endrju771 [ Teleinformatyk ]
Pytanie o pewien kask.
Jako że do wiosny muszę się zaopatrzyć w kask na rowerek, mam jedno pytanie. Chcę kupić sobie właśnie ten
ale nie wiem jakie są na jego temat opinie. Może ma ktoś właśnie taki, a jakby co no to może propozycje jakichś innych, do 130zł.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Co wy byscie zrobili przed epoka internetu i forum o grach? Pewnie by wszyscy z golym tylkiem chodzili, 'gdysz nie znajoł opińji' :-D
koziolekl [ Generaďż˝ ]
Kask jak kask. Pójdziesz do sklepu, przymierzysz i zobaczysz, czy ci się podoba.
Paranoja :/
^^MyKs^^ [ Centurion ]
Się nie znam na kaskach:/ Ale t tej sprawie to chyba isc lepiej do rowerowego i życzliwy sprzedawca ci cos podpowie i wtedy można porównac ceny i zadecydowac czy kupic z allegro czy ze sklepu

endrju771 [ Teleinformatyk ]
No a co? Kupię kask za 100 zeta i mi się roztrzaska jak piórko spadnie, tak? Weź człowieku się schowaj.
To było do tego ciecia rothona.

pajkul [ Generaďż˝ ]
Zaloz kask, rozpedz sie i je*bnij glowa o sciane. Jesli przezyjesz, to bierz.

Lady Evil [ Centurion ]
kto jeździ w kasku na rowerze?! O_o

rothonu [ Generaďż˝ ]
Skad ty jestes chlopie, ze kaski sprzedaja takie, ktore sie rozwlaja od wiatru? Ze Stołporkowa musi :-D
A moze zamierzasz w nich skakac spod kopuly cyrku za pieniadze? To lepiej kup sobie helm na targach staroci :-D
A teraz powaznie - idz synu z tatusiem, zobacz jaki ci sie podoba i kup. Szluz. Na temat kaskow opinii nie ma, bo wszystkie sa podone, wybiera sie pod wymiar i pod wyglad.
ambu_ [ Pretorianin ]
endrju771:
Bulwersujesz sie, a rothonu ma racje.
Trael [ Mr. Overkill ]
endrju771--> Jeśli kask ma spełnić swoją rolę to i tak popęka. Taka natura kasku, że to on ma popękać nie twoja głowa. Więc jeśli nie będziesz specjalnie celował w drzewa to nie powinno być problemów.

Paul12 [ Buja ]
endrju, dorośnij wreszcie.
volve16 [ Manager ]
endrju-->> Polecam czasem użyć google:
Z tego artykułu można wywnioskować, że i tak aby wybrać kask musisz się przejść do sklepu rowerowego. Z kaskiem jest właściwie podobnie jak z butami, mimo że są niby rozmiary to i tak różne firmy inaczej tą rozmiarówkę traktują a dodatkowo trzeba zawsze przed zakupem sprawdzić jak but leży na nodze. Także w wolnej chwili marsz do rowerowego, w tej cenie sprzedawcan powinien Ci doradzić coś odpowiedniego.
gregol [ Junior ]
endrju -> kask po JEDNYM poważniejszym wypadku (z udziałem kasku) należy wymienić, również jeśli Ci spadnie ze znacznej odległosci 2-4 metrów na twardą powierzchnie lub jaka kolwiek inna rzecz w niego udeży.
1. Tak jest napisane w instrukcji obsługi
2. Logicznym jest, ze powstają małe pęknięcia w środku. W razie wypadku kask, się rozkruszy a Twoja głowa za nim. A powinien TYLKO kask.
Tak naprawde, jeśli nie uprawiasz kolarstwa zawodowego czy nawet amatorskiego ale na poziomie zawodów czy typowej jazdy na owiele lepszy wynik. To takie rzeczy jak arodynamika Cię nie interesują. Dlatego na to uwagi zwrać nie musisz.
Więc, jeśli kask kosztuje powyżej 100zł to jest raczej kaskiem który życie Ci uratuje. Czyli idziesz do sklepu i kupujesz ten który Ci się podoba i mieści się w Twoim portfelu. No i nie kosztuje 30zł bo w skuteczność takiego bym wątpił..
edit: aha :) i dość istotną rzeczą w kasku jest pokrętło z tyłu. Powinno być. Ale to już po przymierzeniu paru kasków dowiesz się dlaczego ;)
PS.
Ja dałem 130zł za kask a życie a napewno zdrowie i to, że chodzę mi uratował.

Ziku90 [ Ziku ]
Ale t tej sprawie to chyba isc lepiej do rowerowego i życzliwy sprzedawca ci cos podpowie
b4rt3kk [ Pretorianin ]
nie kupuj kasków przez allegro. Idź do sklepu i przymież na głowe. Musi pasowac idealnie. Co do ceny, to troche tani i kiepskiej jakości, ale lepszy taki niż zaden :) Polecam kaski Giro albo Met.
gregol [ Junior ]
b4rt3kk -> sądzisz, że ktoś kto pyta na GOLu i nie w wątku rowerowym o kask potrzbuje kasku tej klasy co Giro czy Met? :] bo ja sądze. że nie...
ale bardzo dobrze, że kask chce bo to podstawa!

endrju771 [ Teleinformatyk ]
Kask jest wymogiem klubu, no więc jak mus to mus. A tak o pośmigać też fajnie. Kask na głowie dodaje profesjonalizmu.
wysiak [ Generaďż˝ ]
Trzeba byc kretynem, zeby jezdzic na rowerze BEZ kasku.. No ale w zasadzie jak ktos nie ma nic w glowie, to i nie ma czego chronic..
xanat0s [ Wind of Change ]
Na rowerze pal licho, dla mnie szczytem debilizmu jest jazda na nartach/desce bez kasku.
Ale nie ma się co dziwić - na jakiejś dużej stronie snowboardowej kiedyś przeczytałem, że kask powinno się nosić tylko gdy chcemy robić jakieś trudne manewry, inaczej nie, bo to nie pasuje do idei snowboardera-luzaka. I potem jakiś "snowboard-luzak wannabe" to czyta i myśli, że w kasku jeżdżą tylko łosie i sam jeździ bez...
boskijaro [ Senator ]
wysiak - no czy ja wiem, ja nigdy kasku nie miałem, jeżdżę normalnei na rowerze bez szaleństw, i jeszcze żadnego wypadku nie miałem ... wiec nie rozumiem po co mi kask :|
gregol [ Junior ]
boskijaro -> to mam dla Ciebie krótką opowieść:
Znajoma mojej kumpeli pojechała sobie z kolegą na taką o! przejażdżkę rowerową. Jezioro, dużo ludzi, plaża, taki sobie krajobraz jakich wiele. Do okoła zbiornika prowadzi ścieżka rowerowa. Jechali obok siebie, wolno jak to na takich amatorskich przejażdżkach, może z 20km/h napewno nie więcej. Wiadomo pełen looz.
I w pewnym momencie nie wiedzą kto, ale jedno z nich się zagapiło i złączyli się kierownicami. Chwila nieuwagi. Potem brak umiejętności aby utrzymać równowagę. No i dup! Oboje potrzebowali pomocy lekarskiej, tyle że koleżanka dopiero odzyskała przytomność w szpitalu, po kilkunastu godzinach od wypadku. Potem jeszcze klikanaście dni w szpitalu.
Upadając uderzyła głową o asfaltową jezdnie.
WARTO?
Może druga?
Już mniej amatorsko. Ale zdażyć się może każdemu. Wracaliśmy z ojcem z dłuższej trasy jakieś 50-60km zrobione na licznikach. 5km od do domu. Przy jezdni wysoki krawężnik a dalej na poboczo-chodniku wysypany żwir a bardziej duże kamienie.
Teraz dokładnie nie pamiętam na co się mój ojciec zagapił chyba na przejeżdżający motocykl. Zmęcznie i brak koncentracji. Rower zjechał do krawężnika.
Skutek
5mm wgniecenie w kasku od tych kamieni na poboczu. Pierwsze udeżenie poszło na kaski i głowę. Może pech może nie bo skończyło się tylko na dziurze w kasku i kilku niegroźnych otarciach.
Wyobraź sobie jak by wyglądała głowa i czaszka. Skoro w kasku powstała wgniecona dziura na 5mm.
WARTO?
I ostatnia smutniejsza.
Kilka lat temu może 7-9. Na ścieżce rowerowej. Jechało dwóch rowerzystów, jeden szybciej drugi wolniej. Jeden z głupoty i nieuwagi zjechał na "przeciwległy pas ruchu". Wpadli na siebie. Oboje wystrzelili z rowerów przez kierownice, w powietrzu spotkały się ich głowy. Jedna roztrzaskała się o kask.
Przeżył tylko ten w kasku..
Jakby mieli kaski oboje, to oboje by żyli. Jakby nie miał ani jeden, ani jeden by nie żył.
WARTO?
Pare historii jeszcze znam. Ale te tyczą się już mniej amatorskiego jeżdżenia więc nie będe przytaczał.
xanat0s -> zmieni się. ;) jeszcze z 5 lat temu jak jeździłem w kasku, to dzieci się w sztachetach dusiły.
Jaworczyk96 [ Generaďż˝ ]
kup bluze z kaptórem i załóż n a gowe

Coy2K [ Veteran ]
ja bym brał coś z Met'a, bo są naprawde dobre no i wyjątkowo ładne pod wzgledem stylistyki.
Nie wiedziec czemu zawsze miałem chętkę na Parachute Meta, moze dlatego ze to jeden z niewielu jeśli nie jedyny model kasku "szczękowego" na rower, no ale za 130zł bedzie ciężko :)
BBlacKK102 [ Generaďż˝ ]
xanat0s - No juz bez przesady z tym kaskiem, jak zjezdzasz z zielonej to bardzo potrzebny to on nie jest, a tylko glowa sie niepotrzebnie poci. Niemniej jednak potem kask juz jest obowiazkowy jak juz chcemy szybciej jechac. Na stoku bez kasku jezdza najczesciej Ci co sie dopiero ucza - predkosc nie jest powalajaca to mysle, ze moga sobie pozwolic na to, sam uczylem sie bez kasku i zyje. Teraz bez kasku ani rusz, czuje sie poprostu nawet bezpieczniej zjezdzajac i zrzuca mi sie ta bariera predkosci :).
Loczek [ El Loco Boracho ]
BBlacKK102: IMO - właśnie przy nauce jazdy na desce czy nartach kask jest raczej zbędny. Zazwyczaj jeździ sie po płaskich stokach, z boku na bok. Właśnie im dalszy stopień zaawansowania, tym kask jest bardziej potrzebny.
BBlacKK102 [ Generaďż˝ ]
No wlasnie o tym mowie :). Bardziej napoczatku przydalaby sie jakas ochrona na tylek (Jak na zlosc zawsze spadalem na lewy posladek, pewnie Ci co jezdza na goofy spadaja na prawy :P).
xanat0s [ Wind of Change ]
BBlacKK102 --> Guzik się głowa poci, jak się ma dobry kask to efekt jest jak przy zwykłej czapce :)
Wg mnie kask trzeba mieć zawsze - obojętne, czy to zielona, czarna czy karmazynowa - co z tego, że ty umiesz jeździć, trzeba pamiętać, że na stoku jest mnóstwo innych osób, które niekoniecznie stosują się do swoich umiejętności. I pędzi ci taki, walnie w ciebie, wybije i oboje w drzewo.
To skrajna sytuacja, ale wszystko się może zdarzyć. Na stoku kask zawsze i tyle :)
[edit]
Mogłeś jeździć z poduszką :)
Kłosiu [ Senator ]
Dosc fajnie ten kask wyglada, no i ma inmolding, wiec mozna brac za te cene. Tyle ze ma male otwory wentylacyjne, wiec latem glowka moze sie pocic ;). No i pewnie dosc ciezki, ale jak sie nie scigasz, to moze byc. Tez bym polecil METa, robia fajne, lekkie kaski ze sporymi otworami. Wada jest cena, 200-300 zl przewaznie. No i nie mozna dopasowac kasku jedna reka, trzeba uzyc dwoch (niektorzy zwracaja na to uwage, jakby poprawiali mocowanie kasku co 5min i koniecznie musieli miec mozliwosc dopasowania kasku w czasie jazdy ;)).
W ogole nie kupowalbym kasku na Allegro, bo na zdjeciach kask moze fajnie wygladac, a potem w praniu sie okazuje, ze wyglada sie jak w baniaku na glowie albo odwrotnie, kask siedzi na czubku glowy jak beret z antenka ;). Lepiej miec mozliwosc przymierzenia.
edit: no wlasnie, ciezki dosc. 350g, ok 100g wiecej niz "normalny" kask. Niby roznica mala, ale jednak to sie czuje na glowie po paru godzinach.