
tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1547
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7037400&N=1

Widzący [ Legend ]
Cyść
Ja sem pijonty.
Mam przerwa śniadaniowa w robocie.
Pija czaj.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyn...)))
...ja mam przerwe w zyciu i nie jest ona sniadaniowa chociaz zaiste dziwnie sie odzywiam)))
...maly rudy kotek podrosl do rozmiarow sporego rudego zbika...W tym zielonym kraju niezmiennie wieje i leje 16 razy dziennie, a w kranach maja osobno ciepla i zimna wode co strasznie utrudnia proces utrzymania higieny jamy ustnej bo albo sie dziasla parzy, albo zamraza...)))Dziki kraj!! Na dodatek odnosze wrazenie ze komputery tutaj dzialaja na naped korbowy...ja chce do domu!!!
...Smocze pozdrawiam...)))

Deser [ neurodeser ]
Poniedziałek jest zdecydowanie przereklamowany... dzisiajszego nawet nie pamiętam.
Stary już poniedziałkowy hicior -

Widzący [ Legend ]
Wtorki też nie są jakieś szczególne, niby ten tego, a jak już to taki jakiś.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Well, the smart money's on Harlow
And the moon is in the street
The shadow boys are breaking all the laws
And you're east of East St. Louis
And the wind is making speeches
And the rain sounds like a round of applause
Napoleon is weeping in the Carnival saloon
His invisible fianc is in the mirror
The band is going home
It's raining hammers, it's raining nails
Yes, it's true, there's nothing left for him down here
And it's Time Time Time
And it's Time Time Time
And it's Time Time Time
That you love
And it's Time Time Time
And they all pretend they're Orphans
And their memory's like a train
You can see it getting smaller as it pulls away
And the things you can't remember
Tell the things you can't forget that
History puts a saint in every dream
Well she said she'd steak around
Until the bandages came off
But these mamas boys just don't know when to quit
And Matida asks the sailors are those dreams
Or are those prayers
So just close your eyes, son
And this won't hurt a bit
Well, things are pretty lousy for a calendar girl
The boys just dive right off the cars
And splash into the street
And when she's on a roll she pulls a razor
From her boot and a thousand
Pigeons fall around her feet
So put a candle in the window
And a kiss upon his lips
Till the dish outside the window fills with rain
Just like a stranger with the weeds in your heart
And play the fiddler off till i come back again
----------------------
Tokm Waits

rothonu [ Generaďż˝ ]
A mnie znowu klada do glowy, ze mam jeszcze tyle urlopu, ze jakis pip, srip i inne bojowki beda sie gniewac. Och, lzy wzruszenia zalewaja mi oczy: inspekcja dba o wypoczynek urzedasow na zarzadzie, hehehehehe. Czeeee :-)
Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Dobrze że zdarzają sie jednak fajne rzeczy na tym ponurym świecie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Żyjecie? Bo ja słabo :]

sokoip [ Niggy Tardust ]
jemy Ż. Nawet smaczne :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cos tam cos tam...

Widzący [ Legend ]
Pitu, pitu.
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Take this invitation
Bishops Queen to Pawn
All of us were taken
All that was is gone
Of this information
Shames us one and all
Where's my compensation?
Watching others fall
Welcome to the fall
Everything is useless
Nothing works at all
Nothing ever matters
Welcome to the fall
Welcome to the fall
Welcome to the fall
Welcome to the fall
(Jourgensen/Balch)

TrzyKawki [ smok trojański ]
O, Kanon ma nową lodówkę :-D

Widzący [ Legend ]
To tam u Was zima Kanonu jak się patrzy, ale Wy jak widać nie jesteście przygotowany. Wszystko zasypane a u Was zapasów na jeden wieczorek.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To nie lodowka tylko magazynek podreczny, lodowka gotowa i nawet na kilka (podkreslam slowo : kilka) dni bez zapuszczania sie do sklepu.
Dobranoc :)

Widzący [ Legend ]
Tak to ludzie pieszczą złudne marzenia.

TrzyKawki [ smok trojański ]
To prawda, Sz.P. Widzący, to prawda. ja na ten przyklad hołubiłem w sobie złudzenie, że jak się położę o siódmej rano, to się wyśpię do południa :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Złudne marzenia...?
Złudzen nie mam... Marzenia - czasami... Żeby nie narażać się na kpiny, nie daję tego po sobie poznać.

rothonu [ Generaďż˝ ]
srk: byłem z koleżanką i jej chłopakiem w pubie
srk: ona fajna on taki typowy dres łysy 2 na 2
srk: jak się z nią żegnałem
srk: powiedziała, że możemy się spotkać za tydzień
srk: się spytałem co na to jej "napięty harmonogram"
srk: a ten jej chłopak wstał do mnie z pięściami
srk: i z tekstem "Kogo nazywasz harmonogramem, ch*ju?"
srk: szkoda, że się tak bałem roześmiać

rothonu [ Generaďż˝ ]
kolejnypokemon: cze
Daniel: nie ma mnie
kolejnypokemon: jak cię nie ma jak odpisujesz?
Daniel: to mój stary pisze
kolejnypokemon: aha, to przepraszam, wie pan kiedy Daniel będzie?

Widzący [ Legend ]
Wicie koledzy smokowie (i kolezanki oczywiście też), mam takie wrażenie że należy mi się ksywa "grabarz wątków". No bo jak zaczynam się w jakimś udzielać to obumiera w krótkich abcugach. Jonasz jakiś czy co?

Kane [ bladesinger ]
Widzacy, nie pochlebiaj sobie :P jeszcze (chyba) daleko Ci do bycia grabarzem (chocby watkow)

Widzący [ Legend ]
No przecie nie o Smoka chodzi, to jest inna para kaloszy, Smok to Smok, działalność raczej hermetyczna.

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący -----> jezeli masz na mysli wątek o whisky... To po Twoich postach nie było nic do dodania...
Co do Smoka to mam wrazenie, ze powinnismy z kategorii "Karczmy" przeniesc go do kategorii "Ogłoszenia".
Wszak tu sa prawie same ogłoszenia, dobrze cholera, ze nie nekrologi...
Gdziez ta karczma tętniaca zyciem...? Eeeeh...!
Wezcie se do serca, co...?
TrzyKawki [ smok trojański ]
<wziął>

Gilmar [ Easy Rider ]
No... To jest nas dwóch...

Widzący [ Legend ]
Rozumiem Gilmarze że na ten przykład takiej treści:
"Używanego nicka oddam w dobre ręce. Oferty na [email protected]. Tylko poważne oferty"
"Zawiadamiamy wszystkich aktywnych członków wątku o konieczności zapłacenia zaległych składek. Zbanowani zniżka 50%, młodzież zniżka 33%"
"W dniu 13-12-2007 odbędzie się uroczyste odprowadzenie urny z prochami towarzyszy poległych w całym mijającym roku. Cześć ich pamięci.
Zarząd, administracja i aktyw."
"Informujemy osoby wpisujące się pod podwójnymi nickami, że nie będziemy dłużej tolerować tego rodzaju wybryków. Każda osoba przyłapana na tym procederze zostanie zbanowana bez prawa do powrotu.
Dan dnia 29-novembra-2007
przez
Wielkiego Banownika Koronnego"
"Ogłasza się nabór powszechny na krucjatę internetową, umiejący czytać preferowani, znajomi w piśmie do korpusu podoficerskiego kierowani będą. W żandarmeryji wymagane posłuszeństwo, spolegliwość i uregulowany stosunek.
Za Głownego Nożycowego
Krojczy Wojewódzki I Klasy."
Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący -----> Jakos mi nie do smiechu...
Wieszczenie to Twoja domena, ale od dłuzszego juz czasu widzę cos niedobrego...?
Czy naprawde nie mamy sobie nic do powiedzenia?
Trzy, cztery wpisy na dobę, na ktore rzadko kiedy jest jakikolwiek odzew...
Masz racje to jest - pisz na Berdyczów.
Zaraz znajdą sie ludzie, ktorzy zarzuca mi panikarstwo, czarnowidztwo itp.
Wiem swoje... Byłem przy smierci mojego "forumowego dziecka" - Twierdzy Najemnikow Faerunu, zaczynało sie podobnie...
Powrócmy do starej konwencji, gdzie głupawka przeplatała się z refleksją, ciętym językiem, dowcipem i humorem a kazdy post mógł być zaczynem do szerszej rozmowy, czy wręcz dyskusji.

Widzący [ Legend ]
Gilmaru-> (to tak wyprzedzająco) dyskusje na golu mają to do siebie że lekutko pachną dekapitacją a szersza rozmowa może być szersza pod warunkiem że nie jest za szeroka.
Efekt tego taki że smoki rżną gdzieś po kątach w GW ale jak widzisz forum jako takie pnie się do góry. Całe rzesze kupywających i spadywujących wiedzą wszystko o wszystkim a każda uwaga razi ich w same jestetstwo. My stare pierniki możemy gadać o wszystkim ale jeno ze sobą, od innych wara. Łamacze wioseł gwiazdami są dla różnych MasterOfUniwerse [Legionista] albo grzebyczek95 [Centurion] i oni niech zaczyn zaczyniają.
Zresztą nie od dziś wiadomo że ludzie rosną i stąd się bierze tyle zakalca.
Ja osobiście chęnie o czymś poklepię, mogę nawet pisać jakieś bzdurki do rurki lecz nie od rzeczy będzie pamietać że ten co dużo myśli nie pisze nic, a ten kto bardzo kocha pisze list.

Seledynowy [ Konsul ]
Ja mogę refleksyjnie, ciętym językiem, dowcipem i humorem - ale nie chce mi się już zakładać nowych nicków.
Wolę w GW pograć.

Widzący [ Legend ]
A jak tam Maria? Bo to wiecie teraz wzbogacony uran juz przemycywają, pytam czy manka jakowegoś nie wykryto?
Zresztą i tak pierwszy w przemycie wzbogaconego uranu w kostkach był doktor Plama co to dla niego marynarze go w kieszeniach z zagranicy przywozili.

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie, chłopaki i dziewczyny... Chcecie mi powiedziec, ze nie ma juz tematów bezpiecznych za ktore nie grozi urżniecie leba...?
Jestem rowniez daleki od wyłazenia z naszymi wypocinami na szersze forum Gola...
A ciety język, dowcip i humor a nawet refleksje mozecie wypróbowac chociazby na mnie.
Obiecuję, ze się nie obraże i nie doniosę w wiadomym watku.
GW- jakos mnie znudziło. Gram trochę w Wiedzmina, chaotyczna to troche opowiesc, nie przykuła mnie do kompa.

Gilmar [ Easy Rider ]
Edycja mi się skonczyła.
Manka nie stwierdzono. Sprawdzaja nas niemal co miesiąc i liczą kazdy element, tylko w robocie przeszkadzają.
Dziwi mnie tylko, ze niby z Wiednia przyjezdzaja a ja od dłuzszego czasu w komisji bialego człowieka nie widziałem. Ciegiem tylko jakies czarne, żółte albo brązowe ludzie nas odwiedzaja i kontrolują... Do Korei by pojechali moze...

Widzący [ Legend ]
Lubię newsowe doniesienia, przemycili 461 gramów wzbogaconego uranu, ale jakiej jakości to już nikt nie napisze. To tak jak słynne zatrzymanie nuklearnych przestępców w miescie Gdynia, mieli całe 2 kilo zubożonego uranu, ale była heca i nikt nie napisał że całe 20$ za kilo można go było wtedy kupować. Głupota dzienikarzy jest mniejsza jedynie od głupoty zawodowych wojskowych.

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący ----> wszystko co ponad 0,7% U- 235 to juz wzbogacony. Wazne jakie to było wzbogacenie. Na masę krytyczna potrzeba 5kg czystego U- 235 i to w postaci kuli. Mozna to oczywiscie zalac woda a wtedy masa moze byc mniejsza, ale to oznacza nadal ok 2-3 kg czystego U-235.

Kane [ bladesinger ]
no tak, gilmar teraz moze sie wykazac :D
PS mnie wiedzmin wciaga ale jak gine i musze ladowac to mi sie odechciewa....

Widzący [ Legend ]
No toż to napisałem, czy jakość reaktorowa czy militarna, nawet na brudną bombę to średniawo się nadaje, przecie to nie pluton że o kobalcie nie wspomnę.
Edir: Gilmar looknij na zdjęcie w tym linku;-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący ----> niebezpieczny był, bo w postaci proszku mógl zostac wchłoniety do organizmu poprzez spozycie lub inhalacje ale do cełow "brudnej bomby" to sie nadawal tak jak ja na papieza. Skad oni wzieli ten proszek...? Zmielili pastylki z paliwa elektrownianego czy jak...?
Kane ----> mam mocny sprzet, ładowanie Wiedzmina mnie nie irytuje choc przyznaję, ze trwa 15 - 20 sek. Podobno przed swietami ma byc łatka to ładowanie poprawiajaca.
Meganelle [ Konsul ]
Gilmar ---> Masz racje to jest - pisz na Berdyczów
A piszcie, piszcie, chętnie poczytam. Tak, mam taki adres - pisz [na] berdyczow a potem kawałek europejski i fragment organizacyjny. To taki adres na spam, fajnie się dyktuje natrętniakom :)
U mnie trochę śmieszno, trochę smutno. Zmorka jak pisałam okazała się nietypowo rozwinięta i nie dość, że ciachnięta musiała być szerzej niż zwykle, to jeszcze istnieje niestety szansa, a właściwie ryzyko, że gdzieś tam w niej siedzą komórki jajnika i dalej będzie rujkować :( Mały w dodatku reaguje na nią agresją i czarne pierze po domu lata. Rude zresztą też, ale to z przyczyn naturalnych.
W pracy ostatnio mi jedna panienka oznajmiła, że "oh well, remember, this is the spanish market and anything can happen", w związku z tym ustawicznie "my neuron is off today" i "I continue not understanding". Ale przynajmniej piłkarzyki są, choć nie więcej niż raz czy dwa razy dziennie udaje nam się dobić do stołu.
Poszłam dziś z moją 9-letnią siostrzenicą na pourodzinowe zakupy, miała sobie wybrać coś ładnego do ubrania. Niestety, wróciłyśmy z niczym, bo jak mi oznajmiła na samym początku, ona najbardziej lubi ubrana w kolorze czarnym, najlepiej z czaszkami, złotymi. Tak więc jeśli ktoś z Was zna sklep, w którym można kupić czarną bluzkę ze złotą czaszką na wzrost 140-146 to proszę o namiar :)
Tym oto akcentem kończę mój dzisiejszy wpis na smokoblogu ;P

Widzący [ Legend ]
Jako że mam jutro lanie woskiem to idem spaćku. Paputki smoczki.

Gilmar [ Easy Rider ]
Złote czaszki na czarnym tle...?
To musi byc wpływ pirackich programów, filmów, literatury, itd, itp...
Dobranoc. Ranna zmiana czeka, woła mnie z daleka...

TrzyKawki [ smok trojański ]
To ja się, tak zupełnie bez okazji, napiję. Wasze zdrowie!

Deser [ neurodeser ]
Troszkę mi sie nie mieści na sprzęcie :) Cudem nogi nie urwało, bo kierowac dzwigiem z pilota i stawiac jedna reka takiego kolosa to troszkę karkołomne :) I sam na drugiej zmianie... nawet kogoś nielubianego ubic nie szło :)

Deser [ neurodeser ]
No proszę...
Peter Garrett, były wokalista grupy Midnight Oil, został nominowany na ministra środowiska, dziedzictwa i sztuki w nowowybranym rządzie Australii.
zawsze lubiłem ten teledysk i kawałek... i chyba nowego ministra polubię :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
Deser => mi to wygląda na fabrykę bomb atomowych :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Fabryki bomb atomowych wyglądają ładniej :-)
tygrysek [ behemot ]
witam
czy na bazie Planette można budować opinie?

Widzący [ Legend ]
tygrysku-> a względem czego? Czasy są takie że ludzie opowiadają nieprawdę z głęboką wiarą w to co mówią więc zawsze trzeba podchodzić ostroznie i krytycznie.

Seledynowy [ Konsul ]
Deser ---> graficy Dooma 3 nie odwiedzali czasem tego zakładu ?

Deser [ neurodeser ]
Piotrasq - jesli odwiedzali to powinni po godzinie 21 :) W mojej okolicy jestem sam... ciemno wokól, atmosferka jak trzeba :D
Za to z pewnoscią odwiedzali twórcy Imperium Kontratakuje ->

Widzący [ Legend ]
Deser - Ty w tej fabryce to sam jeden jesteś? A może to Twoja fabryka i tylko tak dla niepoznaki tutaj gawędzisz?

Kane [ bladesinger ]
Megh --> polecam Camden Market w Londynie, na 95% znajdziesz tam wszystko co jest czarne i ma czaszki w kazdym kolorze :) oprocz tego na 100% znajdziesz 1001 rzeczy o ktorych jeszcze nie wiedzialas ze potrzebujesz :D

Deser [ neurodeser ]
Widzący - nie moja :) na drugiej zmianie w okolicy jakiś stu metrów nie ma nikogo :) Zwłaszcza po 19.00 :)

Widzący [ Legend ]
Deser - takie łoża to już nie w kij dmuchał, na zdjątkach nie widać żebyś był straszny harpagan a Ty sam tym manewrujesz, osierocisz kiedyś dziatki i zrobisz wdowę z żoneczki.
Deserku, powiadam Ci, nie daj sie zabić!
Edit: He he he, młodzian kupuje nowy dysk bo ma małego, jak będzie starszy to kupi sobie wypas bryke z tego samego powodu.
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7112164&N=1

Deser [ neurodeser ]
Ludowe przysłowie mówi - chudy ale byk :D
Working Class Hero :D ->

Widzący [ Legend ]
Mało tego jesteś Pan Operator Obrabiarki Sterowanej Numerycznie gdzieś na krańcu świata, pan i władca. Chyba Ci skarbiec we szwach pęka?
Meganelle [ Konsul ]
Deser, jakoś niewyraźnie wyglądasz, może by tak zadbać trochę o siebie w ten zimowy czas? ;P
Kane, dzięki za poradę, ale z Wawy ciut mam daleko na wyspy, żeby sobie ot tak, na zakupy skoczyć :) Będzie trzeba chyba w końcu własnym sumptem te czachy wyprodukować na jakimś czarnym golfiku czy innej bluzeczce :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
Wiem!
U Desera kręcili finałową scenę z "Terminatora"! A tak się zastanawiałem skąd ja znam to wnętrze :)

Widzący [ Legend ]
No to powolutku pijątkowy Andrzejkowy wieczór się zbliża. Idziemy na imprezę charytatywną, zawsze to były świetne balangi, przepuszczanie kasy i picie gorzałki, ale na szczytny cel. Ciekawe jak będzie dzisiaj?

sokoip [ Niggy Tardust ]
Dzisiaj to szczytny cel będzie pić za Wasze zdrowe z zeszłorocznych funduszy :).

TrzyKawki [ smok trojański ]
Picie gorzałki na szczytny cel musi być interesujące! (Ani chybi - impreza rotariańska :-D) Miłej zabawy.
A ja, pożeram i lecę.

Widzący [ Legend ]
TrzyKawki -> Nawet dwa razy wygrałem jakies konkursy, raz karton lodów (taki duży, patykowych Grand cośtam) a za drugim razem flaszkę Chivasa. Z ostatniego zapamietałe że był pyszny pieczony prosiaczek a do tańców przygrywali Trybunie Tutki, no balanga jak się patrzy.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie ma to jak nagrody wyplacone w naturze, lody, chivasik...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie mozna jej nie lubic :>

rothonu [ Generaďż˝ ]
Jak widzisz, Gilmar, na tym forum nie ma specjalnie z kim gadac. Psi watek po raz kolejny pokazal, jaki jest tutaj sklad osobowy :-D
Siedz na miejscu, a nie Cie nosi :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Muszę się napić. Jaki by tu toast wznieść?
Wiem! Za głupotę!
Nie czytajcie forum... To ogłupia!
Rothon ----> jestem nadal optymista i co tu ukrywac chyba naiwniakiem...?

Gilmar [ Easy Rider ]
Masz rację!

rothonu [ Generaďż˝ ]
A ja musze na impre do knajpy isc. Nie wylgam sie, zeby nie wiem co. Znowu pare godzin w zadymionej, smierdzacej sali, ze zbyt glosna kiczowata muza, brzydkimi barmankami, glupimi barmanami z niemytymi kudlami, z cieplym piwem, 3 rodzajami drinkow na krzyz, z kiblem na haczyk, do ktorego kolejka ma 30 metrow, w srodku nie ma recznikow papierowych, a suszarka zrypana jest od 3 lat, do tego towarzycho 40.letnich mlodziencow, pieprznietych, sepleniacych malolat w krzywych butach, bojsikow w gumiakach, baobabow wyperfumowanych Amolem i cala gama reszty fauny i flory. A za to wszystko trzeba jeszcze niezle bulic (bo to teraz top jest, wszedzie tak, a tutaj najintensywniej) - rezerwacje, sracje... Matkoooo, juz jestem chory... :-&

Gilmar [ Easy Rider ]
Mam nadzieję, ze jednak ktos tam bedzie, co przynajmniej czesciowo zneutralizuje te negatywy. Czego szczerze zyczę.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Paru moich dobrych znajomych, ale pewnie popatrzymy na siebie tylko, bo pogadac nie da rady, za duzy ryk. Coz poradzic, ze mamy takiego Jedrka, ktory kocha te klimaty i uparl sie, ze tylko tak trzeba andrzejkowac! Zostalo mu do dzis to, co uprawialismy w poczatkach lat 90.tych. Poza tym fajny gosc :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Aaaa, widzisz, dla towarzystwa cygan dal sie powiesic... A moze to calkiem ktos inny...
Tradycje trzeba kultywowac a bliznich kochac z ich ułomnosciami, ze o dobrodziejstwie inwentarza nie wspomnę...
Dasz radę, dobrze bedzie.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Ale ja z wiekiem zrobilem sie zwyczajnie wygodnicki. Lubie cisze, spokoj, pyszne trunki, kobiety o piersi smialej, muzyke przemyslana, czyste powietrze, szybka pomoc w zakupie napoju itp. itd. No jak placic, to chociaz wiedziec za co. A nie na sile liczyc godziny, kiedy mozna uciec i nie byc posadzonym o obrazenie sie :-)

Meganelle [ Konsul ]
kiedy mozna uciec i nie byc posadzonym o obrazenie sie
Uuu, rothonu, chyba do samiuśkiego końca będziesz musiał wysiedzieć, inaczej obraza pewna ;P

rothonu [ Generaďż˝ ]
Nie no, bez jaj, chcialem rano w GW popykac :-)
Ale powaznie - na ochlej laze dosc regularnie, ale tym razem jestem chory od srody, ze musze tam byc :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Rothon ---- > hihihihi, przez to wygodnictwo i wyrafinowany gust wypadłem z towarzystwa.
Wiem co mówię.
Twoi dobrzy znajomi zapewne wiedzą albo wyczuwaja więcej niz mozesz przypuszczac i o jakiejkolwiek obrazie nie bedzie mowy. Pojawia sie natomiast pewna doza niesmiałosci w kontaktach. Im wrazliwsze towarzystwo tym więcej zrozumienia ale i dystansu.
Szczerosc nie rozwiazuje sprawy, zachowania stadne maja priorytet, chyba, że przerobisz innych na swoja modłę a oni to w pełni zaakceptuja, mało tego, musi się to im spodobac.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja wlasnie zaliczylem obiad u tesciow, wylewa sie ze mnie kazdym otworem, rosol, kaczka, kurczak, ciasto, kawa, herbata, wino, wodka...a za godzine ide na jakies urodziny do goscia, ktorego nawet nie znam, po kiego chuja sie pytam...???????????????????????????????????????????????????????????

TrzyKawki [ smok trojański ]
Stetryczenie to czy snobizm? <zastanowił się TrzyKawki, bezskutecznie próbując pozbyć się roztaczanego od wczoraj zapachu zadymionej sali, brzydkich barmanów i baobabów wyperfumowanych czymś, czego nazwy nie potrafił powtórzyć>
rothonu [ Generaďż˝ ]
Ani jedno, ani drugie. Wiem po prostu, ze sa na swiecie inne miejsca. Stekam tylko, ze kolega lubi taka jedna nore, ktorej ja nie moge.
A jak ktos lubi byc tam, gdzie barmanka nie przylepia sie do tlustej ceraty, to zawsze musi byc snob? :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hm ... widzicie rothonu, sprawa z knajpami ma się tak, że często takie własnie opisane budy mają tzw. "klimat". Coś, co trudno opisać w kilku słowach, a jest wypadkową podejścia właściciela, wystroju , muzyki, sensownych ludzi za barem, (przede wszystkim) przychodzących tam ludzi i jeszcza zapewne kilkunastu innych czynników. Oczywiście - jestem jak nabardziej za obecnością papieru w toalecie, oraz dzialąjącego w niej zamka :D Wielość drinków mam natomiast za nic, gdyż i tak w knajpie ograniczam się do jakichś trzech-czterech rodzajów napitków :-D
A przykleja się? Do ceraty? Tłustej? I tłusta? :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Hehehe...
Prawda jak zwykle - po srodku.
Sprobuje wytłumaczyc na węzszym przykładzie.
Jezeli częstuja mnie tequilą i 1,5 godziny trwaja spory czy kaktusy z wydm piaszczystych sa lepsze od tych rosnacych na terenie kamienistym...
To jest stetryczenie.
W wypadku zas poczestunku Biała dama i dyskusjami nad wyzszoscia bimbru pedzonego w Falenicy nad Old brandy - Łancut, to snobizm.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nic dodać, nic ująć, za wyjątkiem jednego może ...
Jezeli częstuja mnie tequilą i 1,5 godziny trwaja spory czy kaktusy z wydm piaszczystych sa lepsze od tych rosnacych na terenie kamienistym...
To jest stetryczenie.
Nie, jeśli jest to dziesiąta z rzędu tequila ;-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Tyli tequili w 1,5 h to mi pachnie stanem letalnym...

Seledynowy [ Konsul ]
No jak tam smokowate leszczyki ?:P

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie biorą. Fenol...
Seledynowy [ Konsul ]
Boże - jak ja to kocham !
She wanted to test her husband
She knew exactly what to do
A pseudonym to fool him
She couldn't have made a worse move
She sent him scented letters
And he received them with a strange delight
Just like his wife
But how she was before the tears
And how she was before the tears flew by
And how she was when she was beautiful
She signed the letter :
All Yours, Babooshka, Babooshka, Babooshka - ya, ya
She wanted to take it further
So she arranged a place to go
To see if he
Would fall for her incognito
And when he laid eyes on her
He got the feeling they had met before
Uncanny how she
Reminds him of his little lady
Capacity to give him all he needs
Just like his wife before she freezed on him
Just like his wife when she was beautiful
He shouted out. I'm ...
All Yours, Babooshka, Babooshka, Babooshka - ya, ya
Kate Bush
Matkooooo

rothonu [ Generaďż˝ ]
Kawek--> Znakomicie rozumiem, co chcesz powiedziec. Znam te klimaty, bo w wielu takich miejscach bywalem i bywam dotad. Tylko, ze tam nie przychodza wymalowane na czterdziechy szesnastki i baobaby w skafandrach. Bo im sie nie podoba, bo nie mrugaja swiatelki i nie lupie z glosnika. Wiemy o co chodzi. Tutaj natomiast mamy do czynienia z tandeta, do ktorej lgna takie elementy, jest jak opisalem i stad moja odraza.
Ale spoko, bylo lepiej niz sadzilem. Nawet nie wyszlismy pierwsi :-D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To samo moge powiedziec o urodzinach, bylo tyle ludzi, ze w pewnym momencie zagubilem sie w tlumie, na szczescie, jako jedyny mialem kwadratowa szklanke i zawsze sie odnajdywalem. Wkurzalo mnie, ze podczac tanczenia ciagle zaczepiam o ten pieprzony zyrandol, ale o dziwo po skosztowaniu mocno zachwalanego przez bimbrownika artyste napitku zyrandol omijalem nawet podczas tanczenia Guano Apes. Zastanawiam sie tylko co mie tak wczesnie z lozka wygonilo, tupiace niemilosiernie roztocza czy owo skapane w blasku poranka kurewskie pragnienie ? Pracuje nad tym...

Deser [ neurodeser ]
O, sam nie jestem na tym świecie :) Własnie się zastanawiałem co mnie z łóżka wygoniło i wychodzi mi, że nie kac :)
Fajną impreze mieliśmy :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Kawa i...
It's early in the morning
About a quarter till three
I'm sittin' here talkin' with my baby
Over cigarettes and coffee, now
And to tell you that
Darling I've been so satisfied
Honey since I met you
Baby since I met you, ooh
All the places that I've been around
And all the good looking girls I've met
They just don't seem to fit in
Knowing this particularly sad, yeah
Butr it seemed so natural, darling
That you and I are here
Just talking over cigarettes and drinking coffee, ooh now
And whole my heart cries out
Love at last I've found you, ooh now
And honey won't you let me
Just be my whole life around you
And while I complete, I complete my whole life would be, yeah
If you would take things under consideration
And walk down this hour with me
And I would love it, yeah
People I say it's so early in the morning
Ou, it's a quarter till three
We're sittin' here talkin'
Over cigarettes and drinking coffee, now, lord
And I'll like to show you, well
I've known nothing but good old joy
Since I met you, darling
Honey since I've met you, baby yeah
I would love to have another drink of coffee, now
And please, darling, help me smoke this one more cigarette, now
I don't want no cream and sugar
'cause I've got you, now darling
But just let me enjoy
Help me to enjoy
This good time that we'll have, baby
It's so early, so early in the morning
So early, so early in the morning
And I've got you
And you've got me
And we'll have each other
And we don't, we don't want nothing but joy, y'all
Nothing but joy...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń....))))
....wróciłam wreszcie z tego zielonego kraju pelnego deszczu wiatru i sympatycznych poniekąd, ale lekko niedorozwiniętych tubylców... papieskim gestem pocałowac chcialam płyte lotniska ławickiego...)))...zapasy whiski (szkoda że nie lubię) dotarły niezbite mimo moich obaw po obserwacji pracy bagażowych na lotnisku...zresztą uwazam,że spotkała mnie wielka niesprawiedliwośc w Dublinie......bo mnie obmacała.....celniczka, a celnik stał i patrzył tylko, a był od celniczki znacznie przystojniejszy...)))przetrzepali mi także bagaż podręczny z lekkim zdziwieniem wyjmujac skarpetki z ukrytymi w nich dzwoneczkami oraz figurkę żółwi owinieta w stanik...)))stwierdzili chyba, że jestem co prawda debilem ale nieszkodliwym...
...Smocze radośnie pozdrawiam z ulgą stwierdzając, że mimo dotkliwego braku mojej jednostki w kraju......duch hulaszczego trybu życia nie umarł ....))))

Widzący [ Legend ]
No i fajno.
Cześć smoki.
Balanga była udana, wróciłem dopiero dzisiaj późnym popołudniem i niestety, pomimo zmęczenia muszę siadać do pracy. Cierp ciało jak żeś chciało!
3:43 cierpię dalej;-P

Deser [ neurodeser ]
I zaczyna się tydzień przygody z pierwszą zmianą :)

Widzący [ Legend ]
Przynajmniej nikt Ci nie pozwoli uprawiać horrorów.
tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
Widzący, wracając kilka dni w tył i Twojego pytania to nie potrafię na nie odpowiedzieć. Planette jest kanałem publicystycznym gdzie w dzień przewijają się bardzo lekkie programy lecz w nocy można zobaczyć programy mrożące krew w żyłach i wcale nie ze względu na drastyczną treść lecz ze względu na chłodne spojrzenie na fakty będące pewnikami lecz nie dla programu Planette.
wybory prezydenckie w USA, koncerny tytoniowe, FOX TV i wszystko to amerykańskie problemy ale nie już ze stajni "amerikan drim"

Widzący [ Legend ]
tygrysku-> zauważ że Planette jest kanałem francuskim a francuzi są kulturowymi szowinistami. Mają ustawę regulującą ilość amerykańskich programów w telewizji i zwykle stoją w opozycji do amerykańskości. Siłą rzeczy więc, ich twórczość będzie miała takie odchylenie, to tak trochę jak nasza antyrosyjskość, do pięt im nie dorastamy w wielu dziedzinach ale i tak mamy ich za kacapów. Trzeba to uwzględnić przy oglądaniu kanału Planette tym bardziej że kultura francuska jest rdzennie europejska i przez to zdecydowanie nam bliższa. Jako przestrogę staram się pamiętać o tym że prawie zawsze ludzi podzielających nasze poglądy uważamy za bardziej inteligentnych od naszych oponentów.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))
...a tak...znam kilku ludzi, którzy przyznają rację każdemu zgadzającemu się z ich zdaniem...to dość powszchnie stosowana metoda unikania dyskusji....)))
...pięknie jest być w kraju...nawet mimo wyspiarskiej pogody...

sokoip [ Niggy Tardust ]
racja :)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Mialem kiedys takiego 'derektora'. Przytakiwal wszystkim. Dlatego zawsze realizowano scenariusz tego, ktory wyszedl od 'derektora' jako ostatni. Oj mialem, mialem.

TrzyKawki [ smok trojański ]
I atakowałeś go w windzie o piętnastej?
Siema, dostojne jaszczury!

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
A ja za kilka minut na drodze pokojowych negocjacji przejmę władzę nad "Marią"...
To będzie krotka kadencja, tylko do 22.00.
Dziękuje Bogu i ... jadę.
Raz maty rodyła...

rothonu [ Generaďż˝ ]
Kawek--> Czasem w windzie, czasem siedzialem u niego, az wszyscy nie polecieli do domow po fajrancie, ale gwarancji nigdy nie bylo, ze ktos nie poluje pod jego domem :-)

Widzący [ Legend ]
"Raz maty rodyła..." wył potępieńczo i w rytm powolnego przytupywania wyciągał jeden pręt po drugim, Maria szalała, ale nic to, „Raz maty rodyła! Wojna mnie mać i siostra. Wiśniowiecki reżet i ja budu; ... Raz maty rodyła" . Gorąco robiło się jak w piekle, bulgot ciężkiej wody robił się nie do zniesienia „Raz maty rodyła……” z hukiem pękały przyrządy a wibracje sięgnęły fundamentów, „Raz maty rodyła…….”, jeszcze tylko jedno uderzenie młota i już nigdy więcej drugiej zmiany.

Gilmar [ Easy Rider ]
Wrrrrr...
Wiedziałem, nie dosc, ze rozruch, ważenie pretow, to jeszcze jakichs studentow mam uczyc...?
Czego? Reaktora? Sterowania? Fizyki?
W morde, ostatnia grupa studentow jaką miałem nie wiedziala co to reaktywnosc...
Skad takich biorą...?
Meganelle [ Konsul ]
Gilmar, z naboru ich biorą, z naboru. I stawiają przed takim Gilmarem, coby się dzieci napatrzyły i poważnie przemyślały, czy te studia aby dla nich.
Ziew dobry, Łuskate Podlotki.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Jestes, Gilmar, jak sekcja zwlok na drugim roku medycyny - masz ich zdziesiatkowac, zeby 9 na 10 poszukalo sobie innego zawodu :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hehehe, madre ludzie zamontowały nam na Rynku ekran diodowy. Założenie jest takie, że, wysyłając sesemesa na określony adres, można się doczekać ukazania życzeń na wyżej wymienionym. Roli informacyjnej to nie spełnia, bo trudno mi sobie wyobrazić jak utrzymać adresata zwróconego w określonym momencie twarzą w odpowiednim kierunku na tym wypizdowie, ale, czytając wypociny w stylu "wszystkiego najlepszego, moja mała pszczółko - Gucio", moża się nieźle uchachać.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...to ile tam trzeba czekać żeby osiągnąć status pszczółki???

TrzyKawki [ smok trojański ]
Od jaja, poprzez larwę i poczwarkę (małą poczwarę). Oceń sama.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Jak nic stanie sie to miejscem kultowym. Malolaty beda sie zlatywac i slac sememesy jedno do drugiego godzinami. Kwestia czasu, kiedy pod ekranem stanie miasteczko namiotowe i grille :-))

sokoip [ Niggy Tardust ]
i skocznie narciarską wybudują

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hehe, wyszedłem na chwilę zapalić i zaczepił mnie znajomy. Oko i twarz - czerwone, dłonie w ruchu jak w stadium zawansowanego parkinsonizmu, głos Louisa Armstronga. Tym właśnie głosem zapytał mnie, patrząc jak na osobistego szamana: " ... co ja mam wziąć, bo brat wczoraj przyjechał i śmy ...". Lekko omdlewając wysłuchał listy specyfików zawierających cukier, magnez, potas, witaminę B2, B6 i PP, ożywiając się nieco przy zwrocie "dużo pić", po czym lekko go zemdliło i pobiegł, nie doczekawszy oczyszczającej głodówki oraz hydrokolonoskopii. Prawie mi go żal :-D

babajaksmok [ Pretorianin ]
...schizofenia wcale nie jest rzadko spotykaną przypadłością......TrzyKawku....a może to było twoje alter ego???))))

Widzący [ Legend ]
Jak on to ładnie nazwał, "hydrokolonoskopia". No na prosto artysta.

TrzyKawki [ smok trojański ]
"Lewatywę" mógłby zrozumieć.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Co zrobic, co zrobic? *mowi glosem Louisa Armstronga*
hehehehe

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Boje sie tych, ktorzy rozumieja lewatywe...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tych, którzy rozumieją cudzysłów również?

Widzący [ Legend ]
Ci co cudzysłów rozumieją mają niejednoznaczne poglądy, tym zaś odróżniają się od zdrowej tkanki narodowej nieskalanej miazmatą libertyńskiego liberalizmu. A jak powszechnie wiadomo liberał to sodomita, pornograf, psowacz dziedzictwa i mason. Ze spokojem można założyć że jest feministycznym lesbijem pedofilą z rysami tranwestycji i ogólnie mówiąc pedalstwa.
Tak więc sumując powyższe rozumiem Wasz, Kanonie, niepokój. Nie troskaj się jednak, jeno kieruj myśl swą ku świetlanym postaciom współczesności co gorejącą łuną okraszają narodowy panteon i nie pozwól aby szkodniki one zasiały w sercu Twem zwątpienie. Idziesz, Kanonie, dobrą drogą i w szeregi onych zlumpiałych wykształciuchów, tych łżeinteligentów z pewnością nie zabłądzisz. W dziele tem kieruj się nauką Dyrektora Naszego a żadna myśl nieprawa czoła Twego nie pobruździ.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Enter!
komputeronix [ Konsul ]
juz 1547 karczma :-) ale super ciekawe kiedy będzie 2000 :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ekstrapoluj sobie.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Najbardziej boje sie tych, ktorzy "rozumieja" cudzyslow...
Ekstrapolowalem, w kontekscie owego odleglego w czasie i przestrzeni odcinka karczmy i wyszlo mi, ze bede wtedy obrzydliwie bogaty w pieniadze :)

Widzący [ Legend ]
A ja dla odmiany coby się ekstrapolacyją nie parać pospolitą, wziąłem byłem zastosowałem metodę indukcji aby poprzez dedukcyjne nakierownie dojść do wniosków iż nie będzie mi raczej dane oglądanie 2000 odcinka rewii głupa Karczmą jeno dla niepoznaki zwanej. Jako że pierwej zemrę albo bliski mój przyjaciel Alzhaimer myśl mą całkowicie zaprzątnie (jeżeli będziem pisać w tempie bezpiecznym). W innej zaś sposobie, to jest gdy rozwiniem metaforyczne skrzydła i wyciągniem do boju polemiczne ostrza, snadnie szybciej jako zdekapitowany nożycami w kurzu zapomnienia legnę. Tak tedy pokrzepion myślą iż nijak dwutysięczny odcinek mnie nie nęci, uśmiechnąłem sie do myśli owej i zapadłem głębiej w fotel z wyrazem szczęśliwej pustki w oczach.
Meganelle [ Konsul ]
A ja właśnie wróciłam z radosnej popracowej nauki kopania, w związku z czym nie mam ani sił, ani ochoty na ekstrapolowanie, dedukcje, indukcje ani zwykłe wymyślanie. Właściwie na nic nie mam sił, idę spać.
Papatki, Smoczunie ;>

Deser [ neurodeser ]
Eskapistycznie wycofam się z reszty dni roboczych tygodnia :) Nie lubię ich i już.
Jakie to proste! :D

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a teraz może mi wytłumaczcie "o so chozi"......z tym cudzysłowiem????))))))

rothonu [ Generaďż˝ ]
Drogi Rodaku z kolczykiem w uchu,
Z łańcuchem dokoła szyjki,
Niech Ci choć trochę pójdzie do słuchu
Treść mojej historyjki.
Bo przyznać musisz, słodki łobuzie
Z gadżetów pełną chatą,
Że ładne wszystko masz - oprócz buzi!
Buzię masz ryjowatą...
Jak ją odmienić - zachodzisz w głowę,
Tę twarz, co w lustrze skrzeczy,
A ja wyjaśnić chcę w paru słowach
Przyczynę stanu rzeczy:
Jeśli za mało książek znasz -
- to Ci wychodzi na twarz.
Gdy nie wiesz, kim był J. S. Bach -
- to spłaszcza Ci czółka dach.
Nieznany Ci Edypa los -
- to deformuje Ci nos.
Gdy nie wiesz, co to savoir - vivre -
- żuchwę masz grubą, aż dziw!
Owe przykłady możnaby mnożyć,
Proszę szanownych Pań, Panów
I całkiem długą listę utworzyć
Zdeformowanych organów.
Niech więc Rodakom sprawa ma służy,
Tu się nie trzeba lenić:
Znam dwóch chirurgów plastycznych, którzy
Mogą ten stan odmienić!
Dwójka chirurgów jest w stanie
Zmienić Wam twarz, bez wątpienia:
Myślenie i Oczytanie...
I tak przez trzy pokolenia!
Czeeee... :-)
TrzyKawki [ smok trojański ]
Ledwo ze skorupki pokażą czub, już hop- siup
Drą pisklęta dziób, że każdy dorosły to żłób,
A gdy już im włos siwieje, to w głos z głębi płuc
Starcy charczą wkrąg, że każdy kto młody- ten buc!
Ja, człek niemłody i niestary,
Słów na ten temat miałbym parę:
Tu czas i wiek nie ma znaczenia,
Jak ktoś jest żłób- będzie żłób!
W młodości dniach czy w smudze cienia,
Jak ktoś jest żłób- będzie żłób!
Dogada się, proszę kolegi,
Stary wał i debiutant- wał,
Żłób, co zna niegdysiejsze śniegi
I żłób- żółtodziób na schwał!
Młody żłobie mój, co wśród pał i dwój w ławce trwasz,
Nie przecz, proszę, oj, że za wała ojczulka masz!
Stary bucu, hej, i ty wardze swej zadaj trud,
By wyznała to, że każdy kto młody- ten fiut!
Ja, człek niemłody i niestary,
Słów na ten temat miałbym parę:
A, co bym miał- tak myślę sobie:
Jak ktoś jest żłób- będzie żłób!
Bez żłobu, czy przy wspólnym żłobie,
Jak ktoś jest żłób- będzie żłób!
Dogada się, proszę kolegi,
Stary wał i debiutant- wał,
Żłób, co zna niegdysiejsze śniegi
I żłób- żółtodziób na schwał!
I jeszscze bis- proszę uprzejmie:
Jak ktoś jest żłób- będzie żłób!
W powiecie, czy w Wysokim Sejmie,
Jak ktoś jest żłób- będzie żłób!
Więc wsłuchaj się w sens naszych rymów,
Myśli zbierz i uwagę zdwój:
A teraz dość tych pseudonimów!
Jak ktoś jest...
-------------------
(z tego samego źródła)
Cze. Oj, było mi się wczoraj nie śmiać ...

Widzący [ Legend ]
Czeszcz poety
Nadchodzi kulminacja albo i kumulacja, a to wszystko aby wzmóc.
TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja bym to nazwał kacem ...

Widzący [ Legend ]
Ohh... Kafku, żeby rządz moc móc wzmóc, a nie jakiś tam kac trywialny, zresztą w naszych sferach nie ma się kaca, to domena inteligencji robotniczo-chłopskiej. Pospólstwo poprostu łeb napierdala, inżynier ma kaca a państwo są osłabieni i mają migrenę.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Piotrasq, co sądzisz? https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7105422&N=1

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dzięki Panu, Szanowny Panie Widzący, usmiechnąłem się po raz pierwszy dnia tego.
Dobra, niech będzie rządz moc mudz wzmudz ... ups, osłabiony jestem.

Widzący [ Legend ]
A mnie już migrena przeszła, wzmocniłem sie maluchną szklaneczką mojego ulubionego Chivaska i pomimo panujących ciemności, pojaśniało.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pomijając fakt, że musze wysiedzieć jeszcze dwie i pól godziny, to nie widzę dziś szans na takie wzmocnienie. Nie mogę chwilowo patrzeć na alkohol.

Widzący [ Legend ]
No i budzi mą ciekawość ponownie Wasza profesja, Panie TrzyKawki Szanowny, w takich mianowicie godzinach dziwnych?

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie patrzeć!
Od patrzenia to tylko wietrzeje...
Czeee Smoki!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Profesja, Szanowny Panie Widzący, ma z tym niewiele wspólnego. Ot, doksztalcam się wieczorami , jak juz wspomniałem:-D
Gilmarze - Do ust, to tego paskudztwa nie wezmę ... do końca roku?

Gilmar [ Easy Rider ]
Kawek...? Na miły Bóg - zatrułes się?
Czy Ci kalosze spaliło?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wracałem ja sobie grzecznie do domu, ok godz 21-szej, jak to ostatnio bywa. Poczułem się nieco zmęczony i postanowiłem chwile odpocząć w zaprzyjaźnionej knajpie, która jest po drodze. Wpaść na jedno piwo :-] No ... i zrobiła się z tego taka spontaiczna impreza, że słabo pamiętam drogę powrotną do chałupy.

Gilmar [ Easy Rider ]
Kamień spadł mi z serca.
Historia zna takie przypadki a spontaniczne imprezy zazwyczaj wymagaja kuracji. Na szczęście niezbyt długiej.

Widzący [ Legend ]
No... po takiej jednej spontanicznej imprezie miałem rozwalony trzewik z nogi prawej, brak klucza do domu, więcej kasy w portfelu niż przedtem oraz demencję. O takim drobiazgu jak tygodniowe osłabienie i ból głowy nie wspomnę.
Najbardziej zaniepokoiła mnie ta nadwyżka finansowa, oględziny przed lustrem nie wskazywały na to iż na kogoś napadłem, ani na to że komuś się oddałem za kasę. Niestety wspomniana demencja uczyniła ową zagadkę nierozwiązaną do dnia dzisiejszego, zresztą jak i los klucza do drzwi wejściowych.
A może sprzedałem klucz?

Deser [ neurodeser ]
Będzie mnie łeb "napie... bolał" czy nie? :D

Widzący [ Legend ]
Deserku miły, to zależy czy:
a-chlałeś wóde
b-piłeś alkohol
c-spotkałeś się przyjaciólmi i miło gawędziliście przy lampce koniaku
zależnie jak wybierzesz to:
a-łeb cię napierdala
b-masz kaca i boli Cię głowa
c-bedziesz lekko osłabiony i możliwe że będziesz miał migrenę

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Tydzień z hakiem dobrze było mi na świecie
Bo od rana do wieczora piłem wściekle
Aż mnie ścięło z nóg na amen tuż przy mecie
I pojąłem cały drżąc że jestem w piekle
W miejscu stanął czas i lęk ogarnął duszę
Za całego życia winy wieczną męką
By uniknąć jej wiedziałem wypić muszę
Ale jak na złość nie było nic pod ręką
Wszyscy krewni i znajomi stali wokół
Pochylali swoje współczujące głowy
Powtarzając na okrągło tylko spokój
Nic ci się nie stanie przecież jesteś zdrowy
Potem przyszedł lekarz razem z tłumem gości
Każdy z nich ze sobą przyniósł flaszkę wódki
I śpiewali że za siedem dni radości
Całą wieczność będę troski miał i smutki
I słyszałem jak bawili się do rana
Jak wznosili tuż za ścianą moje zdrowie
Kiedy czułem jak sufitu twarz pijana
Drwiąco patrzy na mnie spod przymkniętych powiek
Czas nie mijał ale trwał z uporem czasu
Który dobrze wie że czasu ma w nadmiarze
Minął wiek nim myśl zrodziła się z hałasu
By pogrążyć w jeszcze większym mnie koszmarze
Trzysta lat myślałem o tym co zrobiłem
Trzysta czego mi się zrobić nie udało
Trzecie trzysta się zbierałem na wysiłek
Żeby sprawdzić czy mnie słucha własne ciało
Kiedy wstałem puste było moje piekło
Śladu gości uczt i wrzawy już nie słychać
Tysiąc lat minęło jak się rzekło
Więc najwyższy czas wyskoczyć na kielicha
Tydzień z hakiem dobrze było mi na świecie
Bo od rana do wieczora piłem wściekle
Aż mnie ścięło z nóg na amen tuż przy mecie
I pojąłem cały drżąc że jestem w piekle
J.K
[EDIT MUZYCZNY] sobie tak tu gramy z chłopakamy... ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Oj, po koniaku migreny bywaja okrutne! :-D
A, to u mnie bylo zupełnie zwyczajnie. Nadwyżki finansowej zdecydowanie nie stwierdziłem. Ale pewnie też i byłem gdzie indziej. A może kluczem do rozwiązania zagadki klucza i finansów jest właśnie miejsce imprezowania? :-D

Widzący [ Legend ]
Ba żebym to pamiętał! Dochodzenia zbyt dokładnego nie prowadziłem bo trudno się tak wprost do demencji obejmującej taki szmat czasu przyznać. Nikt mnie o nic nie oskarżył, w znajomych knajpach znaczących czy też porozumiewawczych gestów nie zanotowałem. Zapuściłem więc na to miłosierną zasłonę zapomnienia, było ot i już nie było.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Bylo, nie bylo, wiewióry mi doniosły, że lekarstwo w drodze. Z Zielonej Wyspy przyjechała buteleczka Bushmillsa. Może jakoś się wykuruję przed Nowym Rokiem.

Deser [ neurodeser ]
Cóż za piękna noc :D Rześko pędzę do roboty!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc.
Meganelle [ Konsul ]
Dzień dobry, jaki... ciemny dzień.
Ale nawet jak się rozjaśni, to ten dzień i tak już na straty - w gardle drapie, głowa boli, a przecież nic nie piłam. Niezbyt mi się uśmiecha zwolnienie, ale chyba tym się skończy, bo z dnia na dzień coraz gorzej.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń....)))
...zakwitła mi szeflera czym mi sprawiła radośc.....ot jak się człowiek umie ucieszyć drobiazgami....)))na dworze jest zimno... i ludzie ponurzy jacyś...powinni bardziej kwiatki pielęgnować albo co??))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
One za dużo piją.

Meganelle [ Konsul ]
No to może chociaż kaktusy? Zwłaszcza, że jak one zakwitną, to dopiero radość w rodzinie :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Istnieje w Polsce jakis ludowy przesąd, związany z kwitnięciem kaktusa?

Widzący [ Legend ]
"Komu kaktus kwiatem stroi temu kuśka ostro stoi"
"Gdy na kolcu kwiat się wije wtedy stary mocno pije"
"Kwiat kaktusa w polu susza"

babajaksmok [ Pretorianin ]
..."a po swiętej Katarzynie kaktus kwitnie albo i nie"

Seledynowy [ Konsul ]
rothon ----> a co ja mogę: jak zwykle lipa :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
nie ten wątek :)

Widzący [ Legend ]
Ładne słońce Kanonu tam u Was, prawdą jest że niewiele na świecie widoków może równać się z takim obrazem w męskich oczach.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Kanon Szakabałow? Ładnie :-D
Melduję posłusznie, że znów jestem! :-DDD

TrzyKawki [ smok trojański ]
A to sobie śpijcie!
Zagram dla ciebie na każdej gitarze świata
na ulic fletach,na nitkach babiego lata.
Wyśpiewam jak potrafię księżyce na rozstajach
i wrzesnie i stycznie i maje.
I zagubione dzwięki i barwy na płótnach Vlamincka
i słońce wędrujące promienia ścieżynką.
Graj nam graj, pieśni skrzydlata
Wiosna, taniec nasz niesie po łąkach
Zatańczymy się w sobie do lata,
Zatańczymy się w sobie bez końca.
A blask co rozświetla me ręce gdy pisze
Nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy.
Przez okno wyciekł pełna go, teraz chmara wronia
dziobi się w dziobów końcach, a w ogonach ogoni.
A pieśń moja to niknie to wraca
i nie wiem co bym zrobił, gdybym ją utracił.
-------------------------------
W.G.B.

Widzący [ Legend ]
Łoj żem Cię przeoczył. My nie śpimy jeno zapierdutkamy na chlebuś.
Edit No patrzajta jakie to se pije.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń....)))))
...tez coś zacytuję...a co??mi wolno....)))
...wymigamy się tak cudem...od tych wszystkich małych wódek
opowiadań się za kawa....czy herbatą
i wyjdziemy po kryjomu z niepokoi i niedomów
juz jestesmy dostatecznie....smutni na to
podziejemy się gdzies razem...pozbieramy klocki marzeń
moze uda się wymienic je na budzik
popadniemy raz i drugi...w euforię...albo w długi
i zaczniemy przyzwyczajac się...do ludzi
postaramy się postarzec....racjonalnie i tez razem..
zanim lustra nam udziela potwierdzenia
wymigamy sie więc cudem....nie jedynie od tych wódek...
unikniemy sobie wzajem....nielubienia
...i o to chodzi....))))Smocze pozdrowię wczesnoporannie....))))

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a w ogóle to Wam coś włozyłam w buty w ramach niespodziewanego Mikołaja...kazdy wyciąga to co chce......tak się umawiamy.....))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pół biedy, że włożyła - burknął Trzykawki, wyciągając z trzewika dorodnego kaktusa - takie koty na przykład ...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Niespodzianka, przytaszczylem choinkę, wiem, że wcześnie, ale potem zostaną same obdartusy.

Rogue [ Mysterious Love ]
Hej hej :))))))))))))
Tia choinka super bardfzo ładna tylko szkoda ze za oknem nie czuc klimatu światecznego bo u nas leje deszcz ble .....
A co dostalismy do buta no poza drobiazgami choróbsko:))))) Ale ogólnie nie marudzimy bo był chojny a najwiekszy prezent czeka nas podobno 18.01 troszke po terminie ale co tam......

babajaksmok [ Pretorianin ]
...stanowczo za szybko sie starzejecie i jestescie marudni.......umowa jest umowa....kazdy wyciąga co mu się chce.....))))))(zastrzegam ze nie da się zmieścic do buta ani gumowej lali ani willi z basenem)))

babajaksmok [ Pretorianin ]
..bądź tu zyczliwym.......no nie da się.....)))))))
(...ostatnio św.mikołaj był w Somalii....zapytał dzieci czy jedza obiadki.....powiedziały ze nie jedzą...i zabrał im prezenty)......jedzcie obiadki!!!!
Meganelle [ Konsul ]
To ja sobie wyciągnę karton chusteczek do nosa, niby mała rzecz, a cieszy.
Byłam dziś na szkoleniu z pierwszej pomocy, oprócz teorii był też fragment praktyczny polegający na dmuchaniu i masowaniu Ani - dla panów zdecydowanie większa frajda ;) Ania jak prawdziwa kokietka dawała się wszystkim po kolei ratować, nie przeszkadzała jej nawet urwana ręka :D
Skuszona opisem EGM z najnowszego CDA zajrzałam sobie wczoraj do serwisu nasza-klasa.pl i nawet znalazłam dwie swoje klasy, z czego jedną ze zdjęciem. Fajnie się ogląda zdjęcia osób, które ostatnio widziało się np. na rozdaniu świadectw w 8 klasie podstawówki, a teraz wszystko żonate-dzieciate :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Ja wyciągnąłerm z buta złotą rybkę... Co było dalej - kazdy wie.
Jako człek starający sie posługiwac rozumem popełniłem niewybaczalny błąd...
Pomocy!!! Zostało mi jedno życzenie...?
Czekam na propozycje...
Ja, tymczasem popływam w basenie w towarzystwie gumowej lali...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...Meganelle--->rozumiem ze to była pierwsza pomoc dla panów??)))))ale dlaczego miała na imie Ania????)))
...Gilmarze---->mądry rybak odwołałby trzecim zyczeniem dwa poprzednie.....na wszelki wypadek nie proś ani o wielki tenis ani o kupę błota..........mozliwe ze rybka jest słysząca......)))
Meganelle [ Konsul ]
babajaksmok ---> Kiedyś się korzystało z pomocy fantoma męskiego, teraz pomaga Ania - krótko obcięta blondynka o wiotkich kończynach, która po zakończonym dmuchaniu i masowaniu podaje jeszcze procentowy wynik poprawnie wykonanych ruchów. Ratowaliśmy ją dzielnie jedno po drugim, a i tak na sam koniec nakryła się nogami, bo w takiej to pozycji jest pakowana do skrzynki :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Szanowny Panie Widzący - czy jesteście może w posiadaniu płyty "Blue Vallentine" Toma Waitsa? Szukamy z Deserem dla kogoś :) Albo linka na maila albo jakiś upload :)

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
przepraszam, ze sie wcinam; zawedrowalem tutaj kliknawszy nie w ten temat w ktory zamierzalem, ale do rzeczy...
widze, ze moge zaoferowac pomoc,
TrzyKawki: mam te plyte w mp3 (320kbps) i nie widze problemu we wrzuceniu tego na serwer ktorejs ze stron oferujacych darmowe miejsce na pliki, na jakis sendspace czy gdziekolwiek.
wiec jezeli jestes zainteresowany to pisz.
poki co oddalam sie coby karczemnych rozmow nie zaklocac; bede zerkac czy odpisales.
pzdr

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ofertę przyjmuje z radością. Wszelkie potrzebne do kontaktu informacje są zawarte w danych o użytkowniku :-)

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
sie uploaduje.
spodziewaj sie maila za ok. 40min.

TrzyKawki [ smok trojański ]
She sends me blue valentines
All the way from Philadelphia
To mark the anniversary
Of someone that I used to be
And it feels just like theres
A warrant out for my arrest
Got me checkin in my rearview mirror
And I'm always on the run
Thats why I changed my name
And I didn't think you'd ever find me here
To send me blue valentines
Like half forgotten dreams
Like a pebble in my shoe
As I walk these streets
And the ghost of your memory
Is the thistle in the kiss
And the burgler that can break a roses neck
It's the tatooed broken promise
That I hide beneath my sleeve
And I see you every time I turn my back
She sends me blue valentines
Though I try to remain at large
They're insisting that our love
Must have a eulogy
Why do I save all of this madness
In the nightstand drawer
There to haunt upon my shoulders
Baby I know
I'd be luckier to walk around everywhere I go
With a blind and broken heart
That sleeps beneath my lapel
She sends me my blue valentines
To remind me of my cardinal sin
I can never wash the guilt
Or get these bloodstains off my handa
And it takes a lot of whiskey
To take this nightmares go away
And I cut my bleedin heart out every nite
And I die a little more on each St. Valentines day
Remember that I promised I would
Write you...
These blue valentines
blue valentines
blue valentines
--------------------------------
T.W.

Widzący [ Legend ]
Czeee..
No widzicie, jest Mikołaj, prosisz i masz.
Jednak zawsze miałem moralne wątpliwości okołopończochowo-butowe, kojarzyła mi się tajemnicza maszynka do spełniania zyczeń z jakąś powszechną inwigilacją, no bo niby jak inaczej? No bo niby skąd organ prezentowy wie co komu i kiedy, i to w oparciu o to co dana osoba, z kim dana osoba i kiedy? Musi że za tym stoi jakiś rozbudowany system w trybie ciągłym badający kto z kim i w jakim celu.
I jak organ zechce to niby przypadkiem spełnia życzenia, a co mu tam, ma jeszcze limit na propagandę to i życzenie spełni. No nie żebym ja tam coś podejrzewał, czy uchowaj, sugerował, ale wątpliwości są.
Baba-> obawiam się że kolaborujesz albo masz zlecone, u mnie w bucie sześć reklam, trzy rachunki i wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. A z ręką na sercu chciałem dostać pluszaka.

Widzący [ Legend ]
Stare smoki mocno śpią.
Stare smoki mocno śpią.
My ich nie budzimybo się ich boimy.
Stare smoki mocno śpią...
11:10 Edit:
Mały quiz – do kogo z całego forumowego bractwa, najlepiej, według Was, pasują określenia: liberał konserwatysta, elastyczny beton, ortodoksyjny demokrata, lewicowy prawicowiec, prawicowy lewicowiec, samolubny społecznik, komunistyczny klerykał, utalentowany grafoman i wiele, wiele innych?

TrzyKawki [ smok trojański ]
"Utalentowany grafoman" - do mnie. :-D
Cze!

Widzący [ Legend ]
TrzyKawki -nie!
Chociaż też jest we wstępniaku.

Meganelle [ Konsul ]
Widzący - o ile podejdzie się do zagadki alfabetycznie, to jest aż nazbyt łatwa, tak mi się wydaje :) Co prawda nie wszystkich ze wstępniaka znam i kojarzę, ale jakoś tak mi jedna osoba się od razu na myśl nasunęła. Ew. druga, też na samogłoskę.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Chodzi ci o "wiele, wiele innych", Meg?

Widzący [ Legend ]
No i jak tu się nie zachwycić umiejętnościa literalnego podejścia do zagadnienia.
Cóż zagadka pewnie łatwa, bo czy ją czytać literalnie czy poszukiwać ducha zapytania, odpowiedź w sumie jedna.
Meganelle [ Konsul ]
Kawek ---> Coś mnie ugryzło, ale w sumie nie wiem co. W każdym razie wnioskowałam po konkretach, a nie ogólnikach, więc chyba odpowiedź brzmi - nie.
Meganelle [ Konsul ]
Szczerze? Wolę nie rozpoznać wyrzutów sumienia, niż ironii czy sarkazmu. Niestety chyba częściej jest jednak odwrotnie :(

TrzyKawki [ smok trojański ]
Co ci, Meg? To chyba nie z mojego powodu? Jeśli tak, to przepraszam.

Meganelle [ Konsul ]
Tak poważnie to zabrzmiało? No cóż, kolejny raz wyszła słabość kontaktu pisanego i zabrakło znaczącego grymasu twarzy - to była po prostu samokrytyka nieumiejętności czytania między wierszami. Bo jakoś tak głupio wychodzi, że co ja coś dojrzę pomiędzy, to się okazuje przypadkowym paprochem, a jak tam całe pokłady ukrytych znaczeń, to ja czytam wprost - z reguły. Ot, proste naiwne dziewczę takie.
I tak przy okazji, choć akurat tym razem nie było to konieczne dziękuję za troskę - jakoś tak od razu milej w ten szary dzień :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
A ... bo ja ostatnio jakiś taki wrażliwy jestem ... aż sam nie wierzę ;-)
Widzący [ Legend ]
"Szatan, szatan okłębia to wszystko, ale zwycięży Radio Maryja"

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Witam I zmianę.
Jak na razie to ta sobota jest w moim przekonaniu przereklamowana...
Cóz to za sobota, to wyglada jak zwykły, szary poniedziałek.
Pewnikiem znów szatan namieszał...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))
...no o godz 7,30 to każdy dzień tygodnia ma obowiązek być nijaki..)))
...Pozdrawiam Smocze...)))

Widzący [ Legend ]
No sobota jak to sobota, połączenie zmiany pierwszej i drugiej a jak dobrze pójdzie to i nockę zaliczę.

Gilmar [ Easy Rider ]
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Relaks, relaks, zdrowie, relaks...
Po zakrapianym obiedzie, mogę z głodnym pogadać...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zwyczajem starszych także ja
Już mam w tym dużą wprawę
Umilam sobie swą samotność
Śpiewając piosenkę tę:
Gdy czasem wspomnę Maję, to staje mi, oj staje
Na Ewy widok sam też wzwodzik mam
Gdy myślę o Małgosi, to jeszcze się podnosi
Lecz myśl o Krysi już, zabija wszelką chuć
Bo wzwód nie sługa stary, nie poradzisz nic
Ta tęskna nuta męskich łez
Ryk samotnego samca
Rozbrzmiewa w budce wartowniczej
To strażnik zawodzi tak w głos
Raz przemierzając Plac Zwycięstwa
Do łez się aż wzruszyłem
Gdy głos żołnierza nieznanego
Cichutko zaśpiewał tak
Zaś po modlitwie swej wieczornej
Choć jest mu trochę smutno
Wciąż klęcząc jeszcze przed ołtarzem
Młodziutki ksiądz śpiewał tak
Więc o samotni! siły swe
Zespólmy aby wreszcie
Tę pieśń pociechy zatwierdzono
Jako państwowy nasz hymn
---------------------------
G.B.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...poznajcie prosze pewnego niezwykłego kota....)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
To zaczęło się
Na przystanku przy operze
Zrozumiałem w mig
Pod swetrem serce mi mocniej zaczęło bić
Październikowy dzień
Tramwaj ze studentami...
Październikowy sen
Co był o pięter sto nad innymi snami
Może powinniśmy odpowiedzieć sobie sami
Kiedy zaczęliśmy się dotykać spojrzeniami
Że ten cyrk i te historie nie są dla nas...
Że nam się krzyknąć nie udało...
Że to dziś jest nasza
Jedna taka szansa na sto
Jedna taka szansa na sto
Jedna taka szansa na sto
Jedna taka szansa na sto
...
Wiosna już dorosła
Naboje ma w kieszeniach
Ciśnie mnie tej wiosny sznur
Jesieninowski sen majem mi pojesieniał
180 raz
Przystanek przy operze
180 deszcz
Gdy brak języka w gębie - na nic są pacierze
Może powinniśmy odpowiedzieć sobie sami
Czy lepiej być latającymi talerzami
Może lepiej będzie nas w historii tej nie szukać...
Chociaż licho szepcze nam do ucha
Że to się dzieje dla nas
Jedna taka szansa na sto
Jedna taka szansa na sto
Jedna taka szansa na sto
Jedna taka szansa na sto
Kiedy tak jedziesz sam tramwajem
Skąd możesz wiedzieć to że
Jedna taka szansa
Zdarza się jeden raz na sto
Jeden raz na sto?
JEDEN RAZ NA STO!
------------------------
S.N.L

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a teraz .......moje skamieniałe alter ego prosto z irlandii...wiele cech wspólnych znalazłam....ta skamieniała twarz......)))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Szumi w głowie, oj szumi...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Niczego nie jest mi szkoda
Nic z tego czego jeszcze mi brak
Starczy gdy kocham
Huczy las i wieje wiatr
I także to że
Co noc zasypiamy twarzą w twarz
Frontem do tej samej rzeki
Ile sił tylu nas czeka u bram
Lecz czy starczy nam sił
Wystarczy?
Moja wolność
Moja swoboda
Tak wolność gdy mam
Kieszenie pełne czereśni
Nie lękam się cienia diabła i wroga
Moja wolność
Moja swoboda
Stąd uciekać nie ma po co
Stąd - nie za bardzo jest nawet dokąd
Dzwon na góry świętej szczycie
On - bardziej realny niż myślicie
Jak mam to wytłumaczyć
W jakie ubrać to słowa
Co się liczy najbardziej?
Spokój w głowach
Pokój w głowach
Spokój w głowach
Pokój w głowach
-----------------
P.P.

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Siadam sobie do nocnej pracy i jakoś tak mi mało wesoło jest, melancholia jakaś mnie ogarnia gdy czytam te różne wątki. Chyba już zapominam jak pisać ortograficznie i gramatycznie na dodatek, pewnie i tak jest lepiej niż mogłoby być.

Deser [ neurodeser ]
27 580 złotych kosztowało już podatników trwające od czterech lat śledztwo w sprawie tzw. wanny Wassermanna.
Juz gościa lubię :) ma mój głos! Prawdziwy profesjonalista w zawodzie :) Pomijam, ze wygląda jak przymuł :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zasypiam przy NINach. Dobranoc.
babajaksmok [ Pretorianin ]
...nie umiem się z kochaniem kryć przed całym światem
nie umiem gładzić dłoni twych....nieśmiałą być
nie będziesz nigdy wiedział....nie....
co we mnie w środku dzieje się
jeśli kochasz....nie powinienes tego chciec....
pusc mój rękaw...wolnym bądż przestań udawać....
weź ode mnie co ci daje wciąż
brat ze mnie zaden....uwierz mi....juz jestem chora od tej gry
jeśli kochasz nie powinienes tego chciec
bo ja jestem...wciąz na luzie...
jeśli trzeba mogę mogę grać
mogę nawet słowo dać....
bo jestem na luzie
nie próbuj mnie prowadzic gdzieś nie znając drogi...
kochać sie mozemy przecież tutaj też
mej duszy nie uwiąże nikt...
nie umiem ukryć uczuć swych
próbwałam...i mam wiele wspomnień złych
ale jestem wciąź na luzie..
ściągnij już na ziemię mnie
ja nie będe broniła się
bo jestem na luzie
nie rób łaski ale daj zachować dystans
przy tobie jestem jakas nie ta sama
kiedy płona oczy twe...ja odrazu zmieniam się
i przezornośc ma wrodzona bierze w łaeb
bo ja jestem wciąż na luzie
powiedz tylko jedno słowo
a przybędę jesli chcesz
bo jestem na luzie
ale jestem...wciąż na luzie
jeśli trzeba moge grac.....mogę nawet słowo dać
bo jestem......na luzie....

babajaksmok [ Pretorianin ]
..w wyrozumiałość Smoczych wierzę bowiem spisywałam na chybcika ze słuchu.....

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jako że nie pospałem ani minuty - wykazuję.
Dobry dzień ... kurdę.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Piosenka na poniedziałek.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie spać! Mam godzinę do wyjścia!

Deser [ neurodeser ]
Coś wesołego -
Chyba mnie grypa złapała, oby nie kacza.

Deser [ neurodeser ]
Pierszy! :)
Chodził gnom z bakteriami
teraz zabija antybiotykami
Totalne lenistwo i uczucie zdrzenia z czołgiem... niech to trwa! :)
Znamy juz wersję Toma Waitsa to teraz rodzinka Ramone

Widzący [ Legend ]
Hłe hłe, to coś w ramach dodatku do postu 189
Deserku -> termoforek, piwko i łózio.
TrzyKawki [ smok trojański ]
"Ucz się, ucz" - burczał Trzykawki - No to i mam efekty: kolano poważnie nadwyrężone łażeniem po tych cholernych schodach, a na dodatek poczęstowano mnie wietrzną ospą, której do tej pory nie przechodziłem. Jeśli się rozchoruję, to akurat na święta!
Oparł pysk na łapie i zaczął się uważnie przyglądać palcom drugiej, jakby chcąc po stanie naskórka ocenić tempo replikacji wirusa

rothonu [ Generaďż˝ ]
A ja wam powiem, ze watek z KANDYDATEM to hicior dnia :-) https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7150208&N=1
Co nie zmienia faktu, ze to jest bolesne, ze jeszcze to od ziemi nie odroslo, a juz takie oooo
Zniklo... a mnie i po rankingu zniklo. Niedlugo nie bede mogl pisac.

TrzyKawki [ smok trojański ]
B.k.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Kawek, a tak z ciekawosci pytam - plamy to masz od tej ospy? I bedziesz chodzil taki w fioletowe kropki? W Twoim wieku? :-D
TrzyKawki [ smok trojański ]
Na razie nie mam, rothonu. Odliczam czas do choroby. Przeciętny okres wylęgania - 14 dni. I, biorąc pod uwagę jak przechodzą to dorośli, wcale nie jestem rozbawiony :/ Na dodatek kolano w stanie do chirurgicznego grzebania. I teraz się nim nie zajmę, bo musze poczekać aż się wychoruję, jakiś miesiąc.
Meganelle [ Konsul ]
rothonu, nie spazmuj, jeszcze jesteś na plusie bardziej niż pogoda za oknem :)
A wątek faktycznie, niezły, chociaż raz kandydat się spalił przed wyborami, a nie po...
rothonu [ Generaďż˝ ]
A moze mi wcale nie zdjelo? Bo jak Ty masz 8 od lutego, Meghan, to moje 9 od stycznia jest wporzo? Na szybko wyliczylem 11, 2 posty w watku, jak nic mniej do 9. Aleeee... masz racje, jeszcze sie kupy trzymam, co bede tam wyliczaniki robil :-)
Uuuu, fakt Kawek, sprawa nie jest wesola. Co mowia konsultanci medyczni w sprawie ospy? Bo konczyna juz widze rozpracowana - cza isc robic, poki czas.
Meganelle [ Konsul ]
Mnie coś kiedyś zleciało, ale szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy ani za co. Tak więc możliwe, że ujęło Ci teraz jeden punkt, a jeden przy innej okazji, w sumie niezbyt póki co to ważne.
Kawek, nie mów, że się jakiejś ospie dasz, chłop jak dąb. Nie dałoby się wytypować jednej kawki do chorowania, a reszta żeby funkcjonowała spokojnie dalej? Szkoda czasu na chorobę (i dlatego dziarsko pokasłuję w pracy).
TrzyKawki [ smok trojański ]
Postaram się nie dać Meg ...
rothonu - konsultanci są raczej zgodni, mam cokolwiek przerąbane, jeśli zachoruję.
Deser [ neurodeser ]
Kawek - tzw. "Wiatrówkę" miałem dwa razy w zyciu. Drugi raz jakos w wieku 18-19 lat (i nie załapałem się na półpasiec:)) Nie było bardzo tragicznie ale te dwie blizny na gębie mam po tym własnie :) Bardziej bym się kolanem martwił.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Deser - W młodym wieku przechodzi się te chorobę lżej. A kolanem, to się już martwię tak, że bardziej nie trzeba :-D

Widzący [ Legend ]
Kawek -> piosnka dla Cię, się nie martw wskaźnik zejść śmiertelnych jest niski, właściwie pomijalny, co innego z powikłaniami, ale bądź dobrej myśli. Oszpecenie w Twoim przypadku nie stanowi istotnego zagrożenia, bardziej bym się bał powikłań neurologicznych. Nie dość że bardzo bolesne to jeszcze te niedowłady.
Edit nie wszła pijosenka więc będą dwie.

Gilmar [ Easy Rider ]
O w mordę...
Co ten Widzący wieszczy? Jakie niedowłady? Sam masz niedowład - mózgu chyba...? :-))
Kawek ---> Zmartwiłeś mnie, ale do cholery jeszcze nie zachorowałes...
Myśl pozytywnie!
Jeszcze nie ma dziobów na gębie a juz ma wróble na myśli.
Rothon ------> jak kary cielesne nie powrócą do szkół, to będzie jeszcze gorzej...
Tylko lać i patrzec czy równo puchnie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Gilmar - Wszystko dlatego, że mam pusto pod kopułą.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...))))
...a moja hipochondria ma się całkiem dobrze....))))

Widzący [ Legend ]
Gilmar -> zawsze mi mówili że jestem dobry w pocieszaniu! Ba, wręcz najlepszy.
Zmartwieni wybuchają łkaniem, łkający mdleją, mdlejący zapadają w śpiączkę a potencjalni samobójcy przekuwają niezdecydowanie w czyny.
Ps. Marudny ten TrzyKawki nad wyraz, jeszcze nawet mu żadna krosta nie wylazła a już siność widzi, a skąd niby wie że nie chorował na wietrzną ospę? W tym wieku to naprawdę mało prawdopodobne, mógł przechodzić ją kiedyś prawie bezobjawowo. Trzeba by pewnie jakieś antygeny sprawdzić ale szybciej chyba dowie się z natury, lustrzaną obserwacją.

Gilmar [ Easy Rider ]
Kawek -----> Te pozytywne myslenie to nie frazes.
Nie chcesz zachorować - nie zachorujesz!
Jakie pusto...? Masz tam całkiem niezle poukładane, tylko niedoceniasz chyba roli przypadku.
Znakomita większośc tego co nas spotyka w życiu to - przypadek.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Marudny, marudny - TrzyKawki, któremu ostatnio wszystko szło pod górę (a chciałby jak z płatka, nie mylić z Ciastoniem), kiwal rytmicznie glową spoczywającą na dloniach, bedąc w stanie skrajnego przerażenia.
Tylko dlaczego tyle tych przypadków? - Czuł się jak kotek Mrożka, czy też inna istota, będąca uosobieniem zwierzaka wymyślonego przez Borisa Viana

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący ----> Dobry w pocieszaniu, hehehe, dobry...?
Chyba jakies baby tak mówiły, co...?

Widzący [ Legend ]
Taaa, kot, chyba Schrodingera, ani martwy ani żywy.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...sobie wypraszam!!!! Panie Gilmarze.....cóz za insnuacje??!!!))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie znam żadnego Schrodingera!!! - wrzasnął Trzykawki, podejrzliwie obrzucając spojrzeniem ściany swojego pudełka i spoczywającą na jego dnie kapsulkę z gazem.

Gilmar [ Easy Rider ]
Oj, przepraszam, tak jakos wyszło...Toz przeciez wszem i wobec wiadomo, ze babajaksmok nie potrzebuje pocieszenia, juz sama ksywka o tym oznajmia...
A moze sie mylę, aaa...?
Kawek ----> Nie marudż! Dzioby do góry, wzrok bystry, piers wypukła, kolano.... hmmm zasłoń.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...TrzyKawek ma marudzenie w genach, głównym zajęciem TrzyKawka jest szukanie dziury w całym...myslę (rzadko i niechetnie)...że Apokalipsa byłaby dla Niego czasem najbardziej pozytywnych doznań....)))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobra - zatkal nos, zdeterminowany chwycił kapsułkę i wyrzucił na zewnątrz kartonu, prosto pod nogi kilku zgromadzonych wokół niego osób, które właśnie chwytały za wieczko. Rozległ się syk i pomieszczenie zasnuły, widoczne jedynie w podczerwieni, kłęby gazu. Wciąż wstrzymując oddech, skrył się za ścianką pudełka. Gdy po trzech minutach spojrzał ponownie, zobaczył tę samą grupkę ludzi, ale jakże w odmiennej sytuacji! Wszyscy spoczywali w pozycji horyzontalnej na podlodze, trzymając się za brzuchy, a łzy śmiechu ciekły im po policzkach.
- No tak, podtlenek azotu - ponuro skinął glową - tym mnie chcieli załatwić ...

Gilmar [ Easy Rider ]
To Schrodinger miał kota?
Myslalem, ze Nobla... Ale przeciez jedno nie wyklucza drugiego.
Ciekawe tylko co dostał najpierw.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...ciekawe co miał Nobel...?)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nobla, Nobla ... - skrzywiony pysk TrzechKawek wyrażał skrajne obrzydzenie tezą, że ma ochotę na szukanie czegokolwiek - przeciez to oczywiste, że każdy noblista ma kota, gdy przeciętniakom pozostaje jedynie kociokwik. A Nobel, to już w ogóle miał wystrzalowe pomysły ...

Gilmar [ Easy Rider ]
Nobel miał brodę i wąsy...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...sądziłam, że miał wybuchowy charakter...

Widzący [ Legend ]
Dynamit i fijoła.

Deser [ neurodeser ]
Czy Wikingowie mieli Nobla? Czy tez to może byli Waregowie? :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...to Nobla też uprowadzili???......

Deser [ neurodeser ]
Z tego co pamiętam to zawsze kobiety i dzieci zabite, bydło zgwałcone, wies spalona :)
edit: albo coś pomieszałem :) Nobla to pewnie do Winlandii uwiexli... tam mu Toltekowie ten proch objasnili i stąd potem miał tyle złota, ze na nagrody starcza do dzisiaj :D
edit: i stąd miał kota :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Zaraz uprowadzili. Kupili go, proponując nieograniczony dostęp do nitrogliceryny i krzemionki.
Perf [ Legionista ]
Akurat tam uprowadzili!! Przed psem Pawłowa uciekał, ot co!
A fokle, to - witam Smocz(n)e Grono ...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Z drugiej strony ... - nieco utraciwszy kontakt z otaczającą go rzeczywistością, zagłębił się w, z pewnością wywołanych działaniem gazu, rozważaniach - ... "wasal mojego wasala nie jest moim wasalem" ... jeśli , przykładowo, ja mam Nobla, a Nobel ma kota, to ... - lekko się pogubił - czy oznacza to że każdy, z pewnością godną Heisenberga, jest planckiem swego losu? A moja macierz znała Pauliego?
Temperatura ciała rosła.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...ciekawe miał facet życie...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a!!i ja mam kotkę....czy to znaczy,ze mam szanse na Nobla?
Perf [ Legionista ]
Jak mniemam, był to podtlenek azotu <zastanowiła_się_głeboko>

TrzyKawki [ smok trojański ]
Sądzę, że szybciej na Antynobla masz szansę, babo. (Chyba nie chodziło mi o Darwina?)

Deser [ neurodeser ]
...ciekawe miał facet życie...
Tutaj zaprotestuję :) To jakies zycie jest nieciekawe?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...zawsze to jakaś szansa....))))
Perf [ Legionista ]
Każde z antynoblowskich osiągnięć sprawia, że ludzie jednocześnie:
a. pękają ze śmiechu ...
b. kręcą głowami z niedowierzaniem ...
Masz szansę, Baba ... :-))))

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser ----> Długo sie zastanawiałem i doszedłem do wniosku, ze życie indyka, chorego na grype nie jest ciekawe.

Deser [ neurodeser ]
Gilmar - jeśli to kacza grypa to faktycznie.... jest wyjątek ;D
Perf [ Legionista ]
Co tam grypa ... Ty pomyśl o wiatrówce ... <zaśmiała_się_szatańsko>
TrzyKawki [ smok trojański ]
Pomyślał, złapał za kolbę i wymierzył, lekko dotykając spustu
Perf [ Legionista ]
Bohaterów - wiatrówką?!
Podły!

TrzyKawki [ smok trojański ]
nie spuszczając celu z muszki, pomacał w chlebaku w poszukiwaniu granatów
Perf [ Legionista ]
O! Pryszcz Tobie wyskoczył!!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Bardzo śmieszne.
babajaksmok [ Pretorianin ]
...co Wam do głowy strzela???))))
Perf [ Legionista ]
Wiatrówka!!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Mieszkaniec Astrachania Eugeniusz Frenkiel stworzył teorię totalnej mobilizacji organizmu. W myśl tej teorii zagrożony organizm jest w stanie samą siłą myśli poruszać przedmiotami. Początkowe doświadczenia z zatrzymywaniem rowerów, samochodów i tramwajów nie powiodły się - pojazdy nie chciały się zatrzymywać. Psycholog pomyślał, że być może zagrożenie nie było dostatecznie duże i postanowił spróbować na kolei. Maszynista prowadzący lokomotywę opowiadał później, że wyprężone ciało z uniesionymi w górę rękami i opuszczoną głową zauważył zbyt późno.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...wiatrówka to nie pociąg TrzyKawku.....nawet nie musisz być ciagle wyprężony....))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Angielski lekarz amator odkrywca nowej metody leczenia biegunki. Jak każdy wynalazca, przetestował ja najpierw na sobie. Metoda polegała na wykonaniu lewatywy z... cementu. Dzięki skomplikowanej operacji "odkrywcę" uratowano.

Widzący [ Legend ]
Coś w tym musi być, ciekawa odpowiedź układu odpornościowego, ale tak wcześnie? Czyżby uogólniona reakcja organizmu? Ale zeby cement i siła woli? Coś jak "TrzechKawek władza nad materią", cholera to może być groźne, pomyślał że chory i rach ciach, zachorował. I ten Nobel, jaźń mu się rozszczepia? Łączność z macierzą odczuwa na dodatek, trzeba będzie skonsultować czy zwykła wiatrówka może wywołać postrzał mózgu? Hmmmm........

babajaksmok [ Pretorianin ]
...Widzący---->nie wiem co Ty pijasz ale ja chcę to samo....)))))

Gilmar [ Easy Rider ]
Nijakiej władzy nad materią nie ma. Udowodnił to juz ks. Tichner w "Filozofi po góralsku".
Obraz jaki jawi nam sie na stronicach tego dzieła, przedstawia niejakiego Antka, który wychodząc z gospody nie ma władzy nad swoimi własnymi członkami, jak równiez nad materią wchłonięta do wnętrza organizmu. Ta ostatnia wychodzi z niego jak chce, nie dając zadnych szans Antkowi, tak jak i wielu innym, którzy próbowali wczesniej wykonac ten karkołomny eksperyment. Amen.
Perf [ Legionista ]
Bo Antek - przymuszony pilną potrzebą fizjologiczną -nieopatrznie wyciągnął z kieszeni śledzia ...
Zdumiony brakiem reakcji, po dłuższym zastanowieniu - zastosował łagodną perswazję:
Co się gapisz? lej!

Widzący [ Legend ]
Jan Ciągwa też był podejrzany, ale się rozwiało jak siłą woli kamienie poukładał na proboszczowy mur. Ot, okazało się dar Boży, władza nad materią mianowicie.

Gilmar [ Easy Rider ]
Gadajcie co chcecie, ja tam księdzu wierzę...
W tej samej książce zadaje sobie filozoficzne pytanie - co to jest nic?
Odpowiedz na to skomplikowane pytanie pojawia się natychmiast w umyśle autora.
A brzmi mniej więcej tak - Pół litra na dwóch.
Madry to był chłop, choć ksiądz.
Perf [ Legionista ]
Ksiądz też człowiek, choć samiczka ...

Deser [ neurodeser ]
Rozłozymy teraz fizoloficznie ;) :P
estetyczny, charakteryzujący się dominacją pragnień egoistycznych; ponieważ realizacja tych pragnień jest zależna od warunków zewnętrznych podstawowym nastrojem okazuje się rozpacz wynikająca z uświadomienia sobie możliwości utraty tych warunków;
etyczny, w którym jednostka wybiera siebie jako własne bycie, uniezależniając się od warunków zewnętrznych i włączając do społeczności ludzkiej; ten etap wywołuje poczucie winy wynikające z uświadomienia sobie własnej skłonności do zła;
religijny, oznaczający rozpoznanie w sobie grzesznika, powrót do Boga i oddalenie od innych.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Plankton - (ur. 427 prawdopodobnie w Atenach (wg niektórych świadectw na wyspie Eginie), zm. 347 p.n.e. w Atenach) - powszechnie uznawany za jednego z najwybitniejszych filozofów starożytności.
Fizyka Kwantowa
Murzyn w ciemnym pokoju szukający czarnego kota, którego tam nie ma.

Widzący [ Legend ]
Zaczyna się na A.
Anihilacja - grupa izraelitów czytających Torę w głównym meczecie Teheranu.
Bozon - bardzo nieświeży ozon.

Deser [ neurodeser ]
Łał! Wstałem :D
To małe Voodoo z rana

rothonu [ Generaďż˝ ]
Dyplomata - to ktoś taki, kto potrafi powiedzieć spier***** w taki sposób, że poczujesz podniecenie, w związku ze zbliżającą się wyprawą.
:-)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Sąsiad od 2 miesięcy romontuje mieszkanie obok, zaczynam podejrzewać że tak naprawdę robi podkop...zastanawiam się tylko czy do banku w Trzebnicy czy Białymstoku ?
Coś skocznego dla przytłumionych od niskiego ciśnienia.
Malediwy: inaczej małe divy lub jak kto woli, młodociane śpiewaczki.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Hej!
Siedzę sobie i gadam do siebie, właściwie do gadam do siebie juz od jakiegoś czasu..., więc pomyślałem, że może zagadam czasami do kogoś pisząc tu i tam. A jak mnie się spodobuje, to może w jakieś dyskusyje pouderzam...? Coby mniej gadac do siebie i kundla cholernego...

Widzący [ Legend ]
U nas jest demokracja, każdy nowy, bez wyjątków, dostaje łomot i stawia wszystkim. I nie ma ten tego czy cóś, demokracja to demokracja.

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc.
Ni z tego ni z owego konkurencje masz Widzący. Puszczyk jak sama nazwa wskazuje bedzie wieszczył same złe wieści, plagi, grozby itd
Zostaje Tobie Widzacy, głosic tylko dobro... Dasz radę...?

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Mi pasuje. W końcu, sam sie też napijĘ. :-D
No i potraktuję to jako inwestycję. :-P
Tylko w co... <się zamyśłił>
No, do optymistów to ja nie należe. :-D

rothonu [ Generaďż˝ ]
Moj sasiad z gory robi dziury wiertarka od mniej wiecej wiosny 2002. Codziennie. Wyliczylem, ze od tego czasu musial juz wydziurkowac cala chalupe (wszystkie sciany, podlogi i sufity) dziurkami w odleglosci 10 cm jedna od drugiej. Co on w takim razie tam robi? Oto jest zagadka :-)
Spoko, Puszczyk, w demokracji da sie zyc. Sam sie przekonasz :-)
Meganelle [ Konsul ]
Widzący, to żadna demokracja tylko równość wobec prawa i lewa :) A jeśli już demokracja, to typu "lud to ja" w wykonaniu sprawujących pieczę nad porządkiem i innymi takimi, bo w skali mikro raczej ciężko o jakiejkolwiek władzy mówić, czy to nad językiem popędliwym, czy nad członkami po długiej nocce :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Myśl Puszczyk, myśl... Masz o czym, bo tu sami koneserzy trunków wszelakich i tanim kosztem się z tego nie wyłgasz. To będzie inwestycja!

rothonu [ Generaďż˝ ]
Na lata! :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
I zimy, eeeh...

rothonu [ Generaďż˝ ]
W tygodniu to jesteśmy cisi jak ta ćma,
w tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna.
A jak się człowiek przejmie rolą, sam pan wisz,
To zaraz plecy go rozbolą albo krzyż.
W tygodniu to jesteśmy szarzy jak ten dym.
W tygodniu nic się nie przydarzy - bo i z kim.
I życie jak koszula ciasna pije nas.
Aż poczujemy mus i raz na jakiś czas:
W Polskę idziemy, drodzy Panowie,
W Polskę idziemy.
Nim pierwsza seta
Zaszumi w głowie
Drugą pijemy.
Do dna, jak leci,
Za fart, za dzieci,
Za zdrowie żony.
Było nie było,
W to głupie ryło,
W ten dziób spragniony!
Świat jak nam wisiał tak teraz nie jest nam wszystko jedno,
śledziem się przeje, kumpel się śmieje, dziewczyny bledną...
Świerzbią nas dłonie
I oko płonie, lśni jak pochodnia...
Aż w nowy tydzień świt nas wygoni
No a w tygodniu...
W tygodniu bracie wolno goisz kaca fest.
Bo czy się leży, czy się stoi, jakoś jest.
W tygodniu kleją Ci się oczy, boli krzyż,
A wyżej nerek nie podskoczy, sam Pan wisz.
W tygodniu żony barchanowe chrapią w noc,
A Ty otulasz ciężką głowę ciasno w koc.
I rano gapisz się na ludzi okiem złym...
I nagle coś się w Tobie budzi i jak w dym:
W Polskę idziemy, drodzy panowie,
W Polskę idziemy,
Nim pierwsza seta
Zaszumi w głowie,
Do ludzi lgniemy.
Słuchaj, Rodaku... CISZA !!!....
Czerwone maki, serce, Ojczyzna...
Trzaska koszula,
Tu szwabska kula,
Tu - popatrz - blizna.
Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,
Z twarzą wtuloną...
W kotlet schabowy...
Panierowany.
My, pełni wiary,
Choć łeb nam ciąży,
Ciąży jak ołów
Że żadna siła
Nas nie pogrąży...
Orłów, sokołów !!!
A potem znów się przystopuje i znów gaz,
I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.
Uśmiecha do nas się najmilej ten i ów.
Tak rośnie, rośnie nasz przywilej... świętych krów.
Niejeden to się nami wzrusza, słów mu brak.
Rubaszny czerep, ale dusza, znany fakt.
Nas też coś wtedy w dołku ściska, wilgnie wzrok.
Bracia rodacy, dajcie pyska, równać krok:
W Polskę idziemy, w Polskę idziemy,
Bracia rodacy...
Tu się, psia nędza,
Nikt nie oszczędza,
Odpoczniesz w pracy !
W pracy jest mikro, mikro i przykro,
Tu gołdą spływa,
Cham lub bohater...
Polska sobotnia...
Alternatywa !
Tydzień się zbudzi,
I skacowani
Wstaną tytani.
I znowu: w Polskę, bracia kochani, nikt nas nie zgani!
Nikt złego słowa, Łomża czy Nakło,
Nam nie bałaknie....
Jakby nam kiedyś...
Tego zabrakło...
Nie, nie zabraknie!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Ej! A jeśli demokracja na lata upalne i zimy srogie, to dlaczego Perfie nikt łomotu i kolejki dla wszystkich nie zaproponował, hę? Bo dziewucha? Co? :-P
Z myśleniem, Gilmar, to u mnie jest odwrotnie proporcjonalnie do gadania do siebie, czyli coraz gorzej z wiekiem...
A mówią coś o mądrości starca... Chyba im się z demencją coś pomerdało...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Sio do nowej !!
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7153108&N=1

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))
...ale tak od rana??....nie zaszkodzi mi??))))
Perf [ Legionista ]
Od razu tam łomot ... phi!
Ja stawiam bez łomotu, fokle! Lepiej, niż viagra ...
TrzyKawek - świadkiem ... :-)))