b166er [ grindcore Joe ]
grindcore - wymiencie kilka zespolow
narazie slucham birdflesh i excrementory grindfuckers a co Wy polecacie z tej muzyki (rzuccie jak mozecie link z yt zebym ogarna)

Grungowiec [ LENIWIEC ]
i nikt więcej.
req_ [ wet and dirty ]
Cock and ball torture
b166er [ grindcore Joe ]
req nieeee nazwa mnie odrzuca deliktanie mowiac :D mialem opcje wziecia tego tez
grungowiec - psi wokal to chyba lekka przesada
Czesiek_Alcatraz [ Senator ]
To może zacznij od korzeni?
Przede wszystkim 1-szy płyty Napalm Death ("Scum", "From Enslavement to Obliteration") czy Carcass ("Reek of Putrefaction", "Symphonies of Sickness"). Jeżeli za grind uznać też Terrorizer, to oczywiście też kompletny klasyk "World Downfall". Wyżej wymienione przeze mnie płyty każdy szanujący się metalowy maniak po prostu powinien znać :)
Mogę jeszcze z czystym sumieniem polecić przegenialnego Pig Destroyer'a (ciekawostka: brak gitary basowej). Check this out:

Siwy4444 [ Senator ]
Agathocles.
yasiu [ Senator ]
ass to mouth =]
jig ai, neuropatia... szczegolnie polecam to pierwsze, slyszalem ich nowy material ze splita z jig ai i po prostu urywa glowe :)
the only one he ever fucked was his brother lech
Sir Skull [ Charr Shaman ]
Napalm Death to oczywista sprawa. Pig Destroyer wymieniony przez Cześka również daje radę.
Od siebie dodam Cephalic Carnage i Aborted.
- Cephalic Carnage
- Aborted
koobon [ part animal part machine ]
Dodałbym jeszcze do wymienionych przez Cześka dwie kapele:
Agoraphobic Nosebleed i Nasum
Sir Skull [ Charr Shaman ]
Przypomniał mi się jeszcze Misery Index.

wolkov [ |Drummer| ]
Na przykład:
Brutal Truth:
Dead Infection (legendarna polska ekipa):
Terrorizer (klasyk z albumu "World Downfall"):
szuru-buru [ The Outsider ]
Grungowiec [ LENIWIEC ]
b166er-->wiem, że przegięcie, mój post nie był do końca poważny :D
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Widzę, że Brujeria jeszcze się nie pojawiła, więc ja od siebie polecę ten zespolik.
Carcass to natomiast mus, niezależnie od tego, czy akurat gra bardziej grind, czy też death :>
Czesiek_Alcatraz [ Senator ]
Taka mała dygresja: czasami bardzo ciężko jest określić granicę między grind a death :) Wiele kapel gra/grało tak naprawdę coś z pogranicza. Wiele osób uznaje np. "World Downfall" za najlepszy album grindcore'owy jaki kiedykolwiek powstał - jest genialny, zgoda, tylko IMO dużo w nim klasycznego DM.
PS. Dzięki, że uzupełniliście trochę listę. Pisząc na szybko o niektórych klasycznych zajebistych zwyczajnie zapomniałem, a niektórych po prostu nie słyszałem. Trzeba się będzie zainteresować :>
qweks [ Helix pomatia ]
Nasum, Gut, XXX Macniac, Antigama, Blood, Fuck...i'm dead, Wadge, Abortion, Ass to mouth (bardzo polecam), FAM (tyż :D), Herman rebelk - projekt Antigamy, Neuropathia, Pig Destroyer, Odbyt (grind z humorem), Łeb prosiaka (to samo), Excrementory grindfuckers (hehehe), Squash bowels, Vomigod, Rompeprop.
Większość z tych kapel haczy o porngrind, więc mogą Cię odrzucić, jednakże polecam je wszystkie a jeśli bardziej interesuje cię ten gatunek muzyczny (grind/ death) to polecam audycję w radiu positive "Inwazja świń" w poniedziałki o 22:00.
U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]
Widzę, że jeszcze nikt nie wymienił, więc dorzucę Lock Up: