GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Mechanikowi smierc?

23.01.2008
22:16
[1]

Azzie [ bonobo ]

Mechanikowi smierc?

Kumpel ma sytuacje, pyta mnie o rade, a ja nie bardzo wiem co mu mowic :)

Otoz kolega X ma Alfe 145 oraz kolege Y, ktory pracowal jako mechanik, a teraz zrobil sobie kanal przy domu i cos tam sobie i innym grzebie. W Alfie X sprzeglo zaczelo nawalac a wiec kupil nowe i poprosil Y aby mu je zalozyl. Umowili sie na zaplate 200 zl za robocizne.

Y wzial samochod, wymienil sprzeglo, zlozyl wszystko do kupy i... Alfa nie odpalila. Grzebal dlugo i namietnie, bez rezultatu. Zaczely sie swiecic kontrolki immobilisera i wtrysku, a samochod kreci i nie odpala. Trzeba bylo go sholowac do ASO, w ktorym powiedzieli ze spalona jest centralka od immobilisera ktora jednoczesnie steruje wtryskiem. Jako przyczyne podali nie podlaczenie masy do centralki po wymianie sprzegla i w efekcie przy probie odpalenia spalenie centralki.

Y sie nie przyznaje do zarzucanych mu czynow, twierdzi ze to niemozliwe, a wogole centralka jest plastikowa a wiec nie trzeba jej uziemiac (cytuje), oraz domaga sie umowionych 200 zl.

Wymiana centralki to 4 cyfrowa kwota w polskich zlotych i to na pewno nie z jedynka na poczatku wiec X jest strasznie wk....ny.

I teraz pytanie: kto powinen komu placic a kto zarwac w czape za nieplacenie? :)

23.01.2008
22:19
[2]

Coolabor [ ~~Kochający Walery ]

Jeżeli Y rzeczywiście ją spalił, to on jest winny. Jak centralka już była do dupy, to niech X łoży kasę (i pewnie tak będzie).

23.01.2008
22:21
[3]

Vader [ Legend ]

No nie do końca. Przecież to głupota X'a, że dokonuje napraw u pana juzka, zamiast w autoryzowanym serwisie. To tak jakby pojsc do znachora, zamiast do lekarza i mieć żal, że kuracja z blota nie wyleczyła raka.

23.01.2008
22:22
[4]

Volk [ Senator ]

Oszczedny dwa razy placi.

23.01.2008
22:23
smile
[5]

wysiak [ Generaďż˝ ]

No chyba jasne kto tu winny, prawdziwi mechanicy wytlumaczyli przeciez dokladnie 'kto, jak i co' spierniczyl..:)

Swoja droga. Cholera, pamiec nie ta, ale za wymiane sprzegla (robocizne) w 156 placilem w ASO chyba wlasnie w okolicach 200 pln (nie pamietam dokladnie, robione dobrze ponad rok temu, a papiery leza w kraju, wiec nie sprawdze). X moze sobie pogratulowac sprytu, w kazdym razie.

23.01.2008
22:28
[6]

Azzie [ bonobo ]

Najlepsze ze dzien wczesniej mowilem Xowi jak to tesciowie robili alarm u znajomego czego efektem byl zdarty lakier z boku samochodu i niedzialajacy alarm oraz centralny zamek :)

Dlatego wlasnie zawsze wole przeplacic i pojechac do ASO :)

23.01.2008
22:29
[7]

Belert [ Senator ]

tak to jest jak ktos jest skapcem , .Dobrze ze nie dal jej do naprawy józkowi spod budki z piwem.

23.01.2008
22:41
[8]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Ci podwórkowi mechanicy są z reguły gówno warci. Skończy jeden z dugim jakimś cudem zawodówke i wydaje mu sie juz, że zna się jak ekspert na samochodach. Sam do takiego jeździłem kilkukrotnie z jedna usterką, bo cos ciagle partolił. Naprawde lepiej pojechać do dużego serwisu z kompetentną obsługą.

23.01.2008
22:41
[9]

Azzie [ bonobo ]

Ale to co? X jest sam sobie winny i powinien zaplacic za wymiane sprzegla czy winny Y i powinien placic za wymiane centralki?

23.01.2008
22:43
[10]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

X za wszystko zapłaci, bo nikt Y nie udowodni, że to on spartolił sprawe.

23.01.2008
22:45
[11]

Snoopikus [ Generaďż˝ ]

X powinien zaplacic za wszystko. Jak jest madry to sie nauczy na wlasnych bledach.
NIemniej niech juz unika pana Y....

23.01.2008
22:47
[12]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

ASO nie oznacza tego, że samochód będzie dobrze naprawiony.

Wszędzie pracują idioci. Najlepiej poszukać po znajomych (tych którzy bardziej interesują się samochodami) dobrego mechanika który ma warsztat.

23.01.2008
22:48
[13]

Azzie [ bonobo ]

Pewnie ze nie, ale ASO bierze odpowiedzialnosc za swoje czyny. Jakby w ASO sie spalila centralka to by musieli naprawic na wlasny koszt (nawet pewnie by sie nie przyznali ze ja spalili).

23.01.2008
23:11
[14]

Enc0re [ The Green Fairy ]

ASO nie oznacza tego, że samochód będzie dobrze naprawiony.

Przynajmniej daja gwarancje na odpowiednie elementy , moze nie jest tanio ale za to pewnie.
A tu juz jak kto woli

23.01.2008
23:42
[15]

Rendar [ Srokaty Konik ]

Wszystko zależy od tego Pana Józka. Mój przyjaciel jest mechanikiem od lat, jego ojciec też i wielu ludziom pomogli "na kanałku" choć warsztatu nie mają(alfe tez kiedyś robi i do dziś jeździ).
Wszystko zależy od wiedzy i doświadczenie takiego Józia.
Niestety wielu ludziom się "wydaje". W rezultacie taki koleś ogłasza się mechanikiem roku i rozpowiada co to on nie robił i co to on nie potrafi,a w rzeczywistości to koła odkręcał u wulkanizatora i to ręcznie, bo mu się do kompresora nie dali dotykać.

Azzie-- no sprawa jak dla mnie jest dość prosta jeśli Alfa kolegi X bez problemu dotarła do Y, a w rezultacie jakichś zabiegów Y została pozbawiona możliwości poruszania się o własnych siłach to Y płaci za wszystko.
Jeśli natomiast X przyholował autko do Y to kolega X jest w tzw. "ciemnej dupie", bo nie udowodni, że auto było sprawne, a tylko sprzęgło było zużyte.

Nie znam budowy Alfy, ale tak na logike to co ma komputer sterujący do sprzęgła? W sumie to raczej dziwna budowa silnika, jeśli plastykowy komputer z kupą kabli jest umieszczony przy obudowie sprzęgła. To raczej jest dość mocno chowany element auta. Może raczej pan Y próbował sobie coś tam podłubać z ciekawości i pokręcił kabelki. Sam Twój cytat na temat uziemiania wskazuje, że koleś nie powinien dotykać się niczego bardziej skomplikowanego niż taczki.

Co do ASO to owszem jak najbardziej, ale tylko sprawdzone i polecone przez znajomych.
Mam znajomego, który pracował w ASO Mercedesa i byli tam magicy - specjaliści, którzy bez książki nie potrafili świec wymienić. Rozumiem, że fachowa literatura jest ważna, no ale litości!
Sam też o mało nie stałem się ofiarą taki speców w ASO Feuwert. Chciałem sprawdzić geometrię kół w swojej Primerce po wymianie końcówek. Wszedłem na warsztat, zapytałem sie pana, czy robią takie coś. Pan zapewnił, że oczywiście i że żadne auto nie jest dla nich tajemnicą, bo znają wszystkie marki. Baczny na ostrzeżenie mojego przyjaciela (w/w mechanika), który to wymieniał mi te końcówki zapytałem, czy z nissanem też sobie poradzą (ma dwuwachaczowe zawieszenie i kiepski mechanik narobi tam więcej szkody niż pożytku). Pan znowu zapewnił, że bez problemu poradzą sobie z moim Nissanem Primerą, bo przecież w DOSTAWCZYCH się SPECJALIZUJĄ!!!!). Jak to usłyszałem zmyłem się jak błyskawica.
Geometrie zrobili mi w innym ASO, bez problemów ;-)

Napisz Azzie jak to sie skoczy, bo ciekawa sprawa. Myślę jednak, że kolega X będzie musiał zapłacić sam za wszystko. Albo przynajmniej za uruchomienie auta.

24.01.2008
00:13
[16]

Cypher. [ a piece of strange ]

glupia sprawa, mi kiedys kumpel wymienial pare czesci w kompie i spalil sie procek, zaplacilem sam, szczegolnie ze zawsze mi pomagal za free ale na przyszlosc lepiej unikac takich sytuacji.

24.01.2008
08:13
[17]

stanson_ [ Szeryf ]

Dlatego od zawsze wyznaję zasadę, że nie naprawia się samochodów "za rogiem u Zbycha". Jednak w zaistniałej sytuacji na miejscu X oczywiście nie zapłaciłbym Y tych 200zł, pojechał do ASO i wydał 4 cyferki na naprawę z własnej kieszeni, a Y dostałby w czapę, gdyby nie chciał oddać kwoty, którą uiszczę w w/w ASO. Jeśli by po perswazji jednak oddał to wtedy dostałby swoje 200zł, o ile dobrze zrobił sprzęgło.

Oddałem mu samochód z działającą centralką immobilisera, jak ją spartolił to niech płaci.

24.01.2008
09:53
[18]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

A ten "warsztat" Y jest zarejestrowany i funkcjonuje legalnie? Jak nie, to zawsze można go zaszantażować, że się go podpieprzy komu trzeba i będzie musiał zabulić więcej niż za pokrycie kosztów naprawy.

Sąsiad miał podobną sytuację, był tym "złym", naprawiał samochody na lewo, również coś spieprzył i twierdził, że to nie jego wina. Długo się upierał, ale jak mu pogrozili to zmiękł szybciutko :)

24.01.2008
09:57
[19]

Toolism [ GameDev ]

a czy mógłbyś powiedzieć gdzie pan Y pracuje coby można go było omijać szerokim łukiem?

24.01.2008
10:15
[20]

Scofield [ Fugitive ]

A tak zapytam z ciekawosci po co odlaczal mase od centralki przy wymianie sprzegla?

24.01.2008
10:19
[21]

kiowas [ Legend ]

Spisać wersję zdarzeń wg mechaników z ASO (podpytać od razu czy w razie co zgodzą się śświadczyć przed sądem), nie płacić za usługe koledze i wyustawic mu rachunek za naprawę - jak nie zapłaci założyć sprawę.

PLus to co Mutant powiedział - koleś na pewno nie ma działalności więc i nie odprowadza podatków. Zawsze można nasłać skarbówkę.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.