
Kozi89 [ Senator ]
Chcę grać! :) ---> Gitara!!
Dziś nagle uświadomiłem sobie że nie mam żadnej pasji prócz gier komputerowych. Czegoś co wyróżniałoby mnie z tłumu i ni stąd ni zowąd zapragnąłem nauczyć sie grać na gitarze :) Nie ukrywam że w tym momencie mam zerowe pojęcie na temat gry na tym instrumencie więc mam kilka pytań.
Jestem zainteresowany gitarą akustyczną, a właściwie to waham sie między nią a klasyczną. Czym różnią sie te dwie gitary?? Nie chodzi mi o cechy techniczne, wiem że struny w klasycznej są nylonowe, a w akustycznej jakieś metalowe. Chodzi mi o różnice w brzmieniu, graniu i przeznaczeniu.
Czy kupując gitarę za jakieś 200zł nie wyrzucę kasy w błoto??
Ile kosztuje kurs gry na gitarze? Nie żadne elektroniczne kursy z płyty tylko normalne.
Ile trwa nauka gry na tym instrumencie i po jakim czasie będę w stanie zagrać coś sensownego?

beowulff [ X ]
Kozi89 -> 18 premiera guitar hero III na pc w wydawnictwie Lem za 250zl, i wiecej ci nic nie trzeba ;)
Kozi89 [ Senator ]
beowulff ---> Raz że mam za słabego PCta i nie mam konsoli :) Dwa, że wole już wydać te 200 zł na prawdziwą gitarę :)

beowulff [ X ]
Hmmmm, wiesz co, powiem Ci tak, wez zobacz u znajomego albo zapisz sie na jakies lekcje i jesli cie pociągnie dopiero myśl nad kupieniem własnej.
Granie na gitarze to ciezki walek chleba, potrzeba duzo pracy i cierpliwosci, zazwyczaj nudzi sie po 6 miesiacach...
Ja gralem na akustycznej, a potem na elektrycznej, akustyczna ma "mieksze" brzmienie, nie pamiem teraz zadnych naukowych pojec wiec pisze to co pamietam.
ad1. na poczatek to wystarczy gitara do takiej kwoty
ad2. nie mam pojecia :)
ad3. Wieczność, zawsze jest cos nowego do nauki do przysfojenia. Jak sie bedeisz dobrze staral to za pare miesiecy pykniesz cos :)
Kozi89 [ Senator ]
zazwyczaj nudzi sie po 6 miesiacach...
A po jakim czasie widać jakieś efekty??
Hmmmm, wiesz co, powiem Ci tak, wez zobacz u znajomego
kumpel gra na basowej, spodobało mi się to, ale taki sprzęt jest sporo droższy
albo zapisz sie na jakies lekcje i jesli cie pociągnie dopiero myśl nad kupieniem własnej
To jest wyjście. Tylko nie jestem pewien czy na takich kursach nie jest wymagana własna gitara.
beowulff [ X ]
Pozycz, albo kup taka ktora mozesz sprzedac po takich samych pieniadzach.
Zebys nie zrozumial mnie zle nie zniechecam cie, tylko trzeba zdac obie sprawe ze to ciezka praca jest zeby grac dobrze
A efekty to trudno powiedziec po jakim czasie widac dla kazdego to jest indywidualne, zalezy jakie masz wyczucie muzyki, rytmu.
Podstawowe chwyty to jestes wstanie sie w ciagu miesiaca nauczyc, ale czy bedziesz gral z sensem to juz jest niewiadoma trudno powiedziec.
Jak mowie sprawa indywidualna
ed
Marcin Orzeł -> :)
Marcin Orzeł [ Konsul ]
wole już wydać te 200 zł na prawdziwą gitarę
To prawie jak oksymoron...

Antemos [ Pretorianin ]
Grałem i śpiewałem jednocześnie po około 30 minutach nauki. Raz w życiu zdarzyło mi się takie zacięcie. Jeśli się postarasz, to zaskoczysz samego siebie. Najlepiej pożycz od kogoś gitarę, zanim kupisz własną. Znam osoby, które kupiły ten instrument i teraz stoi w kącie i się kurzy.
Y0D4 [ Pretorianin ]
Dokładnie tak! Dla chcącego nic trudnego i w parę godzin można już coś tam brzdękać, najlepiej z nauczycielem - czytaj kumplem/koleżanką. Ale żeby powiedzieć, że gra się na gitarze, trzeba poświęcić temu jednak dużo więcej czasu...

szymaniak [ co? ]
To zależy ile pracy będziesz wkładał w grę. Jeśli jesteś sprawny, masz niezłą podzielność uwagi, masz niezły słuch to i po dwóch tygodniach zagrasz coś co będzie przypominało jakiś hicior.
Zadaj sobie pytania co chcesz grać. Jeśli słuchasz mocniejszej muzyki (rock,metal, emo:D ) to bierz elektryka. Skyway'e są coś za 250zł jednak do tego wypadałoby kupić piec (wzmacniacz gitarowy). Nie jest on wymagany na początku, gitarę można podłączać do wieży z wejściem na mikrofon czy też do głośników komputerowych. Dodam też, że po pewnym czasie ta gitara przestanie Ci się podobać brzmieniowo jak i wykonaniem. Lecz do nauki zła nie jest (minusem jest to, że na allegro tego nie opchniesz).
Ogólnie jak się uprzesz to na wszystkich gitarach zagrasz wszystko (aktualnie gram na elektryku i akustyku ale zaczynałem od klasyka)
Jak już zdobędziesz swoje pierwsze wiosło to nie zrażaj się jak będą cię palce bolały. Musisz grać nieprzerwanie bo inaczej będzie to wracać co jakiś czas :)
Ja osobiście jestem samoukiem tak jak i większość znajomych którzy grają na czymś. Jak ktoś już jest z wykształceniem muzycznym to za gitarę brali się i tak w domu, bez żadnych lekcji. Gitara nie jest trudnym instrumentem lecz trzeba ćwiczyć nieprzerwanie. Niestety palce mają skłonność do zastygania po jakimś czasie nieużywania ich ;)
No i teraz może trochę o samym graniu. Ogólnie to są dwie szkoły gry. Z tabulatur i z nut. To pierwsze jest dużo łatwiejsze bo utwór jest rozpisany na chwyty (co gdzie i jak masz przycisnąć). To drugie oczywiście jest trudniejsze, ponieważ musisz znać gdzie każdy dźwięk jest co później i tak wypadałoby wiedzieć.
Dzisiaj są dostępne mądre programy takie jak Guitar Pro. Jest to edytor i odtwarzacz tabulatur. Możesz odtwarzać już stworzone i pisać swoje utwory. Bardzo przydatna rzecz.
Tabulatury we wszystkich formatach dostaniesz tutaj - .Niestety serwis jest płatny ale warto się tam zarejestrować.
Dobry kurs ale chyba już dla trochę łapiących co i jak jest tutaj -
Do tego nada Ci się oczywiście google. Tam znajdziesz wszystko :)
Grunt to mieć zapał i chęci! To naprawdę nie jest trudny instrument ;)

Antemos [ Pretorianin ]
O tak. Jest wielka różnica między graniem a graniem ;)
Ale każdy zaczyna tak samo. Jedni rezygnują po godzinie, inni próbują dalej, mimo pęcherzy na palcach większych od dłoni.
Gitara to świetny instrument i warto choćby spróbować. Polecam ;)
EDIT: szymaniak - fajnie to wszystko wyjaśniłeś.
A tu jest stronka z darmowymi tabulaturami, zarówno do GP, jak i w formatach tekstowych.

Kozi89 [ Senator ]
szymaniak ---> Dzięki za fachową poradę :) Ale obawiam się, ze bez pomocy nauczyciela w moim przypadku sie nie obejdzie. Kumpel gra na basówce ale jest za granicą po za nim nie znam nikogo kto miałby styczność z gitarom wiec pożyczenie instrumentu też odpada.
szymaniak [ co? ]
Co jak co ale do takich rzeczy zachęcam wszystkich z całym sercem. Nie ma to jak usiąść sobie przy ognisku i pofałszować trochę wokalnie przy ładnie brzmiącej gitarze :)
- a tu masz już takie podstawy jak strojenie, ładnie rozpisane akordy i ćwiczenia na motorykę i rozciąganie palców lewej jak i prawej dłoni.
czekers [ Turbojugend ]
Ja gram, od jakiegoś półtora roku (wliczam w to równierz 6 miesięcy od pierwszego tknięcia gitary do nauczenia się kilku akordów, więc szczerzej byłoby napisać: rok). Jestem samoukiem. U mnie to akurat było tak, że gitara stała w kącie pokoju, kiedyś po nią sięgnąłem ale granie na niej przy wszystkich (nie mieszkam w dużym mieszkaniu) wydawało mi się dosyć narzucające się... Jednak, po tych 5-6 miesiącach, dłuugim przyglądaniu się instrumentowi i głównie miłości do QotSA i Kyussa, wyzwałem klasyka na pojedynek i wydaje się że już to wszystko uchwyciłem.
A walka z gitarą polegała na tym że w czasach włączanie komputera, ładowania się gier, ściągania różnych plików, po prostu wykonywałem zamaszysty ruch ręka, by potem złapać gitarę za gryf i położyć ją sobie na kolanach. Kilkadziesiąt takich kilkuminutowych (zwykle 2-15 minut) prób i dzisiaj gram płynnie Space Cadet (no, z lekkimi uproszczeniami, ale zawsze to coś).
Oczywiśćie nie jest AŻ tak pięknie. Granie na instrumencie też swoje wady ma:
-Bolące palce
-Brzydko wyglądające palce
-Opuclizna na palcach
-Stukanie palcem w rytm muzyki
-Tupanie nogami w rytm muzyki (czasem mi się nawet zdaża stepować, jakbym grał na jakiejś perkusji z double-kickiem, mimo że nigdy tego nie robiłem)
-Nie wiem jak inni, ale przez gitare przestałem dbać o siebie. :P Nie chce mi się jeździć po empikach czy innych sklepach, z kumplami też się już nie bujam... Jak dla mnie to są jednak zalety, ale...
Ja gorąco polecam, nie buj się iść do sklepu muzycznego i poprosić o "jakąś gitarę, bo jesteś w tym nowy i chcesz zobaczyć jak to jest". Jestem niemal pewien że sprzedawca ci instrument (ten grający...) nastroi, a sam będziesz mógł strun podotykać.
PS Ja polecam na początku uczyć się zarówno akordów jak i grania na pojedyńczych strunach. Ja przez pare miechów grałem tylko akordami bo... (głupie...) nie mogłem rozszyfrować tabulatur (o co tam chodzi, po co te linie itp :P). A teraz się po prostu odkupiam, a kordy znam tylko do tych prostych barowych, a reszta to głównie utwory akustyczne (wspomniany SPace Cadet, Stairways to heaven itp.)

Antemos [ Pretorianin ]
-Stukanie palcem w rytm muzyki
-Tupanie nogami w rytm muzyki
Tak...znam to, aż mi czasem głupio :D
Kozi89 [ Senator ]
Brzydko wyglądające palce
To już mam od strzelania stawami więc się nie boje :D

Nornidian [ Pretorianin ]
Kozi89----> Ale to będą BARDZO brzydko wyglądające palce :). Po jakimś czasie stracisz czucie na opuszkach, a one same będą miały konsystencję skorupy. Ale nie zniechęcaj się tym. Gitara to świetna sprawa. Ja osobiście poleciłbym Ci elektryczną, ale jak chcesz grać przy ognisku, to rzeczywiście akustyk jest lepszym rozwiązaniem.
Kozi89 [ Senator ]
Po jakimś czasie stracisz czucie na opuszkach, a one same będą miały konsystencję skorupy.
Ale z tego co wiem to na akustycznej gra sie specjalna kostką :D
Ja osobiście poleciłbym Ci elektryczną
Elektryczna jest strasznie droga, chociaż rzeczywiście, rock to moja ulubiona muza wiec byłaby idealna, a na akustycznej chyba wszystko zagrać można :)
Marcin Orzeł [ Konsul ]
Ale z tego co wiem to na akustycznej gra sie specjalna kostką :D
O lewej ręce tu mowa ;)

Nornidian [ Pretorianin ]
Ale z tego co wiem to na akustycznej gra sie specjalna kostką :D
Owszem, gra się kostką, lecz kostkę trzymasz w prawej ręce (chyba, że jesteś leworęczny), a ja miałem na myśli opuszki palców ręki, która dociska struny do progów.
Elektryczna jest strasznie droga, chociaż rzeczywiście, rock to moja ulubiona muza wiec byłaby idealna, a na akustycznej chyba wszystko zagrać można :)
Swoją pierwszą gitarę elektryczną kupiłem na Allegro za 170 zł. Chyba miałem szczęście, bo nadal brzmi świetnie, choć już na niej nie gram, bo mam kolejne. W każdym razie można popolować trochę i w końcu znajdziesz dobrą ofertę, choć ryzykowne jest kupowanie tanich gitar, a w dodatku na Allegro :).
Kozi89 [ Senator ]
A no to chyba, że lewa :P
Swoją pierwszą gitarę elektryczną kupiłem na Allegro za 170 zł.
rzeczywiście nie jest tak tragicznie z nimi:) Tylko czy można na takiej gitarze grać bez wzmacniacza i innych dodatkowych elementów??
szymaniak [ co? ]
Tak jak już mówiłem wystarczą głośniki komputerowe. Jak nie chcesz podłączać do niczego to też da radę grać ale wtedy jest cicho. Ja tak brzdąkałem ze względu na to, że mam duży piec i w domu ciężko na nim grać raczej :)
Te tanie gitary mają to do siebie, że zazwyczaj są ze sklejki, a nie z typowej dechy typu olcha, klon, mahoń. Różnica w brzmieniu i wybrzmiewaniu (sustain) między taką a elektrykiem za nie dużo większe pieniądze (np. tańsze Cort'y).
Kozi89 [ Senator ]
Na allegro zauważyłem gitary które mogą służyć jako akustyczne i jako klasyczne. Wystarczy zmienić struny. Czy to jakiś szajs jest?? Oczywiście nie wymagam cudów.
szymaniak [ co? ]
Gitara klasyczna jest miększa. Struny mają mniejszy naciąg. Sposób zaczepu przy mostku też jest inny. Do tego gryf jest sporo szerszy od tego z akustyka.
Słyszałem pogłoski, że zakładając struny z akustyka/elektryka do klasyka gryf się wykrzywia. Raz nawet widziałem zdjęcie odklejonego mostka. Moim zdaniem co jest do wszystkiego to jest do niczego.
Kolega ma akustyka z tych tańszych (~300zł) i da się nawet na nim pograć co prawda mi on totalnie nie leży bo ma za wysoko struny (akcja jest za wysoka).
Drugi kolega zaczynał swoją przygodę z elektrykiem od Tensona za 300zł (wcześniej sporo pogrywał na klasyku) i też jakoś grał. Narzekał, że mu gitara nie stroi na progach ale też sporo na niej pograł.
Morał z tego taki, że na tanich gitarach da się grać ale nie wiem jak to jest z akustyko/klasykami :P

Nornidian [ Pretorianin ]
Kozi89----> Powiem tak: Nie warto kupować nowych tanich gitar, bo wiadomo, że płacisz za jej wykonanie. Mała cena - słaba jakość. Jeśli myśleć o taniej gitarze, to raczej o używanej, bo przy używanej często cena spada przez to, że gdzieś ma jakiś odprysk lakieru i tym podobne wady wizualne, a technicznie sprawdza się znakomicie. Polecam przewertować Allegro i poszukać taniej używanej gitary. Zwróć uwagę głównie na wysokość strun nad podstrunnicą (nad progami), oczywiście jeżeli będzie to widoczne na zdjęciach. Ważne jest, żeby struny były jak najbliżej progów, bo inaczej nie będziesz w stanie ich docisnąć, aby wydobyć dźwięk. Ważne też jest, żeby progi nie były zużyte, tj. starte. Warto też zwrócić uwagę na elektrykę gitary, czyli przystawki (to w przypadku elektrycznej) ale niestety nie jesteś w stanie tego sprawdzić przez internet, chyba że dostaniesz próbki dźwiękowe danej gitary. Ponadto musisz się dowiedzieć, czy gitara stroi, czyli czy wszystko jest w niej wyregulowane, czy klucze dobrze trzymają struny, struny wydają odpowiednie dźwięki na odpowiednich progach i nie fałszują. Na początek polecam też gitarę elektryczną ze stałym mostkiem, czyli takim, który jest nieruchomy (bo ruchome również występują, ale przy takich mostkach potrzebna jest dodatkowa regulacja, a wymiana strun może stanowić problem).
Pewnie zapomniałem o wielu rzeczach, ale to tak ogólnie ;).
Słyszałem pogłoski, że zakładając struny z akustyka/elektryka do klasyka gryf się wykrzywia.
To prawda, struny metalowe mają większy naciąg, przez co gryf jest poddawany dużej sile. Zdarzało się i tak, że wierzchnia płyta (deska) gitary została po prostu oderwana przez struny.

Kozi89 [ Senator ]
Nornidian ----> Dzięki. Trafiłem na kumpla na gg i polecił mi dobry sklep i jednocześnie szkołę. Zajrzę tam jutro i obyczaje co i jak :)
Na pewno złoże sprawozdanie na GOLu wiec bardzo proszę osoby które siedzą w temacie o podwieszenie wątku :)
szymaniak [ co? ]
Żeby płytę wierzchnią odkleiło od boków? pierwsze słyszę ale okej. Zerwane mostki albo połamane podstawki to nie raz słyszałem.
W moim starym klasyku - właśnie cena wynosiła koło 300zł gryf się wykrzywił i to znacząco po półroku grania. Gitara nie była trzymana przy oknie ani grzejniku więc po prostu marna decha.
Zwróć uwagę głównie na wysokość strun nad podstrunnicą (nad progami), oczywiście jeżeli będzie to widoczne na zdjęciach. Ważne jest, żeby struny były jak najbliżej progów, bo inaczej nie będziesz w stanie ich docisnąć, aby wydobyć dźwięk.
W stanie będzie tylko będzie to męczące. Przy elektrykach wszystko jest regulowane nawet przy stałych mostkach (vide mostki tune o-matic).
Warto też zwrócić uwagę na elektrykę gitary, czyli przystawki (to w przypadku elektrycznej) ale niestety nie jesteś w stanie tego sprawdzić przez internet, chyba że dostaniesz próbki dźwiękowe danej gitary.
Oczywiście jest w stanie to sprawdzić. Wystarczy poszukać na ten temat w internecie. Skyway'e i inne [n]Everplay'e mają no-name jednak jakoś tam brzmią. 70% brzmienia gitary kształtowane jest przez rodzaj drewna i budowę (rodzaj osadzenia gryfu: bolt-on, set-in itp).
Znajomy muzyk (znany w pewnych kręgach)twierdzi, że warto brać taniaka jeśli wykonany jest z drewna, a nie ze sklejki. Jest nawet w tym trochę racji. Przetworniki zawsze można wymienić.
Na początek polecam też gitarę elektryczną ze stałym mostkiem, czyli takim, który jest nieruchomy (bo ruchome również występują, ale przy takich mostkach potrzebna jest dodatkowa regulacja, a wymiana strun może stanowić problem).
Głupota. Jeśli chodzi o mostki tremollo (ruchome) unikać ich należy przy gitarach tanich, ponieważ są kiepskiej jakości. Wajchowanie w tym wypadku totalnie rozstraja gitarę. Jeśli kupujesz gitarę w sklepie powinna ona mieć wyregulowaną menzurę tak jak trzeba.
Problem z wymianą strun? śmiech po prostu. I w tremolo i tune o-matic i jeszcze w innych - nazwy nie przypomnę (po prostu 6 dziur w korpusie, a przed przetwornikiem podstawek) struny zakłada się tak samo. Przekładasz je po prostu przez korpus. Nic trudnego.
Chcę podkreślić, że nie zachęcam do kupowania taniego sprzętu bo nie jest on dobry. Poszczególne egzemplarze danego modelu mogą się różnić od siebie jednak nie jest to zły sprzęt na początek. Lepiej wziąć wyregulowanego i świecącego się Skyway'a niż mocno krzywego Cort'a.
Trochę niejasności nawaliłeś i mącisz w głowie chłopakowi :)
szymaniak [ co? ]
EDIT:
Odradzam też kupowania gitary na allegro. Wiosło powinno się ograć i wybrać te, które ci najbardziej pasuje brzmieniowo, konstrukcyjnie (wygoda gry) no i zapewne wizualnie bo to też jest element, którym się kierujemy przy kupnie ;)

Nornidian [ Pretorianin ]
Przy elektrykach wszystko jest regulowane nawet przy stałych mostkach (vide mostki tune o-matic).
Tu miałem na myśli mostki ruchome w obie strony (Floyd Rose). Z nimi jest najwięcej problemów przy regulowaniu, a jak ktoś nie czerpie przyjemności ze strojenia, to ta czynność może być dla niego drażniąca.
Oczywiście jest w stanie to sprawdzić. Wystarczy poszukać na ten temat w internecie(...)
Wiadomo, lecz miałem na myśli pickupy raczej z tych tanich gitar, czyli no-name'y. Dobrze jest mieć próbki brzmienia takiej gitary.
70% brzmienia gitary kształtowane jest przez rodzaj drewna i budowę (rodzaj osadzenia gryfu: bolt-on, set-in itp).
Tego nie pisałem, bo to napisałeś już we wcześniejszym poście.
Znajomy muzyk (znany w pewnych kręgach)twierdzi, że warto brać taniaka jeśli wykonany jest z drewna, a nie ze sklejki. Jest nawet w tym trochę racji. Przetworniki zawsze można wymienić.
Święta prawda ;).
Problem z wymianą strun? śmiech po prostu. I w tremolo i tune o-matic i jeszcze w innych - nazwy nie przypomnę (po prostu 6 dziur w korpusie, a przed przetwornikiem podstawek) struny zakłada się tak samo. Przekładasz je po prostu przez korpus. Nic trudnego.
Znów miałem na myśli Floyd Rose. Tam nie przekłada się strun przez korpus, tylko struny dociskają specjalne młoteczki. Ale ok, niech Ci będzie, choć słyszałem, że niektórym sprawia to trudność. Sam nie miałem z tym problemu.
szymaniak [ co? ]
Z Floyd Rose'ami to mam wspólnego tyle, ze wiem iż nie są zbyt chętnie montowane :) Do tanich nie należą.
Osobiście gdybym wiedział, że moja pasja gitarowa rozwinie się do takiego stopnia to z miejsca bym zainwestował w Gibsona LP do tego jakaś lampa 50W i jazda. Ale niestety ciężko przewidzieć nasz zapał.
Kończąc dyskusję o gitarach z której ktoś bez wiedzy nic nie wyniesie dodam parę chyba przydatnych słów.
Kozi -> Idź do sklepu muzycznego. Powiedz sprzedawcy ile masz na wydanie i czego oczekujesz. Do jego obowiązku należy pomoc. konsumentowi. Do tego często sprzedawcy są dobrze poinformowani o nadchodzących warsztatach i nauczycielach organizujących lekcje gitary. O to też możesz go wypytać. POWODZENIA! :)
czekers [ Turbojugend ]
No i przygotuj się jeszcze do tego, że gdy już powiedzmy wydasz jakąś większa sumkę na gitarę + przestery/efekty + piec, to chyba w życiu każdego domowego "muzyka" następuje taka chwila że rozmyśla o gitarze basowej. U jednych jest to tymczaseowe, u inny często wraca, a niektórzy z miejsca sprzedają gitare żeby kupić bas. Ja byłem bardzo napalony na to to, bo chciałem grać właśnie utwory moich ulubionych grup. Kumpel pożyczył mi na święta Corta C4. Nie powiem, gra się miło, struny grube (pierwszy raz miałem w ręku gitare basową), ale chyba zrozumiałem, że nie warto abym kopiował/coverował, czy jak to się tam zwie, utworów które oni ciężką pracą komponowali, ale wole po prostu pobrzdękać, testować efekty, dlatego chyba zostane przy elektryku/akustyku. Chcociarz, sam się szczerze przyznam, że bardzo często, przy słuchaniiu chociażby RatM wyobrażam sobie ak gram na basie. Takiego uczucia do gitary basowej trudno się wyzbyć, ale niektórym szczęśliwcom się udaje :P
cotton_eye_joe [ maniaq ]
zlapalo mnie to samo, co Autora. tylko pytanie brzmi - akustyczna, czy klasyczna? jaka jest roznica (struny sa inne afaik)? ktora lepsza dla nooba?
ps elektryczne mnie nie interesuja.

BunnyBunny [ Junior ]
a ja chcę grać na elektrycznej ;d
ale mi się wszystko szybko nudzi więc nie wiem czy jest sens wydawać kupę kasy ;|
pikolo [ KCM:* ]
no Kozi grajac na gitarze tez sie zbytnio nie wybijesz z tlumu ;] akustyk ma mocniejsze wyrazniejsze brzmienia.
Za 200 zl spokojnie mozsz kupic gitare klasyczna do nauki, ja kupilem swoja za 150 (klasyk) i towarzyszy mi jzu drugi rok. Akustyk za 200 zl? da rade. kasy w bloto nie wrzucisz spoko.
Pamietaj ze poczatki sa zawsze ciezkie, nauczysz sie grac cos sensownego po paru miesiacach.
Aragorn, Syn Arathorna [ Milych wakacji ]
Korzystając z okazji, zadam własne pytanie- Czy warto odrazu zaczynać naukę na gitarze od elektryka?
Bo tylko one mnie interesują, jeśli już miałbym coś grać.
Kozi89 [ Senator ]
szymaniak ---> ?Wytłumaczyłeś wszystko aż zbyt fachowo :D Dzięki :)
W poniedziałek udam sie do sklepu muzycznego i tam wypytam o wszystko, obczaję sprzęt. Chyba jednak bardziej odpowiada mi gitara elektryczna, kumpel mówi, ze za 300zł można kupić już coś z piecykiem.
chyba w życiu każdego domowego "muzyka" następuje taka chwila że rozmyśla o gitarze basowej.
Brzdękałem sobie na basówce u kumpla jakiś czas temu i jakoś mnie ona nie wciągnęła:) To brzmienie jakoś mi nie leży :P
pikolo [ KCM:* ]
aragorn niby warto, tak mowia ludzie z tego i innych for.
Lewy Krawiec(łoś) [ Cęturion ]
Aragorn-->tylko nie zdziw się, jak później chwycisz za instrument akustyczny i nic Ci nie będzie szło.

Judith [ Legend ]
Gitara akustyczna za 300 zł to porażka totalna, instrument utrudniający, a nie ułatwiający granie początkującemu. Nawet takie za 500 zł nie nadają się praktycznie do niczego. Za tę cenę to co najwyżej jakiegoś klasyka, o elektryku szkoda w ogóle gadać. Nowe w miarę sensowne akustyki dla początkujących, które przynajmniej nie zniechęcą do dalszego grania zaczynają się IMO od 900 zł (np. Takamine Jasmine). I nie zaczynajcie nauki od elektryka, bo tak jak powiedział Lewy, ktoś wam da kiedyś na obozie/ognisku/posiadówie zwykłą gitarę do ręki i okaże się że bez przesteru nie umiecie wydobyć ani jednego czystego dźwięku i wszystko brzmi beznadziejnie.
Kozi89 [ Senator ]
Judith ---> Mi nie chodzi o granie zawodowe, gitara za 500zł to dla mnie nie wykonalne, a 300zł jest dla mnie cena graniczną. I podobno kupie już za to sprzęt na którym da sie grać.
I nie zaczynajcie nauki od elektryka, bo tak jak powiedział Lewy, ktoś wam da kiedyś na obozie/ognisku/posiadówie zwykłą gitarę do ręki i okaże się że bez przesteru nie umiecie wydobyć ani jednego czystego dźwięku i wszystko brzmi beznadziejnie.
Przyjąłem :) Chociaż wątpię bym miał kiedyś okazje wykorzystać swoje umiejętności przy ognisku :D
szymaniak [ co? ]
I nie zaczynajcie nauki od elektryka, bo tak jak powiedział Lewy, ktoś wam da kiedyś na obozie/ognisku/posiadówie zwykłą gitarę do ręki i okaże się że bez przesteru nie umiecie wydobyć ani jednego czystego dźwięku i wszystko brzmi beznadziejnie.
Judith nie zapominaj o tym, że na elektryku masz też kanał czysty...
Większość mojej kariery przegrałem na elektryku. Od tygodnia jestem w posiadaniu wspaniałego akustyka jakim jest Takamine EG320SC i co? jakoś nie było problemów z wydobyciem czystego dźwięku. Jednym minusem jest to, że z miejsca nie umiałem wypierdzieć sztucznego flażoleta ale godzinka grania i poszło ładnie.
Akustyk ma podobny gryf do elektryka.
Elektryk za 300zł z piecem to już przesada. Ani gitara ani piec do niczego się nadawać raczej nie będzie.
Nie mów, że akustyk za trzy stówy to porażka bo to nieprawda. Nie raz już trafiłem na takie pudło, które choć wykonaniem odbiegały od droższych firm ale za to brzmieniowo biły nie jednego T.Burtona bądź też Jasmine. Problemem może być akcja strun ale to można na własną rękę zmienić piłując delikatnie podstawek. Oczywiście trzeba uważać żeby nie przedobrzyć ale da radę coś z tego zrobić.

Judith [ Legend ]
Szymaniak - No cóż, jak dla Ciebie EG320SC jest wspaniałym instrumentem to nie mamy za bardzo o czym dyskutować... A kupowanie akustyka za trzy stówy to był jest i będzie totolotek, niezależnie od tego jak byś tego nie ujął. Czasem zdarzają się jako tako znośne modele do pogrania na sucho przy ognisku (coś widziałem właśnie za 500-600 zł T. Burtona, aż sam byłem zdziwiony, że nawet wygodnie się grało, choć o jakości dźwięku szkoda gadać).
Kozi - i tak zrobisz co będziesz chciał, najwyżej jak rzucisz gitarę w kąt to nie będziesz żałował. Lepiej byłoby zainwestować w klasyka, albo pożyczyć jakiegoś akustyka od znajomych.
krzynier [ Senator ]
Jak w wakacje byłem na obozie, przy ognisku grali koledzy na gitarze. Bardzo mi się spodobało i zapragnąłem grać. Teraz na Gwiazdkę sprawiłem sobie gitarę akustyczną - T.Buton Greengo-WB.
Ogólnie wtedy trzymałem gitarę pierwszy raz w ręku, nic nie umiałem i raczej nikt mnie nie mógł nauczyć ze znajomych. Włączyłem jakiś samouczek z internetu, bardzo dobrze mi idzie :) Ostatnio się nauczyłem nastroić, znam wszystkie podstawowe akordy i potrafię zagrać jakąś prostą piosenkę. Jednak nie umiem jeszcze chwytów barowych, mam problem z objęciem gryfu palcem wskazującym, ale słyszałem że to przyjdzie z czasem.
Palce może i bolały przez pierwszy tydzień, teraz tego nie czuję. Tak więc, nauka gry na gitarze dla mnie nie jest zbyt trudna, dla Ciebie pewno też nie będzie, wystarczy chcieć i ćwiczyć!
Pozdrawiam!
szymaniak [ co? ]
Uwierz mi Judith, ogrywałem różne modele Garrisonów w podobnej cenie. Żadna nie zabrzmiała tak żeby moje ucho było zadowolone. Ba. Nawet Martin za 2200zł nie brzmiał dostatecznie fajnie abym był nim zachwycony. Jedyna gitara na której grało mi się równie wygodnie i brzmieniowo była ciekawa to Ovation CC44.
I judith... nikt nie mówi o kupowaniu na allegro. Wtedy totolotek znika. Najlepiej jakby jeszcze iść ze znajomym muzykiem, który zna się na rzeczy.
Szymaniak - No cóż, jak dla Ciebie EG320SC jest wspaniałym instrumentem to nie mamy za bardzo o czym dyskutować...
Znajdź mi lepsze elektroakustyczne wiosło do 1000zł.
Kasha_Krk [ Pretorianin ]
Na początek ucz się chwytów. Już będziesz umiał dużo piosenek zagrać ;] ;) Pozdro.
GSi [ Konsul ]
-> polecam tę stronkę, gość bardzo fajnie uczy, na stronce umieszczone są jego filmiki z youtuba.
Marcin Orzeł [ Konsul ]
Na początek ucz się chwytów.
Na ch*j za przeproszeniem? :/ Najpierw to niech schodki ćwiczy i nic więcej :/
Kozi89 [ Senator ]
Byłem w sklepie i w szkole muzycznej i wiem już co i jak. Lekcje kosztują 85zł miesięcznie i zacząć muszę od klasycznej lub akustycznej. Akustyczna mi nawet pasuję wiec jest ok. Jednak gitarę muszę kupić na allegro. Sklep w którym byłem to jedyny taki w mieście i ceny mają naprawdę wysokie. Liczę na waszą pomoc. Do wydania mam jakieś 280zł wraz z kosztem przesyłki. Oczywiście kurierem. Dobrze by było by cena była niższa, a dokładnie to szukam najtańszej sensownej gitary.
Z góry dzięki.
Czy gitara akustyczno-klasyczna jest cokolwiek warta??
Kozi89 [ Senator ]
Co myślicie o tej??

Judith [ Legend ]
Szymaniak - no właśnie w tym cały sęk, mnie kompletnie nie interesują pudła do 1000 zł, bo nasłuchałem się już w życiu trochę i to jest naprawdę ułamek brzmienia jakie powinna mieć gitara do koncertów lub nagrań, nawet dla muzyka amatora. Takamine to jest fajne od serii Naturals i wyżej, ale to "trochę" nie ten budżet. W okolicach 1000 zł da się znaleźć w miarę znośnego Ibaneza, np. z serii AEL, z dwoma wyjściami (kanon i jack, każde o innej charakterystyce brzmienia), korekcją barw, stroikiem itd. Ale rewelacja to to nie będzie, do koncertów po pubach jeszcze ujdzie, do nagrań już gorzej.
Ale nie o takim budżecie tu mówimy, teraz zeszło do 280 razem z przesyłką. Chłopak w życiu za takie pieniądze nie kupi akustyka, na którym będzie się w minimalnym stopniu dawało grać.
Kozi89 [ Senator ]
Judith ----> Ludzie grają na takich gitarach i jest dobrze. Ona jest mi potrzebna do nauki. Później przerzucę sie na elektryczną i kupie co konkretnego. Oczywiście nie za 1000zł.
Kozi89 [ Senator ]
up
szymaniak [ co? ]
Ogrywałem Ibaneza Ael 20 bodajże TCS. Jednak egzemplarz, który mi podali miał ubytki konstrukcyjna i miał strasznie wysoką akcję strun. Przyzwyczajony z elektryka szukałem gitary jak najniższej ;) No i padło właśnie na Takamine. Nie mówię, że jest to bezkonkurencyjne pudło jednak w sklepach, w których mnie znienawidzili przez zawracanie im dupy wyszło, że jest to najlepszy wybór. Ciekawą gitarą był też Samick. Modelu sobie nie przypomnę ale była ciut przycicha dla mnie.
Co do tematu. Jeśli już musisz naprawdę kupować coś strasznie taniego to bierz gitarę w kolorze naturalnym. Bywają przypadki, że płyta posiada sęki.
Jednak dalej odradzam takiego akustyka. Z elektrykiem jest pół biedy jeśli trafisz na ładną olchę. Wymieniasz przetworniki i nie jest źle jednak akustyk to no.
Kozi89 [ Senator ]
up!!
Garret Rendellon [ Pretorianin ]
Ja juz gram gdzies z 5 lat. Njalepiej zapisz sie do szkoły muzycznej. Polecam gitarę klasyczną.
Kozi89 [ Senator ]
Postanowiłem jednak zacząć od klasyka. Chce gitarę do NAUKI!! A nie sprzęt dla kogoś kto gra coś konkretnego.
szymaniak [ co? ]
Już lepiej weź to.
Kozi89 [ Senator ]
Chyba jednak tą wybiorę

kosik007 [ Epiphone Les Paul Studio ]
Judith [50] --> Ja swoją Takamine Jasmine kupiłem za 500 zł. :) I szczerze polecam! Naprawdę fajna gitara do nauki, i nie tylko.
Oj, nie zauważyłem daty. :P
Kozi--> Kupiłeś już gitarę? :)
Kozi89 [ Senator ]
Z gitary na razie nic nie będzie jednak :( Miesięczny koszt nauki to 85zł, a starzy chcą mnie koniecznie wysłać na kurs prawa jazdy. Gitara musi zaczekać... Prawdopodobnie do wakacji.
pikolo [ KCM:* ]
prwako tez to dobry pomysl. a 85 zl to chyba nie jest duzo? zreszta ja jak i inni uczylismy sie grac sami na gitarce, wiec dlaczego Ty nie moglbys tego zrobic?

K4B4N0$ [ Pan od Batmana ]
W Grudniu naszlo mnie to samo. Co noc snilo mi sie jak gram Walk, Pantery.
Dlatego postanowilem, ze zaczne w ferie. Na razie na starej akustycznej gitarze. Kiedy opanuje ja i bede umial zagrac cos skomplikowanego, kupie sobie elektryka. ten plan rozbilem sobie na 3 do 5 lat. Na poczatku grac proste, wrecz prostackie utwory na 3 chwyty, by skonczyc na Dragonforce i Trivium, ktore do prostych nie naleza ze wzgledu na szybkosc i technike.

blood [ Killing Is My Business ]
Nie ma to opinia fachowca. Szymaniak, ty poważnie mu polecasz gitary Sky Way i Everplay, czy to jakiś mało śmieszny żart?
kosik007 [ Epiphone Les Paul Studio ]
Ja za miesiąc nauki indywidualnej w domu kultury płacę 60 zł. Ty chcesz prywatnie?
szymaniak [ co? ]
No najlepiej mu polecić Gibola za 7000zł.
Podał, że to będzie jego pierwsza gitara i ma na wydanie 300zł. Póki ta gitara nie będzie ze sklejki to podstaw się nauczy bez większych problemów.
Marcinwin [ Pretorianin ]
Kozi89 chce chyba dorównać mistrzowi :D

Stalker1 [ wkurzający typ ]
Podbije temat.
W sobotę było mi dane 'trochę' pobrzdąkać na elektryku u kumpla i... bardzo mi sie spodobało :) Klasycznej gitary nawet nie chce mieć w łapach, interesuje mnie tylko gra na gitarze elektrycznej. I tu nasuwa sie moje pytanie: czy można (i czy warto) zaczynać grę, będąc całkowicie zielonym, na elektryku, czy lepiej kupić klasyka i pomęczyć sie z pierwszymi chwytami (podkreślam, że w przyszłości nie zamierzam grać na takiej gitarze). Na oku mam taki egzemplarz
Garret Rendellson [ Konsul ]
Stalker1--> Jak umiesz grac na klasycznej, to na elektrycznej też umiesz. Działa to takze w odwrotną stronę.
Stalker1 [ wkurzający typ ]
czyli bez znaczenia czy zaczne gre na klasyku, czy na elektryku...
szymaniak [ co? ]
Nie ważne na czym zaczynasz. Ważne żebyś grał :)
A co do gitary. To zależy co chcesz grać. Korpus z olchy nada się do bluesa i lżejszego rocka. Ciekawych mocniejszych brzmień na tym Squierze nie uzyskasz.
maniek_ [ arladion ]
Kozi -> Mnie złapało tak samo. W życiu nie miałem gitary w rękach, ale zapragnąłem grać na elektryku. Mam kumpla basistę to będę go molestował o nauki :) A jak się kurier pośpieszy to już jutro będę właścicielem ibaneza :)

Stalker1 [ wkurzający typ ]
postanowilem jednak kupic klasyka za 150zl (tylko po to, aby nauczyc sie podstawowych akordow, wymiany strun itp) poczytam wiecej o gitarach, z czym to sie je i wtedy zabiore sie za elektryka :)
K4B4N0$ [ Pan od Batmana ]
Apropos Ibanezow: Czy w Polsce dostane ten zestawik?
Stalker1-->Ja dokladnie tak samo zaczalem... jakies 2 tygodnie temu. Powodzenia. :P
maniek_ [ arladion ]
kabanos -> Spróbuj na guitarcenter.pl :) Właśnie mieli dostawę ibanezów, a nuż mają.
EDIT:
Trochę uboższe zestawy mają:
K4B4N0$ [ Pan od Batmana ]
uuu, ale za to jak cene wywindowali.
maniek_ [ arladion ]
Jeżeli chodzi o ibanezy to taniej nie znalazłem, grg170 kupisz już za 750zł, podczas gdy widziałem i za 999.

Stalker1 [ wkurzający typ ]
ok, znalazlem dwie gitary, co o nich sadzicie:
nr1
nr2
Stalker1 [ wkurzający typ ]
podbije. co o nich sadzicie?