GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Lubicie się "upić"?xD

30.01.2008
19:27
smile
[1]

Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

Lubicie się "upić"?xD

Właśnie lubicie?no i "czym"?

tak zastnawiałem,że dużo ludzi lubi a to przecież nic takiego fajnego,idziesz...no właśnie ledwo idziesz.

Jakie są wasze skutki uboczne spożywania alkocholu?W czym pomaga to?

to jest pytanie

30.01.2008
19:28
[2]

N|NJA [ Senator ]

to jest pytanie

Zasadniczo najważniejsze pytanie brzmi: Czy jesteś aby w odpowiednim wieku, by wypowiadać się w tym wątku z sensem?

30.01.2008
19:29
[3]

goldenSo [ Ciasteczkowy LorD ]

Pomaga oderwać się od problemów z którymi nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Proste źródło łatwo przyswajalnej przyjemności, pozwalającej przestać myśleć o tym co nie daje ci spokoju w stanie trzeźwości.

30.01.2008
19:30
[4]

ASZ5 [ Pretorianin ]

nic dodać nic ująć

30.01.2008
19:30
[5]

Lolter [ Totally ]

Lubie wypić ale się nie upijam.

30.01.2008
19:30
smile
[6]

Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

ale tak na dobra sprawe to kto teraz nie pił ani razu?to jest pytanie drogi N|NJA

"Proste źródło łatwo przyswajalnej przyjemności, pozwalającej przestać myśleć o tym co nie daje ci spokoju w stanie trzeźwości."
^^
no to co się myśli w stanie NIE trzeźwości??TO JEST PYTANIE

30.01.2008
19:32
smile
[7]

Regis [ ]

Wypić - tak (choć jeszcze zależy co ;) ).
Upić - nie.

30.01.2008
19:32
[8]

_MaZZeo [ Generaďż˝ ]

Zalezy o jakie "upicie sie" chodzi. Takie, zeby byc weselszym, łatwiej nawiązać kontakty i lepiej sie bawic - ok. Ale takie, zeby ledwo widziec na oczy i odwalac jakies głupoty - nie. Po tym słabe są wspomnienia z imprezy, i jeszcze głowa z rana napier...

30.01.2008
19:32
[9]

rt2 [ Pretorianin ]

Ja lubie. Ale raczej nie na problemy jak sugeruje goldenSo, jak mnie cos trapi i sie upije to problem czesto wlasnie bardziej meczy. Do porzadnej najby potrzebuje dobrego humoru, wkurzaja mnie wtedy tacy zamulacze ktorzy zaczynaja belkotac jak to im ciezko i jak fajnie, ze tu wszyscy razem jestesmy i jak bardzo mnie szanuja. Do pieca!!!

A po co? Bo to fajne. Fajnie dac mozgowi troche wolnego, spojrzec na swiat oczami idioty, gadac bzdury do kumpli i barmanow, wyrywac laski na białość swoich butow... No i generalnie lubie kaca, ale to dlatego, ze jestem nienormalny.

A czym? GORZKA ŻOŁĄDKOWA

30.01.2008
19:35
smile
[10]

martusi_a [ Celestial ]

Lubimy się "wstawić", "upić" się nie możemy /taki organizm już, cóż poradzić/
"rumem z colą", ewentualnie "piwem", a jak jest okazja, to "tequilą"
skutkiem ubocznym spożywania alkoHolu jest ból głowy
W czym pomaga to?
...w czym to pomaga? w czym pomaga to? w czym pomaga?...
Ból głowy? To raczej przeszkadza.

N|NJA pamięta jeszcze takie czasy /jak mi się wydaje/, kiedy nie wszyscy gimnazjaliści się uchlewali - a wręcz było sporo takich, którzy alkoholu w ustach nie mieli. Stąd to zdziwienie.

edit:
"no to co się myśli w stanie NIE trzeźwości??TO JEST PYTANIE"
Najpierw trzeba pamiętać :) A myśli się oryginalnie, innowacyjnie i z polotem.

30.01.2008
19:36
[11]

BossManPL [ Konsul ]

goldenSo --> ładnie powiedziane
Lolter --> fajny avatar
Zeszmacić się nie lubie, ale tak średnio wciętym fajnie jest być :)
Preferowany trunek: piwo

30.01.2008
19:36
smile
[12]

swatmaniak [ Antyterrorysta ]

Pije dla smaku a nie po to żeby sie nachlać... ;/

30.01.2008
19:37
smile
[13]

flikt [ spliff ]

Dziewczyna mnie rzuciła, bo jestem zachlejmorda.

30.01.2008
19:38
[14]

Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

piwo dla smaku??no panowie nie oszukujmy sie piwo jest ble,dla smaku to juz lepiej sie soku napic.wino tak ale piwo nieeeeeee

30.01.2008
19:39
[15]

przemek100 [ Pretorianin ]

chodzi o to ze ja pic nie potrafie ;/
nie mam takiego ''stopu'' ktory mi mowi kiedy koniec
jak zaczne to koncze rano i nie pamietam co sie dzialo wczoraj do pewnego momentu dlatego nie lubie sie upijac, wpic lubie ale u mnie konczy sie to upiciem niestety wiec ogolnie rzecz biorac nie lubie ;p

30.01.2008
19:40
[16]

J0GURT [ Konsul ]

Deadly cośtam - Kiedyś dorośniesz do smaku piwa.

W sumie nie lubię się upijać, nie lubię stanu nietrzeźwości, ale jednak zdarza mi się.

30.01.2008
19:40
[17]

N|NJA [ Senator ]

Martuś-> Exactly. Nie wiem, czy to ja miałem takie szczęście, że jak sie szło z kumplami do parku na piwo przed ukończeniem osiemnastki, to wracało się do domu bez problemu a i z utrzymaniem postawy nie było trudności, czy był to raczej pech i powinienem się martwić, ze z ziomalami nie chlałem do nieprzytmoności.




Deadly-> Jest picie i jest picie. W swoim życiu uwaliłem się w trupa bodaj ze trzy razy i w każdym przypadku nie przypominam sobie, by wynikło z tego coś dobrego ani by był to powód do dumy.


EDIT: Za impostorem powtarzając- piwo nie smakuje w pewnym wieku. Niektórym nigdy nie zasmakuje, inni po barbarzyńsku doprawią je sokiem (pedały), jeszcze inni po prostu lubią ten smak, gdy przychodzi odpowiednia pora.

30.01.2008
19:42
smile
[18]

Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

no dobra moze nie rozumiem tych co pija piwo.

...ale Kasztelana lubie a te inne Lechy i żubry to są ble(nie chce was prowokowac ale mi sie tak wydaje)

30.01.2008
19:43
smile
[19]

Volk [ Senator ]

Lubie byc upitym na granicy urwania filmu. Tak, ze wszystko pamietam ale pomimo tego stan dosc zaawansowany. Jestem wlasnie w trakcie :)

30.01.2008
19:43
smile
[20]

szuru-buru [ The Outsider ]

Upić sie jest bardzo łatwo, ale prawdziwą sztuką jest przeżyć kolejny dzień. Nie dość że KAC męczy, organizm musi uzupełnić płyny to często pojawia sie kac-kupa. Poza tym występuje jeszcze tak zwany moralniak, który jest chyba najgorszy, często również są luki w pamięci. Spotykasz sie z przyjaciółmi na drugi dzień, a oni ci opowiadają co i z kim robiłeś i jak zachowywałeś sie, a ty nie wiesz czy to prawda czy sie po prostu z ciebie zbijają. Występuje również opcja focha jak "przegniesz pałę" i komuś narobisz wiochy albo po prostu skrzywdzisz nie wiedząc o tym. Jeżeli piłeś po to by odciąć sie od szarej rzeczywistości, problemów, niepowodzeń to niestety, ale to wszystko wraca za zdwojoną siłą zaraz po przebudzeniu sie. Tak że upijanie sie nie opłaca.


Odpowiedź: Tak upijam sie, czasami jakoś samo tak wychodzi. Rzadko to robię, ale ale trafia sie.

30.01.2008
19:47
[21]

J0GURT [ Konsul ]

szuru-buru - A jednak ludzie płacą spore sumy za "syndrom dnia drugiego, także coś w tym jest.

30.01.2008
19:47
[22]

Eselerin [ Pretorianin ]

Upijać się nie lubię ale na szczęście mam dość mocną główkę... (chociaż ostatnio praktycznie nie piję)
Co do piwa to lubię tylko niektóre a co do piwa z soczkiem nic nie mam;)

Nie lubię picia dla samego picia - jak mam ochote to piję a jak nie to dziękuje...
Swoją droga mam znajomych - abstynentów co wzbudza na imprezach niezłą sensacje;)

30.01.2008
19:47
smile
[23]

Grim looter [ Pretorianin ]

ja tam lubie się upic ale nie tak do nieprzytomnosci ,tylko do tego stopnia że nie jestem juz w stanie samodzielnie chodzić:)

30.01.2008
19:48
[24]

szuru-buru [ The Outsider ]

J0GURT<- ja bym zapłacił każdą, za to by sie zrobić i na drugi dzień nie mieć tego syndromu :)

30.01.2008
19:48
[25]

przemek100 [ Pretorianin ]

Volk racja taki satn jest fajny ale nieosiagalny jak dla mnie ;p
pije pije pije i jestem trzezwy a nagle pyk i zgon.
probowalem wiele razy pic z kontrola ale w koncu doszlem do wniosku ze sie nie da ;]
(moje subiektywne spostrzezenia) oczywiscie z tego co widze ziomki tak niemaja ;/
mam prze***ane


grim a ja nawet gdy mi sie film urywa chodze sam

30.01.2008
19:51
[26]

J0GURT [ Konsul ]

szuru-buru - *uśmiecha się szyderczo, popijając z kubka rosół*
przemek100 - Etanol wchłania się w przeciągu 15 minut, także jeśli chcesz kontrolować, pij co 20-25 minut, a na pewno utrzymasz taki stan.

30.01.2008
19:54
smile
[27]

Volk [ Senator ]

przemek

Praktyka czyni mistrza. Ja juz poznalem swoj organizm wystarczajaco zeby wiedziec kiedy powiedziec stop :)

30.01.2008
19:56
[28]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Ninja - Kiedy Ty chłopie tak stetryczałeś? No proszę Cię, rozejrzyj się. Toż ilość dzieci w wieku 10-15 lat które regularnie upijają się do nieprzytomności jest marginalna.

30.01.2008
19:59
[29]

przemek100 [ Pretorianin ]

jogurt narazie prowadze abstynencje ;p
ale jezeli jednak sie skusze to sprubuje dostosowac sie do twych rad ;]

30.01.2008
20:01
[30]

reksio [ Q u e e r ]

Powód do dumy to może nie jest, ale zdarza mi się. Znajomi są dość, hmm... "wyzwoleni" i liberalnie lubią sobie strzelić nalewkę przed knajpą. No to ja liberalnie z nimi. Ale rzadko - tak raz na miesiąc :)

30.01.2008
20:02
[31]

martusi_a [ Celestial ]

Dycu --> może to zależy od szerokości geograficznej, bo w mojej ten "margines" jest dość pokaźny ;)

30.01.2008
20:08
[32]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

martusi_a - Chrzanisz, tyle mogę powiedzieć. Myślę że po prostu już za stara jesteś żeby spojrzeć na ten fakt obiektywnie i jedno dziecko z patologicznej rodziny gdzie z dziada pradziada każdy jest pijakiem zobaczone na ulicy jawnie mówi Ci że "99% młodzieży pije codziennie do nieprzytomności".

30.01.2008
20:14
[33]

HumanGhost [ Generaďż˝ ]

Nie lubię, bo tracę rzeczywisty obraz sytuacji.

30.01.2008
20:18
[34]

Vidos [ Legend ]

baaaa, pytanie ?!!

30.01.2008
20:19
[35]

Lilus [ The Feline Gunslinger ]

alkocholu
I'm lovin it. Też się zaczynało w gimnazjum, od Reddsów oraz Komandosa i też połowa znajomych pisała przez "ch"

Lubię, ale tylko w towarzystwie, któremu mogę zaufać i akurat tyle, aby nie robić głupich rzeczy i żeby trzymać się na nogach oraz wszystko pamiętać i mniej więcej kontrolować to, co się mówi. Wtedy jest luzacko i zabawnie. Film mi się nigdy nie urwał, ale dwa razy było blisko i obu razów żałuję i będę żałować, póki mnie skleroza starcza nie dopadnie, więc w gruncie rzeczy nie warto, ale 90% przypadków niestety przekonuje się o tym samemu :]

A czym?
Wódkami produkcji krajowej (Absoluty i Finlandie mi przez gardło nie przechodzą), drinkami produkcji własnej, absyntem na cukrze, no i piwkiem z goryczą. Nigdy produktami nieznanego pochodzenia. Kiedyś winami drogimi i tanimi, ale jakoś przestały mi wchodzić.

Dycu, może w 10-12, ale gimnazjum wspominam jako okres największego "próbowania" całego otoczenia rówieśników, w dodatku chodziłam do niedużej szkoły, gdzie mogę się założyć, nie było ani jednego dzieciaka z rodziny tzw. patologicznej. Odpowiadając Twoim porządnym językiem - chrzanisz :)

30.01.2008
20:21
[36]

reksio [ Q u e e r ]

Ja popieram Dyca (sic!) - tam, gdzie chleję i padam, to nie widzę żadnych dzieciaków w tym przedziale wiekowym. Są, ale zmywają się po 22. No i dwa piwa góra.

30.01.2008
20:21
[37]

kasztaneczuszek [ Legend ]

Lubie alkohol ;) chociaż nie upijam się do urwania filmu - ostatnio na chwilę mi się taśma urwała przez przypadek i potem dziewczyna miała ze mnie beke :D

Chwyciłem ją za pierś i powiedziałem LUBISZ TO SUKO :D postanowiłem ograniczyć alko :P

30.01.2008
20:23
[38]

martusi_a [ Celestial ]

Dycu -->
chrzanisz, twierdząc że znam tylko jedno dziecko z patologicznej rodziny. Tak się składa, że mam całkiem niezły przekrój wiedzy na temat faktów z życia gimnazjalistów, w swoim środowisku, dodajmy. Może w mojej dziurze jest inaczej, niż wszędzie indziej, nie wiem.
Ale może za stara jestem, faktycznie. :(

reksio -->
ja też nie widzę dzieciarni tam, gdzie pijam, bo po prostu nie bawimy w tych samych kręgach. A to, że nie widzę, nie świadczy o tym, że dzieciarnia nie chla. :P

30.01.2008
20:27
[39]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

kasztan- dobre xD

szczerze, to dawno nie miałem okazji, by się uchlać, a kiedyś trzeba to powtórzyć... w ogóle, dawno nie mogłem się napić, jedynie 1-2(-3) piwa dla smaku... ale wszystko zależy od okoliczności, bo 0,4 w dobrym towarzystwie niezależnie od efektów 'jest fajne'... a co? nie lubię win zbytnio (komandos ftw!), piwo- w pubie, na imprezach- wódka, likiery, drinki;)

martusi_a- za dużo widzę 'młodzieży gimnazjalnej' by nie przyznać Ci racji, ale też zbyt niedawno zasilałem jej szeregi, by to karcić. 'wszystko dla ludzi, byle z umiarem', mawia moja matka

Dycu- nie odczuwasz nostalgii za 'upijaniem się'?

30.01.2008
20:27
[40]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

martusi_a - <wzrusza ramionami> Tutaj do konsensusu nie dojdziemy. Ja uważam że gimnazjum jeśli chodzi o "upijanie się do nieprzytomności" jest najmniej niebezpiecznym okresem. Wbrew pozorom rządzi liceum wśród dziewcząt, którym udaje się nieco zejść ze smyczy rodziców.

Mówimy oczywiście o ludziach na poziomie, nie wspominamy o patologiach.

A mówiąc o ludziach na poziomie zaznaczam że od dawien dawna kultywuję wyprawy do Pub'u naprzemiennie z domowymi imprezami - i owszem, widziałem jak ludzie się upijali. Ba, do nieprzytomności. Ale jednak u nikogo nie zauważyłem tendencji (No, dobra, jeden taki jest, ale o patologiach nie będziemy mówić) do upijania się zawsze. Doświadczenie trzeba nabrać. Potem pewnych rzeczy się unika.

30.01.2008
20:29
[41]

Danley [ slow but dangerous ]

Jeśli siedzę w jakiejś knajpce, czy w innym miejscu publicznym zdecydowanie nie :) Wśród kumpli w jakimś ustronnym miejscu pije się po prostu, żeby się dobrze zalać :D

30.01.2008
20:31
smile
[42]

orzinn [ Pretorianin ]

Jak sie upijesz to jest się bardziej rozmownym i dlatego tak często lubimy się upic rozmawiamy o problemach o których w stanie trzezwosci nie muwimy a tak można z siebie wszystko wyżucic :]

30.01.2008
20:32
[43]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Lubię pić, ale nie lubię się upijać ... Piwo lubię i Absoluta lubię.

30.01.2008
20:34
smile
[44]

Mortan [ ]

Raz na jakis czas porzadny reset, jest zbawienny dla zdrowia psychicznego

30.01.2008
20:40
smile
[45]

*_*Cypriani [ White Trash ]

,idziesz...no właśnie ledwo idziesz.

Ale za to jakie wrażenia!

P.S. Upijam się tylko wódką, choć za nią nie przepadam. Ogólnie uwielbiam piwo, piwem jednak ciężko się upić. Osobiście upijam się tylko na imprezach. W taki zwykły bezokazyjny dzień jeszcze mi się to chyba nie przytrafiło.

EDIT: A no tak! Bym zapomniał... Lubię to. Nawet bardzo.

30.01.2008
20:44
[46]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

Danley- nieostrożnie, ale z klasą;)

orzinn- right;p

Mortan- dobre określenie^^

Cypriani- nie? a chodziłeś do w/w gimnazjum?:D
edit: i dobrze! Twoje zdrowie! xD

wykorzystałem chyba już zasób emotek...

30.01.2008
20:46
[47]

*_*Cypriani [ White Trash ]

umek --> o szkole mi nawet nie mów, bo ostatnio prawie bym z niej wyleciał, i to właśnie przez wódke :s Co prawda już nie w gimnazjum, ale od razu mi się skojarzyło :s

30.01.2008
20:46
[48]

War [ War never changes ]

Muszę przyznać, że generalnie to lubię. Oczywiście, raz na jakiś czas - powiedzmy domówka raz na miesiąc (np. teraz przed sesją była, wcześniej na sylwestra i przed świętami), to dla mnie w sam raz. Nie liczę wyjść do klubów, bo tam już raczej nie wychodzę pić - ceny, chrzczone piwo i następnego dnia niedająca spokoju myśl - na co ja wydałem 50 zł, to nie dla biednego studenta :P. Pić w zwykły dzień - oglądając film, mecz czy po prostu tak sobie - też nie, szkoda mi kasy, zresztą nie specjalnie to lubię. A pić samemu to już w ogóle kpina ;)).
Czyli tak jak mówię - raz na jakiś czas kupić flaszkę i pójść na jakąś imprezę - to jest to. Oczywiście z pewnym umiarem - czasy zgonów i badania swoich możliwości, tj. przełom gimnazjum i liceum, mam już za sobą. Nie jestem z tego dumny, ale już wiem co i jak mogę pić. No i fajnie też po kilku latach pośmiać się z tego z kumplami ;). Teraz zazwyczaj mogę pić do rana, czasem jednak mam drobne luki w pamięci i po kilku dniach dowiaduję się różnych szczegółów - ale to też jest fajne :)). Jedyny minus, gorszy nawet od bólu głowy (bo na to zawsze mam apap w plecaku) to ten tzw. moralniak - czasem powie się za dużo; a ja jestem na tyle 'miętki', że nawet jak przeproszę dnia następnego, to nie daje mi to spokoju.

Nie dorabiam też do tego jakiejś filozofii, typu nie radzenie sobie z problemami :o. Wolę raczej określenie Mortana:
"Raz na jakis czas porzadny reset, jest zbawienny dla zdrowia psychicznego" Haha :))

30.01.2008
20:48
smile
[49]

M@RCO [ Centurion ]

Pić by się upić...

A tak poważnie czytając wypowiedzi niektórych to średnia wieku <=14 ?

Osobiście, napić można się zawsze :) upić się tylko z BARDZO wyjątkowej okazji (upijanie się bo masz doła jest co najmniej nierozsądne) i tylko wśród znajomych/przyjaciół. Nigdy miejsca publiczne, chyba że imprezowanie pochłonie i nie znam umiaru...

30.01.2008
20:56
[50]

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]

Generalnie to przedtem zdarzało mi się dość skutecznie gładzić co tydzień, teraz ta średnia jest dużo niższa, choć tęsknie za takim totalnym zgonem gdy nie wiem nawet gdzie jestem. ]:->

30.01.2008
21:11
[51]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

po gimnazjum, wódka, problemy ze szkołą i groźba wydalenia... coś kojarzę xD

powiesz coś więcej o okolicznościach?;)

30.01.2008
21:19
[52]

$ebs Master [ Profesor Oak ]

*beek* zee sooo prszsze?

30.01.2008
21:20
[53]

mirencjum [ operator kursora ]

Kiedyś bardzo lubiłem. Ale często urywał mi się film. To mnie przerażało, że po takiej akcji, każdy może mi wszystko wmówić, nawet morderstwo, a ja będę stał z rozdziawioną japą bo nic nie pamiętam.
Stanowczo wolę całkowitą trzeźwość i już sześć lat nie wypiłem nawet piwa.

Vidos --> Jaki tam ze mnie kompan do flaszki? Kiedyś to na plecach bym cię niósł do monopolowego po następną flachę.

30.01.2008
21:24
[54]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

nie wypiłeś ani piwa dlatego, że się upijałeś?

nie mogłeś tego ograniczyć, tylko przestać, jak alkoholicy? źle Ci się kojarzył?

30.01.2008
21:27
smile
[55]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Nie mam się czym chwalić, lubię się nawalić
Uwielbiam te momenty, kiedy jestem nagięty
Lubię dużo wypić, to nie musi być Whisky
Ale też nie dykta, tylko polska Czysta
Ją się tak dobrze łyka i od razu cieplej
Robi się weselej, w życiu trochę śmielej

Piję, bo lubię i piję dla zabawy
Każdy to lubi, a wielu ma wprawę
Otumanić się, będzie wokół lżej
Widzieć lekką mgłę
I już nie kumać, co i gdzie
Po pijaku świat jest prosty
Znowu skrzydła mi wyrosły
Lubię się kiwać i o ściany obijać
Łazić chwiejnym krokiem
Z przymulonym nieco wzrokiem

Nie pić agresywnie, lecz pozytywnie
Uśmiechać się do wszystkich, jak idiota w filmie
W czasie picia kontrolować nieco siebie
Żeby się nie stoczyć i nie upaść na glebę
Nie być jak worek, co leży w kępie krzaków
Być lekkim betonem i mieć oczy czerwone

30.01.2008
21:28
smile
[56]

wysiak [ Generaďż˝ ]

Taki lekki OT- moze mi ktos powiedziec od kiedy "Chancellor - po polsku wymawia sie czankelor"?

30.01.2008
21:32
[57]

Vidos [ Legend ]

mirencjum - chciałbym sie spotkać z tobą na piwku, tfuu na flaszce, mówię serio.
Czy jest taka sposobność ?
Kiedyś na pewno trafi się taki dzień kiedy ty i ja będziemy mieć weekend wolny, co o tym myślisz ?

30.01.2008
21:33
smile
[58]

EspenLund [ Live For Speed ]

Zielona Żabka

Wyślesz mi tą piosenkę (o ile to piosenka) na e-mail?

przemaxxx‹at›tlen.pl

Z góry dziękuję.

30.01.2008
21:34
smile
[59]

Mazio [ Mr Offtopic ]

jestem abstymętem

30.01.2008
21:35
[60]

Wo_Ja_Ann [ Addicted to Soccer ]

Nie piję.

Edit(down:D): Moze byc?:) Czesto zdarza mi sie nie uzywac polskich znakow diakrytycznych :P

30.01.2008
21:36
smile
[61]

Mazio [ Mr Offtopic ]

kto?

przecież przerwa w piciu grozi życiu

człowiek odwadnia się w 72 godziny

30.01.2008
21:36
smile
[62]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

Mazio --> Ja też :)

30.01.2008
21:39
smile
[63]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

EspenLund -->

niestety nie mam tego w mp3

30.01.2008
21:40
[64]

fan realu madryt i raula [ Manolito ]

Ja jestem pół abstynetnem. Nie piję alkoholu, ale pika nie odmówię i ewentualnie lampki szampana na sylwestra, ale nic wicej. A to dlatego, że dwa lata temu na sylkwa tak się upiłem, ze nic nie pamiętałem i było lekko wstyd mi jak koledzy odświeżali pamięć. W upijaniu si nei ma więc nic fajnego (zapewne wielu "dorosłych" gimnazajlistów powie teraz, że nie mam racji i fajnie zaliczyć raz w tygodniu zgona). No jak się wypije i czuje się jak alkohol uderzy do głowy lekko to jest nawet fajnie, ale jak już się wymiotuje, niekontroluje organizmu lub ma mocnego kaca na następny dzień to znaczy, że alkoholu nie umie się pić.

30.01.2008
21:41
smile
[65]

Mazio [ Mr Offtopic ]

a ja jestem pół inteligentem

30.01.2008
21:43
smile
[66]

EspenLund [ Live For Speed ]

dziękuję

30.01.2008
21:44
[67]

Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]

Ostatnio uchlewam się pare razy w tygodniu niestety co za dobrych skutków nie niesie w sumie. No, ale trzeba jakąś radość z życia czerpać.

30.01.2008
22:01
[68]

*_*Cypriani [ White Trash ]

umek ---> przyłapany zw kiblu z połówką Smirnoffa w łapie... Więcej szczegółów trza zdradzać?? :P

30.01.2008
22:01
[69]

promyczek303 [ sunshine ]

Skutki uboczne?;) Noc w towarzystwie wc ;)

30.01.2008
22:07
[70]

boskijaro [ Senator ]

Jeżeli mówimy o stanie, kiedy mam znakomity humor, nie mogę utrzymać do końca równowagi i czuje sie świetnie, to tak :D

Zawsze wiem kiedy przestać pić, nigdy nie urwał mi się film i nigdy następnego dnia nie bolała mnie głowa ;)

30.01.2008
22:08
[71]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

biedny mały promyczek^^

Cypriani- w ubikacji szkolnej? ty wiesz, za jakie pierdoły u nas wywalają?;)

30.01.2008
22:10
[72]

*_*Cypriani [ White Trash ]

umek ---> ta, w szkolnej. U nas tez wywalają, podobnie chyba w każdej szkole średniej. Jeden kumpel poleciał za przyniesienie, mi udało się jakimś cudem wepchnąć dyrasowi ściemę, że ja nic nie piłem. Zadeklarowałem nawet że mogę się poddać badaniu alkomatem (trza być wiarygodny :P) ale na szczęście psiarnia tylko zrobiła spiskę i zawinęła ogony.

30.01.2008
22:13
[73]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Nie bo nie pije i nie bede pil. 13 lat

30.01.2008
22:15
smile
[74]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

Nie piję żeby zapomnieć
Nie piję żeby uciec
Nie piję żeby rozwiązać swój problem
Nie piję na odwagę
Nie piję bo muszę
Nie piję by poderwać dziewczynę

Piję żeby zapamiętać najlepsze chwile
Piję żeby nie uciekły mi żadne ciekawe sytuacje
Piję żeby myśleć o moich problemach w inny sposób
Piję bo się nie boje
Piję bo mogę
Piję bo wtedy wszystkie są ładniejsze

itp ;)

30.01.2008
22:18
[75]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

nie pijesz od 13 lat, czy tyle masz?;)

Cypriani- mój kolega 'pachniał' alkoholem, wywalony... ja miałem problem... uuu, długo by opowiadać, może w 'bezsenności' dziś;), ale starczy, że byłem trzeźwy

scatter- skąd to?;)

//tak jak ja z papierosami... nie martw się, jeszcze się napijesz, niekoniecznie dla smaku, ale towarzysko;)

30.01.2008
22:19
[76]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Mam 13 lat. Alkohol mi jakas nie smakuje wzialem lyczka piwka i bleee. Gorzkie xD

30.01.2008
22:30
[77]

Lewy Krawiec(łoś) [ Cęturion ]

A co znaczy upić? Czy to znaczy wypić 3 piwa i poczuć, że cokolwiek się wypiło? A może to znaczy wypić dobrych parę strzałów i poczuć działanie alkoholu na tyle, że jest śmiesznie i zajebiście się bawisz? Kolejną możliwością jest zapieprzenie się tak, że stawiając kroki do przodu poruszasz się w tył, a własną mowę rozumiesz tylko Ty, chociaż i z tym masz problemy.
Upić się to dość nieścisłe pojęcie.
Ja preferuję dwa pierwsze ww. efekty działania alkoholu.
Pytasz czym? Zależy od nastroju i apetytu na poszczególne trunki. Jednak najczęsciej pod uwagę biorę sytuację finansową:)

30.01.2008
22:36
[78]

EspenLund [ Live For Speed ]

|LoW|Snajper

Pogadamy za pare lat :)

Lewy Krawiec(łoś)

Też preferuję dwie pierwsze opcje (rzadko bo rzadko ale zdarza się:P)

30.01.2008
22:40
[79]

Tołstoj [ Kukuruźnik ]

nie piłem od kilku miesięcy, więc nie pamiętam już jak to jest :P Owszem, od czasu do czasu mogę się napić, ale nie upijać.

30.01.2008
22:41
[80]

ch00dy [ Pretorianin ]

U mnie w gre wchodza 2 typy upicia...

Bramka nr.1:Wypic 3-4 piwka i miec tzw. szczery usmiech...wtedy wszytko ma takie lzejsze barwy i latwiej patrzec na wszystko...stan ten zdarza sie dosc czesto:)

Bramka nr.2:Nawalic sie w trupa...Taki stan wystepuje u mnie na wiekszych imprezach typu sylwester, czyjes urodziny, lub tzw.prywatki:) Jednak skutki po takim piciu sa fatalne...Np po tym sylwku na drugi dzien sie dowiedzialem ze szedlem z kumplem na drugi koniec osiedla a ja tego ni hu hu nie pamietam...lub inny skutek...rozeszlismy sie o 4...na drugi dzien matka gada z ojcem:
-O: o ktorej kamil wrocil?
-M: 5.15

a ja <zonk> ;|

mimo wszystko preferuje pierwszy sposob...jakos wtedy swiat wydaje sie piekniejszy:)

30.01.2008
22:43
[81]

Tomuslaw [ Superbia ]

Nie, nie lubię się upijać.

Lewy Krawiec(łoś) podał możliwe definicje czasownika "upić się". Ja pojmuję je jako nie panowanie nad swoimi słowami i czynami. Często w ujęciu mojego "upicia się" pojawiają się wymioty albo "urwanie filmu".

To tyle.

30.01.2008
23:03
[82]

Sage [ Konsul ]

Nie. Nigdy nie byłem pijany.

30.01.2008
23:10
[83]

szokbar [ Pretorianin ]

Nie mogę nie zabrać głosu w tej dyskusji xD

Otóż nigdy nie urwał mi się film (jeszcze :p). Pić zacząłem po ukończeniu 18 lat (czyli niedawno ;p) Najlepsza jest reakcja kumpli: "xxx, to Ty pijesz? " Pozatym po alkoholu znikają wszystkie hamulce i zabawa jest lepsza, no i już nie przeszkadza Ci smród papierosów. Jestem wyjątkiem jeśli chodzi o wiek inicjacji alkoholowej :p

a co do alkoholu to ostatnio kamikaze - smakuje lepiej niz piwo i szybko uderza do glowy :D

30.01.2008
23:18
[84]

umek [ Szczęśliwy Konfident ]

nieprawdaż? ale myślałem, że boom był z rok temu na kamikaze^^

i z ciekawości- dlaczego czekałeś do 18?

30.01.2008
23:30
smile
[85]

Kompo [ Legend ]

Ja lubię być nietrzeźwy.

30.01.2008
23:32
smile
[86]

pablo397 [ sport addicted ]

nie lubimy, ale raz na ruski rok sie zdarza, ze o jedno piwko za duzo bylo...

30.01.2008
23:57
[87]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Upić czyli? Być na bani czy uchlać się do urwanego filmu? Zresztą - nvm - obie wersje są ok. Bycie pijanym zresztą też. To doskonałe remedium na codzienne problemy, o ile go nie nadużywamy - czyt. nie musimy być na bani codziennie :). Od czasu do czasu nie jest szkodliwe, pobudza układ odpornościowy i tak dalej.

Tak na marginesie - ja pije bo lubie - smak wina (białe półwytrawne Sutter Home - w miarę tanie i pyyyysznnee) , whiskEy (Jack Danniels konkretniej) i ginu z tonikiem (konkretniej - Seagram'a z Kinley'em :P)

31.01.2008
00:35
smile
[88]

ciemek [ Senator ]

w pewnym wieku stajesz sie pijakiem. Potem ponoc przechodzi ... ;))

31.01.2008
01:26
smile
[89]

Loon [ Panicz ]

Fajnie jest się upić, a jeszcze fajniej nie mieć kaca.

No nie, Yogh?

31.01.2008
19:09
[90]

lysyZiomek123 [ Pretorianin ]

ja wole sie naćpać !!

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.