GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Coś nie tak z tymi Świętami...

24.12.2007
17:47
[1]

Axl2000 [ Hohner ]

Coś nie tak z tymi Świętami...

Wątek nie ma na celu niszczyć komuś tych dni, chciałbym się tylko dowiedzieć czy ktoś ma tez takie kiepskie odczucia. Ja czuje nicość...dzień jak codzień, usiadlem z rodzicami do stołu, nikt z rodziny nie przyjechał bo po co prawda? Zjadłem rybe z ziemniakami i surówką, podzielilismy sie opłatkiem i tyle. Siedze przed kompem i słucham mało świątecznej muzyki...najchętniej bym zapalił sobie cygaro i napił się piwka (a jeszcze niedawno byłem duzym przeciwnikiem hehe). Mysle sobie co robi teraz moja ukochana osoba (ktora jest aktualnie poza zasięgiem mej osoby). Do tego za 2 dni urodziny które beda wygladały identycznie, z tym ze wujek przyjedzie, sypnie $ i pojedzie, no i smsy i telefony do znajomych się posypia pewnie tak jak dzisiaj, wierszyki, łańcuszki, cała sztuczna otoczka zrzuci mi się na telefon (tak jak dzisiaj)...no i brak Kevina...

Co mi jest? :|

24.12.2007
17:48
[2]

rt2 [ Pretorianin ]

Jest tylko jedna recepta - musisz bardziej przypakowac klate i bica, to rozwiazuje wszystkie problemy :-)

24.12.2007
17:49
[3]

Lutz [ Senator ]

nic specjalnego ci nie jest, po prostu zapomniales ze najwieksza radosc w swietach przynosi dawanie a nie branie, i nie mowie tylko o prezentach. To chyba tyle.

24.12.2007
17:49
[4]

GROM Giwera [ One Shot ]

a Karpik dobry był chociaż?

Bo ja już tutaj umieram czując ten zapach a mając jeszcze w ustach smak karpia sprzed roku...

no i pierożki :)

24.12.2007
17:51
[5]

Kurdt [ Legend ]

W tym roku mam najdziwniejsze Święta ever - od gdzieś miesiąca jest kiepska atmosfera w domu, będzie najmniej osób z wszystkich Wigilii, które pamiętam, nie ma prezentów pod choinką (poszły wcześniej), ani barszczu z uszkami. W dodatku byłem dzisiaj rano na pogrzebie.

Ale szlag z tym, Święta to Święta, nie? :)

24.12.2007
17:51
[6]

Axl2000 [ Hohner ]

rt2 - panu podzięujemy :)

Lutz - możliwe...choć u mnie w domu wszyscy mają taki nastroj...

GROM - nie jadam karpia...:D

Kurdt - o, widze ze Ty mnie choc troche rozumiesz ;)

24.12.2007
17:52
smile
[7]

Cahir Mawr [ Pretorianin ]

To oczyiste że święta są mocno przereklamowane...
Od zawsze tak było.
Nie dziwie się Tobie

24.12.2007
17:54
[8]

Darth Bor [ Chor��y ]

u mnie też święta takie nijakie spekuluje że to przez to że nie ma śniegu, jest bardzo słaba świąteczna atmosfera...no ale co tam

24.12.2007
17:56
[9]

Moshimo [ FullMetal ]

Mam podobnie, takze w ogole nie czuje tego 'klimatu'. Ja dopiero bede jechal do rodzinki i tez sobie moge wyobrazic jak bedzie - sztucznie, bo niby sa jakies konflikty w rodzinie, a wszyscy usiada i beda udawac ze wszystko gra.
Jeden znajomy ma opis.. 'kopiuj + wklej = szczere swiateczne zyczenia' ;) Chyba cos w tym jest.

24.12.2007
17:57
[10]

GROM Giwera [ One Shot ]

Axl2000 - No to powód już znamy. Karpik to mus ;)

Ach te dietki..

24.12.2007
17:59
[11]

Raziel [ Action Boy ]

Cahir Mawr --> a mi się wydaje, że jest odwrotnie. Teraz teksty w stylu "swięta są do dupy" są w modzie.

Ja tam nie wiem, lubię święta:D

24.12.2007
17:59
[12]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Bo Wigilia stała się chyba już nie jazzi i trendi w naszym katolickim kraju...

24.12.2007
17:59
smile
[13]

Kompo [ Legend ]

Ja tam nawet Wigilii nie mam, ale nie narzekam.

24.12.2007
18:00
[14]

Axl2000 [ Hohner ]

a zapomniałbym: brak -5C na dworzu (i brak wiatru) i kupy śniegu zeby wyjść ze znajomymi ulepić bałwana...w zeszłym roku jakos tak tez bylo...

24.12.2007
18:01
[15]

Lutz [ Senator ]

meryphilia chyba dlatego ze rownym krokiem zmierzamy do palikotowej swieckosci.

24.12.2007
18:01
[16]

[email protected] [ Pretorianin ]

wy faceci to macie dobrze... mnie co roku od rana gonia po kuchni, a to uszka lepic, a to karpika w mace obtoczyc lub tez warzywa na salatke pokroic
Hohner, ja juz pare lat temu to zauwazylam, 3 dni harujesz w kuchni, potem ladnie sie ubierasz, rodzina co roku zyczy tych samych rzeczy, a to chlopa, a to wreszcie porzadnej pracy, siadasz do stolu, w 5 minut opedzlujesz to, nad czym 3 dni harowales, wezmiesz prezent spod choinki i do konca dnia czas wolny. nastepne dni- czas wolny, jedzenie, tv, komputer. dlatego jutro zamierzam pojsc sobie na swiateczny spacerek ze znajomymi

najwieksza radosc w swietach przynosi dawanie a nie branie--> moze zgred stary przeze mnie przemawia, ale brzmi troche jak mit

24.12.2007
18:03
[17]

stanson_ [ Szeryf ]

Hohner - do pasterki już nie długo, jeszcze może być fajnie :))

24.12.2007
18:04
[18]

Axl2000 [ Hohner ]

[email protected] - no wlasnie jakos mi brakuje znajomych i wyjscia gdzies grupą, na wesoło...na śnieg, na spacer

stanson - i myslisz ze gdzies pojde sam? :D EDIT: zmien avatara, ten ssie ;) weź poprzedni, chyba ze to Twoje n-te konto ;)

24.12.2007
18:06
smile
[19]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Nie Lutz...
Wydaje mi sie, że to dlatego że część rodzin całkowicie przeprowadziła się do zamorskich krain, a druga część rodzin została "zdziesiątkowana" przez takie emigracje i po prostu atmosfera nie jest taka jak dawniej bywało...
Jak widać atmosfera ta udziela się pozostałym. :)

24.12.2007
18:09
[20]

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]

tiaaa

I tak znowu od wszystkich po kolei dostałem życzenia ukończenia studiów, zdobycia wykształcenia (najlepiej doktora re-habilitowanego z miejsca...) i masa innych nieistotnych pierdół... A tak na prawdę o sprawach ważnych dla mnie to nawet nikt nie wspomniał mimo że i tak wszyscy wiedzą, ze marzę o nowym samochodzie, kochającej dziewczynie (nie takiej jak ostatnio), o wykończeniu domków u mnie na działce i o dobrej kasie z mojej pracy i paru innych pierdołach.... Na prawde, chyba nie ma na chwilę dzisiejszą sprawy dla mnie mniej istotnej niż ukończenie studiów i zdobycie wykształcenia... Ale i tak wszyscy swoje, twardo i konsekwentnie i mimo ze nie raz im tłumaczyłem że studiuje tylko po to zeby nie iśćdo woja i drażni mnie dramatycznie wręcz każdy temat związany ze studiami, to jak grochem o ściianę... strasznie mnie wkurza ta ignorancja ze strony najbliższej rodziny :/
W zasadzie jedyną osobą, która złożyła mi takie życzenia jakich bym się spodziewał to był prezes z mojej firmy. Gościu krótko i konkretnie, mimo ze nie znamy się osobiście za dobrze to potrafił sformuować takie życzenia że się po raz pierwszy od dawna uśmiechnąłem szczerze. Nie rozumiem dlaczego moi najbliżsi ciągle tą samą oklepaną gadke nadają...

Nie to że marudze, ale od kilku lat słysząc w kółko to samo, przy każdej okazji jaka tylko może być, to po prostu zaczyna być irytujące....
Ja na prawde P1erd0le TE STUDIA!!!!


Dzięki za wątek, troche mi lżej jak to z siebie wyrzuciłem :)

Pozdro i wesołych życze mimo wszystko :)

24.12.2007
18:09
smile
[21]

Prof. Lupin [ Generaďż˝ ]

Jest tylko jedna recepta - musisz bardziej przypakowac klate i bica, to rozwiazuje wszystkie problemy :-)

Gość zakpił a ja tymczasem też się źle czułem i nie światecznie i przypakowałem sobie i juz jest ok wiec może nie najlepsza recepta ale działa heheh

24.12.2007
18:11
[22]

alpha_omega [ Senator ]

Neurotyczna osobowość naszych czasów? Jest książka o takim tytule, to co piszesz przypomina mi niektóre fragmenty. Też się od kilku lat bardzo często tak czuję - jakby wyjęty poza społeczne emocje. Ale możliwe, że to przejściowy, krótkotrwały grymas.

24.12.2007
18:14
[23]

Axl2000 [ Hohner ]

mam tez wrazenie ze czesc samopoczucia jest przez to ze swieta nie są tym samym czym były jak się miało 5 lat, teraz sie wszystko wie co i jak...i ze to często sztuczne i wyreżyserowane...gdybym miał swoją rodzine, dziewczyne na dobre i złe, czy tam zone, dziecko itd. to zapewne by to zupełnie inaczej wygladalo, bym robił wszystko by ona i ono byli happy

24.12.2007
18:30
[24]

Lutz [ Senator ]

meryphilia ja wlasnie jestem z tych "zdziesiatkowanych" i jakos wlasnie mniejsza wage przywiazuje do prezentow, a bardziej zalezy mi na "pobyciu" z rodzina, ale moze masz racje, nie wiem, wiem ze kosciol w ealing jest zapchany co niedziele, nawet nie wyobrazam sobie co bedzie dzialo sie tam na dzisiejszej pasterce.

Mi na szczescie udalo sie przyleciec ;)

24.12.2007
18:36
[25]

estrella [ rEVOLution ]

Najbardziej nie tak ze Świętami jest w USA. U nich teraz jest politycznie poprawna ich wersja, czyli Ramahanukwanzmas :)

24.12.2007
18:37
[26]

alpha_omega [ Senator ]

Axl2000 ------------->

W tym rzecz, że jako tradycja i rodzinne przeżycie; także jako wiara niektórych Twoich bliskich nie jest to ani wyreżyserowane, ani sztuczne. To jedynie Ty dostrzegasz w tym sztuczność. O ile nie masz rzeczywiście dobrych powodów, żeby nie wierzyć w dobrą wolę swoich bliskich, w ich szczere odczucia związane ze świętami, to problem jest z Tobą, a nie ze świętami, czy Twoimi bliskimi.

Pisałem zresztą już jakiś czas temu, że właśnie spośród osób o takim neurotycznym wyjęciu z emocji innych ludzi, z poczucia prawdziwej bliskości, rekrutują się najzagorzalsi wojujący ateiści. Oni bowiem nie zwalczają Kościoła, nie zwalczają religii, nie zwalczają wiary. W każdym razie nie to naprawdę chcą zwalczyć. Oni nienawidzą własnej pustki, która ujawnia się najpełniej właśnie w takich sytuacjach jak te przy wigilijnym stole, w sytuacjach zawierzenia i odczucia naturalnej (a nie alkoholowej etc.) wspólnoty - niszcząc te sytuacje, chcą zniszczyć odczucie obcości w sobie samych, bo nie potrafią przyznać, że często błąd tkwi w nich.

Taką osobą był moim zdaniem Gombrowicz i z tych odczuć wyrodziła się cała jego teoria formy (zresztą jest kilka jego opowiadań wprost tego dowodzących jak np. to w którym śledczy nie potrafiąc się odnaleźć w sytuacji żałoby dotyczącej osób dla niego zupełnie obcych, zaczyna te osoby zwalczać). Podobnie Sartre.

Moim zdaniem ducha świąt tracimy też przez to, że coraz rzadziej przygotowanie tych świąt etc. jest wspólnym wysiłkiem całej rodziny. To właśnie celebracja przygotowań i samej Wigilii zawiera w sobie ducha Bożego Narodzenia.

24.12.2007
18:40
[27]

stanson_ [ Szeryf ]

Hohner --> ja też bym poszedł, a nie mam z kim, to podbijaj :P

spoiler start
Nie no, żartuje, kobieta mnie nie pusci :))))
spoiler stop

24.12.2007
18:41
[28]

glen dżonson [ mistrz IBF ]

powiem tak:
też tak mam ,ale ja wiem czemu tak jest :
jak sie było małym to czekało sie na prezenty w teajemnicy co to będzie,te reklamy ,śnieg tworzyły całą atmosfere
ale teraz tesz mnie to już nie bawi

24.12.2007
18:43
[29]

Axl2000 [ Hohner ]

stanson - uwierz ze gdybys blizej mieszkal to bym wyskoczyl, poznał kogos z GOL'a i sie napił ;P

AO - rodzinie wiszą święta jak widać więc wszystko co napisales niestety nie daje rady PS. nie wciskaj znowu religii :)

24.12.2007
18:44
[30]

J0GURT [ Konsul ]

Pusto, brat z rodziną nie przyjechał, pół rodziny rozjechało się po świecie w poszukiwaniu lepszego bytu. Zasiedliśmy do stołu, zjedliśmy, odpakowaliśmy prezenty, trochę kolęd poleciało, pogadaliśmy o sprawach wyższych, a teraz szykuję się do wyjazdu do babci, a tam będzie to samo. Za pusto, za cicho, nawet śniegu brak. Chyba się starzeję.

24.12.2007
18:45
[31]

alpha_omega [ Senator ]

glen dżonson -----------> Taa, tylko różnica między duchem świąt z dzieciństwa, a duchem świat osoby dorosłej, choć oczywiście znaczna, nie powinna się przekładać na poczucie sztuczności, pustki i pewnej oziębłości emocjonalnej. Oczywiście, że nie będziemy tego przeżywać jak dzieci - nie darmo całe życie tęskni się za dzieciństwem - ale nie jest normalne tkwienie na marginesie świątecznej atmosfery, poza przeżyciem, nie jest normalne odczucie nieprzystawalności.

Axl2000 ------------> Niczego nie wciskam, tylko obrazuję mechanizm psychologiczny przykładem. Nie zauważyłeś? A skoro wszystkim u Ciebie wiszą święta, to czemu się dziwisz, że odczuwasz pustkę? Nie ma nic naturalniejszego w przypadku kiedy wszystkim jakaś czynność, czy sytuacja wisi, a ją wykonują czy w niej tkwią. Jak sztuczność ma nie być sztuczna?

24.12.2007
18:47
[32]

Axl2000 [ Hohner ]

czemu nie jest normalne? musze na siłe znajdowac w sobie szczescie płynące z kolacji z rodziną, mowieniu sobie wprost tego co sie mysli codziennie (wszystkiego naj) itd. skoro nic mnie nie cieszy i nie mam bodźców by to się zmieniło?

bodziec siedzi teraz sobie ze swoją rodziną 30km odemnie...eeech

24.12.2007
18:50
[33]

alpha_omega [ Senator ]

Axl2000 ------------> Toż Ci mówię - mam tak samo. Nie jest to normalne - ja się nie boję tego przed sobą przyznać. Usilne poszukiwanie szczęścia we wspólnej kolacji, poczucie sztuczności w składaniu życzeń, to wszystko jest skrajnie neurotyczne. Doskonale o tym wiesz. Gdyby było to normalne, to nie odczuwałbyś psychicznego dyskomfortu, nie pytałbyś dlaczego i czy inni to mają. Sporo ludzi współcześnie tak ma i może dlatego wspomniana książka nazywa się: Osobowość neurotyczna naszych czasów. Naszych czasów, bo my chronicznie chorujemy na neurozę, na brak poczucia wartości, na brak oparcia, na analfabetyzm emocjonalny itd.

24.12.2007
18:52
smile
[34]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Ze świąt się wyrasta, a potem znowu do nich dorasta, szczawie!

24.12.2007
18:54
[35]

alpha_omega [ Senator ]

Mazio ------------> Może raczej później to się w nie wżenia :) Tak jak powiedział Axl2000 - co innego, kiedy założy się własną rodzinę, wtedy jest szansa na powrót :)

24.12.2007
18:59
[36]

Arxel [ Legend ]

Dla mnie od dwóch lat święta nie istnieją...

Przynajmniej nie tak jak dawniej, ale rozpisywać się nie będę... Mimo iż to internet i jesteśmy anonimowi, to nie będę zanudzał was moimi sprawami prywatnymi...

24.12.2007
19:10
[37]

kamyk_samuraj [ Senator ]

hohner -> nie - wydaje mi sie, ze nie jest to choroba. Jesli tak, to spoznilem sie z pojsciem do lekarza o jakies piec lat...

Kamikaze -> a profesury nikt ci nie zyczyl?

24.12.2007
19:13
smile
[38]

Mazio [ Mr Offtopic ]

to nie do końca tak alpho-omego - nie będę się wdawał w szczegóły by się nie zanudzić ale przychodzi moment gdy jesteśmy znudzeni myśleniem tylko o sobie, a w życiu pojawiają się osoby, którym chcielibyśmy po prostu sprawić przyjemność. Gromadząc się wspólnie pod pretekstem święta narodzin Horusa (czy whatever) pozwalamy sobie choć na chwilę refleksji. Ale do tego trzeba dorosnąć. oczywiście imho.

24.12.2007
19:16
[39]

s1ntex [ Generaďż˝ ]

Dokładnie to samo czuję! ;)

Dla mnie to zwykły dzień, a cała przerwę traktuje jako 13 wolnych dni.

24.12.2007
19:19
smile
[40]

Loon [ Panicz ]

Ja juz tak mam od paru lat, ale potem z perspektywy czasu milo wspominam ten wieczór przez cały rok, więc jednak taki przeciętny wcale nie jest :)

24.12.2007
19:20
[41]

Mortan [ ]

Świeta sa wypas jesli sie spotyka duza rodzina, ktore sie dlugo nie widziała, i nie przynudzaja zbytnio o glupotach, inaczej nedza straszna, ja sie nazarlem na wigili chociaz karp chujowy( powinni zlikwidowac ta komunistyzna tradycje), ale to ze zjadlem kolacje ze starszymi i babcia to mnie to nie podnieca, wolabym wieksza impreze nawet z rodzina ktora jest niezbyt zzyta albo czesto sie spiera o polityke, lub rozne sprawy zyciowe ludzkie nie pozwalaja sie cieszyc tak super rozklemowanymi swietami. Jakby sie mialo wszystko idealnie to wtedy co innego, a jak sie nie ma to jest roznie :)

A no i matka mnie wkurza bardziej niz zwykle :)

A nie czytalem wczesniej wszystkich postów, to teraz doczytalem, ze mniej wiecej bym sie pod Justą podpisał, tylko ze mnie do kuchni nie gonią bo ja mam to kompletnie w dupie :) Za to dostaje opieprz ze nic nie robie.

Generalnie czekam juz do jutrzejszego wieczora i picia ze znajomymi :) My sobie nie zyczymy wesolych swiat na swieta, ale przynajmniej kurde nie ma zadnych idiotycznych urojonych problemów, tylko mozna poczuc atmosfere taką jaka powinna byc wszedzie na swieta :)

24.12.2007
19:20
[42]

xjr [ Centurion ]

przereklamowany temat. najgorsze to to ze ludzie zyja w obludzie i sie caluja, dziela oplatkiem a za dwa dni jeden na drugiego bedzie spod byka patrzył.oczywiscie nie wszyscy tak maja ale znam troche takich przypadków.swieta na pokaz

24.12.2007
19:20
[43]

RockyX [ Konsul ]

Tak... Zwykły dzień i nic więcej. Od czternastu lat mojego życia nie miałem gorszych świąt niż te.

24.12.2007
19:22
[44]

peter123456 [ Sun of a Beach ]

Cóż, nie będę się rozpisywał po raz setny. Napiszę krótko. To najlepsze, najbardziej rodzinne święta jakie kiedykolwiek miałem :-)

24.12.2007
19:24
[45]

Fisz3k [ Pretorianin ]

Moze karpik zaszkodzil ?

24.12.2007
19:27
[46]

alpha_omega [ Senator ]

Mazio ----------->

Ażeby nieść innym przyjemność trzeba najpierw móc ją samemu żywo odczuwać. Z poczucia sztuczności i pustki nie wyrasta się poprzez chęć sprawienia komuś przyjemności. Taka chęć w ogóle nie może zaistnieć póki człowiek sam się nie wydobędzie z choroby własnego umysłu, póki sam nie będzie w stanie cieszyć się życiem, póki nie rozbudzi w sobie żywości umysłu. Chorobę należy tutaj brać dość lekko - niekoniecznie musi być to jakaś jednostka chorobowa definiowana w podręcznikach.

24.12.2007
19:30
[47]

Kozi89 [ Senator ]

Święta już nie są dla mnie takie magiczne jak wtedy gdy byłem dzieckiem. Ale nadal fajne ;)

24.12.2007
19:32
[48]

EG2006_43107114 [ Senator ]

Wygląda na to, że wszyscy tak mają w tym roku, łącznie ze mną :(

24.12.2007
19:33
[49]

xjr [ Centurion ]

jakby byly fajne i magiczne to pewnie nie siedzielibysmy nad kompami teraz....tak mysle

24.12.2007
19:38
smile
[50]

Ktosik2 [ Pretorianin ]

a ja nie bylem na wigili powiedzialem ze nie ide i tyle ze nie bede uczestniczyl w tym cholera wie czym.Komercha ktora czestuje nas tv wszyscy raptem wielcy chrzescijanie a polowa do kosciola wcale nie chodzi.A po drugie osobiscie nie wierze w boga wiec po co mam uczestniczyc w tym obrzadku ;) zreszta jak mozna w ogole wierzyc w ta religie jest to przeciez tak glupie ze to nie wiadomo czy sie smiac czy plakac ? :).

24.12.2007
19:48
[51]

Mazio [ Mr Offtopic ]

gdyby nie to, że wierzy się w bogów, a nie w religię i styl to jakbym siebie słyszał sprzed lat
przepraszam Ewo (wiem, że nie czytasz...)

24.12.2007
19:57
[52]

frer [ God of Death ]

U mnie to w ogóle jest lipa, a nie święta. Wigilia jest robiona na odwal, bo taka tradycja, z czego 3 na 4 osoby przy stole są katolikami tylko na papierze. O dalszej rodzinie nawet nie ma co mówić, bo wszyscy w imię świątecznego ducha i dobroci mają się szczerze gdzieś i ograniczają się do życzenia świąt przez telefon. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że mi tak naprawdę bardzo to odpowiada, bo nie muszę odstawiać szopki przepełnionej hipokryzją tylko byle udawać radość. :)

24.12.2007
20:01
[53]

alpha_omega [ Senator ]

frer ------------> To wyobraź sobie, że jednak jest poszkodowany - bo nie widziałeś świąt bez hipokryzji. Ja miałem to szczęście, że do gdzieś 20 roku życia wszystkie święta miałem wspaniałe, szczere, klimatyczne, radosne i zabawne :) Także Twoje teorie wydają mi się naciągane jak diabły na dobre uczynki.

24.12.2007
20:01
smile
[54]

Madril [ I Want To Believe ]

A wszystko przez to, że nie ma Kevina w tv...

24.12.2007
20:02
[55]

|kszaq| [ Senator ]

Brak Kevina...

24.12.2007
20:03
[56]

Mazio [ Mr Offtopic ]

godzina, w której dotrze do was, że to wcale nie musi być religijne święto, a święto rodziny będzie tą, w której zasłużycie sobie na pomieszanie moich atomów z waszymi ;)
nikt jeszcze nie myślał o Jezusie gdy w nocy 24 grudnia świętowano
spróbujcie w ten wieczór po prostu nie myśleć o sobie

24.12.2007
20:06
[57]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Trudno być ateistą w rodzinie wysyłającej grubą gotówkę na konto Rydzyka... Nawet przyznać się nie można, by wyklną i od szatanów wyzwą. Jak zwykle -> Odklepanie kawałka ewangelii, pierdolenie zdemenciałej babci, która zmienia temat co 3 słowa. Matka udaje, że ją to bawi, ojciec nudzi się jak jasna cholera, nawet popić nie można w ten święty dzień (tfu, tfu). Piękny obrazek. Ach, i jak zwykle spędzam święta poza domem. W naszym (rodziców i moim) domu nigdy, ale to nigdy nie było świąt, nawet choinki. Null.

24.12.2007
20:08
[58]

_SebuL_ [ Pretorianin ]

ja tezjakos dziwnie, nawet nie wiedzialme ze to dzis wigilja , czekam na sylwestra :)

24.12.2007
20:09
[59]

paściak [ carpe diem ]

Nie jest latwo byc ateista...

24.12.2007
20:11
smile
[60]

Hitmanio [ Legend ]

Rzeczywiście te Święta jakieś "nijakie", mało śniegu za oknem, 4 osoby przy stole :/, no i brak Kevina...

24.12.2007
20:12
[61]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Jedyne co ratuje ten dzień (jak zresztą każdy inny) to Hendrix w słuchawkach.

24.12.2007
20:36
[62]

Mrożon [ Pretorianin ]

U mnie 3 osoby przy stole. Mama, tata, ja. Brat z żoną u jej rodziców, ale za to za rok będą u nas :D

24.12.2007
20:37
[63]

Lookash [ Senator ]

Pal lich ateizm. Ja święta bardzo lubię. Na 2-3 tygodnie przed nimi. Potem coraz bliżej kulminacji, po której wszystko szarzeje, staje się znowu zwykłe. I dlaczego? Bo znikają świąteczne dżingle w telewizji ;] W mojej rodzinie brakuje magii tych świąt. Magiczne są tylko dla dzieciaków... Brakuje mi wyjścia wielką rodziną, w której żadna mała rodzinka nie zostanie we trójkę/czwórkę sama w domu, do parku, pozjeżdżać na sankach, powygłupiać się. Brakuje śniegu.

Dziwnie żyjemy. Sporo z was spędza te święta sami w domu z rodzicami. To przykre, przynajmniej dla mnie, bo chociaż jedziemy do babci, gdzie jest jeszcze rodzinka siostry ojca, to jest dalej jakoś tak pusto...

24.12.2007
20:40
[64]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

W świętach paskudne są jeszcze kolejki w sklepach, tłumy ludzi kupujących prezenty 'na zamówienie' od rodziny. Bo synek chce zestaw LEGO z cowboyami a żona seksowne majteczki (takie koronkowe i drogie).

24.12.2007
20:51
smile
[65]

Lucky_ [ god ]

Axl2000 - Tez mam tak jak ty juz od kilku lat. Myślałem, że to dlatego, że juz nie jestem dzieckiem, na dodatek moja rodzina sie rozpadła, ale widze, że wiecej osob tak ma. Świeta jak kazdy inny wolny dzien :/

24.12.2007
21:09
smile
[66]

[email protected]@@mil [ Legionista ]

Święta faktycznie nijakie, jak by dzień jak dzień, w ogóle bez atmosfery, dziwne święta . Jak zawsze to co jest na wigilii zjadłem, potem były rozmowy, a teraz od 2 godzin siedzę na gg i gram w Splintera i Hitmana. Tak szczerze mówiąc gdyby nie to, że był "obiad" wigilijny i że było troszke więcej osób w domu, jakbym nie wiedział jaki jest dziś dzień pomyślałbym, że to kolejny zwykły............dzień jak co dzień, żmudny, nieciekawy, nic wyjatkowego. No, atmosfere świąt starają się jeszcze budowac życzenia słane przez różnorakie gg i komórki, ale tylko się starają i nie robią żadnej atmosfery. Często życzenia bywają nieszczere (nie mówie o wszystkich) ale sa takie osoby które tylko robią kopiuj , wklej i wysyłamy do wszystkich......

24.12.2007
21:24
[67]

Bojak [ Don ]

Tez tak mam :/ Po raz pierwszy...

24.12.2007
21:25
[68]

_MaZZeo [ Generaďż˝ ]

Ja nie będe mówil że nie "czuję" Świąt, bo co roku jest podobnie. U mnie w domu oprócz mojej rodziny (4 osoby), dochodzi jeszcze mój wujek z żoną. Nietrudno nie czuć atmosfery kiedy raptem jest kilka osób przy stole.

Święta = rodzina. Nie ma rodziny, nie ma Świąt. I tyle.

Ja pierwszy raz to poczułem, jak w tym roku na Wielkanoc pojechałem do babci. Była CAŁA rodzina. Zupełnie to inaczej wygląda...

24.12.2007
21:33
smile
[69]

Lkui [ Chor��y ]

Też czuje że te święta nie są takie jak kiedyś (prawie cały dzień przed kompem ) ale nie jest mi jakoś szczególnie źle z tym.Fakt w telewizji cały czas pokazują nam jakie to wszystko piękne i w ogóle jak te całe święta "powinny" wyglądać. Może to właśnie przez ten stereotyp wszyscy się tak czujemy. Może powinniśmy odrzucić takie myślenie i cieszyć przynajmniej tym że mamy chwile dla siebie i nie musimy biegać do szkoły/pracy.Jak dla mnie to nie jest tak źle.
WESOŁYCH ŚWIĄT (mimo wszystko)

24.12.2007
21:36
smile
[70]

[email protected]@@mil [ Legionista ]

(mimo wszystko...) no to ja też życzę jeszcze Wesołych Świąt, bo jeszcze jest pasterka, można będzię spotkać znajomych itp. wiec moze sie jeszcze wszystko jakoś rozkręci :P ...Lkui--> Tak źle to nie jest, ale atmosfery też nie czuć

24.12.2007
21:42
smile
[71]

Lkui [ Chor��y ]

[email protected]@@mil---->No nie czuć, nie czuć ale co zrobisz taki los.(chociaż trochę czuć, jak na Polsacie jest "Szklana Pułapka" to znaczy że na pewno są święta xD)

24.12.2007
21:42
smile
[72]

_MaZZeo [ Generaďż˝ ]

Dobra, ja wiem, że ostatnio jest wielka moda na narzekanie na Święta, że to komercha, rozpusta, kłamstwo, sztuczność, że atmosfery świąt nie czuć itp.

Każdy potrafi narzekać i pierd0l1c trzy po trzy. Powiedzcie mi w taim razie jak powinny wyglądać Święta, żeby było "czuć" tą atmosferę. No słucham. Zrzędzenie na internecie na pewno tego nie zmieni.

24.12.2007
21:46
[73]

[email protected]@@mil [ Legionista ]

_MaZZeo --> Jak powinny wyglądać? .Szczerze sam już nie wiem, ale te swieta są wyjatkowe, takie nijakie

24.12.2007
22:16
[74]

Glob3r [ Tots units fem força ]

I ja mam takie odczucie, prócz tego, że zamiast kurczaka był karp, a zamiast ziemniaków, były pierogi a do tego wszystkiego opłatek, to nie poczułbym, że są święta.
Rodzina z zagranicy w tym roku nie przyjechała, kolację wigilijną jadły te same osoby z średnio co dwa tygodnie jedzą wspólny obiad.
Generalnie brak jest tej niesamowitej otoczki.

24.12.2007
22:20
[75]

Axl2000 [ Hohner ]

Mazzeo - cala rodzina w jednym domu, rozmowy, wspominki, prezenty...do tego śnieg i pasterka ze znajomymi, lepienie bałwana itd. do tego szczere zyczenia a nie "wszystkiego najlepszego" wyklepane z zamknietymi oczami...itd.

24.12.2007
22:23
smile
[76]

szaszłyka? [ Leo Messi ]

Mam tak samo - nic tak jak by to był normalny dzień!

24.12.2007
22:31
smile
[77]

żbike [ Generaďż˝ ]

A ja już myślałem że tylko mnie nachodzą takie wrażenia dotyczące tych świąt, dal mnie w sumie to taka niedziela:obiad,opłtek,gadka-szmatka i do domu, w domu szklana pułpka, gol komp i parę gier ech bez kitu chyb się starzeje.

24.12.2007
22:44
[78]

Fear2 [ Pretorianin ]

Też jakoś tak dziwnie dzisiejszy dzień minął aczkolwiek nadal mija. Wycieczka do rodzinki, bla-bla-bla, wspólna obiadokolacja czy co tam, prezenty to tylko prezenty nic nadzwyczajnego. Temperatura plusowa, młodzi biegają w bluzach po boisku i sie piłkę kopią. Sry, ale jakoś święta kojarzyły mi się z cudowną atmosferą, dzieciach lepiących bałwany i rzucających się śnieżkami. Dzień przebiegł tak normalnie. Sam nie wiem czemu...

24.12.2007
22:46
[79]

Axl2000 [ Hohner ]

no to widze ze moj watek sie rozrosł i do tego ponad 3/4 ludzi ma podobne odczucia jak ja...:/ do kitu

24.12.2007
22:50
smile
[80]

Lkui [ Chor��y ]

Chyba mamy za duże oczekiwania co do tych świąt i dlatego tak bardzo zawodzimy się na nich. Jednak jak teraz na to patrze to było całkiem nieźle. Wyspałem się, pograłem, pogadałem a teraz oglądam "Szklaną Pułapkę" xD

24.12.2007
22:58
smile
[81]

ronn [ moralizator ]

Święta, to dla mnie świąteczna depresja. Jazda do rodziny, coraz mniej licznej i słuchanie o tym kto-na-co jest chory i jak sie zachowywalem gdy mialem 5 lat. W tym roku bylo najgorzej, mam jeszcze 2 cięzkie dni przed sobą. Dzisiaj 5 godzin siedziałem i sobie myślałem, nawet nie słuchając rozmów. Do tego dzielenie się opłatkiem, gdzie trzeba wymyślać jakieś życzenia.

Czekam na picie..

.. a to co sobie myślałem przez te 5 godzin..

24.12.2007
23:01
[82]

Axl2000 [ Hohner ]

Jazda do rodziny, coraz mniej licznej i słuchanie o tym kto-na-co jest chory i jak sie zachowywalem gdy mialem 5 lat.

That's the spirit! ;)

24.12.2007
23:03
[83]

Lookash [ Senator ]

Mam prawie tak samo :) Nie ma w sumie do kogo geby otworzyć ;]

24.12.2007
23:05
[84]

Axl2000 [ Hohner ]

Dobra to ja ide dokonczyc ogladac Szkalną i spać, pozdrawiam i ekhu ekhu WESOŁYCH ŚWIĄT ;P

24.12.2007
23:11
[85]

frer [ God of Death ]

ronn --> Standard przy każdym rodzinnym spotkaniu, czyli narzekanie na zdrowie, pracę, życie, albo wspominki sprzed kilku lub kilkunastu lat, a i oczywiście pytania o to kiedy w końcu się weźmie ślub, zrobi bandę dzieciaków itp. Najlepiej gdy o tym wszystkim chce gadać ktoś z rodziny z kim praktycznie w ogóle nie utrzymuje się kontaktu. :P

24.12.2007
23:12
[86]

QrKo_ [ ]

Tez tak mam :)
Pamietam swieta z dziecinstwa to calkiem inne byly, czekalo sie na nie caly rok, a teraz? Najchetniej bym je wyj**** z kalendarza...

25.12.2007
01:19
[87]

J0GURT [ Konsul ]

Generalnie to z roku na rok jest coraz gorzej. Niedawno wróciłem od rodziny, zaraz po tym jak co roku wybrałem się we wcześniej ustalone miejsce by spotkać się ze znajomymi i pożyczyć sobie wszystkiego najlepszego. Zadziwiło mnie to, że po drodze spotkałem takie tabuny nachlanej młodzieży. Teraz siedzę w ciepłym pokoju, piszę na forum, a za oknem jakiś palant wydziera ryja. Magia nowych świąt?

25.12.2007
12:44
[88]

Axl2000 [ Hohner ]

świątecznego nastroju ciąg dalszy: rozpadła mi się dosłownie prawa klamka w drzwiach samochodu...spadł deszcz, potem był mróz a potem się ociepliło, po kilku dniach (dzisiaj) zszedłem, wziąłem klamke do ręki by otworzyć drzwi (w których zamarzł zamek hehe) a ta prawie w mak się posypała :|

25.12.2007
12:52
smile
[89]

boskijaro [ Senator ]

Z tą rodziną to Mazzeo ma rację, w tym roku były u mnie przy stole wigilijnym trzy osoby (mama,brat i ja) i to rzeczywiście niewiele się różniło od zwykłego posiłku (najwięcej tym,że było dużo potraw ...) - świąt w ogóle nie czuć.

25.12.2007
12:57
[90]

W32.Blaster [ Konsul ]

A ja myślałem że to ze mną coś jest nie tak :/
Faktycznie,przynajmnije ja sam osobiście już kilka lat temu przestałem czuć taką świąteczną atmosfere.Jedynie co mnie troszke wprawia w świąteczny nastrój to świąteczne kawałki w radio ale wtedy od razu zmieniam stacje.Może gdyby śnieg się pojawił wreszcie i ludzie nie nastawiali się tylko i wyłącznie na prezentach,to możnaby sobie przypomnieć tą atmosfere.

25.12.2007
12:58
[91]

Lookash [ Senator ]

Jogurt -- U mnie na warszawskim osiedlu to normalka. Nie wiem, czy nocny nie był otwarty do północy. I zasnąć ledwo dałem radę, bo ktoś zrobił imprezę parę pięter wyżej. Głośniej w Sylwestra nawet nie bywa... ;]

25.12.2007
13:41
[92]

Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]

Axl2000 [Hohner] >> w pełni się z tobą zgadzam ...

u mnie tak że cały czas myślę że za kilka dni będę musiał wrócić do szkoły...
u mnie święta się najlepiej nie kojarzą ... zawsze jakieś kłótnie o chore potrawy ...
karpia nie jadam ...
starsi pojechali do rodzinki na wieś a ja nie bo oczywiście mi się nie chce ... zanudzam się okrutnie
ale gdybym pojechał bym musiał niańczyć całe stado bachorów od 0 do 12 lat ... eeeh ...
tak to jest jak się jest jednym z najstarszych w rodzinie ...
popić ze starymi nie mogę ... bo jeszcze roczek ... gadania ich słuchać też mi się nie chce ...
słuchać jak się zmieniłem tak samo ...

wszyscy powyjeżdżali ... niema się z kim spotkać nawet ... eeh żal ...

ta cała atmosfera świąteczna mnie przeraża ...
ja rozumiem że tradycja i tak dalej ... (nad ateizmem się zastanawiam)
ale mam już tego dosyć ... w TV cały czas to samo ... znowu kosmiczny mecz na tewuenie ... eeh

EDIT: To co teraz o potrawach mówicie : no właśnie ... zwykły posiłek do syta ... tak jak zawsze u mnie w domu (ktoś nie dojada ?)
no i podzielenie się opłatkiem ... to wyjątkowe bo codziennie się tego nie robi ... i to tyle
choinkę ubrałem w niedzielę w nocy z nudów ... wcześniej nie chciało mi się


RODZINA ? eeh u mnie przyjeżdża ojciec z niemiec i siostra ze studiów i to tyle ... a większa rodzina = popijawa na całego

25.12.2007
13:54
smile
[93]

Aen [ MatiZ ]

Tacy internetowi neurotycy którzy wszędzie znajdą "ale" i narzekają na forach nawet na własne urodziny, myśląc że są emocjonalnie rozwinięci i dojrzali, byliby bardzo zabawni, gdyby nie czytało się ich postów z grymasem politowania. Panowie, to NIE jest modne i nikt nie pomyśli "Wow, co za osobowość", wierzcie mi..

25.12.2007
14:10
smile
[94]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Wszystkie święta są takie same. Teoretycznie...
Bo dla mnie, te świeta które właśnie obchodzmy są jak narazie najlepsze w moim krótkim i nędznym żywocie. Zaczęło się już w niedziele, każdy kolejny dzień jest lepszy od poprzedniego, a przecież jeszcze 2 dni przedemną...

25.12.2007
14:16
[95]

Axl2000 [ Hohner ]

Aen - myslisz ze to ze komus Swieta nie odpowiadaja oznacza ze chce pochwalic sie swa osobowoscia na forum :|

25.12.2007
14:17
smile
[96]

mannan [ Neo-Crusader ]

Też tak mam

25.12.2007
14:24
[97]

aliment [ Haraszo ]

A u mnie święta wypas, na Wigilii było 8 osób, później jeszcze 2 doszły, pierwszy raz od stu lat dostałem (moja siostra również, oboje jesteśmy na studiach) GRY PLANSZOWE. Ucieszyliśmy się cholernie, że dostaliśmy jakiś niedorosły prezent i ponapierdzielaliśmy trochę w te gry wczoraj, a dostałem też łyżwy i może dzisiaj pójdę pojeździć. Szkoda, że śniegu nie było.

25.12.2007
14:24
[98]

Flet [ Fletomen ]

Axl2000 --> Jak czytam, ze ktoś zastanawia się na ateizmem, bo mu się nudzi w Święta, to też tak uważam.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.