olivierpack [ Generaďż˝ ]
Mafia pod szyldem Poczty Polskiej
Wątek powstał z inspiracji długiej obserwacji działań tej organizacji. Po pierwsze zaznaczam że nie mam nic do szeregowych pracowników PP, czyli tych na pierwszej linii frontu, ci często wspaniali ludzie z mozołem harujący za psie pieniądze starają się jak mogą (a nawet bardziej! - widzę to na codzień) i dokonują chyba cudów, mając nad sobą tą jedną wielką niekompetentną, niewykształconą, niezdolną do sensownego działania bandę kretynów z kolesiowego nadania.
To ostatnie miało być niejako po drugie. To duże forum i jestem całkowicie pewny że bywają tu dorośli ludzie, którzy pracują czyli udają że coś robią w pocztowych zarządach, administracji, uok, rpk, urtip, itp. albo przynajmniej ich dzieci, rodziny, krewni - jeżeli tak niech wiedzą, że są utrzymywani lub że mają w rodzinie hucpę i skończonych złodzieji żerujących na ludzkiej krzywdzie i na ciężko zarabianych ludzkich pieniądząch, życzę w nowym roku wszystkiego co najgorsze, niech wygnie i pokręci, żeby nie użyć gorszych określeń.
Przede wszystkim bezprzykładny haracz pod nazwą Priorytet. Słów brakuje na określenie tego procederu rodem z pod latarnii albo jakiegoś ciemnego zaułka, tyle że tutaj nie klient dyma prostytutkę, ale jest wręcz odwrotnie. Rzekomo 80-90% przesyłek pocztowych z sygnaturą Priorytet nadanych do godziny 15.00 ma dochodzić dnia następnego, a ponad 95% dnia kolejnego, standardy te są rzekomo potwierdzone przez instytucje uprawnione do kontroli usług pocztowych. Oświadczam wymienionym już wcześniej, że nie tylko w żywe oczy rżniecie uczciwych klientów, ale jeszcze urzędowo łżecie w ramach swoich obowiązków fałszując statystyki i raporty doręczeń. Jestem całkowicie pewien na bazie własncyh doświadczeń i szeregu innych osób, iż większość i ponad połowa przesyłek priorytetowych wysyłanych z różnorakich miejsc do różnorakich miejsc w Polsce podróżuje chyba karawaną wielbładów, bowiem dochodzi nie w dzień ani dwa robocze ale w dni cztery i pięć, siedem i więcej. Jest to nic innego niż zorganizowane, masowe, jawne złodziejstwo i nieuprawniona dopłata do znaczka za nic, jej jedynym objawem było chyba to że niepriorytetowe zwykle przesyłki idą teraz znacznie dłużej niż wcześniej
Kolejna rzecz to organizacja urzędów pocztowych. Po prostu słów brakuje, żeby opisać ten chaotyczny koszmarny dramat jaki się tam każdego dnia rozgrywa. W XXI wieku ten bajzel funkcjonuję w standardach XIX wiecznych, w większości w oparciu o nieprzeliczone stosy pieczątek, nalepek, druków, niezrozumiałych operacji i procedur, przy czym te samo okienko sprzedaje gazety, mydło, lata za paczkami i wykonuje jednocześnie operacje kasowe, a gdzie komputer wydłuża jedynie czas obsługi klienta...
Mógłbym pisać więcej, ale zaraz musze iść na Pocztę i zejdzie pewno z godzina czasu.
Zapomniałbym. Jedyny zauważalny pozytyw jest taki, że na PP nie ma już złodziejstwa jak dawniej, choć nie wiem czy o takich elementarnych rzeczach choćby i w firmie państwowej należy wogóle pisać.
Orl@ndo [ Reservoir Dog ]
Poki na szeroką skale nie będzie poczt prywatnych, dopóty będzie tylko zgrzytanie zębami niestety...
J0T [ Konsul ]
Popieram prawie w całej rozciągłości, oprócz tych rodzin bo nie chcę nikogo obrażać a wnioski o umiejetnościach i inteligencji omawianych zostawię dla siebie...;P
Lookash [ Senator ]
Aleś się naprodukował, a konkretów praktycznie żadnych. Moje przesyłki priorytetowe dochodzą zawsze tak, jak trzeba. A w okresie bożo-narodzeniowo-nowo-rocznym zawsze jest poczta zatkana i nie ma się co zżymać. Do druków też się nie przyczepię, bo jakieś być muszą.

Ward [ Senator ]
Olivier - podobno Limowi coś masz wysłać
dobrze że zanim to zrobisz chcesz się rozprawić z pocztanostrą :->
FAJEK [ Generaďż˝ ]
luz, niebawem przyjdzie Deutshe Post i pozamiata.
Tomal_P [ BRAK STOPNIA ]
za dużo czytania
CHESTER80 [ old snake ]
Często korzystam z usług tej firmy i zasadniczo jestem zadowolony bo przesyłki docierają szybko i są całe (a wysyłam i odbieram dużo). Nigdy im jednak nie zapomnę gry na PlayStation2 którą ukradli mi jakieś dwa lata temu. Niestety, chciałbym móc korzystać z innych firm pocztowych ale skoro ich nie ma (a jak są to żenujące) to korzystam z poczty. Gigantyczne kolejki w urzędzie da się obejść przychodząc rano. Ale oczywiście zgadzam się z autorem.
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Lookash. A jakie jeszcze konkrety chcesz, poza okradniem firmy na setki złotych miesięcznie, dla jasności okradanie występuje wtedy gdy ktoś bierze kasę za nic.
Ward. Dzięki za przypomnienie;)
Lookash [ Senator ]
Mam jak Chester. Nie miałem jeszcze z pocztą problemów. Priorytety idą, jak trzeba. Nie czuję się oszukany.
Gdzie ty mieszkasz? Mała miejscowość? Ja Warszawa.
twostupiddogs [ Senator ]
FAJEK
Ja już sobie wyobrażam LPR-owców i innych oszłomów, krzyczących, że Niemcy wykupują nam ostoję polskości.
Przewodnik Syriusza [ sygnowano JK ]
Lookash
Ja Warszawa-Białołęka, priorytet nigdy nie doszedl w krócej niż 3-4 dni.

eLJot [ a.k.a. księgowa ]
Na początek napiszę, że zgadzam sie w 100% z pierwszym akapitem :P
Jestem całkowicie pewien na bazie własncyh doświadczeń i szeregu innych osób, iż większość i ponad połowa przesyłek priorytetowych wysyłanych z różnorakich miejsc do różnorakich miejsc w Polsce podróżuje chyba karawaną wielbładów, bowiem dochodzi nie w dzień ani dwa robocze ale w dni cztery i pięć, siedem i więcej.
A jakie Ty to masz doświadczenie? Posyłasz 1000 listów dziennie? Siedem i więcej? Jeśli w ciągu tygodnia na urzędzie znajdziesz więcej jak jeden priotrytet opóźniony, to już jest coś. I ja mogę Cię zapewnić, że wiem to z własnego doświadczenia.
Również nie-prorytetowe przesyłki są doręczane w miarę terminowo, czyli do 3 dni roboczych. Tutaj jednak zdarzają się 1 lub 2 dniowe opóźnienia i co ciekawe zazwyczaj są to przesyłki nadawane w Warszawie.
P.S. olivierpack - nadawałbyś się do polityki :) A jakie jeszcze konkrety chcesz, poza okradniem firmy na setki złotych miesięcznie Rzeczywiście "konkret" :D
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Nie wysyłam listów, a przesyłki (paczki). Przede wszystkim to paczek nie dostarczają listonosze ani urzędy pocztowe, ale osobna komórka. Nie mi jednak wnikać gdzie te paczki zalegają po drodze, i jak wygląda ich podróż między miastami docelowymi, bo mam to w nosie.
A co do konkretów to jest zajebisty konkret. Jak wysyłam 50 przesyłek pobraniowych w miesiącu to zakładając że ekonomiczna pobraniowa kosztuje 8 zł, a priorytetowa kosztuje 10 zł przy czym idzie jak zwykła, to wychodzi 100 złotych ukradzionych nowych polskich. Wykup sobie abonament na telefon stacjonarny za stówkę i obetnij jednocześnie kabel, poczujesz się super.
eLJot [ a.k.a. księgowa ]
Po pierwsze to się tak nie denerwuj, bo ci żyłka peknie ;)
Gdzie te konkrety? Skoro wysyłasz, to skąd wiesz czy docierają opóźnione? Do każdego adresata dzwonisz i pytasz o to?
Nie ma co się rzucac - opóźnienia sie zdarzają i nikt Ci nie każe korzystać z opcji 'priorytet'.
AMDD [ on-line ]
zgadzam sie z autorem wątku. Kiedyś miałem wielką nie przyjemność wysyłania 3 paczek w ciagu jednego tygodnia i jednego odbioru pieniedzy za paczke
ŻENADA!! jedno okienko składania paczek. następne okienko jest od sam nie wiem czego.. w kazdym razie ani listu ani przesyłki w nim nie wyśle. trzecie nieczynne a 4(czego nie wiedziałem zupełnie- boczna czesc poczty- to okienko tzw pienięzne)
zadnych druków lezących na ladach abym mógł wziąść i wypełnic. podchodzac do okienka nieodpowiedzialnego za wysyłanie paczek i proszenie o druki jest bezskuteczne... stara pruchwa nie poda a druki leżą obok niej. o podaniu druków poza koleją można zapomnieć.
Najpierw 15 min stałem po druki później 20min czekajac na wysyłkę. Kobiety nie znaja kompletnie zadnych standardów. przyniosłem paczke dłuzszą niz 1,5m i one nie wiedziały czy moga ją przyjąć;/ wkoncu przyszła kierowniczka jakas i wyjasniła...
Odbiór pieniędzy.. dostaje avizo ze mam odebrac pieniadze stoje jakies 10 min w kolejce po pieniądze w okienku składania paczek. po czym dowiaduje sie ze pieniadze w okienku nr 4 ;/ nic nie opisane.
od dzisiaj tylko i wyłacznie kurier
W swoim zyciu mialem juz kontakt z UDP, Stolicą, Masterlink, DHL. UDP i master link to teraz to samo? w kazdym razie kozystalem z firmy kurierskiej pod tą i pod ta nazwą. Kompletnie zadnych problemów. Jeszcze zawsze zadzwonia i zapytaja o której moga przyjechac. Życ nie umierac
klimson_ [ Konsul ]
zgadzam sie,a obsługa na poczcie to juz jakas kpina
mieszkam na wsi i na poczcie pracuja 2 osoby(oprocz listonoszy)
czasem w okienku siedzi taka fajna młoda dziewuszka, wtedy jest milo i fachowo, ale niekiedy jest ta cala szefowa poczty- baba tak nieziemsko wkur... i nieprzyjemna, ze naprawde wysylac sie odechciewa. Jak mozna tratowac klientow jako zlo konieczne?
co do priorytetow to nie mam zastrzen, ale ostatni zwykly list szedl do mnie ponad 2 tygodnie...
Mutant z Krainy OZ [ Legend ]
Na pocztę nie narzekałem do listopada minionego roku. Wtedy to mieli mi przysłać numer National Geographic z kalendarzem. Trzy razy wysłali i trzy razy nie doszedł, dopiero za czwartym razem kurierem doszło.
Trzy razy na poczcie ukradli, bo kalendarz ładny.
...

Sandro [ In Nod we trust! ]
W XXI wieku ten bajzel funkcjonuję w standardach XIX wiecznych, w większości w oparciu o nieprzeliczone stosy pieczątek, nalepek, druków, niezrozumiałych operacji i procedur, przy czym te samo okienko sprzedaje gazety, mydło, lata za paczkami i wykonuje jednocześnie operacje kasowe, a gdzie komputer wydłuża jedynie czas obsługi klienta...
Ciekawe. Wg mnie to raczej oznacza, że to Twoja placówka PP jest tragiczna, a nie cała poczta od A do Z; u mnie takich problemów na szczęście nie ma. I czym są te niezrozumiałe operacje? Podaj przykład, proszę.
Ja wprawdzie nie wysyłam 50 przesyłek miesięcznie, ale z moich spostrzeżeń wynika, że prawie każda (nie liczę tutaj listów i paczek wysyłanych tuż przed świętami) przesyłka priorytetowa szła szybciej niż ekonomiczna. Owszem, mogłoby to iść szybciej, ale nie narzekam. Zresztą, w przypadku bardzo ważnych przesyłek można ostatecznie posłużyć się kurierem.
urzędowo łżecie w ramach swoich obowiązków fałszując statystyki i raporty doręczeń
Mógłbyś zdradzić, skąd znasz te dane statystyczne?
Odnoszę wrażenie, że odrobinę przesadzasz ze swoimi zastrzeżeniami. No, ale w końcu masz do nich pełne prawo, więc się tego czepiać więcej nie będę :)
Na pocztę nie narzekałem do listopada minionego roku. Wtedy to mieli mi przysłać numer National Geographic z kalendarzem. Trzy razy wysłali i trzy razy nie doszedł, dopiero za czwartym razem kurierem doszło.
??? O przesyłkach poleconych nie słyszeli?
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Tak, doskonale orientuję się kiedy przesyłki są wysyłane, a kiedy docierają do adresata, poza tym adresatem też jestem bardzo często i widzę datę nadania, wiem też jak to wygląda w przypadku kilku innych osób którzy z pocztą mają aż za często do czynienia, jeżeli nie jesteśmy statystycznymi nadawcami ale wyjątkami, to chyba są jakieś jaja. I pewno że są inne firmy, ale są rózne przesłanki dla których akurat jestem zmuszony korzystać z PP i nie mam wyjścia, niech te paczki idą tyle dni ile trzeba ale bez naciągania na kasę i zapewnień że niby będą na drugi dzień albo pojutrze, bo nie będą.
Robi27 [ Mes que un club ]
u mnie ludzie maja wybór albo otrzymuja przesylke PP albo kurierem, w wiekszosci przypadkow wybieraja Poczte i nie dziwie sie, bo jest sporo tańsza. Poczta wysylam ok 100 paczek/m i generalnie nie mam wiekszych zastrzezen - czas doreczenia 1-3 dni. Co innego okres świateczny, do tygonia. Do tego dodam, ze jeszcze nigdy nie zgineła mi żadna paczka.
Obsługa jako cała organizacja, fakt moglaby byc lepsza, jest sporo do zrobienia ale nie ma tez jakiegos dramatu - najwieksza uciążliwosc to dlugie czekanie w godzinach wieczornych, dlatego ostatnio wysylam rano nastepnego dnia (na czas doreczenia wplywu to nie ma).
Generalnie stosunek cena/jakosc w odniesieniu do firm kurierskich i tak przemawia za PP.
Co nie zmienia faktu, że kilku naprawde dobrych menadzerow przydalo by sie w tej firmie.
twostupiddogs [ Senator ]
U mnie jest na poczcie za to świetnie. Nie przychodzą w ogóle awiza (zdanie większości mieszkańców). Skargi nie pomagają, zatem listonoszem jest może syn szefowej placówki.
Zabawa w "zostań jasnowidzem". Pół biedy jak wiesz, że coś idzie i można ruszyć 4 litery i kazać sprawdzić kontrolerowi, ale jak idzie pismo urzędowe, po dwóch razach "doręczono" i udawaj wielbłąda przed temidą np. Życzę powodzenia.
Za to w poprzednim miejscu zamieszkania, pomimo tego, że sajgon był straszny (masa ludzi, na obecnej nikogo) wszystko było w porządku.

Bajt [ Ariakan ]
20 grudnia wyslalem do Warszawy (z Lodzi) koperte poleconym z priorytetem. Jeszcze nie dotarla.
W zeszla sobote do kioskow trafil nowy numer CDA. Moj numer z prenumeraty do dzis nie doszedl.
Po kazda przesylke, nawet najlzejsza (list z Urzedu Skarbowego!) musze biegac na poczte (kolejki...), bo listonosz zostawia same awiza (a zawsze jest ktos w domu).

Kentril [ fechmistrz ]
Mój bilans w poczcie polskiej jest w zasadzie ujemny. Zaliczyłem jedną kradzież z ich strony - być może to był jakiś chrzest, bo zdarzyło się to tylko raz i od tamtej pory mam spokój.
Nie wiem, może kiedyś znowu jakiś gangster przechwyci moją przesyłkę. Kto wie?
Kaczorowy [ Generaďż˝ ]
AMDD --> o podaniu druków poza koleją można zapomnieć
To dziwne, bo każdy bierze je poza kolejnością i jakoś nikomu panie z okienka nigdy nie odmawiały, jeśli nie ma ich na ladzie. Musisz być jakiś wyjątkowy, skoro Tobie się to nie udaje.
Kobiety nie znaja kompletnie zadnych standardów. przyniosłem paczke dłuzszą niz 1,5m i one nie wiedziały czy moga ją przyjąć;/ wkoncu przyszła kierowniczka jakas i wyjasniła...
Skoro te standardy zmieniają się raz na parę miesięcy, to się nie dziw, że nie wszyscy je doskonale znają. Poza tym jestem pewien, że paczek dłuższych niż 1.5m to na Poczcie często się nie widuje.
Odbiór pieniędzy.. dostaje avizo ze mam odebrac pieniadze stoje jakies 10 min w kolejce po pieniądze w okienku składania paczek. po czym dowiaduje sie ze pieniadze w okienku nr 4 ;/ nic nie opisane.
A przypadkiem nie próbowałeś tego awiza odebrać w sklepie rybnym, a nie na Poczcie? Bo tak się składa, że w swoim mieście byłem na wszystkich pocztach, byłem też w oddziałach w innych miastach i zawsze okienka są dość dobrze opisane, a już na pewno zaznaczono wyraźnie gdzie przyjmują i wydają pieniądze.
mirencjum [ operator kursora ]
Pewnie przyjdzie Deutshe Post i będzie raj. Ludzie dla Niemca będą z uśmiechem za grosze robić.
Wszystko się skupia na tych nieborakach z okienek. Przecież to nie oni wymyślają te wszystkie cuda.
Artur20 [ Generaďż˝ ]
Raczej nie mam nic co do szybkości dostarczania przesyłek, poza tą tragedią która rozgrywa się jak są jakieś święta. Wtedy listy potrafią iść 2-3 tygodnie.
Natomiast notorycznie spotykam się z sytuacją, gdzie poczta ma 4 okienka- jedno na paczki, 3 na resztę. Tyle że z tych 3 zawsze pracuje tylko 1, mimo że stoi 20 osób w kolejce. W Krakowie znam jedną pocztę która działa jako tako- na ulicy Bronowickiej. Tam się bierze numerek i można podejść do dowolnego okienka z czymkolwiek co się ma do załatwienia. Jakoś to jeszcze idzie. Ale już na Królewskiej jest dramat. Jestem tam w okolicy zameldowany, więc czasem jeżdżę po awiza, a następnie staram się to poodbierać na poczcie. Mogę to zrobić w 1 okienku, pomimo że pracuje ich 4. Do tego jednego stoi 20 osób (rekordy na numerku to bycie ok 50, ale ludzie rezygnowali więc stało "tylko" ok 25 osób). A okienka obok świecą pustkami, czekają 2 osoby. W momentach gdy przychodzi mi stać w tych kolejkach mam serdecznie dość tej poczty i życzę im aby jak najszybciej ich sprywatyzowano. Ale nie wiem czy kiedykolwiek się doczekam, no i trochę mi w głębi duszy szkoda wiedząc jak się w Polsce przeprowadza prywatyzację.
Gooffy [ Konsul ]
Jedyny zauważalny pozytyw jest taki, że na PP nie ma już złodziejstwa jak dawniej
Nie ma złodziejstwa? Ostatnio jak mój tata wysyłał kartkę z podziękowaniami a w środku 10 zł... pieniądze nie dotarły do adresata :/ (za to sama kartka tak)
Jak rodzina z Anglii (anglicy) przysyła pieniądze (zazwyczaj jakieś ok 20 funtów), nauczona uczciwością angielskiej poczty przesyłają tą kasę po prostu w kopercie najczęściej razem z kartką na święta - pieniądze najczęściej nie dochodzą - o tym, że były w kopercie dowiadujemy się tylko z treści listu/kartki...
Jeśli by do koperty włożyć monety (najlepiej kilka żeby brzęczały) to na bank otworzą... jak to ktoś napisał - to najlepszy sposób na zrobienie zamachu - koperta z bombą, jakieś monety i... ;)