
William_Wallace [ Generaďż˝ ]
Pauza w związku - tez mieliscie takie sytuacje ?
Czesto czytam wątki na tym forum o problemach w miłości i dziwnych akcjach. Troszke zawsze się z tego śmieje bo uwazam ze zakladaą je zazwyczaj młodzi 15latkowie. Sam w zyciu troche przeszedłem mam 24 lata moja dziewczyna ma 21. Zawsze miałem poczucie "takie problemy nie beda mnie dotyczyc przeciez w moim zwiazku jest super!" 24 lata na karku to i instynkt chęci własnego dziecka sie odzywa, planowanie wspolnego zamieszkania i dorosłego zycia. I wszytsko było by ok gdyby mi "tego nie powiedziała" Z kilka dni rzedu była oziebłą jakby nieobecna, az w koncu wyciagnąłęm od niej co ja gryzie. Powiedziała mi ze chciała by PAUZY, gdyz sama nie wie czego chce. Niby mnie kocha i nie moze mnie stracic, ale z drugiej strony chciała by poczuc wolnosc szalec imprezowac i nie musiec sie spowiadac z niczego. Nie ma nikogo na oku, jest ze mną 3 lata nigdy nie byla z nikim tak długi i ma ochote na pauze. Chodz analizujac nasz zwiazek przeciez ja jej pozwalam na wsyztsko imprezuje chodzi gdzie chce nie ograniczam jej w ogole....
Farmułowicze co sadzicie o takim zachowaniu dziewczyny ?
Cholernie ciezko mi, szczegolnie ze przeciez bylo super nic nie wskazywało na taką akcje :/
W sumie nie wiem co roic czy dac jej pauze, czy zerwac, nie umiem sobie wyobrazic jak moza chciec PAUZY w zwiazku gdzie jest milosc :/
Gooffy [ Konsul ]
Hmmmm... jeśli ona chce pauzy tylko po to by się wyszaleć itd. to ja bym jej podziękował - kto wie czy za -naście lat też nie będzie chciała pauzy żeby sobie zaszaleć a wtedy może to mieć poważniejsze konsekwencje...
A na imprezy powinniście chodzić razem i wyszaleć się razem! A jeśli ona chce sama - to cóż, po prostu chce kogoś innego, albo nie chce być z Tobą, co oznacza, że pewnie, niestety, się Tobą znudziła :(
gromusek [ Street View ]
sytuacja nie do pozazdroszczenia....
Chciałbym Cie pocieszyć, ale moim zdaniem już będzie tylko gorzej, Ona sie porostu Tobą znudziła...
tak to jest z kobietami dasz palec wezmą cala rękę
Dayton [ Senator ]
panna chce sie isc puscic :)
czytajac o Towim podejscu 24 lata, dzieci dom rodzina, ona jeszcze mlodsza - to sam bym od Ciebie uciekl na jej miejscu

Prof. Lupin [ Generaďż˝ ]
Jesteście ze sobą za długo żeby tak po prostu powiedzieć żegnaj, wiec może ta pauza to lajtowa wersja słów to juz koniec? tak mi sie zdaje że jak ją wypuścisz to już nie wróci. i tez nie moge sobie wyobrazić czegoś takiego tam gdzie jest miłość wiec pytanie czy faktycznie jest...
ambu_ [ Pretorianin ]
Moim zdaniem wystraszyles ja tymi dziecmi i innymi pierdolami, ktorymi nie powinienes zaprzatac glowy w wieku 21 lat. Kobiety sie tego bja do pewnego okresu i nic tego nie zmieni.
Jakis czas temu wlasnie w ten sposob rozpadl mi sie zwiazek, na ktorym mi bardzo zlezalo. Moze nie chodzilo o dzieci i zakladanie rodziny ale okreslenie sie zbyt wczesnie. To tylko kobieta, a tobie szczerze wspolczuje.

DKAY [ Generaďż˝ ]
Dla mnie totalna porażka. Nie kumam co niby ma dać taka pauza?!? Niestety przerabiałem to sam niedawno i poza tym że stałem się cholernie zazdrosny (choć ta nasza nie miała w założeniu aby się "wyszaleć" ) i ogólnie się to ciągnie za nami i w sumie do końca jeszcze tego nie strawiłem. Także wg mnie znacznie więcej z tego złego niż dobrego! Pewnie sam to dobrze czujesz ale co z tego gdy 2ga strona tego jeszcze nie widzi??
Powodzenia.
Eselerin [ Pretorianin ]
Spokojnie!
3 lata to nie 3 miesiące:)
Mysle ze czuje sie jeszcze nie dojrzala do "doroslego" zycia. Daj jej troszke luzu albo zapytaj sie czy ma obawy przed zmiana zycia. Dla kobiety zamieszkanie razem to 3 razy wiecej obowiazkow (uwierz mi!!!). Chodzi tez nie o "ograniczenie" ze trzymasz ja w klatce ale o odpowiedzialnosc jaka na nia spadnie...
draug_xiii [ Pretorianin ]
W sumie nie wiem co roic czy dac jej pauze, czy zerwac, nie umiem sobie wyobrazic jak moza chciec PAUZY w zwiazku gdzie jest milosc :/
ja rowniez sobie tego nie wyobrazam, i jesli ona przez pauze rozumie rozejscie sie to za wiele na to nie poradzisz.
Swoja droga zrywac z twojej strony raczej nie ma sensu bo moze to byc jedynie chwilowa zmiana "nastrojow" tak wiec nich sobie twoja kobieta wszystko dokladnie przemysli, dojdzie do jakichs konkretnych wnioskow i sama podejmie pierwszy krok w celu ewentualnego zerwania. Nie kladz na nia zadnej presji ot popraostu badz taki jak zawsze.
martusi_a [ Celestial ]
Z doświadczenia: pauza nie prorokuje niczego dobrego i zazwyczaj /zazwyczaj, nie zawsze!/ jest początkiem końca.
z drugiej strony chciała by poczuc wolnosc szalec imprezowac i nie musiec sie spowiadac z niczego
Jeśli jesteś jej spowiednikiem, a nie partnerem, to nic dziwnego. To, że Ty uważasz, że nie ograniczasz jej wolności, nie oznacza, że ona jest tego samego zdania.
Zrób, co uważasz za słuszne, co będzie w Twoim mniemaniu lepsze/łatwiejsze. Jeśli czujesz, że masz dużo cierpliwości - zapauzuj. Jeśli nie - zerwij. Jeśli jesteście sobie pisani, to i tak się w końcu zejdziecie.
gromusek -->
taak, taak. Wszędzie tylko te podłe kobiety. Fuj.
Dayton -->
pff, też mi porównanie.
ambu -->
ja też mam 21 lat i jakoś się nie boję poważnych związków. Nie ma żadnej prawdy uniwersalnej, że wszystkie młode dziewczyny boją się poważnych kwestii.
To tylko kobieta, a tobie szczerze wspolczuje.
Pozostaje mi się uśmiechnąć :)

zbm [ I Herd U Liek Mudkipz? ]
rożnie to bywa, 70% moich znajomych bliższych i dalszych potrafiło się zejść nawet po więcej niż roku.
Ja natomiast jestem uparty cap i pauzę potraktowałem jako zakończenie mojej/naszej długiej znajomości:)
Nie żałuję, chociaż na początku było ciężko.
swoją drogą, czemu wszystkie baby nagle włączają instynkt "luzu" i chcą pałzować?:/
(pozdrawiam ewentualnie istniejące baby niepauzujące:*)
trzymaj się, nie musisz być jak ja przeczekaj trochę, obadaj sprawę, ew. (jako wątek humorystyczny) puknij coś;)
trzymam kciuki
Boroova [ Jožin z bažin ]
Wiem, ze to oczywista oczywistosc (sic!), ale takie zachowanie to wyrazny sygnal, ze cos jest nie tak. Ty myslales, ze jest super, ale widocznie nie jest.
Dwie teorie:
1. Znudzila sie byciem z toba i zapragnela czego innego
2. Pojawil sie w jej zyciu ktos lepszy od ciebie (przynajmniej w jej oczach)
Sprobuj pogadac, nic nie stracisz. Ale osobiscie szczerze ci wspolczuje, bo sytuacja nie do pozazdroszczenia.
Soulcatcher [ end of winter ]
To normalna sytuacja, ten okres jest szczególnie trudny dla stosunków damsko - męskich.
Jak chce pauzy to po prostu ją zostaw na rok, rozglądaj się w tym czasie za inna dziewczyną, a po roku zobaczysz co zostało z waszej wielkiej miłości.
Jeżeli jesteście sobie pisani to będziecie razem.
Wielkim błedem jest zakładanie że to ta jedyna w jeżeli tak naprawdę jest to pierwszy związek.
Pomyśl o tym tak że teraz jakoś ją zmusisz do wspólnego życia, a jak nie pasujecie to skończy się to i tak rozstaniem tyle że po kilku latach kłótni, i będziesz wtedy miał 30 lat i znowu będziesz sam.
Wspólne życie powinno być bardzo, bardzo świadomą decyzją obydwojga ludzi.
Wspólne życie to nie są wspólne balangi i sex, wspólne życie to głównie pytanie kto wyniesie śmieci i umyje klozet. Jeżeli ludzie nie są ze sobą związani silnym uczuciem to nie są w stanie znieść takich „wspólnych” problemów i marzą o wolności.
Pamiętaj że miłość jest wspólna, obydwie strony się kochają. Miłość to nie jest to że kochasz kogoś, tylko że kochacie się nawzajem.
Chęć posiadania dziecka jest dla kobiety najważniejszą decyzją w życiu, o wiele ważniejszą niż ślub. Bo rozwieść można się zawsze, a dziecko pozostaje na wieki.
21 letnia dziewczyna z apetytem na życie, być może z chęcią na studia, wyjazdy zagraniczne, zabawy, itd wydaje się po prostu świadoma faktu że jak ty będziesz grał rolę dobrego taty i chodził sobie dalej na uczelnię lub do pracy to ona będzie siedziała w domu i sprzątała, a nawet jak się wyrwie to zawsze ona będzie chodziła do przedszkola, na wywiadówki, do lekarza itd.
Może twoja dziewczyna jest dojrzalsza niż ci się wydaje i nie chce się angażować jeżeli nie czuje się na siłach, nawet jeżeli coś do ciebie czuje.
A nawet jak nie będzie dziecka to samo małżeństwo jest głównie obowiązkiem okraszonym przyjemnościami, niż przyjemnością.
William_Wallace [ Generaďż˝ ]
Nie zaprzazatelm jej głowy dziecmy. Czasem pytałem czy by chciała. Raczej to tylko we mnie sie budzi ten instynkt, ale nic na powaznie.
Co do imprez ja nie jestem typem imprezowego człowieka, ale nie jestem drewty czy ciotą. Wole wieczory spedzic przy dobrym filmie, lub porajdowac autkiem z kolesiami na placach, czy pograc w akiegos multika. Czasem mi mowila ze ma ochote sie ze mna "zalac" na imprezie...ale ja taki nie jestem. i Chyba ej brakuje takiego imprezowego faceta, bo tak zazwyczaj do klubow chodzi ze znaomnymi bezemnie :-] Byly kiedys o to zadymy, ale sie wyprostowało i jakos sie dotarlismy.
Teraz boli mnie to, ze tyle ostatnio dla niej zrobiłem...Dostawała czego chce, mogla sie mną pochwalic bo odnosiłem swoje małe sukcesy, odbierałem ja z pracy i zawoziłem do domu i takie inne duperele, ktore pokazywały moja "meskosci?" i opiekunczosc.
Chyba najtrafniejsze było by stwerdzenie ze po czesci znudziłem ją tym wszytskim a jest młoda chciałaby sie wyszalec i poczuc jak to jest u boku innego faceta.
stanson_ [ Szeryf ]
Z kilka dni rzedu była oziebłą jakby nieobecna, az w koncu wyciagnąłęm od niej co ja gryzie. Powiedziała mi ze chciała by PAUZY, gdyz sama nie wie czego chce. Niby mnie kocha i nie moze mnie stracic, ale z drugiej strony chciała by poczuc wolnosc szalec imprezowac i nie musiec sie spowiadac z niczego. Nie ma nikogo na oku, jest ze mną 3 lata nigdy nie byla z nikim tak długi i ma ochote na pauze. Chodz analizujac nasz zwiazek przeciez ja jej pozwalam na wsyztsko imprezuje chodzi gdzie chce nie ograniczam jej w ogole....
Z zasady jets to tzw. początek końca. Zakładam, że jesteście ze sobą już parę latek, także "uciekło" jej to, co chciałaby nadrobić teraz. Ja na Twoim miejscu nie łudził bym się, że cokolwiek jeszcze z Waszego związku wyjdzie po tej "pauzie". W międzyczasie ona pozna innego, albo innych, Ty będziesz dostawał białej piany, a najgorsze konflikty będą jeśli będziesz ją namawiał żeby już dała spokój, bo Ty chcesz żeby było jak dawniej.
Według mnie związek zaczyna się sypać, można to chyba podciągnąć pod jakąś regułkę, bo bardzo często się to zdarza kiedy młodzi ludzie wiążą się "na stałe" zbyt wcześnie. Oczywiście można tu pisać o przeznaczeniu, itp., ale to trochę niepotrzebne robienie sobie nadzieji.
Pamiętaj, że czas goi rany i to wcale nie oznacza, że następny związek tez tak się skończy.
Eselerin [ Pretorianin ]
moze najlepiej z nia pogadac i po ludzku zapytac o co chodzi..
Tylko ze zazwyczaj dziewczyna jak chce cos powiedziec to mowi to strasznie na okolo;)
cioruss [ oko cyklopa ]
William_Wallace -> idea pauzy w tym wieku pojawia sie glownie w sytuacji, gdy jedna ze stron poznaje kawalek nowego, innego swiata, ktory wydaje sie jej atrakcyjny, a nie za bardzo przystaje do dotychczasowego zycia. musisz byc swiadomy, ze wiek 20-25 lat to dopiero poczatek fajnego zycia, przewaznie nastepuje zachlysniecie sie nowymi mozliwosciami, a rownolegle pojawia sie strach, ze glebsze wiazanie sie ograniczy i zamknie w starym (nudny?) swiecie rutyny. przechodzilem cos podobnego, zaszlo duzo zmian i - tu slowa pocieszenia - wszystkie na lepsze. nic na sile, ciesz sie zyciem.

Dayton [ Senator ]
William_Wallace -> nie chce Ci juz dowalac, ale moze siedziala z Toba bo bylo jej po prostu wygodnie :)

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
A ja Cie pociesze, ze kiedys u mnie "pauza" (ktora ja glupi sam w zlosci zaproponowalem) wyszla nam na dobre :) Niby motyw pauzy byl inny ale...
Przez pierwszy tydzien bylo mi strasznie ciezko... milczelismy, nie odzywalismy sie do siebie. Strasznie meczylem sie kiedy widzialem, ze ona tez milczy, a widzac jak rozmawia ze znajomymi - nietylko kolegami... kolezankami tez trafial mnie szlag ;o (strasznie wyniszczajaca to byla zazdrosc). No i wlasnie wtedy zrozumialem jak bardzo na tej osobie mi zalezy. Kiedy po 2 tygodniach spotkalismy sie zeby porozmawiac okazalo sie, ze ona przez te 3 tygodnie czula sie IDENTYCZNIE :)
Oczywiscie w przyszlosci nie dalo sie uniknac wypominania tej "przerwy" ale to nic. Suma sumarum wyszlo na plus!
Wspolczuje i zycze zeby Ci sie ulozylo.

promyczek303 [ sunshine ]
Według mnie nie wróży to nic dobrego :| Niestety. Może faktycznie coś ją "wystraszyło". 21 to imo jest stanowoczo za mało na myślenie o dzieciach czy małżeństwie. Ty masz 24 - powiedzmy sobie szczerze - jesteś doroślejszy. Są dwa wyjścia - podczas pauzy doceni co traci, od strzału zatęskni i będzie chciała wrócić. Albo - mniej pocieszająca opcja - spodoba jej się "wolność" :]
Szczerze, życzę Ci, żeby to było to pierwsze ;)

stanson_ [ Szeryf ]
Promyczek --> obawiam się, że jest jeszcze trzecia, najgorsza opcja. Spodoba jej się "wolność", skorzysta z niej a jak już się znudzi to będzie chciała wrócić. Tego z całego serca nie życzę.
zbm [ I Herd U Liek Mudkipz? ]
[22] niestety popieram. Odgrzewane danie nie smakuje tak samo. zwłaszcza gdy jadł je w międzyczasie kto inny:)
Eselerin [ Pretorianin ]
Kurcze
Przecież nie jest latwo zburzyć coś nad czym sie pracowało 3 lata!!
NAPRAWDĘ!!
im więcej trudów ludzie ponosza na początku tym trudniej jest potem jednym slowem wszystko burzyc...
Przychodzi moment przemeczenia/ rozdraznienia/ zmudzenia/ wypalenia itp
Raczej zamiast pauzy proponowalabym Wam odlozenia "planowanie wspolnego zamieszkania"
Byc moze ze ten fakt juz sam w sobie wystarczy
Soulcatcher [ end of winter ]
N|NJA ---> ostatnie ostrzeżenie w kwestii obrazka
martusi_a [ Celestial ]
zbm -->
swoją drogą, czemu wszystkie baby nagle włączają instynkt "luzu" i chcą pałzować?:/
Faceci też tak miewają :)
A pauzowanie u kobiet to czasem wersja trzymania związku pod respiratorem - i tak nic z tego nie ma, tylko wegetacja, ale jest świadomość, że żyje.
Dziękuję za pozdrowienia :)
promyczku -->
trochę mi wstyd się przyznawać, jako, żem kobieta ;) ale z podanych - wersja stansona jest najbardziej prawdopodobna. Bo przecież do wolności dąży się po to, żeby jej zasmakować, a nie dumać teoretycznie i w ascezie.
N|NJA [ Senator ]
Soul-> Bez jaj.
1.Musiałeś kasowac cały post z sensowną, konkretną, kulturalną treścią?
2.Co obraźliwego i niestosownego jest w tamtym wklejonym obrazku?
draug_xiii [ Pretorianin ]
Dlaczego wszystko skreslacie juz w tym momencie. Dziewczyna powiedziala ze przeszlo jej przez mysl zeby zapauzowac, ale z tego co zrozumialem wcale taka decyzja nie zostala podjeta, moze poprostu myslala na glos i dazyla do rozmowy albo miala zly humor. Jak juz powiedzialem daj jej kilka dni niech sobie wszystko przemysli, a pozniej proponuje szczeze porozmawiac (bo wyglada na to iz bedac w zwiazku 3 lata nie nauczyliscie sie tego jeszcze - swoja droga rozmowa jest najtrudniejsza sztuka do opanowania w zwiazku).
stanson_ [ Szeryf ]
OT, sorki z góry.
Yog --> Soul prosił, żeby nie wklejać murzynków oraz "murzynkowatych". Z tego co zrozumiałem chodzi o to, żeby opcja dodawania obrazkow byla zarezerwowana dla sytuacji, w ktorych sa one potrzebne (dla przykladu w" jak wyglądacie", porownania wydajnosci kart graficznych, itp, itd, ), a nie jak sa zbednym dodatkiem do postu.
Ale całej wypowiedzi faktycznie nie musiał kasowac, bo mądrze żeś napisał.
N|NJA [ Senator ]
OT ciąg dalszy
Szeryf-> Obrazek nie był murzynkowaty, jest to znak firmowy tzw. "Fantastycznej czwórki" od uczuć. Równie dobrze za zbędne obrazki można uznac avatary, bo nie mają nic wspólnego z treścią pisanych postów.
GROM Giwera [ One Shot ]
Yog -> ale avatar można wyłączyć a murzynków nie.
zbm [ I Herd U Liek Mudkipz? ]
end of OT
halo, kolega ma problem emocjonalno-egzystencjalny więc dla chętnych temat obrazka przenosimy tutaj:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7296493&N=1

hopkins [ Zaczarowany ]
Pauza to nic dobrego w zwiazku. Skoro mowisz, ze wszystko bylo wspaniale itd to moze po prostu ona chce sprobowac czegos innego. Tak jak mowi Soul, kobieta chce pauzy to jej ja daj. Nie musisz od razu rozgladac sie za inna. Poczekaj... dajmy na to miesiac :) Ciezko bedzie ale sie uda.
Eselerin [ Pretorianin ]
hopkins---> oki pauza pauza ... ale jeszcze pozostaje kwestia definicji...
To co jedno uważa za "pauze" to drugie juz moze odebrac jako "noz w plecy""
No i jeszcze małe "COS":
Mam przyjaciółkę ktora jest z chlopakiem 5 lat. Zawsze mogla na niego liczyc i niemal odgadywaj jej marzenia w myslach. Ostatnio wyjechal do pracy za granice (norma). Za to dziewczyna zostala w Polsce i musiala sobie sama radzic. Wtedy odkryla ze potrafi sobie wszystko sama zalatwic i ze jest samodzielna. Przez to tez zastanawiala sie czy nie odejsc, bo poczula sie silna...
(uprzedzając wszelkie pytania- sa razem -> miłość zwyciężyła)
promyczek303 [ sunshine ]
stanson --> Racja. O tym podswiadomie nie wspomniałam.
Spodoba jej się "wolność", skorzysta z niej a jak już się znudzi to będzie chciała wrócić.
Nie wiem jak dla innych ale dla mnie jest logiczne, że będzie chciała ale nie będzie mogła. Facetem nie jestem ale za nic nie poszłabym na taki układ. Skoro raz sie zmieniło pisakownicę to nie ma po co wracać. Jej wybór.
zbm to świetnie ujął w [22]
martusia --> To zależy. Między zabawą a zabawą jest różnica. Zobrazuje na najprostszym przykładzie - bawiłaś się kiedyś świetnie na imprezie nie pijąc alkoholu? ;)
neXus [ Fallen Angel ]
U mnie przerwa podziałała "in plus". Obie strony przetrawiły swoje własne wątpliwości i zdeklarowały się co do siebie. Fakt, po tej przerwie obie strony (tzn. ja i ona) usiedliśmy i powiedzieliśmy co nam na sercu leży i jak chcielibyśmy widzieć nasz zwiącek. Po czym wypracowaliśmy kompromis, który całkiem dobrze teraz funkcjonuje.
Jak związek ma się rozpaść - teraz się rozpadnie, jak nie - po czymś takim tylko się wzmocni...
Powodzenia
_Pikuś_ [ House music ]
Ja miałem kiedyś 3miesięczną pauzę ze swoją pierwszą prawdziwą miłością (dla niej też to był pierwszy tak długi związek). Po 3 latach postanowiliśmy wspólnie odpocząć od siebie, bo nasze uczucie wygasało. Nie wiem jak i dlaczego ale po 3 miesiącach wróciliśmy do siebie. Po prostu nam siebie brakowało. Ale po kolejnych 3 miesiącach był już koniec, z tym że ja byłem wkręcony na nowo totalnie. Trochę czasu zabrało mi leczenie psychy po tym związku. :/
Prawdą jest, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.

Caine [ Książę Amberu ]
Nie poznała aby niedawno nowego kolegi? Ze skromnego doświadczenia i bogatych obserwacji wynika, że kobiety generalnie używają takich pauz aby się wyszumieć z innymi. Oczywiście, są duże szanse że do Ciebie potem wróci. Jak już zaliczy w ferie zastęp ratowników TOPRu (coyright by Agata Passent)

giergas [ Chor��y ]
12 minut temu na forum poswieconym sprawom 'roznym' :) pewna pani zamiescila taki post
Czy warto walczyć o związek, w którym nie ma pożądania?
Jestem z moim mężczyzną od trzech lat. I generalnie... jak w temacie. Nigdy do siebie nie pasowaliśmy, ale przyznaję, że łączyło nas to "coś", takie przyciąganie... lubiłam z nim przebywać, bardzo się we mnie zakochał, coś w rodzaju miłości "dla ciebie wszystko" i wiecie... mówił o wspólnym życiu, małżeństwie, dzieciach. Nie nadawaliśmy na tych samych falach, jak dwójka totalnie odmiennych ludzi - nie dopasowanych ani intelektualnie, ani emocjonalnie. Ja chciałam być niezależna, ciągle coś zmieniać, rozwijać się, a on wiecznie przyklejony do rodziców, bez większych ambicji. No ale kochał mnie i kocha nadal, w sposób po prostu bezgraniczny. Wcześniej myślałam, że jest to powód do szczęścia, że nie znajdę drugiej takiej miłości. Ale od roku coś się psuje, często nie mam ochoty na seks, a jak już do niego dochodzi to czuję, jakbym robiła to wbrew sobie. Mój partner przestał wydawać mi się jakkolwiek atrakcyjny... jedyne co mnie przy nim trzyma to to ogromne uczucie, którym on mnie obdarowuje. Przez jakiś czas myślałam, że coś się dzieje ze mną, że może mam jakiś problem z libido, może skutek tabletek antykoncepcyjnych... Ale niedawno poznałam faceta, z którym się świetnie dogaduje, który pociąga mnie intelektualnie i, o dziwo, również fizycznie. I to bardzo. Nie uważam, żeby zdrada miała jakikolwiek sens - jeśli się zdradza, to nie ma sensu trwać w danym związku. Dlatego stanęłam przed wyborem... i boję się. Jestem przerażona na myśl, że miałabym zerwać z mężczyzną, który tak szaleje na moim punkcie, który nigdy w życiu mnie nie zranił i który na pewno ciężko przeżyje nasze rozstanie. Zwłaszcza, że zwyczajnie nie zasłużył na takie potraktowanie... Codziennie mi mówi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Czy powinnam zapomnieć o tym drugim i postarać się coś odbudować...?
źródło 'beztabu' , by Gabi
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przeczytałem post Twojej kobiety.
Skoro kochasz, to i tak nie odpuscisz.
NicK [ Smokus Multikillus ]
Byłem w podobnej sytuacji, tyle że związek trwał ok 8 lat. Moja była postanowiła odpocząć (zobaczyć jak to jest, że może są inni i lepsi faceci), więc dałem jej tę możliwość. Po 6 miesiącach wróciła i stwierdziła, że jednak jestem tym jedynym. Po roku znowu postanowiła zrobić pauzę, z tym, że tym razem powiedziałem jej otwarcie, że ta pauza będzie ostatnia, bo jak odejdzie, to już na zawsze. Odeszła i znowu chciała wrócić, ale byłem twardy jak Roman Bratny i posłałem babę do diabła. Trzeba być twardym a nie miętkim ;)
Artur20 [ Generaďż˝ ]
Też z doświadczenia: to jest koniec i nie łudź się że to jakakolwiek miłość z jej strony. U mnie też się tak zaczynało, aż ostatecznie jej odbiło też jak miała 21 lat (coś ten wiek w sobie ma), było to 4 lata po tym jak ją poznałem i rok po zaręczynach. Zaczęła się oziębłość, nie chciała się spotykać, ani powiedzieć o co jej chodzi. Bywały już wcześniej takie sytuacje, kończyły się lepiej lub gorzej, ale ostatecznie zawsze z nich wychodziliśmy. Ostatnim razem jednak sobie poszła w świat. Wytłumaczyłem sobie to tak, że było to zwykłe zauroczenie, a później jej się znudziło i szukała pretekstu by odejść, dlatego takie sytuacje się zaczęły pojawiać, ale w coraz gorszym wydaniu. Ogólnie to bardzo dobrze się stało, ponieważ ja spokojnym człowiekiem jestem, a czasami z jej powodu szlag mnie już trafiał, więc gdybym miał dalej z nią być to bym żył pewnie ze 20 lat krócej. Poza tym należę do ludzi którzy dobrze się czują samotnie, więc po początkowej rozpaczy całkiem mi się spodobało. Natomiast później poznałem inną dziewczynę, we wszystkim lepszą od tamtej, tylko na imię ma tak samo :) Krótko podsumowując to wszystko, lepiej ją sobie odpuść i poszukaj innej.

zbm [ I Herd U Liek Mudkipz? ]
Artur -> przynajmniej się w łóżku nie pomylisz wzdychając jej imię;)

Artur20 [ Generaďż˝ ]
zbm--> tak, ona też doszła do takiego wniosku. Nawet gdybym miał wytatuowane jej imię to by była sielanka w tym przypadku. Żyć nie umierać.
barteqq [ world in conflict ]
albo z nia zerwij albo daj ta pauze ale wtedy wyjdzie na to samo... dupa ja swędzi po prostu...
BTW-chyba w ktoryms z ostatnich american pie byl ten sam problem albo przynajmniej podobny :P