hccoin [ Chor��y ]
Jak rzucic palenie? Porady?
Jak rzucic palenie bez udzialu lekarza i lekow reklamowanych w TV MANGO? Pale okolo 3 lat, codziennie. Jedna paczka starczala mi na 2 dni. Teraz nie pale juz dwa dni, ale troche ciagnie. Co zrobic? Jak powstrzymac sie na dlugi i w koncu rzucic?
kashafn [ Legionista ]
obejrzy to a napewno rzucisz
hccoin [ Chor��y ]
kashafn -> umrzyj z takimi poradami
wysiak [ Generaďż˝ ]
Plaster nikotynowy (albo guma) pomagaja. Ale i tak wszystko zalezy od twojej sily woli.
Lilus [ The Feline Gunslinger ]
Uzbroić się w silną wolę i nie palić, toć to podstawa, trudne, ale wykonalne. I przez jakiś czas unikać towarzystwa palaczy oraz sytuacji skłaniających do palenia (np jeśli zawsze palisz do kawy, to przerzuć się z kawy na herbatę :)
Niektórym pomaga krojenie marchewek w słupki i zagryzanie, przynajmniej witaminy się znajdą. Albo słonecznik, chupa-chupsy. Człowiek to małpa i coś z łapami musi robić, jak nie papieros, to trzeba znaleźć inne zajęcie, ale sam już sobie wymyśl, co to może być.
Ale z drugiej strony na coś trzeba umrzeć.
Co do plasterków i gum, wysiak ma rację, mogą być motywacją i wspomagaczem, ale samo się wszystko nie zrobi (znam osobę, która kilka razy próbowała rzucić z plasterkami i failed, bo zwyczajnie nie chciała tego w głębi ducha robić :)
hccoin [ Chor��y ]
przy okazji tez macie tak, ze po fajkach pierdzicie, albo chce wam sie kupe?

belhaven [ Centurion ]
przy okazji tez macie tak, ze po fajkach pierdzicie, albo chce wam sie kupe?
Nie dziwię się, że chcesz rzucić!
Mortan [ ]
jasne ze chce sie srac po fajkach

Volk [ Senator ]
A po fajce i dobrej mocnej kawce to w ogole.

mirencjum [ operator kursora ]
O godzinie 12.00 zażyłem pierwszą tabletkę Tabexu. Za pięć dni mam nie palić. Zobaczymy!
b4rt3kk [ Pretorianin ]
zajmij się czymś (sport siakiś np.) i nie pij czasem zadnego alkoholu bo po nim to starszliwie ciągnie :)
Musisz sie uzbroic w samokontrole i trochę silnej woli - bez nich niczego nie osiagniesz i zawsze bedziesz podpalał.

rethar [ Staszek Szybki !est ]
po prostu rzuć.. zagryź zęby, miej trochę dumy.. wspomnij jak to śmierdzi: oddech, ubrania.. i jaki kac jest wspaniały także popapierosowy
wysiak [ Generaďż˝ ]
Zeby rzucic palenie, trzeba przestac palic. Po prostu. Tabletki, plastry nikotynowe, itp, moga troche pomoc zlagodzic objawy odstawienia nalogu, ale najwazniejsza jest wlasna silna wola i chec rzucenia.
Narmo [ nikt ]
Kup sobie całe opakowanie ChupaChups. Przy rzucaniu palenia wiele osób dostaje głupawki, nie wie co robić z rękami itp. Paru kumpli rzucało palenie. Jeden zastosował tą metodę (plus plastry nikotynowe) i jako jedyny nie wrócił do palenia a minął ponad rok. Pozostali rzucają co jakiś czas palenie ale ciągle nie wytrzymują.
Scatterhead [ łapaj dzień ]
Kluczem do tego jest zrozumienie jak na twój organizm działa. Odzywczajenie się od nikotyny trwa bardzo długo, a najgorsze jest pare pierwszych dni. Wszystkie toksyny z ciebie schodzą bardzo powoli i po paru dniach pojawia sie kryzys. Poźniej organizmowi jest łatwiej, ale zawsze zdarzają się jeszcze nawroty chęcia do spróbowania papierosów. Po tej fazie, w której organizm zaczyna się przyzwyczajać do braku toksyn nadal chce ci się palić z przyzwyczajenia i to uczucie trzeba sobie tępić bardzo długo, ja nie pale już nałogowo prawie pol roku, a po ostatneigo papierosa siegnalem juz dawno, ale nadal często myślę o paleniu, ale bynajmniej narazie wola rzucenia jest silniejsza.
Po jakimś roku czy dwóch nie palenia twój organizm wróci w miarę do normy.
Możesz zacząć sieę najpierw ograniczać w paleniu, ale w pewnym momencie musisz rzucić palenie na stałe, bo nawet pół papierosa zatruwa twój organizm już na dłuższy czas i znowu przychodzi kryzys po paru dniach.
możesz spróbować przerzucić się na jakiś czas na tytoń z fajki wodnej - tam w odróżnieniu od papierosów nie masz dodawanych substancji uzależniających, które dodają producenci kioskowych papierosów.
egzi9000 [ Mały_Dzielny_Toster ]
chupaChups lub po prostu gumy :D

-=Esiu=- [ Generaďż˝ ]
Weź 10 zł, zwiń w rulon, podpal i patrz jak sie pali. Zrób to kilka razy w końcu moze dotrze do Ciebie ile kasy przez takie małe pierdołstwo tracisz ;)
A na poważnie to wszystko zależy od człowieka i od jego woli. Jeżeli chcesz rzucić to normalnie nic nie powinno Ci w tym przeszkodzić, a jak Ci coś szwankuje i Cie kusi do zapalenia, to warto zainwestować w jakieś wspomagacze. Czyli tak jak większość tutaj ludzi wymieniła plastry antynikotynowe lub guma do żucia antynikotynowa
I osobiście życze Ci powodzenia w rzucaniu palenia, naprawde trzymam kciuki.

Kalino$ [ Konsul ]
hccoin --------->Pytasz jak rzucic palenie.Gumy,plastry pomagaja ale sa tylko pomaca w zwalczeniu nałogu.Wszystko zalezy od twojej sily woli.Trudne to jest bo jest ale mysle ze to jedyny skuteczny sposob
gandalf2007 [ Pretorianin ]
jak wszyscy piszą gumy są dopalaczami mój ojciecy pali juz 16 lat i próbował rzucić a le lepej mu było jak zamias odrazu rzucać wszystko powoli zmniejszał dawke arz przestał w ogfóle nie palił 2 lata ale znowu zaczął na pączątek ogranicz i z 1 paczki na 2 dni zrób 1 paczke na trzy i pal tak z 2 tygodnie zanim się przerzucisz na 1 paczka na 4 dni bo tak z dnia na dzien to nie wytrzymasz

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]
Spróbuj specjalnej techniki hipnozy opisanej w wątku poniżej.
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7233745&N=1
Kasha_Krk [ Pretorianin ]
Zjedz papierosa. Ze wszystkim. odechce Ci sie raz na zawsze.
Niedzielny Gość [ J.F. Sebastian ]
Mi nic nie pomagało. Gum żuć nie mogłem, bo po godzinie szczęki bolały jak cholera, po tabletkach do ssania jeszcze bardziej chciało się palić, a plastry - ech, lepiej o tym nie mówić...
Po 17 latach palenia (a paliłem paczkę dziennie od nie pamiętam od kiedy) rzuciłem z pomocą silnej woli. Nie palę od roku i 3 dni. Bez niej żadne proszki, plastry i gumy Ci nie pomogą.
Jeszcze jedna rada - rzuć teraz kiedy po odstawieniu fajek czujesz tylko lekki niepokój. Ja na początku łaziłem po ścianach z głodu nikotynowego...
Ello997 [ Generaďż˝ ]
Kolega mojego wujka zapłacił 100 zł..poszedł do jakiegoś "szamana" ..ten szaman go jakoś "uśpił" i był w transie...przez sen mu coś gadał...i od 2 miesięcy już nie pali:) a palił po 2 paczki dziennie..a może i więcej ;P
Niedzielny Gość [ J.F. Sebastian ]
Kurcze, w życiu nie dałbym się jakiemuś szamanowi uśpić lub zahipnotyzować. Cholera wie co by mi nakładł do głowy podczas tej hipnozy alebo co ze mną zrobił... ;)
Grey Wolf [ pilot awionetki ]
Rzucić palenie jest łatwo, trudniej wytrwać w tym postanowieniu.
Ja codziennie rzucam palenie...jak żarnik dojdzie do ustnika ;)
Niestety jeszcze nikt nie wymyślił złotego środka na pozbycie się tego nałogu.

MarjanooFeliczitano [ Chor��y ]
Spróbuj z TABAKĄ xD Pomaga ;0
Slow Motion [ Konsul ]
Niedzielny Gość - bo jesteś ignorantem. Hipnoza to nie jest tajemna moc Jedi.
Niedzielny Gość [ J.F. Sebastian ]
Jeśli chodzisz na hipnozę to życzę Ci żebym to ja się mylił... ;)

kondziol6 [ Centurion ]
Ciągle reklamują plaster nikotynowy, więc spróbuj:) Nie powiem że polecam bo nie probowalem(nie pale):)
Slow Motion [ Konsul ]
NG - Ciemnogród. Nie chodzę na żadną hipnozę, ale byłem w transie nie raz i nawet sam go przeprowadzałem. Poważnie, to nie żadne czary i nikt tobą nie zawładnie. W trans hipnotyczny wpadasz przynajmniej 10 razy dziennie, tyle że niekontrolowany.
ramadan- właśnie też się zastanawiałem. Ograniczyć - rozumiem, ale żeby od razu rzucać? :>

_ramadan_ [ Jagiellonia Białystok ]
Po co rzucać?
Aen [ MatiZ ]
Bardzo pomaga...Choroba. Paliłem jak smok, przeziębiłem się poważnie, nie paliłem przez cały okres kurowania się i rzuciłem. Niestety, po 5 miesiącach zacząłem pracować w knajpie i wróciłem... Czekam na kolejne choróbsko :)
halfmaniac [ Dr. Freeman ]
Nie polecam gum tych specjalnych dla palaczy , którzy chca rzucić , z jednego nałogu w drugi
maviozo [ Man with a movie camera ]
Facet w kiosku kupuje 10 prezerwatyw, po czym wyrzuca na chodnik i depcze. Ktoś z kolejki:
- Co pan robisz?
- W ten sam sposób rok temu rzuciłem palenie!
-----
Jakie to szczęście że ja nie palę!
Co do choroby-moja mama miała okazję tak rzucić, niestety szybko wróciła do nałogu. A już ze 4 dni nie paliła...

Adamss [ beer & chill ]
Proste i nie pociągające Ciebie do kosztów wyjście - silna wola.
Regis [ ]
Ja rodzicom sprezentowalem Nicorette pod choinkę i póki co działa - zobaczymy co będzie, jak gumy się skończą ;P
Robi27 [ Mes que un club ]
imo najlepszy sposob - z dnia na dzien
tez probowalem na kilka sposobow ale ten okazal sie skuteczny, nie pale od ok 10 lat, nie liczac sporadycznych fajek lub cygar na pipijawach
wiem, ze nie jest to prosty sposob i potrzebna do tego jest duza motywacja ale im dluzej sie nie pali tym bardziej szkoda zmarnowac tego czasu bez papierosa
mirencjum [ operator kursora ]
Zdecydowałem się na Tabex, który zawiera cytyzynę. Działa w podobny sposób na organizm jak nikotyna. Przez pierwsze 4 dni, palisz i łykasz tabletki, na 5 dzień musisz rzucić-co jest PODOBNO dziecinnie proste, bo papieros przestaje smakować już pod koniec 3 dnia i nadal łykasz tabletki.
Narmo [ nikt ]
Regis --> Nie chcą Ci robić przykrości i palą po kryjomu ;)
b4rt3kk [ Pretorianin ]
ale czy nie przyszło Wam do głowy, ze w momencie jak rzucacie palenie biorąc w tym samym czasie jakies tabletki/plastry czy inne tego typu "leki" to sie od nich uzależniacie? Z jednego uzależnienia popadacie w drugie...

Regis [ ]
Narmo --> Jestem wyjatkowo wyczulony na smrod papierosow (rodzicom pozwolilem palic - jak jeszcze palili - tylko na tarasie latem, albo w piwnicy przy otwartym oknie w zimie ;P ) i jak raz probowali sie tak 'wycwanic' (gdy rzucali ostatnim razem, jakies trzy lata temu), palac w pracy 2-3 papierosy, to juz pierwszego dnia ich 'wyczulem' ;P Nie ze mna te numery ;D
b4rt3kk --> Glownym problemem 90% palaczy nie jest uzaleznienie od nikotyny jako takiej, ale uzaleznienie fizyczne - zwiazane z okreslonymi sytuacjami. To z nim pozwalaja walczyc tabletki - nie ma juz 'papieroska przy porannej kawusi' itp. Jak palacz sie pozbedzie juz takich przyzwyczajen, to odzwyczajenie sie od nikotyny poprzez stopniowej jej ograniczanie (mniej gum itp.) jest juz stosunkowo latwe (w porownaniu z odzwyczajeniem sie 'fizycznym', oczywiscie).
KapCioch [ Konsul ]
Pomyśl, że w tym roku paczka fajek ma kosztować około 9PLN (mówili tak w wiadomościach)

konioz [ Taternik ]
Oprocz wszystkich wymienionych, mozna sobie wydrukowac ponizszy tekst i czytac zawsze jak sie chce zapalic papierosa:)
Co się dzieje po zgaszeniu ostatniego papierosa?
ˇ w 20 minut do normy wracają: ciśnienie tętnicze krwi, czynność serca oraz podwyższona temperatura rąk i stóp.
ˇ w 8 godzin zmniejsza się poziom tlenku węgla we krwi, a podnosi poziom tlenu.
ˇ w 24 godziny zmniejsza się ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego.
ˇ w 48 godzin rozpoczyna się regeneracja zakończeń nerwowych; powraca do normy zmysł smaku i zapachu.
ˇ od 2 tygodni do 3 miesięcy poprawie ulega stan układu krążenia; zwiększa się wydolność fizyczna; wydolność płuc wzrasta o 30%.
ˇ od 1 do 9 miesięcy ulegają zmniejszeniu kaszel, uczucie niedrożności nosa, duszności i zmęczenia; wzrasta ogólna energia organizmu; rozpoczyna się proces regeneracji rzęsek, pokrywających nabłonek dróg oddechowych; pomagają one w oczyszczaniu oskrzeli i zapobiegają przedostawaniu się do wnętrza naszego ciała mikroorganizmów, np. wirusów.
ˇ po 1 roku o połowę zmniejsza się ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca.
ˇ po 5 latach o połowę zmniejsza się ryzyko zachorowania na raka płuc oraz raka jamy ustnej, przełyku i krtani; w dużym stopniu zmniejsza się ryzyko wystąpienia udaru mózgu.
ˇ po 10 latach ryzyko zachorowania na raka płuc jest podobne jak u osoby nigdy nie palącej; komórki o zaburzonej budowie, które powstały w wyniku palenia tytoniu zostają zastąpione przez komórki o prawidłowej budowie; ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej, krtani, przełyku, pęcherza moczowego i nerek nadal zmniejsza się.
ˇ po 15 latach ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca jest podobne jak u osoby nigdy nie palącej.
blackhood [ sentimental fool ]
Ja paliłem prawie 8 lat i rzucałem w trzech etapach. W pracy, na uczelni, na przystankach. Wszystko pomiędzy czyli np. spacery z psem to była łatwizna jak pstryknięcie palcami. Z dwoma pierwszymi etapami też nie miałem większych problemów. Tylko z przystankami się męczyłem, ale i to w końcu mi się udało. Jedynym sposobem, którego używałem była silna wola. Nie stosowałem żadnych specyfików, po prostu mówiłem sobie nie palę i nie paliłem. Zrozumiałem bowiem, że fizyczne uzależnienie od nikotyny to pikuś w porównaniu z psychicznym, które mówi mi: o teraz bym sobie zapalił dla podkręcenia klimatu itp. Choć przyznaję, że miałem pewien bodziec, tak jak zacząłem palić przez dziewczynę, która paliła, tak teraz postanowiłem rzucić dla dziewczyny, która nie pali ;]
yasiu [ Senator ]
mirencjum - daj znac, jak to zadzialalo... od marca bede mial pod dachem malutkie dziecko i chce rzucic... po co ma sie malenstwo truc =]

mirencjum [ operator kursora ]
yasiu --> Będę meldował. Mam przerażenie w oczach, ja tak lubię pyknąć dymka.
lepper_pl [ Konsul ]
Trzeba było nie zaczynać... jeżeli masz słabą wole to nie rzucisz....
lolo23 [ Junior ]
UFFF, dzisiaj zaczynam 4 dzień bez fajek. jak na razie jadena samej silnej woli no i ... niezłego kaca po sylwestrze - to był taki mały powód żeby nie palić 2 dni więc powiedziałęm sobie że możę by tak dłużej pociągnąć. NAjciężej jest w sytuacjach nerwowych, same ręce szukają paczki z fajkami grrr.... Opiszcie swoje "doznania" na głodzie :) możę będziemy sięrazem wspierać :)
Pozdrawiam
Jaworczyk96 [ Generaďż˝ ]
NiQuitin
andrzej701 [ Pretorianin ]
ja po prostu powiedzialem sobie DOSC
przestałem kupować, nie biorę papierosów od kumpli, ot tak i zarazem tylko tyle
teraz tylko muszę wytrzymać...a to dopiero kilka dni...
bądź mocny w swoim postanowieniu