
session [ Pretorianin ]
jak napisac podanie do WKU o odrocznie służby z powodu studiów?
ma ktos moze jakis szablon albo cos w tym stylu?
ZgReDeK [ Wredne Sepiszcze ]
Powinni mieć wnioski przy okienkach...wypełniasz i oddajesz
Narmo [ nikt ]
Nijak. Idziesz na uczelnię do dziekanatu, tłumaczysz co i jak i dostajesz odpowiednie zaświadczenie. Wysyłasz/zanosisz je do WKU i tyle.
frer [ God of Death ]
Eeee że jak ?? A to już nie wystarczy przynieść im zaświadczenie z dziekanatu ??
Toshi_ [ Konsul ]
Na WKU mają takie formularze.
Wpisujesz swoje dane gdzie trzeba i po krzyku.
frer - biurokracja, słyszałeś o tym? ;] Czasami wyskakują z jakimiś "potforkami" :-/
session [ Pretorianin ]
nie nijak. po pierwsze nie wystarczy zaniesc im zaswiadczenia z dziekanatu, bo nawet dzwonilem i pytalem sie, czego tam chca. wiec chca zaswiadczenie i podanie. a ze papiery wysylam poczta, to nawet gdyby istnialy "wnioski przy okienkach" jak to ujal zgredek, to mnie to w ogole nie urzadza.

frer [ God of Death ]
Toshi --> Ja 3 lata temu zacząłem studia, od razu dawali nam zaświadczenia do WKU razem z legitkami, żeby potem im nie truć, ale i tak mi się nie chciało tego zanieść. Po 3 miechach dostałem liścik z wezwaniem i zaniosłem im to zaświadczenie po czym do dziś mam spokój. Niby mi powiedzieli, żeby co roku im przynosić nowe (sam nie wiem nawet po co), ale i tak ich olałem. Więc ja tu nie widzę żadnych problemów z biurokracją. :P
Pilotiusz [ Pretorianin ]
w pazdzierniku wystarczylo zaswiadczenie z dziekanatu :)
bikero [ -bitpie- ]
idz do WKU i przedstaw wszystko-powiedza ci jak to napisac-mi mowili
davhend [ Ghost of Sparta ]
Idziesz do dziekanatu, stoisz godzinę w kolejce, następnie w środku wypełniasz podanie o zaświadczenie, że jesteś studentem. Przychodzisz do dziekanatu za dwa dni, znowu stoisz w kolejce, aby dostać się do środka, po czym babka mówi Ci, że nie miała czasu załatwić owego zaświadczenia, ponieważ była pochłonięta przez te dwa dni robocze grą w pasjansa. Przychodzisz za kolejne dwa dni, czekasz w kolejce pod dziekanem kolejne godziny, w końcu dostajesz świstek, z którym jedziesz na drugi koniec miasta do WKU. Tam podchodzisz do rejestracji, dajesz książeczkę, koleś Cię wpisuje na czarną listę, a następnie wręcza Ci identyfikator i mówi, że masz się udać do pokoju numer 3. W środku musisz łaskawie poczekać, aż panie sekretarki wypiją kawę i pogadają o sylwestrowych ekscesach. W końcu jedna do Ciebie podejdzie i z nutką nienawiści spyta się po co przyszedłeś. Mówisz o co biega, dajesz kartkę. To wszystko. ;)