GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

pierwsza randka

05.02.2008
21:24
smile
[1]

dexter48 [ Pretorianin ]

pierwsza randka

piszcie jakie macie pomysły na pierwszą randkę? Dokąd zabieracie dziewczyny(tudzież chłopaków ;] jestem tolerancyjny xD) i dlaczego akurat tam?
Ja osobiście na pierwszą randkę zawsze się decyduję na kino bo jestem pewien, że później nie zabraknie tematu do rozmowy (filmy to studnia bez dna)

05.02.2008
21:25
[2]

William_Wallace [ Generaďż˝ ]

Ja bym polecał zabrac za miasto poogaldac gwiazdy przez teleskop :P

05.02.2008
21:26
smile
[3]

boskijaro [ Legend ]

Kino to całkiem dobry pomysł :)

05.02.2008
21:26
[4]

Czesiek_Alcatraz [ Madridista ]

Muzeum Ziemi Podlaskiej

05.02.2008
21:26
[5]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

Spacerek ,budka z zraciem ,dalszy spacerek

05.02.2008
21:26
smile
[6]

Marcin Orzeł [ Konsul ]

Poczekaj do cieplejszej wiosny, weź kocyk i na łączkę :P

czesiek ---> Dup xD

05.02.2008
21:26
smile
[7]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

spacer / park

nie ma co sie wykosztowywac na kino ... ja nie wiem ,czy panna jest tego warta ;)

05.02.2008
21:29
[8]

HumanGhost [ Senator ]

Porada: jeśli zabieracie dziewczynę/chłopaka na pierwsze randce na kolację to nie zamawiajcie zup/spagetti ani innych chlapiąco-brudzących dań. :)

Pierwsza randka to najlepiej do kawiarni na przysłowiową kawę i ciastko. Można pogadać, bliżej się poznać. A potem miły spacerek. :-)

05.02.2008
21:29
[9]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Spacer.

05.02.2008
21:30
smile
[10]

dudka [ Legend ]

do kina tylko wtedy jeśli znasz pannę :) Jesli nie znasz to kino nie ma sensu - w kinie sobie nie pogadacie chyba że film jest do dupy

05.02.2008
21:30
smile
[11]

Lolter [ African Herbman ]

Jeśli jesteś brzydki to kino jest ok.

05.02.2008
21:31
[12]

Slow Motion [ Konsul ]

Coś darmowego.

05.02.2008
21:31
[13]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

w sumie w kinie jak ja rzucisz truskawka i nie zadziala i o dziwo dziewczyna sie zbulwersuje , mozesz zgonic na goscia za toba :D

05.02.2008
21:33
smile
[14]

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]

oj tam, jak się pochlapie na dekolcie, to ja chętnie pomogę wycierać :)

05.02.2008
21:34
[15]

martusi_a [ Celestial ]

Porada: jeśli zabieracie dziewczynę/chłopaka na pierwsze randce na kolację to nie zamawiajcie zup/spagetti ani innych chlapiąco-brudzących dań. :)


Zależy. Do mnie np. nic tak bardzo nie trafia, jak kuchnia włoska :P

Spacer jest jednak chyba najbardziej "neutralnym" rozwiązaniem.

05.02.2008
21:35
smile
[16]

MasterDD [ :-D ]

Idz z nia na lody :)

05.02.2008
21:38
smile
[17]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

tylko koniecznie ona stawia

05.02.2008
21:39
[18]

X.Fighter[C*L*D] [ Konsul ]

Kino ;) [jak nie jetes rozmowny to kino bedzie najlepsze, bo na filmie nie powinno sie gadac ;p, a jak dojdzie do 2 randki to ,,kino'' to bedzie tylko pretekst, dojdzie do czegos wiecej ;p]

05.02.2008
21:39
[19]

dexter48 [ Pretorianin ]

dudka--> na kinie się nie kończy. to nie wygląda tak że zajezdzam po nia jedziemy do kina pozniej ja odwoze i nara, zawsze z buta(chyba ze pogoda do dupy) spkojny spacerek do kina a po kinie to juz zalezy jak mi sie z nia gada, jak kiepscizna to spacerek do domu, jak ise okazuje ze jest spoko to jakis lokal.

H.S.M.F---> litości k***a proszę ludzie nie róbcie mi tego i nie piszcie takich postów

05.02.2008
21:39
smile
[20]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

lol

05.02.2008
21:47
smile
[21]

Yo5H [ ziefff ]

czesc martusia oraz wszyscy, ktorzy polecaja...

Spacer. Nigdy nie rozumialem, jak mozna isc z kims "na spacer". Osobiscie kojarzy mi sie to z wypadami na spacer nad Odre, na ktore zabierali mnie dziadkowie, gdy bylem malutki szkrab. Nie to, ze nie wspominam tych chwil dobrze, ale to jest juz jakby nie patrzec liga nieco inna. I co tam sie robi, chodzi po parku i karmi wiewiorki? Moze jestem jakis malo oldskulowy w te tematy, ale zawsze lepiej wziac dziewczyne na cos do jedzenia albo do kina. A jak ma sie dobra bajere, to mozna zaciagnac dziewcze w pulapke swego mieszkania ; d

<< Slow Motion

05.02.2008
21:48
[22]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

A tam,spacerek jest dobry .Jak ladna pogoda to pospaceruje sie ,pogada .

05.02.2008
21:49
[23]

N|NJA [ Senator ]

filmy to studnia bez dna

Szczególnie, jeśli sa tak denne, że ich poziom znajduje się gdzieś w okolicach 7 kręgu piekieł.



Kino jako pierwsza randka to pomysł oklepany, ale najbezpieczniejszy ze wszystkich.


Kilka znanych i uznanych sposobów:
1.Na twardziela, co się nie opierdala- wycieczka do jakiejś obskurnej mordowni (mieszkancy stolicy moga zabrac swe wybranki w okolice szmulek, zielenieckiej albo parku bródnowskiego), albo, jeśli randka ma miejsce na obcej ziemi, wejśc do pierwszej lepszej knajpy i krzyknąć "Legia pany" (tudzież wymienić nazwę dowolnej innej drużyny, która nie jest lubiana w mieście, w którym przebywamy).
plusy: jesli uda nam się przeżyć tę wyprawę, kobieta będzie wiedziała, ze nic jej nie grozi, bo chroni ją zdrowy okaz prawdziwego mężczyzny
wady: jesli nam się nie uda, trudno nam będzie znaleźc kolejną partnerkę, nie posiadając połowy twarzy i będąc sparaliżowanym

2.Na staroświeckiego romantyka: bierzemy ją do baru mlecznego i pomiędzy rosołem a mielonym z buraczkami recytujemy "Cierpienia młodego Wertera"
plusy: obiad dla dwojga za dychę
minusy: jeśli kucharka miała łupież, i nas i dziewczynę czeka długi pobyt w toalecie, a to nie będzie dobrze wróżyło związkowi

3.Na sportowca: Bierzemy ją na wyprawę połączoną z wysiłkiem fizycznym, zaleznym od pory roku.
plusy: jesli dziewczyna lubi sport i zbytnio jej nie poturbujemy ani nie spadnie ze ściany wspinaczkowej i straci na zawsze swoją urodę, jest nasza
wady: Może się okazac lepsza od nas i wyjdziemy na ciotę

4. Na komputerowca: Zabieramy ją do domu i odpalamy starcrafta.
plusy: Jesli potrafi docenić nasz skill w zerg rushu, jej serce należy do nas
wady: podobnie jak w sporcie- jeśli okaże się, ze skopie nam dupsko w dwie minuty, możemy się już więcej nie pojawiac na mieście

5.Na dzielnego rycerza w lśniącej zbroi: prokurujemy event na planowanej trasie spaceru. Przekupujemy flaszką paru kumpli, by ubrali się w dresy i zaczaili się na nas w krzaczorach. Jak gdy by nigdy nic przechadzamy się z naszą wybranką i gdy nasi ziomale zgodnie z planem nas napadna, rozkładamy ich widowiskowymi ciosami z karata. Ważne jest, by nasza luba nie znała naszych kumpli, inaczej cała szopka na marne.
plusy: od razu stajemy się idealnym kandydatem na ojca jej dzieci
wady: jeśli kumple za bardzo wczują się w rolę, już nigdy nie bedziemy ojcem

05.02.2008
21:51
[24]

Yo5H [ ziefff ]

doczytalem do konca

05.02.2008
21:53
[25]

Slow Motion [ Konsul ]

Yo5H - Na spacerze możesz biec, tańczyć, skakać, chodzić i milion innych rzeczy, jak jesteś spontaniczny to to najlepsza opcja.

Ja nigdy nie wiedziałem jak na pierwszą randkę można dziewczynę zaprosić do kina czy na coś do restauracji. Śmierdzi sztywniactwem, poza tym jakbym miał wydawać pieniądze za dziewczynę której nawet właściwie bliżej nie znam to czułbym się jakbym płacił jej za to że zgadza się spędzać ze mną czas. Bezsens.

05.02.2008
21:57
[26]

Yo5H [ ziefff ]

Slow Motion - Jakos mnie te Twoje spontaniczne opcje biegania i tanczenia na pierwszej randce nie przekonuja. Natomiast tez zaproszenie do restauracji uwazam za cos baardzo dziwnego. Do restauracji to mozna babe na zareczyny zabrac :P No, jasne, ze zalezy to tez od tego, o jak starych pannach mowimy. Bo wziac 30latke do kawiarni, a 18latke na knyszke to raczej dobra rownowaga.

05.02.2008
21:57
[27]

Łysack [ Przyjaciel ]

do kina? człowieku, nie jesteśmy w USA z pierwszej lepszej komedii, gdzie podjeżdża się do kina samochodowego i siedzi się z dziewczyną w samochodzie:) w Polsce w kinie ani nie pogadasz ani nie zamoczysz:)

a ten lokal to po co? i co za lokal? każdą nowo poznaną dziewczynę zabierasz do hotelu tak po prostu? :)

najlepsza jest jednak kawiarnia - pogadasz, napijesz się kawy/alkoholu (pobudza i napędza język do efektywniejszego gadania), poznasz lepiej dziewczynę i w każdej chwili gdy zachce Ci się siku, kaka, smarkać czy cokolwiek innego obrzydliwego nie przeszkadzasz innym przepychając się między ludźmi i będąc zgarbionym co chwilka wyszeptywać "przepraszam, przepraszam, przepraszam" :) Do tego w kawiarni siedzisz ile chcesz, a nie godzinkę czy tam dwie ile film trwa:) Pierwsza randka ma służyć poznaniu dziewczyny przez Ciebie i vice versa. Kino samo w sobie nie daje Ci możliwości wykazania się w inny sposób niż finansowy i przepuszczenie dziewczyny przez drzwi przy wchodzeniu na salę:)

spacer - owszem, ale tylko w jakieś ciekawe miejsce gdzie można sobie porozmawiać na spokojnie i jednocześnie okazać swą bystrość zwracając uwagę na otoczenie, żeby spacer nie wyglądał tak, że bystrość pokażesz poprzez "o popatrz, ford focus, rocznik 2000, silnik 1.8 TDi, 116KM, z czipem, od razu słychać" :)

05.02.2008
22:00
smile
[28]

Paul12 [ Buja ]

Ocho, widzę że już naczelni forumowi szydercy się wypowiedzieli, brakuje tylko posta Kurdta i Lilus.

Od siebie dodam, że knajpy to chyba najlepszy sposób na przełamanie pierwszych lodów. I nie trzeba wcale iść na pizzę czy hamburgera. Można zabrać laskę w kulinarną podróż i zeżreć coś z kuchni meksykańskiej, chińskiej, indyjskiej etc. Jedzenie to również temat rzeka. O ile lachon nie jest weganką albo dietetyczką, to doceni wybór dobrego lokalu i bogate menu. Sam posiłek to okazja do stworzenia wielu zabawnych sytuacji, ale trzeba uważać żeby się nie upieprzyć, bo wychodzimy na fleję. Po posiłku płacimy oczywiście z własnej kieszeni. Można rzucić tekstem "ja robię lepsze xxx" (w miejsce xxx wstaw potrawę, którą jadła damulka), co zaintryguje głodomora i zwabi ją do naszej jamy na następną "randkę". Wtedy możemy pograć z nią w Starcrafta ;)

05.02.2008
22:04
[29]

dexter48 [ Pretorianin ]

Łysack--> jezeli masz problemy z prostata albo nie wiesz ze przed randka nalezy sie porzadnie wysrac to rzeczywiscie kino nie jest najlepszym rozwiazaniem w twoim wypadku. Hotel? Jaki hotel? Przez lokal rozumiem PUB tudziez kawiarnia(restauracja odpada nie stac mnie na kolacyjki)

05.02.2008
22:05
smile
[30]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

no Łyczek to wytrwany ruchacz i puka kazda laske na 1 randce , co z tego ze 3 razy nie moze , ale i tak puka na 1 randce :)

05.02.2008
22:06
[31]

N|NJA [ Senator ]

Kamel-> Jedzenie to również temat rzeka. O ile lachon nie jest weganką albo dietetyczką, to doceni wybór dobrego lokalu i bogate menu.


Przypomniała mi się pewna historyjka.

Kumpel zabrał upatrzoną ofiarę na kebaba (romantyk jak się parzy), ale zapomniał, ze jest wegetarianką (kto by o takich bzdetach pamiętał). Gdy wybranka zaczęła ze smakiem zajadac sie wieprzowiną, która termin przydatności do spożycia straciła pewnie podczas obleżenia Malborka, spytała:
-Co mi kupiłeś? To na pewno wegetariańskie?
-Jedz jedz, to sojowy falafel.
Zjadła ze smakiem, podobno lepszego wegetariańskiego dania w zyciu w ustach nie miała.
Jak widać, na randce trzeba się wykazac niesamowitym darem przekonywania i charyzmą, by z pozornie beznadziejnej sytuacji wyjść z twarza i jeszcze zaplusowac. Zapamiętajcie sobie te lekcję.

05.02.2008
22:07
[32]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

hehe to widac jaka to byla wegetarianka ,skoro myslala ze kebaba moze byc wegetarianski :D

05.02.2008
22:09
[33]

Łysack [ Przyjaciel ]

mi się lokal kojarzy z czymś bardziej prywatnym i na osobnosci;)

ale nie chodzi mi o to, mam na myśli niespodziewane sytuacje:) dostaniesz ataku kaszlu, kichania, smarków czy jakiegokolwiek innego pieruństwa, a na pierwszej randce to dobrze o człowieku nie świadczy:) tym bardziej, że w kinie nie pogadasz, nie ma co się oszukiwać.. jeszcze na kanapach to co innego, ale też nie na pierwszą randkę, bo prawie żadna dziewczyna nie da Ci się nawet pogłaskać trochę bardziej:)

05.02.2008
22:10
[34]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

Jakbym z takiego zalozenia do kazdej sytuacji zyciowej podchodzil, to bym z kibla nie wychodzil.

05.02.2008
22:11
[35]

martusi_a [ Celestial ]

Yoszi --> oj, bo Ty masz Odrę od dawien dawna, a dla niektórych to jest nowość rajcująca prawie jak fontanna na Rynku, skoro już o Wro mówimy :>
Szkooda, że wyedytowałeś, uśmiałam się. ;)
Wziąć pannę na knyszkę? Ee.. słabo. :>

Łysack -->
gdzie można sobie porozmawiać na spokojnie i jednocześnie okazać swą bystrość zwracając uwagę na otoczenie
Z moim pierwszym chłopakiem mieliśmy zwyczaj przechadzania się po pobliskich lasach i nic mnie tak nie irytowało, jak fakt, że on widział wszystkie sarny, zające i żaby, a ja niczego nie potrafiłam dojrzeć. :P

Paul --> ja Ci dam szyderców, a pff. :P
Ale podryw na "smaki świata" jest jak najbardziej fajnym pomysłem :)

H.S.M.F. -->
to widać jaki z Ciebie światowiec, skoro nie wiesz, że kebaby mogą być wegetariańskie. :P

Yoghuś -->
tylko tyle motywów na taką ilość możliwych koncepcji? :) Gdybym miała czas, to bym swoją wersję dodała. No ale, nie dziś.
"Na Wertera" jest ujmujące, szczególnie przy tym mielonym z buraczkami.

A mnie się marzy, by mnie jakiś dzielny rycerz zabrał do takiego hm... baseniku z kolorowymi piłeczkami. To by było niebanalne dopiero :)

05.02.2008
22:12
[36]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

martusi_a - to tak jakby jesc kurczaka wegetarianskiego ;]

05.02.2008
22:12
[37]

Paul12 [ Buja ]

HSMF - "hehe to widac jaka to byla wegetarianka ,skoro myslala ze kebaba moze byc wegetarianski :D" o rly? +1

Yogh - połowa tych ludzi z szumnymi ideałami to faketerians, którzy z zamkniętymi oczami nie zobaczą różnicy między kotletem sojowym i wieprzowym. Chociaż są wyjątki, jak pan z postu [33].

05.02.2008
22:16
[38]

dexter48 [ Pretorianin ]

przyczepiliscie sie do tego ze w kinie sie nie pogada. Oczywiscie ze nie. Dlatego wybieram filmy ktore trwaja max 90 min i maja luzna tematyke (zadnych ciezkich gowien bo pozniej rozkminianie o co chodzilo nie jest najlepszym tematem) i gadanie pozostawiam na "lokal"

HSMF[34] hahahahaahah mistrzostwo ;]

05.02.2008
22:17
[39]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

ja na 1 randce nigdy bym nie poszedl do kina

05.02.2008
22:18
[40]

kubinho12 [ 730 ]

hehe to widac jaka to byla wegetarianka ,skoro myslala ze kebaba moze byc wegetarianski :D
Hahaha, leżę i kwiczę i nie bardzo mogę przestać !
HSMF tak nabija posty na chama, że można go nazwać wytrawnym nabijaczem :o

Jeśli chodzi o tematy kulinarne, to najlepiej jest (jak ma się dar przekonywania) zaprosić JĄ do domu i samemu upichcić coś, co jest pyszne i przypadnie do gustu. Wtedy to jest imponujące. Może niekoniecznie dobrym pomysłem jest np. zupa czosnkowa (choć pyszna, zapach potem jest średni, no może nie strasznie okrutny, ale jednak). Jednak IMO to też jest dobry sposób, ale trzeba umieć wykorzystać.

05.02.2008
22:18
[41]

N|NJA [ Senator ]

martuś-> Tyle mi sie chciało pisac, mam wazniejsze sprawy na głowie, jak znajde czas, to rozbuduję o kolejne koncepcje.
Na wertera działa, jesli panna wie, co dobre. I jak lubi mielonego.



HSMF-> Wyobraź sobie, że wszystko, co jest w oryginale mięsne, w dzisiejszych czasach ma swój wegetarianski odpowiednik. Może poza golonką, ale i tego nie mogę być pewien, nie zdziwiłbym się, gdyby istniała wersja sojowo-kapuściana.




Łysacek-> dostaniesz ataku kaszlu, kichania, smarków czy jakiegokolwiek innego pieruństwa

Jak się złapie ebolę, to sie nie umawia na randki. To taka sama oczywistość jak to, ze nalezy umyć dokładnie wszystkie zakamarki i wyrwac włosy z nosa przed wyjściem z domu na łowy.

tym bardziej, że w kinie nie pogadasz, nie ma co się oszukiwać

Kino to dobry początek, bo zwykle na filmie się spotkanie nie kończy.

jeszcze na kanapach to co innego, ale też nie na pierwszą randkę, bo prawie żadna dziewczyna nie da Ci się nawet pogłaskać trochę bardziej:)

oczywiście wiem, ze wszyscy tu obecni stracili by swój wizerunek el ruchatero, gdyby nie zakisili na pierwszej randce albo chociaz nie zaliczyli pierwszej bazy, ale chyba staroświecki jestem, bo myslałem, ze przy pierwszym spotkaniu to tzw. "głaskanie" i kanapowe tete-a-tete z rzadka wchodzi w grę. No, ale widac że nie jestem prawdziwym facetem, skoro przy first date nie uda mi się przed kinem na kanapie pogłaskać wydatnej słowianskiej piersi.




EDIT: Kamel-> Alez to oczywiste, z wegetarian śmieję się mniej więcej tak samo, jak z feministek (co często idzie w parze, wtedy mamy double fun for the same price)

05.02.2008
22:23
smile
[42]

Coy2K [ Veteran ]

Yogh to Ty nie wiedziales, ze Łysack to nasz forumowy "casalova" ? :))
toz nawet stopnie obok ksywki miał tego pokroju, wyruchal pewnie wiecej niz sam Siffredi

05.02.2008
22:23
[43]

dexter48 [ Pretorianin ]

kubinho-> pierwsza randka i zapraszasz laske na chate? zgadzaja sie?

05.02.2008
22:27
smile
[44]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

N|NJA - czyli jest wegetarianski kurczak ? :O

05.02.2008
22:32
[45]

req_ [ wet and dirty ]

H.S.M.F.: jeżeli nie karmisz go mięsem...

05.02.2008
22:32
[46]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

heheheh dobre

05.02.2008
22:35
[47]

kubinho12 [ 730 ]

Po wyczerpującym spacerze, czemu nie :P. Zależy od laski, sytuacji i Ciebie. Wszyscy myślą, że w domu to można tylko jedno (nie mówię tu o grze w chińczyka)

05.02.2008
22:35
[48]

Łysack [ Przyjaciel ]

Martusia -> no właśnie, więc spacery po lesie, parku lub między samochodami potrafią być irytujące dlatego o tym napisałem:) co innego przejść się gdzieś gdzie jest naprawdę coś ciekawego do wspomnienia i nawet może pogadania o tym:) albo chociaż gdzie jest gdzie usiąść i pogadać:)

Yogh ->

1) mi, podobnie jak wielu moim znajomym zdarza się udławić, co powoduje kaszel lub śmierć;) ani jedno ani drugie w kinie fajne nie jest na pierwszej randce:)

2) niby na kinie się nie kończy, ale i tak jakoś kino mi się nie widzi:)

3) jeszcze na kanapach to co innego, ale też nie na pierwszą randkę, bo prawie żadna dziewczyna nie da Ci się nawet pogłaskać trochę bardziej:)

gdy znamy dziewczynę trochę lepiej i siadamy na kanapach to można się przytulić, albo chociażby po prostu ją objąć, żeby zapewnić jej poczucie bliskości podczas braku rozmowy, której prowadzić w kinie nie wypada:)
na pierwszej randce siedząc na osobnych krzesłach w kinie równie dobrze można siedzieć i w różnych rzędach:) pomijając docinki w stronę filmu nic więcej sensownego w rozmowie się nie wywiąże w większości:) To tak jakbyś wsiadł do autobusu, usiadł obok ładnej dziewczyny i odkupił jej bilet po wyjściu:) hehe dlatego też jeśli już koniecznie kino na pierwszą randkę to i kanapa, żeby chociaż móc pogłaskać dziewczę po dłoni bez wykrzywiania jej łokcia o 150 stopni przy przerzucaniu przez oparcie fotela;)

05.02.2008
22:36
[49]

tomazzi [ Episode: 3 ]

kubinho -> Mówisz o grze w Starcrafta?

05.02.2008
22:37
[50]

volve16 [ Manager ]

Co do tematu to hmm...jest wiele czynników które decydują o wyborze. Oprócz już wspomnianych dochodzi jeszcze gdzie się poznaliście, w jakich okolicznościach. Bo np. inaczej postąpisz z dziewczyną która wcześniej była Twoją znajomą i po prostu po czasie zaczeło coś iskrzyć między Wami, a inaczej z dziewczyną którą wczoraj poznałeś na dyskotece.

martusia:
"A mnie się marzy, by mnie jakiś dzielny rycerz zabrał do takiego hm... baseniku z kolorowymi piłeczkami. To by było niebanalne dopiero :)"

Jak będę we Wrocku to chyba muszę to wypróbować :D :P

05.02.2008
22:38
[51]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

nie wpuszcza was :D

05.02.2008
22:40
smile
[52]

Marcin Orzeł [ Konsul ]

Łysol, myślałeś kiedyś o napisaniu poradnika? Może sam GOL będzie zainteresowany?

05.02.2008
22:41
[53]

Paul12 [ Buja ]

kubinho - Zdarzały się takie akcje, ale dziewczyna musi być pewna siebie. Większość przynajmniej na początku czuje się nieswojo na obcym terenie i zwykłe poklepanie po ramieniu może się dla Ciebie skończyć paralizatorem albo kopniakiem w krocze.

05.02.2008
22:43
[54]

lo0ol [ Jónior ]

"Dzień Dobry ... poprosze kebab wegetariański ... tylko niech pani wrzuci tam troszke więcej mięsa niż poprzednim razem."

05.02.2008
22:46
[55]

dexter48 [ Pretorianin ]

paul12-->chociaz przytulanie nie wchodzi raczej w gre na pierwszej randce to musialbys ja bardzo mocno klepnac w to ramie zeby oddala ci w krocze ;]

05.02.2008
22:50
smile
[56]

Mortan [ ]

kebab wegetarianski ? nie ma czegos takiego.
to tak jakby BK nagle zaczal whoopery z grilowanej soi robic :]

05.02.2008
22:52
[57]

N|NJA [ Senator ]

Łysacek->
1) mi, podobnie jak wielu moim znajomym zdarza się udławić

Nie pij tak łapczywie, jesli się boisz, że ci dziewczyna wszystko wyżłopie, to kup jej osobną colę.

niby na kinie się nie kończy, ale i tak jakoś kino mi się nie widzi:)

Sie nie dziwie, skoro masz napady kaszlu i smarków :)

gdy znamy dziewczynę trochę lepiej i siadamy na kanapach to można się przytulić, albo chociażby po prostu ją objąć, żeby zapewnić jej poczucie bliskości podczas braku rozmowy,

Poczucie bliskości? po co, wystarczy jej zapchac usta popcornem albo naczosami. Niech zna moją łaskę.

pomijając docinki w stronę filmu nic więcej sensownego w rozmowie się nie wywiąże w większości:)

Za to jakie pole do popisu PO filmie. W kawiarni po godzinie, jesli nie znasz dziewczyny i jest to pierwsze spotkanie, przy braku inwencji tematy zejdą w końcu na ładna pogodę i wpływ golfsztromu na szkółki lesne w puszczy knyszyńskiej. Jesli ktoś nie ma nieskonczonej ilości historyjek i tzw. gadki, film daje spore pole manewru na niezobowiązujący dialog, w którym mozna się jako tako wykazać.
Przy okazji, mimochodem, doszedłem do kolejnej wskazówki- pierwaja wstriecia nie moze byc za długa, bo jak już zużyjemy wszystkie fajne tematy przy pierwszym podejściu, potem musimy szukac mniej ciekawych tematów zastępczych. A poza tym możemy dziewoję zanudzić.

To tak jakbyś wsiadł do autobusu, usiadł obok ładnej dziewczyny i odkupił jej bilet po wyjściu:)

A propos- autobus tez jest, wbrew pozorom, niezłym pomysłem na randkę, jeśli ma się dobrą koncepcję "pobytu" i zna się urokliwą linię. Rzadko kiedy w tym kraju sie to udaje :)

to i kanapa, żeby chociaż móc pogłaskać dziewczę po dłoni bez wykrzywiania jej łokcia o 150 stopni przy przerzucaniu przez oparcie fotela;)

Nie wiem, jak tam u was w tym Rzeszowie, Radzyminie czy gdzie tam konstruują sale kinowe, ale u nas w stolicy wciąz jestesmy w tyle za tymi popisami architektonicznej ekwilibrystyki, bo krzesła mają oparcia przylegające do siebie i zwykle dłoń partnerki znajduje sie o jakies 3 centymetry od mojej.

05.02.2008
22:53
[58]

lo0ol [ Jónior ]

Mortan -> w budzie znajdującej się w mieście zwanym - Olsztyn ... ostatnio na tablicy widziałem pozycje "Kebab Wegetariański". Owa pozycja miała troszku niższą cene od innych ... ale osobiście nie znam dokładnego składu tej paszy bo jakoś nie byłem zainteresowany. ;p

05.02.2008
22:55
[59]

tomazzi [ Episode: 3 ]

mi, podobnie jak wielu moim znajomym zdarza się udławić, co powoduje kaszel
Czym sie dławić? Do kina idziesz na film czy żeby sie najeść?

05.02.2008
22:56
[60]

Paul12 [ Buja ]

dexter - Trochę źle mnie zrozumiałeś. Niektóre kobitki są tak spłoszone, że jakiekolwiek naruszenie jej osobistej strefy traktują jak próbę gwałtu i różnie mogą reagować na zwykły dotyk. Dlatego trzeba się dobrze zastanowić, czy zapraszanie TEJ dziewczyny do domu to dobry pomysł.

Sama sprawa dotyku to osobna księga, nieraz nieśmiałe i z pozoru nic nie znaczące objęcie może sprowokować splecenie się Waszych rąk. Powstaje jakaś intymna więź, a potem już z górki.

05.02.2008
23:02
[61]

Łysack [ Przyjaciel ]

Nie pij tak łapczywie, jesli się boisz, że ci dziewczyna wszystko wyżłopie, to kup jej osobną colę.

od zadławienia się śliną też ludzie umierają:) albo osą, tak jak ta aktorka znana, której nie znam:)

Sie nie dziwie, skoro masz napady kaszlu i smarków :)

napady? smarki mam non stop, a kasłam regularnie jak koleś który nabijał się z barta w simpsonach jak ten stał przykuty nago do słupa:)

[parę zdań od Yogha]

zgadzam się:) chyba właśnie to wyklucza kino jak dla mnie, bo ja obok dziewczyny, bez gadania długo nie usiedzę, a większość dziewczyn na pierwszych randkach chodzi jednak na film, a nie do kina:) a nie chciałbym prowadzić dialogów na zmianę z willem smithem w "i am legend" - wtedy prędzej bym dziewczę spłoszył, bo jednak willowi teksty pisali, a ja muszę z głowy wymyślać;)

Nie wiem, jak tam u was w tym Rzeszowie, Radzyminie czy gdzie tam konstruują sale kinowe, ale u nas w stolicy wciąz jestesmy w tyle za tymi popisami architektonicznej ekwilibrystyki, bo krzesła mają oparcia przylegające do siebie i zwykle dłoń partnerki znajduje sie o jakies 3 centymetry od mojej.

w tym na R gdzie mieszkam, oparcia są połączone, czyli pomiędzy fotelami jest jedno oparcie, ale i tak wolę gdy nie ma go wcale - więcej miejsca do rozlania tłuszczu na pośladkach - moich rzecz jasna:)

edit: jeszcze słówko co do dławienia:) najczęstszym powodem dławienia jest ślina:) otóż ma ona to do siebie że się pieni i jak sobie powstanie taki bąbelek i pęknie przy nabieraniu powietrza do płuc to potrafią razem z powietrzem polecieć kropelki śliny, które powodują udławienie, nierzadko śmiertelne:) albo po prostu ślina poleci za daleko i nie tam gdzie trzeba:) mi się to rzadko, wręcz bardzo rzadko zdarza, ale już miałem parę takich przypadków w swojej klasie na lekcjach chociażby:)

05.02.2008
23:08
[62]

hopkins [ Zaczarowany ]

Zaproponuj piwo, kawe, herbate. Mam szczescie do takich co biora piwo :)

05.02.2008
23:11
[63]

Yo5H [ ziefff ]

Lysack - No przeciez nie bierzesz laski do kina, siadacie ogladacie wychodzicie i sie zegnacie. Po kinie mozna isc i pogadac, chociaz na pierwsza randke to tez w sumie troche ujowo. W ogole to kto teraz chodzi na _randki_? Mozna zabrac kolezanke do kina, do klubu, na lody, na piwo czy gdziekolwiek i nie trzeba z tego robic od razu wilekiego halo. Pojecie randki sie przeciera, ludzie teraz raczej nie przykladaja takiego znaczenia do oficjalnego wyjscia wyjscia.

PS. Tego posta napisalem o 22 i teraz zobacze ile postow nawaliliscie w godzine ; d

PS2. W sumie to za volve'em. Inaczej mozna postawic z (twoja) stara znajoma, a inaczej z zupelnie nieznana kobita.

Lysack
co do dławienia:) najczęstszym powodem dławienia jest ślina:) otóż ma ona to do siebie że się pieni i jak sobie powstanie taki bąbelek i pęknie przy nabieraniu powietrza do płuc to potrafią razem z powietrzem polecieć kropelki śliny, które powodują udławienie, nierzadko śmiertelne:) albo po prostu ślina poleci za daleko i nie tam gdzie trzeba:) mi się to rzadko, wręcz bardzo rzadko zdarza, ale już miałem parę takich przypadków w swojej klasie na lekcjach chociażby:)

W... T... F ?!

05.02.2008
23:17
smile
[64]

M'q [ Schattenjäger ]

Potwierdzam. Też widziałem w jakimś menu coś takiego jak kebab wegetariański. Ale za cholere nie wiem jak to wygląda, a tym bardziej jak smakuje ;-)

05.02.2008
23:17
[65]

Paul12 [ Buja ]

volve, yosh - Każda dziewczyna jest inna i trzeba dostosować do niej wyjście? Oczywiście, tylko że to wielki truizm i gdybyśmy zaczęli rozkminiać każdy typ kobiety i relacji to wyszłoby dużo niepotrzebnych porad. Zdając się na ogólniki, które wcale nie muszą być oklepane, mamy pewność, że randkowy (też nie przepadam za tym słowem) żółtodziób znajdzie coś dla siebie i swojej wybranki.

05.02.2008
23:17
[66]

Yo5H [ ziefff ]

Kebab wege to pewnie kebab bez miesa, czytaj bulka z warzywami

buja no ale musimy wprowadzic podzial na laski nam wczesniej znane i nieznane, bo jest to roznica wrecz fundamentalna !

buja -> post 50

05.02.2008
23:21
[67]

Paul12 [ Buja ]

Michałku a co rozumiesz przez nieznane? Umawiasz się z pierwszą lepszą blondi z tramwaju?

05.02.2008
23:29
[68]

Paul12 [ Buja ]

damn, edit się skończył.

Ok - nie doczytałem. Istnieją sposoby na udane spotkanie, które spodobają się zarówno koleżance, którą znasz ze szkolnego korytarza, jak i panience którą widziałeś na oczy tylko raz. Ale nic nie ma 100% skuteczności, więc czasami dobrze zrobić małą dywersję i nie zabierać wybranki w miejsce, w którym była już z każdym facetem z miasta albo nie strzelić gafy i jakiejś alergiczki nie zabrać do zoo ;p

06.02.2008
00:01
smile
[69]

YogiYogi [ Konsul ]

Tylko pamietaj -- żeby ne było jak w poniższej sytuacji:

<whsk> hej sluchaj jaka akcja
<oDZ> no
<whsk> zaprosilem anke na wieczorek, wiesz taki z zarciem i filmem.
<oDZ> i ?
<whsk> po tym zarciu zaczynami sie tam miziac ale nagle sraka mnie tak wziela ze musialem sie do klopa udac
<oDZ> lol
<whsk> No ale szybko wrocilem i zaczynam juz tam ja po policzku glaskac a ona nagle wyrywa sie i mowi:
<whsk> BARTEK CZY TY UMYLES RECE ?!

06.02.2008
00:12
[70]

martusi_a [ Celestial ]

Ech, ale nad czym tu deliberować? :)
Nie ma uniwersalnej metody. Ciężko stwierdzić na pierwszy rzut oka, czy nawet po krótkiej znajomości, czy dziewczyna jest tradycjonalistką, czy lubi niekonwencjonalne pomysły. Jedna będzie wolała spacer, bo romantycznie, druga kino, bo tak przystoi, a trzecia ten basen z kuleczkami, bo nie może się pozbyć infantylności.
A tak naprawdę to chodzi o to, że jak facet jest fajny, to nawet zakupy w Tesco mogą być turbo-super-randką :P I na to bym przede wszystkim zwracała uwagę, będąc na miejscu mężczyzny - żeby swoją osobą potrafił przyćmić wszystko inne.

Sprawa poboczna: kebaby wegetariańskie istnieją, w samym wspaniałym Krakowie na własne oczy widziałam. Kebab, jak się zdaje, nie oznacza mięsa sensu stricte.

volve --> deal :D

06.02.2008
00:13
[71]

MasterSkizo [ Konsul ]

zapytaj sie jej:

"Kochanie, śmiesznie pachniesz... biegłaś ?"
i jest twoja ^_~

06.02.2008
00:20
smile
[72]

Ace_2005 [ Bo tak! ]

Do łóżka.

06.02.2008
09:28
[73]

Dark Elf [ Konsul ]

a ja dam upa. bo fajnie sie was czyta :p

06.02.2008
09:34
[74]

Eselerin [ Pretorianin ]

faktycznie - fajnie sie czyta:P

Ale do tematu to moja koleżanka była wniebowzięta jak jej chłopak zabrał ja do parku południowego karmić kaczki...

06.02.2008
10:10
smile
[75]

SirAnen [ Konsul ]

Ja uwazam , ze wraz z postepem bardziej mozna mowic o spotkaniu niz randce :)
Teraz kiedy kobiety chcac rownouprawnienia , randka stracila chyba na swoim podstawowym pkt.
czyli facet funduje mi .....
Jakby ktos powiedzial tak ogolnikowo ze kazda lubie jak sie jej cos kupuje, to by sie zdziwil ....

Ogolnie moje zeszloroczne wakacje spedzilem na rozpracowywaniu kobiecej psychiki :)
Badania , testy przeprowadzilem na kilku spotkaniach :D

Z doswiadczenia wiem , ze najlepiej zaczac rozmowe od tego aby to Panna przejela inicjatywe :)
Wowczas prowadzi sie gre unikow , plapek oraz zgaraj :D Czasami duzo mozna sie dowiedziec juz po pierwszej godzinie rozmowy ;)

Czego nie polecam to akcji typu : Bierz co chcesz :D Mozna tutaj szybko podskoczyc z wrazenia .... Bolesne uczucie wowczas jest :P

Jak by nie patrzec - zycie jest takie skomplikowane :)

06.02.2008
10:34
smile
[76]

kan!awacek [ Pretorianin ]

do muzeum ziemi podlaskiej

06.02.2008
10:56
smile
[77]

wysiak [ Senator ]

NIE ISTNIEJE NIC TAKIEGO jak wegetarianski kebab, bo kebab to nazwa wlasnie miesa, upieczonego na tym charakterystycznym pionowym ruszcie, skrawanego w cienkie paski. To, w jakiej postaci kebab jest serwowany - czy to w bulce, z salatka, sosem (rozpowszechniony przez Turkow jako doner kebab) czy np na talerzu z warzywami (iskender kebap), czy na talerzu z ryzem i salatka, czy np na pizzy - to zawsze bedzie kebab.

06.02.2008
11:01
[78]

mikmac [ Senator ]

wysiu kurde jaka wiedza, czesto gustujesz? ;)

06.02.2008
11:03
smile
[79]

martusi_a [ Celestial ]

wysiaku -->
tak mnie się właśnie zdawało, że kebab to przecież mięso, ale życie zweryfikowało mój pogląd ;) We wspomnianym Krakowie kebabem nazywana jest właśnie ta buła; we Wrocławiu mówimy na to knysza, moim zdaniem nie ma różnicy, ale niektórzy się upierają, że różnica jest i to fundamentalna. Ot, semantyka :)

Tak czy inaczej: pierwsza randka na kebabie/knyszy nie jest zbyt trafionym pomysłem ;)

06.02.2008
11:14
[80]

smuggler [ Patrycjusz ]

Wysiak - nie takie cuda bywaly... Kiedys modne bylo "koszerne" zarcie, tzn. uwazano, ze "koszerna" wodka nie wywoluje kaca (bullshit), wiec potem jakos to przeszlo na zarcie i slowo "koszerne" (co oznaczalo tyle, ze przygotowane w sposob ktory jest zgodny z religia judaistyczna, wiec np. w jednej potrawie/garnku nie moze byc miesa i nabialu, a zwierze zostalo ubite w okreslony sposob) stal sie synonimem "dobre, smaczne, wysokiej jakosci" itd.

Ten dlugi wstepo to po, by opowiedziac jak to kiedys w pewnej knajpce lezacej na trasie Wroclaw- Wawa zobaczylem jadlospis a w nim DUMNE

KOSZERNY KOTLET SCHABOWY.

W razie czego wyjasniam, ze mieso wieprzowe jest dla Zydow ABSOLUTNIE zakazane i wyklete po stokroc, wiec "koszerny schaboszczak" to prawie jak "satanistyczna msza katolicka" albo sprzedawana w kosciele "kielbasa na wielki post" itd. Szczerze mowiac zamowilem to. I nie bylo warte, to "koszerny" znaczyli najwyrazniej "gumowaty i wielokroc odgrzany kawal miecha na panierce z plyty pazdzierzowej". :)

No ale przy tym "wegetarianski kebab" nie wydaje mi sie niczym dziwnym. :)

06.02.2008
11:14
[81]

Prof. Lupin [ Generaďż˝ ]

Jedno w tym watku razi... Kebaby nie moga byc wegetariańskie! To jak tankowanie oleju rzepakowego z Lidla do Maybacha.

06.02.2008
11:17
[82]

N|NJA [ Senator ]

No prosze, oto jak jedną krótką anegdotką mogłem wywołać całkiem pouczającą dyskusję o beżowym żarciu :)

06.02.2008
16:45
[83]

Paul12 [ Buja ]

Ejejej, ja wiem, że przez żołądek do serca, ale jeden wątek kulinarny już mamy :)

06.02.2008
20:17
[84]

Przewodnik Syriusza [ sygnowano JK ]

Zdecydowanie spacer. Może to banał, ale z racji niegdysiejszego mieszkania nieopodal mam ogromny sentyment do warszawskiej Starówki. No, ale od niemal roku to miejsce jest zarezerwowane dla jednej kobiety ;-)

Oprócz tego spacer po prostu, gdziekolwiek - Park Saski, Park Krasińskich, Łazienki, wherever. Jakieś sympatyczne i kolorowe parki są akuracik. :)

Jeśli już kino, to koniecznie przynajmniej kawa po albo i nawet spacer, nawet krótki. Nie wiem zresztą, sorry, jestem w związku i wyszedłem już z wprawy z "pierwszorandkowaniem". Ta pierwsza randka była półtora roku temu i od tej pory nie mam problemu ;-)

06.02.2008
20:22
smile
[85]

Yo5H [ ziefff ]

Eselerin, zniszczyles mnie

06.02.2008
21:26
smile
[86]

Mortan [ ]

Mowilem, nie ma czegos takiego jak wegetarianskie kebaby. To bzdurny wymysl ludzi, ktorzy chca robic kase na pseudo wegetrianach (czyli debilach ). Jedyne prawdziwe kebaby są z mlodych zdrowych armenskich dzieci z serem i pieczarkami bez tej pedalskiej salatki.

06.02.2008
21:29
[87]

Mati_96 [ Pretorianin ]

masz kilka opcji

1. Kino(projekt monster) 2. Restauracja 3. pójść do kafejki i zagrać w counter-strike po sieci :D

06.02.2008
21:29
[88]

davhend [ Ghost of Sparta ]

Spytaj się ją czy ma ochotę na loda. ;)

06.02.2008
22:36
[89]

dexter48 [ Pretorianin ]

duzo ludzi chyba nie zauwazylo ze nie pytalem dokad mam isc na pierwsza randke tylko jakie sa wasze pomysly na te okazje

06.02.2008
22:46
smile
[90]

martusi_a [ Celestial ]

To znaczy co, mamy Ci doradzić jak się ubrać, co mówić i jak się zachowywać?

06.02.2008
22:50
[91]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

nie pyta sie o takie rzeczy na forum. sam cos wymysl

06.02.2008
22:53
[92]

Yo5H [ ziefff ]

HSMF - to dla Ciebie tabu?

06.02.2008
22:54
[93]

Paul12 [ Buja ]

Yosh - to dla niego +1

06.02.2008
22:55
[94]

H.S.M.F. [ Pretorianin ]

a czemu niby?


ja nigdy nie planuje gdzie isc,biore kase , ide w umuwione miejsce i samo z siebie wychodzi co bedziemy robic

06.02.2008
23:01
[95]

Yo5H [ ziefff ]

A ja zawsze zakladam sluchawki i klikam shuffle songs. Czy to znaczy, ze nie moge zalozyc tematu o Nine Inch Nails?

06.02.2008
23:07
[96]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

nie ma recepty, bo wszystko zależy od kobiety. ostatnio sprawdziłem zestaw: łyżwy i na rozluźnienie piwko w jakimś przytulnym i dobrze zadymionym barze. :)

06.02.2008
23:25
smile
[97]

MaciekJ [ Konsul ]

Ja was zabije... narobiliscie mi takiego smaka na kebaba ze nie usne teraz... ! :S

A dziewczyne ?? Na keba... ekhem... na spacer dobrze zabrac ;] Ale pod warunkiem ze wiesz gdzie chcesz ja zabrac, jakies ciekawe/ladne miejsce najlepiej z laweczka coby mozna bylo przyklapnac sobie i ponawijac ;]

06.02.2008
23:26
smile
[98]

Lilus [ Feline da Housecat ]

Paul 12: Ocho, widzę że już naczelni forumowi szydercy się wypowiedzieli, brakuje tylko posta Kurdta i Lilus.
D: Szyderca? Ja? :( Toć ja, dziewczę subtelne, chęci szczere pomocy i radości przekazuję.

(Chłopaków nie zabieramy, bo chłopaki są od zabierania nas, a co się męczyć będziemy)
1)Do McDonaldsa, przecież to jasne ;-)
2)Kina, knajpki, to jest dobry i sprawdzony standard na wieczór, parę dobrych propozycji padło wyżej, więc muszę wymyślić coś nowego. Hmmm... za zabranie mnie w ładną pogodę nad jeziorko i urządzenie wszystkiego facet ma +20 awesomeności ^^. Warunki:
-niestety tylko latem, zimą jest zimno, więc siedzi się w domu albo w knajpach, nie ma co wymyślać
-wstępnie zagadać, że "aa, jadę nad jezioro z, dajmy na to, kumplem i jego siostrą jedziesz z nami? W ostatniej chwili kumple/siostra dziwnym trafem rezygnują, bo coś nagle rzekomo "wypadło". albo jadą najpierw, ale zbierają się nagle i szybko, do uzgodnienia. to świetny bajer i się sprawdza, no chyba, że dziewczyna jest na tyle nieśmiała, że odmówi albo zwyczajnie nie jest zainteresowana bliższą znajomością
- obejrzeć prognozę pogody, wybrać wolny dzień
-wybrać miejsce, gdzie może nie być znajomych, bo będą przeszkadzać
-raczej dla zmotoryzowanych, jazda autobusem romantyczna nie jest, a nie wszędzie są warunki by dojechać rowerem, poza tym ta seksowna zwiewna kiecka na randkę wkręci się w pedały, a po wypadku nici z randki, chyba, że w szpitalu (z przymusu mam taką za sobą, zapach lizolu zabija bakterie i klimat :)
-zgarnąć jedzenie. dobra popitka, kanapeczki, owocki, zdrowe i nietuczące, żeby potem nie słuchać "misiu, ja po tych czipsach gruba będę" (bo będzie, a po co nam wtedy?)
-idziemy na łódkę, wiosłujemy, prężymy barki
-po łódce, jeśli dama lubi pływać, pływamy, chlapiemy sie, jest miło i wesoło, raczej dla facetów, którzy dobrze wyglądają bez koszulki, sorry boys
-po pływaniu się opalamy, kremowanie pleców, wiadomo
-jeżeli lubimy damy podpite i pijące, to kiedy niebo zacznie robić się pomarańczowe, wyjmujemy winko i częstujemy nim lubą, my, wiadomo, odmawiamy, jeśli prowadzimy tego dnia samochód. Wykazujemy się odpowiedzialnością, ale i myśleniem o drugiej osobie. Albo można się wtedy równie dobrze zbierać i wybrać do jakiejś miłej knajpki z obrusem i świecami na stole.

Trzepie po czasie i kieszeni, ale jest po prostu urocze *^^* :P
I na początku znajomości raczej nie wyskakiwać z niespodziankami, uprzedzić i uzgodnić wspólnie, bo do wyjścia np. na potańcówkę drum n bass dama nie pójdzie w szpilkach. No chyba, że wybranka niespodzianki zażąda

3)Na zimowe wieczory, spacer w jakimś miłym miejscu, a potem gorąca herbatka w miejscu z przygaszonym światłem, fajne są miejsca, gdzie można pograć w gry planszowe, na pewno nie będzie nudno :P
4)Jeśli lubimy tańczyć, drinki i potańcóweczka w stylu lat 60-70-80, bo przeboje zna każdy ;)

Aha, niedawno kumpel wyciągnął mnie na bilard. Rozwaliłam go 4:0 i aż mi głupio, jemu gorzej, kumplem pozostanie (no chyba, że mi się 4 razy podłożył, jeśli tak, to karygodny błąd, bo no... głupio się czuję). Bowling też fajna sprawa, ale może dojść do podobnej sytuacji, może dobrze, że tory były już zajęte. O, wyjście do game center to dobra idea, tylko nie możemy wyjść na ciotę, ale i trochę przystopować, jeśli nam za dobrze idzie.

A tak w ogóle, to się rozmarzyłam. Dalej jestem szydercą? :((

06.02.2008
23:35
smile
[99]

martusi_a [ Celestial ]

Lil --> no i co zrobiłaś kobieto, teraz to ja też się rozmarzyłam! ;) Ale ciągle po głowie mi chodzi ten basen z piłeczkami..

W ogóle, jakiekolwiek activities są wskazane. Może niekoniecznie wspólny jogging czy basen /czepek to chyba najstraszniejsze, co można nosić na głowie/, ale - właśnie - wspomniany bilard, bowling, łyżwy!, dla odważniejszych ścianka wspinaczkowa albo gokarty..

06.02.2008
23:48
[100]

Paul12 [ Buja ]

Za dużo się filmów naoglądałyście moje drogie, takie rzeczy to tylko w erze ;p

06.02.2008
23:52
[101]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

też się trochę rozmarzyłem Lilus :)

06.02.2008
23:55
smile
[102]

adam423423 [ Pretorianin ]

dexter48 >>Bo taki co tobie pisze: "idź z nią na lody ona stawia" to są debile którzy sami nigdy nie będą mieli dziewczyny i całe życie będą siedzieć w domu i się masturbować jakąś aktorką w telewizji albo kapucyn przed monitorem.

07.02.2008
00:39
smile
[103]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

Lilus--> Dziewczyny jak widać lubią przekombinować :) Trzeba by ten plan letni spisać i chodzić z kartką żeby się nie pomylić w tych podchodach. Jeżeli nie widzimy dziewczyny po raz pierwszy w życiu, tylko ją już jako tako znamy, to zamiast tak kombinować lepiej zrobić w ten sposób:

-Lato- zaprosić na działkę, jeśli ktoś czymś takim dysponuje- jeśli nie, zawsze można od kumpla pożyczyć klucze do jego działki- wtedy kupić wino, kiełbaski, zrobić grilla, miło gawędzić popijając wino, można tam zostać na noc, oczywiście każdy w swoim łóżku żeby nie dopuścić się niemoralnych czynów pod wspólną kołdrą :) Patent prosty, sprawdzony, romantyczny, owocny.

-Zima- jeżeli nie ma -20 to do parku na krótki spacerek, a później albo bilard albo piwo. Jeżeli piwo było bezalkoholowe to można wsiąść w samochód, jechać w ustronne romantyczne miejsce i posiedzieć w samochodzie w prywatności :)
Nie trzeba robić rozpiski z tymi wszystkimi kombinacjami bo wszystko jest proste i doskonałe. Bardziej chodzi o to z kim się spotyka, a nie gdzie spędza czas. Jak dziewczyna jest toporna, to i tak nic nie pomoże, bierzemy się za inną lub rozpaczamy, a jeśli jest "to coś" to nie trzeba żadnych wymyślnych podchodów. Generalnie mniej planowania, więcej spontaniczności, bo wtedy wszystko wychodzi najlepiej.

07.02.2008
00:47
smile
[104]

martusi_a [ Celestial ]

Artur --> wino do kiełbasek? Hm.

07.02.2008
00:54
[105]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

martusia--> no to piwo, obojętne. Ja piłem wino, no wprawdzie już po kiełbaskach :) Może być i wódka, bo i z takimi niewiastami się jeździło, tylko że to nie było w ramach podrywu, a raczej wolnego wypadu ze znajomymi.

07.02.2008
00:57
[106]

Kasha_Krk [ Konsul ]

omg zróbcie z tego jeszcze wątek seryjny. żeby nie było off topu to mój typ to kino.

07.02.2008
00:59
[107]

req_ [ wet and dirty ]

A co powiedzie na seks na pierwszej randce?

07.02.2008
01:00
[108]

N|NJA [ Senator ]

zwykle nie powiedzie. :P


07.02.2008
01:01
[109]

req_ [ wet and dirty ]

Zwykle ;) Ale to nie był długi związek...

07.02.2008
01:41
[110]

Lilus [ Feline da Housecat ]

Lil --> no i co zrobiłaś kobieto, teraz to ja też się rozmarzyłam! ;) Ale ciągle po głowie mi chodzi ten basen z piłeczkami..
:) Pardon, ale może ku uciesze jakiejś niewiasty ktoś zrealizuje podobny plan ;) O, baseny z pileczkami to czysty wypas, ale muszę poszukać takiego, przed którego wejściem nie pisze "do lat 12".

Za dużo się filmów naoglądałyście moje drogie, takie rzeczy to tylko w erze ;p
A nie-e (szyderco! :P). Acz zdaję sobie sprawę, że niewielu facetów ma czas i ochotę się bawić się w takie cyrki, acz sprawa zacna i niesztampowa w dobie dzisiejszych randkowych "udogadniaczy" w mieście. To samo się tyczy wypadów nad jakieś rzeczki, czy w uroczy plener, gdzie jest zacisznie i nie ma za dużo robali.

A, gwoli ścisłości, wiadomo, że to jak już się troszkę pozna, z czym ma się do czynienia. Co do rozpisek, jasne, że rozpiska niepotrzebna, ale dialog:
-hmm, to co teraz robimy?
-a nie wiem
zabija apetyt. Planując więcej czasu niż dwie godziny na pogaduchy, lepiej się zorientować, czym się zająć, bo inaczej, jeśli nie posiadamy magicznych zdolności improwizowania, wychodzimy na nudziarza.

Artur20, na pierwszej randce nie za wiele dziewczyn zgodzi się spać na działce, no chyba, że ma ochotę na pukanie (nawet jeśli ma, dodatkowo na pierwszej randce "nie wypada") albo potwór z bagien zniszczył wszystkie drogi dojazdowe do jej domu i nie ma wyjścia. Pewnie, że można, ale na pierwszej randce to lekki dyskomfort mimo wszystko. Kusi bardziej, jeśli na działce jest 5 gwiazdkowa willa, wtedy ma się fajną działkę/kolegow ;)

Zwykle ;) Ale to nie był długi związek...
:]

07.02.2008
02:04
[111]

Tomcio_666 [ Płatki Addicted ]

Lilus --> z szacunkiem dla Józka proszę!

07.02.2008
02:30
[112]

Lilus [ Feline da Housecat ]

Tomcio --> a mało to w bagnach innych potworów się czai? :P
Swoją drogą, najpierw napisalam to przypadkowo, a potem byłam ciekawa, w którym poście padnie wspominka o Jozinie, szybko, magia internetu ;)

07.02.2008
20:06
[113]

Paul12 [ Buja ]

Kasha_krk - wątek seryjny, czemu nie? W końcu 50% z tych, którzy pytają na golu jak zagadać do dziewczyny na pojedynczej rozmowie nie kończy.

07.02.2008
20:10
[114]

lysyZiomek123 [ Pretorianin ]

zoo

09.03.2008
15:45
[115]

Paul12 [ Buja ]

Up, fajny był ten wątek :)

Polecam wszystkim karmienie kaczek, dobra pora teraz :)

09.03.2008
15:49
[116]

MadaKosnik [ Kocham Polki ]

Paul12 --> tylko do Warszawy daleko ... :P

16.03.2008
00:40
[117]

Pagon [ Pretorianin ]

Hmm. Kino kino ja z dziewczyną było w kinie (fakt że 9 osób z nami było) ale cóż filmy taki sobie ("Mała wielka miłość") zagadałem ją. Teraz jesteśmy trochę bliżej i muszę znaleść w sobie ten "talerz odwagi"

16.03.2008
01:02
[118]

'kapitan bomba' [ Pretorianin ]

na pierwsza randke swą zdobycz zabrałem do puba gdzie był mecz, tylko nie wiem czy to był dobry pomysł :/

16.03.2008
01:14
smile
[119]

blazerx [ ]

chyba najlepszym miejscem sa miejsca gdzie dziewczyna moze sie rozluznic:


jakias nieformalna restauracja, kawiarnia, klub jazzowy czy cos w tym stylu
Fajne sa tez kluby gdzie masz np wystepy na zywo muzykow, komikow i masz od razu gotowy temat do rozmowy

Samo kino bym odradzal, mozesz nietrafic z wyborem filmu i dziewczyna sie zanudzi mozesz wybrac dobry i wtedy dziewczyna nawet sie do ciebie nie odezwie zafascynowana filmem ;)

16.03.2008
01:40
[120]

domin12 [ ^oFrago^=Lolindir ]

kurde no park masz gdzieś na pewno to wiesz tam możesz ja zabrać pogadać:))
no chyba, że jesteś brzydki jak kolega na początku wspomniał to wiesz kino najlepsze bo nie będzie cię widać:P

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.