
Tlaocetl [ cel uświęca środki ]
skończyć z tą farsą, czyli doping w sporcie
kibice zachowują sie normalnie - chcą konsumować rozrywkę na coraz wyższym poziomie
- wiadomo, że prawie wszyscy sportowcy biorą, brali i będą brać, trwa po prostu wyścig zbrojeń w wymyślaniu nowych środków i testów na nie - wyścig szalenie kosztowny ale bezsensowny...
Czy nie prościej pozwolić wolnym dorosłym ludziom - zawodowym sportowcom, by sami zadecydowali, czy chcą używać środków dopingujących i skończyć z tymi wszystkim kontrolami?
Kłosiu [ Senator ]
No jest taka, dosc popularna opinia.
Ale ja jestem przeciw. Dlaczego? Dlatego, ze wtedy granica, od ktorej przyjmuje sie doping przesunie sie w dol, bo srodki dopingowe stanieja i beda bardziej dostepne. Jak daleko sie przesunie? Amatorskie wyscigi szosowe? Maratony mtb? Wiejskie ligi pilki noznej? Czy beda sie koksowac mlodsze kategorie wiekowe, np dzieci 10-13 lat? Bo niby dlaczego nie, skoro chodzi o wynik?
W tej chwili srodki dopingujace sa dostepne prawie wylacznie dla zawodowcow. I wolalbym, zeby tak zostalo, bo ani mnie to ziebi, ani grzeje. Ale nie chce zeby te srodki znalazly sie w powszechnym obiegu.
wysiak [ Generaďż˝ ]
Imho wystarczyloby zrobic dwie osobne 'ligi' - dla sportowcow 'czystych' i koksiarzy. W zawodach z dopuszczonym dopingiem - zero kontroli, kto chce cos brac, ten bierze, kto nie bierze tez moze brac udzial, jego sprawa. W zawodach czystych - testy pierwszej np pietnastki - dokladne testy, i ktos raz przylapany traci wszelkie tytuly, i dozywotnia dyskfalifikacja, bez dyskusji.
Kłosiu [ Senator ]
Z tym ze w takiej "czystej" lidze problem pojawilby sie od nowa, bo moim zdaniem nie ma mozliwosci powstrzymania ludzi od uzyskania lepszych wynikow, jezeli ma to prowadzic do zwyciestwa. A w sporcie liczy sie zwyciestwo, to co bedzie pozniej nie ma az takiego znaczenia. Czy taki Floyd Landis stojac na podium Tour de France z kilkukrotnie przekroczonym poziomem testosteronu myslal ze mu sie uda uniknac wykrycia? To niemozliwe.
wysiak [ Generaďż˝ ]
Klosiu --> Oczywiscie, ze tak myslal.
To co proponujesz, to zachowanie obecnego, chorego status-quo. Wszyscy wiedza, ze sportowcy sie koksuja, kilku, ktorych uda sie zlapac, wylatuje z hukiem - niestety praktycznie tylko kolarze i lekkoatleci. A myslisz, ze reszta dyscyplin i sportow nie jedzie na koksie?
A ja mowie - chca sie szprycowac - pozwolic im. Sport zawodowy i tak nie ma nic wspolnego z przyslowiem 'sport to zdrowie'.
Deepdelver [ Legend ]
wysiak ma rację - w czystej "lidze" za udowodniony jednoznacznie doping powinno być odebranie wszystkich nagród i tytułów oraz wykreślenie z annałów sportu. No i oczywiście narodowa reprezentacja, transmisje w publicznej telewizji i jakiekolwiek publiczne pieniądze, w tym sportowe emerytury powinny dotyczyć tylko czystej "ligi". A za prywatną kasę, w kablówce i pod szyldem klubu niech koksują ile wlezie, kto chce będzie to oglądał.
Mortan [ ]
Dwie kategorie nie sprawdzilyby sie, trzeba po prostu zalegalizowac doping i po sprawie.

Cypher. [ a piece of strange ]
nie mozna tego zalegalizowac bo to bedzie idiotyczne, wtedy zeby kazdy musialby brac obojetnie czy by chcial czy nie bo w innym przypadku nie mialby zadnych szans, niech zostanie jak jest, troche wpadnie, troche padnie i juz.