ale podobnież chrapię, mogę udawać, że siorbię ;P Pod gadanie głupot też w sumie może to podpadać :D
Penisa nie posiadam, natomiast wolałabym już oczu sobie nie powiększać, co za dużo to niezdrowo, zresztą z wytrzeszczem mi nie do twarzy :P

NicK [ Smokus Multikillus ]
Z tego co się orientuję, w przypadku kobiet używa się takich określeń na internetowe ego:
e-gina
e-tits
W sumie nic odkrywczego, czy interesującego.
Gilmar [ Easy Rider ]
A co Wy tak kraczecie...?
Widzący, ot tak bez pozegnania...?
Nie wierzę.
Meg -----> Mam nadzieję, ze w niczym nie uchybiłem...? Atmosfera w Karczmie jakas napięta...
Być może powinienem większą uwagę zwracać na pisane przeze mnie słowa.

Pi0 [ Junior ]
Gilmar => odnośnie [134] to nie halucynacje ani fatamorgana. To pewnie był sokoip :)

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Gilmar-----> chyba masz rację na co ćmie kanapa:) cieplutka i miła lampa to jest to!
A co do szpilek to się nie dam, mam od mamy specjalne naczółkowe ochraniacze z chitynki po wujku żuczku gnojniczku.
Megan-----> wychodzi na to,że spokojnie możesz sobie siorbać na kanapce:)))
Nick-----> nie wiesz może czy ćmy mogą mieć e- coś tam? Bo ja z lasu jestem, zaraz za brzózkom kole mrowiska:)
Kane [ bladesinger ]
atmosfera napieta? toz jakby podlaczyc kabelki to mozna by bylo mala elektrownie z karczmy zrobic ...
Meganelle [ Konsul ]
Gilmar ---> W niczym nie uchybiłeś, po prostu raz na jakiś czas muszę być ciut kobieca i ponarzekać sobie na nadmiar ciałka tu i tam ;P
Kane, niezły pomysł - Puszczyk ma wprawę w jeżdżeniu na rowerku, to podłączy się dynamo, a ja mogę przyprowadzić swoje sierściuchy, bo całkiem nieźle sobie radzą z wyłapywaniem ładunków krążących w powietrzu. A jak już tego prundu nałapiemy, to będzie na dodatki do herbatki :D
Kane [ bladesinger ]
oj, herbatki a pradem bym sie napil, zeby rozladowac poniedzialkowy stres... praca w poniedzialki powinna byc zabroniona.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń Smoczym...)))
Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:
"Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze."
"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!"
Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"
Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"
"Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.
Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może."
"A to feler" -
Westchnął seler.
Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:
"Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?"
Burak tylko nos zatyka:
"Niech no pani prędzej zmyka,
Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą."
"A to feler" -
Westchnął seler.
Naraz słychać głos fasoli:
"Gdzie się pani tu gramoli?!"
"Nie bądź dla mnie taka wielka" -
Odpowiada jej brukselka.
"Widzieliście, jaka krewka!" -
Zaperzyła się marchewka.
"Niech rozsądzi nas kapusta!"
"Co, kapusta?! Głowa pusta?!"
A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!"
"A to feler" -
Westchnął seler.
...w razie potrzeby użyczenia łopatek, do naparzania się w piaskownicy.....służe uprzejmie....tylko mi piasku z piaskownicy nie wynosić!!!)))))))))
Soulcatcher [ end of winter ]
Meganelle ---> napisałem "żegnam" ponieważ nie mam zamiaru już z nim więcej dyskutować, jeżeli chodzi o bana to nie dostał nigdy żadnego bana (i zesztą dlatego z nim rozmawiałem).
A teraz wam mówię do zobaczenia na jakiś zapewne długi (ale to zależy od was) czas :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
W przedszkolnym przedstawieniu, byłem selerem. Miałem super selerowe przebranie z gąbki i co jakiś czas wychodziłem przed inne warzywa by z poważną miną, powiedzieć swoją kwestię. Przed chwilą zmiksowałem zupę brokułową i tak sobie myślę, czy nie beknę za warzywobójstwo...
Rogue [ Mysterious Love ]
Witam:)))))))
O matko a tu znowu jakies jadki były..........Dobrze ze tak mało bywam bo i mi by sie pewnie oberwało:))))))))
Ja tylko na moment pochwalic sie juz miesiecznym synkiem :)))))))))))))))
Rogue [ Mysterious Love ]
I jeszcze jedno jak sie chwalic to juz pozadnie :)))))))))))))))))

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Rogue---->niech zdrowo rośnie, ładny z niego brzdąc:)

Gambit [ le Diable Blanc ]
*Drzwi do Karczmy otworzyły się cicho. W wejściu stanął wysoki mężczyzna. Jego oczy jarzyły się głęboką czerwienią. Powoli sięgnął do wewnętrznej kieszeni długiego płaszcza i wyciągnął kilka kart do gry. Po chwili karty zapłonęły bladoniebieskim płomieniem. Mężczyzna niedbałym ruchem rzucił nimi przez cała Karczmę. Trzy z nich trafiły do kominka, rozpalając ogień, a czwarta wbiła się w kontuar, gdzie zgasła z sykiem. Mężczyzna podszedł do stolika w rogu i usiadł wygodnie*
Witam Smoki...
Ale tu się dzieje ostatnio...normalnie atmosferę da się nożem ciąć. Aż serce się kraje...
Ćma --> Ja wiem, że się mówi "niech zdrowy rośnie" ale jak tak dalej będzie rósł, to nas zje i nawet nie zauważy :) A że ładny, to oczywista...po Mamusi :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Gambit, Rogue ----> Serdeczne gratulacje!
Boze, całe wieki nie widziałem aby ktos rozpalał w tym kominku.
Ta tradycja była i jest honorowana.

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Gambit----> gdzie taki szkrabek nas wciągnie:), a nawet jak to jestem w stanie poświęcić skrzydełka,
gdyż naprawdę uważam dzieciaki za przyszłość naszego zrytego narodu.
Atmosfera ostatnio rzeczywiście ciut przypomina ognie św. Elma.
Może Gambit mała partyjkę w makao lub kuku dla rozładowania atmosfery?:)

Gambit [ le Diable Blanc ]
Gilmar --> Co prawda jak zaglądam na Forum, to siedzę w wątkach o PS3 i Eye of Judgment, bo przyznam, że w pewnym momencie jakoś Karczma odpadła od mojego pojmowania tego miejsca...ale kto wie...może uda mi się ponownie znaleźć tu to COŚ, co sprawiło, ze zacząłem lata temu rozpalać w kominku...
Ćma --> A Ty myślisz, że on będzie normalny, mając takiego zrytego ojca? Na szczęście matka w miarę normalna...

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Gambit----> :0) pocieszę Cię niestety nie ma tak zwanych normalnych ludziów:)
Najważniejsze,że jest kochane resztą sie nie przejmuj.
Może jestem naiwny lub staroświecący ale uważam w życiu miłość i srajdki za najważniejsze na naszym padole.

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Kurza twarz Jarek K. zbuduje 11 Irlandii a ja po anglicku słabo.

Deser [ neurodeser ]
Chciałem coś mądrze i ładnie... wyszło jak zawsze :) No ale trudno mi się powstrzymać i mam nadzieję, ze się za bardzo nie zdziwicie, ze to robię :)
Zaczne może cytatem.
Nick Cave mnie zawiódł. Myślałem, że po odejściu Blixy Bargelda, zapuszczeniu dziadowskich wąsów i założeniu starego, ale jednak nowego projektu stoczy się na dno, a tymczasem nowa płytka zapowiada się naprawdę dobrze. Polecam.
Piszę po dwóch przesłuchaniach całości. Czegóż tu nie ma, od bluesa po country, od odjazdów (ale jednak innych) po pop :) 3 marca Mikołaj Jaskinia wydał nową płytę... ze starym zespołem, czyli z The Bad Seeds. A co z Grinderman? Potrzaskali nam uszy jedną garażową płytą? Ja juz nie wiem co mam sadzić :) Bo i z Bad Seeds wraca do garażu ale, inaczej. Echa Velvet Underground, Talking Heads, The Doors, Television. Facet sobie jaja robi? Najwyraźniej. Nick przestał pisać ballady o miłosci za to serwuje klasyczne rockowe granie z taką dozą autoironii, ze mozna jej życzyć kazdemu na własny temat :)
Zajebista płyta!
a tutaj kawałek -

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wygląda trochę z tymi wąsiskami, jak meksykański sutener. Ale zapowiada się ciekawie.
Na dobranoc --->

Deser [ neurodeser ]
Kanon - myslę, ze na etapie jakim jest bardzo by go ucieszyło określenie "meksykański sutener" :D Naprawdę, dawno nie słyszałem tyle zabawy i nabijania się z siebie. Zreszta podany przeze mnie link to piosenka o Łazarzu :D
Lansowania się ciąg dalszy.
kom+gimp+tabl ->
Całość ma składać się z 26 obrazków (wszystkich nie dam, o nie! :) i byc opatrzona muzyką (ot, taki szurnięty statyczny teledysk) a ukaże się pewnie jako Neurochirugia :) Eko-industry :D

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Czejka:)
Deser---->fajowe ale strasznie mroczne ciekawe jaką muze zapodasz:)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
He ended up like so many of them do, back on the streets of New York City
In a soup queue, a dopefiend, a slave, then prison, then the madhouse, then the grave
Ah poor Larry.
But what do we really know of the dead And who actually cares?
Skończył jak wielu mu podobnych, na ulicach Nowego Jorku
W kolejce po zupę, jako ćpun, niewolnik, potem w pierdlu, potem w wariatkowie a na końcu w grobie
Biedny Larry...
Ale co my naprawdę wiemy o śmierci i kogo to właściwie obchodzi ?
Słucham dzisiaj już chyba 50-siaty raz, rewelacja, to lubie. trochę ten numer jakby leżał koło Talking Heads, rewelacja, ciekawy jestem reszty !!
Well, I don’t know what it is but there’s definitely something going on upstairs.
Dig yourself!!

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Czy ktoś wypuścił Ósmego...?
Ósmy [ Level: 79 - z Nostromo ]
Axl2000 ---> a ty jesteś ten głupek Hohner, przepraszam nie zauważyłem twojego ostrzegawczego stopnia, z mojej strony koniec rozmowy, nie kopię się z dzieciakami.
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7481052&N=1

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ktoś się nie mógł powstrzymać. No ale grunt, że z dzieciakami się nie kopie, znaczy już wyrośnięte chłopisko....
...dojrzałe znaczy.
Chyba...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des ---> co się włóczysz po innych wątkach, pomóż sprzątać szynkwas.

Deser [ neurodeser ]
Czołem druga zmiano :)
Pozwole sobie wrócic do nowego Nicka... filmiki promujace płytę :D (te znalazłem)
1-
2-
3-
4-
5-
Pozamiatali :)

tygrysek [ behemot ]
aloha
ale kaszana w tej kłótni. nie dałem rady dobrnąć do końca rothonu vs soul vs widzący. kto wygrał? soul zaśmiał szyderą wszystko czy rothonu uciekając z gola?
i wydaje mi się, że rothonu i soul mają na swoim punkcie bzika :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Czołem, czołem.
Do drugiej zmiany mam jeszcze ponad 3 godziny. Dzis ją zabiję. Zmianę ma się rozumieć.
tygrysek ----> Nikt nie wygrał... Jeno jakaś broń i niewybuchy leżą po kątach Karczmy.
Pomozesz sprzątać...?
Kanon ------> Podłogę juz umyłem ...
tygrysek [ behemot ]
w lewym kącie leżą jakieś struchlałe zwłoki
poznajesz czyje to?

Niggy T. [ Legionista ]
w lewym kącie leżą jakieś struchlałe zwłoki
a bo to jedne?

Gilmar [ Easy Rider ]
tygrysek -----> Struchlałe powiadasz... To nikt od nas. Smoki umierają bez trwogi.
Bierz za nogi i wyciagaj na majdan, pewnikiem to jakiś nieproszony gośc był...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Zwłok jest niemalo, a niektórzy to już jako zombie się snują z kąta w kąt. ;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Jakiegoś Paladyna albo Kapłana trza ściągnąć, niech odpędzi martwiaki i będzie git.
Chyba, ze udają tylko a wowczas porachowac kości, niech sie nie snują, jeno pomagaja sprzatac Karczmę...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Gilmar ---> A nie uważasz, że już za dużo tu było nawiedzonych właśnie kapłonów i tych pał(adynów)? ;-)

Deser [ neurodeser ]
Może mnie tak cos nawiedzi? :)
Nie chce mi sie do roboty iść... jej!
z działu kultura: Kasia Cichopek nie zniknie z "M jak miłość", Tomasz Kammel wraca do TVP :D:D:D
Cicha Cma [ Pretorianin ]
Ukłony:)
Umyłem sufit i kandleabry ale negatywnego brudu tu na górze. Całe skrzydełka upaprane ale już czysto. :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Lechu -----> Nie wiem, jam prosty Pół-elf. Wiem tylko, ze wiosna idzie i trza nam Karczmę posprzatać, co by blaskiem własnym, nie odbitym świeciła i raziła po oczach wszystkich nawiedzonych.
Śmiech perlisty, piwo złociste, chętne dziewki a nie pogrzebowe miny, to recepta na sukces. No, jakis trup... czasami ma prawo się zdarzyć, bo krew nie woda...
Deser ----> wracają...? Znaczy będzie prywatyzacja.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
To trza krasnoludy, gnomy i inne leniwe pokurcze zagnać do roboty! Nic ino się przez cały roczek mondrzą, pyskują, do piwa szczają, brzuchy napełaniają i się za niewiadomo kogo uważają. ;-)

Niggy T. [ Legionista ]
Co się przesilenie wiosenne zbliża to jatka w Karczmie, tradycja taka czy jak? Bo mi tu dopiero 2 rok leci :)))

Gilmar [ Easy Rider ]
A Ty Niggy T. to juz stabilny jesteś...? Wybacz, ale nie wiem czyś Pi0, sokoip, piokos czy tez zupełnie ktoś inny...? Gadaj mi zaraz ktoś zacz bo Scierą +5 com ją po Holgan odziedziczył...
Lechu ----> Zaraz Deser Cię nauczy moresu... Zobaczysz co to znaczy pokurcz...?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To trza krasnoludy, gnomy i inne leniwe pokurcze zagnać do roboty! Nic ino się przez cały roczek mondrzą, pyskują, do piwa szczają, brzuchy napełaniają i się za niewiadomo kogo uważają. ;-)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Morderstwo w OrientExpresie
aparat+mysza+gimp+sok porzeczkowy+cicha cma

Gilmar [ Easy Rider ]
Skaranie boskie... Dopiero co podłogę umyłem...
Kanon -----> Ty się nie wyleguj, chwali Ci się ze nie bierzesz... Skocz lepiej po to zioło indyjskie, tylko znów się nie pomyl i blekotu nie narwij tak jak ostatnim razem...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Ło Jezu! Ćmie skrzydelka powyrywali i zaciukali leszcza!!!
No i dobrze. :-P
[192] Zdjątko jak najbardziej oddaje powagę sytuacji. :-]
A Deser co najwyżej piwo ukradnie, jak zwykle i przepadnie wraz ze swym kuferkiem na czas porządkow. :-P

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To Puszczyk nie bierze..., zwłaszcza jak już leży ;D Ja ziela nie mylę, Elfem jestem w lesie chowanym i nawet widzenie w ciemnościach posiadam ---->

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Co nie bierze! Co nie bierze!!!
Niby elf niby z widzeniem w ciemnosci, a czytać nie potrafi!!!
Chyba w jaskini chowany przez Ćmy!!!
tygrysek [ behemot ]
to ja założę nową Karczmę

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Wara! Ma byc 300 i już.
THIS IS SPAAAARTAAAAAAA!!!

tygrysek [ behemot ]
zapraszam do nowej bez zwłok Karczmy: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7486416&N=1

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Puszczyk, a właśnie, że umi. Tylko czyja ta koszulka ????

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Witania :)
Puszczyk---->Ćmy latają sobie swobodnie a nie zajmują się wychowaniem szpiczastouchych, brodatych kurdupli lub innych bezskrzydłych. :) Wolą patrzeć z góry na różnych człapiacych i ich przyziemne sprawy.
Meganelle [ Konsul ]
Ciem, marsz do nowej - post [200] :)