GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

dla milosnikow PIEKARNI i innych takich klubikow.....

10.09.2002
10:45
[1]

gereg [ zajebisty stopień ]

dla milosnikow PIEKARNI i innych takich klubikow.....

warty przeczytania artykul pilcha. zamieszczam dlatego, iz na forum jest wielu milosnikow taki klubikow, a chyba warto, zeby zapoznali sie oni z troche innym spojrzeniem na ich swiat.

nie twierdze, ze autor ma racje. w zaden sposob nie oceniam w ten sposob nikogo ;-)
nie jestem milosnikiem takich imprezowni, nie poznalem doglebnie tego swiatka, wiec nie do mnie nalezy jakakolwiek ocena.... ja tylko informuje o ciekawym zrodle....

https://polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FP&NR=2366-2002-36

10.09.2002
11:53
[2]

massca [ ]

taaaaaaaa. felieton pana P. zostal juz skomentowany przez srodowisko piekarniane. generalnie pan P. sie wyzala bo moze nie zostal raz wpuszczony do pieksy - no i jak to, taki pijak i utracjusz a w dodatku geniusz literacki nie wszedl do klubu... ehhh.... w ogole cala dyskusja zaczela sie od artykulu o "door selection" ktory ukazal sie w "wysokich obcasach" GW. na forum wyborczej oczywiscie odezwali sie ci biedni ktorzy nie dostali sie w jakis weekend do klubu, jak zwykle wyzywajac bywalcow od snobow i "lepszych", sami nie bedac swiadomi nadal czemu zostaja przed wejsciem. smieszna dyskusja, bo Piekarnia to prywatny klub a nie Muzeum Narodowe i wlasciciele moga sobie wpuszczac kogo chca.... podaje link do artykulu "plastikow nie wpuszczamy" i zapraszam do dyskusji :))

10.09.2002
11:57
[3]

gereg [ zajebisty stopień ]

warto tez zapoznac sie z komentarzami pod artukulem z polityki..... kilka jest bardzo trafnych....

10.09.2002
12:00
smile
[4]

Aurelius [ Konsul ]

bylem raz w Piekarni... zenada ludzie, ktorzy tam laza to jakies pajace.... zadnej radosci zycia... przylaza tylko zeby posnobowac wsrod takich jak oni znajomkow... u wiekszosci z nich widac na twarzach slad znuzenia i zmeczenia - wiadac ze nic ich nie bawi (ale to glownie ich wina, bo sa surowi), tanczyc tam sie tez nie da - podloga krzywa jak cholera, a juz laski to praktycznie tam "klekaja", szczegolnie jak sa na wyzszych obcasach w dodatku piwo ma smak jakby je rozcienczali... syf.... drugi raz poszedlem do Fioletu czy jakos tak, chociaz srednia wieku byla chyba z 14 lat :-) hihihi, to jednak bawilem sie tam 10 razy lepiej od piekarni jama (w poznaniu) jest 100 razy lepsza

10.09.2002
12:02
smile
[5]

Aurelius [ Konsul ]

massca - jak rozumiem piekarnia to twoj ulubiony klub? nie to zebym krytykowal, ale ..... :-)

10.09.2002
12:12
[6]

gereg [ zajebisty stopień ]

do tego artykulu Pilcha bardzo jadnie pasuje artykuj z GW https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=731620

10.09.2002
12:23
[7]

gereg [ zajebisty stopień ]

Odpowiedź jest jednak oczywista: to typowi "studenci". Ubrani są czysto i schludnie, ale przeraźliwie niemodnie (jeden ma nawet flanelową koszulę). W Piekarni miejsca dla nich nie ma fragment z artykuly z GW o piekarni (ten artykul wpomnainy wyzej jest o czym innym)... to jakas zenada.... nie ma dla nich miejsca? a dla kogo jest? trzeba miec koniecznie kolczyk w pepku zeby tam wejsc?

10.09.2002
12:30
[8]

twostupiddogs [ Generał ]

==>massca owszem wszytsko w porządku klub prywatny mogą wpuszczać kogo chcą itp. tylko niech się nie ogłaszają "impreza wolna" itp. a potem ludzie przychodzą i są robieni w bambuko

10.09.2002
12:35
[9]

gereg [ zajebisty stopień ]

kolejny fragment..... Jeśli wszyscy wokół ciebie mają być uśmiechnięci i odprężeni - a taka jest koncepcja clubbingu - nie ma tu miejsca dla tych z kompleksami. swietny klub... he, he..... raczej nie narzekam na nadmiar kompleksow, ale wydaje mi sie to ogolnie chore......

10.09.2002
12:39
[10]

gereg [ zajebisty stopień ]

po przeczytaniu artykuly pilcha mialem nadzieje, ze uda mi sie powstrzymac od ocen... ale przeczytanie artykulu orlinskiego nie pozwala mi na to... bylem w piekarni raz... niezbyt mi sie podobalo..... ale nie wiazalem z tym zadnej glebszej ideologii... a tu okazuje sie, ze ideologia jest.... roznisz sie od nas, nie jestes taki jak tlum: won!!!!!!!! zenada... po prostu....

10.09.2002
12:45
smile
[11]

Aurelius [ Konsul ]

gereg ---> ale to my wiemy ze tam nikt normalny nie chodzi

10.09.2002
12:53
smile
[12]

massca [ ]

aurelius - BUUUUAHAHAHAHAHAHAHA chlopie, nie oslabiaj mnie. Jama w poznaniu lepsza od piekarni ??????????? to ja chyba dawno w jamie nie bylem (ostatnio jakies 3 lata temu). wowczas pamietam ze nie moglem wejsc bo selekcja na bramce w jamie polegala na kryterium "w sportowym obuwiu nie wpuszczamy" no i w efekcie wpuszczaja cinkciarzy z wasem, płetwą i w cwelkach-wsuwkach z fredzelkami ... smiech na sali. owszem, Piekarnia to moj ulubiony klub. nie wiem czemu mowisz o ludziach bez radosci zycia - wrecz przeciwnie - takich imprez jak w tym klubie nie przezyjesz nigdzie indziej.... niech o renomie i klasie tego miejsca sluzy lista DJow swiatowego kalibru ktorzy tam grali.... Dj zagraniczni Adam Freeland UK Agent Dan Wall of Sound UK Al Bloomfeld Dogstar Club UK Anamic NL Andy Cato - Groove Armada UK Andy Holt Tarantella I Redanka UK ATFC Defected. Rec UK Bad Boy Bill B96 Street Mix USA Barry Ashworth Dub Pistols UK Blim & Freq Nasty UK Bobby Peru (Paul Woolfort) 20:20 Vision UK Charles Webster Presence UK Charlie Dark Attica Blues UK Copasetic D Corvin Dalek Flesh D Cosmo Pasha, Londyn UK/USA Cutmaster Jay Dockland Rec. D Daniel Haxman WMF D Daniel W. Best Sonarkolektiv D Daren Roe UK David Duriez F Deadly Avenger Fabric UK Dego 4 Hero UK Delta D Dirk van de Ruyck Eskimo Rec. B Dixon Sonnar Kolektiv D DJNA NL Eva Casal D Eva Gardner Infracom Rec. F Fab G. Riviera Rec. F Gerome Yellow Rec. F Haedrillaz Soundsystem UK Harry K. Apollo 440 USA Hito Japonia Howie B PussyFood Rec. UK Hwa Young D Hydrogen Rockers Dirty Vegas UK Jacknife Lee PusssyFood UK Jacques Lu Cont Les Rythmes Digitales UK James Prentice 21st century Soul UK Jazzanova U.K Jon Carter Monkey Mafia UK Jon Kahuna FC Kahuna UK Justin Robertson Lionrock, Bugged Out! UK Kaos Terranova D Kemmetic Just King Street Rec. USA Kruffty Kuts UK LAB RATS Defected Rec. UK Lady Miss Kier Dee Litte USA Laughing Buddha Transient Rec. UK Lottie BBC Radio One UK Luke Brancaccio Credence UK Lulu Clueless Systems UK Marshall Jefferson Virgo Rec. USA Martyn Verdonk Stairway Rec. NL Matt Cantor Freestylers UK MV Megusta UK MYNC Project Credence UK Neil Beatnik Dirty Beatniks UK Neotropic Ninja Tune UK Olivier Mac Gregor Plastic Fantastic UK Organic Audio Tummy Touch UK Orin Walters Bugz in the Attic Prod. UK Paul Farris Defected Rec. UK Paul Jackson Kidstuff UK Paul Moog Psychonauts - Mo'Wax UK Pete Haywood UK Princess Julia Azuli UK Rasmus Bolshi UK Rennie Pilgrem Kickin UK Richard Dorfmeister Kruder i Dorfmeister A Richard Sen Bronx Dogs U Rob Bright Bugged Out! UK Rob Maze SOG Rec. Szwajcaria Romane Dupont Bassnotic F Rootsman UK Santos Mantra Vibes Włochy Scanty Sandwich Southernfried Rec. UK Scissorkicks Bolshi UK Seamus Haji Defected Rec. UK Seb Fontaine BBC Radio One UK Sillicone Soul Soma UK Smokin` Jo Home, Ministry of Sound UK Sparky Lightbourne Skint UK Stef Vrolijk Sadie Rec. NL Stewart Rowell Home UK Stix Kingsise UK Subtropic Fused&Bruised UK Terry Farley Junior Boys Own UK The Creators Wall of Sound UK The Next Evidence Basic Rec. F Tim Love Lee Tummy Touch USA T-na D Tom Stephan Superchumbo UK Tommy Boy Kanada Tonny Vegas Scratch Perverts UK Touche the Wiseguys, Wall of Sound UK Transglobal Underground Nation Rec. UK Tutto Matto Tummy Touch Włochy Vadim Ninja Tune UK Warren Clarke Defected Rec. UK Wreckage Inc. Wall of Sound UK Yen Sung Portugalia do tego oczywiscie wszyscy znaczcy DJe polscy oraz inni wykonawcy , tacy jak: Afro-Magic Agresiva 69 Asiko Zair Automatic Bloozbir Boom Bum Bum Caligari Calle Sol i Rey Ceballo Kuba/PL CJ Rafa Cool Kids of Death DDR Easy Band All Stars Electric Rudeboyz Szczecin Falarek Band Fisz Fliper Funksters Funky Trip Foundation Futro Homosapiens Hormony HQ Koval IMTM Jam Electric Jazz Noise Breaksystem K.A.S.A. Kormorany Lenny Valentino Los Candela Kuba Los Payos Love Sen-C Music Soundsystem Love Tank Soundsystem Jamajka Łąki Łan Mazzoll & the Arhythmic Perfection MC Glennski MC Siekier MC Żurek Millenium Milo Kurtis i Drum Freaks Modfunk Nosowska Pan Profeska Partia Pati Yang Phisical Love Pieces of Brain Quinta Feira Brazylia/D Refugees of the Groove Rejs Reni Jusis Sabor de Salsa Simba Smolik Suka Tam Tam Project Tannishtra Chatterjee Indie The Puppet Mastaz Berlin, D Trawnik Tribal Drift Australia Ula Dudziak USA UR Vion Wojtek Konikiewicz :))) a co do flanel - jesli ktos nie rozumie czemu w takowych nie wchodzi do klubu, to faktycznie nie powinien tam wchodzic .....

10.09.2002
12:55
[13]

gereg [ zajebisty stopień ]

to nie jest do konca tak.... ja nie mysle tak. nie chche tak myslec.... nie uwazam wszystkich chodzacych do piekarni za idiotow... niby dlaczego? uwzam tylko, ze sa to w wiekszosci otumanien biedacy, ktorzy rozrywke traktuja jako sweity obowiazek i harowke.... taka druga praca.... typowi przedstawiciele generacji NIC.... zajrzyj do tego watku https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=731620

10.09.2002
13:10
[14]

massca [ ]

gereg - nie chodzisz do Piekarni a oceniasz ludzi ktorzy sa bywalcami. na jakiej podstawie ? na podstawie artykulu jakiegos sfrustrowanego kolesia po filozofii ktory nie moze sie w zyciu odnalezc ? ja znam osobiscie wielu ludzi ktorzy sie tam bawia i czuje sie w klubie jak w drugim domu. przyzwyczailem sie juz od dawna do krytykanctwa i marudzenia zwyklych szarakow dla ktorych cala rozrywka i zabawa ogranicza sie do wypicia dwoch piw przez caly wieczor w pubie kolo akademika.... niestety, czego jak czego ale zabawy Polacy jeszcze dlugo beda sie uczyc...

10.09.2002
13:22
[15]

twostupiddogs [ Generał ]

==>massca widzę, że znowu lubisz sobie wybierać tylko niektóre posty do odpowiedzi

10.09.2002
13:27
[16]

massca [ ]

==>massca >owszem wszytsko w porządku klub prywatny mogą wpuszczać kogo chcą itp. tylko niech się nie >ogłaszają "impreza wolna" itp. a potem ludzie przychodzą i są robieni w bambuko powiedz gdzie i kiedy Piekarnia oglasza ze jakas impreza jest "wolna" ?

10.09.2002
13:27
smile
[17]

Logan [ Bad Medicine ]

W Piekarni byłem raz, nie spodobało mi się, więc od tamtego czasu nie bywam. Klub jest ok, DJ-e też, ale snobistycznego towarzystwa nie trawię. PS nie jestem "szarakiem" i potrafię się bawić :)

10.09.2002
13:28
[18]

gereg [ zajebisty stopień ]

na jakiej podstawie? juz Ci mowie.... znam dziesiatki osob tak bawiacych sie. ale dla bardzo wielu z nich weekend staje sie udreka... po prostu czekaja ich kolejne dwa nudne dni w ogluszajacycm jazgocie.... i nie moga nie pojsc... bo znajomi beda.... ale ja nie oceniam. ja tylko wyrazam swoja opinie. dla mnie po prostu sa troche inne wyznaczniki dobrej zabawy, niz regularne, cotygodiowe podrygiwanie w takt techniawy... nie jest to zle, ale raz na jakis czas... przeplatane spotkaniami w pubie i dyskusja do switu, imprezami w kameralnym gronie, wypadami do innych rodzajow imprezowni, niezlymi koncercikami, wizytami w np. teatrze w polaczeniu z dobra kolacja, posiadowkami filmowymi, wyjazdami w rozne ciekawe miejsca... dwa dni w gorach to tez duzo.... nocnymi szalenstawmi rowerami po kampinosie..... i wieloma, wieloma wspanialymi formmai spedzania wolnego czasu... nie wiem, czy spedzasz w piekarni kazdy weekend... jezeli nie, to moja opinia nie dotyczy Ciebie. ona dotyczy meczennikow, spedzajacych, tak naprawde wbrew sobie, kazdy weekend w clubsach... nie dotycze Cie bie takze, jezeli spedzasz w pieksie kazdy weekend w zgodzie ze soba. z przyjemnoscia i dobrze sie bawiac..

10.09.2002
13:28
[19]

gereg [ zajebisty stopień ]

na jakiej podstawie? juz Ci mowie.... znam dziesiatki osob tak bawiacych sie. ale dla bardzo wielu z nich weekend staje sie udreka... po prostu czekaja ich kolejne dwa nudne dni w ogluszajacycm jazgocie.... i nie moga nie pojsc... bo znajomi beda.... ale ja nie oceniam. ja tylko wyrazam swoja opinie. dla mnie po prostu sa troche inne wyznaczniki dobrej zabawy, niz regularne, cotygodiowe podrygiwanie w takt techniawy... nie jest to zle, ale raz na jakis czas... przeplatane spotkaniami w pubie i dyskusja do switu, imprezami w kameralnym gronie, wypadami do innych rodzajow imprezowni, niezlymi koncercikami, wizytami w np. teatrze w polaczeniu z dobra kolacja, posiadowkami filmowymi, wyjazdami w rozne ciekawe miejsca... dwa dni w gorach to tez duzo.... nocnymi szalenstawmi rowerami po kampinosie..... i wieloma, wieloma wspanialymi formmai spedzania wolnego czasu... nie wiem, czy spedzasz w piekarni kazdy weekend... jezeli nie, to moja opinia nie dotyczy Ciebie. ona dotyczy meczennikow, spedzajacych, tak naprawde wbrew sobie, kazdy weekend w clubsach... nie dotycze Cie bie takze, jezeli spedzasz w pieksie kazdy weekend w zgodzie ze soba. z przyjemnoscia i dobrze sie bawiac..

10.09.2002
13:45
[20]

massca [ ]

gereg - wiekszosc rozrywek o ktorych piszesz nie jest mi obca. tez lubie spedzic weekend na lonie natury z dala od miasta albo w gorach na desce w zimie czy latem nad morzem (co mozesz sprawdzic na mojej stronie). mysle ze masz bledne pojecie o Piekarni - tak na marginesie - skoro piszesz "cotygodiowe podrygiwanie w takt techniawy" - jesli chodzi o muzyke to techno nigdy nie bylo grane w piekarni. byc moze myslisz o zlotach nacpanych malolatow na jakies maydaye czy inne manieczki, gdzie faktycznie ciezko sie BAWIC - Piekarnia ma to do siebie ze jest duzo miejsca gdzie mozesz usiasc, porozmawiac ze znajomymi, napic sie, przewietrzyc. Logan - widocznie bawisz sie inaczej niz wieksszosc ludzi w Piekarni albo podobnych klubach. powiedz mi czym sie charkteryzuje i po czym poznajesz "snobistyczne towarzystwo" bo mnie to zaintrygowalo. zalaczam zdjecie z jednej z ostatnich imprez - prosze zwrocic uwage na snobistyczne garnitury, krawaty i spodnie z kantem.....

10.09.2002
13:48
smile
[21]

Aurelius [ Konsul ]

massca --> no tak, zapomnialem, srodowisko "reklamowe" tam chodzi, dlatego moze ci sie podoba mi tam sie nie podobalo i to bardzo, ludzie max dretwi - widac ze przychodza z obowiazku glownie i zeby sie pokazac niz zeby sie pobawic; czolowa rozrywka to cpanie po katach i gadanie banialuk "o zyciu", albo snucie sie z kata w kat bez wyraznego celu no ale nie jestem z warszawki i mialem watpliwa przyjemnosc bycia tam tylko raz (w tamtym roku czy jakos tak)- moze to tylko taki jeden wieczor byl (a moze wszystkie...) faktem jest ze nastepnego wieczoru poszlismy do tego fioletu i bylo nieporownywalnie lepiej, lepsza atmosfera, klimat i muza

10.09.2002
14:00
[22]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - az mnie to zaintrygowalo..... jak tylko moja kobialka wroci z bardzo daleka, to chyba sie tam wybiore na rekonesans..... ;-) a moze to kilkumiesieczne rozstanie z kobieta tak mnie natchnelo? spowodowalo, ze chcialbym znalezc w zyciu cos wazniejszego niz "normalnie"?..... ech...... stalem sie sentymentalny.... a myslalem, ze kryzys mi juz minal ;-)

10.09.2002
14:04
[23]

hank [ Pretorianin ]

Pilch ok !

10.09.2002
14:06
smile
[24]

Logan [ Bad Medicine ]

massca -> snobizm nie musi się kojarzyć z garniturami po godzinach pracy, bo to już zboczenie ;) Prawda że bawię sie inaczej w Piekarni niż stali jej bywalcy, bo generalnie muzyka serwowana w piekarni - to nie jest to co lubię najbardziej. Snobizm kojarzy mi się z zamawianiem drinków po 100 zł, dobieraniem stylu ubierania się tylko po to aby zostać wpuszczonym do jakiegoś klubu (zamiast tego co się lubi nosić), a ZWŁASZCZA z door selection - tylko to już snobizm ze strony klubu. Artykuł z "Wysokich obcasów" rozbawił mnie niezmiernie - rozkapryszona panna, która stoi obok bramkarzy i uważa że ma "władzę", bo od jej decyzji zależy wejście lub nie przez kogoś z kolejki.

10.09.2002
14:56
[25]

twostupiddogs [ Generał ]

==>massca konkretnie mój kumpel odbił się od bramki z 1,5 roku temu, choć w gazecie klub reklamował się, że nie trzeba mieć karty (pod pojęciem "wolna" chodziło mi o to, że nie potrzebujesz karty klubowej czy innego badziewia, aby się dostać do środka).Ale i tak najlepsza była rozmowa z tzw. menedżerem. Scena jak z Monty Paytona. Dostaniesz kartę jak wejdziesz, ale nie wejdziesz, bo nie masz karty. Buhahhaaaaaa

10.09.2002
15:17
[26]

massca [ ]

Aurelius - znowu widze ze masz blade pojecie o tym klubie i ludziach ktorzy tam chodza, wyrobione na podstawie artykulow w wyborczej, cosmopolitanie i innych - nie raz juz przesmianych przez klubowiczow, a pisanych z reguly przez "dziennikarzy" ktorym ktos powiedzial ze to modny klub... znam wiele ludzi ktorzy sie tam bawia i uwierz mi - pracownikow agencji reklamowych nie ma tak duzo jak ci sie wydaje. twoja relacja z jednorazowego wyjscia do klubu - no coz. mogles zle trafic. ja sie z reguly dobrze bawie. a co do selekcji - na ostatniej imprezie sponsorowanej przez producenta gumy do zucia bylo wlasnie dlatego sredniawo, ze impreza byla reklamowana w MTV i pojawilo sie duzo osob ktore w ogole nie pasowaly do tego miejsca. gereg - wybierz sie, wybierz. daj cynk na maila w razie czego! Logan - twoja definicja snobizmu mnie rozklada na lopatki. nigdy nie slyszalem o drinkach za 100 zl w piekarni, nie wiem skad masz takie info. ceny sa takie jak w wiekszosci barow i klubow w stolicy. co do ubioru - jesli nie czujesz blusa i nie wiesz co sie mniej wiecej nosi - trudno. nie musisz miec markowych ciuchow za kilkanascie milionow - to nie jest jakis Barbados. trzeba sie wykazac tylko stylem, dobrym smakiem, wyobraznia i byciem na czasie. albo cos sie czuje albo nie. nie znajdziesz definicji "jak sie ubrac zeby wejsc do klubu X". poza tym to nie tylko ubranie o tym decyduje door selection - no i o tym mowimy w tym watku. idz do knajpy gdzie NIE masz door selection. na przyklad - ogrodki piwne nad wisla. prosze bardzo. dziesiatki knajp. wjazd za friko. kazdy rodzaj muzyki. tanie piwo. zero selekcji. ubierasz co chcesz. tyle ze caly wieczor mozesz sycic oczy widokiem karkow w dresach, twe uszy bede chlonac soczyste miesto i pijackie spiewy a na dobranoc mozesz kupic pizde w nos, stracic portfel i telefon a moze nawet zalapac sie na przyslowiowe "dziesiec cali zimnej stali miedzy żebra" dziekuje. bardzo. ja jednak lubie lokal gdzie wpuszczaja ludzi odbierajacych na tych samych falach, zyczliwych i sympatycznych, ktorzy przychodza dla muzyki i tanca cala noc...

10.09.2002
15:21
[27]

griz636 [ Jimmi ]

cytat z innego forum. "28/08/2002 - shuler: Apropos "najlepszy warszawski klub" [vide początek tej strony] - zagadka: w którym warszawskim klubie skopano na ziemi gościa w ostatnią sobotę? ha!? "

10.09.2002
15:37
[28]

massca [ ]

twostupid - no coz. odbil sie od bramki bo widocznie sie nie spodobal. a tekst wcale nie jest taki absurdalny. wejsc bez karty mozna jesli wchodzisz z kims kto karte ma. znajomi wprowadzaja znajomych. znany system w miejscach o ogranicznej dostepnosci.

10.09.2002
15:43
[29]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - dam znac. moze przypadek sprawi, ze sie spokamy ;-) ale to jeszcze troche czasu minie.... ale z drugiej strony..... ja raczej tam nie pasuje... ja dziwny koles jestem ;-)

10.09.2002
15:44
smile
[30]

Logan [ Bad Medicine ]

massca -> "drinki po 100 zł" to mój przykład na snobizm, nie powiedziałem że odnosi isię to do piekarni. Podobnie przykładem snobizmu jest door selection co już ma miejsce w piekarni (podkreśliłem DUŻYMI literami). Inne przykłady mógłbym mnożyć tylko po co (każdy chyba ma własną def. snobizmu) Zresztą sam podałeś przykład: "co do ubioru - jesli nie czujesz blusa i nie wiesz co sie mniej wiecej nosi - trudno." ..."czyli nie jesteś cool, nie masz fajnych ciuchów, nie słuchasz cool muzyki - nie przychodź" - to akurat mnie najmniej przeszkadza, nikt nikogo nie zmusz do chodzenia tu czy tam (w skrócie). Najbardziej mi przeszkadza typowanie z tłumu osób ludzi kasiastych (trudno wyłowić gdy nikt nie ma garnituru i drogiego zegarka) którzy mogą potencjalnie zostawić dużu dochód klubowi (a nie jak niektórym się wydaje ludzi cool-klimatycznych) - obłuda. Uzasadnieniem na odmowę wpuszczenia jest pytanie "czy ma pan/pani kartę wstępu" - heh - znowu obłuda. Jak dla mnie - za dużo tej obłudy. Wolałbym stawianie spraw wprost. Ciekawe jaka byłaby reakcja gdyby zjawiła się osoba niepełnosprawna - wnioski zapewne smutne.

10.09.2002
15:48
[31]

gereg [ zajebisty stopień ]

logan - nie wpuszcza osoby niepelnosprawnej. tak samo zreszta jak majacej np. wade wymowy etc. tu akurat obludy nie ma, bo sami sie do tego przyznaja, ale mimo wszystko nie jest to fair....

10.09.2002
15:57
smile
[32]

Majin [ Generał ]

gereg --> Chyba żartujesz z tą wadą wymowy... Chcesz powiedzieć, że nie wpuszczą mnie do klubu bo nie umiem poprawnie wymówić "r"? Hahahaha, no ładnie, szkoda że się we Francji nie urodziłem :))) Pozdro M.

10.09.2002
16:00
[33]

gereg [ zajebisty stopień ]

majiin.. wcale nie zartuje. przeczytaj ten artykul z GW o selekcjonerce asi....

10.09.2002
16:20
smile
[34]

Mastyl [ Legend ]

Sama idea door selection moze i sluszna, ale jej wykonanie pozostawia w Polsce wiele do zyczenia. Pamietam jak na bramce w h2o stal jakis cwelik, i nie wpuszczal wszytskich ktorzy nie pasowali do jego cwelowskich kryteriow. Az mi bylo w pewnym momencie wstyd, widząc kogo NIE wpuszczał, że przebrnąłem przez bramke. Z Piekarnią akurat nie miałem zadnych nagatywnych przejść, ale kto mi zagwarantuje że taka "Aśka" nie będzie miała złego dnia i nie przekresli mi planowanego przez cały tydzien wyjscia. Jedyny ratunek to karty klubowe, i to sluszny system, choc nie zawsze łatwo takową karte uzyskać. A jak na razie najprzyjemniejszym miejscem w W-wie są Muza, Pieksa i Organza. Może do tej listy dołączy też niedługo Trasa. A teraz co do zabawy- rozumiem massce- im czlowiek starszy ten tego typu miejsca (Piekarnia itp) bardziej mu sie podbają. Jak mialem 17-18 lat tez wolalem niz do statecznej ale milej Piekarni pojsc do narkomanskiej techno mordowni jaką byl Blue Velvet albo Trend. Teraz wole Organze, bo poziom chamstwa i dresiarstwa w Polsce podniosl sie na tyle, ze juz tylko tanmte miejsca sa enklawami ludzi, ktorzy prezentują soba cos pozytywnego. Bez obrazy, ale w smierdzacych klubach studenckich pelno jest zestresowanych burakow, po ktorych widac ze tego wieczora pierwszy raz oderwali sie od ksiazek (choc kobiety sa rownie ładne, ale dzis piekne panny mozna w Polsce spotkac nawet w najgorszych mordowniach). Do klubuch stricte technicznych przychodza teraz wygoleni dresiarze, którym po wniuchaniu pol kilo speeda nie zalezy czy beda sie buracko kiwac w rytm Stachurskiego czy tez beda im grali najlepsi swiatowi DJ-e. A wiec konkluzja- trzeba cos zrobic z zalewem buractwa w dyskotekach, ale door selection w polskim wykonaniu to przegięcie w odwrotną strone.

10.09.2002
16:22
[35]

massca [ ]

BUAAAHAHAHAHA :))) jasne, na bramce w ogole Joanna rozne psychotesty przeprowadza, badania na AIDS i poziom cukru we krwi :))) opowiesci takie jak slysze to mi sie smiac chce. Logan - door selection nie jest przejawem zadnego SNOBIZMU tylko troski wlascicieli o mila atmosfere i bezpieczenstwo a takze doboru ludzi tak, aby zapewnic wszystkim dobra zabawe. kasa nie ma tutaj nic do rzeczy - wielu juz "biznesmenow" nie weszlo do klubu, chociaz zostawiloby tam zapewne wiecej kasy niz normalni klubowicze. nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz ze selekcjonuje sie ludzi kasiastych - skoro nie chodzisz do klubu ?

10.09.2002
16:27
[36]

gereg [ zajebisty stopień ]

twierdzi to m.in. na postawie wielokrotnie tu juz wspominanego artykulu z gw

10.09.2002
16:29
[37]

massca [ ]

Mastyl - Trasa jest ok, ale brakuje jej na razie stalego towarzystwa i charakteru. najwieksza atrakcja IMO to barmanka monika :)) co do organzy - bylem ostatnio i paru dziwnych stworów sie natknalem. ale zeby wypic na rozruch co nieco i jakies lansujace sie panny wygarnac na klubowa karte do pieksy - owszem owszem :))) duzo dobrego slyszalem tez o nowym miejscu MIAMI na szpitalnej - "gay-friendly" , podobno bardzo dobre imprezy.

10.09.2002
16:33
[38]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca "gay friendly" to ma byc zaleta, wada, czy tez bezstronny opis klubu? ;-) a w ogole to straszny z ciebie cassanova ;-) po co ci panna, ktora da sie poderwac na karte? no chyba, ze na jeden wieczor.... co do organzy to jest to jedno z niewelu miejsc na dobra kolacje polaczana z tancem....

10.09.2002
16:38
[39]

massca [ ]

gereg - "gay friendly" to raczej zaleta, bo z reguly jest fajna muzyka i mila atmosfera. fakt, ze taka Utopia to juz jak dla mnie zbyt przegiety lokal - bylem raz - ale w Miami heterycy znajomi bawili sie dobrze. panna na karte ? :) no tak jak telefon na karte - do uzytku bez abonamentu i umowy na dwa lata :)) organza moze byc dobra na kolacje, ale ostatnio poszedlem tam w tygodniu na drinka z przyjaciolka i niestety DJ gral na glownej sali a nie na dole i to tak glosno ze nie mozna bylo na tym tarasiku wyzej rozmawiac. a w weekend - calkiem tloczno ale sympatycznie.

10.09.2002
16:41
[40]

Mastyl [ Legend ]

Ocho, przeczytałem artykuł w WO. Hehe ten gejos w H20 to musial byc ten slynny Pawel... ale o zadnym Danielu z Utopii nie slyszalem. Jednak to cale door selection to obrzydliwa rzecz- jak powiedziec komus delikatnie że jest frajerem... z drugiej strony artukul jest zdecydowanie wyolbrzymiony, jakos nigdy nie mialem zaobserwowanych w artykule problemow, nigdy nikt nie robil mi nieprzyjemnosci jesli w czasie pobytu w klubie pilem wyłącznie piwo, a posrod ludzi w Pieksie czy Organzie przemyka tez wiele osob, ktore wg kryteriów tej calej Asi nie powinny tam byc. W kazdym razie po przeczytanie tego artukulu nie bywajac wczesniej w klubach przestraszylbym sie nie na zarty, a w sumie rzeczywistosc nie wygląda tak okrutnie. No i co do czterech grup docelowych zgadzam sie prawie w calosci- buce w krawatach, alfiary czy karkole to prawdziwa udręka, ale nie wiem jakim trzeba byc pomylonym c***m zeby źle sie bawic tylko dlatego ze w klubie przebywa paru frajerowato wygladajacyh studentow, ktorzy przeciez nikomu nie wadzą (nawet panien nie zaczepiają). I dla tych ludzi zrobilbym wyjatek. massca- mowisz o tej szatynce zapewne... oj tak, oka oderwac nie mozna. A co do "majami" - oby tylko nie przesadzali z tym "gey friendly", choc z drugiej strony wiem ze tam gdzie duzo gejow tez duzo łądnych panienek- jakas dziwna zaleznosc... ( zreszta gdzie dzis nie ma ladnych panienek, chyba tylko na metalowych imprezach w Parku ).

10.09.2002
16:51
[41]

twostupiddogs [ Generał ]

==>massca no i wracamy do punktu wyjścia. Wszystko OK. Lokal prywatny niech wpuszczają kogo chcą tylko niech nie robią ludzi w bambuko, bo jeśli się tak wtedy ogłaszali to nie powinni robić door selection. Niech napiszą wstęp tylko na karty klubowe, reszta spadać na drzewa i wtedy jest wszystko w porządku.

10.09.2002
16:53
[42]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - mimo wszystko o utopi tez troche dobrego slyszalem.... dobre z tym telefonem na karte - widac, ze robisz w reklamie ;-)

10.09.2002
17:03
[43]

massca [ ]

mastyl - tak, to chodzilo o Pawelka. nie mial lekko, duzo mu sie zebralo za jego selekcje. dlatego kobiety lepiej sie sprawdzaja na tym stanowisku... Daniela z Utopii nie znam bo bylem tam raz i to nad ranem z kumpela - i faktycznie niezle panny chodza do gejowskich klubow - dlaczego ? bo tam czuja sie bezpiecznie i moga sie bawic a nie odpierac ataki podpitych samcow... z drugiej strony - faktycznie polecam film CLUB 54 (tak..? nie wiem czy mi sie numer nie pomylil) - tam mozna zrozumiec czemu nie kazdy wchodzi do jakiegos klubu. sam zdaje sobie sprawe ze na 100 % nie wejde do Quo Vadis - dyskoteka dla kasiastych karkow i plastikowych lalek ktore robia laske za drinka - bo nie lubie tanczyc w tych samych butach, ktore nakladam do garnituru.... byc moze tez nie mialbym pretensji do selekcjonera w jakims klubie hiphopowym - bo tez nie siedze w tych klimatach (chociaz z drugiej strony ciezko czasami odroznic fana hiphopu od dresiarza - jakos sie nakladaja stylistycznie te dwie subkultury :)) co do ładnych panien - Monika jest niesamowita, bardzo mila i sympatyczna osoba poniekad :) a co do imprez metalowych - sa jeszcze takie ? myslalem ze prawdziwe diably i czorty wymarly :)

10.09.2002
17:10
[44]

massca [ ]

twostupid - nie slyszalem nigdy zeby Piekarnia sie oglaszala ze "każdy moze wejsc" albo cos w tym stylu. jesli ktos nie pasuje, proszony jest o "zaproszenie". to taki trik i kazdy o tym wie (albo powinien wiedziec). sa ograniczenia i tyle. a to jaka jest argumentacja - to juz jest egal. mozna uslyszec "nie bo nie" a mozna uslyszec grzeczne pytanie o "karte lub zaproszenie".... gerego - nie do konca robie w reklamie ale robilem dwa lata.

10.09.2002
17:20
[45]

twostupiddogs [ Generał ]

==>massca było napisane "wstęp bez kart klubowych", sprawa jest jasna tylko czasami się zastanwiam nad tymi ludżmi, którzy dają się traktować jak bydło. Może już niedługo jedni na prawo jedni na lewo... brzmi znajomo?

10.09.2002
17:28
[46]

Logan [ Bad Medicine ]

massca -> "nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz ze selekcjonuje sie ludzi kasiastych - skoro nie chodzisz do klubu ?" hehe, na podstawie zdania wypowiedzianego przez znanego mi osobiście współwłaściciela pewnego warszawskiego klubu (nie piekarni). Przy "instruowaniu" pracowników stwierdził on, że zadaniem selekcjonerów jest przedewszystkim wyławianie klientów klasy VIP i "profitowych". No cóż, ale jak ktoś myśli że tydzień w tydzień jest wpuszczany za piękną twarz, albo za charakter to już jego naiwny problem. PS nazwy klubu nie podaję aby nie robić antyreklamym, zresztą wyznawcy clubbingu i tak mi nie uwierzą :)

10.09.2002
17:29
[47]

massca [ ]

twostupid - "wstep bez kart klubowych" oznacza ze NIE jest to impreza typu "wstep TYLKO z kartami klubowymi" a sa czasami takie imprezy - Urodziny Piekarni, albo inne specjalne okazje. "wstep bez kart klubowych" z reguly podawany jest przy cenie biletu i wcale nie oznacza "wejdzie kazdy kto chce". co do traktowania jak bydlo - no coz. to tylko twoja urazona ambicja... ochrona i bramka w piekarni, podobnie jak w wiekszosci dobrych klubow jest stanowcza ale grzeczna. jesli jestes czlowiekiem na poziomie to zrozumiesz ze nie wejdziesz i nie bedziesz tracil czasu na dyskusje tylko wbijesz sie gdzie indziej...

10.09.2002
17:33
[48]

massca [ ]

Logan - no i co w tym dziwnego ? ktory z wlascicieli nie chcialby miec "profitowych" klientow zamiast bandy golców z dyszka na jedno piwo przez cala noc? tylko fakt taki nie swiadczy od razu o tym ze sie wpuszcza do dobrych klubow panow z wlosami na zel i zlotem na szyji i na nadgarstkach.... to ze ktos przychodzi w dzinsach i tiszercie nie oznacza nie zostawi w barze kilku stowek... poza tym powiedzmy sobie szczerze - "sponsorow" nie interesuja takie kluby jak piekarnia - nie ma za duzo dziewczyn ktore by wyrwali na kase, nikomu tym szmalem szczegolnie nie zaimponuja, bawic sie nie beda bo muzyka nie taka - takich koles za to bez problemu spotkasz w Quo Vadis, Labiryncie, Barbadosie, GZ i paru innych takich przybytkach....

10.09.2002
17:37
[49]

twostupiddogs [ Generał ]

==>massca właśnie dlatego nie lubię chodzić do takich miejsc obojętnie czy mnie wpuszczają czy nie. Po prostu nie lubię być selekcjonowany(choć w życiu to nieuniknione - patrz np. szukanie pracy,) w dodatku za moje własne pieniądze.Nie wiem, ale po prostu czekać, stać w niepokoju czy mnie ktoś łaskawie wpuści w dodatku za moje własne pieniądze to raczej nie jest przyjmność, lecz masochizm, ale to też niektórzy lubią. "Człowiek, człowiekowi zgotował ten los" - skąd ten cytat, tegoroczni maturzyści???

10.09.2002
17:47
smile
[50]

Logan [ Bad Medicine ]

massca -> I tu wracamy do punktu wyjścia. Równie dobrze pieniądze może zostawić ktoś w jeansach, t-shircie, albo we flanelowej koszuli. Tylko czy kogoś takiego ktoś na bramce wpuści, nawet gdyby był duszą towarzystwa?! Bzdura. Z drugiej strony buraki z kasą i modnymi ciuchami wejdą bez problemu, nawet selekcjoner uznawany za wyrocznię nic na to nie poradzi. Tak się składa że na takich kasiastych buraków "przrobionych" odpowiednio na potrzeby wejścia do tego klubu, trafiłem będąc w piekarni. Stąd moja opina o tym przybytku.

10.09.2002
17:47
[51]

massca [ ]

twostupiddogs ==>> no coz. moglbym idac twoim tokiem myslenia powiedziec : nie lubie podrywac dziewczyn bo nie wiem czy im sie spodobam czy nie... kto nie ryzykuje ten sie nie bawi ... ale wiem ze nie-zostanie wyselekcjonowanym jest przykre i strasznie moze zabolec. no ale na szczescie selekcja obowiazuje w jakims pewnie 0,05% warszawskich lokali , wiec nie ma sie o co martwic. a ze te pol procenta ma opinie najlepszych klubow w stolicy - no coz, moze to wlasnie selekcja ...?

10.09.2002
18:19
smile
[52]

Mastyl [ Legend ]

A skoro juz w temacie, moze ktos sie wypowie na temat ubioru, chcialbym sie dowiedziec czy to nie jest obciach wejsc do elitarnego klubu w zjechanych Superstarach. Dobrze by bylo tez wiedziec, jak sie nosi koszule- wypuszczoną po frajersku czy wpuszczoną w gacie? I co zrobic zeby miec taką fajna gejowską czarną obcislą podkoszulke, zeby az bylo widać sutki- pakowac, czy wyprać w proszku zmniejszającym? Co radzicie? A tak btw to od jakiegos tygodnia siedze wiekszą czesc dnia w najwiekszym klubiku w Wawie... Bibliotece Uniwersyteckiej- toz to zupelne chamstwo i jakies obłakane door selection. Panna na bramce nie pozwala nic ze sobą wniesc plecaka ani teczki, oczywiscie trzeba miec karte klubową, bez niej ciezko. Ale jak sie juz wejdzie to w srodku fajnie, sporo miejsca na dancefloorze, mnostwo ludzi naspeedowanych siedzi po katach, tylko foczki wyrwac trudno, bo jakies takie mało imprezowe. I cos wychodzi ze w tym klubiku jeszcze troche posiedze... wiec do innych nie bede pewnie chodzil przez najblizszy miesiac... ech, ciezkie zycie.

10.09.2002
18:23
[53]

twostupiddogs [ Generał ]

==>Mastyl skąd ja to znam...;))))) najlepsze są szafki i panie w szatniach(tak apropo to bym się nie zdziwił gdyby kiedyś bardziej przedsiębiorczy kradziej dorobił sobie klucze do tych szafek i spokojnie jak gdyby nigdy nic coś komuś kiedyś stamtąd podwędził)

10.09.2002
18:25
[54]

Mastyl [ Legend ]

massca- Labirynt to moj klub wydzialowy, ale rzeczesz prawde, to syfiarnia. Natomiast w GZ w wakacje akurat byly na poziomie imprezy, owszem łysych duzo, ale zajebista muzyka (Angelo Mike jednak sie wyrabia). Zreszta nawet bydlo nie przeszkadzalo, bo bylem tam w z dziwna brygada ludzi- z 6 osob byly dwie lesbijki i jeden transwestyta, i jakos w calym klubie nikt nie robil sensacji, w przeciwnienstwie do "undergroundowego" B65, gdzie rzeczony transwestyta omal nie obskoczyl od "fanow niebanalnego techno".

10.09.2002
19:50
smile
[55]

Johann [ Pretorianin ]

Ech, ech... nie lubie muzyki klubowej, wiec w kolejce do bramki nigdy nie stalem i syndromu "niewpuszczonego" tez nie mam, ale troszku to chyba zalosne - takie odgórne decydowanie "jakie cuchy sie teraz nosi, a jakie nie" (wygodne i estetyczne - a, i czyste, to chyba jasne, kurde bele!) czy "jaka fryzura jest w tym sezonie dobra". Ale najbardziej zalosna to byla wypowiedz masscy o tym podrywaniu laś na karte wstepu... Oj-oj-joj... I taki massca niby czuje sie bardziej cool od pana w dresiku, ktory w Quo Vadis postawi panience-lalce drinka, a ona zrewanzuje mu sie <śluuurp!> w kuluarach? Bo ja tu widze dziwne zbieznosci... A moze to jest tak - jak kto ma **** miękkiego, to przynajmniej katre ma twarda :))))

10.09.2002
19:51
smile
[56]

Johann [ Pretorianin ]

mialo być: "...KARTE ma twarda" of kors!

10.09.2002
20:06
[57]

AnQ [ Pretorianin ]

kocham piekarnie, pan p nic nie wie, a artykul w WO byl gupi i nijak sie ma do rzeczywistosci, o! massca, szkoda ze to pierwsze foto wrzuciles akurat to :((( (hehe, na tym mnie ni ma, buuu ;P)

10.09.2002
22:23
[58]

massca [ ]

*back online* mastyl - czasy imprez w bibliotekach studenckich mam za soba :))) ale i tak najwiekszy hardcore byl przed egzaminami w tzw. cyrku w wiezowcu AE P-ń na parterze - kazdy pchal sie do wejscia zeby zająć bonusowe miejsca na podestach centarlnych , gdzie ochrona miala utrudniony dostep Johann - od razu widze ze do piekarni nie chodzisz i w sumie dobrze. tekst o pannach z organzy ktore leca na karte klubowa do piekarni to byla czysta ironia i zart, ale go nie zlapales, w sumie dobrze. co do ciuchow - no coz - twoja sprawa. jakis tam styl i gust albo sie ma albo nie ma i tu ci nic nie poradze. jedni sie ubieraja na stadionie dziesieciolecia, inni w big starze, inni w GAPie a inni u versaczego.... no comment. estetyka o ktorej piszesz jest kwestia wzgledna - nikt na metki na bramce w klubach nie patrzy....

10.09.2002
22:26
smile
[59]

massca [ ]

AnQ - a moze jestes na tej fotce z piekarni ? :)))

10.09.2002
22:40
[60]

AnQ [ Pretorianin ]

to nie ja (niestety czy na szczescie???) ;D ale za to jestem na tym

10.09.2002
22:43
smile
[61]

tramer [ ]

i wszystko jasne :]

10.09.2002
22:46
smile
[62]

massca [ ]

AnQ - pożegnanie wakacji w pie - mmmmm, to byla impreza :)) bylas na imprezie na statku wczesniej tego dnia ?

10.09.2002
22:51
[63]

Mastyl [ Legend ]

BTW czy ktos wie o jakims sklepie w Polsce, gdzie mozna kupic buty Tommy'ego Hilfigera?

10.09.2002
22:53
smile
[64]

massca [ ]

Mastyl - nie wiem ale moze koleżanka Anek sie wypowie - ona kocha ciuszki Tommiego :)) chcialem ostatnio kupic jakies oldskoole adika bo mi sie moje ukochane conversy po dwoch latach imprez rozpadaja, ale niestety - w sklepach same hiper-techno-ultra-laser-hi-speed-plastic-is-fantastic futurystyczne modele dla dresiarzy....

10.09.2002
23:00
[65]

Mastyl [ Legend ]

sorki za OT, to tak a propos mody klubowej. Acha to zdjecie to nie ten model akurat, tylko bardzo podbne Diesle. a massca- wiem, taki sam jest problem z okularami przeciwslonecznymi, teraz same beznadziejne, a jak juz jakies niezle to z najwyzszej polki cenowej... jak chcesz buciory typu "sportowe_bez_obciachu" to raczej BK czy cos w ten deseń , Adolfy szybko wycofują fajne modele... moze ewentualnie zdarzają sie Nike ładne, ale tez trzeba ich sie naszukac...

10.09.2002
23:09
[66]

massca [ ]

mastyl - czasami mozna trafic na ciekawa "re-edition" , tak jak ostatnio zakupilem jasno brazowe Cortezy '73 Nike'a, ale szukam czarnych, bo te nie do wszystkiego pasuja (na zdjeciu biale damskie, USA :))

10.09.2002
23:30
smile
[67]

cymeon [ Centurion ]

massca------> straszny pretensjonalizm przebija przez te wszystkie Twoje wypowiedzi o door selection (podobnie jak przez Twoją stronkę WWW- zajrzałem i utwierdziłem się w swej opinii - proponuję załóż nową podstronę kiedy kupiszj już nowe adidaski - ŚWIAT NA TO CZEKA!!!); jak to miło czuć się lepszym, miastowym, znawcą modnych fatałaszków; nie patrzeć na nikogo brzydkiego, jąkającego się, czy kulawego (COOOOOOL!!!!) i do tego ta "lista DJow swiatowego kalibru ktorzy tam grali" --- hehheeehhe - jaki klub tki i "kaliber" didżejski (no... może poza małymi wyjątkami typu neotropic it

10.09.2002
23:36
smile
[68]

massca [ ]

cymeon - coś jeszcze, mój kolejny internetowy psychoanalityku ? czyzbym czul w twych slowach kompleksy, żal czy zawiść? jesli tak, to o co ? co do DJow - lista jest zywcem skopiowana ze strony klubu. pokaz mi inny klub zorientowany na muzyke HOUSE - oprocz sopockiego Sfinksa - w ktorym grali tacy ludzie jak Jon Carter, Lottie, Seb Fontain, Groove Armada, ATFC, Paul Jackson czy Scanty Sandwich ?

10.09.2002
23:40
[69]

Dagger [ Legend ]

==>massca Twoje texty o butach niewiele sie roznia od dialogu dresow jadacych tramwajem przez Wisłe

10.09.2002
23:40
[70]

AnQ [ Pretorianin ]

anq na statku nie byla :( a wogole... faceci o butach, swiat sie przewraca do gory nogami

10.09.2002
23:44
[71]

massca [ ]

dagger - tak? no prosze. widocznie musze sie przejechac tramwajem raz na jakis czas... jesli tobie wisi co masz na sobie , to juz twoj problem.

10.09.2002
23:51
[72]

Dagger [ Legend ]

==>massca Raczej wisi na mnie ;)))))))))) Co do zwracania duzej uwagi na marki to jestes z dresami w jednej lidze :)))))))))

10.09.2002
23:52
smile
[73]

cymeon [ Centurion ]

massca-----> nie będę się bawił w psychoanalityka, bo nie czuję się kompetentny :P- to tylko moje refleksje po przeczytaniu paru Twoich postów (po prostu straszna pustka - "życie jest gdzie indziej" - jak napisał pewien pan); nie pokażę ci też klubu, w którym gra się ciekawszą muzę bo Polska - jeśli chodzi o tę dziedzinę - to straszna kicha - więc nie warto i tutaj wyróżniać piekarni ( u nas się robi wielkie halo, że przyjechał np. jeden koleś z freestylers, a tu u sąsiadów południowych i przede wszystkim zachodnich atrakcji co niemiara................ hehhhehhhh - nie jest więc piekarnia wcale taka "trendy" - no ale de gustibus.............................) dagger-----> zgadzam się w 100%

10.09.2002
23:57
[74]

massca [ ]

dagger - widze ze jestes znakomitym stylistą. pokaz mi jednego dresiarza w tym kraju w Cortezach ... nie liczy sie marka tylko konkretny model....

11.09.2002
00:00
smile
[75]

AnQ [ Pretorianin ]

tak, tak, jeszcze!!!!! miodnie sie to wszystko czyta, ehhh.... ;>

11.09.2002
00:04
[76]

Dagger [ Legend ]

==>massca Nie pretenduje do miana stylisty , ale uważam że snobizm jest tak samo zły - niezależnie czy dotyczy dresiarzy czy kogos innego - konczy sie na ocenianiu "po opakowaniu " PS.nasuneła mi sie jeszcze refleksja (ale to juz temat na jutro) że w gruncie rzeczy takie praktyki sa niezgodne z prawem - no cóz ale to cała Polska :)))))))

11.09.2002
00:04
[77]

massca [ ]

cymeon - skoro wiec nie masz nic do powiedzenia na moj temat i nie znasz klubu ktory zaprasza lepszych DJow (w przeciwienstwie do Czech, do Piekarni mam 20 minut metrem) to po co zabierasz glos? a na obrazku kolejny model ulubionej przez dresiarzy marki na litere A.

11.09.2002
00:04
smile
[78]

cymeon [ Centurion ]

massca ------> super, bracie!!! w cortezach i z kartą każda będzie Twoja!!! COOOOOLLLLLL!!!!

11.09.2002
00:06
smile
[79]

AnQ [ Pretorianin ]

ej, ja sobie wypraszam, nie kazda!!!! ;D

11.09.2002
00:08
[80]

Mastyl [ Legend ]

Ja tylko obronie sie "z butami" - co w tym zlego ze ktos chce miec ladne... ? Zresztą moge nosic i noname z bazaru, tylko znajdzcie mi prosze taki model jak na zalaczonym obrazku...

11.09.2002
00:08
smile
[81]

cymeon [ Centurion ]

massca -----> "nie mam nic do powiedzenia na Twój temat" to nie mogę zabierać głosu??!!! COOOOLLLLL a czy nie mam nic do powiedzenia na twój temat?????? CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM!

11.09.2002
00:10
[82]

Dagger [ Legend ]

==>cymeon ROTFL Chyba sie nie bede podnosił z podłogi - tylko od razu wczołgam sie du łóżka ;))))))))))))))

11.09.2002
00:11
[83]

massca [ ]

dagger - snobizm? dyskusja o dostepnosci pewnych butow to snobizm? musisz chyba uwazniej obserwowac swiat... dla mnie snobizmem jest kupowanie ciuchow na ktore cie nie stac, po to zeby inni mysleli ze jest odwrotnie. albo kupowanie profesjonalnych butow do kosza czy do joggingu tylko dlatego ze kosztuja 500 PLN i sie blyszcza na fioletowo-żółto i maja dziesiec poduszek powietrznych i systemow antyposlizgowych, jakze niezbednych na osiedlowym chodniku ... moze napiszesz co jest niezgodne z prawem ? AnQ - uwielbiam tak ich podpuszczac - jak fajnie patrzec jak z ludzi wychodza jakies kompleksy i permanentne zwarcie zwieracza.

11.09.2002
00:12
[84]

AnQ [ Pretorianin ]

anq zabierze kobiecy glos w dyskusji: butow nigdy nie za wiele!!!!!

11.09.2002
00:14
smile
[85]

Mastyl [ Legend ]

Kto by przewidzial, ze z watku o tak pozytywnym miejscu jakim jest Piekarnia wyjdzie taka jatka... Coz, massca, widze ze twoj "podnick" ma cos w sobie co najmniej ziarno prawdy... :)

11.09.2002
00:15
smile
[86]

massca [ ]

cymeon - podetrzyj tyleczek po lizanku ktore ci zafundowal dagger i przeczytaj UWAŻNIE temat tego watku... nie interesuja cie buty, nie chodzisz do piekarni, nie znasz mnie - to po co sie wypowiadasz? albo inaczej - co masz do powiedzenia ciekawego, oprocz ogolnopolskiego narzekania, negowania, marudzenia i krytykanctwa wszystkiego co inne i niedostepne ...?

11.09.2002
00:16
[87]

massca [ ]

mastyl - no baaa :)) ziarno prawdy jest rowniez w sygnaturce ...

11.09.2002
00:17
[88]

AnQ [ Pretorianin ]

anq popiera Mastyla, piekarnie to pozytywne miejsce, jak wracam o 7 rano do domu, to wziac mi usmiech z twarzy nie schodzi, i jak wstaje kolo poludnia, wciaz go mam na ustach ach!!! :)

11.09.2002
00:18
[89]

AnQ [ Pretorianin ]

mialo byc wciaz!!!! ehh

11.09.2002
00:19
smile
[90]

Kyahn [ Kibic ]

Tak czytam i czytam i z tego co tu widzę to wynika,że istnieje jakaś subkultura "klubowiczów", buty takie,ubranie takie,zachowanie takie.Ciekawe jak to jest w rzeczywistości. Chyba trzeba się będzie wybrać do tej całej piekarni. A tak w ogóle to ile kosztuje wjazd do takiego klubu ??? Pozdrawiam.

11.09.2002
00:19
smile
[91]

cymeon [ Centurion ]

massca-----> "permanentne zwarcie zwieracza" COOOOOOOOOLLLL "uwielbiam tak ich podpuszcać" COOOOOOOOLLLLLL pewnie panny już mdleją! ale cóż.................. pora spać............ było miło!!! niech żyje mentalne dresiarstwo! dobranoc!

11.09.2002
00:20
smile
[92]

Mastyl [ Legend ]

a u mnie w ostatnim poscie nie powinno być "coś" ehh :)

11.09.2002
00:20
smile
[93]

AnQ [ Pretorianin ]

no chopaki, jeszcze cos powiedzcie, bo mi tak smutno sie robi :(((

11.09.2002
00:20
smile
[94]

massca [ ]

AnQ - jasne, to wszystko dlatego ze uwielbiamy bawic sie w towarzystwie snobow, pijac drinki po 100 zlotych i spedzajac czas do 7 rano na dyskusjach o naszych markowych butach ....BUAHAHAHAHAHA

11.09.2002
00:22
[95]

AnQ [ Pretorianin ]

hahahaha a to aqrat dobre :)))) co jak co, ale mnie to nawet na wjazdy nie stac, a w butach to w 2 parach na krzyz chodze, i w zycie se tam drinka nie kupilam, bo mi szkoda $ ale jest tam miodnie i jush!!!!

11.09.2002
00:22
[96]

Mastyl [ Legend ]

Kyahn- zwykle kolo 30 Zeta.. czasem wiecej. W srodku trzeba wydac ze dwa razy tyle, i to nie jest wesole dla kieszeni, ale moim zdaniem warto. Ale Organza jest juz na ten przyklad darmowa, a jakoscia wcale Pieksie nie ustepuje.

11.09.2002
00:25
[97]

AnQ [ Pretorianin ]

a wracajac do tematu tematu, to czuje sie obrazona przez pania Srode nie jaka z UW, ktora w rzeczonych wys. obcasach dala maly wstepniak przed tym marnym artykulem wiec pani sroda napisala, ze ludzie, ktorzy do klubow chodza... nie zacytuje, bo mi gazete wcielo sens byl zatem taki, ze sa to niewyksztalcone tlumoki, a za przyklad jej posluzylo stwierdzenie, ze nigdy nas nie interesowala filharmonia i ze nigdy tam nikt z tej masy ludzi nie byl... otoz ja bylam :(((((((((((((( buuuu czuje sie obrazona

11.09.2002
00:25
smile
[98]

Mastyl [ Legend ]

... no dobra, moze troche...

11.09.2002
00:26
smile
[99]

Kyahn [ Kibic ]

Sporo,szczególnie jak dla studenta. A co tzn w środku "trzeba" wydać ??? Wakacje się kończą,więc trzeba będzie poznać te wasze "kluby" :) Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Pozdr.

11.09.2002
00:26
[100]

AnQ [ Pretorianin ]

hihi tlum tam niemilosierny zawsze

11.09.2002
00:27
[101]

AnQ [ Pretorianin ]

wlasnie ze w wakacje bylo masta!!!! lato w miescie to byla bomba, mniam!

11.09.2002
00:29
smile
[102]

Alvarez [ missing link ]

ale jazda :) to juz grupami zaczynaja napadac na massca'e :) ale jest tylko dwoch na jednego - nie maja szans ;)

11.09.2002
00:29
[103]

Mastyl [ Legend ]

AnQ- to Ci sie liczy na plus... ale nawet jesli ktos nie byl, to chyba jeszcze duzo za malo zeby go nazywac tlumokiem. Przeczytyam tego wstepniaka, ale ogolnie to juz czuje jakiego typu argumenty będą rzucane przecwi klubom.

11.09.2002
00:30
[104]

Dagger [ Legend ]

==>massca Jesli chodzi o df snobizmu to nie zgadłeś :)))))) "przywiązywanie wagi do zewnętrznej strony , a nie do istotnych tresci czegos " Ewentualnie jak ci sie nie podoba moze byc df z Kopalinskiego "snob - człowiek bezkrytycznie nasladujacy i słuzalczo podziwiający ludzi, których uwaza za wyzszych od siebie albo usiłujący natretnie wchodzic z nimi w komitywe ;człowiek popisujący sie (rzekomym ) znawstwem , dobrym smakiem albo zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki albo sztuki" Co do prawa - to moja konstrukcja opiera sie na ofercie ( dający ja jest nia zwiazany ) - wiecej jutro Aha nie czuje sie podpuszczony :)))))))

11.09.2002
00:30
smile
[105]

cymeon [ Centurion ]

masca-----> ale jednak jeszcze raz odpowiem - temat wątku znam i oba artykuły też, buty akurat mnie interesują, choc nie sądze by to był sens mego życia, do piekarni nie chodzę, Ciebie raczej nie poznam.......... ale się jednak wypowiem----- nie rozumiem czemu imputujesz mi "ogólnopolskie narzekanie" - własnie piszę sobie pewne pisemko do roboty (skończyłem!!!), słucham fennesza, zaraz idę spać - to z czego mam być niby niezadowolony????? a poza tym twoje kolejne posty są coraz bardziej prostackie i wulgarne (czyżby zwieracze puszczały??? - używając Twojej terminologii)?

11.09.2002
00:31
[106]

AnQ [ Pretorianin ]

nio fiem, tak rzucilam tylko ze ta pani chyba pomylila cos, a raczej kogos... tzn ludzi np chjodzacych do pieksy, z ludzmi ze sceny 2000!

11.09.2002
00:32
smile
[107]

Alvarez [ missing link ]

Mastyl --> btw gdzie mozna w wawce kupic takie fajne Adiki? Chetnie bym zamienil moje glany na cos wygodniejszego. :)

11.09.2002
00:33
[108]

Mastyl [ Legend ]

Kyahn- jesli jestes z panną, to okazji do wydatkow Ci nie zabraknie. Ja zwykle wydaje na kilka piw, papierosy (maja to do siebie ze zawsze koncza sie w polowie imprezy) i toniki/cole z lodem jak sobie potancze. Kazda z tych rzeczy oscyluje wokol 10 zeta, a ladną barmanke glupio prosic o np 1.50 Zł reszty :)

11.09.2002
00:34
[109]

AnQ [ Pretorianin ]

anq sprostowuje, ze nie kce nikogo obrazac, kto by chodzil do sceny 2000, bo tam bywajom fajne pokazy hm... a na stacje by sie przejsc, tam taniej ;>

11.09.2002
00:35
smile
[110]

massca [ ]

cykl imprez "lato w miescie" to powoli tradycja tego klubu - szczegolnie darmowe sniadanko nad ranem dla najwytrwalszych

11.09.2002
00:35
[111]

Mastyl [ Legend ]

Alvarez- jak to gdzie, na stadionie X-lecia przecież... w ramach walki ze snobizmem !

11.09.2002
00:36
[112]

AnQ [ Pretorianin ]

o diabel, ale fotke trafiles, marteczka na zdjeciu :)))) sniadanko jami :)

11.09.2002
00:37
[113]

AnQ [ Pretorianin ]

ale ze mnie slepa gienia, ja tyz tam jestem, tylko jakas rozmazana ;>

11.09.2002
00:37
smile
[114]

Alvarez [ missing link ]

Mastyl --> hyhy tylko nie stadion :) a pytalem powaznie :)

11.09.2002
00:38
smile
[115]

Kyahn [ Kibic ]

Mastyl------>ja już wiem czemu,takie kluby nie są zbyt popularne w kręgach studenckich,100 zł na jeden wypad to jednak trochę dużo. Ja mam o tyle lepiej,że nie palę :))))) Pozdrawiam.

11.09.2002
00:44
[116]

AnQ [ Pretorianin ]

poprosze o cos optymistycznego, plisk

11.09.2002
00:46
[117]

Mastyl [ Legend ]

Kyahn- ja tez jestem student, i to teraz bezrobotny, wiec wiem cos o tym. Wersja low-budget wyprawy do klubu tez jest niezla, bo w czasie pobytu w Organzie mozesz z niej wychodzic bez ograniczen, pod byle pretekstem- sprawdzenai czy samochod jeszcze stoi, lub wezwania taryfy.Najblizszy sklep alkoholowy jest zas jakies 300 m dalej- przy Rondzie de Gaulle'a lub na Nowym Swiecie. A spozyc mozna pod arkadami visa a vis wejscia do Organzy- nie raz ten scenariusz uskutecznialem, i do klubu wchodzilem juz "po piwku". Tylko glupio stac w tej kolejce ...

11.09.2002
00:47
[118]

AnQ [ Pretorianin ]

tia... skad ja to znam do pieksy po 3, a pifko na stacji ;>

11.09.2002
00:48
[119]

massca [ ]

to znaczy o co ? :))

11.09.2002
00:49
[120]

Mastyl [ Legend ]

Alvarez- ja sporo niezlych butow sportowych widzialem w Galerii Mokotow w takim mniejszym sportowym sklepie, a takze w M1 w Markach - tam w pierwszym z lewej (od wejscia do galerii) duzym sklepie sportowo-ubraniowym znalzlem chyba ostani w Polsce przeceniony model Puma "Roma". ogolnie jest tam tanio i mozna znaleźc sporo niezlych, mniej popularnych butow.

11.09.2002
00:53
[121]

Alvarez [ missing link ]

Mastyl --> thx

11.09.2002
00:56
[122]

AnQ [ Pretorianin ]

nie fiem, zostalam dobita na innym forumie pesymistycznym tematem, i potrzebuje cos lda odmiany whatever

11.09.2002
01:01
[123]

massca [ ]

AnQ - na ktorym forumie ? na pocieszenie dwie optymistyczne postacie z klubu P. - pan G. i pan M. :)) dobranoc :)

11.09.2002
01:03
[124]

AnQ [ Pretorianin ]

a zgadnij na ktorym a te tfoje foty jakies takie rozjechane... ;>

11.09.2002
01:09
[125]

AnQ [ Pretorianin ]

gute nacht!

11.09.2002
01:15
[126]

Wujek Nolster [ Centurion ]

Mnie sie tam w Iguanie/ Blue Cactus podobalo swego czasu, to znaczy dopoki bylo troche ludzi. Pozniej nagle zrobilo sie pusto :( I jestem za door selection. W Krakowie nie znaja jeszcze tego wynalazku i wszedzie mozna wpierdol obskoczyc patrzac sie przez przypadek na "nie tego" kolesia, albo rozmawiajac z "nie ta" panna. Poza tym nie przesadzajmy z tym door selection - "studentow" nie wpuszczaja, bo wygladaja czesto jak diably, a normalny stroj - t-shirt, zwykle spodnie, jakies lekkie sportowe buty bez ornamentow pozwalaja wejsc wszedzie. Nie dziwie sie, ze festyniarzy nie chca wpuszczac ;) Mastyl - a t-shirt wsadzony do spodni to nie po "frajersku", tylko po "kozacku", tak ? lol

11.09.2002
01:19
[127]

Mastyl [ Legend ]

Wujek Nolster- tego nie powiedzialem, zreszta to mial byc zart, ehhh... ale moze być i po kozacku :)

11.09.2002
08:19
[128]

AnQ [ Pretorianin ]

eh, chopaki, jako nowicjuszka czuje sie zaszczycona mogac czytac te wszystkie wasze posty prosze czesciej o butach :))))

11.09.2002
08:22
[129]

soze [ sick off it all ]

..wesoły ten topic...piekarnia moim zdaniem niejest zła.....choc znam lepsze miejsca ale to zewzgledu na muze.. ....czepne sie do jednego temetu poruszonego w tym watku......hip hopy i dresiarze...podobienstwo?zapewne:))) ..tylko powiedzcie mi drodzy klubersy komu zawdzieczacie powrot bucikow cortez i superstar..jak i consy sa zrobione(a przynajmniej były) dla pewnej grupki loodkow....tak tak podziekujcie m in.dresiarzowi snoopowi:))) a jakby ktos mogłby mnie oswiecic..naczym polega ta "kultura klubowa" i "rodzina"....byłbym wdzieczny:)) ps.zapewne doorselection bym nieprzeszedł ale znam paru z plastikiem vip;)...a i jajecznica o 6 rano dobra była:))) tylko jakos niegustuje koszulkach kolarskich i kolorowych okularach a i ludzie wygrzani jak w zwierzyncu..loko:))) ale polecam..miło sie skacze

11.09.2002
09:02
smile
[130]

griz636 [ Jimmi ]

Widze, że niektórych strasznie bodzie ten cały door selection, nie mam pojęcia dlaczego. Ale was pociesze robaczki o ile wiem pan massca sam sie w Krakowie odbił od brameczki :) , no i lepiej wam teraz??... Soze, dresiarzu chcesz oberwać wieczorem???

11.09.2002
09:44
smile
[131]

soze [ sick off it all ]

....zapewne potym wyznaniu pana griza..ktos dostał nagłego rozluznienia zwieracza.....czar prysł:)))).hehehehee Griz636-->musisz miec bigjaja..taki news...ale widze ze lesssii back home:)))))..wiedz dzisiaj norma jakto dres z dresem...wez kij ....:))..a zapomniałbym..co oznaczaja te cyferki.hehehe nietozebym sie czepiał...ale?

11.09.2002
10:10
smile
[132]

griz636 [ Jimmi ]

soze ---> Jasne kij wezme w moje big jaja, odkurze tymi big jajami moje plytki z avp2 i nieźle nałotam po jajach, dresiarskiego marina. Ale to wieczorem. Oczywiscie nie masz pewnie dresiarkiej mohyy,na swoj szpanersko-dresiarski XP??? A może jakiś dresiarski chatcik w war3? Oczywiście wszystko pod warunkiem, że cie wpuszczą na bramce. :)) te cyfry to wielkośc moich big jaj. (podane w KG)

11.09.2002
10:12
smile
[133]

massca [ ]

griz - ja? gdzie? masz jakies dziwne informacje na moj temat chyba ?

11.09.2002
10:15
[134]

griz636 [ Jimmi ]

massca ---> w czapeczce wszedzie wpuszczaja???

11.09.2002
10:17
smile
[135]

massca [ ]

??? nie wiem nadal o co ci chodzi, nie znamy sie osobiscie, wiec moze napisz co slyszales i od kogo - jakos dziwnie sie zachowujesz....

11.09.2002
10:22
[136]

griz636 [ Jimmi ]

massca---> Być może zle słyszałem, wybacz zwracam onor. Nie widzialem a slyszalem. Co i od kogo to raczej na privie, prawda?

11.09.2002
10:35
[137]

gereg [ zajebisty stopień ]

zgodnie z moim codziennym rozkladem jazdy doczolguje sie zrypany do roboty.... niezgodnie zmoim rozkladem zagladam na forum... za lozony wczoraj watek.... i co? jak praktycznie zawsze wybucha nie dyskusja, lecz bitwa.... mialo byc moze krytycznie, ale na pewno powinnny byc pokojowo... ;-) massca- powoedz mi stary, co Ty w sobie masz, ze zawsze jak wypowiesz dwa zdania, to 5 gosci opieprzy Cie conajmniej dzieciecioma? ;-) kreujesz sposob myslenia i postawy ;-) btw: nie w reklamie? no popatrz, jaki ja mam zdeaktualizowane informacje ;-) dagger - co do niezgodnosci z prawem, to musze Cie zmartwic, ale sie myslisz... to co prezentuje piekarnia nie jest przez prawo interpretowane jako oferta,lecz jako zaproszenie do oferty. i do niczego nie zobowiazuje... zaufaj mi ;-) znam sie troszeczke na tym ;-) do wszystki krytykantow dyskusji o butach - do ubioru nie przywiazuje zbyt duzej wagi. wazne dla mnie, zeby nie byl "zarowiasty", brudny etc... no i solidny... moge pozwolic sobie na to, zeby chodzic do roboty w jeansach i koszulce (b. ciemne kolory) i tak tez chodze.... bo jest mi w tym wygodnie. a skoro jest wygodnie, to z mojego punktu widzenia jest to wlasciwe.... ale kupujac np. buty TEZ zwracam uwage na marke!!! a dlaczego? prawda jest niestety smutna.... tylko to moze byc dla mnie gwarancja wygody i solidnej jakosci.... z butow zwanych tutaj dresiarskimi nie zawiodlem sie na razie tylko na adikach. w zwiazku z tym nie kupowalem takowych przez ok. dwa lata, az udalo mi sie trafic super wygodne, czarne adiki... nawet nazwe i znaczek maja ciemno szara nie biala.... czy to znaczy, ze jestem snobem? nie. to znaczy, ze lubie wygode i wzglednie wysoka jakos. i nie lubie jak mi widac metke..... wujek nolster - jestm ciekawy, jak Ty "wszedzie" wchodzi w sportowkach ;-) da sie "prawie wszedzie" ale zazwyczaj bilet kupuje sie wtedy u bramkarza ;-)

11.09.2002
11:15
smile
[138]

AnQ [ Pretorianin ]

mniam, znowu o butach!!! :) jestem za wygoda!!! a buty spod palacu czy stadionu rozpadaja sie po 3 razach, wiec lepiej wywalic 2-3 stoey wiecej na buty, ktore sie nawet pare lat ponosi a co do bitwy, to prosze sobie poczytac, co sie tu dzialo: https://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=2840028 bitwa ludzi z clabbing.waw.pl z cala reszta, to dopiero bylo!!! :)

11.09.2002
11:28
[139]

twostupiddogs [ Generał ]

==>soze offtopic zagrałbyś z nami w nogę w niedzielę???

11.09.2002
11:30
[140]

Anek [ Generał ]

mass, wolales mnie?:) fakt, lubie ciuchy tommyego, ale butow, nawet meskich, w polsce nie ma. tu i tam mozna kupic jakas koszuline albo polo za idiotyczna kwote (bo towar z kolekcji sprzed lat...). na chmielnej jest tez sklep, w ktorym niby sprzedaja ciuchy GAPa, DKNY, Polo Sport i Tommyego, ale zazwyczaj maja dwie rzeczy na krzyz, reszta to rodzima wytworczosc (chyba) firmy Bod's - calkiem spoko. ja sie zaopatruje w internecie - na ebayu, poza osobami, ktore sprzedaja jednorazowo niechciane prezenty i nietrafione zakupy jest mnostwo sklepow z butami, ciuchami, dodatkami. mozna kupic niebanalne rzeczy. aha, buty sportowe, stylizowane na 70s, sa w duzej ilosci pokazane w vivie moda. ergo - mozna je dostac w polsce. mass - jesli czegos szukasz, wpadnij do kerfura, tam jest sklep mars sport, bardzo polecam. najczesciej wszystko maja, a jak nie maja, to znajdziesz to w innym ich sklepie - oni powiedza, gdzie te sklepy sa. jest tez dobrze zaopatrzony sklep w prome, na parterze chyba. mozemy kiedys skoczyc zusammen:) a co do piekarni - bylam, caly jeden raz, notabene w urodziny, w doborowym towarzystwie. zza spodni nie wystawaly mi studolarowki i nie owinelam sie w szmate z wyszyta meduza, a jednak mnie wpuscili. i bawilam sie bardzo fajnie. chociaz, jak na standardy bywalcow, i tak troche za krotko;))

11.09.2002
11:35
[141]

twostupiddogs [ Generał ]

==Anq nie mówię, że buty spod pałacu są dobre, ale ja np. grałem przez 7 lat(dopóki się nie rozwaliły, w tym także na betonie) w bardzo dobrych i wyhodnych butach marki Ascott? Ktoś znał. Szczególnie 7 lat temu??? Kosztowały 80zł., a teraz sobie kupiłem "firmowe, markowe lotto" za 150. Nie przeżyły połowy sezonu. Owszem można powiedzieć, że można sobie było kupić jeszcze droższe, ale obawiam się, że nic z tego. W tym przypadku to jest po prostu prawo serii jak się trafi.

11.09.2002
11:35
[142]

Mastyl [ Legend ]

Anek- a ile mniej wiecej nalezy doiliczyc do ceny, jesli kupuje sie przez e-bay?

11.09.2002
11:40
smile
[143]

AnQ [ Pretorianin ]

w zasadzie masz racje ja nigdy drogich butow nie kupowalam, bo mnei nie stac, pol zycia przechodzilam z glanach, aczkolwiek ostatnio zakupilam sobie buty najzdrowszej chiba firmy na swiecie, czyli ecco, i nie zaluje tych 3 stow, bo to sa najwygodniejsze buty, jakie mialam

11.09.2002
11:40
[144]

hank [ Pretorianin ]

widze, że temat zszedł na buty Ciekawe co by na to powiedział Pilch :)

11.09.2002
11:42
smile
[145]

AnQ [ Pretorianin ]

powiedzialby, ze nas obuwnicze snoby!!! ;>

11.09.2002
11:42
[146]

gereg [ zajebisty stopień ]

sprobuj scholl'i. sa jeszcze wygodniejsze ;-)

11.09.2002
11:44
[147]

Mastyl [ Legend ]

Mało mnie to obchodzi. A najlepsze pod wzgledem jakosciowym buty jakie mialem to BK. Kupilem ze 4 lata temu, i w zasadzie do dzis sa malo zniszczone, ale teraz to ich uzywam tylko na w-f...

11.09.2002
11:47
[148]

gereg [ zajebisty stopień ]

mnie sie za bardzo nie podobaja... w ogole nie przepadam za takimi butami, ale sa najpraktyczniejsze i najwygodniejsze....

11.09.2002
11:47
smile
[149]

tramer [ ]

a co powiecie na buty Swear'a? 90% to maksymalne udziwnienia, ale zdarza się parę fajnych egz...

11.09.2002
11:49
[150]

AnQ [ Pretorianin ]

ta, np te zielone, hihi :)))

11.09.2002
12:02
[151]

twostupiddogs [ Generał ]

co macie do zielonych butów - ja niedawno stał bym się właścicielem jednej pary....

11.09.2002
12:09
[152]

AnQ [ Pretorianin ]

ja nic do nich nie ma, tram ma zielone, i to calkiem fajne

11.09.2002
12:14
[153]

gereg [ zajebisty stopień ]

szkoda, ze nie mozna zmieniac tematu watkow.... bardziej pasowaloby np. "dyskusja bootologow" ;-)

11.09.2002
12:19
smile
[154]

AnQ [ Pretorianin ]

hihi, niewatpliwie

11.09.2002
12:20
[155]

dudek101 [ Konsul ]

to zalozcie nowy watek ;)

11.09.2002
12:24
smile
[156]

AnQ [ Pretorianin ]

juz!!! :))))

11.09.2002
12:24
smile
[157]

massca [ ]

ANEK TY SNOBIE :))))

11.09.2002
12:27
smile
[158]

AnQ [ Pretorianin ]

czy mi sie zdaje, czy moj temat zostal skasowany argh!!!! i tak sie tu traktuje kobiety!!!

11.09.2002
12:35
smile
[159]

dudek101 [ Konsul ]

hmmm - selekcja watkow ??

11.09.2002
12:36
[160]

AnQ [ Pretorianin ]

na to wyglada :/ tylko jest chiba na odwrot niz w ralu, tam sie wywala facetow, a tu baby ;>

11.09.2002
12:37
smile
[161]

Alvarez [ missing link ]

nie zostal skasowany tylko zaliczyl smietniczek ;)

11.09.2002
12:38
smile
[162]

AnQ [ Pretorianin ]

jedno i to samo!!!! ale co tam, ide sobie poprawic humor makroekonomia :D

11.09.2002
12:39
[163]

AnQ [ Pretorianin ]

papatky alles!

11.09.2002
12:39
[164]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

anq---->ale jak szybko...zyl cale 2 minuty;)))

11.09.2002
12:40
[165]

dudek101 [ Konsul ]

AnQ - w realu tez bywa roznie - w ten weekend np. zalapalem sie na door selection w jednym z pubow na polach mokotowskich ;) probujac tam sie dostac na trzezwo, w dobrym humorze w towarzystwie trzech kolezanek - i gdzie tu regula ?

11.09.2002
12:42
[166]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - tylko sie pojawisz, a juz wyzywasz ;-) a ja naiwny pytalem Ciebie kilka postow wyzej o przyczyny..... ;-)

11.09.2002
12:44
[167]

gereg [ zajebisty stopień ]

dudek101 - selekcja w pubach na polach to normalka. mowie tu oczywiscie o lolku.... kto by, ten wie...

11.09.2002
12:49
[168]

dudek101 [ Konsul ]

gereg - to postawili gdzies filie lolka ? :) swoja droga bardziej pogietego door selection jeszcze nie doswiadczylem niz wlasnie tam, nie dosc ze przeprowadzana przez spasionych cwierc inteligentow na bramce to jeszcze na blizej nieokreslonych zasadach, wchodzisz rozmawiajac np. po angielsku to nawet nie zaczepiaja z pytaniem o dokumenty - akurat to znam z autopsji :)

11.09.2002
12:53
[169]

gereg [ zajebisty stopień ]

filie lolka? prosze na polski

11.09.2002
12:54
smile
[170]

massca [ ]

gereg - owszem, czesto sie to zdaza. po prostu pisze to co mysle a wiele osob ukrywa sie za maskami pozorow i wlasnych kompleksow - latwo im wiec pojechac po kims kto jest szczery. poza tym niektorzy maja trudnosci z odzieleniem prowokacyjnej forym od samej tresci mojego przekazu i reaguja emocjonalnie. a po trzecie bez malych prowokacji nie byloby ozywionej dyskusji....

11.09.2002
12:57
smile
[171]

Anek [ Generał ]

mastyl - a roznie. zalezy to od wagi paczki. zazwyczaj mozna spytac sprzedajacego. ale chyba najwiecej, co zaplacilam, to bylo jakies $20, co przy towarze (niespotykanym w polsce) wartym $100-$150 nie jest juz takim problemem. mass - oooch, zabolalo;) cios prosto w serce;))

11.09.2002
12:58
smile
[172]

dudek101 [ Konsul ]

gereg - to byl zart :) - piszesz ze selekcja to normalka na polach, ale nigdzie poza lolkiem tego nie zauwazylem a dosc czesto jestem w tej okolicy (mieszkam niedaleko)

11.09.2002
13:02
[173]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - no baaaaaaaardzo dobrze ;-) tez zawsze pisze/mowie, co mysle i tez mi sie za to zazwyczaj obrywa ;-) takie jest zycie, taki jest nasz kraj... wiele razy moglbym zalowac wyrazania szczerze sowich mysli i opinii. wiele przez to stracilem, ale na pewno wiecej zyskalem. szacunek do samego siebie i szacunek w oczach ludzi, na ktorych szacunku mi zalezy ;-) dlatego tez szanuje innych osobnikow wyrazajacych bez skrepowania swoje opinie. chociaz czasem lekko przeginaja ;-) a co do prowokocji, to nie przesadzaj ;-) w nadmiarze nie jest dobra. nie odpowiedziales jeszcez na 2nd czesc mojego pytania (no moze nie bylo to takie jawne pytanie... ;-)). sorry za ciekawosc ;-)

11.09.2002
13:02
[174]

massca [ ]

no selekcja w lolku to inna historia.nie wiem jakie sa kryteria ale wydaje mi sie ze dwa : 1. nie jestes golcem 2. nie jestes osobnikiem ktory moze sie awanturowac

11.09.2002
13:08
[175]

dudek101 [ Konsul ]

massca - co do lolka to sek nie lezy w tym ze selekcja jako taka istnieje, ale do tego jak jest przeprowadzana i przez kogo (spasione ciolki w czarnych dresopodobnych uniformach)

11.09.2002
13:08
[176]

massca [ ]

gereg - to dobrze. pisze to co mysle , a to co zostawiam dla siebie - zostawiam dla siebie. a tendencja do zbierania za to batow to normalka. gdybym napisal ze lubie ogladac czasami pornolki - oczywiscie odezwalo by sie paru swietych ktorzy by mnie zwyzywali od zboczenca - a co maja na dyskach i w kolekcjach wideo - to inna historia :)) pytanie dwa: nie pracuje strikte w reklamie, ale zajmuje sie tez reklama.

11.09.2002
13:11
[177]

massca [ ]

jak pan taki kram....... w pieksie jest mala joanna a w lolku - dwa bolki :))) ale tez nie mialem problemow z wejsciem

11.09.2002
13:17
[178]

gereg [ zajebisty stopień ]

dudek - dla mnie pola to wlasnie lolek.... ;-) niechlubna czesc mojego zyciorysu... wiele sie z nim wiaze....i stad to uogolnienie. ;-) w lolku sa dwa kryteria... scisle pilnuja 21 roku zycia plus nie mozesz wygladac na kolesia, ktory po kilku glebszych zrobi awanture... ale tam sie nie oplaca robic awantur.... zapewniam massca - co do xxx, to oczywiscie masz racje... pewien nieswiadomy user zalozyl watek, na ktorym pytal, ktora "aktorka" najbardziej sie podoba innym... oczywiscie zjechalo go kilkudziesieciu gosci.... no i nikt nie wymienil tej wlasciwej ;-)

11.09.2002
13:18
[179]

gereg [ zajebisty stopień ]

dudek - dla mnie pola to wlasnie lolek.... ;-) niechlubna czesc mojego zyciorysu... wiele sie z nim wiaze....i stad to uogolnienie. ;-) w lolku sa dwa kryteria... scisle pilnuja 21 roku zycia plus nie mozesz wygladac na kolesia, ktory po kilku glebszych zrobi awanture... ale tam sie nie oplaca robic awantur.... zapewniam massca - co do xxx, to oczywiscie masz racje... pewien nieswiadomy user zalozyl watek, na ktorym pytal, ktora "aktorka" najbardziej sie podoba innym... oczywiscie zjechalo go kilkudziesieciu gosci.... no i nikt nie wymienil tej wlasciwej ;-)

11.09.2002
13:19
smile
[180]

Logan [ Bad Medicine ]

Ale się wątek rozrósł! Odwiedzam dziś forum i widzę ponad 170 postów, może tak nowy wątek? :) BTW: dyskusja o butach mnie rozwaliła :)))

11.09.2002
13:33
smile
[181]

AnQ [ Pretorianin ]

AnQ's back!!! :) heh, z szelekcjom, to fim jak jest, nawet w pieksie nas przykra rzecz ostatnio spotkala... tz mnie i znajome wpusczono jak zwykle, spoko, bo nas juz chiba z widzenia znaja, ale chopakow nam zatrzymali ale nie paczemy z tego powodu, hihi, nastepnym razem idziemy same!! :) a co do pol mok., to ja wole marylin :)))) tam mozna spoko z rowerkiem, a fogole najlepiej to jest na trawce :)))

11.09.2002
13:35
smile
[182]

dudek101 [ Konsul ]

AnQ - od trawki jeszcze lepsze sa place zabaw - tylko pozniej troszke moga gnaty bolec ;)

11.09.2002
13:37
[183]

AnQ [ Pretorianin ]

jej, to cio tam robisz???? ja na plac zabaw nie chodze, bo bym sie w hustawke nie zmiescila nawet ;>

11.09.2002
13:38
[184]

gereg [ zajebisty stopień ]

ta... marylin... prawdziwa speluna ;-)

11.09.2002
13:39
[185]

gereg [ zajebisty stopień ]

a w ogole ja nie napisalm, ze lubie lolka.... ja go wrecz nienawidze ;-)

11.09.2002
13:42
smile
[186]

AnQ [ Pretorianin ]

hm, ale jeszcze nikt nie wypowiedzial sie o bolku?!?!?!

11.09.2002
13:43
[187]

AnQ [ Pretorianin ]

i toli ;P

11.09.2002
13:43
[188]

gereg [ zajebisty stopień ]

bleee... moze byc? ;-)

11.09.2002
13:44
smile
[189]

AnQ [ Pretorianin ]

slicznie! :)))

11.09.2002
13:45
[190]

gereg [ zajebisty stopień ]

a co powiecie o reksiu? ;-) dziwny watek sie z tego zrobil ;-)

11.09.2002
13:46
[191]

AnQ [ Pretorianin ]

reksio?!?!?!?! <konsternacja>

11.09.2002
13:52
[192]

dudek101 [ Konsul ]

AnQ - zdaje ci sie ze byc sie nie zmiescila :) te nowe hustawki sa calkiem niezle skonstruowane :)))

11.09.2002
13:58
[193]

AnQ [ Pretorianin ]

mofisz???? to zaciagne tam misia w lykend coby wyprobowac... :D

11.09.2002
13:59
smile
[194]

Misio-Jedi [ Legend ]

Byłem kiedyś w Piekarni i po przeczytaniu Wysokich Obcasów zastanawiam się jak to możliwe (że tam byłem). Może ta kobitka-selekcjoner była akurat w kiblu ?

11.09.2002
14:02
[195]

gereg [ zajebisty stopień ]

cos dla tych, ktorzy chca pogadac o butach ;-) https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=719453

11.09.2002
14:02
[196]

dudek101 [ Konsul ]

polecam place zabaw w okolicy iguany/blue cactusa :)))

11.09.2002
14:05
smile
[197]

AnQ [ Pretorianin ]

to ja proponuje hokus pokus, czy atomica, jak komus malo zabawy ;>>>> napewno znajdzie sie tam jakis basenik z pileczkami ;P

11.09.2002
14:09
smile
[198]

dudek101 [ Konsul ]

eee tam - hustawki i zjezdzalnie na powietrzu o 4-tej nad ranam sa nie do przebicia ;) i nie ma door-selection ;)

11.09.2002
14:10
smile
[199]

tramer [ ]

kobitka z artykułu WO nie pracuje już w P. afaik.

11.09.2002
14:11
[200]

AnQ [ Pretorianin ]

fiemy, fiemy

11.09.2002
15:08
smile
[201]

AnQ [ Pretorianin ]

ten watek umiera, nieeeee...!!!! :(

11.09.2002
15:50
[202]

gereg [ zajebisty stopień ]

umarl juz dawno... ;-( w okolicach zielonych butow tramera.

11.09.2002
15:50
[203]

Mastyl [ Legend ]

Not so fast :) dotarlem z domu do BUWu wiec bede regularnie odswiezal podczas przerw w nauce :)

11.09.2002
15:59
smile
[204]

AnQ [ Pretorianin ]

hihi, to super!!! :)))

11.09.2002
17:44
smile
[205]

massca [ ]

tramer - joanna nie pracuje w Pieksie ????????? od kiedy ?????????

11.09.2002
19:08
smile
[206]

tramer [ ]

tak mi powiedział gość, który w pieksie bywa co tydzien (co najmniej) i to od dawna... ale może po prostu się źle zrozumieliśmy... (tzn, że pracuje, ale już nie jako selekcjoner?) - dowiem się jutro dokładniej, o ile chcesz :)

11.09.2002
19:11
smile
[207]

tramer [ ]

dobra, podobno nie mam co się dowiadywać - pewnie źle dosłyszane :) a ja proponuję, abyście założyli drugą część, bo >200 postów to mało wygodne :)

11.09.2002
19:12
[208]

AnQ [ Pretorianin ]

jakby ci to powiedziec... wszyscy olali juz ten temat, wiec nie ma po co

11.09.2002
20:31
smile
[209]

Mastyl [ Legend ]

A co mozna jeszcze powiedziec nowego w tym temacie?

11.09.2002
20:55
smile
[210]

AnQ [ Pretorianin ]

sadze, ze juz niewiele, o ile cokolwiek

11.09.2002
23:35
smile
[211]

massca [ ]

tramer - ja tez od dawna bywam w piekarni co tydzien i czesto nie raz , ale nic o tym nie slyszalem - artykul byl o Joannie, ktora znam osobiscie i ktora jest przede wszystkim menadżerką klubu. gdyby tak bylo jak piszesz, juz bym raczej o tym wiedzial :)) a co do tego czy juz wszystko powiedziano - chyba tak :))) imprezownie sa od imprezowania a nie od dyskusji :)) dobranoc - a na dobranoc polecam sciagnac i posluchac Thick Dick "Insatiable" :))

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.