GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Opinie na temat filmu Gladiator...

20.04.2001
02:07
smile
[1]

FramZeta [ Konsul ]

Opinie na temat filmu Gladiator...

Przyszło nam żyć w czasach, gdy wszędzie wokoło walają się tzw. amerykańskie superprodukcje... dlatego też uważam, że żle się stało,iż powstał Gladiator... Żle, bo to właśnie taka superprodukcja... Niestety, razi banalna fabuła oraz niemalże absolutne pominięcie faktów historycznych... Bez urazy, ale Gladiator wydał mi się na poziomie Króla Lwa... A przecież można się było bardziej wysilić... Swoją drogą zauważyłem, że ktoś tu ma bzika na punkcie tego niezbyt udanego filmu... Zabawny jest więc tzw. Ranking koło mojego nicka - Centurion... Zauważyłem również, że można tu błagać o jego zamianę ( patrz lamenty Hellmakera w Prośba do Senatu )... w związku z tym chętnie zamienię Centurion na Junglist... pozdrawiam...

20.04.2001
02:12
smile
[2]

Lowi [ Generał ]

Superprodukcja ,banalna fabula,a co takiego konkretnie cibie razi w tym filmie i dlaczego na boga przeszkadza ci to że ten film powstał????

20.04.2001
02:23
smile
[3]

FramZeta [ Konsul ]

Nie wiem, czy potrafisz spojrzeć na film z tzw. technicznej strony... przyjżyj się uważnie, a zobaczysz co jest w nim kiczowate... Jesteś kolejną osobą, która nie rozumie co się do niej kieruje lub nie czyta zbyt uważnie - zastanów się nad tym co napisałem, a potem oceń stosowność swojego pytania... mimo wszystko dziękuję za wypowiedż... ten wątek nie powstał poto, aby się kłócić, lecz by wyrażać swoje opinie na temat Gladiatora ( czyżby nie chciało się uważnie przeczytać tytułu wątku? )... tak więc wstęp, który zaserwowałem jest jak najbardziej moją prywatną opinią... jeżeli uważasz inaczej, to przedstaw to jakoś sensownie, ponieważ uważam, że to co wcześniej napisałem jest zgodne z poglądami innych ludzi mających takie same odczucia jak ja... ty, jak zauważyłem, reprezentujesz drugą stronę... napisz więc, co sprawia, że ( jak przypuszczam zgadując twoje myśli ) jest w tym filmie takie wspaniałe, iż jest on jak najbardziej godny uwagi... jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam...

20.04.2001
02:26
smile
[4]

Soulcatcher [ Prefekt ]

FramZeta --> czy sugerujesz że słowo Centurion pochodzi z flmu Gladiator ? bo ja chyba nie kumam tego co napisałaś ? Jesteśmy już dorośli i zniesiemy jakoś fakt iż nie podoba ci się film Gladiator :) Co do zmian stopni na żądanie NIE jest to sprawa obligatoryjna, jesteśmy republiką ale całe szczęście ktoś trzyma na tym łapę. Nie słyszałem aby Hellmaker specjalnie płakał, to duży i silny chłopak, na pewno sobie jakoś poradzi W związku z tym że nie udało mi się rozszyfrować co oznacza Junglist oraz za fakt iż wysyłasz posta o 2:07 w nocy, przyznaję ci ten stopień :) licząc iż mnie oświecisz co oznacza

20.04.2001
02:41
smile
[5]

FramZeta [ Konsul ]

Po pierwsze chciałbym sprostować odnośnie Centuriona - wybacz, ale wydawało mi się, że tytuł ten w jakimś stopniu związany jest z filmem Gladiator... może to dlatego, że mignął mi tu gdzieś tytuł ( choć nie jestem pewien - może to był nick ) Maximus albo Pretorianin ( takie hasło na pewno było w filmie )... poprostu jakoś tak mi się dziwnie skojarzyło ( mam nadzieję, że nikt nie dostał z tego powodu zawału d:) ) z filmem Gladiator... Po drugie serdecznie dziękuję za zmianę mojego tytułu na Junglist i odrazu spieszę z wyjaśnieniem pochodzenia tej nazwy... Otóż istnieje taki rodzaj muzyki jak Jungle ( jeżeli oglądałeś film Human Traffic i orientujesz się w wykonawcach z Soundtrack'u, to jest tam ktoś taki jak Dilinja - to właśnie jeden z wielu wykonawców tego rodzaju muzyki ) , będący lżejszą odmianą Drum&Bass oraz bardzo podobny do BreakBeat'u... jest to muzyka elektroniczna, ale profesjonalna ( nie jak jakiś tam Darude d:) )... i tak się właśnie składa, że od dłuższego już czasu interesuję się "dżanglem"... teraz wystarczy tylko znależć odpowiedni czasownik określający człowieka słuchającego tego rodzaju muzyki i mamy Junglist ( po polskiemu coś jakby dżanglista" d:) )... jeżeli masz Napstera i ochotę, to nie ma sprawy, mogę podać ci kilku wykonawców, którzy tworzą Jungle... w każdym razie jestem naprawdę mile zaskoczony i jeszcze raz dziękuję... pozdrawiam...

20.04.2001
02:49
smile
[6]

Soulcatcher [ Prefekt ]

a teraz kilka słów w temacie: w związku z tym iż w pracy muszę i powinienem być młodym inteligentnym i dobrze wychowanym człowiekiem, prowadzę długie kulturalne i inteligentne dysputy z innymi młodymi, ambitnymi i kulturalnymi młodymi ludźmi. Mam do załatwienia codziennie wiele nie cierpiących zwłoki priorytetowych, zaległych i zawalonych bardzo ważnych spaw, a w domu czekają na mnie dwie małe córki dla których chcę i muszę być miły i kochany, oraz moja żona która nie rozumie i pyta dlaczego ? i dla niej też chcę być miły i kochany, oraz dla wszystkich ludzi którzy codziennie parkują samochody na moim miejscu parkingowym bo dla nich też chcę być uprzejmy i dla producentów Big Brothera dla których staram zachować sobie trochę pozytywnych myśli za to że nie zrobili mi jeszcze wody z mózgu ... to dla równowagi gdy mam wreszcie czas wyrwać się do kina sporo radości sprawia mi widok rozbryzgującej się na ekranie czerwonej farby udającej krew, w chwili gdy jeden aktor udaje że tnie drugiego za pomocą atrapy ręcznie wykonanego miecza rzymskiego legionisty na tle kartonowych dekoracji umieszczonych w Tunezji i udających zniszczone zresztą i obsiadywane przez japońskich turystów Rzymskie Koloseum dlatego podobał mi się film Gladiator, nie szukałem w nim głębokich myśli, ani burzy uczuć, chciałem po prostu dla rozrywki zobaczyć zainscenizowany spektakl kostiumowy, a poza tym lubię siedzieć w kinie bo tam wyłączam komórkę i za te dwie godziny spokoju lubię ten film i uważam iż wiele wniósł w moje życie, wiele spokoju i dobroci którą teraz mogę przelać na innych ludzi

20.04.2001
02:54
smile
[7]

Soulcatcher [ Prefekt ]

FramZeta --> za samo wyjaśnienie co oznacza słowo Junglist należy ci się tytuł :) za muzykę dziękuję, wiesz pod tym względem uchodze za konserwatystę nawet w gronie moich ciotek, dla mnei muzyka skończyłą się na latach 60 :), no może dodam do teog jeszcze SexPistols i U2, ale to już największa ekstrawagancja na jaką mnie stać :)

20.04.2001
03:01
smile
[8]

FramZeta [ Konsul ]

d:) Ja, niestety, zawsze patrzę na filmy krytycznym okiem, choć oglądając dany film pierwszy raz, staram się wciągnać w klimat, a nie zastanawiać się "jak oni to zrobili"... są jednak filmy, które jakoś mi nie wyglądają "od pierwszego wejrzenia"... do takich filmów, znowu niestety, należy właśnie Gladiator - poprostu, momentami było to dla mnie zupełne przeginanie... no cóż, może to dlatego, że moim ulubionym gatunkiem, są wszelkiego rodzaju filmy psychologiczne ( np. American Beauty ) lub pseudopsychologiczne ( np. 6ty Zmysł ) ?

20.04.2001
03:06
[9]

Soulcatcher [ Prefekt ]

tak rozumiem ale mam nadzieję że jesteś w stanie zaakceptować kogoś kto nie szuka w kinie przeżyc tylko czystej rozrywki ? dla równowagi powiem że AB było bardzo dobrym filmem choć niecierpię filmów psychologicznych, ten mi się podobał dla mnie filmy psychologiczne są dla ludzi którzy usiłują wypełnić jakąś pustkę w swojej osobowości i w odbieraniu świata

20.04.2001
03:07
smile
[10]

FramZeta [ Konsul ]

Sex Pistols rulez! d:) Co do muzyki z lat 60tych, to raczej do moim ojcem d:) ... Jemu czas również zatrzymał się w tamtym okresie i wszystko co nowe uznaje, lekko mówiąc, za nieporozumienie, cały czas powtarzając "... za moich czasów to była muzyka, a teraz? ..." d:)))

20.04.2001
03:09
smile
[11]

Soulcatcher [ Prefekt ]

FramZeta --> twój ojciec to zaprawde mądry człowiek :) o teraz prawdziwe cya, bo jutro zaczynam prace o 9.00

20.04.2001
03:13
smile
[12]

FramZeta [ Konsul ]

Niekoniecznie... Ja na przykład lubię czasem patrzeć na ludzi pod względem ich charakteru, osobowości właśnie, ich wad czy zalet... to sprawia, że poznając kogoś nowego potrafię w bardzo szybkim czasie określić tego człowieka pod względem charakteru, możliwych zachowań, określić jego wady czy zalety... pozwala to uniknąć rozczarowań i uchronić się przed wszelkiego rodzaju obłudnikami... filmy psychologiczne działają właśnie na tej samej zasadzie, tyle że tam cała zabawa polega na, odpowiednim zaszyfrowaniu tego przekazu, co sprawia, że wieleu niekiedy nie rozumie, co może się kryć pod, z pozoru, banalną historyjką... tak właśnie jest z np. American Beauty...

20.04.2001
06:50
[13]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Wtrącę się trochę w dyskusję pałając oburzeniem - te moje lamenty (jak to ładnie nazwałeś) wynikały z całej serii postów zamieszczonych w wątku "Might & Magic VI". Najpierw przeczytaj, a dopiero potem krytykuj. Poza tym to tak naprawdę nie napisałeś jakie nieścisłości historyczne kryją się w tym filmie. Pomijam oczywistą bzdurę, którą jest walka Cezara na arenie - nawet najbardziej niedorozwinięty władca Imperium Rzymskiego nie wpadł na taki "genialny" pomysł. Jeżeli lubisz patrzeć na filmy od strony technicznej, to po prostu przestań je oglądać - AB powstało nie ze względów psychologicznych, tylko - jak zwykle - finansowych :-P Całość kinematografii kręci się wokół tego zagadnienia :-)))) więc nie gadaj głupot o "szyfrowaniu przekazu", czy też "co też może kryć się pod banalną historyjką". Wyjdź na ulicę i popatrz dookoła siebie. Życie napisało mnóstwo takich historyjek, a to, że ktoś nakręcił o tym film wcale nie jest oznaką tego, że są jakieś ukryte znaczenia, tylko tego, że zwietrzyli w tym kasę. I to jest - mniej, więcej - "techniczna strona" większości filmów. Właśnie dlatego - jak pisze Soulcatcher - filmy są źródłem rozrywki, a nie jakimiś specjalnymi przesłaniami. Film (obojętnie jak zaklasyfikowany) ma bawić, straszyć, czy też zmuszać do wcześniejszego wyjścia z kina :-))) I dlatego też przychylam się do zdania Soula, że "Gladiator" był po prostu świetną opowiastką przy której można się odpreżyć. A nie kombinować, co było nie tak.

20.04.2001
07:36
smile
[14]

leo987 [ Senator ]

Hellmaker--> i tu się mylisz. bo był cesarz który walczył na arenie koloseum, ale teraz nie przypomne sobie jego imienia. Film rządzi się swoimi prawami i już. FramZeta--> Jak lubisz dokumentalne filmy (nie zawsze prawdziwe:) zapraszam na Discovery Chanal. Soulcatcher--> zawsze wiedziałem że lubisz punk rocka Soul. Tak trzymać !!! PUNKS NOT DEAD. Ja sie na nim wychowałem :)))))))))))))

20.04.2001
07:55
[15]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

napisałem niedorozwinięty, a nie pierdol....khm,khm, ....sorry :-)))) Ale zwracam honor - faktycznie był - tez nie pomnę imienia :((((

20.04.2001
10:46
smile
[16]

NicK [ Smokus Multikillus ]

FramZeta ---> Już miałem napisać coś poważnego, ale mi się odechciało :))) Może więc tylko jednym zdaniem: FramZeta Twój początkowy post nie był li tylko wyrażeniem opinii na temat filmu Gladiator, a niósł w sobie sporo negoatywnych emocji, nie popartych konkretnymi faktami (vide - lamenty Hallmaker'a). Jak byś się dobrze wczytał/a, te "lamenty" to był żart, których ludzie starają się nie unikać na GO. Hell ---> A pamiętam, był taki jeden. Ganiał żaby z kijem po arenie i tłukł je nim po głowie ;))))

20.04.2001
11:07
smile
[17]

FramZeta [ Konsul ]

Hellmaker ---> Jak zwykle wszystko bierzesz dosłownie... Poza tym przykro mi, że nie słyszałeś o czymś takim jak kino niezależne... Leo987 ---> filmy dokumentalne?! NicK ---> Chciałbym zauważyć, że tylko połowa mojego postu jest poważna i na temat...

20.04.2001
12:12
smile
[18]

boro [ Generał ]

FramZeta --> ty sie lepiej na drugi raz zastanow nad stylem i lepiej buduj zdania, bo jakos nie moga znalezc w pierwszym poscie kropli humoru 0 sam cynizm. A jak ci sie stopnie na forum nie podobaja to zmien foru. Lubisz kino niezalezne to se je ogladaj. Ja obezjzalem wiele filmow, nie tylko komerycjnych superproducji. Powedziec moge tylko tyle - film z grupy kna niezaleznego trudno jest ogladac po ciezkim i strsujacym dniu, gdzie zawsze trzeba byc milym i uprzejmym (a'la Soul...). Jesli kots lubi to oczywiscie prosze bardzo. To rzecz gustu, a o gustach sie nie dyskutuje. Amerykanskie superprodukcje to przede wszystkim rozrywka dla mas i my do tych mas nalezymy. "Gladiator" historyjke mial fajna i byl dobrze zrealizowany. W koncu sam rezyser to gwarancja dobrego kina. Moze i glowny bohater jest postacia fikcyjna, ale juz Comodus byl jak najbardziej realny. I rzeczywiscie mial facet swira. Mi sie film podobal i uwazam, ze R. Crowe to swietny aktor. pozdrawiam boro

20.04.2001
12:14
smile
[19]

_ARTi_ [ Maximus ]

Jako przyszły Maximus wtrace swoje 3 grosze. FramZeta-->Nielubie dyskutowac o gustach, każdy ma swoje i każdy ma inny gust. Jesli ci sie film niepodoba to jest twoja sprawa, ja niedyskutuje o tym ze niepodoba mi sie kino niezależne (nic do kina niezaleznego niemam, bo nieogladam takich filmow - to tylko przyklad). Jesli mi sie film podoba, dobrze sie bawie w kinie, tzn ze nie wyrzucilem pieniedzy w bloto, a jesli mi sie nie podoba to coz, moja strata. Nie powinno sie dyskutowac o gustach, bo to tylko prowadzi do smiesznych wojenek, ktore do nieczego nie prowadza, a nie przekonaja nikogo, kto ma racje. I tak kazdy stanie po swojej stronie i dyskusja bedzie sie opierala na obrzucaniu sie takimi czy innymi epitetami. To jest nietolerancja. Ludzie wiecej zrozumienia, i tak nie przekonam Cie ze Gladiator to fajny film itp itd (ani nikogo innego), masz swoja opinje i szanuje to, najlepiej isc do kina i obejrzec film a nie opierac sie na zdaniu innych. Koniec koncow ludzie-->pokoj!!

20.04.2001
13:13
smile
[20]

leo987 [ Senator ]

A mi sie American Beauty nie podobał i dawno nie widziałem takiego kiczu. Jakbyś FramZeta słuchał w 1984 r punkowego zespołu Dead Kennedy's to byś to wszystko o obłudzie w amerykańskim stylu życia i nie tylko już wtedy wiedział. Ogółem ten film to gówno i nie wiem dlaczego dostał oskara :)))) A przeznaczony był wyłącznie dla Amerykanów, którzy za cholerę nie zrozumeją przesłania takiego na przykład "Pana Tadeusza", który to film jest wyłącznie przeznaczony dla polaków.

20.04.2001
13:25
smile
[21]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

FramZeta ----> "kino niezależne" ? nie rozśmieszaj mnie, bo mam zajady - tak mówił pewien góral :-)))) nie ma czegoś takiego. Filmy się kreci, po to żeby zbić kasę, a nie po to żeby przekazać wyższe wartości. Muszę się zgodzić z leo987, że film był - krótko mówiąc - do dupy. Niósł równie wielkie przesłanie "psychologiczne" co "Pulp Fiction" :-)))))

20.04.2001
13:33
[22]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

_ARTi_ i tak nas nie pogodzisz :-)))) Nasz nowy kolega FramZeta każdą swoją wypowiedzią stara się dać do zrozumienia, że jest lepszy od reszty tych prymitywów, które tu wypisują jakieś pierdoły. Oprócz tego, faktycznie to większość tego boarda powinna zrobić BUAHHHAAAHAHHA czytając informację Fram Zeta, że słowo "centurion" pochodzi z "Gladiatora".Wybacz Raziel (absolutely no offence), ale pisałeś, że to Twój starszy brat - składam wyrazy współczucia.......

20.04.2001
13:41
smile
[23]

kiowas [ Legend ]

Hell --> nie jezdzij juz tak po biednym misiu bo i tak mu sie od wszystkich dostaje. W koncu forum mamy po to by wymieniac sie jakimis zrownowazonymi i sensownymi przemysleniami, a nie blotem. A co do American Beauty - film w moim mniemaniu byl swietny ale tylko dla ludzi lubiacych ten okreslony gatunek kina. Przyznaje, ze mogl sie wydac nudny i pozbawiony wszelkiej tresci, ale tylko pozornie. Wedlug mnie analiza rozkladu amerykanskiego stnu sredniego jest tu bardzo celnie opisana i juz za sama odrobine krytycyzmu tworcy nalezal sie oskar. Ale jak mowie to raczej film nie dla wszystkich...

20.04.2001
13:45
smile
[24]

leo987 [ Senator ]

Kiowas--> a znasz jakieś filmy dla wszystkich? Chętnie się dowiem jakie masz na myśli? :))))))

20.04.2001
13:56
smile
[25]

kiowas [ Legend ]

Leo --> juz ci mowie. Wszelkie kreskowki ze stajni Disneya:)) A tak powaznie - chodzilo mi o to, ze tak jak niektorzy wola rpg-i od fpp tak inni kino psychologiczne od thrillera. Nigdy nie zadowolisz ogolu - po prostu sie nie da. A wypowidzialem sie ten temat gdyz jak zauwazylem bardziej niz wymiana pogladow wygladala wasza dyskusja na sparing. No wiec wzialem na siebie role sedziego - ale jak to zwykle bywa sedzia obrywa najgorzej... :))))

20.04.2001
13:57
smile
[26]

leo987 [ Senator ]

no....powiedz nie bądź taki...:))))

20.04.2001
14:02
smile
[27]

leo987 [ Senator ]

kiowas--> tak to już w życiu jest, że przeważnie obrywa sędzia :))))))

20.04.2001
14:23
smile
[28]

_ARTi_ [ Maximus ]

Juz nic niebede pisał, to jest śmieszne. Hellmaker-> właśnie napisałem ze to do niczego nieprowadzi i ze nikogo nieprzekonam i wcale niemam zamiaru, tylko prosze o troche umiaru :) Pozdrawiam.

20.04.2001
14:39
smile
[29]

_ARTi_ [ Maximus ]

Hellmaker-> właśnie zobaczyłem wątek FramZeta.... :) Czyżbym jednak cię przekonał? :) Tak trzymać.

20.04.2001
16:40
smile
[30]

Jerry [ Legionista ]

Nie robią już teraz dobrych filmów. Ostatni raz byłem w kinie ponad rok temu na "Mrocznym Widmie" i to tylko po to, żeby się upewnić, że to straszne badziewie. Jak oglądam "Gwiezdne Wojny" z 1978, to mi się płakać chce z żalu, że kiedyś tak mogli - bez żadnych komputerów, tylko lepiąc z plasteliny i wycinając z papieru. A co do fabuły i przesłania - to politpoprawność zabija wszystko. Dla przykładu w westernie "Bez przebaczenia" Eastwooda, cechą charakterystyczną Murzyna-kowboja nie było to, że jest czarny wśród białych, lecz to, że ma bułanego konia. A tak wogóle, to uwielbiam westerny - najlepszy z nich, to "Dobry, zły i brzydki" - palce lizać i obgryzać. A co do muzyki - rzeczywiście skończyła się w latach 60, wszystko potem - to podróbki i powtórki. A już dzisiaj - to makabra: techno (które nie jest muzyką), hip-hop (rytmiczne skandowanie) i disco-polo. I to by było na tyle (oto Shadoki).

20.04.2001
16:48
smile
[31]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

"Good, bad and ugly" - mniam, mniam - ma to nawet wyjarane na DVD :-))))) I to było na tyle :-)))) też pamiętam ten serial :-)))))

20.04.2001
17:55
[32]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Ale wywiązała się dysputa....nie ma co, tu jest ostro... Cholera też muszę wtrącić swoje trzy grosze. FramZeta-->"Gladiator" może Ci się nie podobać (to kwestia gustu). Ale Gladiator to nie był film psychologiczny i nie należy go omawiać pod tym wzlędem. To była bajka. A to że pewne postawy takie jak odwaga, honor itp. zostały w nim przedstawione to już zupełnie co innego. To po prostu nieodłączne atrybuty wspólczesnego kina. Chcesz analizować stany psychologiczne bohaterów, proszę bardzo analizuj je np. w "Plutonie". Hellmaker--> Istnieje tzw. kino niezależne. Moim zdaniem to takie, które nie poddaje się obecnym trendom panującym w kinematografii, tworząc własne gatunki filmowe. Reprezentantem takiego kina jest w czasach dzisiejszych Lars von Trier. ARTi--->Rację Ty masz. Tolerancja to podstawa. Najbardziej wkurza mnie brak tolerancji wobec osób tolerancyjnych.

20.04.2001
21:56
smile
[33]

Lowi [ Generał ]

FramZeta-->>Przeczytałem twoje zarzuty wobec tego filmu i razi mnie twoja teza że jak cos jest amerykańską superprodukcją to jest to zły film (może coś zle zrozumiałem ??).Nie potrafię spojrzeć na film od strony technicznej ?.Być może to prawda ale ja nie jestem reżyserem ani producentem ani człowiekiem ktory uważa się za krytyka . Co do mojej opini na temat tego filmu to film mi się bardzo podoba .Nie zanaczy to że nie widzę wad tego filmu , jest ich co najmniej kilka.Dowolność w traktowaniu wydarzeń historycznych to fakt ale czy zwróciłeś uwage że nie jest to film historyczny?.Do wielkich zalet tego filmu zaliczam gre aktorów a wszxczególności rolę tytułową .Jedyna scena która w filmie nadaje sie do wyrzucenia to wszystko co się dzieje po śmierci Maximusa jest topo prostu niepotrzebne , a patos jaki zaprezentowano mnie popsuł przyjemność ze sceny kiedy Maximus umiera i spotyka się ze swoją Małżonką i dziećmi. Film powstał i bardzo dobrze bo sprawil przyjemność wielu , wielu ludikom. Masz swoje zdanie to fajnie i niemam zamiaru przekonywać cię do tego ze nie masz racji . Ale ja swego zdania o tym filmie nie zmienie. Doradzał bym ci w nastepnych wystąpieniach używac troche mniej ironi i sarkazmu a wiecej chumoru , pogody ducha , dobrze to wpływa na dyskusje . Cześć Lowi

20.04.2001
23:39
smile
[34]

FramZeta [ Konsul ]

Właśnie odwiedziłem wątek z moim nickiem w tytule i tam już chyba wszystko wyjaśniłem... ale widzę również, że i tu ktoś próbuje na mnie naciskać... no więc tak... Hellmaker... dał byś sobie w końcu spokój... kino niezależne rzeczywiście istnieje i według mnie "Idioci" Larsa von Trier'a są najlepszym tego przykładem - ten film na pewno nie został zrobiony dla kasy... jeśli chodzi o amerykańskie superprodukcje, to oczywiście nie wszystkie są kichą, ale co powiecie o takim np. "Hollow Man", "Independance Day" czy "Armageddon"???... no i najważniejsze... stworzyłem ten wątek z myślą o opiniach na temat "Gladiatora", więc czemu się czepiacie mojej?... na koniec apel do Hellmakera... stary... najpierw sam mówisz, że robię wszędzie dym, a sam zaczynasz... zresztą zobacz co napisałeś i daj sobie spokój...

20.04.2001
23:52
smile
[35]

beeria [ Konsul ]

taaak, superprodukcje. Ostatnio obejrzałem (niestety) polską "superprodukcję" pt. "Prawo ojca" i jeśli chodzi o grę aktorów (wyłączając Kondrata) ma się nijak do omawianego "Gladiatora". Z całym szacunkiem dla występujących w PO aktorów - ja na 100% zagrałbym lepiej od nich. Szczerze "polecam". B.

21.04.2001
00:11
smile
[36]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Napisałem Ci, że nie będę się czepiał - dlatego nie napiszę tu niczego oprócz tego, że Ty też wyraziłeś wolę pojednania. Witamy w klubie wytrzymałych.

21.04.2001
00:13
smile
[37]

FramZeta [ Konsul ]

.. the sun will rise tomorrow...

21.04.2001
11:20
smile
[38]

kiowas [ Legend ]

Beeria --> skoro jestes taki dobry to czemu nie wezmiesz sie za aktorstwo? Czyzbys byl kolejnym niespelnionym talentem??? Najlatwiej jest krytykowac nie majac pojecia o czym sie mowi.

21.04.2001
22:56
smile
[39]

Kyahn [ Kibic ]

Miało być o Gladiatorze to jest.Ten film naprawdę mi się podobał i nie obchodzi mnie czy ma związek z historią czy nie.Jak chcę się czegoś dowiedzieć to czytam książki a jak chcę się rozerwać to oglądam superprodukcje amerykańskiego kina.Ludzie przecież takie filmy powstają tylko po to by zarobić jak najwięcej kasy,a żeby to uczynić należy zachęcić innych do oglądania.Wierzcie mi jakby wszystkie filmy były oparte na faktach (nie były ubarwiane) to mało kto by je oglądał.Moje zdanie jest takie i naprawdę przyzwyczaiłem się do tego iż gdy jest jakiś film wysokobudżetowy to nie ma on większego związku z historią,chodzi tylko o dotarcie do widza.Dlatego powstają filmy o beznadziejnej fabule jak choćby wszelkiego rodzaju parodie.POZDRAWIAM i życzę udanej lektury historii.

21.04.2001
23:33
[40]

[KAI]Rocky [ Centurion ]

Jeśli mowa o superprodukcjach to najwiekszym kiczem byl "Ogniem i Mieczem" podsysano atmosferę największym polskim budżetem i co?przez caly film czekalem na jakąś scene batylistyczną (choć w polowie tak udaną jak w genialnym Walecznym Sercu-Mel byl Idealny)i się nie doczekalem - już Potop oferowal efektowniejsze sceny,no ale recenzenci pieli z zachwytu krytyka przyszla dopiero jak 7 milionow Polakow już to obejrzało.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.