
Gilmar [ Easy Rider ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1550
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-) Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca),że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy . :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7189848&N=1
Meganelle [ Konsul ]
Dobry wieczór, czy zastałam krokodyla?

Seledynowy [ Konsul ]
Nie. Słonik może być ?
Widzący [ Legend ]
Niestety, są tylko buty.

babajaksmok [ Pretorianin ]
..."trza byc w butach na weselu!!!"
Meganelle [ Konsul ]
"Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby", dopiero po wypełnieniu prośby o weselu można zacząć rozmowę :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Krrrokodyla!
Tylko tyle!
Co za koncept, u kaduka!
Pannom w głowie krokodyle,
Bo dziś każda zgrozy szuka:
To dziś modne, wdzięczne, ładne,
Co zabójcze, co szkaradne.
Dawniej młoda panieneczka
Mile rzekła kochankowi:
"Daj mi , luby, kanareczka",
A dziś każda swemu powie:
"Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Krrrokodyla daj mi, luby".

babajaksmok [ Pretorianin ]
...z tym kanareczkiem to chodzilo o ptaszka???.....to jakas gorniczka musi byla....podobno spiewem oznajmiaja niebezpieczenstwo wybuchu metanu....(kanarki....nie gorniczki))))

Widzący [ Legend ]
babo, język polski, zwłaszcza archaiczny i ludowy, jest pełen dwuznaczności erotycznych. Kontekst ulata po latach i czasami nie wiemy już co to był za ptaszek;-D

babajaksmok [ Pretorianin ]
...Panie Widzacy----->...mnie zaden watek nie ulata...zwlaszcza, ze dwuznacznosci uwielbiam...w szczegolnosci te archaiczne...naleze do bab ktorym sie nawet biala chusteczka kojarzy...))))....co do pewnosci w stosunku do tozsamosci ptaszka......nie mialam jeszcze z tym dotad problemow....ale co mi szkodzi sprawdzic??... na wszelki wypadek;))))

Gilmar [ Easy Rider ]
Hej, przeleciał ptaszek...
*Wyrwał kolejna kartkę z Zemsty Fredry i zgrabnie uczyniwszy z niej papierowego gołebia, puscił w głab pokoju*

Widzący [ Legend ]
Ptaszek co dał z tyłka piórek kilka
... na boa.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a wrobelek elemelek znalazl w polu kartofelek...???)))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A karasie po ku...
Oj, wymskło mi się, wszystko przez te rybe z obiadu.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...czyzby byl to rzeczony karas Kanonie???^^))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Był to Ruvettus pretiosus zwany inaczej rybą maślaną :)

Widzący [ Legend ]
Ryba maślana ma wiele imion i tworzy ją wiele gatunków. Większość jest dla wielu ludzi nieźle wypędliwa jako że głównie zawiera parafiny, a te jako niestrawialne nadają niezwykłą gładkość jelitom co powoduje osiaganie dużych prędkości na końcowym ich odcinku.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...czyli....nie tylko ptaszki przelatuja...ale ryby maslane tez....tyle, ze nie przez kalinowy lasek??))))

Gilmar [ Easy Rider ]
A ptaszorowate ... To pies...?
No, faktycznie przez lasek to nie...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja tam na rybę maślaną jestem odporny, przynajmniej jak dotychczas...

Widzący [ Legend ]
A lubisz to paskudztwo? Jakby człowiek świeczkę żarł, albo słoninę z tym że w cenie łososia.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie żebym szalał za nią, ale jak to się mówi, darowanej rybie nie zgląda sie do gęby.

Widzący [ Legend ]
Ludzi najczęściej trafia jak najedzą się smażonej, przy zawartości parafin dochodzącej do 60% i sporej wciagnietej z kartofelkiem i suróweczką porcji, efekt bywa trzydniowy.

Gilmar [ Easy Rider ]
Ludzie maja rózny gust a preferencje kulinarne i smakowe czasami szokują.
Mam taka kolezanke, która uwielbia Bolenie czyli Rapy mówiąc w wędkarskim slangu warszawskim. Większość moich znajomych ocenia te ryby jako niejadalne.
Dla mnie na najwyzsze uznanie zasługuje smażony sandacz i duuuży leszcz w galarecie.
Lubie ryby... Nie tylko jeść.

Widzący [ Legend ]
Wyngorz wendzony na swieżo, osoś na zimno, pstrung wendzony na ciepło, wengorz smażony, certa wendzona, sieja i sielawa wendzona albo smażona no i jesiotr, Panie ten tego, jesiotr w kazdej postaci.

Gilmar [ Easy Rider ]
Jesiotra nigdy nie jadłem...
Sum Panie dzieju, sum jest dobry...
Wegorz wędzony serwowany w knajpach najczęściej nie zasługuje na tą nazwę.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No masz i sie staruchy o rybach rozgadały....
KOCAM WAS !!!!!

Gilmar [ Easy Rider ]
Kanon -----> a tam w pobliżu Twojego prywatnego pomostu to jakies ryby pływają...?
Meganelle [ Konsul ]
Ja mam plebejski gust - zawsze lubiłam flądry i wręcz uwielbiam karpia w pieczarkach produkcji mojej mamy. Lubię też śledzie w occie lub w śmietanie i od czasu do czasu makrelę wędzoną.
Jak byłam mała to tych ryb w menu było więcej, bo dziadek był zapalonym wędkarzem (choć ryb jeść generalnie nie lubił i czasem tylko skusił się na jakąś własnego połowu, ale też rzadko).

Gilmar [ Easy Rider ]
Zaraz plebejski. Karp jest bardzo smaczną rybą, tylko te amerykańskie głupki go nie jedzą. Oni maja swoja ulubioną kuchnię.
Co do innych walorow karpia jako ryby wędkarskiej to moge wyrazic tylko ooch i aaach.

Widzący [ Legend ]
Piszem przeca -> wyngorz świeżo wendzony to jaki on ma być? Z restauracji?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Gilmar ---> pewnie pływają, tylko że ten pomost to jeszcze nie jest mój, ale jak już będzie, to mam nadzieję, dasz się zaprosić na ryby.

Deser [ neurodeser ]
Kurczę... chyba się w temat rybny nie wpasuję, bo z ryb to najbardziej lubię piwo :)
I po drugiej zmianie :)
A może jednak ;)
Podpływa do mnie aż pod tron
Ogromna wypełniona mgłą
I straszy mnie
Ogromna ryba lufa
Że kiedy powiem jej
Dlaczego we mnie zdechł
Wspaniały anormalny dziki rzęch
To Boże mój odzyskam epolety
I węch
Ej rybo lufo ma no nie dam rady
Ej rybo lufo ma nie wytęp mnie
Bądź zawsze przy mnie lecz bez przesady
Nie zrób za dobrze mi bo będzie źle
Tak jest
Lufa oznacza śmierć
Ryba to czego chcę
Lufa już mi nie grozi
Ryba też chyba nie
-------------------------------------------
L.J.

Gilmar [ Easy Rider ]
Kanon -----> Oczywiscie, ze tak, cała przyjemność po mojej stronie. Nawet jezeli wszystkie ryby zapuszkują, to gwiazd do kontemplacji nie zabraknie. Z gwiazdami nic nie zrobią, one są wieczne...
Dobranoc Smoki.
Perf [ Legionista ]
"Ryby (łac. Pisces, dopełniacz Piscium, skrót Psc) to dosć ciemny gwiazdozbiór należący do zodiaku. Słońce przebywa na jego tle tego od 19-go lutego do 20- marca.
Według jednej z wersji greckiej mitologii, ta konstelacja reprezentuje ryby, w które sie zamienili Afrodyta i Eros by uciec przez potworem Typhoon.
Uciekłabym sobie na jaką gwiezdną wyspę ...
Najchętniej - w boa ... i w szpilkach ze skóry krokodyla ...
A! Gdybym miała wybierać coś z ryb, to poproszę carpaccio z łososia ...
Nie miałabym także nic przeciwko ptakom ... jakkolwiek - zważywszy na koszta ewentualnie - bardziej adekwatnym określeniem byłby osioł ...
Czego i Państwu życzę ...

rothonu [ Generaďż˝ ]
Ryby nieustannie kojarza mi sie z tym wypadkiem szwagra, ktory w czasach gdy nic nie bylo lapal ryby na kartofla. Wszystkie wtedy braly na kartofla, bo to byl czas za Niemca, kiedy nic nie bylo. Tylko kartofle. No i ryby lapano na kartofla, a jak na robaka sprobowal, to nie braly, bo nie wiedzialy co to. Razu jednego szwagier lapal okonie na robaka, to okon jeden jak zobaczyl tego robaka, to tak sie zdziwil, ze z wody wyszedl i do lasu poszedl. I nie wrocil, bo wiadomo, ze ryba to w lesie zabladzic mogla, szczegolnie, jak ja noc zlapala. Dajcie zyc. Tak bylo, jak nic nie bylo. Czeeeee :-)

rothonu [ Generaďż˝ ]
No. Ale to i tak nie mialo znaczenia, bo jak sie te ryby kartofli najadly, to same tak smakowaly. Zrobisz zupe rybna, to jak kartoflanka, tylko z osciami :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Tu ni ma co sie smiac. Tak było Panie Siekierowy.
Bieda była. Z bieda to tak jak z deszczem, to tu, to tam. Tak sie przenosi.
Zasadniczo, to najlepiej jak pada nad morzem. Wodzie to nie szkodzi bo woda nie moknie a gdzie indziej sucho jest. Wody przybywa i ryby maja dobrze. Bo ryba w wodzie to się czuje jak... Ptak...
Cześć Smoki.

Widzący [ Legend ]
Ja Ci padnę nad morzem.... ty...... wędkarzu jeden.
Od czasu jak z zalewu pod Zegrzem, żeście wodę pod chmur postacią, za granicę przemycali to ja ma was na oku.

Gilmar [ Easy Rider ]
A gdzie ja nipisałem, ze nad Morzem Baltyckim, no gdzie...?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyn...)))
...a ja lubie wedkowac..o!!Pierwsza swoja rybe zlapalam bedac osmiolatka...bylo to na Czaplaku...na zwykly leszczynowy kij z zylka, ktorej kawalek podarowal mi kuzyn...haczyk i splawik podarowal mi z litosci, stryj....ale zlapalam!!....wyciagnelam ja z wody z takim impetem ze wyladowala na pobliskim drzewie....nie dalismy jej zabladzic;)))...byla za duza wiec z satysfakcja ja pozarlismy.....ehhhh czasy dzieciectwa...i wiecie....nawet wtedy nie dalam sie nabrac na numer, ze robaka przed nabiciem na haczyk trzeba ponuplac...;-)))...takie bystre dziecko bylam!!!...no i gdzie to sie podzialo??!!)))

Kane [ bladesinger ]
babajaksmok -> jak to sie mowi? starosc nie radosc? :P
a mi to wszystko ryba :D
PS jestem z wybrzeza a ryb nie cierpie, jedynie makrele wedzona i sledzia smazonego jadam, jesli wogole.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
ponuplac ??? :-P

sokoip [ Niggy Tardust ]
Pierwsze wędkowanie zaliczyłem mając 6-7 lat. Miejsce akcji rzeka Pilica. Wędką był około półmetrowy kijek a za żyłkę i haczyk robił miedziany drut :D. Przynęta - kulka z chleba :P. Pilica nosi dużo piachu i lubi budować wyspy na szerszych odcinkach swojego koryta, no i na takiej wysepce się ulokowałem z rodziną. "Ryby łowiłem" w głębszej kałuży (tak na oko 1m x 1m i głęboka na 20 cm) na tej wyspie, pływało tam z 5 2-3cm rybek, były wielkości tej chlebowej kulki :)). Po 5 minutach czekania znudziło mi się i zająłem się czymś bardziej rozrywkowym: zamek na piasku, pływanie.
Na odchodne postanowiłem sprawdzić czy coś się złapało. Chlebek zniknął a rybkom jakby brzuszki się powiększyły :D.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Pozdrowienia ze Słowacji :)
Czas tak richlo leti...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...Puszczyku--->ponuplac to znaczy obtoczyc jezykiem w jamie ustnej...)))
...sokoip--->no wlasnie, no wlasnie.....faceci sa tacy niekonsekwentni...nic do konca nie zrobia bo im sie nudzi...;)))))
...Kane--->musi wiele wiesz na temat starosci...opowiesz??))))))

Gilmar [ Easy Rider ]
Zaiste piekne opowieści wędkarskie.
Baba ----> Ryby się łowi a nie łapie. Mogę jeszcze mieć zastrzezenia do techniki holowania , ale poza tym to OK :-))
Piokos ----> źle wybrane miejsce zasiadki, chociaz jak mawiał mój znajomy najlepiej ryby łowic tam, gdzie jest wody do kolan a ryby do ch...
Dalsze uwagi pozwolę sobie zamieścić po dotarciu na II zmianę, do roboty. Mam nadzieję, ze neta nie odłaczyli...

sokoip [ Niggy Tardust ]
to ma być walka hokeistów?
pan w czerwonym podciął pana w białym
pan w białym zdążył jeszcze paść na kolana i pomodlić się przed walką stulecia :))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A ja, to stanąłem sobie dwa lata temu na jeziorze Kirsajty, woda jak kryształ, piekna pogoda, żar z nieba... Ciepła wódka, gorące dziewczyny, rozpalony pokład...Zrzucilismy żagle, dookoła trzciny lekko szeleściły poruszane leciutkim zefirkiem. Głęboko było na jakieś 3 w porywach na 4 metry. Widać jak ryby pływają, jak żerują, od płoteczki po szczupaka. Najzabawniejsze było zaś właśnie łowienie. Widać było jak na dłoni zanurzony chaczyk z przynętą i jak ciekawskie rybeczki, krążą koło owych wijących się robaczych pyszności. Można było sobie normalnie wybierać, kto się ma złapać na haczyk, niezapomniane chwile...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
U mnie zaś żadnej fiznezji tudzieś romantyzmu nijakiego nie ma. Ot, idziemy z kumplem zaopatrzeni w jakieś napoje, coby nas czasem nie wysuszyło nad tą wodą, z ciastem i na leszcza. :-))
Czasami zarzuci się coś na robala na zwykłej wędce obok.
Ostatnio kilka ładnych słoiczków mi sie udało zrobić leszcza smażonego w occie. Pycha! :-)
A zza młodu się łapało węgorze, ale już lepiej nie powiem jak... Rano było smakowite śniadanko.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a tak Puszczyku....zestaw relaksacyjny jest przy wedkowaniu niezbedny...))))ale zeby rybe smazyc w occie???!!!))))
...a ja ryby wlasnie lapie Gilmarze...)))i sie nie brzydze.....nie stac mie na jakies tam fikusne kolowrotki to jak juz ja poderwe z wody to musze ja zlapac zanim sie mi urwie i poleci w kieretyny...)))

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Taaaa, teraz będzie łapać, dobrze że za słowka. Choć może to niedobrze. :-P
1:1

Gilmar [ Easy Rider ]
W pewnym jeziorku, noszącym miano łowiska specjalnego, pod Londynem, żyje karp o obco brzmiacym imieniu - Herman.
Herman jest karpiem o masie 25 kg, co na warunki angielskie jest wybitnym osiagnięciem.
Herman w okresie ochronnym, czyli od listopada do czerwca bardzo chetnie podpływa do brzegów, daje sie nawet karmić z ręki opiekunom łowiska a nawet obcym wedkarzom, ktorzy najprawdopodobniej chca sie z nim zaprzyjaźnić albo go przekupic licznymi smakołykami.
1 czerwca, Herman znika... To nic, ze codziennie ok 100 wedkarzy poluje na niego podrzucając najbardziej wymyślne przynety. Herman nie bierze.
Cyprinus ów w ciagu ostatnich 15 lat dał sie złowić dwa razy. Cena za jego głowę rosnie proporcjonalnie do sławy jaka Herman zdobywa. Oczywiscie nikt na wyspach nie zamierza go zabic, raczej ucałować, zrobić pare fotek i wypuścić.
Ostatnie wieści mówia, ze za złowienie Hermana jest przewidziana nagroda 15.000 funtów, ze o splendorze jaki spadnie na łowcę w postaci zdjęć, wywiadów prasowych, telewizyjnyc itp nie wspomnę.

Kane [ bladesinger ]
100 na niego poluje? ukrywa sie przed paparazzi :DD
baba --> jeszcze musialbym troszke czasu na ziemi spedzic zeby miec cokolwiek do opowiedzenia, narazie to do Widzacego kieruje :PPPP

Gilmar [ Easy Rider ]
Druga opowiastka dotyczy słynnego łowiska karpiowego La Cassien - we Francji.
Tam pływa znana w całej europie samica karpia - Sally. To pokazna ryba, której masa przekroczyła juz 30 kg. Jest odwrotnościa Hermana bowiem jest łowiona regularnie, nawet 10 razy w ciągu sezonu. Podobno podczas jednej z sesji zdjeciowych, Sally miała powiedziec, ze po prostu lubi sie fotografowac z wędkarzami. Złośliwe karpie twierdzą, ze ma parcie na szkło.
Droga do sławy, jak widac nawet u ryb może byc różna.

sokoip [ Niggy Tardust ]
Herman popłynął do Sally.
Był nawet taki film "Kiedy Herman poznał Sally" z B. Crystalem i M. Ryan

Seledynowy [ Konsul ]
Puszczyk ----> leszczu - czemu się nie pokazujesz w GW ?

rothonu [ Generaďż˝ ]
Aaaa, to te karpie lapia, nie zeby zjesc te czesc od ogona, tylko zeby im sie tak niby glupio zrobilo? Zeby tak wziac, popatrzec w oczy i powiedziec: a widzisz, taki byles sprytny, ale cie mamy! :-)
Tak jest Gilmar, "Rozmowy..." - fantastyczna rzecz :-)

Widzący [ Legend ]
Tak, tak, dotąd znam ludzi co pływają głównie po to by łowić leszcze na Czaplaku.
Ja zaś mam leszczy i pływania potąd, o potąd, a w stronę Czaplaka nie pływam bo tam jakoś takoś łyso i płytko. Pięknie to i jest, ale jak ktoś lubi, wolę Zimny Kąt i Widłągi i tameczne węgorki. Sam już od dawna nie wędkuję, zostawiam to innym, jedynie owoce ich szaleństwa spożywam w spokoju bez brudu, smrodu i komarów..

babajaksmok [ Pretorianin ]
...Kane--->Pan Widzacy Wielkim Specjalista musi jest jesli skierowania do Niego trzeba uzyskiwac za posrednictwem...<nonszalancko poprawila przyciemniane okulary>)))
...Panie Widzacy--->od czasu kiedy ja bylam na Czaplaku ostatni raz to tam powinna juz wyrosnac puszcza....nastapic era lodowcowa...potem kolejne ocieplenie...i ze trzy kleski ekologiczne na wszelki wypadek...stryj posiadacz sie wzbogacil i teraz plywa po morzach i oceanach...gdzie tam bedzie zabieral uboga krewna....))))

Widzący [ Legend ]
babo, skromny jestem jeno ekspert wyrobnik samopaśny, a nie jakiś tam Wielki Specjalista, a że wiek starczy żem osiągnął to i bajam wieczorami siedząc na przypiecku.
W łońskim roku żem się nawodnie szlajał po Szelągach i Rudej Wodzie a puszczanie się korabiem na oceany mam za nic. Jam jest ciura szuwarowo-błotno-bagienna i jak lądu nie widzę to mię nudzi i mierzi.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...i mej duszy blizsze jest penetrowanie uroczysk kajaczkiem cichutkim, co to go mozna i przez sluze przeniesc i przybic do brzegu gdzie chciec...jeszcze tylko gorskiej rzeki mi brakuje zebym zlotym kajakarzem zostala...ale nie ma to jak dac sie splawic, leciutko korygujac tylko kierunek na pozadany...i slepic sie jak to moze byc na swiecie fajnie...)))

Widzący [ Legend ]
W lipcu mam zabukowany dwu a może trzydniowy spływ Biebrzą, na tratwie. Będzie zabawa.
Kane [ bladesinger ]
zaden on tam specjalista, Widzacy po prostu ma talent do opowiadania bajek, a ja nie. no i ma jak widac w poscie powyzej duzo wiecej czasu ode mnie.....

Widzący [ Legend ]
A zatem jakiż talent Kane posiada? Bo przeca każden jaden buławe w tornistru dźwiga.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...widac mlodzian w skory odzian.....bulawe niepokory wlasciwej wiekowi dzierzy i wymachuje starcom na pohybel...co czas marnotrawia na bajania, gdy mlodzi energicznie wypalniaja obowiazek obywatelski, zarabiajac na nasze (przyszle jak mniemam)...emerytury....;-))))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie na nasze, tylko na brytyjskie :-]

Kane [ bladesinger ]
no niestety nie wasze emerytury. ledwo na swoja. nie wiem jaki dokladnie jest system emerytalny na wyspach ale conajwyzej na lokalnych pracuje (+20 milionow przyjezdnych z calego swiata).
a jakie talenta mam (jesli jakiekolwiek) to czas pokaze :))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A zatem jakiż talent Kane posiada?
Umiejętność błyskawicznego krycia się, w realiach NWN o ile pamiętam było to ukrycie w cieniu, tutaj w kuflu a właściwie za kuflem ---->
Kane [ bladesinger ]
ossssssszzzzzzzzz Ty Kanonie jeden. zdradziles moja tajemnice ^^

Deser [ neurodeser ]
Cos mało w tym kuflu! Widac ma talent wypić z ukrycia ;)
Myślę, ze mógłbym napisać rozprawkę, prafrazując - "Jak pić gdy się trwa w skrytości" :)
Wracając do rybnego safari. Uprawiam takowe sporadycznie ale wyłącznie z kawałkiem patyczka (byłem bardziej hardcorowy, ale od czasu jak o mało przez rybkę paluszka nie obcieło zamieniłem na kawałek kijka).
Moge sobie już wtorkowa druga zmiane odkreślić, do wypłaty dwa dni :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Misie-patysie?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cos mało w tym kuflu! Widac ma talent wypić z ukrycia ;)
Nie on jeden... ---->

Deser [ neurodeser ]
Ja się chyba miałem ukryć za paczkami LM'ów... i to nie swoich bo palę co innego :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Ooooo, jak miło wrocic do domu z poczuciem spełnionego obowiązku. Byle jak, bo byle jak ale spełnionego.
Te zmiany coraz bardziej mnie męczą. Nie, nie, źle mówię - nużą.
To Kane taki Łotrzyk - ukrycie w cieniu i cios w plecy, i moze jeszcze za Niziołka sie przebiera aby miec +15 do ukrycia...?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Były czasy, że się paliło co się dymiło, bez wyjatku.

Deser [ neurodeser ]
A potem Cud, jedyny medyk w druzynie musiała rzucac uzdrowienie.

Gilmar [ Easy Rider ]
Na oko pomogło... Zwłaszcza jedno...
A co mu może się snić...?
Kane [ bladesinger ]
oj gilmar z moim 190 cm wzrostu ciezko za niziolka bylo by mi robic....
oj dobry zakup, Deser bardzo dobry zakup :PP
edit:
no tak kazdy ma inny "chleb" na mysli :P :))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No, dobra...jeśli idzie o Desera to dwie rzeczy są najważniejsze, obie trzyma w rękach...

Gilmar [ Easy Rider ]
Kane ----> nie ma tego złego... Sam sobie cien rzucasz...
To raczej ... Bułeczki...
Oby tylko nie upuścił...

Widzący [ Legend ]
No czy już tak musi być? Wszystkie żyglarze to pijoki, palacze i łapserdaki. Ino by się alkoholizowali i z kobitami gzili a w ramach odpoczywania od tych trudnych zajęć palili cygara i żarli konserwy. Skaranie z nimi.

Gilmar [ Easy Rider ]
Musi, bo to do fachu należy!

Deser [ neurodeser ]
Za to jak podróż mija ;P
Rozpalnie ogniska najlepiej zostawić Krasnoludowi :)

Widzący [ Legend ]
Oj coś tu chyba pióra będą fruwać.
babajaksmok [ Pretorianin ]
...no Panie Widzacy!!!!!...zeby mnie posadzac o gzdzenie sie z kobitami???8-o......do reszty sie przyznam bez bicia...))))))

Widzący [ Legend ]
No nie bedzie , usuwam kobity, reszta zostaje.

Deser [ neurodeser ]
Druga zmiana druga zmianą ale wstać musze o świtańcu.
Czego i Smokom życzę ->
Dobranoc :)

Widzący [ Legend ]
Dobranoc

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący usunął kobity i to był błąd, bo wszyscy poszli spać...
Dobranoc
Perf [ Legionista ]
Jak usunął, rdę?!
A ja, to co? grzecznie się pytam?? Patyk od kaszanki?!
FOKLE!!
Sobie nie myślcie! Niewprawnych - boli ... <zaśmiała się szatańsko>
A z Tobą, Marian <spojrzała znacząco>, to jeszcze sobie porozmawiam ...

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Za oknem jakieś "niewiadomoco" więc może odrobina uśmiechu od poranka :)
Żywa legenda rosyjskiej sceny reggae - Jah Division :)
30 stycznia 2008 r. godz. 20. Klub Muzyczny Łykend, Podwale 37/38, Wrocław

rothonu [ Generaďż˝ ]
Tu się nic nowego nie zdarzy tu cię nic nowego nie spotka
dookoła znajome twarze raz do roku najnowsza plotka
tynk się tylko na głowy sypie czyli mówiąc banalnie dno
wciąż te same panienki w Spatifie wciąż ci sami faceci w Rio
Tu przez serca krew płynie pomału niby Wisła za mostem kawałek
wczoraj nagle zachodem powiało wrócił koleś z krainy truskawek
tynk mu nową kurtkę obsypie kosztowała dolarów ze sto
będzie o czym pogadać w Spatifie będzie o czym pogadać w Rio
Moje miasto dymami owiane dzisiaj mocno trzymam w ramionach
zanim zabrzmi gwiezdny testament zapisany w kominach i dzwonach
na ramiona tynk mi się sypie ale na to nie zważam bo
zostawiłem dwa słowa w Spatifie zostawiłem dwa słowa w Rio
Czesc! :-)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Seledyn ---> A co? Tęsknisz? :-))

Kane [ bladesinger ]
no tak - teraz juz wiem dlaczego smoki ziona (nie koniecznie ogniem). ostatnie ~12 zdjec oraz 20 postow wyjasnilo te tajemnice :D
edit: zapomnialem sie dzien dobrowac :)
Dzin dybry :)

Widzący [ Legend ]
Siema smoki
Sie mi robić sie nie chce. Co to może być?
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Widzące ---> Ja tak mam od urodzenia...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jest to, Sz.P. Widzacy, jak można wywnioskować na podstawie objawów, strixum vulgaris, czyli puszczykowatość powszednia :-)))

Widzący [ Legend ]
Czyli Leń Zwyczajny w formie przewlekłej?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Cuś w tym stylu. Cierpię na to samo.
A teraz z innej beczki:
"Polska": Przygotowanie Warszawy i Krakowa na przyjazd kilkuset tysięcy gejów w 2010 roku na wielką paradę Europride ma w swych planach świeżo powołany polski ambasador IGLTA - Międzynarodowej Organizacji Turystycznej Gejów i Lesbijek.
IGLTA powstała w 1983 r. w Stanach Zjednoczonych. Obecnie działa w 20 krajach i jednoczy ponad 1,1 tys. firm z branży turystycznej, w tym trzy z Polski. A wydawane przez nią certyfikaty gay friendly, czyli przyjazności dla lesbijek i gejów, są wysoko cenione w środowisku turystycznym.
[...]
Najpierw dokonamy przeglądu sieci hotelowych, aby wyodrębnić spełniające światowe wymogi przyjazności osobom homoseksualnym
To świetny rynek, bo geje to turyści o wysublimowanym smaku, zainteresowani kulturą i do tego z zasobną kieszenią.
Czy ktoś z państwa wie może kiedy hotel jest przyjazny gejom i lesbijkom? I czy ten wyjątkowy charakter obiektu osiąga się wskutek dostosowania: wyposażenia, wystroju, czy świadczenia usług specjalnych?
Ja to wychowany w socjalistycznym duchu powszechnej równości i internacjonalizmu jestem, ale tak sobie myślę, że próby osiągnięcia akceptacji ogółu poprzez podkreślanie swojej odmienności mają tyle szans na powodzenie, co walka z antysemityzmem za pomocą gloszenia wyjątkowości Narodu Wybranego.
Co do ostatniego zaś cytowanego zdania, to uważam, że tyle w nim racji, co w stwierdzeniu, że każdy głuchy potrafiłby napisać IX Symfonię Beethovena.
Nie chciałbym być Polakiem,
Polakiem być - to wstyd.
Nie można ufać takim,
Co drugi z nich, to Żyd.
Co trzeci to literat
Na żołdzie CIA
Co czwarty ksiądz, a teraz
Spiskują wszyscy trzej.
napisał sześcioletni pionier w ironicznej deklamacji Kaczmarskiego. O gejach wprawdzie nie ma tu nic, ale takiego to własnie prostego i stereotypowego sposobu myślenia wszystkim czytającym nie życzę :-)

Seledynowy [ Konsul ]
Puszczyk ---> Duncana by się wykończyło.

Gilmar [ Easy Rider ]
Ehhh, to wszystko przez nas - hetero - zwykłe lenie i pasibrzuchy, nawet parad nie chce się urzadzać... Szkoda gadać...
Ja tam bardziej czekam na paradę równości palaczy, tez jestem wychowany w duchu, no ten, tego...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Nie wierzę, że się uda taką paradę zorganizować w tyn kraju. Chociaż pewnie ZUS wspomoże, ile może - populacja emerytów spadłaby drastycznie z powodu ilości zawałów wśród jakichś moherów. Plus zamieszki. Hmmm..., w zasadzie może być ciekawie. ;-))
Seledyn ---> Kiedy Waść? A się stawię. :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
W tym, czy innym kraju...? Pytanie, po co w ogóle te parady. Zgadzam sie z Kawkiem. Nie mam żadnych negatywnych skojarzen po usłyszeniu okresleń: homoseksualista, gej, lesbijka. Nawet gdyby mój kumpel nagle przyznał otwarcie, ze jest gejem, nie przypuszczam aby nasze relacje uległy jakiejś zmianie.
Natomiast parada... Wywołuje u mnie cos co moge okreslic jako zniesmaczenie...?

Widzący [ Legend ]
Gilmar -> jak dla mnie mogą sobie paradować ile zechcą, jeżeli są parady PiSu, manifestacje moheru czy też jakieś inne pochodo-procesje to czemu nie geje? Wszechpolacy też mają jakieś mityngi to i kryci papą mogą, mnie tam za jedno czy homo czy narodo.

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzisz Widzący, może moje zniesmaczenie bierze się z czysto egoistycznych pobudek.
Ja tez chciałbym byc może wziąć udział w jakiejs paradzie, tylko jakos mi wszedzie daleko.
Za daleko do gejów, komunistów, PiSowcow, moherów, narodowców, platformersow, katolików, swiadkow jehowy, zielonych, czarnych, żołtych itd, itd
Te wszystkie parady, pochody, procesje to dla mnie nachalna propaganda czegoś...
Kiedys był filmik "O potrzebie swiętowania".
Chciałbym poswiętowac, tylko kurcze, pod jakimi hasłami...?

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Świętego spokoju?

Widzący [ Legend ]
A tymczasem leżę pod gruszą
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze
Święty spokój...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Skoro nie ma Desera, to go zastapię:
Pełno wielkich drogich aut
Pepsi z lodu o tak
Złote ramy bram bez szans
Żyjmy w zgodzie o tak
W mieście jest nieźle
I każdy ma tu swój dzień
Dzień Górnika o tak
I Hutnika o tak
A ja nie mam dnia
I ten oto sprytny sposób udalo mi się połączyć tematy: chęci świętowania, poczucia wyalienowania ze współczesnego świata, zgody oraz kasabubu (ten ostatni będący motorem działania wszelkich międzynarodowych organizacji, zwłaszcza tych turystycznych)
Jeśli komuś przychodzi do głowy jakaś piosenka o marketingu, to jest to również odpowiedni moment.

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie, bo jeszcze cos mnie drazni, z czyms się nie zgadzam i nie jest mi obojętny mój los, los moich bliskich, ba nawet los tego kraju i Polaków.
Seledynowy [ Konsul ]
Puszczyk ---> na Duncana trzeba ze 2 godziny, więc weekend wchodzi w grę.

Widzący [ Legend ]
Idę na szanty, jak w każdą pierwszą środę miesiąca. Ciekawe czy wylosuję kólko czy kieliszek?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyn Smoczym...))))
...juz sie spakowalam.....jutro wracam...<yupi!!!>...dzis odcinam ostatni dzien...a umeczona jestem jak kon po westernie....)))...spakowalabym i piec razy to samo byle juz wyleciec....))))

Gilmar [ Easy Rider ]
A omijaj Zurich, bo tam bagaze gubia...

Deser [ neurodeser ]
Chińczycy wyhodowali świecące świnie.
Sklonowana świnia, której geny zmieniono w taki sposób, by świeciła zielonym fluorescencyjnym światłem, przekazała tę cechę swemu potomstwu - poinformował chiński uniwersytet...
Teraz to się nawet podłożyc świni nie da.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Człowiek to największa świnia, więc zawsze cos wymyśli i zawsze da radę, coby się, czyli świnię podłożyć. :]
BTW Jak sie zakończył ów rozrywkowy wątek, który miał zostac w celach wychowawczych? ;-)
Seledyn ---> Rozumiem, ze po 20 jakoś mam sie stawić. :-)
W piątek ni dy rydy, piję. Biba jakaś.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Mial tylko troche zostac w celach wychowawczych. Potem mial zostac wywalony, bez konsekwencji w postaci minusa dla piszacych. I zostal. Dzis zyje juz tylko w naszej pamieci :-)
Czeee... :-)

Widzący [ Legend ]
Czyść.
Bo światła władza bawiąc uczy a ucząc bawi.
Meganelle [ Konsul ]
Żeby tak fluorescencyjne pchły wyhodowali - zrozumiałabym. Ale świnie? Nie mieli jakiejś fajniejszej/bardziej przydatnej cechy do wszczepienia?
Dzień mroczny, Smoki, aby do wiosny.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Chińczycy wyhodowali świecące świnie.
Tak sobie pomyślałem, że to może być wysoce użyteczne w górnictwie. Np: zabiera sobie taki górnik pod ziemie, kanapkę ze świecącym kotletem chabowym i nie musi korzystać z lampki czołowej, przy czytaniu gazety podczas II śniadania.

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Kanon -----> Czułem przez skórę, ze pomożesz...Dzięki. Moze cos z tego bedzie?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Będzie co ma być. Jakby na to nie patrzeć, są tacy co tylko na to czekali.

Widzący [ Legend ]
W pusty łeb zachodzę i nie wiem?

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący ------> wylazłem z Karczmy i założyłem watek - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7268558&N=1
Kanon, pojawił sie jak dobry duch i pomógł rozkręcic watek.
Ot cała "tajemnica".

Widzący [ Legend ]
Aaaaa..., ja mam muzykę odznaczoną ale wątek sobie podwieszam.

Deser [ neurodeser ]
Ja się lekko boję czy moge we wspominanym wątku promowac takie cuda jak Morphine :) Bo to jednak hybryda.
edicik: tam nawet gitary nie mają :)
Dana Colley – saksofon barytonowy i inne
Jerome Deupree – perkusja
Mark Sandman – gitara basowa, śpiew, gitara

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Pierwsza zmiana jak śmietana... eee... chyba sie nie wyspałem?

Deser [ neurodeser ]
Ja co prawda druga ale już na nogach :)
Chyba też się nie wyspałem.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Przychodzi facet przebrany za twierdzenie Pitagorasa do lekarza. Lekarz patrzy chwilę ze zdziwieniem. Nagle facet zrzuca z siebie kostium:
- To ja, Heniek! Najlepszego w nowym roku!
Hehehehe, czesc! Piatek? :-D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DzieŃdobry :)

Widzący [ Legend ]
Cześć
Troszkę skocznie dla leniwych smoków.
Gilmar [ Easy Rider ]
Cięzki dzien miałem, czuję się tak, jakby przejechał mnie walec drogowy. Oby to nie był poczatek jakiegos choróbska.
Seledynowy [ Konsul ]
Oj ! Piątek !

Gilmar [ Easy Rider ]
Ufff. Ulzyło mi. Jeden żyje...

pasterka [ Paranoid Android ]
ja zyje :-) i nawet mam bilety na Korna i 30 Seconds to Mars!! lalala!!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
nie dodało... :-(((
Drugi raz z siebie nie będę robił Atty..., zanaczy błazna... :-(((
prezpraszam....

AQA [ Pani Jeziora ]
Ufff...zadziałał ....
No myślałam, że nigdy już tu nie dotrę. Psiakrew ten Generator Czasoprzestrzenny :)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kłaczek... OMG.., :-D

AQA [ Pani Jeziora ]
Neander :))????
OMG jeszcze większy :)

pasterka [ Paranoid Android ]
a Wy tu o jakis Meandrach Internetu....

Seledynowy [ Konsul ]
OMG MAXXXX!!!!!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
OMG jest moje jest wieksiejsze... i juz :P
Cieszę sie cholernie, że Cie babo wstretna zobaczylem... ;-)
No tak... po drodze pasożyty...
Seledynowy [ Konsul ]
Ale wiecie, .że lata 80' rządzą ???
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Niech go ktoś go uświadomi...

AQA [ Pani Jeziora ]
Abo to było tak:
Raz żem wejszła do piwnicy nakarmić Ósmego "szczątkami targetu" i zobaczyłam tą świecącą lampkę na Generatorze... i się nie mogłam powstrzymać i żem ją wcisła....
No i jak mię zamiooootło, to zwiedziłam tyle jezior, że żadnej Pani żadnego Jeziora tyle się nie śniło...tera, kur..a cały zapas moich krakersów muszę suszyć, mać była ich.
I do tego chyba nadal jestem zalana :))
[edit] Puszczyku, ja żem wyjszła do tej piwnicy między innemi dlatego, że Waści nie było w tym przybytku [koniec edita] :)

Seledynowy [ Konsul ]
Oj ! Jak ja was Ko !!!!!!!!!!!!!!!
Seledynowy [ Konsul ]
Lechu ------> ko0cham cię !!!!!!!!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Po pierwsze i najważniejsze!!! - Zapas Wody wrócił. :-P Oby cześciej, Oj :-P Wszak czlowiek nie wielbłąd - pić musi... kurde... kurde...
Po drugie - kurwać, Piotr, wszak jestes W/Ne zachowuj się kurde.. :-P
Po Kolejne - i niewazne - Oj jest moje... :-P
Musze cos dodać... wybaczcie...
Ja tego Leszcza tez chyba kocham... kurde...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Oj, Kłaczku, jam tu był zawsze wszedziem... tylkom sie niie ujawniał był
Inaczej...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Inaczej:
ON wie
a jak pozwala, to ok..;-)

AQA [ Pani Jeziora ]
No i gitara, syfon barowy i spłuczka w kibelku uruchomione. Jest woda ? Jest ! :)
Ale, ale ...Puszczyku drogi, czy Twe zdradzone przed chwilą przez niesfornego Słonika imię dalej na banicji wszelkiej ?
Acha, Ósmy został z powrotem umiejscowiony na Nostromo..tak se zażyczył. Ma zamiar zwiedzać wszechświat i wszechczas w poszukiwaniu Ósmej :)

pasterka [ Paranoid Android ]
trudno nie zauwazyc, styl dosc charakterystyczny :-)
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kłaczku, na Twe zacne pytanie musze odp. ... twierdzacao...reszty sie domysl..,
...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
twierdzacao --- taaaaa
wybaczcie..
Jest Woda --- póki co... jest! :-P

AQA [ Pani Jeziora ]
A więc sekretnie będę się do Waści zwracać wedle Waści wyboru uszanowanego jak poniżej:
a) Neander
b) Bezjonder
c) Sowa
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kłłaczku ---> dopisz sobie reszte... ;-)
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Czas ucieka, aja chciałem tylko....
AQA [ Pani Jeziora ]
Sowa ---> widzę żeś również letko mało rozmowny ze względu na coś, mimo, żeś onegdaj przed momentem zachwycił się spotkaniem z przyjaciółką, ale wybaczam Ci wspaniałomyślnie, bo wiem, jak czesem durne rzeczy potrafią odciągnąć od ważnegp tematu :)
Chciałam tylko dodać iż: przemierzanie płaszczyzn i czasoprzestrzeni wkręciło mnie, więc latam, frygam, jestem i mnie nie ma.. ))

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
a ja chciałem ... być tylko.. ambitny... :-(((
tylko jakimiś utworami...
tylko...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kłaku... - inaczej...
AQA ---> prezca ja nic, kompletnie nic nie napisalem, ze...
ze wlasnie nie wiem...
zglupialem strasznie...
fakt - pijany jestem... i w zaszadzie tyle mego... pijaka...
gdzie ?????????????????????????????
prosze...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
AqA ---> Nie kumam...
zgłupłem...
|Wszystko żle... wszystko... jeśli kumasz...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Hej!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kurwać, chyba za bardzo znow sie przejmuje...
Prezpraszam...

pasterka [ Paranoid Android ]
co wrzeszczy? :-)
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Oj, Rude...

pasterka [ Paranoid Android ]
a Ty tak do mnie z angelska? :-)
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Rude jest wredne... każdy to wie...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
ok, nikt...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Rano pojadą...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Ide do naszejklasy...
a o mi tam./..

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Ide do naszejklasy...
Puszczyk - Ty, Ty... Ty wagarowiczu... gdzieś Ty był?;-)
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Nie dała...
A teraz ostatbni dowód... dla Ryby...:;
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Tu i tam i nigdzie...
Wiesz, 'Angelo jak to z pijakiami bywa... nic konkretnego, wszedzie, i nigdzie...
Fajnie Cie przeczytac....
Nie bedzie dowodu dla Ryby,... ona sama wie ii tak, za duzo... :-(

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Coś na sen...
Branoc...
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Fajnie Cie przeczytac....
I vice versa:-)
btw - Laibach lepszy, niż Opus:-)
Sweet dreams:-)

Deser [ neurodeser ]
Dobry :)
Co prawda lekko odjechany ale to chyba juz tak od wczoraj.
"Słuchaj, nie znam się na samobójstwach. Kiedy dorastałem na Brooklynie,
nikt nie popełnił samobójstwa. Wszyscy byli zbyt nieszczęśliwi."
taa :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Na nocne Polaków rozmowy to ja byłem za bardzo zmęczony... :-(
Nocne harcowniki, ten tego, a w dzień to cisi jak ta ćma...

Deser [ neurodeser ]
Moge, moge? :D
JOŁ :D

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
:-)
Z Bloodhound wole to, dzięki Rudej zresztą:
:P

Widzący [ Legend ]
Cześć smokom, leśnym też.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Widzący, ty mi tu nie szydzic z murzynkow! Powazna rzecz, powaznym 'jenzykiem' napisana, przez powaznego czlowieka to jest! :-D

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
:D
Ja Was jednak kocham. :-D

rothonu [ Generaďż˝ ]
*smieje sie*

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
A co mi tam...
Coś zmienie. :-P

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Próba...
Sorry...
EDIT
OK :-P
Spróbujcie sie tutaj dopisać. Ja nie mogę. :-))
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2164957&N=1
babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyn...))))
...wróciłam....ale mnie rzeczywistość atakuje nadal....)))))
...Ty to jesteś pijak jednak....Puszczyku....ale zazdroszczę umiejętności...)))

Widzący [ Legend ]
Wdech.

Widzący [ Legend ]
Wydech.

Gilmar [ Easy Rider ]
Zakasłaj sie Pan.

Widzący [ Legend ]
Wtyczna do pradu chce polaczyc, wybuchnie mi to?

Gilmar [ Easy Rider ]
Że Cię podkusiło!
W elektryka sie bawić...?
Odpowiedzi sa nezwykle wyczerpujące...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
babo, no cóż zrobić... jam ci jest...
BTW nie ma czego.
Idę po napoje...

Deser [ neurodeser ]
Wstajemy :) Bawić się trzeba... diabli wiedzą kiedy ten koniec swiata będzie :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie słyszę na na uszy NIC, tylko jakieś dzwonienie. Ostatni kawałek jaki poleciał był po prostu KOSMOSEM I NASTĄPIŁA TOTALNA APOKALIPSA a potem obudziłem się w domu.
Ostatni numer z wczorajszego koncertu Rollników w oryginale :)

Kane [ bladesinger ]
gdzies ty panie szwedal ze tak cie potraktowali? :P
Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Przedpołudniowy spacer z psiakiem w pobliskim lesie skonczył się wizyta u weterynarza.
Sześć szwów na łapie... Własnie sie obudził, biedny taki, łeb sie dynda, na łapie kukieła, eeeh.
Te cholerne obszczymury piją... Ale po co tłuką butelki.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń..)))
...że też Was nerki nie bolą...)))))))))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc
babajaksmok [ Pretorianin ]
...ojacię....to jest prawie tak samo psychodeliczne jak mój biały niedźwiadek)))))))))

Deser [ neurodeser ]
Było, nie było, trzeba wstać i zasilać kasę państwa.
Dzień dobry pierwsza zmiano :)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Poniedzialek. Ciemno, zimno, do domu daleko. W gazetach nuda, w dokumentach pewnie jeszcze wieksza, a na golu tradycyjna licytacja kto dal wiecej do puszki i jest w zwiazku z tym wiekszym filantropem. Obrzydliwosc, ale powiedz ktoremu, ze sie nim brzydzisz, to poleci sie z hukiem. Czeeee! :-)
Ps.
Oooo, nie zauwazylem dalszych golowych atrakcji - glosowania na keczup oraz ankiety 'jaki macie motror' :-D Znaczy normalka.

Widzący [ Legend ]
Cześć
A Kongresu Zjednoczeniowego Konserwatystów Polskich żeś nie wymienił. A to przecież główni folkloryści się tam łączą.
Kiedyś przy okazji dyskusji kolegi Attyli o czymś tam i kolejnych solennych zapewnieniach tegoż iż jest czystej wody konserwatystą, sięgłem z głowy zawrotu do encyklopedii. Bo człowiek jak słyszy albo widzi jakąś głupotę mnóstwo razy to zaczyna się zastanawiac czy go przypadkiem pamięć nie zawodzi i czy "mnustfo" nie jest przypadkiem poprawną pisownią. Przekartowałem to i owo i wyszło mi jakoś dziwnie, większość cech opisywanych jako wyznawane pasuje mi do hasła "faszyzm" bardziej niż do "konserwatyzm".
No myśl ta, tak mię przelękła że ażem zamilkł i inaczej jak satyrycznie wątków onych już nie traktuję.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Slusznie! Ten folklor pominalem w pospiechu. Moze z tego powodu, ze nie czytam, co tam maluja?! :-) W kazdym razie, jak znam kolege Attyle, to pewnie faktycznie faszyzuje, a nie konserwuje :-D
A generalnie to ja zaproponuje powrot do monarchii z wladca elekcyjnym na czele! I wybierzemy sobie na krola pana Piekłasiewicza z Psiej Wólki! I dodamy mu do ochrony rycerzy z ciupagami! :-D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
POST NR. 1 prośba o pomoc :)
Puchciol [ Centurion ]
pomużcie przypomiec
cze, mam sprawe, posokuje filmiku takiego co jest brzuchomówca i ma na rence takiergo gościa....yyyy kogoś z typu wojennego (hiutler czy stalin chyba) coś takiego
jesli kojażycie cos to podawajcie link , z góry dzineki
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
POST NR. 2 celna riposta strażnika poprawnej polszczyzny :)
Doom III [ Pretorianin ]
Morze najpierw link do słownika ortograficznego i napisz wątek od nowa?

Seledynowy [ Konsul ]

rothonu [ Generaďż˝ ]
I bedzie banik dla straznika, za zniechecenie dawcy kieszonkowego :-D
Co nie zmienia faktu, ze riposta dobraaaa! Taka typowa dla gola :-D
babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyn....))))
..."sięgłem" mi się spodobało.....tylko to zrozumiałam.....))))

Lady_bułcia [ Centurion ]
Hej !
Dzisiaj tupet ludzki mnie dobil....
Mam dosyć ! dosyć ! dosyć ! Muszę chyba wyjechać, na jakiś kurs asertywności bo się wykończę...
edit: do dupy z takim narodem... !

babajaksmok [ Pretorianin ]
...nie histeryzuj bułciu......sobie pomyśl, że Giertch jest czyimś ojcem.....zaraz Tobe przejdzie....)))

Lady_bułcia [ Centurion ]
Hej !
Taaaa :P Myśl o Giertychu by mnie wczoraj zabila :P
Dzisiaj mam na wszystkich "sierściuchów" wypięte ! :)
Pozdrawiam wszystkie zacne smoki :P

Gilmar [ Easy Rider ]
Co...? Wypięte...?
Ciekawe, co na to... "sierściuch syberyjski"...?
Pisanie i czytanie między wierszami to niewątpliwie domena Smoków, ale na litośc boską...

Widzący [ Legend ]
Och! Gilmarze! Bułcia jak każda lady ma wypięte to co trzeba i z pewnością we właściwym kierunku. Inna sprawa że też bym te wyprężone to i owo pooglądał.

Gilmar [ Easy Rider ]
Wobec powyzszego skandujmy...
Zdjęcia! Zdjęcia! Zdjecia!

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
[nieśmiało] ;)
Ależ proszę...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Lipa, gołych bab nie ma. :-P

sokoip [ Niggy Tardust ]
narkotyk!
Meganelle [ Konsul ]
Na słowo puzzle dostaję wypieków, więc już się szykuję :) Dzięki piokos za info, choć to trochę chore, żeby w ten sposób musieć ogłaszać... Trzeba to będzie przemyśleć w wolnej chwili (znaczy święte nigdy ;P)

sokoip [ Niggy Tardust ]
Szkoda tylko, że AI czasem tak farci, że się w pale nie mieści i chce się myszy odgryźć ogon. Nintendo Dual Screen (na niego ta gierka też się ukazała) by chyba skończył z rysikiem wbitym w ekranik.
Nie kto inny jak ten właśnie dwugłowy boss zmienił klocek na planszy, rzucił czar i posypało się tyle różnych klocków, że nie wiedziałem co się dzieje. Z 50/120 HP zrobił się przyciemniony obraz z napisem "DEFEAT!"
W Polsce na PC - brak planów wydania - szkoda, 3-5 dych by dystrybutorowi ode mnie wpadło.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Łosz ty karol... puzzle. Wow! Ale zeby tego nie chciec w Polsce wydac, kiedy tyle gniotow idzie, to znaczy, ze nikt powaznie nie obserwuje co wychodzi poza EA :-D

Widzący [ Legend ]
Z puzzli to najbardziej lubię tequilę z cytrynką, układam jak leci. Tak lubię w to grać że czasami wręcz z nóg padam.

Deser [ neurodeser ]
Smokom na dodbranoc :)

Lady_bułcia [ Centurion ]
Hehehe ... zbereźniki ;)

Widzący [ Legend ]
I dokonała się prezentacja kolegi Attyli i stała się jasność. Portal konserwatywny zbliża się krokiem sprężystym i życzę mu jak najlepiej i jak najdalej.

Widzący [ Legend ]
Idę na całość i wybieram "g"...

Gilmar [ Easy Rider ]
Jest Pan blisko, ale inni są jeszcze bliżej...
Żeby nie było, ze znów między wierszami, to taka wyjaśniająca scenka rodzajowa do śmichu.

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki wieczorową porą.
Leniwe jak zwykle, leżą, piją, żrą i pewnie różne inne przyjemne a grzeszne rzeczy robią.

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć.
*Leniwie strzepnął kurz jaki był opadł na jego wąsy od godzin poludniowych.*
Zaden Smok, ba nawet pies z kulawa nogą nie zapytał sie, po co buda ta stoi.

Widzący [ Legend ]
A po co buda ta stoi?

Gilmar [ Easy Rider ]
Skansen, pomnik lepszych czasów... Teraz to jeno strach na wróble, te chciałem powiedziec - target.

Meganelle [ Konsul ]
Ja po półtora miesiąca przerwy poszłam dzisiaj na lekcje kopania i teraz czuję, że żyję. Jutro będę bardzo, bardzo czuła, że żyję... Na wstanie, a nie wypadnięcie z łóżka marne szanse, pozostaje nadzieja, że się dodatkowo nie uszkodzę :D

Widzący [ Legend ]
Cześć lenie.
Skansen to dobre miejsce na leżaczek i odpoczynek, żeby tak jeszcze procencik od bilecików.

Gilmar [ Easy Rider ]
*Przysunął swój leżaczek blisko Widzącego.*
Porozmawiajmy o biznesie, Ty wezmiesz moj procent a ja Twój, przynajmniej wyjdziemy na zero...

Widzący [ Legend ]
A co powiemy skarbówce?

Gilmar [ Easy Rider ]
Nic.
Wynajmiemy Flagellum Dei, niech sie użera...

Widzący [ Legend ]
Aj waj, ja nie wiem czy to jest pomysł dobry. A jak on bardziej nas nie lubi niż skarbówka? A? A ile on sobie liczy? A?

Gilmar [ Easy Rider ]
Za co ma nas nie lubić..?
Ile by nie liczył i tak mu nie zapłacimy.
Dopiero wtedy bedzie nie lubić.
Skarbówka nie ma uczuć, ona ma komorników. Kiedys znałem blizej jedna urzędniczkę ze skarbówki i nie dasz pan wiary co ona chciała mi zasekwestrowac... I nie miał to byc bynajmniej tymczasowy zarząd...

Deser [ neurodeser ]
Prawie 5,5 kg haszyszu znaleźli na kołobrzeskiej plaży tamtejsi policjanci.
Chyba pospaceruję po wałach nad Odrą :D
Panowie, a w jakich ilościach bedziecie brać te procenty? Pięćdziesiątki, setki czy szklankami bez certolenia się? Poszukam leżaczka :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser -----> Prawdziwego smakosza procentów nie odstraszy nawet lyzeczka do herbaty i spodeczek.
Masz juz ten leżak?

Deser [ neurodeser ]
Mam leżaczek :) A jak już tak leżeć, to może odrobina boogie do tego :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Słowo buga w jezyku ludów z plemiania Mandingo oznacza uderzać.
to boogie - okresla kołysanie sie w takt muzyki.
W murzyńskim slangu jest synonimem aktu seksualnego.
Deser ----> o co Ci idzie...?
* Odsunął lezaczek na bezpieczna odległość.*

Deser [ neurodeser ]
O gusta chyba idzie :) (ale pewnosci to nie mam) :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Zaryzykuję... Maniana, maniana, czy jest pewność, ze to oznacza to co myslę...?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Maniana w języku hiszpańskim oznacza jutro.
W języku dolnośląskim zaś, cytuję:
"Maniana to fajne miejsce ale ....ciasnawo trochie(jedynie tańce przeciskańce)a jak sie upijesz dość to barman moze cie niezle naciągnąć:/ (barman nie barmanka) wiec uwazajcie.Ludzie tam fajni przychodza bo np. ja:D i moje towarzycho,ale rzeczywiście schodzi troche juz na psy,coraz mniej tam kultury niestety,a najbardziej dziewczyny:/ w kiblach masakra,jak nie w jakiej spelunie:/po jakiejs dobrej imprezie,ale to chyba tak wszedzie dziewczyny traca poczucie przyzwoitosci,ehh:/ dno i wodorosty ale to oczywiscie mowie tu o tych ktorzy tam przychodza a nie przebywaja systematycznie:) miejsce naprawde rewelacja bo i wystrój najs i muzyka,fakt ze sie powtarza ale co tu gadac,po prostu masowa nadchodzi i tyle :'( ale ja niedługo otworze swoj klub i bedzie super:D pozdro dla mamy i taty i babci z ameryki"
Do życzeń dołącza się ze stolycy TrzyKawki i zaprzyjaźniona pralka Candy.

Gilmar [ Easy Rider ]
A co Ty Kawek, pranie w stolycy robisz...?

Widzący [ Legend ]
Pewno pojechał sobie powirować, taką miał fantazję.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jako że już prawie pijątek, to nie wiruję, tylko chwilowo obijam i bawię dla znajomych w DJ-a. A pranie, cóż, gdzieś i czasem trzeba, zwaszcza przed łykendem :-)
Meganelle [ Konsul ]
Kawek: Maniana w języku hiszpańskim oznacza jutro.
Biiip prawda. Maniana oznacza rano; hasta maniana owszem tłumaczy się jako do jutra, ale to wcale nie świadczy o jutrowatości maniany :)

Widzący [ Legend ]
Ale maniana!
TrzyKawki [ smok trojański ]
Cóż Meg, szczerze wierzę naturalnie, że jesteś wybitnym fachowcem w dziedzinie języka hiszpańskiego ...
TrzyKawki [ smok trojański ]
... podczas wypełniania społecznej misji poprawiania dostępnych ciemnemu ludowi słowników.

Widzący [ Legend ]
Ten to nie przepuści, a taki niby łagodny.
Meganelle [ Konsul ]
Bardzo przepraszam jaśnie eksperta iberystę. Na swoją obronę mogę jedynie zaproponować sprawdzenie także hasła "rano".

Widzący [ Legend ]
Jako że mamy już pijątek to mogę uznać że jest maniana i że jak zaświta też będzie maniana a przed pierwszą pijątkową mainaną była czwartkowa wieczorna maniana.
O czy spieszę uroczyscie zaprotestować.

Gilmar [ Easy Rider ]
I tak doszli do konsensusu.
Ja nie podepre się żadnym słownikiem ale w kołach zblizonych do szlifobrukow Warsziaskiej Pragi, maniana znaczy - nabic kogos w butelkę, oszukac, blefowac itp
TrzyKawki [ smok trojański ]
Cóz, ja nie napisałem "biip prawda". Co do sprawdzenia - patrz wyżej :P

Widzący [ Legend ]
No czyli do ustalenia protokołu rozbieżności. I to lubię w smokach, takie są zgodne i spolegliwe, jeden drugiego ani nie zionie ani nie lignie łapskiem niby przez przypadek. Całe szczęście że się o flaszkę nie kłócą, chyba że mała jakaś i pustawa.
Meganelle [ Konsul ]
Wiesz Kawek, mogłeś napisać biip prawda równa się najprawdziwsza prawda lub coś w ten deseń. Ale wolisz pisać o fachowcach, no cóż, wolna wola. Jak widać nie jestem ekspertem od hiszpańskiego, szczęśliwie nigdy do takiego miana nie pretendowałam i nie jest mi przykro.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie Meg, zupełnie nie w tym rzecz. Różnica polega na tym, że ja wiem, że człowiek, w tym naturalnie i ja, jest istotą omylną. Mając to na uwadze, gdy mam zamiar kogoś poprawić, sam najpierw sprawdzę, czy się nie mylę. I nie wygłaszam sądów ex cathedra. Ale możliwe, że byłem nadmiernie złosliwy, bo jestem nadwrazliwy na swoim punkcie, czego ci nie życzę. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to:
Zdrowie wszystkich ekspertów i nieekspertów! :-D

Widzący [ Legend ]
Jak by one parę tworzyły to bez pijorunochronów by się nie obeszło. Trza by w kolczudze lejdejskiej chodzić i pikielhaube na łeb wbić a dla pewności to iskrownik w dziurkę tylną wepchnąć.
Ja Was do porządka przywoływam i bardzo proszę, mało nas w tym skansenie jak zabytków w greckim muzeum a łone jeszcze sie za słowniki bierą, lingwisty jedne

TrzyKawki [ smok trojański ]
A u mię to żadne pieruny, jeno Diana Krall :-)
Ohh, do it again
I may say no, no, no but do it again
My lips just ache to have you take the kiss that's waiting for you
You know if you do, you won't regret it, come and get it
Ohh, no one is near
I may cry oh, oh, oh but no one can hear
Mama may scold me cause she told me it was naughty
But then, please do it again, just do it again
Come and get it, ohh
Turn out the light and hold me close
Close in your arms all through the night
Mama may scold me cause she told me it was naughty
But then, please do it again, just do it again
Państwu dobrej nocy (sori, nie znalazłom na jutubie :-) )
/ edit: lyteruffka/

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Wy się wszyskie znacie, jak nie powiem co i kto! Maniana najkrócej to zadyma, niekoniecznie kibolska. :-D

Seledynowy [ Konsul ]
U mnie maniana się mówi, jak ktoś odwala lipę w robocie.

Widzący [ Legend ]
Czy one się kiedyś spotkały, tak skrzydło w skrzydło? Te dwa smoki mam na myśli.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Spotkały się nie raz, stąd ta cała maniana.
Dla wszystkich smoków Anulka, niech jej ziemia lekką będzie...
Meganelle [ Konsul ]
Widzący, czy w liczbie tych dwóch zawarłeś mnie i Potrójnie Nadczułego? To ja zaprzeczam, nie spotykałam się, ani razu - a przynajmniej nic o tym nie wiem. Bo kontakt po kabelkach to i tu w Karczmie był, więc mniemam, że nie o taki stopień kontaktu chodziło :)
A w ogóle to "my neuron is off today" oraz "I continue not understanding".

Widzący [ Legend ]
A można by podejrzewać żeście się już bili na pijęści. W lewym narożniku Żółta Dama a w prawym Potrójnie Nadczuły.

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Zadnych walk, żadnego ringu...
Na marginesie dodam, że Kawek i Meg chodzą w zupełnie innych kategoriach wagowych.

Widzący [ Legend ]
Rozumiem że Kawek w piórkowej;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Na oko... A zwłaszcza jedno to tak. Dopuszczam margines błędu, bo fotografie mogą byc mylące.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Macie rację, Panowie. Ważę w tej chwili tyle co osiemdziesiąt kilogramów pierza.
Jednocześnie stanowczo dementuję wszelkie pogłoski o osobistej znajomości z Żółtą Pojedyńczo Nieczułą :-)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Zadnych walk, żadnego ringu... - a to niby dlaczego!!!???
Proponuję, coby na gołe klaty wyskoczyli. :-P

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To już nic nie rozumiem. I dobrze, pewnie gdyby było odwrotnie, to bym sraczki dostał, albo innej maniany...
UWAGA MATERIAŁ DLA WRAŻLIWYCH:
Szwedzi karmiący kangury...

Gilmar [ Easy Rider ]
Lechu ----> Gołe klaty...? Coś mnie sie obiło, ze w ten weekend Gołota bedzie walczył, beda gołe klaty.

Meganelle [ Konsul ]
Kawek - tym razem bardziej skrupulatnie sprawdziłam... --->

TrzyKawki [ smok trojański ]
Możesz mi wierzyć lub nie, Meg, ale pisząc to, byłem ciekaw czy sprawdzisz. Potwierdziłaś moje przypuszczenia :]

Meganelle [ Konsul ]
Że pojedynczo jest prawidłowo, to wiem od dziecka, natomiast obawiałam się, że wersja z ń trafiła jako uzus do słownika... Nie mam już zaufania po tym, jak jakiś kretyn zaakceptował jako poprawne formy "oglądnąć", "zaglądnąć" itp. - czyż obejrzeć, zajrzeć nie brzmi wystarczająco dobrze? Po co sztucznie robić formy dokonane czasowników niedokonanych?

Widzący [ Legend ]
Biorąc pod ogląd, zbiorowy, jak to ujęłaś, "uzus" językowy, mam niejakie wontpliwości czy to że zaglądnąłem byłem do treści wontka jest nie poprawne. Nadmierna czułość na objawy demokratyzacji języka potocznego sprawi Ci wiencej przykrości niż sprawa jest warta a i przyczyni opinii kobiety zgoszkniałej co to nima nic do roboty jak się tylko czepiać.
Meganelle [ Konsul ]
Tak sobie myślę - mogę z tym żyć.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
NOWA -----> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7302068&N=1