
poszukiwacz_prawdy [ Chor��y ]
Jak oceniasz trudność kampanii Warcraft 3?
Moim zdaniem kampania podstawki nie była trudna, problemy mogła sprawić jedynie obrona Kel'Thuzada (ostatnia misja nieumarłymi) i obrona góry Hyjal (ostatnia misja Nocnymi Elfami).
Za to w dodatku jest całkiem ciekawie, jestem w 5 misji krwawymi elfami i poziom trudności jest nieźle wyśrubowany. A Wy co sądzicie?
poszukiwacz_prawdy [ Chor��y ]
up, nikt nie grał?

mateush12 [ Pretorianin ]
ja grałem
poszukiwacz_prawdy [ Chor��y ]
No to powiedz coś na temat ...
PAWLAK91 [ Chor��y ]
Kampania w Warcrafcie jest dość prosta. Problemy zaczynają się na hardzie ;) W niektórych misjach robi się gorąco :)

mateush12 [ Pretorianin ]
dla mnie trudna była jedynie misja thrallem w jaskiniach tam gdzie szukamy wyroczni.
i te co ty mówiłeś to taż
_MaZZeo [ Generaďż˝ ]
Ja w tej ostatniej misji Nocnych Elfów musiałem uzywac cheatów, bo nie dawałem rady, z portalu cały czas wychodziły demony.
boskijaro [ Senator ]
Dla mnie ostatnia misja NE taka trudna nie była, więcej problemów sprawiła mi ostatnia misja Nieumarłymi. No i kampania Frozen Throne - to jest wyzwanie, troche się z nią namęczyłem (w kilku misjach).

Wiewiórk [ Szyszka Pospolita ]
WarCrafcie III podstawie, problemy miałem w Misji Orkami co trzeba było wziąć do kuli jakiegoś mistrza ostrzy chyba brata Tralla
a w Frozen Throne problemy były w kilku misjach, chociaż ta ostatnio co trzeba było uratować Lisza to była banałka,

xanat0s [ Wind of Change ]
Przeszedłem dosyć dawno, ale pamiętam, że kampania ludzi była banalnie prosta (przeszedłem z marszu, bez powtórzeń misji), potem było trudniej, ale i tak całość była w miarę prosta, nie pamiętam misji która specjalnie by mi się naprzykrzyła.
Pamiętam za to jak zrobiłem ostatnią misję - nie udało mi się utrzymać baz wcześniejszych przez długi czas, ostatnie 10 min to była masakryczna obrona ostatniej bazy. W końcu zburzyli mi prawie wszystkie budynki, został mi jeden, 2 bohaterów i jakieś 2 min do końca. Zrobiłem save i biegałem bohaterami dookoła drzewa, ściągałem jednostki żeby atakowały mnie, a nie budynek. I tylko czekałem na skilla uzdrawiającego, właczałem go i dalej biegałem. Ciągle save, jak mnie zabili to wczytywałem ostatni i dzięki temu było coraz mniej czasu, tak aż w końcu udało mi się wybiegać do ostatniej sekundy :P