GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

dzieciństwo a socjalizm :)

28.08.2002
09:32
smile
[1]

garrett [ realny nie realny ]

dzieciństwo a socjalizm :)

Z czym wam się kojarzy dzieciństwo w socjalizmie ? z kasetami Stilon, relaxami, komiksami kapitan Żbik, Światem Młodych, Limahlem, kolejkami do rzeznika i resorkami z Pewexow i etc... ? ..gralem ostatnio w rpga gdzie akcja byla w latach 80 :))

28.08.2002
09:34
smile
[2]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mnie sie kojarzy z lodami bambino i woda gruźliczana! Taka babka lub facet przy wozku z dwoma balonami i kranikiem wode z sokiem zapodawali. Ten smak ... :-))))

28.08.2002
09:36
[3]

griz636 [ Jimmi ]

...z wyrobami czekoladopodobnymi "twardowska", herbawitem, szklanymi butelkami na mleko i z mleczarzem, ktory je rozwoził po osiedlu, oranżadkami w proszku, rower marki "pelikan" lub "wigry3"....

28.08.2002
09:37
[4]

Dagger [ Legend ]

==>garrett Co był za RPG ? Aha kojarzy mi sie z tym samym :)))))) jak sobie cos jeszcze przypomne to zapodam

28.08.2002
09:38
smile
[5]

garrett [ realny nie realny ]

griz636 --> jak byłem bardzo mały chciałem zostać radzieckim astronautą lub mleczarzem :))))

28.08.2002
09:39
[6]

Ziellacko [ Centurion ]

...guma turbo ( a wczesniej Donald), andruty z "dolarami", lizaki z żołnierzykami, browar w małych butelkach...

28.08.2002
09:40
smile
[7]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ale dlaczego radzieckim? hahahahaha Ja chcialem zostac smieciarzem. Przyjezdzala smieciarka, faceci nie musieli siedziec w srodku, tylko jechali na takich platforemkach i trzymali sie tej beczki, sprzet robił ssssssssss. Jasna cholera. Chcialem byc smieciarzem, krolem zycia :-)))

28.08.2002
09:42
smile
[8]

tygrysek [ behemot ]

puste półki i na nich papier śniadaniowy, ocet i musztarda sarepska :-) napoje w woreczkach ze słomką mój ojciec pracował w MSW i pamiętam, że mieliśmy raczej wszystko w domu (babany, czekolada i nawet raz coca-colę piłem około '81 roku)

28.08.2002
09:43
smile
[9]

tygrysek [ behemot ]

no i andruty z dolarami :-)

28.08.2002
09:44
[10]

griz636 [ Jimmi ]

...hehe, a jak chcialem byc kierowcą autobusu marki Jelcz "berliett", miał takie zajebiste podświetlane guziczki do otwierania drzwi..., ale to dlatego, że akurat w Krakowie wymienili "ogórki" na bardziej cywilizowane autobusy, hehe z kumplami caly tydzien wozilismy sie na gape po miescie, tylko po to zeby pojezdzic nowym autobusiakiem. Oczywiście wszysko to w butach "Relax"

28.08.2002
09:46
[11]

griz636 [ Jimmi ]

...o ile pamiętam cieżko było o coca-cole w krakowie, ale była pepsi, przynajmniej w Żywcu, czyli tam skąd pochodze.., hmm zawsze była tam pepsi...ciekawe...

28.08.2002
09:47
smile
[12]

tygrysek [ behemot ]

a pamiętacie pierwsze reklamowane buty w TV ?? "noście sofixy" :-)

28.08.2002
09:48
smile
[13]

SER-JONES [ Generał ]

Świat Młodych, Muzyka Młodych, Tytusy, Kajko i Kokosz, kolejki za chlebem, kartki na mieso, puste półki, węgierski jeans, dolary i zabawki z Pewexu.

28.08.2002
09:51
[14]

griz636 [ Jimmi ]

...a "prusakolep", baltona, niepasteryzowane piwo "barbakan" bueee

28.08.2002
09:51
smile
[15]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

O, przepraszam. Moje historie mlodzienczo - socjalistyczne to okres Gierka. Mandarynki, Pepsi, banany, duperele, to wszystko bylo. Tak ja to pamietam. Pamietam przekupy handlujace plodami na rogu mojej ulicy w samym centrum miasta (hahahaha, teraz to by byla sensacja). Pamietam autobusy ogorki z przyczepa. Pamietam przychodnie do ktorej chodzilem na zastrzyki, a wracajac obowiazkowo musialy byc paczki w jedynej prywatnej piekarni w miescie. Byly czasy ...

28.08.2002
09:55
[16]

Przemodar [ Konsul ]

Dzieciństwo a socjalizm - zabrakło teleranka i pytałem z powagą w głosie, czy tato pójdzie na wojnę. Potem stałem pięć razy w kolejce po banany (jadło się je 2-3 razy w roku). Na ryneczku sprzedawano zaśmiardłe piwo w litrowych butelkach po mleku z plastikowym kapslem ("z kija"). Były opakowania zastępcze na wyroby czekoladowopodobne. Wszystko trzeba było "załatwić", bo kupić nic się nie dało. Pieniądze nie były nic warte, a za przysługi płaciło się ...kartkami żywnościowymi (3 kartki na wódkę za 5 kartek na 60 dkg mięsa bez kości ;-). Acha, wódkę można było kupić w sprzedaży łączonej, tzn. z ...cukierkami dla dziecka. Tak ONO dbało o więzy rodzinne. Do tego gumy Donaldy z Pewexu i białą czekoladę z paczek żywnościowych dla biednych Polaczków ze Szwajcarii (pierwszy raz jadłem wtedy białą czekoladę, a kumple w ogóle nie wiedzieli co to takiego ;-). Oczywiście to wspomnienia "z dołów", jak ktoś należał do rodziny prominentów to miał bratnie wczasy w Bułgarii, szyneczkę, talon na malucha, telefon nie po 15, a po dwóch latach. Do tego liczne przywileje, no i mógł się załapać na tzw. wolnościowe i oddolne przemiany nomenklatury w klasę nowobogacką.

28.08.2002
09:55
smile
[17]

griz636 [ Jimmi ]

...stary pierdziel....

28.08.2002
09:57
smile
[18]

garrett [ realny nie realny ]

Dagger--> rpg wymyslony szybko przy fontannie i piwie :)) epicka opowiesc :) o bohaterach cofnietych w lata 70-80 i probojących sprzedać wytwórni filmów fabularnych w Łodzi scenariusz filmu Elektroniczny Zabójca :))) i jeszcze kultowe napoje w woreczkach ze słomką, małe żolnierzyki (Vietkong) i podroby matchboxów :))

28.08.2002
10:00
[19]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Echh. Podcierało się czasem gazetą bo nie było papieru toaletowego, za to do stomatologa chodziłeś za darmo i to dobrego (można było płacić też w spółdzielni, też niewiele). Na studiach dawali stypendia i akademiki (z tym ostatnim, to trzenba było powalczyć) ale w programie każdego kierunku była filozofia marksistowska (ciekawe po co weterynarzowi). Ciężko było dostać wędlinę, ale jak się miało szczęście, to takiej dziś nie kupisz, jakość garmażerki poleciała na łeb, kompletnie nie da się porównać. Na ulicach było mnóstwo pijaków, za to żebraka uświadczyłeś jeno pod kościołem (chyba, że cyganie). Ale to co wspominam najcieplej to paradoksalnie, bezpieczne ulice (no, chyba żeby się uczestniczyło w solidarnościowej demonstracji, to wtedy mniej), i FUNKCJONUJĄCY WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI. Dzisiaj w zasadzie już nie wiemy co to takiego.

28.08.2002
10:02
smile
[20]

Kade [ Senator ]

A ja jak dobrze pamiętam to jeszcze były wafelki "Kukuruku" z naklejkami.

28.08.2002
10:03
[21]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

No nie. Nieprawda. Najfajniejsze wspomnienia to kluby studenckie. Były wieczorki literackie, jazz, Dyskusyjne Kluby Filmowe, występowali Kaczmarski, Kleyff, Klawe, (czasem, jak ktoś wiedział jak trafić i gdzie to i Kelusa dało się posłuchać). Te zimowiska studenckie. Echh.

28.08.2002
10:04
[22]

griz636 [ Jimmi ]

Tak z tymi wędlinami to racja. Kiedyś było tam mniej chemii. No ale za to częstotliwość ich występowania była mniejsza. Swoją drogą ostatnio w TV były alternatywy 4, doprawdy piękny serial...

28.08.2002
10:07
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A pamietacie jaki byl ruch na ulicach? W morde. U mnie poza moimi starymi to jeszcze ze dwie rodziny mialy samochod (znaczy jaki samochod, malucha hehehehe). Pusto jak w dlugi weekend. Jest taka trasa, moze z 10 kilo od miasta, tam stala nasza chalupa letniskowa. Jak zabraklo benzyny w drodze (moj stary jezdzil na oparach hahahaha), to sie i godzine stalo zanim ktos Syrena przejechal i pozyczyl, eskortujac potem do stacji :-))) Teraz ta trasa jezdzi rower za rowerem, a korek jest na calym odcinku, na calych 10 kilometrach. Kiedys to byla dzicz niemal, puszcza nieprzebyta, pustynia z dala od cywilizacji :-)))

28.08.2002
10:10
smile
[24]

tygrysek [ behemot ]

tylko ocet się nie zmienił :-) nadal kwaśny :-)

28.08.2002
10:13
smile
[25]

garrett [ realny nie realny ]

i Popularne czy Mocne, nadal najgorsze :))

28.08.2002
10:16
[26]

miki [ Pretorianin ]

Nie wiem czy sie ze mna zgodzicie ale wtedy paradoksalnie ludzie byli bardziej kontaktowi, czesciej sie spotykali, nie bylo takiej zazdrosci jak teraz gdzie kazdy tylko patrzy kto co ma...

28.08.2002
10:17
[27]

Sparky [ Pretorianin ]

Mnie sie socjalizm zawsze bedzie kojarzyl z wiecznymi kombinacjami. Pamietacie jak wtedy wygladaly wagony WARS w pociagach? A czy ktos probowal tam wtedy cokolwiek zjesc? Mialo sie biegunke co najmniej przez tydzien. Kucharze dostawali np. przydzial miesa mielonego to od razu polowe kradli i mielili razem z papierem toaletowym, zeby waga sie zgadzala. Podobnie bylo z mlekiem. Jak bylo stare, nie zgadzala sie kwasnosc gdy je wlewali do jakiejs kadzi (nie pamietam dokladnie jakiej). Zeby teoretycznie kwasnosc mleka byla ok, dosypywali proszku ixi. Super czasy, nie ma co. Ale byla tez oranzada o niepowtarzalnym, landrynkowym smaku, banany na swieta i pewexy, gdzie chodzilo sie z kolegami, zeby popatrzec na te piekne towary. Teraz to juz nie robi na czlowieku wrazenia.

28.08.2002
10:19
smile
[28]

garrett [ realny nie realny ]

jeszcze mi się przypomnialy swietne seriale latem jak "Wakacje z duchami" czy Pan Samochodzik, i rany jeszcze Kloss i 4 Pancerni :)))))

28.08.2002
10:22
smile
[29]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I "Wakacje za jeden usmiech" :-)))

28.08.2002
10:27
smile
[30]

SER-JONES [ Generał ]

A pamiętacie jak się wieprzki hodowało i bimber pędziło (mieszkam w mieście). Handelek na szaber-placu, pyszne lody smietankowe na patyku, wode z syfonu i pochody 1-majowe. W sprawie natężenia ruchu drogowego to powiem tyle że na ulicy graliśmy w tenisa deskami do mięsa. Kade ---> te wafelki były po przewrocie. Pamietam bo razładowywalem kilka TIRów.

28.08.2002
10:35
smile
[31]

Garak [ Szpieg ]

miki --> Zgadza sie, bylo wtedy mniej zazdrosci, ale mysle ze to dlatego ze wtedy po prostu wszyscy (albo prawie wszyscy) mieli to samo. Nie bylo klujacej w oczy zamoznosci sasiadow, kazdy (madry czy glupi / pracowity czy len) zarabial tyle samo... Ja z tamtych czasow pamietam najlepiej jak kiedys z rodzicami na zmiany stalismy w kolejce do sklepu przez jakies 24h zeby kupic .... dywan. I nikt sie nie przejmowal tym ze dywan byl obrzydliwy i nikomu sie nie podobal. Udalo sie kupic i to bylo najwazniejsze :)))

28.08.2002
10:37
smile
[32]

garrett [ realny nie realny ]

SER-JONES --> wieprzaków to nie pamiętam, ale ojciec w piwnicy winko pędził, byl ktos w kinie na starych gwiezdnych wojnach ? myslalem ze umre z wrazenia jak mnie staruszek zabral

28.08.2002
10:38
smile
[33]

Astrea [ Genius Loci ]

A czy ktos z Wawki pamieta bazar Rożyckiego? Tam za odpowiednią kase mozna bylo dostac doslownie wszystko - od wloskich butow po rewolwer ;)) No i flaki, i pyzy - oczywiscie gorące :-) I trzy karty, i ci kieszonkowcy... Teraz do kradziezy dodają guza albo i nawet smierc, a kiedys... kiedys zlodzieje mieli swoj kodeks honorowy ;)))) To byly czasy.... (ble)

28.08.2002
10:39
smile
[34]

SER-JONES [ Generał ]

garrett ---> ja byłem - w Spodku, to był szok.

28.08.2002
10:40
[35]

Saval [ Pretorianin ]

Ja też czuję pewien sentyment do tamtych czsów. Jest tylko jedna rzecz, która skrzywiła moją psychikę, a mianowicie serial "Karino" - Boże jak ja go nienawidziłem!!!!. Od tamtej pory wszelkie filmy o koniach omijam szerokim łukiem.

28.08.2002
10:42
smile
[36]

Garak [ Szpieg ]

I jeszcze jedno - ogladanie filmow na VHS z kopii , o tak marnej jakosci, ze nie widac bylo nawet kolorow :) Ale nikomu to wtedy nie przeszkadzalo - spraszalo sie znajomych i bylo wielkie wydarzenie bo bylo kino w domu :)))

28.08.2002
10:46
[37]

griz636 [ Jimmi ]

..jak ktoś nie widział Rambo na VHSie w 47 kopi, to sie nie liczył na osiedlu!!

28.08.2002
10:48
smile
[38]

garrett [ realny nie realny ]

Garak--> jasne ! stare Bondy na zrypanych VHS, Alien i inne :)) Po 5 osób się oglądało :) a w TV najlepsze filmy zachodnie to były przygody Gangu Olsena i Bonanza :))

28.08.2002
10:50
[39]

AnankE [ PZ ]

Oranzada, ale nie ta zamykana na kapsle tylko takie fikusne koreczki porcelanowe. Teraz chyba niektore piwa tak maja, albo sie myle. I oczywiscie kartki na zywnosc, kolejki calonocne obslugiwane rodzinnie, co 2-3 godziny zmiana. :-) Aha. I pamietam jak na Wegrzech, cos kolo 80 nie moglam sie nadziwic jak to jest, ze ludzie w sklepie miesnym kupuja kilka plasterkow takiej wedliny, kilka takiej i kilka jeszcze innej. :-)))))))))))

28.08.2002
10:53
smile
[40]

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]

Przypomnial mi się jeden epizod z tamtych czasów. Kiedyś, będąc jeszcze nastolatką w szkole podstawowej, znalazłam się całkiem przypadkiem na jakiejś uroczystości państwowej. Rzecz miała miejsce w niezbyt dużej miejscowości. Odsłaniano pomnik ważnej postaci historycznej (ważnej w tamtych czasach, później zaczęły się liczyć inne wartości), maszerowało wojsko, itp. Ponieważ miałam przy sobie aparat stwierdziłam, że pobawię się w fotoreportera. Wspomnienia z tego wydarzenia przywołują uśmiech na twarzy, zwłaszcza kiedy przypomnę sobie z jaka powaga potraktowano smarkulę biegająca z aparatem wokół ważnych osobistości i odsłanianego pomnika, żołnierzy dumnie prężących pierś do zdjęcia czy pytania szefa straży pożarnej: "w jakiej gazecie Pani zamieści te zdjęcia?":-))))

28.08.2002
10:53
smile
[41]

tygrysek [ behemot ]

Saval --> ja też przez "Karino" znienawidziłem konie :-) wolałem Tolka Banana :-) i Wojnę Domową

28.08.2002
10:57
smile
[42]

garrett [ realny nie realny ]

aniołku--> a mego ojca potraktowali trochę inaczej, robił zdjęcia jakiegoś skrzyżowania do pracy magisterskiej i pstryknął niechcący pobliskie koszary, 2 dni posiedział w pace zanim go sprawdzili :) a pamiętacie jaka muza wtedy rządziła ? Siekiera, Proletariat a także Tercet Egzotyczny i Limahl :))) i kultowy za okładki Iron Maiden lub Mannowar

28.08.2002
10:59
[43]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

a u nas w szkole była oranżada w woreczkach, w sklepiku spółdzielni uczniowskiej, wyglądała jak kroplówka a smakowała jak mocz ; ))) i książeczki SKO ; ))) Babka z ruchomym dystrybutorem do wody z sokiem na stacji kolejowej Warszawa Centrum i oczywiście z Jedną szklaneczką "musztardówką" : )))) słone masło, które moja mama dostawała z przydziału w pracy zawinięte w gazetę ; )))) Gumy do żucia w kształcie papieroska ; )) Pepsi - Cola, lepsza IMHO od oryginalnej Pepsi ; ))) i jak dziadek przyjechał z delegacji z Moskwy i przywiózł taki wysoki wazon wąski, wszyscy go pytaja "pocoś ten wazon przywiózł ?!?!?! nie trzabyło czegoś użytecznego kupić ?!?!" a dziadek na to wyciąga z wazony z 5 kilo kiełbasy !!! i w domu extaza ; ))))

28.08.2002
11:01
[44]

griz636 [ Jimmi ]

...3 metrowe niecięte papierosy w foliowych workach, albo 5kg paczki odpadowych paluszków...

28.08.2002
11:06
smile
[45]

SER-JONES [ Generał ]

garrett ----> pamiętam jak uciekalem za szkoły żeby zdążyć na "Muzykę Młodych" i posłuchać tych zarąbistych kapel. To co napisałeś to część tego na czym się wychowałem - były czasy. A pamietacie jednakowy mundurki w szkole i fluorowanie zębów oraz sprawdzanie "uczesania" w poszukiwaniu wiecie czego :).

28.08.2002
11:06
smile
[46]

garrett [ realny nie realny ]

Kobra w TV w każdy czwartek, zajebista wtedy gra telewizyjna typu 2 paleczki i kulka na ekranie i fajne pistolety na strzalki kupowane na jarmarkach i seria z tygrysem o wojnie (takie male książeczki) :)))

28.08.2002
11:10
[47]

Homek [ Pretorianin ]

A pamietacie Gume Arabska ????

28.08.2002
11:11
[48]

Astrea [ Genius Loci ]

SER-JONES ---> i juniorki ;)

28.08.2002
11:11
[49]

Homek [ Pretorianin ]

A taki mialem pistolet do zabawy :))))

28.08.2002
11:13
smile
[50]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pistolet "Precyzja". O cholera, tez mialem chyba :-)))

28.08.2002
11:15
[51]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

taaak widziałem takie códeńka jak ten pistolet u innych ; )))

28.08.2002
11:15
[52]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

taaak widziałem takie códeńka jak ten pistolet u innych ; )))

28.08.2002
11:20
[53]

Homek [ Pretorianin ]

....

28.08.2002
11:20
[54]

Poke [ Konsul ]

A pamietacie Rozglosnie Harcerska jak puszczali programy komputerowe? Nagrywalo sie to na tasme!

28.08.2002
11:22
[55]

Homek [ Pretorianin ]

...

28.08.2002
11:23
[56]

Homek [ Pretorianin ]

i jeszcze to ... albumy kolekcjonerskie .. wklejalo sie tam naklejki ...

28.08.2002
11:24
smile
[57]

garrett [ realny nie realny ]

homek--> ale cudeńko , marzylem o takim :)) ja mialem rewolwer na koperytka Ser-Jones--> ta to była muza, kumpel ktory dostal z RFN plakat Mannoweru byl królem na osiedlu :), i do dzisiaj jestem zły że mnie mama w podstawówce na Jarocin nie puściła Poke--> to był czad :))

28.08.2002
11:25
[58]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Poke ---> no mój kumpel miał Amigę i nagrywał na kasety sobie : )))

28.08.2002
11:27
[59]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Homek ---> takich albumów miałem pełno !! z samolotami i żaglowce pamiętam : )) masz jakąś stronę z tymi obrazkami ?? : )

28.08.2002
11:27
[60]

YogiYogi [ Pretorianin ]

- ...składnice harcerskie, modele do sklejania, - Stanie po cukier, wypożyczanie dziecka w kolejkach (bo na dziecko byly dodatkowe 2 kg cukru albo kawa), - przydzialowe solone maslo dla matki z dzieckiem (pieczatki w ksiazeczce zdrowia) - Magia pierwszego w miescie komputera z prawdziwego zdarzenia - kumpel mial atari 65XE a potem Amige. To byl dla mnie szok jak zobaczylem gre Hostages, Shadow of the beast i kilka innych, ta muzyka.... - A na atari krolowal Tomahawk i River Raid oraz Moon Patrol. Siedzielismy caly dzien w 5 osob i kazdy czekal na swoja kolejke. - Wysylkowe "firmy" sprzedajace zdjecia bohaterow filmowych i wykonawcow zagranicznych (to byly czarno-biale zdjecia plakatow i widac na nich bylo ich kazde zgięcie i uszkodzenie plakatu). - Dropsy z armatkami, bieganie po Świat Młodych zeby przeczytac kolejne dwe strony komiksu... - Czterej Pancerni, kapitan kloss w telewizji ale dopiero po poludniu bo rano w TV nic nie bylo... - Zajebiscie kolorowe koszulki z krotkim rekawem przywozone z Indii , jeans i skóry z Turcji (sasiad jezdzil...) - Klocki Lego u kolegi, do ktorych sie slinilismy (do dzisiaj pamietam: statek kosmiczny z odlaczana baza i samochodzikiem, kosmonauta+robot) - Tanie ksiazki - ZAWSZE gdy wchodzilem z rodzicami do ksiegarni, to wychodzilem z jakas ksiazką... - ćwiartka prosiaka przywieziona skas przez ojca, krojona i przerabiana przy zaslonietych oknach - choc przy wytapianiu smalcu i tak sasiedzi czuli zapach... A teraz ? heh... szkoda slow

28.08.2002
11:27
[61]

Homek [ Pretorianin ]

Poke pamietam .. to byl zasieg :))) Sam nagrywalem .. mam nawet do dzis kilka kasetek ... opisanych pieknie wg licznika .. BULDER DASH 0-135 POLE POSITION 137-220 itp ...

28.08.2002
11:28
[62]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

miałem samochody osobowe, i ptaki też napewno : ))

28.08.2002
11:31
[63]

Homek [ Pretorianin ]

heh KASETKI :))

28.08.2002
11:32
smile
[64]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hahahaha, na takich kasetach moi starzy nagrywali Rosiewicza, BonyM, Abbe, Anne Jantar ... :-)))

28.08.2002
11:34
[65]

griz636 [ Jimmi ]

..strzelnice w "wozach" wiatrówki ze zgiętymi lufami, a do ustrzelenia czarno białe fotki z Lrucem Lee. "flipery " z centipede, na 20zl z Nowotką...

28.08.2002
11:34
[66]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

a Pankracy ???? " ... cztery łapy psa unoszą świat ... " : )))))))) pszczułka maja, krecik wilk i zając ; ))

28.08.2002
11:35
[67]

griz636 [ Jimmi ]

Brucem, nie Lrucem :))

28.08.2002
11:35
[68]

garrett [ realny nie realny ]

Fotoplastikon w Poznaiu i czarno-biale foty z filmów którymi się pózniej zapełniało sciany

28.08.2002
11:41
smile
[69]

Misio-Jedi [ Legend ]

Rothon--------> ach, ABBA, Boney'M... Kurde, ja też chciałem być śmieciażem ze względu na ich odlotowe (wtedy mówiło się "fajowe") samochody, ale nie mogłem się zdecydować bo samochody szambiarzy też mi się podobały. A najbardziej to mi brakuje Kroniki Filmowej !!! : Ta- tatatata-tata-ta-ta-tarata-ta da-tta-dadadatt-datta-ddadatta ta-ta-taaaaaaa

28.08.2002
11:43
smile
[70]

Misio-Jedi [ Legend ]

A pamięta ktoś smoka Telesfora ?

28.08.2002
11:47
[71]

Misio-Jedi [ Legend ]

Byłem wtedy zapalonym modelarzem i ciągle biegałem do Składnicy Harcerskiej żeby sprawdzić czy są jakieś modele do sklejenia - przeważnie nie było ale na "perskim rynku" na ul. Wolumen można było kupić modele zachodnich firm za 400 starych złotych - za to można było wtedy kupić dwie pary butów (jeśli się dostało)

28.08.2002
11:47
smile
[72]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Misio-Jedi--> "... czytal Jerzy Rosołowski tuturururuuuuu"

28.08.2002
11:50
[73]

Misio-Jedi [ Legend ]

2 (słownie "DWA") programy w TV...

28.08.2002
11:51
smile
[74]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Misio-Jedi--> Pewnie, ze pamietam Telesfora. I tego drugiego, Teodora. I pamietam Grzeskow, Ekran z bratkiem i to ... "... i kudlate i laciate, pregowane i skrzydlate, te co skacza i fruwaja hahahahaha jak to sie nazywalo? hmmmm A wiecie, ze Pankracy zanim byl Pankracym nazywal sie Pies Bez Imienia? Chodzilem wtedy do pierwszej klasy podstawowki :-)))

28.08.2002
11:51
[75]

Patrokles [ Konsul ]

Lata 70 i początek 80 to najpiękniejszy okres w moim życiu. Zawsze pozostanie krajem lat dziecinnych. Za gierka było wszystko poza wolnością ale ja wtedy tego nie odczuwałem. Później były czasy Solidarności kartki i stan wojenny. Powoli kształtowała się we mnie świadomość społeczno-polityczna. Jednak wciąż pozostawałem małolatem, węc wszystko było piękne. Pierwsze zakochania, wyjazdy za grosze po całej Polsce, szczególnie pionierskie wyjazdy w dzikie jeszcze Bieszczady. A potem wszystko się spiepszyło. Obecnie najmilej wspominam 4 lub 6 osobowe patrole milicji krążące po osiedlach wieczorową porą. Było ich mnóstwo i człowiek czuł się bezpiecznie. Szczególnie gdy patrole dokonywały rutynowych profilaktycznych pałowań rozmaitych mętów wystawających w bramach. To se ne wrati.

28.08.2002
11:53
smile
[76]

Astrea [ Genius Loci ]

Maja - Ewa Złotowska Gucio - Jan Kociniak Filip - Edward Gawronski ;))

28.08.2002
11:54
smile
[77]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I kolonie letnie w salach szkolnych. 30 osob na sali, grupa "Żuczków" albo "Krasnali". Apel kolonujny z obowiazkowym odpiewaniem hymnu "Wszystko co nasze ..." :-))) Ale cala Polske zwiedzilem :-)))

28.08.2002
12:12
[78]

Misio-Jedi [ Legend ]

rothon--->ten program nazywał się "Zwierzyniec" a facet który to prowadził nazywał się Sumiński (mój ojciec nazywał go "zmyślacz"- bo faktycznie jego opowieści o zwierzętach były mało prawdopodobne) A pamięta ktoś polskiego Bonda czyli "Zycie na gorąco" ?

28.08.2002
14:23
[79]

garrett [ realny nie realny ]

Misio-Jedi --> Sumiński był niesamowity, zwłaszcza jego opowieści, i nieważne że zmyślał :) Patrokles --> tia, dziwne że wtedy człowiek czuł się bezpieczniej niż dzisiaj

28.08.2002
14:41
smile
[80]

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]

Na szczęście, a może i nie? Mnie te czasy ominęły, bo jestem rocznik `83. Wtedy to ja jeszcze w "tetrę" waliłem :D

28.08.2002
14:53
smile
[81]

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]

To były czasy-----> Zero obowiązków, zabawa całe dnie ;) chlip PS. Hej a pamiętacie taki przysmak... chyba się nazywał "Blok"<-- Była to zbita masa kakaowa z jakimiś domieszkami. Ale to smakowało mniaaaam :D

28.08.2002
14:53
smile
[82]

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]

Choroba zapomniałem fotki dokleić, z moimi zarąbistymi kaloszkami :D--->

28.08.2002
19:42
[83]

Yaco [ Centurion ]

Ja mieszkalem w malym miasteczku,pamietam fajne neony na sklepach i ze w tych sklepacg pusto bylo:) Do tej pory nie lubie chodzic ma zakupy,kiedys musialem chodzic z mama i stac pozniej w kolejkach.A jaka sensacja w okolicy byla jak tata kupil w warszawie telewizor lub przywiozl wideo z angli.Ale przyznajcie ze nie chcielibyscie teraz mieszkac w tamtych czasach? Chyba ludzie zapomnieli jak bylo "fajnie" i teraz widze wynika badan opinii,ze ludzie woleli PRL,zgroza

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.