GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak się bronić pred dzikiem?

12.02.2008
23:42
[1]

Styl3e [ Legionista ]

Jak się bronić pred dzikiem?

Mój brat właśnie wrócił ze spacerem z moim psem , środek miasta, brat wychodzi zza winkla i słyszy warczenie psa, patrzy przez mrok a tam jakiś wielki kundel. Zaczyna spierdzielać z moim psiakiem, patrzy za siebie a to dzik na nich szarżuje. W tle drugi stoi na środku ulicy :o Na szczęście dzik trochę odpuścił i brat zdążył zwiać z przerażonym psem, dzik stanął na środku ulicy. Brat zadzownił na policję i czekał 40 minut, ale żadna pomoc nie nadeszła. Musiał aż dzownić do mnie i jakoś przy pomocy latarki przemknęliśmy się tym wielkim bestiom.

Co dziki robią w mieście?!
Jak się przed nimi bronić jak już dojdzie do walki? Jak bronić psa?
O policji nic nie mówię.

Jestem wielkim przeciwnikiem broni palnej na ulicach, ale w tym przypadku boleśnie odczułem jej brak :/ Nawet jakbym miał 5 amstaffów to taki dzik by mi je zagryzł i jeszcze mnie wpałaszował. Powiem Wam, że wiele dzików widziałem, ale te były znaaacznie większe od mojega psa a mam doga, który sięga mi kłębem ponad pas...

To wszystko głupi ludzie, pewnie te gnojstwo dokarmiają a potem się zdzwia jak wkurzony głodny dzik w złości uwali jakiemuś dziecku rękę czy przestawi komuś samochód.. Najlepsze jest to, że stąd do lasu jest, hm... 15 km? :O

12.02.2008
23:45
[2]

Łysack [ Przyjaciel ]

jest taki jeden sposób.. najlepiej zgodnie z wierszykiem "dzik jest dziki, dzik jest zły" wejść na drzewo i.. udawać słowika:)

12.02.2008
23:46
smile
[3]

Boroova [ Gwiazdka ]

Dzik jest dziki, dzik jest zly. Dzik ma bardzo ostre kly...

edit:

Lysack - damn, byles szybszy

12.02.2008
23:46
smile
[4]

Grzesiek [ www eRepublik com PL ]

wiele dzików widziałem, ale te były znaaacznie większe

Mutanty? :)


Spieprzać za ogrodzenie jakieś albo na drzewa :) Psa raczej nie obronisz, sam musi spieprzyć.

Rozsądniejszym rozwiązaniem byłoby chyba zatelefonowanie do Straży Miejskiej, ale trudno mieć pretensje, że nie znasz numeru :)

40 minut czekania na policję przemilczę :)

12.02.2008
23:50
smile
[5]

Mazio [ Mr Offtopic ]

"Spałaszował"? Czy to był jakiś dzikołak?

Zwierzęta nie prowokowane raczej nie atakują - psa na smycz i w nogi. Powinno wystarczyć. Gorzej jak odyniec... Ale odyńce w mieście najłatwiej spotkać pod budką z piwem. Wtedy trzeba rzucać frytki i uciekać w drugą stronę. Broń palna faktycznie by się czasem mogła przydać czasami po mieście grasują też stada zdyszanych wiewiórek i tuptających jeży. W nocy widziałem też lisa w śmietniku - przed nim należy bronić się przy pomocy armaty. Jeśli zaś nie robisz sobie jaj to powiem Ci tak - zejdź z drogi, a jak to poważnie w środku miasta dzwoń na policję - oni powinni wiedzieć co robić. No chyba, że to środek Helu - tam widziałem dziki tańczące na dwóch łapach za smażonego kartofla.

12.02.2008
23:50
[6]

graf_0 [ Nożownik ]

Primo dziki to nie drapieżniki i będą atakować wyłącznie w sytuacji zagrożenia.
Ale jeśli rzeczywiście zaszarzują na ciebie to masz przechlapane - mają bardzo ostre zęby, wystające szable i całkiem dobrego "cela" - atakują nogi i zdarza się że przecinają tętnice udowe.

Ale ataki, zwłaszcza dzików miejskich zdarzają się niezwykle rzadko.

12.02.2008
23:51
[7]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Cóż, najlepiej uciekać.

Poza tym dzik sam z siebie nie atakuje ludzi, chyba że jest chory na...wściekliznę? Fakt faktem atakuje tylko locha z małymi gdy te poczują się zagrożone.

Najlepszą obroną jest atak :P A tak na poważnie to najlepiej uciec.


Ale co do najlepszą obroną jest atak. Kiedyś znajomy opowiadał że pewien facet został zaatakowany przez jakiegoś psa(spore bydle, chyba lodwajler). Gość niewiele myśląc złapał psa i przegryzł mu tętnice(psu!). Ten nie miał szans na przeżycie o_O

12.02.2008
23:54
smile
[8]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Człowiek zagryzł psa! Ten facet to Chuck Norris, btw. te lodwajlery to chyba groźne? ;)

12.02.2008
23:54
[9]

Styl3e [ Legionista ]

Chłopaki (Mazio, graf_0), jak na dzika zza zakrętu wychodzi dog niemiecki, pies który ma niemal metr w kłębie to chyba dla dzika jest sytuacja zagrożenia?! Pewnie dzik tylko pokazał postawę obronną (dotrzymywał kroku biegnącemu bratu z psem przez spory odcinek - spieprzali z 500 metrów :D), ale nie chcę wiedzieć co by było jakby na nich skoczył....

Chodzi mi o poradę gdzie w przyszłości rąbnąć dzika jak nie będzie wyjścia? Bo widziałem programy na ten temat np. o rekinach, ale nigdy o dzikach i jestem ciekaw... Psa na pewno bym wolno nie oddał jakbym sam tam był.

Typu - wychodzę po brata z psem, policja jedzie od 40 minut, patrzę a pies leży z bratem na chodniku i są gryzieni (dobrze mówię? :D) przez dzika. Przecież ich nie zostawię na śmierć. Kopać gada czy co? Długo się zastanawiałem co zrobię w takiej sytuacji, bo jak do mnie dzownili to normalnie słyszałem, że biegną i tylko "kuuu%#, szybko, dzik nas goni, jesteśmy pod blokiem" i potem "o kure%$# dalej" i brak sygnału :o

12.02.2008
23:56
[10]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Jak coś Cię je to jasne, że się trzeba bronić! Jak gryzie, drapie to i tak instynkt Ci powie. Najlepiej jednak zejść z drogi lub po prostu uciekać. Dzik to nie pies i nie włączy mu się instynkt pogoni. Faktycznie dog to inna sprawa - cóż, cest la vie! Łapać na smycz bo dzik na pewno się będzie bronił.

12.02.2008
23:59
smile
[11]

wysiak [ Legend ]

"Ale co do najlepszą obroną jest atak. Kiedyś znajomy opowiadał że pewien facet został zaatakowany przez jakiegoś psa(spore bydle, chyba lodwajler). Gość niewiele myśląc złapał psa i przegryzł mu tętnice(psu!). Ten nie miał szans na przeżycie o_O"
Taaak, Apocaliptiq jest niewatpliwym forumowym mistrzem opowiesci niesamowitych o trojkatach bermudzkich, yeti w ufo i przegryzanych lodwajlerowych tetnicach.

13.02.2008
00:02
[12]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

wysiak --------> To co napisał Apocaliptiq jest całkiem prawdopodobne. W końcu było już kilka przypadków kiedy człowiek zagryzł psa.

13.02.2008
00:04
smile
[13]

Mazio [ Mr Offtopic ]

kiedyś też padały z nieba ryby i żaby
natura i jej wyroki są niezbadane!
trzeba jedynie pamiętać, że urban legends powstały mniej więcej w tym czasie co urbans

13.02.2008
00:05
smile
[14]

martusi_a [ Celestial ]

Mazio, Mazio. Co my byśmy bez Ciebie zrobili. :) Przy odyńcach i rzucaniu frytek tylko się uśmiechnęłam, ale przy zdyszanych /?!/ wiewiórkach już nie wytrzymałam :)))

A potem jeszcze umarłam przy opowieści o lodwajlerze.

Nie znam się na dzikach, ale bezpośrednią przemocą chyba nic się nie wskóra. Dzik jest silny, a szabelki ma ostre. Może próbować wystraszyć? /oczywiście mam tu na myśli osobę postronną, a nie gryzioną przez dzika/

13.02.2008
00:06
[15]

elfik [ z wired ]

Kantar1 - Indie to piękny kraj.

13.02.2008
00:08
[16]

Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]

wysiak


13.02.2008
00:08
[17]

Glob3r [ Tots units fem força ]

Kiedyś gdzie czytałem czy słyszałem, że wystarczy głoośno krzyczeć. Dzik wtedy może sie przestraszyć i zwiać.
(Nie gwarantuje, że to działa, i nie gwarantuje, ze przy ewentualnej próbie takiego wystraszenia dzika, nie tylko go nie wystraszymy, ale jeszcze rozzłościmy):]


13.02.2008
00:09
[18]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

elfik ---------> Ok widzę, że jednak źle odebrałem twoją wiadomość. Sorry.

13.02.2008
00:09
smile
[19]

Mazio [ Mr Offtopic ]

świetna ta wiadomość! leżę!

wkleję by się nie zmarnowała:

Człowiek zagryzł psa
WOJOWNICZY INDYJSKI WIEŚNIAK
Pies terroryzował okolicę
sxc.hu
W południowych Indiach 65-letni mężczyzna zagryzł wściekłego psa. Bo miał go dość.
Wściekły pies od pewnego czasu był postrachem wsi, więc kiedy w środę porwał kaczkę z gospodarstwa 65-latka, rozjuszony chłop stracił cierpliwość. Ruszył w pościg za zwierzęciem, schwytał... i po dłuższej szamotaninie złapał zębami za gardło.

Walczących rozdzielili sąsiedzi, którzy kijami dobili ciężko rannego psa.

Wojowniczy wieśniak znalazł się jednak w szpitalu na obserwacji, gdyż nie ma pewności czy nie zaraził się wścieklizną - podają miejscowe media.

13.02.2008
00:11
smile
[20]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Wysiak --> a co mi tam, zwyczajnie je przytaczam. A że reakcje niektórych użytkowników mnie bawią to już inna para kaloszy.

zbm --> specjalnie dla Ciebie - lotherwajler :D xD

13.02.2008
00:11
smile
[21]

zbm [ Staly bywalec ]

lodwajler

czasami to forum to dla mnie zbyt wiele

<---*umiera*

+ Mazio +elfik combo

edit:

to sie nie dzieje naprawdę!

"Chińczyk próbował najpierw odgonić agresywnego psa, rzucając w niego arbuzami. "

13.02.2008
00:12
[22]

graf_0 [ Nożownik ]

Styl3e - Jeżeli dzik by na nich rzeczywiście skoczył wyglądałoby to tak - dzicza szarża, powalenie i wgryzanie się w miękkie tkanki, pies w tym czasie oszczekiwałby dzika skacząc naokoło.

Nie ma żadnych tajnych technik służących do pokonania dzika - musisz znaleźć coś ciężkiego (ewentualnie bardzo ciężkiego) i walnąć go w łeb.
Ale bez obaw - dziki to nie sa jakieś krwiożercze bestie. Będąc w lesie nie raz spotykałem się z dzikami - także lochą z pasiakami, i w takiej sytuacji locha podbiegała na jakiś półtora metra i zatrzymywała się, nie atakując.

13.02.2008
00:13
[23]

elfik [ z wired ]

Kantar1 -> Powodzenia w gryzieniu 50 kilogramowego rozwścieczonego rottweilera po szyji.

Wy chyba jesteście niepoważni. Serio wierzycie w historie z tabloidów? Brak słów..

13.02.2008
00:14
[24]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

elfik -----> A teraz proszę cię, żebyś mi udowodnił, że te informacje które zostały podane wyżej są nieprawdzie. Jak ci się to uda wtedy pogadamy (w wiadomościach też o tym mówili na jedynce).

Wy chyba jesteście niepoważni. Serio wierzycie w historie z tabloidów? Brak słów.. Powiem ci tyle, że był o tym materiał w wiadomościach i zdjęcia tego Chińczka.

13.02.2008
00:15
[25]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

graf --> kolejna opowieść, tym razem usłyszana z ust mojego ojca. Swego czasu prowadził zrywkę w lesie. Jeden z pracowników mówił że kiedyś pracując zaatakowała go locha. Wszedł na pochylone drzewo, ta nie odpuszczając atakowała drzewo i próbowała przewrócić. Odpuściła po ok. 30 minutach

A no i nie wiem czy wiesz ale dziki mają twarde głowy. Lepiej byłoby wziąć coś ostrego niż ciężkiego. Chyba że masz jakieś kowadło w kieszeni.

13.02.2008
00:16
smile
[26]

Mazio [ Mr Offtopic ]

KANTARZE - muszę iść spać więc nie wiem co mi odpiszesz ale powiem Ci tylko tyle - tego typu informacje są najczęściej wymyślane przez lokalne tabloidy. Wystarczy wziąć do ręki szkocki The Sun. Ty udowodnij że to prawda? Możesz? Branoc.

13.02.2008
00:17
[27]

elfik [ z wired ]

Kantar1 -> Jeśli spotkasz agresywnego dużego psa nie zapomnij przegryźć mu tętnicę.

13.02.2008
00:18
[28]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

Mazio ------> Udowodnij mi, że informacje, które podają w wiadomościach o tym, że wybuchła bomba-pułapka w iraku, są prawdziwe. Możesz? Baranoc.

elfik ------> Jak chcesz tobie przegryzę tętnicę. :P Ja nie wiem widziałem zdjęcia tego Chińczyka i uważam je za prawdziwe

Myśląc tak jak ty. Mógłbym mówić, że wojna w iraku nie wybuchła i że wszystkie informacje o niej to tylko wymysły, aby przyciągnąć czytelników do jakieś tam gazety.

13.02.2008
00:20
[29]

elfik [ z wired ]

Kantar1 -> Porównując codziennie zmagania na froncie z zagryzieniem dużego kundla przez chińczyka trafiłeś w dziesiątkę.

Pokonałeś mnie, leżę i macham białą flagą.

13.02.2008
00:20
smile
[30]

wysiak [ Legend ]

"Powiem ci tyle, że był o tym materiał w wiadomościach i zdjęcia tego Chińczka."
Czy na tych zdjeciach Chinczyk rzucal arbuzami?

13.02.2008
00:21
[31]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

elfik ------> No i fajnie, jak chcesz to mogę ci przegryść tętnicę.
Gdybyś chciał zauważyć zobaczyłbyś, że owe porównanie ma sens.
wysiak -----> Leżał w szpitalu, pogryziony.

13.02.2008
00:23
[32]

elfik [ z wired ]

Apocaliptiq

A mnie sie wydaje że człowiek domyślny nie obeznany w posługiwaniem się nożem w walce i mający braki z podstaw anatomii dzika, nieporadnym ciosem ( o ile w ogóle trafi w stresie ) rozjuszy zwierze i niewiele mu z tego pozostanie ( dosłownie ). Dlatego chyba bardziej rozsądne posunięcie to próba ogłuszenia zwierzęcia ciężkim kamieniem.

Nie znam się, w ogóle to spieprzałbym w odwrotnym kierunku, a jak stanąłbym w sytuacji bez wyjścia nie robiłbym nic. Dzik wyświadczyłby mi przysługę.

13.02.2008
00:27
[33]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

elfik ----> Dzika kamieniem raczej się nie ogluszy, lepiej zrobić tak jak napisał Apocaliptiq, czyli wziąć coś ostrego.

13.02.2008
00:28
[34]

elfik [ z wired ]

Można wziąśc własne zęby i przegryźć dzikowi tętnicę.

13.02.2008
00:30
smile
[35]

KANTAR1 [ Symulator Interfejsu ]

Ja już daje sobie spokój, niczego nie zamierzam wam tłumaczyć.

13.02.2008
00:35
[36]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Swego czasu przechadzaliśmy się z ojcem po naszych leśnych peryferiach z browarkiem i natrafiliśmy w okolicy wysypiska na takie sympatyczne stworzonko. Nie zastanawialiśmy się długo, tylko wzięliśmy nogi za pas, ale czytając ten wątek już wiem, że popełniliśmy błąd. Trzeba było zrobić po tulipanie i wejść w full contact :>

13.02.2008
05:19
smile
[37]

Belert [ Legend ]

bron palna - atak na dzika - no to bys chlopie mogl sie wtedy nabawic kopotow .Strzaly w nocy do szybko przemieszczajacego sie i wk... celu to mogloby byc czyms co dlugo bys pamietal albo niedlugo zalezy od opcji wybranych przez dzika.

13.02.2008
09:20
[38]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

ROFL

Zabiły mnie porady jak załatwić dzika :)
Jeżeli nie jesteś doświadczonym myśliwym ze sztucerem dużego kalibru z pociskami z miękkiego ołowiu (pociski z płaszczem nie zatrzymają dzika - muszą być maksymalne obrażenia), albo kafarem 2x2m z tzw. rohatyną (krótka włócznia z długim (ok. 75cm do 1m) i szerokim grotem i poprzeczką służącą do zatrzymania dzika) - jedna rada - SPIEPRZAJ.
Dziki bywają dość agresywne, cholernie silne i niewiarygodnie ciężkie do zabicia. Bywały wypadki, że dzik postrzelony w serce zdążył jeszcze wykończyć ze trzy psy myśliwskie + poważnie poranić samego myśliwego.
Pójście z nożem na dzika to pewny sposób na samobójstwo - chyba, że to warchlak :)

13.02.2008
09:22
[39]

HumanGhost [ Senator ]

Z tym, że w Polsce nie wolno polować na dziki. ;]

Uciekać na drzewo, dziki nie umieją sie wspinać. Psa na barki i na drzewo. Innego racjonalnego sposobu nie znam.

01.07.2008
08:11
[40]

Genetyk [ Generaďż˝ ]

Hellmaker ma całkowitą racje

HumanGhost - w Polsce można polować na dziki - trzeba być myśliwym i mieć tzw "odstrzał" na dzika, ewentualnie na polowaniu zbiorowym

pies i dzik - prosta sprawa - pies ma bronić człowieka (chodź widziałem psa który schował się za myśliwego w obliczu dzika :D)

01.07.2008
08:14
smile
[41]

pooh_5 [ Czyste Rączki ]

A co ja mam powiedziec? Mieszkam 100m od lasu i praktycznie codziennie widuję te bydlaki zdecydowanie zbyt blisko siebie. Przynajmniej sasiad jest mysliwym i dwa odynce juz odstrzelil...

01.07.2008
08:25
[42]

Runnersan [ Generaďż˝ ]

Ja ostatnio wracałem drogą przylegającą do lasu. Na pobliskim polu słyszę nagle chrumkanie, i widzę dwa cienie... Rekord na 200 m pobity:)

01.07.2008
08:30
[43]

MOD [ Generaďż˝ ]

Moj brat i moj pies mieli mase takich spotkan z dzikami na polach (wysokie haszcze) i nigdy nic im sie nie stalo.Po prostu od dzikow nalezy sie trzymac z daleka i szybko sie oddalic w razie czego.
Chociaz raz byla taka dziwna sytuacja ze moj pies wskoczyl gdzies w jakies haszcze. Uslyszelismy skowyt. Na szczescie zawolalismy go, przybiegl szybko do nas. Ucieklismy szybko na jakas gorke. Potem patrzymy a tam biegnie rozpedzona locha z mlodymi(na szczescie w inna strone). Ogolnie moj pies mial farta.
Cala sytuacja zdarzyla sie na Gumiencach w Szczecinie. Raz bylo tak ze stadko dzikow podeszlo sobie przez ulice pod Makro. To dopiero musiala byc niezla akcja. Niestety nie widzialem na zywo tylko czytalem w gazecie.

01.07.2008
08:57
[44]

kamil1153 [ Generaďż˝ ]

Różowo Dupo złaż!

Ja nie jestem różowa dupa

A co ty jestes ?

... Słowik :D


...To zaśpiewaj


pfffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff

01.07.2008
09:15
[45]

HumanGhost [ Senator ]

Genetyk -->> Spełniajac odpowiednie warunki, w odpowiedniej sytuacji to mozna polowac prawie na wszystko. ;]

01.07.2008
09:28
[46]

graf_0 [ Nożownik ]

HumanGhost - W Polsce w niektórych miejscach dzików jest tyle że myśliwi nie nadążają ze strzelaniem. A dziki "półmiejskie" nie stanowią aż takiego zagrożenia - nie boją się ludzi i nie są skłonne do ataku.

01.07.2008
09:40
smile
[47]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

[7] facet umie się obchodzić ze zwierzętami xPP

01.07.2008
09:56
[48]

Azzie [ bonobo ]

W Krynicy Morskiej bylem swiadkiem jak locha z mlodymi lazila po glownej ulicy, Wstrzymala caly ruch bo kawalkada dosc dluga byla :) z 5-6 mlodych za nia dreptalo.

01.07.2008
09:59
[49]

Van Persie [ KanonieR ]

Proste,być zawsze wyposażonym w lesie w sprzęt alpejski i wspinać się na sosnę,albo udawać martwego.

01.07.2008
10:23
smile
[50]

Mipari [ Generaďż˝ ]

Najlepiej schować się za drzewo - wściekły dzik biegnąc pieprznie łbem i popełni self kill ;D

01.07.2008
10:33
smile
[51]

zawilec [ Konsul ]

Przecież wszyscy wiedzą, że najlepszą obroną przed agresywnym dzikiem jest garść świeżych malin ewentualnie jeżyn.

01.07.2008
10:36
[52]

Van Persie [ KanonieR ]

[51]-->i połowa ręki na deser.

01.07.2008
10:41
smile
[53]

Deton [ klein Zwerg ]

Jak bylem w Gdyni, to tam dzik na skrzyzowaniu to normalka. Chodzily sobie stadami po miescie, jadly mirabelki i podobna byly dokarmiane przez mieszkancow, resztki z obiadu itp. Dziecko moglo spokojnie podejsc i poglaskac xD

01.07.2008
10:44
[54]

Van Persie [ KanonieR ]

Cóż,zależy,w jakiej sytuacji spotyka się dzika.Jak w lesie z młodymi może być źle.

01.07.2008
10:46
[55]

Dzikh [ Pretorianin ]

Resistance is futile

01.07.2008
11:15
[56]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

Azzie --> też tam byłem tyle że te prosiaki podchodziły pod balkony w osrodkach wypoczynkowych, plaga, jednorazowo z 7 dorosłych i mnóstwo warchlaków

01.07.2008
12:31
[57]

Tirane [ Last Action Hero ]

Pytasz co dziki robią w miastach... Otóż są w nich dlatego, gdyż mogą tam łatwo zdobyć pokarm. Wątpie żeby ludzie dobrowolnie dokarmiali dzikie zwierzęta choć i takich napewno nie brakuje. Po prostu wśród ton śmieci wyrzucanych przez ludzi tygodniowo mogą znaleźć sobie naprawde sporą ilość jedzenia. Spotkać można je w miastach też z tego powodu, iż zabudowania powstają na ich naturalnym terenie, zamieszkiwanym niegdyś przez ich przodków.

01.07.2008
13:25
[58]

Roko [ Generaďż˝ ]

Nawet w Katowicach sporo jest tych bestii, w południowych dzielnicach
łażą watahami, ludzi nie atakują, wręcz ignorują, ale wobec psów są agresywne.
Widać jakieś porachunki mają

01.07.2008
13:33
[59]

KapCioch [ Generaďż˝ ]

Możesz mu przyjebać wersalką. Pamiętaj więc żeby zawsze do lasu ją zabierać.

01.07.2008
14:11
smile
[60]

Williams [ Generaďż˝ ]

Sorki że nie na temat ale ludzie:D rzeczy niektóre jak czytam to bym sie popłakał ze śmiechu:)
Jeszcze nie spotkałem dzika w lesie:)

PS. Dzięki za spora dawkę humoru:)

01.07.2008
14:40
smile
[61]

xNaruto [ Konsul ]

Większej bajki nie słyszałem, ale się trochę uśmiałem temu 5/10 :)

01.07.2008
14:43
smile
[62]

macuk [ Centurion ]

z buta mu i uciekać ;p

01.07.2008
15:16
smile
[63]

C0r4x [ Pretorianin ]

Kup se siekierę , zapalniczkę , petardę lub kij baseball'owy .
Pamiętaj że zwierzęta boją się ognia i materiałów wybuchowych .

Jak maż coś w rodzaju batonika , to rzuć w przeciwną stronę i zwiewaj .

01.07.2008
15:27
smile
[64]

promyczek303 [ sunshine ]

Ominąć go ładnym łukiem :)

Z grupą znajomych spotkalismy je w Słowińskim Parku Narodowym. Przyznam, że zrobiło mi się gorąco mimo, że tylko na nas patrzyły :P


Jak się bronić pred dzikiem? - promyczek303
01.07.2008
15:32
smile
[65]

Gromb [ P12 ]

powiedz kulturalnie: a kysz, a kysz, lub sio...sio... a jak nie pomoże, to przyjąłbym postawe strusia pędziwiatra. krzyknął biii....biiip... i w nogi

01.07.2008
15:34
[66]

Devil_son™ [ Pretorianin ]

Wiesz, ja bym uciekał.
Ale jeśli chcesz się bronić to załatw sobie miecz i w chwili ataku nadziej na niego dziada. Niezbyt humanitarne, ale skuteczne (jeśli uda ci się to zrobić). No i masz mięso gratis :D.

03.09.2008
19:06
[67]

Konriz [ Junior ]

A próbował ktoś użyć gazu pieprzowego??Chyba najlepiej by się spisał o stężeniu ponad 15%

09.05.2009
11:08
smile
[68]

pinu$ [ Junior ]

Gdzieś słyszałam że jeżeli w lesie goni cie dzik to najlepiej uciekać między drzewami !
czy to prawda ? mozliwe ale nielestem pewna bo mieszkam niedaleko lasu i troche sie boje wychodzić na dwór bo obok mam plac !
więc popużcie a najlepiej dajcie jakieś swoje przykłady !

09.05.2009
11:11
[69]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Kiedyś do polowań na dziki używano takich dłuuugich pik, bo jak taki zaszarżował to mógł przewrócić łowcę pomimo nadziania się na powiedzmy miecz :] Więc na własną ręke nie próbowałbym z nim walczyć ;d

09.05.2009
11:13
[70]

WrednySierściuch [ Pretorianin ]

ale mnie sentyment złapał przez ciebie .
Ten wątek czytałem sobie na bieżąco. Jakim cudem udało ci się go odkopać?

ps. mam nadzieję że za necro nie dostaje się po rankingu?

09.05.2009
11:31
smile
[71]

Loczek [ El Loco Boracho ]

Tykwa magicznego napoju zawsze pomagała :)


Jak się bronić pred dzikiem? - Loczek
09.05.2009
12:08
[72]

Snopek89 [ lookin' like a milion $ ]

ehhhhhhh, najlepiej stanąć w bezruchu jeśli jesteśmy sami - odejdzie. Dzik sam z siebie na ludzi się nie rzuca, chyba, że jest to locha z młodymi. Psa raczej też nie zaatakuje (wykluczając loche), w momencie człowiek z psem vs. dzik, dzik boi się bardziej od nas.
Taki dzik w lesie generalnie ma nas w dupie i nawet mu się nie chce nas ganiać.

90% przypadków zaatakowania przez dzika było spowodowane tym, że człowiek wszedł na teren, gdzie przebywa locha z młodymi - ta jak każda matka, boi się o swoje dzieci i pierwsze co to wypędza intruza.
Kolejny procent to puszczenie psa, który rzuca się do dzika. A jak trafi na odyńca to troche flaki latają, psie oczywiście.

-- Mój brat miał taka śmieszną przygodę na polowaniu w nagonce. Szedł po lesie i nagle zza krzaka wytoczył się odyniec o masie conajmniej 100kg. Mój brat się zatrzymał, krzyknął "buuu" a za dzikiem tylko się kurzylo:P

09.05.2009
12:20
[73]

nutkaaa [ Panna B. ]

a mam doga, który sięga mi kłębem ponad pas

Aż się dziwię, że nie zwiał Ci zostawiając Ciebie na pastwę dzików ;] Moja pierdoła pewnie by tak zrobiła, ew. najpierw je sprowokował po czym schował się za moimi plecami :P

09.05.2009
12:23
[74]

Kłosiu [ Senator ]

A najlepszy byl tekst o broni palnej z pierwszego postu. Nie wiem czy koles serio myslal ze z pistoletu zabilby dzika zanim ten by go dopadl :). O ile by go trafil, to tylko by go zranil i rozwscieczyl.

Dziki ktore w miastach ryja po smietnikach za zarciem sa juz na wpol oswojone i nie boja sie ludzi. Ponoc wylapuje sie takie zwierzaki i zamyka na specjalnie ogrodzonych terenach w lesie, zeby ponownie "zdziczaly", ale to zajmuje sporo czasu.

09.05.2009
13:00
smile
[75]

Agita [ Catwoman ]

Mieszkam jakieś 100 metrów od lasu, dzika widuje przynajmniej raz w tygodniu, ale na szczęście nigdy nie zdarzyło się żeby mnie gonił, one przeważnie ignorują ludzi.

09.05.2009
13:22
smile
[76]

Sorcerer [ Konsul ]

Mieszkam jakieś 100 metrów od lasu, dzika widuje przynajmniej raz w tygodniu, ale na szczęście nigdy nie zdarzyło się żeby mnie gonił, one przeważnie ignorują ludzi.
A co, myślisz, że czują się "bardziej" :)?

09.05.2009
13:25
[77]

_agEnt_ [ Tajniak ]

bo bo barghesty były

09.05.2009
15:40
[78]

JanP_ [ MoonWalker ]

Co barghesty mają do tego. :P

09.05.2009
15:49
[79]

Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

Dzik wcale taki straszny nie jest.

Autor przesadza co ci moze takimi kiełkami zrobić?

jak podleci to zasadzasz mu kopa w sam srodek owłosionego tyłka i dzik leci na ksieżyc.

a po co ci broń palna?

nawet jak go ubijesz to pozytku nie bedzie bo ani to wieprzowina ani normalne mięso.

09.05.2009
16:13
smile
[80]

Bobek09 [ Pretorianin ]

Ja raz z moją mamą i tatą szedłem koło lasu:) tak byliśmy się przejść:) i usiadłem sobie koło takiej dużej górki obrośniętą krzakami:) nagle coś usłyszałem, patrze i 4-5 nie pamiętam dobrze;d wyskoczyły dziki i zaczeły uciakać (ja tez spierd*** i to szybko) heh dobrze, że biegły w inna strone:P a duże dość były:) tak więc One raczej bardziej sie boją niż My ich:)

09.05.2009
16:27
smile
[81]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Dzik sporo większy od doga niemieckiego? Hmm, może to był niedźwiedź?

09.05.2009
18:10
[82]

Snopek89 [ lookin' like a milion $ ]

Jedziemy do Gęstochowy -> pozytku nie ma? pewnie nawet twoj otwor gebowy nie smakowal nigdy dziczyzny. w sumie fakt, nie dla kazdego

09.05.2009
18:39
[83]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

"Dzik wcale taki straszny nie jest.
Autor przesadza co ci moze takimi kiełkami zrobić?
jak podleci to zasadzasz mu kopa w sam srodek owłosionego tyłka i dzik leci na ksieżyc. "


Trenowałeś na śwince-skarbonce ? :)

NewGravedigger ---> Dziki spokojnie dochodzą do wagi powyżej 150kg. Samce potrafią ważyć nawet do 300kg. Wysokość dzika w kłębie może osiągać ponad metr.

Czyli, tak - większy od doga.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.