niczyj [ Pretorianin ]
Jak odróżnić łapówkę od podziękowania koniakiem czy pralinkami?
Czy mozna to jakoś rozróżnić? Czy w ogóle nic nie powinnismy dawać np lekarzom. jakie macie zdanie na ten temat?
To tak w nawiązaniu do dzisiejszych wypowiedzi RPO
Taikun. [ NINTENDO ]
Dzisiaj to nawet niech się panie do nich nie uśmiechają bo CBA wpadnie i powie że było molestowanie ... i nikt przez tego pana dziewictwa już nie straci :)

Filipeusz [ 25 = 13 ]
Łapówkę daje sie przeważnie w formie pieniężnej, bombonierki to tylko wyraz wdzięczności. Choć nie wiem jak jest teraz bo po tych aferach to może być róznie :)
malyb89 [ Oruma ]
Łapówkę daje się "przed" np. gdy chcemy przekupić lekarza najczęściej pieniędzmi tak jak mówi Filipeusz na operację lub coś tam, a podziękowanie jest po tejże operacji właśnie za pomocą czekoladek lub czegoś innego. Jeśli ktoś miałby wąty i nie wierzył nam, to można sprawdzić to sprawdzićza pomocą biegłych czy innych ludków
Artur20 [ Generaďż˝ ]
A jeżeli da się pieniądze w ramach podziękowania, to do czego to się kwalifikuje? Bo większych bredni dawno nie czytałem.
Łysack [ Przyjaciel ]
łapówka przed, podziękowanie po:)
niezależnie od formy, bo gdyby pieniądze zawsze były łapówką a nie podziękowaniem to jak nazwać napiwki? :) przecież to nic innego jak pieniężna forma podziękowania za dobrą jakość usługi:)

Artur20 [ Generaďż˝ ]
Łysack--> fajno, czyli jak załatwię sobie jakieś pozwolenie, dam pieniądze po fakcie, to już jest to podziękowanie i nie ma to nic wspólnego z korupcją? Zapamiętam, tylko obawiam się że nie znajdę na to poparcia w kodeksie.
Lutz [ Senator ]
Najgorsi sa relatywisci, oni potrafia kazda rzecz ujebac (mowiac wprost). To tak jak z tatusiami zostajacymi pedofilami podczas kapiania swoich dzieci, mamami ktore tak naprawde sa drugim tatusiem, i mnostwo innych bzdurnych rzeczy.
Jaworczyk96 [ Generaďż˝ ]
Ja niemoge jeszcze się przestać śmiać ludzie są dziwni przecież oni na tym tracą np. 50 000
cotton_eye_joe [ maniaq ]
Łysack--> fajno, czyli jak załatwię sobie jakieś pozwolenie, dam pieniądze po fakcie, to już jest to podziękowanie i nie ma to nic wspólnego z korupcją? Zapamiętam, tylko obawiam się że nie znajdę na to poparcia w kodeksie.
jak dajesz 'przed' to masz cos zalatwione, bo dales w lape. a jak dajesz 'po', to lekarz/urzednik czy ktokolwiek inny i tak juz ci pomogl, wiec dajac mu bomboniere wyrazasz wdziecznosc. to juz nie jest lapownictwo imo.
Caine [ Książę Amberu ]
W krajach anglosaskich urzędnik państwowy płaci nawet za swój obiad; zjedzony podczas spotkania z klientem. Ludzi tracili stanowiska za naprawdę idiotyczne drobiazgi - taka to ich purytańska; protestancko - prawicowa mentalność. Powinniśmy dążyć do tego wzorca.

Volk [ Senator ]
Mojemu wujkowi udalo sie jednak i anglosaskiego urzednika skorumpowac :)
Tomkow [ Pretorianin ]
Ja swoje dowody wdzięczności wpłacam co miesiąc do ZUSu. Jeśli lekarze chcą tak dużo zarabiać, to niech zapomną o prywatnych praktykach i "dowodach wdzięczności". Nie ma znaczenia czy będzie to przed czy po, w obu przypadkach nie jest to moim zdaniem na miejscu. Nie słyszałem, żeby energetyk dostawał dowody wdzięczności za to, że wyprodukuje prąd albo hutnik za przygotowanie stopu, z którego zrobią później most.
smuggler [ Patrycjusz ]
Powiedzmy, ze niektorzy gdy ich bliskim uratujesz zycie, chca koniecznie jakos wyrazic swa wdziecznosc. Nie zebym popieral ale rozumiem.
Pod warunkiem, ze a) PO, b) symbolicznie. Moja zona np. zaniosla lekarzowi domowe ciasto, ktore mu bardzo smakowalo, bo potem chcial przepis. :) Inna rzecz, ze to naprawde fajne ciasto. :)
ronn [ moralizator ]
Smuggler -->
Czyli jedynie, jeśli głosowałem na PO mogę dać upominek, i nie będę posądzany o łapówkę? ;P

Caine [ Książę Amberu ]
smuggler: też chcę przepis. W zamian oferuję receptę na tzw. Alkoholik
smuggler [ Patrycjusz ]
Ronn - daj se luz, ilez mozna nie moc przezyc wyniku wyborow? Ale ew. mozesz dajacego zaaresztowac obywatelsko i pokazac na konferencji w TV albo w Misji specjalnej.
Caine - ponegocjuje z zona, bo przepis zasadniczo jest tajny. :)

Caine [ Książę Amberu ]
smuggler: wygląda więc na to że musisz pośredniczyć. zasadniczo mój przepis też jest tajny: herbatniki nasączone rumem, podkład z z kremu, trzykrotnie zmielony gotowany mak, miękkie puszyste ciasto na spodzie...
ronn [ moralizator ]
Smuggler --> A widzisz, nie o to chodzi. Ostatnio postanowiłem olać politykę, głosowania.. wszystko. Zaczęło mi to kompletnie wisieć. Od kiedy cała polityka uległa polaryzacji na bieguny PO i PiS, nie mamy w ogóle (w miarę nawet) normalnej dyskusji na ten temat. PO i PiS zmieniły wszystko w bagno, co nawet się SLD wcześniej nie udało..

Chacal [ Senator ]
Czegoś tu nie rozumiem. W Polsce jest już taka bieda, że wysokość typowej łapówki spadła do kwoty porównywalnej do ceny butelki alkoholu lub czekoladek ? Widocznie tak, skoro zastanawiamy się, czy czekoladkami za 30zł lekarzowi podziękowano, czy go tym przekupiono. Chociaż jakby tak się zastanowić nad wartością odżywczą czekolady, pamiętając o niedawnych strajkach głodowych...
maviozo [ Man with a movie camera ]
Natomiast jeśli się lekarz da złapać na przyjęciu "podziękowania" to wystarczą chęci życzliwych osób, które udowodnią, że to było przed a nie po.
niczyj [ Pretorianin ]
Chakal - ale powiedzmy ze Lekarz przez ciężką i trudną operacje uratowal twojej przekochanej panience zdrowie/życie. O mało nie narobisz w majtki ze szczęścia, twój mózg zalewa fala radości i pod wpływem takich emocji postanawiasz wyjątkowo podziękować lekarzowi.....a że dodatkowo masz dużo kasy to pomyślałeś, że przecież nie będziesz kupował tabliczki Goplany z truskawkami komuś, kto uratował zycie twojej lubej i przy okazji twoje... z wcześniejszych rozmów z lekarzem dowiedziałeś sie, że jest on kolekcjonerem egipskiej kultury i w jego domowej biblioteczce brakuje mu tylko pozłacanych galotów Tutenhamona, których szuka przez całe życie. Ty przez przypadek będąc kiedys w Egipcie kupiłeś je od tamtejszych tubylców za 1000 dolarów i teraz decydujesz ze dasz mu to w nagrode.
No i co? to nie jest tania rzecz... ale przecież tez nei jest łapówa... wszystko zależy od kontekstu.. którego trudno jednoznacznie zdefiniować.
reksio [ Q u e e r ]
Lekarzom powszechnie się dziękuje. Nie widzę w tym nic złego, jeśli owe podziękowania są PO leczeniu.
niczyj [ Pretorianin ]
reksio... no ale jak to 'PO' leczeniu.... przecież przyjdzie ci taki Krauze do Doktora G i powie 'doktorku, oddam panu Trefl Sopot i Trefl Arke Gdynia jak uratuje pan życie mojej kochance'. no i co? da mu to 'PO'
sprawa jest cholernie śliska...i zawsze znajdzie się jakiś sposób na zasygnalizowanie czy nakierowanie rozmowy w takim kierunku, ze lekarz będzie wiedział o co biega..
Lutz [ Senator ]
niczyj, ale jak zostanie zaplacony podatek od darowizny, to nikomu nic do tego co krauze robi ze swoim majatkiem.
Vader [ Legend ]
Pewna różnica istnieje, ale wyłącznie dla osoby, która daje ten podarunek. W końcu, każdy ma prawo coś komuś dać. Mogę przykładowo, ofiarować kwiatka losowej kobiecie na ulicy i tym podobne. Ale trzeba mieć wyczucie, wiedzieć kiedy co i komu wypada.
Z zewnątrz: sprawa jest jednoznaczna i powinna być tępiona. Jeżeli zaistnieje publiczne przyzwolenie dla takiego dziiałania, to jutro możemy się spodziewać sytuacji takiej, że przyjdzie do urzędnika kobieta i zostanie obsłużona poza kolejka, ponieważ ofiarowała "podarunek", w ramach "podziekowań".
reksio [ Q u e e r ]
niczyj-> To może dopowiem. Nie widzę niczego złego we wręczaniu kwiatów, bombonierek i czekolad lekarzom po udanej operacji/zabiegu. Widzę dużo złego we wręczaniu aut, willi, promów kosmicznych i udziałów w firmach.
edit:
A że ludzie są głupi i wykorzystują to jako łapówkę... wielu rzeczy nie potrafimy używać.
smuggler [ Patrycjusz ]
No dokladnie, jest tu sliska granica ale IMO zdrowy rozsadek wyraznie pokazuje o co chodzi.
Jak mnie powiedzmy X z firmy Y zaprosi na obiad, by obgadac interesy to IMO jeszcze uchodzi. Ale jak mi podaruje monitor z logo firmy (albo i bez niego) to juz bym zdecydowanie nie wzial, nawet jesli mialby to byc 100% dar ze szczerego serca. Bo glupio jakos i smierdzi.
Vader [ Legend ]
Warto też zaznaczyć jedną rzecz.
Każdy kto pracuje, jest zobowiązany wykonywać swoją pracę dobrze. Za wybitne osiągnięcia, warto go nagrodzić, za złe ukarać. Ale generalnie, jak ktoś coś robi - powinien się starać zrobić swoją robotę dobrze. Otrzymuje za to wynagrodzenie. Więc, jeżeli ktoś wykonał dobrze swoją robotę, to w zasadzie z mojej strony należy mu się "dziękuję <podanie ręki> dobra robota!". Ale podarunek? Za co, po co, dlaczego?
Jeżeli zaczniemy ludzi przyzwyczajać do takiego czegoś, to może w nich się wykształcić przekonanie, że warunkiem dobrze wykonanej roboty, jest gwarancja otrzymania "podarunku". I tu rozpoczyna się patologia, charakterystyczna dla pewnego środowiska, bardzo "podarunkowego".
niczyj [ Pretorianin ]
smuggler - no tak ale jak zdrowy rozsądek przełożyc na prawo ?
reksio - ale to też nie tak z tymi bombonierami. Jeśli masz kase i lekarz uratuje tobie zycie i powiedzmy twojemu dziecku w wydawało by sie beznadziejnej sytuacji, to pod wpływem takich emocji jestes w stanie mu prawie wszystko (prawie :) ) dać w ramach podziękowania... sam nawet będziesz beznadziejnie się czuł jesli za takie coś dasz mu chińską herbate.
i sam bym tak też pewnie zrobił. to raczej lekarz nie powinien przyjmować takich prezentów wielkich... ale mniejsze powinien.. bo to też byłoby olanie kogoś. ale gdzie jest granice jakie powinien a jakie nie? a jak jeszcze to ująć w prawie?