GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Piwo a klawiatura.. kolejna prawidłowość?

31.01.2008
23:27
smile
[1]

Łysack [ Przyjaciel ]

Piwo a klawiatura.. kolejna prawidłowość?

Zapewne wielu z Was zna prawidłowości typu kanapka spadająca zawsze masłem do dołu, albo kot spadający na cztery łapy:) Znacie pewnie też model antygrawitacyjny zbudowany z kota i kanapek..

Tymczasem zastanawia mnie jak to jest z przyciąganiem piwa do klawiatury:) Wszak codziennie stoi u mnie przy samiuśkiej klawiaturze kawa, kawa, kawa, cola, kawa, powerade, kawa, kawa i inne takie i nigdy mi się nic na klawiaturę nie wyleje. Piwko stoi od święta 3 razy w tygodniu i wylewa się średnio co tydzień. Czemu tak się dzieje?

Czy może cząsteczki piwa zwane również bąbelkami powodują jego ruchliwość przez co powstają mikrodrgania puszki, która przy znacznie delikatniejszym pchnięciu się przewraca? z jednej strony to byoby wyjaśnieniem, ale z drugiej dlaczego leci zawsze w stronę klawiatury?

gdyby klawiatura była bezprzewodowa wytłumaczeniem mogłyby być fale jakie wysyła nadajnik przechodzące przez puszkę, ale to jest niemożliwe w przypadku klawiatury kablowej. Co prawda elektrony w kablu drgają, ale to również nie daje nam odpowiedzi, gdyż kabel leży zazwyczaj po drugiej stronie od piwa.

Jestem niemal pewien, że upadki piwa w stronę klawiszy oznaczonych literkami A, S, W, Q, E, D, 1, 2, 3, a czasami nawer ~ i Z spowodowane są ruchami tektonicznymi spowodowanymi przez wybuchające po drugiej stronie globu wulkany.. a skoro już jesteśmy po drugiej stronie globu to zastanawiający jest fakt, że jeszcze żadna puszka nie przewróciła mi się przez biegających, skaczących, chodzących, drepczących i dyndających chińczyków czy kto tam sobie mieszka.

Zauważyłem też, że naukowcy którzy wymyślili współczesne klawiatury opracowali wspaniale zabezpieczenia antypiwne, wszak żadna jeszcze klawiatura nie zepsuła mi się od piwa. Od kawy - owszem, od soku - jak najbardziej, od kompotu - zależy, jak z susszonych owoców to się psuje, jak ze świeżych - zależy, jak z gruszek i jabłek to nie, ale jak z czereśni, wiśni lub śliwek - zależy - jak były gotowane bez pestek to tak, ale jak nie to zależy:) Tak czy siak klawiatury od piwa się nie psują, a mają wręcz po takim incydencie właściwości kojące i uspakajające - zapach piwa wydobywający się z klawiatury każdego poranka jest jak nestle - dawka pozytywnej energii każdego ranka. to jest taka aromaterapia domowym sposobem:)
czasem mam wrażenie że klawiatura jest już w pierwszym stadium alkoholizmu, ma w sobie taki magnes na piwo jak żul na tanie wino, jak bartek na kobiety, jak eloziom na fajki...

polecam gorąco sprawdzać i przedstawiać wyniki włąsnych badań na temat przyciągania piwa przez klawiatury oraz zabezpieczenia antypiwne:)

nie sądzicie, że to jest zastanawiające doświadczenie?

31.01.2008
23:30
[2]

req_ [ wet and dirty ]

edit: niewazne :D

Mi jeszcze nigdy piwo nie wylało się, zbyt dużym uznaniem cieszy się u mnie piwo, aby się marnowało ;)

31.01.2008
23:30
[3]

mannan [ Neo-Crusader ]

Może klawiatura też chcę się napić?!

31.01.2008
23:32
[4]

Tomal_P [ BRAK STOPNIA ]

Mi jeszcze nic nigdy nie wylało się na klawiaturę, a piwo - broń Boże. Jakie to by było marnotrastwo!!

31.01.2008
23:32
[5]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Piwo to paliwo. Dla klawiatury też.

Co więcej, musi być to tylko dobry browar. Jakiś Redds, zwany Loonosikiem nie przejdzie.

31.01.2008
23:33
smile
[6]

M'q [ Schattenjäger ]

U mnie na klawiature wylewa się i piwo i kawa i sprite, także ta teoria jest do d*** :)

31.01.2008
23:33
smile
[7]

COREnick [ LaNuit AppartientANous ]

A po ilu piwach puszka się zwykle przewraca? ;)

31.01.2008
23:34
[8]

Łysack [ Przyjaciel ]

marnotrawstwo marnotrawstwem, ale właśnie aby temu zapobiec życie ryzykowałem, żeby tego browara złapać jak leciał..

nie wiem jakim cudem się ruszył i leciał, ale pchnąłem go ręką, tylko po co ja ją tam brałem to nie mam pojęcia. nic za piwem nie stało, szczególnie takiego czego bym potrzebował:(

M'q -> mi ostatnio kanapka spadła masłem do góry i jakoś nie obalam tamtej teorii:)

Ty tam pod M'q -< nie chce mi sięsprawdzać ksywki, ale to zależy:) po dwóch, trzech, czasem więcej:)

01.02.2008
10:02
smile
[9]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Potwierdzam rozważania Łysacka.

Osobiście udało mi sie piwem zabić dwie klawiatury i jedną zabiła mi Żywcem koleżanka. ;P

Codziennie wypijam chyba z 8 kubków kawy i ani razu nie udało mi się nią zabić żadnej klawiatury, choć po kubek sięgam "w ciemno", znaczy nie patrzę gdzie stoi, bo i tak wiem że tam akurat stoi gdzie sięgam (więc istnieje ryzyko pomyłki i obalenia kawy na klawiaturę powodując morderstwo tejże). ;D

01.02.2008
10:04
[10]

Kasha_Krk [ Pretorianin ]

kładź go na podłogę:P A po ilu piwach ci się przewraca ;d moze robisz jakies nieświadome ruchy ;D

01.02.2008
10:07
[11]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Tymczasem zastanawia mnie jak to jest z przyciąganiem piwa do klawiatury:) Wszak codziennie stoi u mnie przy samiuśkiej klawiaturze kawa, kawa, kawa, cola, kawa, powerade, kawa, kawa i inne takie i nigdy mi się nic na klawiaturę nie wyleje. Piwko stoi od święta 3 razy w tygodniu i wylewa się średnio co tydzień. Czemu tak się dzieje?

pewnie dlatego, ze " kawa, kawa, kawa, cola, kawa, powerade, kawa, kawa i inne takie" nie maja alkoholo w przeciwienstwie do piwa.

01.02.2008
10:17
smile
[12]

olivierpack [ Generaďż˝ ]

Ja znam jedną prawidlowość. Dwa kable rzucone jeden na drugi, następnego dnia wytworzą skomplikowane marynarskie supły, choć nikt ich wogóle nie dotykał. To mnie zawsze przeraża...

01.02.2008
10:19
[13]

Kasha_Krk [ Pretorianin ]

Albo przelewaj piwo do tego w czym zazwyczaj masz kawę :)

01.02.2008
10:30
[14]

szuru-buru [ The Outsider ]

Ja tam swoją regularnie czymś podlewam i karmię, żeby posłuszeństwa nie odmówiła. Mm ją od 5 lat i śmiga jak zła. Jedyny minus tego jest taki, że raz mi sie mrówki zalęgły pod "Enterem" i "Spacją". Grać sie nie dało bo to cholerstwo wyłaziło i gryźć chciało na szczęście już sie ich pozbyłem.....

01.02.2008
10:37
[15]

Jotkichłopak [ ancymonek ]

u mnie zawsze spada pad napodłogę. myszka nie, kubek nie, nic nie, ale pad tak

01.02.2008
10:38
[16]

*_*Cypriani [ White Trash ]

Piwko stoi od święta 3 razy w tygodniu i wylewa się średnio co tydzień

Idź w pokoju i nie grzesz więcej....

01.02.2008
10:45
[17]

Łysack [ Przyjaciel ]

Pisząc wylewa miałem na myśli po kilka kropel zazwyczaj, a nie to, że się przewraca a ja patrzę jak się leje, bo chyba niektórzy tak myślą tutaj:) hehe

01.02.2008
10:47
[18]

bikero [ -bitpie- ]

"Jestem niemal pewien, że upadki piwa w stronę klawiszy oznaczonych literkami A, S, W, Q, E, D, 1, 2, 3, a czasami nawer ~ i Z . . ."

specjalizujesz sie w kodach i szyfrach niczym piekna agentka Sophie Neveu i szanowny pan Langdon ? z pewnoscia ten przypadek ma cos wspolnego z przekazaniem ci jakiejs tajnej widomosci . . zadzwonie do Sophie i Langdona moze ci pomoga przy tej skomplikowanej wiadomosci

poki co jestes zmuszony sam sprobowac rozszyfrowac wiadomosc gdyz moj umysl jak i dwuch w/w osob musi odpoczac we snie w nowojorskim miescie . . .

01.02.2008
10:48
smile
[19]

Kompo [ Legend ]

[12] Dokładnie, mnie też to zaskakuje. Mam tak samo z kablami od słuchawek.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.