GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

zlosc/nienawisc a wszelkiego rodzaju przedmioty martwe

21.01.2008
09:39
[1]

draug_xiii [ Pretorianin ]

zlosc/nienawisc a wszelkiego rodzaju przedmioty martwe

Pewnie nie raz zdazylo sie wam pozadnie zdenerwowac z powodu braku wspolpracy ze strony "rzeczy martwych". Ilez to razy dane mi bylo slyszec, nienawidze ... (w miejsce kropek mozna wstawic dowolny przedmiot z bliskiego otoczenia). Zdaza sie rowniez iz nasza zlosc pomijajac soczyste wiazanki slane w kierunku danego przedmiotu przybiera rowniez postac fizycznej agresji (ktoz nie widzial filmiku z hipkiem wyzucajacym komputer poza swoj szescian w pracy). No i nie zapominajmy o wielkiej teorii spisku jaka to przedmioty martwe uknuly przeciwko nam, objawia sie ona w ten sposob iz potrzebujac nagle czegos (np. spinacza do papieru) nigdzie nie mozemy tego znalezc, chocbysmy przeszukali dokladnie cale otoczenie wokol nas, lecz w momencie gdy ow przedmiot staje sie dla nas calkowiecie zbedny na slepo mozemy reke wyciagnac i jak na zawolanie ow przedmiot zmaterializuje sie nam w dloni. (np. otwierajac szafeczke ktora sprawdzalismy 15 razy dostrzegamy iz jest w niej istne krolestwo spinaczy do papieru co wiecej ciezko byloby znalezc w niej cokolwiek innego anizeli owe nieszczesne spinacze). Przechodzac do meritum sprawy, dlaczego pozwalamy aby przedmioty wyprowadzaly nas z rownowagi, aby wogole podnosily nam cisnienie mimo iz nie ma w tym za grosz logiki. Czy ta zlosc jest nam potrzebna czy byc moze calkowicie zbedna? Jak czesto sie wam to zdaza? etc ...

21.01.2008
09:44
smile
[2]

Saluteer [ T-Bag ]

Wczoraj pisalem 40 minut maila i program pocztowy sie zawiesil, oczywiscie maila nie odzyskalem.

21.01.2008
09:47
smile
[3]

Filipeusz [ 25 = 13 ]

Taa, nie wszyscy tak mają.

21.01.2008
09:52
smile
[4]

AdIX_90 [ Chor��y ]

Wczoraj przed pisaniem referatu musiałem 6 razy resartować komputer by wkońcu chodził normalnie:/

21.01.2008
10:04
[5]

draug_xiii [ Pretorianin ]

chcialbym mimo wszystko uslyszec rowniez czy jest wg. was sens wogole wsciekac sie na owe przedmioty martwe, przeciez one nie maja intencji aby wam dokuczyc, i z reguly blad tkwi po naszej stronie. A nawet w przypadkach kiedy nie z naszej winy dany przedmiot nie funkcjonuje poprawnie lub nie spelnia naszych oczekiwan czy osiagamy cokolwiek pozwalajac na to aby dana rzecz podniosla nam cisnienie? Czy udaje sie wam owa zlosc calkowiecie zignorowac?

21.01.2008
11:21
[6]

Fett [ Avatar ]

one nie maja intencji aby wam dokuczyc Tego nie wiemy! A pozatym co Ty je tak bronisz... Judaszu ? Jakieś konszachty z nimi trzymasz ?!?

21.01.2008
11:25
[7]

draug_xiii [ Pretorianin ]

no teraz skoro Fett rozgryzl juz "system" nie pozostaje mi nic innego jak przyznanie sie do tego iz jestem ZX-Spectrum ktory uzyskal samoswiadomosc ;)

21.01.2008
11:31
[8]

alpha_omega [ Senator ]

To naturalne, że wola pana, przyzwyczajona do rozkazywania, do podległości niewolnika, wpada we wściekłość kiedy ten nie okazuje posłuszeństwa. Odsłonięta bezsilność wobec głupiej, tępej rzeczy martwej jest w najwyższym stopniu deprymująca.

21.01.2008
11:45
[9]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

W Newsweeku świątecznym był na ten temat artykuł. ;)

Wg. autora, złościmy się tak często, gdyż nasz umysł nie zmienił się od dawnych czasów, kiedy to zaostrzony kamień był najznamienitszym z urządzeń. Wówczas złość pozwalała nam przetrwać, powodowała reakcje obronną. Obecnie, mając umysł nieprzystosowany do nowoczesnej cywilizacji, poddani oddziałowywaniu setek bodźców, każde nieposłuszeństwo rzeczy martwych odbieramy jako atak na nas samych. Ponadto, zwyczajnie nie jesteśmy także przyzwyczajeni do życia w tak dużych grupach.

A jeżeli chodzi o mnie, to na co dzień jestem dość wyluzowany, ale są takie momenty, że doprawdy nie mogę nad sobą zapanować i to mnie strasznie martwi. Mój komputer już parę bęcków otrzymał, paru ludzi już także zrugałem. Chyba muszę zacząć zagłębiać się w koany... ;)

21.01.2008
11:56
[10]

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]

Cos w tym jest...
Na wstepie chcialem podkreslic, ze malo jest ludzi, ktorzy potrafiliby mnie wyprowadzic z rownowagi.
Sprawa ma sie natomiast nieco inaczej gdy przedmioty martwe nie wspolpracuja ze mna np. telefon albo komputer. Dostaje wtedy bialej goraczki :)
Kolejna rzecza przy ktorej skacze mi cisnienie sa gry komputerowe. Byl taki okres, ze napieprzalem w komputer jak juz mnie poirytowanie rozsadzalo od wewnatrz ;) no i teraz do dzisiaj obudowe mam wgieta od gory i z boku, a naciskanie guzika 'Power' to wyzsza szkola jazdy ;)

Obecnie zamiast komputera i z braku worka treningowego uzywam sciany. Chociaz to juz jest ostatecznosc... jezeli cos mnie wyprowadzi z rownowagi do tego stopnia to naprawde naleza sie gratulacje :)

Osobiscie nie przeszkadza mi to. Moi rodzice kiedys sie o mnie martwili, ze mam problem z agresja ;) ja natomiast sie ciesze z takiego stanu rzeczy.
Zawsze to lepiej wk_rwiac sie na przedmiot niz na drugiego czlowieka. To jest moja agresja... i czasami jest mi lepiej jak ja wyladuje. Dopoki nie szkodze ani sobie ani innym ludziom nie widze w tym problemu :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.