Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Husiaria najbardziej przereklamowana jazda ?
Tyle sie o niej slyszy. Polacy zrobili z niej powod do narodowej dumy.
Czy jednak byla rzeczywiscie taka dobra ?
W koncu zachodni historycy prawie o niej nie wspominaja. Polacy wrecz przeciwnie. Dla nas Husaria jest najlepsza kawaleria w historii swiata.
Czy to prawda ? Nie jestem historykiem ale szczerze w to watpie bo wiem jak Polacy lubia przesadzac ze znaczeniem naszych dokonan.
W grach tez jakos cicho jest o husarii.
Tak w ogole to husarii nie wymyslili Polacy. Jeden ze znajomych studentow historii powiedzial mi, ze husaria pochodzi z Wegier. Dopiero nie polak Batory sciagnal ja do Polski i Polacy zaczeli tworzyc formacje na jej podobienstwo.
Wiem wiem tytul i tresc watku prowokujaca ale chcialbym aby dyskusja w tym watku byla rzeczowa i obiektywna.
ReMo18 [ Mordo Ty moja ]
Czepiać się Husarii w Polsce to tak jak czepiać się McDonald'sa za to, że produkuje hamburgery.

seb2k6 [ Junior ]
Myślę dokładnie jak ReMo18. Czepiać się niczego. ;|

doctore16 [ Konsul ]
Husaria miala funkcje glównie reprezentacyjne. W boju wystapila tylko w bodajze dwoch bitwach - dlatego nie ma jej w wielu zrodlach historycznych, ale faktycznie polska kawaleria byla... jakby to ujac... zaje***ta
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Ludzie czy w narodzie zanika juz czytanie ze zrozumieniem ?
Ja nie krytykuje tylko chce rozpoczac dyskusje na temat rzeczywistej przydatnosci w boju naszej "dumy narodowej".
HumanGhost [ Senator ]
Przydatnosc w boju była duża, w końcu to ciężka jazda. Piechota nie miała wielkich szans bez wsparcia ogniowego i odpowiednich pik. Cel w walce był prosty - przejechać i zaorać.
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
To w takim razie czemu byla taka wyjatkowa. Przeciez inne panstwa tez posiadaly kawalerie. Prawda ?
wysiak [ Senator ]
"Husaria miala funkcje glównie reprezentacyjne. W boju wystapila tylko w bodajze dwoch bitwach"
Nie wiem na ile obiektywna ta strona, ale na szybko z googla:
"For over a century, the Husaria were the lords of the battlefield, delivering the decisive blow in many an important engagement; at Kircholm (1605) 4,000 Poles accounted for 14,000 Swedes, at Klushino (1610) 6,000 Poles (of only 200 were infantry) defeated 30,000 Muscovite and 5,000 German and Scottish mercenaries, at Gniew (1656) 5,500 Polish cavalry defeated 13,000 Swedes and outside Vienna (1683) the Husaria saved Europe from the, until then, unstoppable might of the Ottoman Empire."
ElNinho [ STROH 80 ]
Mydełko_FA - to jakiś kiepski ten Twój kolega student - za Batorego husaria stała się podstawowym rodzajem polskiej kawalerii, ale istniała już wcześniej.
Co do boju tylko w dwóch bitwach - hmmm Chocim, Kricholm, Wiedeń, to tylko niektóre z nich a nie "dwie"
dzięki wysiak :)
w XVII wieku husaria była uznawana za najgroźniejszą jazdę świata - też chciałbym być tak "przereklamowany"

hopkins [ Zaczarowany ]
doctore16 --> taaa w dwoch bitwach brala udzial... Panu juz dziekujemy.
Mydelko_Fa nie lepiej zapoznac sie z tematem najpierw?
N|NJA [ Senator ]
W koncu zachodni historycy prawie o niej nie wspominaja.
A czytałeś jakieś prace zachodnich historyków? O Husarii się wie, i to bardzo dobrze się wie.
Czy czasem nie mylisz świadomości historyków ze świadomością szarych ludzi na drugim końcu świata, którzy nawet nie wiedza, gdzie Polska leży?
Dla nas Husaria jest najlepsza kawaleria w historii swiata.
Jedna z lepszych. Znowu przesadzasz.
Czy to prawda ? Nie jestem historykiem ale szczerze w to watpie bo wiem jak Polacy lubia przesadzac ze znaczeniem naszych dokonan.
Nie jestem historykiem, ale szczerze wątpię, by tylu powstańców zginęło w Warszawie, w koncu wiem, jak Polacy lubią przesadzać. Po co mi do tego wiedza i choćby minimalny wysiłek, by poszkać u źródeł, powiem coś, bo mi sie tak wydaje.
Tak w ogole to husarii nie wymyslili Polacy. Jeden ze znajomych studentow historii powiedzial mi, ze husaria pochodzi z Wegier. Dopiero nie polak Batory sciagnal ja do Polski i Polacy zaczeli tworzyc formacje na jej podobienstwo.
I co w związku z tym? Równie dobrze można powiedzieć, ze ciążką kawalerię ściągneliśmy od biazantyjczyków, a sposób walki jazdą lekką przyszedł do nas ze wschodnich dziczy. I co z tego? So what? Czy to kluczowe dla dyskusji? :)
doctore->W boju wystapila tylko w bodajze dwoch bitwac
Fajnie tak gadać nie sprawdzając, co się mówi? Zawsze chciałem to umieć :)
HumanGhost [ Senator ]
Mydełko ->> A była jakaś szczególnie wyjątkowa? Poza tymi skrzydłami na plecach to raczej nie różniła się znacznie od innych tego rodzaju wojsk w Europie.
ElNinho [ STROH 80 ]
HumanGhost - co do skrzydeł nie ma pewności, że były używane podczas walk
HumanGhost [ Senator ]
ElNinho -->> Podobno w czasie walki skrzydła pełniły taką rolę straszaka. Jak jazda wpadała na pole na pełnym gazie to skrzydła miały wydawać straszący wroga odgłos. Podobno.
N|NJA [ Senator ]
Skrzydła były faktycznie używane jako "strój paradny", w bitwie były po prostu niepraktyczne. To o "trzepocie orlich skrzydeł podczas szarży" to takie tam pieprzenie ku pokrzepieniu serc w wykonaniu Sienkiewicza.
doctore16 [ Konsul ]
ad.
co do samej przydatnosci w boju husarzy. jak wiadomo jezdzcy naginali na specjalnie wyselekcjonowanych koniach - byla swego czasu nawet rasa polska popularnego kunia.
Grzbiety mialy srednio na wysokosci 1m80cm, wiec bydlaki byly potezne. To i tez gosc, ktory to ujezdzal musial byc kawal chlopa, dochodzila zbroja, 10 dzid do rzucania, miecz. Skrzydla raczej nie pomagaly w manewrowaniu.
Kawaleria sama w sobie, byla taka jak juz wczesniej napisalem :), a husarze - no coz. nie mowie, ze nie budzili strachu, bo taki kon + wielki chlop + skrzydla to musialo przerazac, ale bylo to strasznie masywne (w tym najwieksza sila) i mniej zwrotne.
jakbys silnik od jakiejs starszej mazdy do nowego mustanga wrzucil, albo cos w tym stylu :D
co do tych "dwoch" bitew - to bylo klasyczne 'z tego co pamietam', wychodzi na to, ze zle pamietam. trzeba od razu byc niemilym?
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Czytanie w żadnym stopniu nie szkodzi, może najpierw warto zasięgnąć wiedzy, a dopiero potem wysnuwać wnioski. Tak była w rzeczywistości dobra, nie nie była przereklamowana. Przez dwieście lat była formacją rozstrzygającą - jak na ciężką kawalerię wówczas przystało -najważniejsze bitwy Rzeczypospolitej w okresie jej największej świetności. Czy najlepsza, czy nie najlepsza..a jak to określić?
Baron Munchausen [ Pretorianin ]
doctore16
a mógłbyś podać źródło tych rewelacji?? pod koniec swojego funkcjonowania tj wiek XVIII rzeczywiście pełniła funkcje wyłącznie reprezentacyjną i pokazywała się głównie na pogrzebach , ale wcześniej podczas okresu swej świetności była to śmiertelnie grożna formacja która wbiła w ziemie niejednego szweda moskala czy innego turka . A normalnym jest ,że każda broń jest wypierana przez lepszą broń palna osiągnęła taki stopień doskonałości ,że nie było już sensu utrzymywać ciężkiej jazdy.
Mydełko_FA
to może zaczniesz tą rzeczową dyskusje od siebie? jakie jest twoje zdanie??
ElNinho [ STROH 80 ]
doctore no proszę Cię ....
strasznie masywne i mniej zwrotne ...
"Dzięki swej ruchliwości i koniom (husaria była bardzo szybka) mogła więc śmiało walczyć (i zwyciężać) z ciężką jazdą i piechotą Zachodu, jak i z lekką jazdą wschodnią - turecką, a nawet z Tatarami."
"Siłę husarii stanowiły elementy walki naturalne dla jazdy wschodniej (impet i ruchliwość), połączone z elementami właściwymi jeździe zachodniej (zwartość formacji) a także pewne elementy przynależne tylko tej formacji (najdłuższe na świecie kopie, umiejętność rozluźniania i zacieśniania szyków w trakcie szarży)."
smuggler [ Patrycjusz ]
Husaria BYLA skuteczna, gdyz inczej nikt nie trzymalby dosc anachronicznej juz w XVI wieku ciezkiej jazdy kopijniczej. To byla taka owczesna dywiza pancerna. Potrafila manewrowac na polu bitwy, zmieniac szyk itd. Atakowala (nie dajcie sie nabrac filmom Hoffmana) szykiem "w plot" (czyli taka bardzo scisla tyraliera, kolano przy kolanie) zas sama energia kinetyczna takiego uderzenia (masa konia + jezdzac + pancerz x te 30-40 km/h) rozrwala szyki wroga i zmuszala go do ucieczki. Potem byla juz tylko siekanina.
Opancerzenie chronilo ich dosc skutcznie od broni bialej i ostrzalu z lukow, a wzgledna nieskutecznosc broni palnej sprawiala, ze szarze husarii zatrzymac bylo bardzo ciezko. Do tego uzbrojenie: dluga kopia na pierwsze starcie, pozwalala razic wroga z duzego zasiegu, czesto poza zasiegiem JEGO broni i czynic wylom w szeregach.
Do tego doktryna uzycia husarii byla taka, ze rzucano ja na wroga juz zmieksczonego ostrzalem, atakami lekkiej jazdy, zmeczonego walka. I po takim sie toczyl skrzydlaty pancerny walec...
I dopoki nie udoskonalono muszkietow i artylerii, to husaria sprawdzala sie znakomicie, czego dowodem koronnym jest bitwa pod Kircholem, hgdzie 3000 husarzy doslownie rozpier.... 18 tys. najlepszego szwedzkiego wojska w bodaj 45 minut. Sam krol szwedzki ledwo dal noge, doslownie wyrywajac sie z rak polskiego husarza, ktory szarza zwalil go z konia.
Ladnie to opuswal pewnie polski szlachcic, ktoremu potem Szwedzi opisywali przebieg starcia, twierdzac, ze krol odbil kopie ciosem rapiera. Gosc stwierdzil, ze predzej uwierzy, ze w krola strzelil piorun, a on odbil go kapeluszem.
Ale po tej klesce Szwedzi przemysleli sprawe i zwiekszyli zdolosc razenia swych wojsk (m.in. poprzez wprowadzenie SKORZUANYCH (!) malych armatek w szykach piechoty) itd. i juz bylo ciezej, a po roku 1700 tragicznie i czas husarii sie skonczyl. Potem zwano ja "wosjkiem pogrzebowym" bo w kazdym pogrzebie kogos znaczniejszego husarze bylo, bo to ladnie wygladalo. A Szwedzi zwali ja z przekasem "pancernymi zajacami", bo szarze szybko zalamywalu sie pod silnym ogniem... ale coz poczac, taki los kawalerii.
Ale na wschodzie (Rosja, Turcja!) husaria rzadzila dlugo i niepodzielnie, vide odsiecz wiedenska.
A propis tego husarza - gosc walczyl w wojnie polsko-rosyjskiej i opisa; sytuackje, w ktorej do szarszujacej husarii oddala salwe rosyjska piechota. Twierdzil, ze bylo jej 10.000 co znajac owczesnych gawedziarzy mozna smialo podzielic przez 10. No ale 1000 muszkietow na ok. 800 ludzi z dystansu ok. 100 metrow. Efekt? 1 husarz zabity, 4 czeladzi takoz, kilkunastu mniej lub bardziej rannych ale nadal w siodlach, a pod nim konia ubito. Drugiej salwy juz nie bylo, bo sie przejecali po piechocie tal, ze nie bylo co z niej zbierac potem, ledwo kilkudziesieiu o wlasnych silach zwialo.
I tak to sie toczylo...
ReMo18 [ Mordo Ty moja ]
Husarzy byli po prostu inteligentni i silni. Ich technika ataku "na łubudubu" była bardzo skuteczna.
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Tak samo możesz powiedzieć, że wjazd dresów na chatę i obicie mordy właścicielowi to funkcja reprezentatywna marki Adidas.
Naprawdę taką frajdę sprawia dyskredytowanie wszystkiego, co Polskie?
smuggler -> a po roku 1700 tragicznie i czas husarii sie skonczyl.
Wówczas zaczeła się jej, można powiedzieć, druga młodość jako wojsko pogrzebowe. Nie zapominaj, jak w ówczesnej Polsce celebrowano pochówek zmarłego i ile miesięcy trwał ;)
smuggler [ Patrycjusz ]
Com i sam napisal. Wtedy po prostu mieli ladnie wygladac i "krzepic serca" co do dzisiaj dziala, bo husarze pieknie wygladaja :). Inna rzecz, ze jego ekwipnek byl BARDZO drogi i aby wstapic do husarii trzeba bylo miec niezly majatek (bo sie ekwipunek z wlasnej kieszeni kupowalo dla siebie i pocztu, czyli kilku czeladzi). W efekcie choragiew husarska zrzeszala tylko majetnych i waznych (byc takim porucznikiem w takim odziele, to kurde bylo COS!,). Co sprawialo, ze chlopaki mocno zadzierali nosa i patrzyli z gory na kazda inna formacje, co z kolei nie przysparzalo im sympatii reszty wojska, uwazajacej ich za nadetych snobow i szpanerow. I nieraz dochodzilo na roznych manewrach do "nieporozumien" z szablami jako argumentami).
Ale jak juz dochodzilo do walki z wrogiem, to urazy szly w kat i wszyscy kochali husarzy.
Diplo [ Generaďż˝ ]
Jeśli ktoś twierdzi że husarze się do niczego nie nadawali to polecam lekturę .
Jazda wywodzi się z Węgier, ale cóż z tego? Taki już mamy kraj.
Jemy pierogi ruskie, jeden z większych bohaterów na rodowych był Litwinem, jeden z większych królów polski był Szwedem, jeden z większych poetów polskich pisał "Litwo ojczyzno moja" to i Husarze mogli używać szabel węgierskich i wywodzić się z Węgier :) Że o kronikarzu z Galii nie wspomnę ;-)
Zresztą Husaria węgierska od Polskiej znacząco się różniła.
Pichtowy [ Generaďż˝ ]
Z egier pochodzili huzarzy, czyli jazda lekka. A nasza husaria to były "czołgi". Tacy wschodni kirasjerzy do decydującego zamiatania pola.
N|NJA [ Senator ]
smug-> I nieraz dochodzilo na roznych manewrach do "nieporozumien" z szablami jako argumentami).
Ale jak juz dochodzilo do walki z wrogiem, to urazy szly w kat i wszyscy kochali husarzy.
To jest tzw. "Teoria Smutnego". Tak to sie każdy z każdym żarł i po pyskach sobie dawali, sąsiadowi areałów zazdrościli, ale jak jakowy szwed czy inna zaraza przyszła, to wszyscy brali dupe w troki. :)
chlopaki mocno zadzierali nosa i patrzyli z gory na kazda inna formacje, co z kolei nie przysparzalo im sympatii reszty wojska, uwazajacej ich za nadetych snobow i szpanerow.
Przez ciebie dziwnym trafem nasunął mi się obrazek, jak dwóch husarzy przechwala się nowym sprzetem stereo i alufelgami swoich rumaków :)
Szaman [ Legend ]
Czasem nie wiem, czy sie smiac, czy plakac, kiedy czytam kiedy to sie tak cudnie oczytane autorytety wypowiadaja w sprawach, o ktorych pojecia nie maja... i to w czasach, kiedy kazdy debil moze w 5 minut zdobyc i sprawdzic informacje na niemal dowolny temat...
Husaria wziela udzial moze w 2 bitwach... nie no, normalnie szlagier miesiaca. *palmface*
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
OT mode on
Szaman z Tactical ops i serwera L2 Dune ?
OT mode off
Dlatego zalozylem watek bo internetowym zrodlom nie ufam.
Chetnie poczytalbym cos wiarygodnego na temat husarii ale bardziej relacje obcych wojsk bo Polacy wiadomo nie byli obiektywni. Kazdy zachwala swoje.

zarith [ ]
internetowym zrodlom nie ufasz, ale internetowym nieznajomym juz tak?:p
dostales wyzej kilka linkow, poswiec kilka minut na googla, dowqiedz sie jaka papierowa ksiazke musisz sobie kupic na ten temat i dupy nie zawracaj:)
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Polemizowałbym z Tobą Diplo na temat tych pierogów ruskich. Mało kto pamięta, że Lwów jest polskim miastem a w czasach swej świetności był ośrodkiem polskiej kultury większym niż Kraków. We Lwowie na owe pierogi mówiono "pierogi polskie" a dopiero kiedy na mocy układu jałtańskiego Lwów wszedł w posiadanie Stalina, przechszczono je na ruskie.
Ale etomylogii jest więcej i zależy z czyjego punktu widzenia byśmy nazwę rozpatrywali. Polacy zmuszeni do opuszczenia Lwowa nazywali je "pierogami lwowskimi" co miało przypominać im smak domu...
Inna nazwa to "pierogi ukraińskie" a przecież to także są ziemie polskie. Ukraina znaczy tyle co "u skraja" czyli "na kresach".
Samo zaś "ruskie" znaczyło w niektórych miejsach kraju tyle, co pochodzące z kresów.(od rusi czerwińskiej, jeśli dobrze pamiętam...)
Tak czy inaczej, one są nasze... :)
smuggler [ Patrycjusz ]
Ninja - bo tak bylo, tylko szpanowali nie alufelgami a "rzędami" czyli uprzezą (stąd przyslowie "dam konia z rzędem"!) baaaardzo ozdobna i kunsztownie wykonana, czy tez np. lamparcia /lwiaskora, ktora obowiazkowo mieli na wyposazeniu, czy szablami "batorowkami" itd. A mieli czym, oj mieli.
Swoja droga szeregowy husarz mial skore tygrysia/lamparcia a ci wyzszi ranga - wilcza, zas jako dowod rangi mieli... podwiniety rekaw. Stad po odsieczy wiedenskiej dochodzilo do towarzyskich nieporozumien, gdy arystokraci wiedenscy zapraszali na honorowe miejsce przy stolach szeregowocow, odsylajac dowodcow do izb czeladnych. Ale szybko to wyjasniono. :)
I cale szczescie, bo husarze jak wspomnialem mieli wysokie poczucie wlasnej wartosci, wiec mogli szybko zaczac prac tych, ktorych ocalili przed Turkami. :)
Szaman - sprecyzyj, czy twierdzisz, ze brala udzial w 2 bitwach, czy tez sie z tego nabijasz, bo ciezko zrozumiec i nie wiem czy mam cie nadziac na kopie czy nie :)
A pierwotna husaria wyglada dosc zabawne bo nosila takie smieszne... CZAPKI (zadnej zbroi) i bufiaste kaftany, swoja droga.
Capt. Krzysztow - tak czy siak pierogi wymyslili Chinczycy i makraon tez. Wiec czy ruskie czy polskie, to i tak chinskie. :)
wilqu [ Konsul ]
Szwedzi z Kircholmu przewracają się w grobach widząc jak ktoś pisze takie bzdury
ElNinho [ STROH 80 ]
Mydełko - no rozwaliłeś mnie :) relacje obcych wojsk bo polskie nie są obiektywne ? a które obce wojska obiektywnie Ci napiszą, że spieprzali przed polską husarią mimo, że mieli 3 razy więcej wojska ?
$ebs Master [ Profesor Oak ]
a co to jest ta husiaria? ja slyszalem tylko o husarii wiec sie nie wypowiem :)
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Literowka :)
smuggler [ Patrycjusz ]
Ja juz napisalem ze dowodem skutecznosci husarii jest to, ze byla i to dlugo. Utrzymanie jej bylo kur... kosztowne, jak dzisij dywizji pancernych, a nikt nie laduje ciezkiej kasy w utrzymanie dywizji pancernej jesli wie, ze nie jest to dobra bron na wroga. Tak bylo w swoim czasie z jazda rycerska, tak potem z husaria, tak teraz z czolgami. Poki sie sprawdzaja i nie ma nic lepszego, to sa. A potem - adieu, nie ma sentymentow.
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
ElNinho -> Kiedy szliśmy na Moskwę za Napoleona to rosjanie też spieprzali przed nami a Husarii wowczas nie było :P
No i pamiętajmy Kłuszyn, 6500 naszej ciężkiej jazdy rozniosło 32 000 szwedów i rosjan...
ElNinho [ STROH 80 ]
Capt. Krzysztow - to była ironia :) że niby Polacy nie napiszą obiektywnie, ale za to przegrani jak najbardziej :)
N|NJA [ Senator ]
Capt-> Nie wywołuj Kłuszyna z lasu, sowieci święcący w dzisiejszych czasach wypędzenie Polaków z Moskwy jeszcze nam gaz zakręcą za wspomnienie tak druzgocącej porażki :)
Diplo [ Generaďż˝ ]
Capt. Krzysztow ---> Ja z Tobą polemizować nie zamierzam, nie znam się na tym :-).
Chodziło mi bardziej o porównanie w nazewnictwie, bo np. jak każdy (za pewne - skoro tylu tu znawców wojskowości) szabla węgierka to też typowo polska broń, tyle że zrobiona na bazie węgierskich lekko wykrzywionych szabel, bodajże za Batorego.
I na koniec stare przyłowie:
""Koń Turek, Chłop Mazurek, Czapka magierka, Szabla węgierka"." ;)
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
ElNinho -> Szczerze mówiąc, czegoś takiego jak "obiektywizm" nie ma, pojęcie czysto abstrakcyjne :)
Historia wydaje mi się być ostatnim miejscem, gdzie możnaby go szukać, jakby ktoś się uparl.
Wisien [ Deus le volt! ]
Historycy zachodni nie wspominaja o husarii ?
To jakich ty historyków czytujesz ??
Proponuję tych od wojskowości.
Long [ Generaďż˝ ]
Coście tak się czepili tych batorówek? Husaria wykształciła własny typ szabli, nota bene zwanej "husarską" - cięższej od batorówek, wyposażonej w "paluch" na kciuk. Na wyposażeniu były też koncerze i lekka broń obuchowa.
smuggler [ Patrycjusz ]
Ja na poczatku sprostuje, bo mnie ponioslo, krol szwedzki mial problem nie pod Kircholmem a Trzcianna, a szarza husarza na krola to byla z kolei w czasie bitwy warszawskiej (Roch Kowalski sie klania z Potopu, choc naturalnie to nie on tam byl naprawde). Za duzo faktow i za wolne palce :). No ale z grubsza na jedno wychodzi... :)
Z batorowkami to prawda, batorowka byla szabla bardziej taka "paradna" i nia husarz to mogl szpanowac podczas uczt, a nie walki.
Aha, czesty blad - takze u Sienkiewicza i Sapkowskiego! - ze koncerz to niby bron SIECZNA. A tak naprawde to byl taki rozen, ktorym sie klulo a nie cielo, i sluzyl do walki po skruszeniu kopii, szczegolnie gry wrog wial, w tloku, gdy nie bylo miejsca by sie zamachnac, po prostu sie dzgalo w karki i plecy wroga. Tamze szly w ruch czekaniki (takie ciupagi), nadziaki (j.w tylko z jednej strony kolec a z drugiej jakbu obuch mlotka, zeby opancerzonego zajechac w czache). buzdygany (rodzaj maczugi) no i bron palna. Sporo tego mieli pod reka :)
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Husarka była uważana za najlepszą szablę w Europie. Może nie oficjalnie ale i tak każdy wolałby nią walczyć :)
alpha_omega [ Senator ]
Wejdźcie Wy sobie na forum CMHQ - co prawda nie jest to już podforum GOL-a, ale google wyszuka błyskawicznie - i tam zasięgnijcie wiedzy. Bo jak się czyta co Wy tutaj wypisujecie, to zwyczajnie odechciewa się na to forum wchodzić.
smuggler [ Patrycjusz ]
To moze oswiec nas w skrocoe, bo teraz drze, nie wiedzac czy pisze bzdury, brednie, czy moze jednak sypier perly madrosci. :)
alpha_omega [ Senator ]
smuggler ------------->
Nie chodzi mi o Ciebie, a o 70% osób w tym wątku. Dwie bitwy, husaria jako formacja zapożyczona z Węgier (szczegół, że już Pichtowy pisał, iż zapożyczono lekką jazdę, właściwie bez żadnego pancerza; nikt nie zwrócił nawet uwagi - a o tym jest napisane nawet w Wikipedii) przereklamowana etc.
Wydaje się, że tutaj część osób, w tym autor wątku, nawet Wikipedii nie przeczytała. A iluż uznaje się za znawców. A już teksty typu: jeden z większych królów polski był Szwedem? Który to taki wielki Szwed?

areees [ High Hopes ]
Widać że się nie interesujesz historią skoro śmiesz tak twierdzić , i poczytaj chociaż podręcznik do historii .
Sinic [ ]
Siegajac do pamieci ktora ulotna bywa i systematyzujac czesciowo to co juz tu napisano.
Rodowod husarii sie wywodzi rzeczywiscie z Wegier. Ale husaria jako taka jest w pelni polskim zwiazek i nic nie ma wspolnego z Wegrami. A jakikolwiek student, nie tylko historii, jest doprawdy miernym autorytetem i raczej nie radze sie na takowego powolywac.
Jak wspomniano husaria atakowala szykiem zwartym, w linii, i nie byla to zadna rozproszona gromada jak to w filmach bywa. Jako iz atakowala szeroko i plytko ugrupowana, w dwa szeregi z reguly, to przy mniejszej liczebnosci walczylo naprawde wiecej niz przy liczniejszych wojskach zachodniego autoramentu. Dlatego tez pod Kircholmem takie zwyciestwo bylo mozliwe. Szwedzka rajtaria stosujace taktyke karakolu byla bezbronna wobec wykorzystujacego impet ataku polskiej jazdy.
Przede wszystkim tez polska jazda to w niewielkiej liczbie byla husaria. Te wszystkie opisywane zwyciestwa byly jej udzialem i wykonywala w nich decydujace uderzenia. Ale glowna czesc polskiej jazdy w kazdej z nich stanowili pancerni i jazda typu kozackiego. Jak wspomniano zbyt droga byla husaria moglo byc jej duzo.
Po porazkach w latach 20-tych XVII wieku Szwedzi notabene zarzucili karakol i zaczeli przejmowac polski sposob walki. W tym czasie w jednej z bitew, nie pamietam teraz gdzie, Szwedzi wlasnie zastosowali taki impet ataku jazdy i dopiero ogien piechoty polskiej ich powstrzymal. Odwrotnie niz to bylo wczesniej. Ale ogolnie wszystkie zawodowe armie Europy uzywaly glownie piechoty a Polska pozostala przy jezdzie nie ze wzgledu na jej nadzwyczajna skutecznosc lecz z powodu specyfiki walki na wschodnich kresach oraz oczywiscie z powodu ogolnej slabosci panstwa i braku mozliwosci utworzenia zawodowej armii.
Skrzydla husarskie nie byly bynajmniej zadna ozdoba. Gdy husaria przestala byl formacja zdolna do walki to wtedy tak, ale nie gdy rzeczywiscie walczyla. Poczatkowo mialy za zadanie zapobiegac lapaniu na arkan husarzy przez Tatarow. A zawsze mialy niezmienne zadanie. Ich szum ploszyl konie przeciwnika wprowadzajac zamieszanie w jego szeregach. Konie husarskie byly specjalnie szkolone by sie nie ploszyly. Ponadto warto wspomniec o aspekcie psychologicznym jaki wywierala husaria na oczekujacych jej ataku. Widok pedzacej masy konnicy i dodatkowo ten potezny szum wspolnie oddzialywaly na oczekujaca piechote. Wiec skrzydla mialy wielorakie i trudne do przecenienia dzialanie.

smuggler [ Patrycjusz ]
Alpha Omega - A Kazimierz Wielki Waza?! :D :D :D
Ale co fakt, to fakt, niektorzy tutaj tak po lebkach jada, ale po to wlasnie bardziej obyci powinni ich moderowac.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Z tego co wiem, to sława husarii jest przede wszystkim wynikiem akcji propagandowej przeprowadzonej przez Sobieskiego po bitwie pod Wiedniem. Stąd ten niemal bałwochwalczy do niej stosunek. Z drugiej strony istnieją przykłady jej piorunującej niemalże skuteczności. W każdym razie nie jeden raz czytałem, że w rzeczywistości nie husaria grała pierwsze skrzypce na polu bitwy ale dosyć szczególna taktyka stosowana przez Polaków w tym okresie. Dysponowaliśmy stosunkowo dużą ilością świetnej piechoty łanowej a sile ognia nieporównywalnej z innymi piechotami (bo te w większej części składały się z muszkietników i włączników a łanowa w całości to muszkieterzy), która wiązała wroga od czoła, na której to bazie kawaleria dokonywała oskrzydlenia wroga. W każdym razie podobno scen przełamujących szarż takich jak te z Potopu czy Ogniem i Mieczem w realu nie uświadczyłeś. inną sprawą byli Turcy i Tatarzy, którzy w zasadzie stosowali wojnę głównie za pomocą jazdy i tu polska kawaleria rzeczywiście była wyspecjalizowana w ich biciu.
smuggler [ Patrycjusz ]
To juz pisalem - husaria byla kropka nad "i", wykanczala zmiekczonego juz przeciwnika. No ale caly splendor potem splywal na nia, taki los.
To podobnie jak mit, ze w bliztkriegu przelamania frontu dokonywaly jednostki pancerne (czyli husaria...). Robila to piechota wsparta lotnictwem i artyleria, a czolgi uderzaly w wylom, poszerzaijac go, siejac panike i przenikajac na glebokie tyly, celem odciecia odwrotu i okrazania walczacych jednostek.
Summa summarum schemat jest dokladnie ten sam... pancerna piesc ktora wali zmiekczonego przeciwnika w odslonieta juz szczeke i posyla go na deski.
Trael [ Mr. Overkill ]
A Kazimierz Wielki Waza?! :D :D :D
Pal go licho. Karol X Gustaw był lepszy ;)
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Aż z ciekawości zajrzałem na owe autorytatywne forum CMHQ.
Wpisałem wyszukiwanie frazy Husar. Naliczylem 14 wątków, w tym:
- 5 poświęconych filmowi 1612, mającego tyle wspólnego z prawdą historyczną co Putin z demokracją,
- 2 poświęcone grze Medieval: Total War, kolejna encyklopedia wiedzy historycznej,
- Jechanie po Kaczyńskich i powoływanie się na Gazete Wyborcza - bez wątpienia klasyczna manifestacja prznależności do inteligencji.
Przykro mi ale te parę przykładowych watków nie przemawia do mnie. Ale nie sugerujcie sie mna, jestem prosty czlowiek nie odrozniajacy ironii od aronii.
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
Szwedem był Zygmunt III Waza. Reszta dynastii Wazów od bidy może być nazywana polską.
ur. 20 czerwca 1566 w szwedzkim zamku Gripsholm - Jedyny syn króla szwedzkiego Jana III Wazy i Katarzyny Jagiellonki co generalnie dało mu dziedzictwo tronu polskiego.
Władysław IV Waza i Jan II Kazimierz Waza to jego synowie.
alpha_omega [ Senator ]
smuggler ---------->
Kazimierz Wielki Waza? :)
Capt. Krzysztow ------------->
Dlatego mówiłem - zadać tam pytanie, a nie czytywać inne wątki. Co jak co, ale na militariach to tam wiele osób zna się bardzo dobrze. Szczególnie dotyczących II wojny światowej i współczesności, ale są też znawcy i starszego uzbrojenia.
Sinic [ ]
smuggler -->
Jak Kazimierz, Bo pewnie o nim piszesz ;), byl bardzo wychwalany przez Sienkiewicza. A jaka byla prawda trudno w sumie ocenic. Przede wszystkim Polska za jego czasow to byla juz niemal anarchia. Na niewiele rzeczy w panstwie wladca mial wplyw. Ostatnie jego slowa w zwiazku z abdykacja swiadcza iz jego wiedza i umiejetnosc myslenia dalece przewyzszaly wszystko czym dysponowala polska szlachta zapatrzona w swoja wielkosc.
A jest wladca niemal zapomniany z rodu Wazow. Mianowicie Wladyslaw IV. Wykazywal on spory talent militarny i mial rowniez jakas wizje naprawy Rzeczpospolitej. Trudno ocenic co by sie stalo gdyby przedwczesnie nie zmarl. Jego dzialania, aczkolwiek bardziej wlasnie sama smierc i zaprzestanie tych dzialan, przyczynily sie do buntu na Ukrainie i rozdarly Rzeczpospolita. Wiec ostatecznie przyniosly naszemu panstwu szkode. Jednak wydaje mi sie iz on byl ostatnim wladca ktora mial szanse i ochote wziac szlachte za pysk. Pozniejsze proby Sobieskiego byly juz zdecydowanie spoznione, najprawdopodobniej za Wladyslawa IV tez juz bylo zreszta niestety za pozno. Jedyna szansa bylo chyba wywolanie powszechnego buntu nie tylko na Ukrainie i kozactwa ale tez chlopow i mieszczan w reszcie kraju w obronie krola. Ale nie sadze by jakikolwiek wladca mogl sie na to zdecydowac przy w sumie marnych szansach powodzenia i pewnosci doslownie skapania calego kraju we krwi. Niestety Polska juz byla stracona i nic tego zmienic nie moglo.
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Prościej sięgnąć jest po pozycję poświęconą polskiemu orężu i sztuce wojennej, od ręki mogę opracować zadowalającą bibliografię.
alpha_omega [ Senator ]
Lepiej - tak, prościej - wątpię. Szczególnie, że nie namówisz raczej np. autora wątku, ażeby książkę przeczytał.
W każdym razie - pamiętasz Secret Service? Pamiętasz Pejotla i Bergera? Do tej pory czasami pisują na CMHQ, choć pod innymi ksywkami. Pamiętacie Elf'a z GOL-a? Teraz rzadko tutaj się udziela, ale na CMHQ zdarza się napotkać jego wypowiedzi. To są ludzie, którzy historią się interesują, nierzadko studiują, jakąś tam wiedzę mają. Może niekoniecznie tak obszerną jak w książce poświęconej zagadnieniu, ale dostatecznie poważną, ażeby przynajmniej zasięgnąć u nich jakichś naprowadzeń.

smuggler [ Patrycjusz ]
alpha_omega [ Senator ]
smuggler ---------->
Kazimierz Wielki Waza? :)
Moze byc jeszcze Piast Siemovitson, jakby bylo malo szwedzkiego Kazka Wielkiego :D
To taki zarcik byl, wyjasniam na wszelki wypadek, bo widze ze niektorzy maja pewne watpliwosci. :
Sinic
Inicjaly Jana Kazmirka (ICR - Ioannes Casimirus Regni - Jan Kazimierz Krol) niektorzy rozszyfrowywali jako Initiates Calamitiaes Regnum [kurde, to sie pisalo inaczej ale lacinnik ze mnie zaden, a cytuje z pamieci] co tlumaczono jako Poczatek Nieszczesc Krolestwa.
Krol z niego byl raczej dupniasty, choc trzeba przyznac, ze to co powiedzial przy abdykacji to faktycznie prorocze slowa.
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Masz na myśli tego Piasta do Zwycięskiej Myszy Postępu? :))

alpha_omega [ Senator ]
smuggler ------------>
Przyznam, że jak zadałeś to pytanie to aż sprawdziłem w google, czy Jan Kazimierz nie miał - przynajmniej w pewnych kręgach - takiego przydomku, bo aż zgłupiałem :)
Później jednak spojrzałem na Twoją wypowiedź, na te uśmieszki i już byłem pewien, że się wygłupiasz. Żart się udał :)
smuggler [ Patrycjusz ]
Jan Kazimierz czy Kazek Wielki, bo ja tez sie juz gubie? :)
Ale reakcja prawidlowa - nie wiem, to sprawdzam. :)
Diplo [ Generaďż˝ ]
"Skrzydla husarskie nie byly bynajmniej zadna ozdoba. Gdy husaria przestala byl formacja zdolna do walki to wtedy tak, ale nie gdy rzeczywiscie walczyla. Poczatkowo mialy za zadanie zapobiegac lapaniu na arkan husarzy przez Tatarow. A zawsze mialy niezmienne zadanie. Ich szum ploszyl konie przeciwnika wprowadzajac zamieszanie w jego szeregach. Konie husarskie byly specjalnie szkolone by sie nie ploszyly. Ponadto warto wspomniec o aspekcie psychologicznym jaki wywierala husaria na oczekujacych jej ataku. Widok pedzacej masy konnicy i dodatkowo ten potezny szum wspolnie oddzialywaly na oczekujaca piechote. Wiec skrzydla mialy wielorakie i trudne do przecenienia dzialanie"
Skrzydła husarskie, nie są do końca wyjaśnione. Słyszałeś kiedyś jak galopuje koń? Słyszałeś kiedyś jak galopuje parę setek koni? :-) Jeśli nie, to sobie spróbuj wyobrazić. Potem spróbuj sobie wyobrazić jak szum skrzydełek może się przebić przez taki hałas. A potem spróbuj sobie wyobrazić jak szumek może przestraszyć konia, na około którego mordują się ludzie. Dla mnie to wątpliwe.
To samo z Arkanami. Pierwotnie? Może. Ale potem to już wątpliwe.
Ja się przychylam do teorii, że skrzydła służyły temu, żeby ten rodzaj wojsk był rozpoznawalny. Po ich sukcesach, gdy piechur widział kogo ma przed sobą, mógł się przerazić.
Ale jak było na prawdę. Tego nikt nie wie.

Dycu [ zbanowany QQuel ]
Gadanie o szumie skrzydełek jest zwalającą z nóg bzdurą : )

Wisien [ Deus le volt! ]
Wiadomo, ilu historyków tyle teorii - szkoda że żaden nie kompetentny :D
lazurek [ Konsul ]
bez skrzydełek nie byłoby husarii ..
za czym idzie , koszulek na mundial2006

sokoip [ Niggy Tardust ]
Gadanie o szumie skrzydełek jest zwalającą z nóg bzdurą : )
Dycu => ile lasek na historii zarobiłeś za powiedzenie tego nauczycielce w liceum? :)
Tomcio xD [ Konsul ]
językiem biznesu można powiedzieć że towar został sprowadzony z Węgier ale opatentowany w Polsce gdzie husaria stała się jedną z najlepszych jednostek kawaleryjskich w Europie każdy wie jakie są zasługi husarii wobec obywateli Rzeczpospolitej to niestety jest ona niedoceniana przez historyków
Mazio [ Mr Offtopic ]
szwoleżerowie też przereklamowani?

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]
Szumu skrzydełek to bzdura,ale drżenie ziemi pod nogami przeciwników podczas szaraży husarii robiło swoje.
Dycu [ zbanowany QQuel ]
sokoip - To jest aluzja do tego że się mylę, czy do tego że szkoła gada bzdury?
Skrzydełka po prostu pod względem robienia szumu i straszenia koni są bezużyteczne. Nie wiem w jakim były celu robione. Wszystko zagłuszyłby tętent kopyt. Możliwe że miały po prostu spowodować że konie nie wyglądały jak konie, wyglądały jak coś większego i część koni przeciwnika po prostu się bało. Od, tyle. Jedna z miliarda teorii.
Tomcio xD [ Konsul ]
Dycu słyszałem kiedyś że skrzydła były robione w takim wypadku jak np. Tatar rzucający lassem lasso ześlizguje się ze skrzydeł ale skrzydła miały też inne praktyczne zastosowania
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
> Gadanie o szumie skrzydełek jest zwalającą z nóg bzdurą : )
Wspaniale umotytowane stwierdzenie, cud miód i orzeszki po prostu.
alpha_omega [ Senator ]
Dycu ------------> Zajrzyj do Wikipedii, to znajdziesz informację czemu prawdopodobnie służyły skrzydełka, łącznie z cytatem z epoki, który potwierdza rolę chorągiewek, skrzydełek etc. jako elementu płoszącego konie przeciwnika.
StifflersMum [ M.I.L.F ]
te szkoły teraz takich tumanów produkują eehhhh

sokoip [ Niggy Tardust ]
Dycu => moje pytanie jest bez podtekstów. Ile?
Wielki Hetman =ArO= [ Junior ]
1-Husaria nie jest przereklamowana bo np. konie uzywane przez ta formacje byly najleprzymi konmi kawaleryjskimi na swiecie byly to konie pól krwi arabskiej , polskiej chodowli i obowiazywal zakaz ic eksportu.
2-jesli nie ona to jaka jazda byla najlepsza?
3-kopie 5 metrowe powodowaly ze zadna jednostka nie byla w stanie sie ochronic przed Husarią.
4-armia Szwedzka w XVII w. byla uwazana za najlepsza w europie i husaria trzepala im dupy.Np rajtaria szwedzka jazda najlepszej armi Europy nie dorastala husarii do pięt.Jeszcze pod Kliszowem gdzie przegralismy bitwe na wlasne zyczenie (doslownie) Husaria przed wycofaniem sie z bitwy pokonala rajtarie szwedzką w czasie gdy jakosc uzbrojenia husari dawal wiele do zyczenia.
5- 125 lat bez kleski!
6-Kluszyn , husaria szarzowala po kilka razy w 3500 husarzy by rozwalic armie szwedzko-rosyjska w sile 35000!!! i dala rade a teraz Rosjanie maja w rocznice tej bitwy zalobe.
7-respekt jaki budzila pokazuje bitwa kircholmska gdzie szwedzi nie chcieli sluhac króla i walczyc przeciw husarii.
8- Odsiecz Wiedeńska mówi sama za siebie Mydełek fa szaba daba da kazdy o niej wie i pisza o niej w kazdym kraju a Husaria to symbol tej bitwy.wiec o niej tez musza pisac a co do gier to wejdz na you tobe i wpisz husaria i tam ci wyskocza 3 gry gdzie mozesz sobie pohetmanic na polach walki.
NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM ZA ORTOGRAFIE!!!!!!
Wielki Hetman =ArO= [ Junior ]
Hcialbym poprawic co nie których rozmówcow: Husaria wywodzisie z serbii!!! dopiero z tamtąd doszla do rumunii a potem do Polski a pierwsze roty zaciagane byly juz w 1503 roku lub juz w 1500 r.( jak komu sie spodoba) ale tamta husaria w niczym nie przypominala jeszcze tej z pod Kircplmu , Beresteczka, Chocimia.......
Piotrus1pan [ ZbiQ2 ]
Husaria->taki "czołg" który wjechał na pole bitwy i zrobił czasami takie zamotanie że nie wiadomo co było trzeba robić.Najczęściej wrogowie brali nogi za pas póki jeszcze mogli uciekać.Jego uzbrojenie było bardzo drogę i trzeba wziąć pod uwagę że była to w tamtych czasach śmiertelna broń (kopia 4-5 m(jeżeli się nie mylę) potrafiła zrobić niezłe zamieszanie w konnicy jak i w piechocie),włócznie 1.5m do zrzucania i do walki z bliska,miecz to już wiadomo to do bardzo bliskiej walki).Dopiero artyleria mogła zrobić zamieszanie wśród husarów.Ja będę uważał dalej że gdyby nie husarze to ciężko by było wygrać większość bitew.

zbm [ do your worst ]
Wielki Hetmanie, abstrahując od merytorycznej zawartości twojego posta muszę niestety
przyczepić się do tej przeproszonej ortografii.
Instalacja Firefoksa z polskim słownikiem nie jest trudna a ułatwia życie.
Dodatkowo pisząc post tak zbabolony od razu skazujesz swoją wypowiedź na co najmniej dwie rzeczy:
1. jakiś procent ludzi odpuści sobie próbę czytania, gdyż zbyt ciężko jest się przebić przez takie błędy.
2. potencjalny adwersarz może darować sobie argumenty merytoryczne i wsiąść na ortografię. po co mu dawać taki bonus?
Piotrus1pan [ ZbiQ2 ]
zbm-->LOL myślałem że już o mnie piszesz
Diplo [ Generaďż˝ ]
Piotrus1pan ---> Husaria nie używała żadnych włóczni do rzucania.
Wyposażeni byli jedynie w szablę husarską (wcześniej węgierkę), nadziak, kopię husarską (od 4.5m do 5.5m długości), oraz broń palną - Krótką przy siodle a długą w taborach. Broń palna była wykorzystywana w głównie przypadkach gdy Husarz musiał walczyć pieszo.
Pod koniec świetności husarii (gdzieś w okolicy 1700 roku, nie pamiętam), pocztowi posiadali długą broń palną zamiast kopii.
Vader [ Legend ]
Niech zgadne - nasza jazda byla najlepsza na swiecie i w ogle nie pokonana, poniewaz byla nasza?
Wasylus [ Konsul ]
---> alpha_omega
Masz 100% racji
Ludzie poczytajcie coś (najlepiej cos więcej niz Wiki, jakieś książki by wypadało, zanim zaczniecie wypisywać bzdury ! Nie kieruję tego do wszystkich dyskutantów - kilku widać ma wysoki poziom wiedzy.
Co do skrzydeł husarskich: Jeszcze 30 lat temu każdy historyk wojskowości przysiągłby, że były używane na polach bitew. Teoria o ich "reprezantyjności" jest stosunkowo nowa, nie pamiętam kto pierwsazy na to wpadł niestety. Do dzisiaj są historycy uznający skrzydła za rodzaj broni.
Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]
Czytajac ten watek mozna conajmniej sie przerazic. Takich bzdur o czyms co jest opisywane w nie jednej ksiazce dawno nie czytalem :) Oczywiscie sa ksiazki i ksiazki ale...bez przegiec :)
PS: Husaria nie zostala wymyslona przez Polakow i nie powstala w Polsce - to mi sie bardzo podoba :) Dawno nikt o tym nie wspominal :P ;) ;) ;) (Wystarczy emotek by zostac zrozumianym :D ? )
Wasylus - nydyrydy :) Tak dlugo na forum i nie wiesz ze mozna tylko edytowac ;) ?
Wasylus [ Konsul ]
jak usunąć wypowiedź ? :)
Belert [ Senator ]
Husaria to byla potega a do tego to byl kwiat poslkiego rycerstwa ze tak powiem wiec morale mieli bardzo wysokie a to w atakach ciezkiej jazdy podstawa.

Bobuch [ Mniejsze Zło ]
Nie wiem o czym Wy panowie rozmawiacie, bo autor pyta o Husiarię, nie Husarię.
Bechemoth [ Konsul ]
EEEEE tam,wg.mnie husaria to najlepsza polska jazda.
Wspomnę o jej sile rażenia,była uzbrojona w długie kopie,a jaki ma wkład w pokonanie szwedów.
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
6-Kluszyn , husaria szarzowala po kilka razy w 3500 husarzy by rozwalic armie szwedzko-rosyjska w sile 35000!!! i dala rade a teraz Rosjanie maja w rocznice tej bitwy zalobe.
32 000 synu, 32 000 jak już jesteśmy przy liczbach. Naszych było łącznie 6500, niektóre źródła podają 8500 ale Żółkiewski zmuszony był pozostawić część wojska do blokowania jakiejś tam twierdzy.
Niech zgadne - nasza jazda byla najlepsza na swiecie i w ogle nie pokonana, poniewaz byla nasza?
Wogle napewno.
sebekg [ Senator ]
bo husaria odstraszala swoimi piorami zamocowanymi na plecach dlatego jest taka wyjatkowa a w czasie jazdy robila specyficzny dzwiek dlatego jest taka orginalna:)
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Vader o tym mowie. Zastanawia mnie czy Husaria byla rzeczywiscie tak dobra czy byla dobra bo nasza.
Podobno nasza piechota tez byla super i w ogole ale poza nielicznymi malo znaczacymi epizodami nic o niej w czasie II WS nie slychac np Monte Casino jest przereklamowane, a i niemcy wycofali sie co umozliwilo zdobycie klasztoru.
Obecnie tez wiele sie mowi jacy to polacy sa super, ale np w Afganistanie czy Iraku nasi siedza zabunkrowani w bazach. Wiele o tym mozna poczytac na blogach amerykanskich czy brytyjskich zolnierzy, ktorzy maja naszych zolnierzy za nic bo oni walcza i gina a nasi siedza w bazach.
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
nic o niej w czasie II WS nie slychac np Monte Casino jest przereklamowane, a i niemcy wycofali sie co umozliwilo zdobycie klasztoru.
Gratuluję, o po pierwszym poście osiągnąłeś poziom dna, o tyle właśnie wykopałeś sobie łopatką dołek. Z przyjemnością zasypię żywcem, dawno od wczoraj nie widziałem większego kretyna.
Backside [ Generaďż˝ ]
Mydełko_FA ---> a po jaką cholerę się pytasz jak dostałeś dziesiątki odpowiedzi i linków, a w końcu reagujesz na post Vadera. Żeby dalej sobie gdybać?
MANOLITO [ Generaďż˝ ]
w kwestii formalnej, w ówczesnym świecie nie istniały lepsze/skuteczniejsze formacje kawalerii, co nie oznacza, że wcześnieju takich nie było, np. ciężko opancerzone rycerstwo walczące w kolumnach chorągwianych, przewyższało "parametrami" to znaczy siłą przełamującą, nie mówiąc już o chorągwiach zakonnych, które zawsze były najbardziej zdyscyplinowane, i posiadały najwyższy standart uzbrojenia, to znaczy wszyscy bez wyjątku rycerze z chorągwii posiadali wszelkie najnowsze nowinki techniczne;)
Oczywiście najlepszą kawalerię tworzyli koczownicy, a więc hunowie, mongołowie dzingishana, i oczywiście chłopcy Timura, w okresach świetności posiadali wpełni zawodową armię, świetnie wyposażonych wojowników strzelców i kopijników, bezlitosnych, i oczywiście mistrzowsko znających taktykę, a więc istne maszyny do zabijania. Chociaż trzeba przyznać, że dażyli europejczyków swoistym szacunkiem "żyją tam takie ludy, które jeśli wpadną w gniew, sami rzucą się na swój miecz" (będą walczyć do końca)
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Tak do końca nie opowiada kolega głupot. Zdobycie klasztoru na MC było olbrzymim sukcesem propagandowym i odpowiedzią na radziecką propagandę skierowaną przeciwko II korpusowi, jednak w momencie zajęcia klasztoru Alianci mieli otwartą już drogę na Rzym dzięki sukcesowi w przeprawie przez rzekę Rapido. Warto tu zaznaczyć, że zapewne nie byłby możliwy, gdyby Polacy swoim szturmem pierwszym nie związali znacznych sił niemieckich. Zatem sam klasztor czy raczej wzgórza wokół niego nie miały już tak dużego strategicznego znaczenia dla Niemców jak wcześniej.
kocher [ Generaďż˝ ]
" W koncu zachodni historycy prawie o niej nie wspominaja... "
Ręce mi opadły. Zaczynamy wątpić w prawdziwość naszej historii bo anglosasi nie napisali o tym w książce i nie nakręcili filmu.
Pragnę zwrócić uwagę, że na zachodzie bardzo niechętnie mówią o jakichkolwiek dokonaniach na wschód od Odry.
W zasadzie nic nie mówią o najwiekszej bitwie średniowiecza - Grunwald. To samo z Wiktorią Wiedeńską, Cudem nad Wisłą, Enigmą, Powstaniem Warszawskim.
W zasadzie już niewiele o Solidarności i konsekwencjach jej walki dla Europy i całego Świata.
A ze świata nauki Wróblewski i Olszewski którzy skroplili z powietrza tlen i azot. To tylko kilka przykładów
O polskich lotnikach w Bitwie o Anglię też niewiele mówią, albo już prawie nic. Czy to znaczy, że nasi rodacy nie walczyli w niej i nie odegrali tak przełomowej roli?!
Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
O polskich lotnikach w Bitwie o Anglię też niewiele mówią, albo już prawie nic. Czy to znaczy, że nasi rodacy nie walczyli w niej i nie odegrali tak przełomowej roli?!
Wówczas brytole byli strasznie zazdrośni o Polaków. Gdy szli to baru to podrywali kobiety na tekst "I am Polish aviator. Please have drink with me. I am very lonely"
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
A jaki niby Solidarnosc miala wklad ? Jedni socjalisci chcieli zastapic drugich.
Aby rewolucja miala szanse na powodzenie musi zaistniec sytuacja w ktorej wladza nie chce uzyc odpowiednio mocnej sily w stosunku do rewolucjonistow. Gdyby ZSRR czy PRL nie zgodzilo sie na zmiane systemow politycznych to nic by z tych rewolucji nie bylo.
ZSRR i w ogole panstwa z bloku sowieckiego byly tak niewydajne, ze predzej czy pozniej musialy upasc.
Polscy lotnicy. W zasadzie tylko Skalski mial duza liczbe zestrzelen. Polakom bardzo daleko do dokonan Niemcow czy Amerykanow choc wsrod pilotow tej nacji byl jeden polak z pochodzenia ktory chyba nawet do dzis jest w pierwszej trojce ich asow.
Dywizjon 303 byl wyjatkowo skuteczny ale tam po prostu skupila sie elita polskiego lotnictwa. Gdyby anglicy zrobili podobny dywizjon ze swoich najbardziej doswiadczonych pilotow statystyki mieliby podobne jak nie lepsze.
Znaczenie Grunwaldu bylo zadne. Zahamowalismy ekspansje na Wschod panstwa Krzyzackiego, ale go nie zniszczylismy. Ba nawet nie zdobylismy Malborka. Bitwa moze i duza, ale o niklym znaczeniu dla Europy.
Bitwa pod Wiedniem tez nie miala zbyt duzego znaczenia. Imperium Otomanskie w tym okresie chylilo sie ku upadkowi.

kocher [ Generaďż˝ ]
Totalny analfabetyzm historyczno-społeczno-kulturowy.
Żal mi ciebie Mydełko_FA. Należy swój pogląd budować na żródłach pisanych, poważnych historyków i naukowców oraz politologów w kontekście historycznym, a nie na kanwie beletrystyki filmowej i medialnej mieszanki.
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Bo Polak już tak ma, my najlepsi i najmądrzejsi na świecie ale jak nas te w naszym mniemaniu patałachy zagraniczne nie poklepią po plecach to w swoich oczach nie istniejemy, ot taki paradoks.
Zdobycie klasztoru na MC było olbrzymim sukcesem propagandowym i odpowiedzią na radziecką propagandę skierowaną przeciwko II korpusowi, jednak w momencie zajęcia klasztoru Alianci mieli otwartą już drogę na Rzym dzięki sukcesowi w przeprawie przez rzekę Rapido. Warto tu zaznaczyć, że zapewne nie byłby możliwy, gdyby Polacy swoim szturmem pierwszym nie związali znacznych sił niemieckich. Zatem sam klasztor czy raczej wzgórza wokół niego nie miały już tak dużego strategicznego znaczenia dla Niemców jak wcześniej.
Takie pierdoły jak to przełamanie Linii Gustawa było bitwą propagandową przeciwko propagandzie radzieckiej to kolega sam wysnuł czy gdzieś przeczytał? Nie ważne czy Monte Cassino zostało zdobyte czy zajęte i w którym momencie, usiłowano je zdobyć przez cztery miesiące, zdobyć bo jak ktoś pisze wyżej że Polacy sobie poszli któregoś maja, a Niemcy się wycofali to chyba nie wie co pisze. Była to jedna z najbardziej krwawych bitew drugiej wojny, niemieccy spadochroniarze, którzy walczyli w wielu bitwach tą uznali za największe piekło - ci co przeżyli, a było ich niewielu.
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Co nie zmienia faktu ze dopoki walczyli Polacy nie mogli zdobyc klasztoru. Gdy sie wycofali Polacy zajeli, a propaganda zrobila reszte.

Flyby [ Outsider ]
..jak się czyta Mydełko FA to widać że przyjął sobie linię umyślnej ignorancji i drażnienia - tutaj na forum zwykło to się nazywać prowokacją ;) ..Trochę (wedle ekonomii - "praktyczna ignorancja";)) pożytku z tego jest ..bo dodatkowo przerobiło się sporo ciekawych historycznych szczegółów i tematów .. może Mydełko FA wie co robi? ;)
Asmodeusz [ Senator ]
Mydelko_FA: nie jestes jedynie historycznym analfabeta, jestes po prostu kretynem.
Masz statystyki dotyczace bitwy o anglie.
Jesli poczytasz dalej (ale pewnie nie umiesz wiec ci tez pomoge) zobaczysz ze okolo 10% pilotow walczacych w bitwie o anglie bylo Polakami. Te 10% mialo okolo 200 zestrzelen (na jakies 1900-2000 ogolem) czyli zadalo 20% wszystkich strat. Wiec jakby nie patrzec polacy wyrabiali 200% normy. Jesli to jest "tylko jeden Skalski" to ja jestem swiety turecki.
Znaczenie Grunwaldu? Bo po Grunwaldzie Zakon mial jeszcze jakiekolwiek znaczenie w regionie?
Anyways odpowiadam tobie 1szy i ostatni raz, glownie dla innej dziatwy co jeszcze przypadkiem uwierzy twoim bredniom i majakom.
Finthos [ Generaďż˝ ]
Asmodeusz-ogólnie się zgadzam, ale z matmą to nie bardzo, co? ;)

olivierpack [ Generaďż˝ ]
A jaki niby Solidarnosc miala wklad ? Jedni socjalisci chcieli zastapic drugich.
Aby rewolucja miala szanse na powodzenie musi zaistniec sytuacja w ktorej wladza nie chce uzyc odpowiednio mocnej sily w stosunku do rewolucjonistow. Gdyby ZSRR czy PRL nie zgodzilo sie na zmiane systemow politycznych to nic by z tych rewolucji nie bylo.
ZSRR i w ogole panstwa z bloku sowieckiego byly tak niewydajne, ze predzej czy pozniej musialy upasc.
Błąd logiczny. To znowu tak jak te Monte Cassino. Alianci głupi zamiast wżerać się w nie zębami powinni siedzieć na dupie i wpierdzielać hot-dogi, aż w końcu pójść na nie któregoś tam maja, bo tego dnia Niemcy się z niego mieli wycofać. Naprawde zrozum, że istnieje coś takiego jak ciąg przyczynowo-skutkowy i nic się samo nie dzieje, a jeśli się coś wydarzyło to nie jest to tylko puste zdanie gdzieś na papierze ale finalny efekt wydarzeń o pojemności tomów encyklopedycznych.
Polscy lotnicy. W zasadzie tylko Skalski mial duza liczbe zestrzelen. Polakom bardzo daleko do dokonan Niemcow czy Amerykanow choc wsrod pilotow tej nacji byl jeden polak z pochodzenia ktory chyba nawet do dzis jest w pierwszej trojce ich asow.
Dywizjon 303 byl wyjatkowo skuteczny ale tam po prostu skupila sie elita polskiego lotnictwa. Gdyby anglicy zrobili podobny dywizjon ze swoich najbardziej doswiadczonych pilotow statystyki mieliby podobne jak nie lepsze.
Kolejny błąd logiczny. Ta elita co to się skupiła, to ona się nie zmaterializowała znikąd i skupiła ale ten swój elitaryzm wywalczyła jako Dywizjon 303, ale to już radze doczytać, to samo jesli chodzi o liczby zestrzeleń.
Znaczenie Grunwaldu bylo zadne. Zahamowalismy ekspansje na Wschod panstwa Krzyzackiego, ale go nie zniszczylismy. Ba nawet nie zdobylismy Malborka. Bitwa moze i duza, ale o niklym znaczeniu dla Europy.
Kolejny błąd logiczny. Najpierw była wielka zwycięska bitwa, a dopiero później jej niepełne wykorzystanie. Bynajmniej nie chodziło o żadną ekspansje na Wschód ani znaczenie dla Europy, ale znaczenie dla samej Polski. Zakon Krzyżacki był wówczas potęgą regionalną u szczytu rozkwitu i dalszą pozycje chciał budować kosztem ziem Polski i Litwy, przegrana miałaby przykre konsekwencje. A tak wojna rozpoczęta przez Zakon okazała się dla niego zgubą i zaczątkiem potęgi Jagiellonów i związków z Litwą.
Bitwa pod Wiedniem tez nie miala zbyt duzego znaczenia. Imperium Otomanskie w tym okresie chylilo sie ku upadkowi.
Znowu to samo. Nie mam siły. Pa.
Asmodeusz [ Senator ]
Oops - teraz zauwazylem :) Odpowiadalem na 2 posty na 2 forach i jakos tak wyszlo (tam tez zreszta teraz musze poprawiac wyliczenia... :S). Ofc 10% wszystkich zestrzelen i 100% normy.
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Olivierpack--> Nigdzie nie wspominałem, że przełamanie Linii Gustawa miało wymiar propagandowy.
Właśnie ze względu na to co piszesz czyli wielomiesięczne boje, które kosztowały życie wielu alianckich żołnierzy ten klasztor musiał zostać zdobyty. Monte Cassino było nazwą, która wieokrotnie pojawiała się na łamach gazet w krajach Alianckich i Osi.
O propagandowym znaczeniu tego natarcia zdawał sobie sprawę nawet Anders
"Rozważając propozycję dowódcy 8 Armii, gen. Anders przeprowadził na głoś rachunek sumienia >>Monte Cassino to twierdza, o którą walczyło wiele narodów, to twierdza znana na całym świecie. Jeśli odmówię to korpus będzie użyty w dolinie Liri, gdzie natarcie przyniesie równie ciężkie straty , lecz będzie rozrzucone na dłuższy okres czasu.(...) Jeśli zdobędziemy MC, a zdobyć je musimy, wysuniemy sprawę polską- obecnie tak tłamszoną- na czoło zagadnień święta i damy rządowi polskiemu nowy atut w obronie naszych praw. Wydaje mi się, że w obecnych warunkach dla dobra przyszłości narodu i jego dalszych pokoleń zestawienie zysków i strat- przy wykonaniu tego zadania- daje nam saldo dodatnie i stąd też straty przypuszczalne 3500 żołnierzy musimy wziąć na swoje sumienie.<<" - Cytat z książki przytaczanej na forum historia.org
Odnosząc się do Twych słów, że Niemcy się jak gdyby nic wycofali chciałbym zwórcić Ci uwagę, że
podczas drugiego szturmu, gdy nasi żołnierze po przejściach z 11/12 maja szturmowali ów masyw, mogli miec już świadomość, że na masywie Aurunci 14 maja Francuski Korpus Ekspedycyjny przełamał Linię Gustawa i wdarł się za linię frontu na około 14 km. Przełamanie części Linii Gustawa już powodowało zagrożenie dla flank Niemieckiej Armii i jedyną ich szansą był ich odwrót.Gdy utracili okoliczne wzgóza z klasztoru najzwyczajniej w świecie się wycofali, zapewne później w dużej części wpadając w nasze ręce.
Nie śmiem umniejszać udziału Polaków w walkach o przełamanie Linni Gustawa. Podziwiam ich odwagę i wiem jak duże znaczenie strategiczne miał klasztor (tzn do momentu gdy cała Linia Gustawa zaczęła się chwiać. Wiem, że gdyby nie sukcesem zakończone walki na masywie MC, wówczas Alianci mieliby o wiele trudniejsze zadanie z kontynuowaniem natarcia.
Belert [ Senator ]
A jaki niby Solidarnosc miala wklad ? Jedni socjalisci chcieli zastapic drugich.
Aby rewolucja miala szanse na powodzenie musi zaistniec sytuacja w ktorej wladza nie chce uzyc odpowiednio mocnej sily w stosunku do rewolucjonistow. Gdyby ZSRR czy PRL nie zgodzilo sie na zmiane systemow politycznych to nic by z tych rewolucji nie bylo.
ZSRR i w ogole panstwa z bloku sowieckiego byly tak niewydajne, ze predzej czy pozniej musialy upasc.
w tamtych czasach sama mysl ze bedzies mogl na jakims forum pisac takie pierdoly byla tak niewyobrazalna ze nikt nie bral pod uwage obalenia komunizmu.Chciano troszke go lagodzic iodzyskac polskosc ktorej u komuchow brakowalo.
Znaczenie Grunwaldu bylo zadne. Zahamowalismy ekspansje na Wschod panstwa Krzyzackiego, ale go nie zniszczylismy. Ba nawet nie zdobylismy Malborka. Bitwa moze i duza, ale o niklym znaczeniu dla Europy.
to tak jakby ktos komus wladowal kose w watrobe niby nic ale za jakis czas zdechnie tak juz jest .To byla kleska zakonu a potem bylo tylko dorzynaie resztek.Zakon to byla potworna potega a taka nie upada w ciagu roku i jednej bitwy.Ale mozna jej zlamac kregoslup i wtedy mozna po koleji dobijac.
Bitwa pod Wiedniem tez nie miala zbyt duzego znaczenia. Imperium Otomanskie w tym okresie chylilo sie ku upadkowi.
Poczytaj historie , to ze sie pisze ze cos sie chyli ku upadkowi to dla takiej potegi oznacza wieki upadku .Wieki a nie dni :)Rzymskie imperium chylilo sie ku upadkowi juz za klaudiusza i co ?
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
olivierpack ---> Przeczytaj sobie doskonałą książkę Ludwika Stommy "Polskie złudzenia narodowe".
Jest tam cały rozdział poświęcony Bitwie pod Wiedniem.
Pomijam fakt, że przy pomocy tego zwycięstwa strzeliliśmy sobie w stopę, co miało olbrzymi wpływ na Rozbiory.
I owszem - ekspansja turecka na Europę była próbą utrzymania w całości Imperium Otomańskiego, które się chyliło ku upadkowi i próbowało zastosować starą zasadę "nic tak nie jednoczy jak dobra wojenka".

Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Przeczytaj sobie doskonałą książkę Ludwika Stommy "Polskie złudzenia narodowe
Kolejna bzdurna książeczka tak interpretująca fakty aby zdyskredytować nasz kraj? Żal dupe ściska.
thanatos [ ]
Belert--->porównanie to Ci wyszło,że hoho.Następny historyk z bożej łaski.
Zakon przegrał bitwę lecz nie zdechł...przypomnij sobie kto był trzecim z rozbiorców Polski obok Rosji i Austrii.Prusy czyli bezpośredni spadkobierca szpitalników.
Nieźle jak na zarżniętego trupa nie ?
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Z tym szumem skrzydeł to oczywista bzdura. Rozumiem, że huk wystrzałów tysięcy muszkietów i armat nie płoszył koni, ale szum kilkuset par skrzydeł już tak?:)
Natomiast jazda lekka od której wywodzi się polska husaria to węgierscy huzarzy. Do tej tradycji nawiązywała jazda także z okresu napoleońskiego oraz oddziały wojsk pancernych.
Belert [ Senator ]
To my wykupilismy malbork z rak zakonu tzn od ich zbuntowanej zalogi.I tyle co do zakonu i konania.
.A ze przywleczeni przez nich rozni mieszczanie , kupcu , osadnicy i inne talatajstwo potem stalo sie prusami to nie wynika ze byli spadkobiercami Szpitalnikow.Nie sadzisz ze rozbioru dokonal wielki mistrz Krzyzacki.Btw potem ich wysiedlilismy czyli i tak na nasze wyszlo .
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Mydełko_FA --> Oprócz dywizjonów myśliwskich Polacy służyli także z dużymi sukcesami w lotnictwie bombowym. Tylko oni oraz piloci z RPA latali ze zrzutami dla powstańczej Warszawy. Masz tu historię jednego z lotów:
Dzień 27 sierpnia był, jak każdy inny o tej porze roku w południowej Italii, upalny i parny. Już rano wiedzieliśmy, że w nocy lecimy. Nie powiedziano nam dokąd, ale cała załoga czuła podświadomie, że nad Warszawę. Przeczucia nas nie zawiodły. Odprawa. Ogólne informacje i szczegóły, wielokrotnie już powtarzane banalne uwagi i rady... Przed samym startem załoga w składzie: kapitan pilot Jan Mioduchowski, "Jasiowa", chorąży pilot Henryk Jastrzębski, porucznik nawigator Stanisław Kleybor, radiotelegrafista porucznik Zygmunt Nowicki, chorąży mechanik pokładowy Emil Szczerba, kapitan strzelec samolotowy Józef Bednarski oraz chorąży strzelec samolotowy Tadeusz Ruman, zebrała się pod skrzydłem Liberatora "S - for Sugar", a nawigator jednym zdaniem wyraził myśl, jaka podświadomie nurtowała nas wszystkich:
- Musimy za wszelką cenę dolecieć do celu i dostarczyć zrzut naszym w Warszawie!
Nikt na to stwierdzenie nie odpowiedział, bośmy się rozumieli doskonale bez zbędnych słów.
Startowaliśmy o 19.15, gdy słońce znajdowało się jeszcze ponad horyzontem. Runda nad lotniskiem i kurs ustalony na północ ponad Adriatykiem oraz wznoszenie do 3300 m. Góry Jugosławii, Dunaj, światła, reflektory - wszystko jak zwykle. Dolatujemy do Karpat. Punkt orientacyjny i teraz jazda do ziemi - nad Polską najbezpieczniej było latać kosiakiem. Potężne silniki naszego Liberatora pracują bez zarzutu, każdy członek załogi wykonuje swoje czynności spokojnie i systematycznie.
Do Warszawy pozostało nam około 40 kilometrów, ale już od pewnego czasu widzieliśmy na horyzoncie krwawą łunę, która w miarę zbliżania się do płonącego miasta powiększała się i stawała się coraz jaśniejsza. I oto już jesteśmy nad przedmieściami Warszawy. Mamy około 300 metrów wysokości, pod nami dymy i ogień. Możemy rozróżnić pojedyncze kilkupiętrowe kikuty domów z dopalającymi się szczątkami podłóg na parterach, bo na wyższych piętrach wszystko już było wypalone. W ułamku sekundy człowiek odczuwa całą tragedię tych ludzi, którzy są tam na dole: tych, co walczą, i tych, którzy zostali uwięzieni w tym piekle bez możności wyrwania się z niego. Serce się ściska i nerwy tężeją do granic wytrzymałości. Chwilami zapomina się nawet o własnym bezpieczeństwie. Oczy oślepione dużymi plamami ognia z trudnością mogą odróżnić krzyż ze światełek na dole, w rejonie zrzutu. Ale odszukujemy go i podchodzimy. Drzwi bombowe otwarte. Zrzut! Niemcy siedzą jakoś cicho i nie strzelają ani nie nękają nas reflektorami. Ale to tylko cisza przed burzą. Nagle kilkanaście reflektorów łapie nas w stożek i natychmiast lekka artyleria przeciwlotnicza bije do nas ze swoich szybkostrzelnych działek i karabinów maszynowych. Pociski pomarańczowe, czerwone, zielone i białe, jak w noc świętojańską, tańczą dookoła samolotu i często weń trafiają. Czujemy, że nasza maszyna rąbana jest potężnymi stalowymi toporami, a dural i stal jęczą pod ich ciosami... "Niżej! Niżej!" - woła nawigator, mimo że jesteśmy już bardzo nisko. Ale to nasza jedyna szansa.
Schodzimy jeszcze niżej, cudem unikając zderzenia z wieżą kościelną, i wiejemy kierując się na zachód. Mamy świadomość, że zostaliśmy trafieni, ale w ułamkach sekundy trudno nam ocenić, jak mocno samolot jest uszkodzony. Jeden silnik - prawy wewnętrzny - stoi. Nieruchome łopaty śmigła sterczą bezradnie, jakby błagały o pomstę do nieba. Lewy wewnętrzny stracił obroty i po paru minutach też zatrzymuje się. Piloci coś do siebie mówią, potem słyszymy w "interkomie", że jest źle. Pozostały już tylko dwa silniki i musimy być przygotowani na wszystko. Pilot poleca nam, byśmy założyli spadochrony, bo może zajść konieczność wyskoczenia nad Puszczą Kampinoską. Tymczasem jednak nasza zraniona maszyna leci i nawet - o dziwo - powoli zdobywa wysokość. Już mamy około 700 metrów. Słyszymy głos mechanika pokładowego, że "dispaczek" jest ranny. Jako najmniej zajęty członek załogi (radiooperator - strzelec pokładowy) opuszczam środkową wieżyczkę i przeciskam się do tyłu, aby udzielić pomocy rannemu.
Rana "dispaczka" okazuje się niegroźna - odłamek szrapnela w przedramieniu - szybko ją opatruję i wracam na swoje stanowisko. Sprawdzam radio i stwierdzam z ulgą, że zarówno nadajnik, jak i odbiornik działają prawidłowo. Szyfruję jedną depeszę, potem drugą i wysyłam do bazy. Brak jednak potwierdzenia odbioru. Potem okazało się, że antena była odstrzelona i z tego powodu zasięg nadajnika był bardzo ograniczony.
Tymczasem nasz dzielny Liberator wdrapał się już na 1300 metrów i jesteśmy na kursie na Przełęcz Morawską. Dwa silniki na razie pracują, więc zapada decyzja, że jeżeli wejdziemy na 2000 metrów, to nie będziemy skakali. Nawigator oblicza wszystkie kursy powrotne dla trasy na tej wysokości. Niedaleko Karpat ostrzelało nas jakieś pojedyncze działko przeciwlotnicze, i to bardzo skutecznie, trafiając nas trzema pociskami. Jeden z nich przeszedł przez kadłub, tuż nad moją głową. Szczęście, że siedziałem przy radiostacji, bo gdybym stał w tym momencie, to na pewno zostałbym trafiony.
Gdy piloci oznajmili, że maszyna weszła na 2100 metrów i że być może uda utrzymać się ją na tej wysokości, nadzieja powrotu do bazy wstąpiła w nasze serca. Każdy w duchu modlił się o szczęśliwy powrót.
Po długich godzinach niepewności dolecieliśmy wreszcie do bazy. Sprawdzając instalację radiową stwierdziłem, że radiostacja pilotów nie działa. Przestroiłem więc moją aparaturę i pouczyłem pilota, w jaki sposób ma się porozumieć z "Tower" (wieżą kontroli ruchu).
Nareszcie lądowanie. Wszyscy w przedzie maszyny w napięciu czekamy na końcowy akt dramatu. Na wszelki wypadek odrzuciliśmy górne drzwi, aby nam się w razie kraksy nie zacięły, gdyż wyjście to jest konieczne do szybkiego opuszczenia samolotu. Maszyna dotknęła kołami bieżni. Czujemy, że toczy się po ziemi. Spostrzegamy jednak od razu, że wcale nie wytraca prędkości. Przekołowaliśmy już ponad pół długości pasa startowego i niebieskie morze z białymi grzywami piany, wieńczącymi fale przyboju, zbliża się gwałtownie. Nagle samolot raptownie skręca z kursu, przeskakuje przez rowy winnicy i murki kamieni. Potem potężny kangur, trzask, dym, zawrót i wreszcie dzwoniąca w uszach cisza. W sekundach pomagamy sobie nawzajem opuścić maszynę, gdyż jeden z czynnych do końca silników parska językami ognia.
Jest godzina 05.20. Słońce już dawno wzeszło. Czyste powietrze poranka, zieleń, szum morza i błoga cisza jak balsam działają na nasze nerwy.
Samolot połamany, pogięty, porozdzierany pociskami. W płatach dziury półmetrowej średnicy. Kupa złomu. My jednak czuliśmy do niego głęboką wdzięczność za to, że jak szlachetny rumak wytężał wszystkie siły, aby wygrać, mimo że ta wygrana kosztowała go życie. To był bohaterski koniec Liberatora "S - for Sugar" z biało-czerwoną szachownicą, Liberatora, który walczył o Liberty, o wolność.
Jeszcze przed naszym lądowaniem do bazy dotarło przesłane z Warszawy potwierdzenie zrzutu, a przed upływem 24 godzin Prezydent Rzeczypospolitej przesłał drogą telegraficzną ordery Virtuti Militari dla całej załogi.
mos_def [ Senator ]
Nie szum a trzepotanie skrzydeł ;)
Taki hałas wbrew pozorom nie był wcale mały.
Biorac pod uwage ze natezenie dzwiekow sie sumuje (tupot koni, stukanie zbroi i dodatkowo trzepot skrzydeł) huk jaki powstawal podczas szarzy husarii + wyglad (z dalka przypominajacy jakies dziwne stwory a nie klasyczna konnice) - nie tylko płoszył co bardziej płochliwe konie, ale i paralizował młodych, niedoswiadczonych zołnierzy.
Podobne patenty wykorzystuj sie caly czas na polach walki, np. Sztukasy podczas IIWŚ.
Diplo [ Generaďż˝ ]
mos_def ---> Tyle że sztukasy nie płoszyły syrenami koni. Działały na psychikę ludzi.
Powtarzam po raz nie wiem który. Skrzydła nie straszyły koni. Żaden kawaleryjski koń nie przestraszył by się byle szelestu. To raz.
Dwa. Nie każdy husarz skrzydła miał. Cytuję za stroną którą wcześniej podawałem:
"Każdy rotmistrz ma się starać, aby ...[i tu wymieniona jest długa lista niezbędnego wyposażenia husarza], zaś pióra i inne ozdoby dla okazałości i postrachu nieprzyjaciela zależnie od upodobania każdego."
Bardziej prawdopodobnym jest, że widok poruszających się skrzydeł, do tego proporzec na końcu kopii oraz skóra na zbroi mogła wywołać przerażenie u co bardziej płochliwego zwierzęcia, ale na Boga. Nie szelest w zgiełku bitwy!.
Mi osobiście wydaje się, że skrzydła, to był znak rozpoznawczy husarii. Tak, żeby przeciwnik wiedział, z kim ma do czynienia.
W końcu nie na darmo, szwedzcy żołnierze mieli w kontraktach zagwarantowane (przed Chocimiem) , że nie będą stawać przeciwko Polakom w otwartym polu.
Pozdrawiam.
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Pomijam fakt, że przy pomocy tego zwycięstwa strzeliliśmy sobie w stopę, co miało olbrzymi wpływ na Rozbiory.
Sobieski zapewne nie miał daru jasnowidzenia sto lat do przodu. Wówczas jednak Turcja była śmiertelnym wrogiem Polski i inne realia geopolityczne panowały w Europie. Gdyby Turcy wygrali pod Wiedniem, może nie pisano by dziś o schyłku Imperium Otomańskiego, a wręcz przeciwnie.
Michał 1 [ Junior ]
Autor jesteś ignorat i bałwan. Co wybierasz szable czy pistolety?