GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nic nie umie na egzamin :(

03.02.2008
08:53
[1]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Nic nie umie na egzamin :(

A egzamin w srode :( Ucze sie od tygodnia i mam pustke. Totalna pustke. Wszystko mi sie miesza, plata, mam dola i bicie serca.
Boje sie ze wejde i nie odpowiem na najprostsze pytanie. To straszne. Skompromituje sie.

03.02.2008
08:55
[2]

HumanGhost [ Generaďż˝ ]

Nie panikuj. To twój pierwszy egzamin czy jak? Studia?

P.S. Pierwsza rada. Wyłacz kompa i się ucz. Na forum GOL-a twoja wiedza nie wzrośnie na pewno. ;]

03.02.2008
08:58
[3]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Trzecia sesja ale jeszcze nigdy tak sie balem. Zawsze bylem wyluzowany. Tym razem caly material totalnie mi sie miesza. Mam sieczke w glowie. Myla mi sie zadania gmin z zadaniami powiatow, zapominam jak brzmia poszczegolne artykuly w ustawach o sam gminym. Tragedia.
Pamiec do historii mam super, a nie moge sie nauczyc prostej wyliczanki zadan. To wszystko jest sformulowane takim bezdusznym prawniczym jezykiem...

03.02.2008
09:00
[4]

jojko999 [ Generaďż˝ ]

soooko egzamin dopiero w środę, a w takim przypadku rada....
z takim stresem nic się nie nauczysz, dziś niedziela więc się nie ucz, jutro też nie
zasiądź ewentualnie w poniedziałek wieczorem i przypomnij sobie tylko to co już umiesz
no a we wtorek zacznij od nowa.
Stres minie-częściowo i będzie duzo prościej.

zwróć uwagę, że czasem będą 3 egzaminy co drugi dzień a w między czasie po 2 zaliczenia wtedy jest co robić

03.02.2008
09:01
[5]

HumanGhost [ Generaďż˝ ]

Czyżby kolega po fachu? Trzeci rok to prawo administracyjne jeśli dobrze pamietam. :-)
Wiedz, że na studiach ciezko jest się skompromitować. Zawsze jest ktoś kto umie mniej od Ciebie.
Poza tym mniej paniki. Ucz się normalnie. Teraz mozesz nie pamietać a na egzaminie sobie przypomnisz. Zawsze tak mam. Przed egzaminem mi się wszystko miesza a jakoś się udaje zaliczać w końcu. :-)

03.02.2008
09:02
[6]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

ehh to moze wojsko. Ja odpadam. Nawet na wiejskich dyskotekach w Krakowie tak sie nie balem.

03.02.2008
09:02
[7]

Belert [ Senator ]

to tylko nerwy.Tylko i az.Odstw na dzis nauke .Wypocznij.Niewiele to da ale.Probuj sie uczyc fragmentami .Musisz pokonac stres , bo tak to wysiadziesz.

03.02.2008
09:03
[8]

lepper_pl [ Konsul ]

hmmm, jedynie ściąga cię uratuje i to taka porządna :]

03.02.2008
09:04
[9]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Moze sa jakies tabletki na stres ?
Jak one dzialaja ? Na egzamin przeciez jointa nie wypale bo profesor jak sie zorietuje to mnie z uczelni wywala.

"Czyżby kolega po fachu? Trzeci rok to prawo administracyjne jeśli dobrze pamietam. :-)"

prawie. Politologia - Warszawa rok drugi


"hmmm, jedynie ściąga cię uratuje i to taka porządna :]"

na ustnym nie da sie sciagac. Profesor pozwala tylko kartke i dlugopis. Daje minute na zastanowienie. Dwa pytania i na dwa musze odpowiedziec. Jak nie odpowiem lub nie odpowiem na jego pytania dodatkowe do tych dwoch to koniec egzaminu z wynikiem dwa.

03.02.2008
09:05
[10]

HumanGhost [ Generaďż˝ ]

Na stres? Nie znam. Chyba, że jakieś psychotropy, ale tego nie polecam raczej. ;]

03.02.2008
09:07
[11]

pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

w aptece napewno znajdziesz cos bez recepty ale to i tak nic nie pomaga.najlepiej wypij piwo i daj se spokoj z nauka na dzisiaj odlorz na jutro

03.02.2008
09:08
smile
[12]

Buczo. [ ]

Domyślam się że to pierwszy termin. W takim razie czym tu się przejmować? Idź zobaczyć co i jak, na luzie, oblejesz - trudno, nie oblejesz - świetnie, przynajmniej nie straciłeś więcej czasu na naukę. Stresik to się lekki zaczyna dopiero przed poprawką... no chyba że jest możliwość kolejnych poprawek, wtedy nie ma się czym martwić do czasu aż profesor spali twój indeks ;)

03.02.2008
09:10
[13]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Ale jutro to chyba bardziej bede sie denerwowal.

Juz mysle czy nie wybrac sie do lekaza rodzinnego. Od miesiaca choruje na zapalenie oskrzeli i moze male zaswiadczenie i przeloze pierwszy termin ?
Boje sie ze wkorze tym profesora ale on wiem ze nie robi ludziom problemu ale egzamin zdawalbym w drugim czyli moim pierwszym terminie za dwa tygodnie. A jak go tym jednak zdenerwuje ? :(

03.02.2008
09:12
[14]

Loiosh [ Generaďż˝ ]

Na stres podobno pomaga Melisa. Ziolo takie, ale nie do palenia:> Mozna zaparzyc i wypic, albo sa chyba tez wlasnie tabletki z jakims ekstraktem.

Ale generalnie to tak jak mowi Buczo. Najlepiej isc ze swiadomoscia,ze zawsze masz poprawke i jak nie zaliczysz tego od razu, to sie w sumie nic nie stanie. Jasne,ze lepiej zaliczyc za pierszym razem,ale nie zawsze mozna.

03.02.2008
09:15
[15]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Ale wiecie czego najbardziej sie boje ? Nie tego ze nie zdam tylko ze sie skompromituje, ze nie wydusze z siebie ani slowa. To moj drugi ustny egzamin. Wszystkie u nas sa pisemne.
Boje sie strasznie wzroku profesora, jego wyczekujacej miny gdy bedzie czekal na odpowiedz i usmiechu pogardy gdy bedzie wpisywal dwa.

03.02.2008
09:19
smile
[16]

Buczo. [ ]

Mydełko_FA --> Przekładać zawsze można. Tylko po co? Profesor raczej się nie zdenerwuje, ale tobie to też nie pomoże. Jeśli myślisz że mając dodatkowe 2 tygodnie nauczysz się czegoś więcej... to się mylisz :) Nauczysz się nowych rzeczy, ale zapomnisz te które nauczyłeś się wcześniej i wyjdzie na to samo, a tylko przedłużysz sobie nerwówkę i niepewność. Lepiej iść w środę, przekonać się czy rzeczywiście taki diabeł straszny jak go malują, i ewentualnie zobaczyć na co zwraca uwagę profesor, żeby lepiej przygotować to na poprawkę. Ale i tak z doświadczenia wiem że najwięksi panikarze zazwyczaj zdają :P

Edit:
Chyba żartujesz? :D Przypomnij sobie ile on ma lat i co on musiał już przeżyć na tej uczelni. Na pewno widział już większych kretynów od ciebie, i brak jakiejkolwiek odpowiedzi też go nie zdziwi, a tym bardziej nie usatysfakcjonuje. Przecież wpisując Ci dwa, dodaje sobie kolejne 15 minut straty na poprawkę. A kto by chciał marnować swój wolny czas na takich jełopów jak studenci? :)

03.02.2008
09:42
[17]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Na tym egzaminie choc profesor jest bardzo wymagajacy jesli nie w pierwszym to w drugim wszyscy zdaja, ale zawsze moge byc pierwszy :(
Na ostatnim wykladzie powiedzial cos takiego "dziekuje i do zobaczenia na pierwszym terminie egzaminu. Jak komus sie nie powiedzie to sie douczy tego czego nie umie i spotkamy sie w drugim terminie".
Mam cztery z zaliczenia i bylem na wszystkich wykladach ale jednak tak strasznie sie boje. Ta swiadomosc ze musze odpowiedziec na dwa pytania z dwoch mnie przeraza ale tez wiem ze zdaja u niego ludzie ktorzy mowia. Nawet nie zawsze na temat ale mowia. Jak ktos nic nie mowi od razu oblewa.
Ja jestem malomowny. Mam lekki jezyk ale gdy pisze :(
Komputer zle mnie wychowal :(

03.02.2008
09:49
[18]

tomazzi [ Episode: 3 ]

Mam podobnie. Tylko że zamiast jednego egzaminu mam 4 :) Poniedziałek - teoria obwodów, wtorek -analiza matematyczna, środa - fizyka, piątek - programowanie. I mam totalną pustkę x 4.

03.02.2008
09:49
smile
[19]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Ja mam jutro egzamin z rachunkowości i też nic nie umiem, ale jeszcze cały dzień i cała noc przede mną;)

Ty masz egzamin w środę, jeszcze 3 dni, więc nie pitol, że srasz w gacie, bo to żałosne jest:P To tylko egzamin na litość boską:/

03.02.2008
09:51
[20]

frer [ God of Death ]

Zielona Żabka ma rację, 3 dni to kupa czasu. Ja mam jutro rano egzamin z Mechaniki Budowli i nawet nie zacząłem się uczyć jeszcze, bo mi się nie chce, w wiem że jak mi się nie chce to i tak się nic nie nauczę. :)

03.02.2008
09:53
[21]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Teraz zaluje ze sie przez caly semestr nie uczylem. Przez tydzien nie da sie nauczyc do egzaminu :(
Jeszcze jakies teorie Clarka, szkola Chicagowska, modele zamkniete i otwarte.

Mam dola


Ale scislowcy maja duzo latwiej. Oni nie musza sie uczyc tomow, kilkunastu ustaw i roznych teorii ktore roznia sie kilkoma zdaniami od siebie :(

03.02.2008
09:56
[22]

tomazzi [ Episode: 3 ]

Chociaż nie zaczynajcie dyskusji humanista kontra inżynier :/

03.02.2008
10:06
[23]

frer [ God of Death ]

Mydełko_FA -->
Teraz zaluje ze sie przez caly semestr nie uczylem.

Ja to sobie powtarzam przed każdą sesją i przez kolejny semestr znowu się nie uczę.

Przez tydzien nie da sie nauczyc do egzaminu :(

Da się.

Ale scislowcy maja duzo latwiej. Oni nie musza sie uczyc tomow, kilkunastu ustaw i roznych teorii ktore roznia sie kilkoma zdaniami od siebie :(

Tak, przyznaję się, my nie musimy się uczyć, nic nie robimy tylko chlejemy wódkę całymi dniami, bo nie ma zajęć, więc nie mamy co robić w sesji. Wiem, że najlepiej gdyby każdy miał tak łatwo jak my, ten świat jest taki niesprawiedliwy. Powinni na wszystkich uczelniach zamiast tych tomów i ustaw uczyć takich banałów jak nas, czyli kilkanaście stron wzorów, ich wyprowadzenia, twierdzenia z których wynikają i oczywiście normy (phi, przecież nauczyć się 150 stron normy żelbetowej to godzinka, góra dwie).

03.02.2008
10:08
[24]

Vader [ Legend ]

NIe Nudzi Cie takie zakuwanie jakis ilosci gmin w dm3 swiata?

03.02.2008
10:10
[25]

neozes [ Generaďż˝ ]

Frer, bud. lądowe czy wodne?

03.02.2008
10:13
[26]

frer [ God of Death ]

neozes --> W sumie bliżej mi do wodnego, bo jest na tym samym wydziale, tylko inna specjalizacja. ;)

03.02.2008
10:17
smile
[27]

Rutinho [ Centurion ]

Radze ci zebys wylaczyl sobie kompa ... otworzyl ksiazki i przysiadl w jakims utronnym miejscu ! to powinno ci pomoc zapamietac czytane wiadomosci !!!Poniewaz glosne otoczenie rozprasza nieco i sie nie pamieta co sie czytalo ! Zaznaczaj sobie potrzebne wiadomosci , bedzie ci latwiej sie tego nauczyc !A potem niech cie ktos zapyta z tego co sie miales nauczyc ... i pamietaj nie stresuj sie bo to przeszkadza !!!

03.02.2008
10:19
[28]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Nudzi mnie. Wole filozofie polityki i doktryny.
Prawo to tylko narzedzie.

Nie mowie ze inzynierowie nie musza sie uczyc ale widze jak sie ucza znajomi z politechnik. Troche wzorow ale mniej totalnie pamieciowego wkowania lub wyciagania z 20 ksiazek kilkudziesieciu stron naistotniejszych informacji.

Wiem wiem powinienem isc na politechnike :)


Rutinho mam plan ! Ucze sie tego co naistotniejsze. Szczegolami nie zawracam sobie glowy. Jak trafie to trafie a jak nie trafie to szczegolow doucze sie na poprawke !!

ehh ale i tak sie denerwuje :(

03.02.2008
10:23
[29]

Vader [ Legend ]

Nie obraz się mydełko, ale rozbraja mnie podejscie studentów uniwersytetów do politechniki. Te "pare wzorków do nauki" dziwnym trafem potrafi wykosić czasem 80% grupy. Chyba czary są to jakieś :)

03.02.2008
10:25
smile
[30]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Zaczyna się...

03.02.2008
10:26
[31]

Yakeem [ Pretorianin ]

Nie mowie ze inzynierowie nie musza sie uczyc ale widze jak sie ucza znajomi z politechnik. Troche wzorow ale mniej totalnie pamieciowego wkowania lub wyciagania z 20 ksiazek kilkudziesieciu stron naistotniejszych informacji.

-->


Nic nie umie na egzamin :( - Yakeem
03.02.2008
10:27
[32]

swee [ Gunslinger ]

Mydełko - a weź mnie nie wkur.... ! Parę wzorków, jasne.... Idę uczyć się na jutrzejszą analize :(

03.02.2008
10:27
smile
[33]

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]

mazgaj.
u mnie jak u Zielonej Zabki z [19].

03.02.2008
10:27
[34]

tomazzi [ Episode: 3 ]

Wam to sie chyba nigdy nie znudzi. Frer - obrońca inżynierów :/

03.02.2008
10:28
[35]

Robi27 [ Mes que un club ]

Spokojnie, masz jeszcze 2 dni na Gola, a od wtorku wez sie do nauki :)

03.02.2008
10:29
[36]

Hugunumana [ Konsul ]

mydełko---> kup sobie sesje:D

03.02.2008
10:31
[37]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Vader nie mowie ze matematyka jest latwa. Mnie tez by wykosili bo to zupelnie inna nauka.
Na mature to humanisci ryli, a scislowcy ktorzy tylko chcieli zdac prawie nic nie robili.

Osoba zdolna ale ktora nic nie przeczyta na egzamin na uniwerku na 95 % nie zda.
Scislowiec zdolny i potrafiacy myslec nawet jesli jest zle lub slabo przygotowany jakos sobie poradzi.
Scislowiec ktory studiowalby na uniwerku na 100 % by sobie poradzil.
Humanista ktory studiuowalby na politechnice na 90 % by sobie nie poradzil.

03.02.2008
10:34
[38]

Buczo. [ ]

Mydełko_FA --> Głupoty gadasz co do tej nauki. Prawdziwy humanista nie uczy się teorii i regułek na pamięć. Prawdziwy humanista znając podstawowe założenia i mając strzępy ogólnych informacji potrafi stworzyć taką teorię na poczekaniu ;) No chyba że musi powiedzieć coś słowo w słowo z podręcznika, ale bądźmy szczerzy... to się rzadko zdarza, a już na pewno nie żeby dostać byle 3.0

03.02.2008
10:34
[39]

frer [ God of Death ]

Mydełko_FA --> Bo na polibudzie stawia się na zrozumienie, a nie zakuwanie (choć i tak nie zawsze, często też trzeba zakuwać). To jest błąd uniwerków, bo co z tego, że zakujesz nawet 1000 definicji czy przepisów jak nie będziesz miał pojęcia co one znaczą ?? Co mądrzejsi wykładowcy u nas już dawno doszli do wniosku, że bardziej skomplikowane wzory czy informacje, mamy w książkach, a najważniejsze, żebyśmy umieli je zastosować i zrozumieć.
Poza tym nie sugeruj się tym, że paru kumpli z polibudy nic nie robi to znaczy, że na polibudzie jest luz. Ja sam widzę rozrzut na moim roku. Część osób uczy się praktycznie bez przerwy, żeby pozdawać jak najszybciej i najlepiej, a część prawie nic nie robi jedzie na trójach i warunkach, albo po prostu wylatują.

Vader --> Te "pare wzorków do nauki" dziwnym trafem potrafi wykosić czasem 80% grupy. Chyba czary są to jakieś :)
Święte słowa. Ja mam świetny przykład, u mnie Teorię Sprężystości po 2 terminach ma zaliczone 5 osób na całym roku, a co najlepsze, zaliczenie składa się z "tylko" 4 krótkich zadań. Został jeszcze jeden termin i pewnie połowa roku idzie na pościg (co już jest standardem z tego przedmiotu).

03.02.2008
10:38
[40]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Mydełko_FA

Już nie pieprz bzdur, że na politologii wymagają od Ciebie dziesiątek ustaw. Zarówno z systemu politycznego RP jak i z administracji lokalnej pamiętam ,że były dobrze opracowane podręczniki, zaś samych ustaw nigdy się uczyć nie trzeba było. Podczas mojej trzyletniej kariery na politologii nie spotkałem się z egzaminem do którego trzebaby się uczyć więcej niż 3-4 dni żeby dostać 5.

03.02.2008
10:40
[41]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

I jeszcze jedno. Politologia ma to do siebie, że każdy, kto COKOLWIEK wie z danego przedmiotu, będzie w stanie coś powiedzieć na większość pytań. Jeśli nie potrafisz, to naprawdę - nie są to studia dla Ciebie. Te studia wymagają nie zakuwania ale zrozumienia problemu i ubrania go w słowa.

03.02.2008
10:41
[42]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

No tak ale zdajac np cos z zakresu wiedzy o samorzadzie lokalnym trzeba wkuc te kilkanascie ustaw.
Przynajmniej nas tak ucza. Przepis, recytowanie i jedziemy dalej.

03.02.2008
10:42
smile
[43]

BarD [ Leningrad Cowboy ]

To chyba jakieś inne pokolenie:D

03.02.2008
10:44
[44]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Mydełko

Różnica między tym jak sugerują, żeby się uczyć a tym, co wystarczy się na 5 nauczyć, uwierz mi - jest olbrzymia. To zaś jak się będziesz uczył, zależy tylko od Ciebie i Twojej inteligencji - na ile jesteś w stanie sam wypracować sobie sposób uczenia się. Do tego egzaminu spokojnie wystarczyłyby Ci 2-3 dni i nic więcej, więc przestań się użalać nad sobą (wiesz co by było gdyby każdy student w sesji miał podejście takie jak Ty?) i zabierz się do roboty.

03.02.2008
10:45
[45]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Misiaty ja umiem ubrac w slowa i pisac o wszystkim ale gdy mam to samo powiedziec to jest ogromny problem. Nie mowie 80 % co chce powiedziec, gubie sie, zapominam. Gdy pisze to jest ok :(

Prawie nie mamy egzaminow ustnych. Na zajeciach glownie mowi doktor a testuja nas na kolokwiach.
Jestem przerazony bo nie umiem mowic :(

03.02.2008
10:47
[46]

neozes [ Generaďż˝ ]

Bawi mnie ta wojna techników z humanistami ^^ Ja skończyłem technikum budowlane, studiuję psychologię i żywię uwielbienie zarówno dla filozofowania, jak i dla matematyki.

I dla podkreślenia wagi mojej wypowiedzi:

03.02.2008
10:47
[47]

frer [ God of Death ]

Mydełko_FA --> Ustne egzaminy są i tak o wiele łatwiejsze od pisemnych. Wystarczy pokazać, że się umie i przede wszystkim rozumie materiał. Nie trzeba słowo w słowo cytować wszystkiego.

03.02.2008
10:49
[48]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Ale piszac masz czas na przemyslenie odpowiedzi, dobranie slow czy nawet lanie wody i obejscie glownego problemu.
Mowiac nie masz czasu, trzeba improwizowac, szybko myslec i jeszcze ten wzrok profesora. On ma wiedze a ja jestem zerem i wiem ze on na pewno smieje sie z mojej wypowiedzi.

03.02.2008
10:50
[49]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Mydełko

Mowiac nie masz czasu, trzeba improwizowac, szybko myslec i jeszcze ten wzrok profesora. On ma wiedze a ja jestem zerem i wiem ze on na pewno smieje sie z mojej wypowiedzi.

Może Ty powinieneś studiować coś innego? Np. filozofię - tam zastanawiają się nad odpowiedzią przynajmniej z 10 lat...

03.02.2008
10:50
[50]

neozes [ Generaďż˝ ]

On ma wiedze a ja jestem zerem i wiem ze on na pewno smieje sie z mojej wypowiedzi.

Siedzisz u niego w głowie, że wiesz, o czym myśli kiedy odpowiadasz?

Misiaty, to nie takie proste na filozofii, tam trzeba zdać logikę, aby móc nad czymkolwiek rozmyślać ^^

03.02.2008
10:54
[51]

Raziel [ Action Boy ]

03.02.2008
10:57
[52]

frer [ God of Death ]

Mydełko_FA --> To gratuluje kierunku skoro można zdawać przez omijanie problemu i lanie wody. U nas na pisemnych egzaminach jest gorzej, bo wymaga się więcej. Właśnie w rozmowie łatwiej jest do czegoś dojść. Na moim ostatnim egzaminie ustnym profesor z którym go miałem jak widział, że student coś umie to po prostu naprowadzał go na odpowiedź jeśli student nie wpadł na nią od razu. Do tego pytania na ustnych egzaminach są zwykle mniej dokładne, bardziej ogólnikowe, a na pisemnym może być wszystko.

03.02.2008
10:58
[53]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

neozes - ja tam słyszałem, że pierwszy semestr nie przez logikę a przez ontologię na filozofii bywa straszny ;)

03.02.2008
10:59
[54]

Katane [ Useful Idiot ]

frer --> Przeje*ane na tej polibudzie. Pewnie nie sciagacie? I nie uczycie sie niczego na pamiec? I nie opieprzacie sie przez pierwszy miesiac czy 2 semestru?

03.02.2008
11:09
[55]

frer [ God of Death ]

Katane --> Kolejno odpowiedzi na twoje pytania:
Kto chce ściągać to ściąga, ja wolę się nauczyć, bo inaczej będzie ze mnie gówno, a nie inżynier. Zresztą ściągania nie zawsze na dobre wychodzi.
Na pamięć uczymy się wielu rzeczy, czasem są przedmioty z których tylko na pamięć trzeba wykuć informacje, ale najczęściej wszystko i tak opiera się o zrozumienie tematu. Poza tym większość definicji, twierdzeń i informacji z którymi mamy do czynienia jest nie do wykucia jeśli nie rozumie się o co w nich chodzi.
Niektórzy się opieprzają miesiąc czy dwa, a potem nie wyrabiają się z projektami, zadaniami i uczeniem na kolokwia. Zwykle tyczy się to bandy pasożytów, którzy naukę mają gdzieś, a potem tylko "daj mi skserować notatki" albo "pomóż mi zrobić projekt, bo nie wiem o co chodzi". Ja z doświadczenia wiem, że robienie wszystkiego na bieżąco popłaca. Dzięki temu z jednego z przedmiotów na dwa tygodnie przed sesją skończyłem projekt (który na bieżąco robiliśmy cały semestr) i dostałem od ręki 5.0, a ludzie którzy się opieprzali "bo mają czas" jeszcze w sesji się z tym bawią i żebrają o 3.0 byle tylko mieć to w końcu z głowy.

03.02.2008
11:18
[56]

Vader [ Legend ]

Mydelko --> Nie prawda. Możesz mieć Iq 200, ale nie dojdziesz w ciagu 1h trwania egzaminu do tego, do czego naukowcy dochodzili przez setki lat. Nie znam nikogo takiego (a znam wielu), kto zaliczalby zadaniowe egzaminy bez zadnego przygotowania.
Wiem skad wynika taki poglad. Wielu łebków czasem mowi "haha zdalem a NIC sie nie uczylem" bullshit :) Po prostu kreuja się na zbuntowanych mega inteligentów, ale to jest fikcja.

Ludzie skonczcie już z tymi pierdołami, ze wam jest tak ciezko, ze studiujecie takie super trudne mega wypas pro maximus jupiter dzeta kierunki. Spotkamy się na rynku pracy, a życie zweryfikuje zarówno nasze wykształcenie i możliwości.

03.02.2008
11:19
[57]

Katane [ Useful Idiot ]

Tak myslalem, jestem na najbardziej lajtowej polibudzie swiata. Sciaganie jest powszechne na egzaminach/kolosach, projekty zaczyna sie pisac nie wczesniej niz na 3-4 tygodnie przed oddaniem (a czasem na tydzien przed). No nic, ide uczyc sie ze zrozumieniem rozkladow pol rodzajow charakterystycznych w falowodach i rezonatorach. Zycz mi powodzenia.

03.02.2008
11:20
[58]

NyyKo [ Generaďż˝ ]

Zrób ściągę może i nie przyda się na sesji ale zawsze będzie komfort psychiczny że ''w razie czego mam ściągę''

03.02.2008
11:24
[59]

frer [ God of Death ]

Ludzie skonczcie już z tymi pierdołami, ze wam jest tak ciezko, ze studiujecie takie super trudne mega wypas pro maximus jupiter dzeta kierunki. Spotkamy się na rynku pracy, a życie zweryfikuje zarówno nasze wykształcenie i możliwości.

Popieram, ja idę się uczyć, bo jutro egzamin. :)

03.02.2008
11:26
smile
[60]

sebekg [ Brzusio Pepusiowaty ]

echhhhh ci studenci...........

spoiler start
heheheheh:D:D:D:D:):):):)
spoiler stop

03.02.2008
11:28
[61]

Katane [ Useful Idiot ]

Vader --> To bylo w jakiejsc czesci do mnie? Bo probowalem przekazac mniej wiecej to samo.

03.02.2008
11:35
[62]

HumanGhost [ Generaďż˝ ]

Mydełko, wiesz co? Przez ten czas co rano spędziłeś na forum zdążyłbyś się nauczyć przynajmniej części materiału. Weź się w garść, przestań płakać jaki to Ty biedny jesteś i się ucz. Żalisz się jakbyś był jedynym studentem w Polsce. A co mają powiedzieć osoby, które pracują w ciągu tygodnia i studiują? Życie to nie bajka, więc przestań biadolić i poproś kogoś żeby Cię kopnął w dupę i zagonił do roboty.

03.02.2008
11:35
[63]

Vader [ Legend ]

fref --> mialem identyczną taktykę :)

Katane -> początkowo tak, ale potem zorientowałem się, że calkowicie źle odczytałem sesns Twojej wypowiedzi i wyedytowałem posta :)

03.02.2008
11:37
smile
[64]

Raziel [ Action Boy ]

Vader --> albo w anglii, na zmywaku

03.02.2008
11:56
[65]

Grim looter [ Pretorianin ]

weż się lepiej za nauke.Jesteś w naprawdę nieciekawej sytuacji.

03.02.2008
12:14
smile
[66]

brzydki potworek [ apatryda ]

To na politologii trzeba sie uczyc? Uhehehe. A to dobre :).

03.02.2008
12:20
[67]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

shrek zdziwilbys sie

03.02.2008
12:42
[68]

SirAnen [ Pretorianin ]

Powiem ci - ustaw sobie za cel nie tyle zdanie egzaminu :) a cos co jest po nim :D
Wtedy bedziesz sie koncetrowal na przyszlosci niz tym co jest ;) Ja tak robie.
--> Brzydki - naprawde trzeba :D Na KAŻDYCH studiach trzeba sie uczyc , nie mylic z kuciem na pamiec :P

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.