
Apocaliptiq [ Mr Everything ]
Szczęśliwe życie - czyli jak żyć żeby dobrze życie przeżyć?
Cóż...każdy z nas otrzymuje coś co potocznie nazywane jest "życie". Jak je wykorzystamy, czy będziemy wykwalifikowanymi profesorami czy żulami spod sklepu - to zależy tylko od nas. Ale większość żyje po to aby żyć. Aby to życie jakoś tam godnie przeżyć. Podczas naszej drogi spotyka nas wiele sytuacji, z którymi nie potrafimy sobie poradzić lub jest nam bardzo ciężko z nich wybrnąć. Często myślę nad swoim życiem i zastanawiam się co zrobić aby było ciekawsze? Moim celem jest przeżyć życie tak aby na koniec móc powiedzieć "Było super! I niczego nie żałuję".
Moje zasady, które powstały w mojej głowie kilka lat temu na podstawie książek jakie przeczytałem i moich przemyśleń.
1. Jeżeli coś jest w Twoim życiu negatywne i możesz to zmienić - zrób to.
2. Jeżeli coś jest w Twoim życiu negatywne i nie możesz tego zmienić - unikaj tego.
3. Jeżeli coś jest w Twoim życiu pozytywne i czerpiesz z tego to co najlepsze - pilnuj tego i nie pozwól aby kiedykolwiek Cię opuściło.
Trzeba jednocześnie pamiętać o tym, że w życiu każdego człowieka przychodzi moment, kiedy wydaje się, że w danej sytuacji nie da się już nic zrobić. Wtedy można się poddać, zatrzymać się i zwrócić się w innym kierunku. Lub też zacisnąć zęby i iść dalej - w efekcie osiągając sukces.
"Nie żałuj tego co było, wszystko jedno jaki miało potem skutek, bo to co przeżyłeś jest już Twoje, masz wspomnienia i nauczyłeś się na błędach"
Powyższe zasady staram się stosować w moim codziennym życiu. Czasem to jest prostsze, czasem nie. Wiem jedno - zawsze mi pomagają. To co Wy zrobicie z tym tematem i z tym co tutaj napisałem to już tylko i wyłącznie Wasza sprawa. Możecie to zupełnie olać lub też zastosować w swoim życiu. Można też zmodyfikować to co napisałem i przystosować to swojego stylu życia.
Co jeszcze trzeba robić aby być szczęśliwym?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jednak warto byłoby przeczytać to co tutaj napiszę. Otóż:
Nasze życie to tylko jest tylko i wyłącznie nasze. Jak każdy wie jest bardzo kruche i krótkie. Trzeba je wykorzystać w jak najlepszym stopniu. A dokonamy tego ciesząc się z każdego kolejnego dnia i wtedy gdy będziemy się rozwijać. Kiedy w pewnym momencie naszego życia osiągniemy jakiś sukces - on będzie zwieńczeniem naszych wysiłków i udowodni nam że ten czas nie został zmarnowany. Nie można pozwolić aby ktokolwiek, kiedykolwiek miał wpływ na nasze życie. Dla mnie człowiek powinien być niezależny jeżeli chodzi o samopoczucie. To czy ktoś jest wesoły czy nie powinno być tylko i wyłącznie sprawą owego człowieka a nie osoby drugiej. Nikt ani nic nie jest na tyle ważne aby mieć wpływ na nasz nastrój - o ile na to nie zezwolimy, gdy uznamy że tak jest stosownie. Ja bardzo często, gdy nachodzi chwila zwątpienia, smutku i złych myśli - pstrykam palcami i na mojej twarzy, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia się uśmiech. Wszyscy mówią, że tak się nie da, że tak nie potrafią. Nic z tych rzeczy. Mówiąc "nie potrafię", lepiej jakbyś przy mnie powiedział/a że "nie chce mi się". Dlaczego? Bo tak jest prościej. Dostosować się do danej sytuacji. Prościej jest się zatrzymać niż zacisnąć zęby i iść dalej.
Kolejnym ważnym aspektem naszego życia są wspomagacze. Ale nie mówię tutaj o alkoholu czy innych używkach, lecz o muzyce. Tak,tak. Muzyka znana jest wśród nielicznych jako klucz do podświadomości. To ona zmienia nastrój i zachowanie danego człowieka. Dlatego tak ważnym jest abyśmy dobierali muzykę jakiej słuchamy w odpowiedni dla nas sposób. To czy jest on odpowiedni czy nie - powinniśmy osądzić to sami. Powinno to być tak dobrane aby rzeczywiście muzyka przyniosła nam korzyści a nie odwrotnie.
Tak więc słuchając dla przykładu Verby - piosenki o nieudanej miłości, pełne smutku i cierpienia...one wprowadzają nas w ten zły stan. Smutku i cierpienia. To zdecydowanie nie jest dla nas dobre, bo chyba nie ma osoby która będąc smutna...której w tym stanie jest dobrze.
Muzyka której słuchamy powinna wnosić w nas pozytywną energię. Podczas jej słuchania powinniśmy czuć dreszcze na plecach. Powinniśmy czuć napływ owej pozytywnej energii. To muzyka daje mi siłę w chwilach zwątpienia. Kiedy nie mam sił na trening czy naukę, włączam muzykę którą lubię. Czuję się wtedy jak nowo narodzony.
Kolejny aspekt: Druga osoba.
Ten punkt może przeczyć temu co poprzednio napisałem. Jednak tego nie robi, dlaczego? Ano dlatego, że w tym przypadku druga osoba działa na nas w drugą stronę: kiedy jesteśmy smutni i "nie chce nam się" iść pod wiatr, by osiągnąć sukces - fajnie byłoby mieć drugą osobę - dziewczynę/chłopaka, mamę, tatę czy siostrę lub zupełnie inną, bliską nam osobę, która nas wysłucha, przytuli i wytłumaczy wszystko tak abyśmy się uśmiechnęli i powiedzieli "dziękuję"...w efekcie, podobnie jak w przypadku muzyki ta druga osoba zadziała na nas bardzo pozytywnie.
"Zaprawdę powiadam Wam, wszystko to o co w modlitwie prosicie stanie się Wam, tylko uwierzcie, że otrzymaliście"
Bardzo ważne zdanie z biblii. Ukazuje że nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba je tylko odpowiednio zinterpretować. Ważna jest tutaj ostatni czasownik - dokonany. "otrzymaliście" nie "otrzymacie" czy "otrzymujecie". Podczas wiary w to że coś się wydarzyło, przyciągamy do siebie energię ukończenia która sprawia że to o co prosimy dzieje się w świecie fizycznym. Dlaczego tam nie ma "otrzymacie" czy "otrzymujecie"? Dlatego, że taki zwrot wytworzyłby w naszej podświadomości wydarzenie z przyszłości które najprawdopodobniej nigdy się nie zdarzy - bo zawsze będzie tym co się będzie działo niż tym co się stało.
Interpretacja biblii jest jak dla mnie bardzo ważna. Jednak dla większości osób to totalna bzdura i abstrakcja. Nie ważne do jakiej grupy należycie, pamiętajcie że błogosławieni są Ci, którzy nie widzieli a uwierzyli.
Co polecam?
- stowarzyszenie które zmieniło moje życie - to nie żadna sekta - zwykłe forum z niezwykłymi rzeczami.
- portal od którego zaczynałem swoją przygodę z ezoteryką i całym podejściem do życia.
Książka: "Potęga Podświadomości" - Joseph Murphy
Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za to co napisałem. To tylko wyrażenie mojej opinii na temat życia. To co dana osoba z tym zrobi, mało mnie interesuje. Jeżeli chcecie porozmawiać na ten temat, zapraszam: gg: 5774571

Apocaliptiq [ Mr Everything ]
Cóż, pozostawię to bez komentarza. Jak nie chce Ci się czytać to Twój problem. Jak napisałem nie obchodzi mnie to co z tym zrobicie. To tylko wyrażenie mojej opinii:)
djforever --> zieeew :P

djforever [ Senator ]
Ależ drogi Apo, przeczytałem całe.
PatriciusG [ pink floyd ]
Czyli chcesz się pochwalić, że jesteś szczęśliwy?

Apocaliptiq [ Mr Everything ]
Pat --> nie, chce się dowiedzieć czy ktoś tutaj ma podobne przemyślenia jak ja, może powie ktoś coś mądrego? No sam nie wiem...
PatriciusG [ pink floyd ]
Na forum tutaj większość ludzi tylko narzeka :P Łącznie ze mną :P
kamyk_samuraj [ Senator ]
Taa - od lekarza pierwszego kontaktu dostales recepte na sukces w zyciu? Fajno - tylko patrz na lapy aptekarza bo dran ci ja zwinie...
A tak serio - wszelkie poradniki typu: Jak to zrobic... Szczescie mozesz sobie o kant dupy potluc, bo nie jestes w stanie przewidziec, jak potoczy sie twoje zycie (chocby - czy nie bedziesz chory) i jak zachowasz sie w danej sytuacji pod wplywem emocji.
chickenom [ The Ramones ]
Szukasz przyjaciela, że podajesz swoje gg?

wysia [ Senator ]
" - stowarzyszenie które zmieniło moje życie - to nie żadna sekta - zwykłe forum z niezwykłymi rzeczami."
Jak to jest byc neurolingwistycznie zaprogramowanym?

Apocaliptiq [ Mr Everything ]
chickenom --> nie, zwyczajnie może kogoś ten temat interesuje.
kamyk_samuraj --> no i co z tego? Robię tak jak uważam, to już tylko i wyłącznie moja sprawa. To że olewasz to co napisałem na prawdę wcale mnie nie obchodzi. Jak dla mnie takie podejście do życia jakie mam jest dobre i stosuje się do tego co napisałem w poście [1].
Jeżeli chodzi o choroby, miałem w swoim życiu taki przypadek. Lekarz - dosłownie powiedział mi "na dobrą sprawę może Pan sobie trumnę kupić bo w każdej chwili serce może się zatrzymać - zero sportu!". To było półtora roku temu. No i co? Załamany chodziłem jakiś tydzień ale wtedy sukcesywnie pojawiały się w moim życiu powyższe sentencje a nastawienie do życia zmieniało się. Teraz jeżdżę rowerem, trenuję karate i takie teksty jak Twoja "jak potoczy się Twoje życie" nie robią na mnie wrażenia. Z każdej sytuacji jest wyjście. Być może mało przeżyłem bo mam dopiero 16 lat ale swoje wiem. Wiem że postępuje dobrze.

|kszaq| [ Senator ]
<--
Loiosh [ Generaďż˝ ]
A moim zdaniem fajny watek i podoba mi sie podejscie autora:)