GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544

04.10.2007
07:16
smile
[1]

rothonu [ Generał ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
04.10.2007
07:48
smile
[2]

Deser [ neurodeser ]

Dzień dobry w nowym odcinku psajonujacego serialu o polerowaniu łusek, spaniu na skarbach i paleniu dziewic... albo jakoś tak :)

04.10.2007
08:44
smile
[3]

Widzący [ Legend ]

Żebyś Ty Deserze wiedział co ja poleruję jak widzę skarby a na nich dziewicę złożoną zawrotem liczka.

04.10.2007
16:28
smile
[4]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))....z okazji ciągu dalszego wyczyszczę sobie klawiature...)))gdybym się długo nie odzywała to znaczy, że mi się nie udało...
Smocze pozdrawiam...))

04.10.2007
18:40
smile
[5]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Żebyś Ty Deserze wiedział co ja poleruję jak widzę skarby a na nich dziewicę złożoną zawrotem liczka.

Pewnie się domyśla.

05.10.2007
02:07
smile
[6]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...zostanę fanatyczką gier...)))...zabijając 1500 gnolli zaczynam pozbywać się złości, a za to nabieram dystansu......)))))))))))

...ale ale....wyczyściłam...dość skutecznie...jednakżebyzadziałała (sic!) spacja.....muszę wykombinować w którą stronę działa ten drucik)))))(zanim zdążyłam wykombinować ściemniło się na tyle, że dałam sobie spokój...))

...a październikiem się nie przejmujcie....ostatecznie ma element służebno- zabawiający......czyli...pazia..)))

05.10.2007
03:57
smile
[7]

Widzący [ Legend ]

I tak dopełnia się smutek, ale nie całkiem, piątek już rozwinięty i Widzący jedzie przedwieczorem na chlanko. Doniedzieliwłacznie.

05.10.2007
05:58
smile
[8]

rothonu [ Generał ]

Racja, za pare godzin ujkend. Widzący gotowy, ale czy wszyscy inni tez? Czy wszyscy gotowi? :-D
Czeeee!


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
05.10.2007
09:59
smile
[9]

Deser [ neurodeser ]

A mnie czeka radosna druga zmiana...

czeeeeee!

05.10.2007
10:05
smile
[10]

rothonu [ Generał ]

A obejrzales juz film dla drugiej zmiany? ;-)

05.10.2007
10:06
smile
[11]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Gotowy, gotowy ... wstając dziś rano już miałem niejasne wrażenie, że będzie nielekko. Ok. 7:30 zaczynałem podejrzewać, że nie będzie mi się dziś chciało siedzieć. Ok. 7:50 podejrzenie zaczęło graniczyć z pewnością. O 9:00 dostałem zespołu niespokojnych nóg, a muszę wytrzymać do 14-tej. Ja chcę do domuuuuuuuuuu !!!

05.10.2007
10:06
[12]

Kane [ bladesinger ]

rothon -> ja gotowy... tylko ze jestem na "diecie" zamiast alko to piguly bede lykal.

spoiler start
tylko se nie wyobrazajcie za duzo :P jestem na chorobowym
spoiler stop

05.10.2007
10:10
smile
[13]

TrzyKawki [ smok trojański ]

spoiler start

grypa alkoholowa?^^

spoiler stop

05.10.2007
10:39
[14]

Vaerin [ Konsul ]



Na dobry początek dnia ^^

05.10.2007
11:42
smile
[15]

Meganelle [ Konsul ]

babajaksmok ---> W pewnym bardzo złym okresie nie było dla mnie nic lepszego niż odpalenie Diablo 2 i wyrżnięcie paru dziesiątek bądź setek potworków. Najlepsze były szkielety, bo chodziły dokładnie jak moja nielubiana koleżanka ;P

I jeszcze coś do poczytania á propos walki ze Złem:

05.10.2007
12:41
smile
[16]

rothonu [ Generał ]

Hehehe, pamietam jak chodzily! Jakby mialy buty na takim wielkim obcasie ;-)

06.10.2007
00:24
smile
[17]

Deser [ neurodeser ]

i po drugiej zmianie :)

06.10.2007
03:13
smile
[18]

TrzyKawki [ smok trojański ]

06.10.2007
12:17
smile
[19]

rothonu [ Generał ]

Fajna szkola, normalnie! :-D
Nie spac, zwiedzac! Czeeee!


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
06.10.2007
12:33
smile
[20]

Deser [ neurodeser ]

nie śpie :) Testuje wiedzę :D

06.10.2007
12:34
smile
[21]

rothonu [ Generał ]

Warsztaty, mowisz? Namowiles mnie :-D

06.10.2007
12:55
smile
[22]

Deser [ neurodeser ]

zacznę od tego :D

06.10.2007
13:00
smile
[23]

Deser [ neurodeser ]

potem to już tylko tak :D

06.10.2007
13:00
smile
[24]

rothonu [ Generał ]

A ja od tego:

06.10.2007
15:20
smile
[25]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]



07.10.2007
01:19
smile
[26]

Deser [ neurodeser ]

Wcale się ie poddajemy :)
Testowanie wiedzy połączone z warsztatami... Galaretka śpi, ja testuję nadal :)

07.10.2007
03:22
smile
[27]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...Galaretka.....posuń się...mam ochotę pogadać...)))))))))))))))))

07.10.2007
14:21
[28]

Deser [ neurodeser ]

trzeba było krzyczec głośniej ..spałam :)

07.10.2007
18:37
smile
[29]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie spac zwiedzac!

07.10.2007
19:28
smile
[30]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]



TO TRWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D

07.10.2007
21:27
smile
[31]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Noc jest wielkim kosmatym pajakiem
Który czycha na Ciebie w pajęczynie mych snów...

07.10.2007
21:35
smile
[32]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))..i tak jest kurde zawsze...)))))))))))
...ale jest pięknie...tak oczu ślicznych jeszcze nie miałam...)))))))
...niech to trwa!!!!))))))))

07.10.2007
23:43
smile
[33]

Seledynowy [ Konsul ]

Rozpalone gałki oczne po pijaku są takie śliczne ?

08.10.2007
00:24
smile
[34]

Seledynowy [ Konsul ]

Co nam powie zwierciadełko ?

08.10.2007
00:29
smile
[35]

sokoip [ Niggy Tardust ]

"idźcie spać, albowiem jutro do pracy wstać musicie" :)

08.10.2007
01:11
smile
[36]

tygrysek [ behemot ]

Inner Sanctum brzmi nieźle ... tak dzisiaj zacznę poniedziałek
rothonu jak się podoba Tobie nowa płyta?

08.10.2007
01:20
smile
[37]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...co do lusterka prawdy,,,kim jest ta kaczyńska??))))))))

08.10.2007
01:26
smile
[38]

babajaksmok [ Pretorianin ]

======>Seledynowy...w pewnym momencie dorastania wszystko co zamglone jest piękne....Ty się chłopie ucz!!!)))))))))))))

08.10.2007
05:49
smile
[39]

rothonu [ Generał ]

tygrys--> Nowy Behemoth? Arcydzielo, tyle powiem. Plyta przemyslana w kazdym momencie swojego trwania, fantastyczne kompozycje, idealny uklad, nie musze dodawac, ze zajebiscie zagrane, ze brzmi to, ze az ciarki czasem przechodza po plecach. No moc po prostu. Sa dni, ze The Apostasy slucham jeden raz po drugim. Ta plyta nie ma slabych stron. Polecam kazdemu, kto takie granie lubi.

Poniedzialek? Osz... Czeeee :-)

08.10.2007
06:39
smile
[40]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zgadzam się z ostatnim zdaniem przedmówcy.

08.10.2007
07:29
smile
[41]

rothonu [ Generał ]

Mi sie od razu przypomnial taki oto rysunecek :-D


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
08.10.2007
08:49
smile
[42]

tygrysek [ behemot ]

ostatnia płyta jest rzeczywiście bardzo przemyślana i muszę się z Tobą zgodzić rothonu. behemoth nabiera jak dobre wino z czasem smaku
[edit add]
nie pamiętam czy się chwaliłem, że posłuchałem ich na żywo i wszystko co dobrego myślałem o tej kapeli to stanowczo piekielnie za mało

a miał być od rana behemoth a jednak zaczynam dziś tak:
wiesz rothonu, że grają we warszawce?

08.10.2007
08:53
smile
[43]

tygrysek [ behemot ]

a wszystkich witam w ten poniedziałek muzycznie

08.10.2007
09:12
smile
[44]

rothonu [ Generał ]

Dimmu Borgir, panie? Fiu, fiu... Kurcze, zebym miale te 15 lat mniej, to moze by sie czlowiek i wybral.

08.10.2007
09:22
smile
[45]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ziew. Zważywszy na poniedziarłek oraz nieprzyzwoitą porę, stanowię dziś kwintesencję optymizmu, a nawet entuzjazmu. Jeszcze pięć godzin. Ziew.


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - TrzyKawki
08.10.2007
11:59
smile
[46]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki.

Ale jestem zdechły, i ta głowa.

08.10.2007
14:58
smile
[47]

rothonu [ Generał ]

Tak gadamy, ze ludzie sie smieja, ze sa na swiecie panowie, ktorzy spiewaja o diablach i takie tam, ale... tak sobie siedze i juz 5 raz w radiu zawodzi jeden inny pan, ktory nie dosc, ze okropnie jeczy, to jeszcze czkawki dostal. Tak spiewa:
[jęcząc]
Jest już ciemno,
Wszystko jedno,
Pytam siebie,
Czym jest piękno?
Piękne usta,
jasne dłonie,
czyste myśli.
[a teraz dostal czkawki]
Chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź,
aaa*hic*, przy mnie bądź.
A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy
mnie bądź, aaa *hic*, przy mnie bądź...

Tego sie dopiero nie daje sluchac :-D

08.10.2007
18:44
smile
[48]

tygrysek [ behemot ]

Czym jest piękno?
Piękne usta,
jasne dłonie,
czyste myśli.


to brzmi jak miłość do białej, czystej chrześcijanki. wydźwięk strasznie rasistowski i fetyszystyczny. na bank śpiewa jakiś pedał. pedał?

08.10.2007
23:30
[49]

Meganelle [ Konsul ]

tygrysku, jak jest ciemno, to mu wszystko jedno, więc chyba raczej bi ;P

08.10.2007
23:56
smile
[50]

Widzący [ Legend ]

A oni tu o preferencjach seksualnych dyskutują, ciekawostką jest jednak to, że prawie nigdy, nikt nie wspomina o okolicznosciach towarzyszących.

09.10.2007
04:42
[51]

Widzący [ Legend ]

No i proszę, kolejna konkubina menela zostanie zasilona moimi po nocy zapracowanymi pieniążkami. Tak trzeba, solidarnym trzeba być, solidarnie trzeba rabować wykształciuchów i łżeinteligentów. Niech se nie myślą że im wolno myśleć, teraz myśl narodowa jest od myślenia, i wszystko będzie zgodnie z prawem, takie uchwlim jakie będzie trzeba, taka ustawa jaka potrzebna coby walczyć z wrogiem klasowym.

09.10.2007
06:51
smile
[52]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Allle o sssoo choziiii? Doprawdy, Widzący, jak na środek nocy wyrażacie się zbyt skomplikowanie ...


Czeee ... <ziew>

09.10.2007
14:30
smile
[53]

tygrysek [ behemot ]

czyli jest jakaś granica pijaństwa Widzącego zwana okolicznością towarzyszącą gdzie pojawia się dostęp do innych niż jego ulubione preferencje seksualne?

09.10.2007
14:35
smile
[54]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))i co zrobimy z tak pięknie rozpoczętym....bodajże...wtorkiem??)))))
...no tak.....jak o czwartej rano myslałabym o konkubinie menela,której zasilam konto moimi pieniędzmi....tez bym się istotnie zdenerwowała...))))

09.10.2007
15:19
smile
[55]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki szkodniki, smoki pasożyty na zdrowym niewątpliwie ciele narodu.

Co do granic pijaństwa to są one niestety, film mi się urywa i tyle z pijaczenia.

Co zaś się tyczy preferencji seksualnych, myśl ma była nie tyle krotochwilna ile praktycznie obrzydliwa. Albowiem miłość wszeteczna kojarzona z onymi sztychami amora pomiędzy mężczyznami wymienianymi albo z analnymi igraszkami tak popularnymi we wszelakich pornolach, ma zwykle umieszczoną poza kadrem fazę techniczną. Składają się na nią liczne a obfite lewatywy i efekty ich działania. A to w rzeczy samej nijak się ma do onej, przywoływanej w tekstach czystości i uduchowieniu.
To tyle gwoli wyjaśnienia tygryskowego zapytania.

09.10.2007
17:39
smile
[56]

Deser [ neurodeser ]

Miłość jest odpowiedzią, ale kiedy czekasz na odpowiedż, seks zadaje całkiem interesujące pytania
W.A.

10.10.2007
08:10
smile
[57]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Władysław Anders?

10.10.2007
11:08
[58]

Kane [ bladesinger ]

to ja pozwole sobie wzorem Desera rzucic (mniej wiecej) cytatem:

milosc jest najgorsza choroba na swiecie - kladzie oboje do lozka.

<nie pamietam kto, nie pamietam czy to sa dokladnie te slowa, ale czy to wazne?>

10.10.2007
13:14
smile
[59]

Meganelle [ Konsul ]

Dzień Dobry, Pierwsza, Druga i Nocna Zmiano. Jaki miły dzień :)


I hope I do not have to bother you again with this
but just in case I apologise in advance :D


Takie coś dziś dostałam, urocze, prawda? :)

10.10.2007
15:18
smile
[60]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))...to ja tez zacytuję....

1794 - bitwa pod Maciejowicami

(z "kalendarza babuni na 2007 rok"

10.10.2007
17:01
smile
[61]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

"Bez komentarza..."
Tadeusz Kosciuszko

10.10.2007
18:34
smile
[62]

Deser [ neurodeser ]

Jeszcze ze trzy dni tej pierwszej zmiany i poczuję się jak zombie :)

No to pora teraz uczyć się kolacji :)

10.10.2007
18:39
smile
[63]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Hehehe kolacja abstrakcja a tu prosze...

11.10.2007
01:45
smile
[64]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...obrzydlliwie zdrowy tryb życia prowadzicie......kolacja przed 19h.?....to nie jest normalne.....)))Jeszcze tylko brakuje żebyście pili wyłącznie po 13h....)))))))

...facet stanowczo pił juz od rana...)))))


("ołjeeee"....jest bardzo wyraziste)

11.10.2007
01:50
smile
[65]

Widzący [ Legend ]

No babo, niestety nie każdy może się obijać całymi nocami, niektórzy pracują. Dwanaście groszy...

11.10.2007
01:52
smile
[66]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...Widzacy------->ale uwierz....nie..... nie chciałbyś się zamienic...))))))))))

11.10.2007
01:56
smile
[67]

Widzący [ Legend ]

babo jam jest niedowiarek.

11.10.2007
01:58
smile
[68]

babajaksmok [ Pretorianin ]

....Bos pracownik a nie harownik...))))))pracownicy maja prawa....harownicy tylko obowiązki..))))))))

11.10.2007
01:59
[69]

Łyczek [ Legend ]

Smoki dajcie spać na forum !

11.10.2007
02:02
[70]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...no jak???)))ja nie śpię a innym wolno??pranie złóż!!))))

11.10.2007
02:51
smile
[71]

Widzący [ Legend ]

baba to baba, jam jest sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. U mnie wola jest wolna to i mam kaprycho nocami robić na różne brzemienne konkubiny meneli. Tych co to orzą i sieją a zbiory solidarnie inni utrzymują. Wypisał bym się z tego solidarnego ale jużem za stary, mogę jeno zdechnąć przy pracy wolnego najmity nim mnie zlicytują za vaty w terminach nie płacone.

11.10.2007
03:14
[72]

babajaksmok [ Pretorianin ]

,,,napisałam przed chwilą coś co by w pięty poszło.....ale jako istota potencjalnie zrównoważona....uznałam, że komentowanie aktu, obserwowanego z loży szyderców....wiąże się z nieakceptacją...słow popełnionych....)))))))))))

11.10.2007
03:24
smile
[73]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...się postarałam....)))))

11.10.2007
03:29
smile
[74]

babajaksmok [ Pretorianin ]

(i wypraszam sobie....to nie niewolnictwo tylko poczucie obowiązku))))))))))))))))))

11.10.2007
03:48
smile
[75]

Widzący [ Legend ]

Tako i byłby zaszczekał Reksio do budy biegnąc z radosnym ogonka merdaniem, gdyby głosu ludzkiego Pan mu dozwolił.

Jakbym medyka dyżurnego słuchał co z poczucia i tej, no misji, w szpitalu nocami się na kozetce męczy.

11.10.2007
11:04
smile
[76]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Postuluję uznanie dzisiejszego dnia za piątek.

11.10.2007
11:53
smile
[77]

Widzący [ Legend ]

Postulat przyjęto.

11.10.2007
14:02
smile
[78]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Raczej jego rozpatrzenie przesunięto na jutro :)

11.10.2007
14:30
smile
[79]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Niech zyje piatek!
Niech zyje!

11.10.2007
14:47
smile
[80]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Info dla Smokow Wroclawskich !

Z przyczyn obiektywnych odwoluje mobilizacje na 20 X w Drukarni. Proponuje 19 X w Drukarni.

Ze smoczym ryknieciem
Kanon

11.10.2007
17:55
smile
[81]

Deser [ neurodeser ]

19 tego to ja mam drugą zmiane :)Walcie się:P

12.10.2007
00:51
smile
[82]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie ta, to nastepna raza... Walic sie bedziemy az wiory beda szly :)

12.10.2007
07:57
smile
[83]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Się powyrabiało.

Dalej piątek?

12.10.2007
14:02
smile
[84]

Widzący [ Legend ]

Jak nie chcą zainteresowani to ja odpowiem.

Tak dalej mamy piątek, aż do północy.

12.10.2007
17:11
smile
[85]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Wiem, ze piatek jest bardzo akuratny, ale czy w ramach wyjatku, nie daloby sie zrobic tak, zeby dzis byl wtorek ? Konkretnie szesnastego...

12.10.2007
18:45
smile
[86]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))
---->Kanon....ja się nie zgadzam!!...protestuje!!!....16 we wtrorek będzie pierwszy dzień ponownego zaprzęgnięcia mnie w kierat!!!

12.10.2007
19:49
smile
[87]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

No dobra...znaj me dobre serce babo, dla Ciebie bedzie piatek a tylko dla mnie lokalnie wtorek. Wszyscy beda usatysfakcjonowani, wszyscy tzn. my dwoje, bo pewnie inni zaraz zaczna narzekac, ze we wtorek to ida na leczenie kanalowe, albo cos w podobie... Zgoda ?

I licz tu na dobra wole.............

12.10.2007
20:44
smile
[88]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Niech żyje wtorek zgodnie z Kanonem !

12.10.2007
22:25
smile
[89]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

I oto zywy przyklad, chodzacego zlotego serca, w osobie 3K wrocil mi wiare w dobra wole w narodzie.

Tylko gdzie ten wtorek ? Ja go wypatruje a tu ciagle piatek....

13.10.2007
15:20
smile
[90]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A wtorku jak nie ma, tak nie ma. Chyba musze, dotrwac do niego przy uzyciu tradycyjnej metody, czyli : czekajac. Niech i tak bedzie.

13.10.2007
15:32
smile
[91]

Widzący [ Legend ]

Na straganie, w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy...

13.10.2007
15:52
smile
[92]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))
...moze pan się o mnie oprze ....pan tak więdnie....panie koprze...)))

13.10.2007
16:26
smile
[93]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A to feler...

13.10.2007
16:28
smile
[94]

Deser [ neurodeser ]

Skaleczyłem się w pracy w paluszek, moge nie zmywać?

13.10.2007
16:37
smile
[95]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...zaraz zmywać......te dwa kubki i talerzyk niech sobie leza....znudzi sie im to pójda...))))

13.10.2007
16:44
smile
[96]

Deser [ neurodeser ]

wiesz, tego troszke więcej jest :) Obiad robiłem wczoraj :D

13.10.2007
17:02
smile
[97]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Spytaj Galaretki.

13.10.2007
20:04
smile
[98]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Zadnego zmywania, dzis jest: Miedzynarodowy Dzien Brudnych Garow ! Jezeli posiadacie jakies brudne gary, nie myjcie ich. Jezeli ich nie posiadacie, to gowno macie a nie swieto :)

13.10.2007
20:31
smile
[99]

TrzyKawki [ smok trojański ]

W samą porę. Ostatni mi został.

13.10.2007
23:10
smile
[100]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Perdo Jimenez rozpoczęty.


Mam smutne oczy mówisz
I smutne pisze wiersze
Postaram się poprawić...
Wybacz
Dlatego właśnie śpiewam
Dla ciebie tę piosenkę
Choć czuję się jak w piasku...
Ryba

Zresztą nie musisz kochać mnie
Kochana
Zresztą nie musisz kochać go
Zresztą nie musisz kochać mnie
Kochana
Zresztą nie musisz kochać

Odczuwam koniec wieku
I czarne miewam wizje
Ty bawisz się, bo jest...
Karnawał
Przepraszam słabo tańczę
Lecz chętnie się nauczę
A jeśli nie to prosta...
Sprawa

Wcale nie musisz kochać mnie
Kochana
Wcale nie musisz kochać go
Wcale nie musisz kochać mnie
Kochana
Wcale nie musisz kochać

----------
L.F.B.

13.10.2007
23:30
smile
[101]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]




Wokół mnie gorąco, bezpiecznie
Słońce topi serce, bajecznie
Uwielbiam cały świat, za dobre słowo
Ubóstwiam ciebie tak kolorowo

Zaopiekuj się mną
Nawet, gdy nie będę chciał
Zaopiekuj się mną
Mocno tak

I prawie kochasz mnie
I jestem obok
Już nienawidzę cie
Tak kolorowo

14.10.2007
04:11
smile
[102]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pedro Jimenez skończony. Dobranoc.


Und der Haifisch, der hat Zähne
Und die trägt er im Gesicht
Und Macheath, der hat ein Messer
Doch das Messer sieht man nicht

Ach, es sind des Haifischs Flossen
Rot, wenn dieser Blut vergiesst!
Mackie Messer trägt'nen Handschuh
Drauf man keine Untat liest

An der Themse grünem Wasser
Fallen plötzlich Leute um
Es ist weder Pest noch Cholera
Doch es heisst: Mackie geht um

An'nem schönen blauen Sonntag
Liegt ein toter Mann am Strand
Und ein Mensch geht um die Ecke
Den man Mackie Messer nennt

Und schmul Meier bleibt verschwunden
Und so mancher reiche Mann
Und sein Geld hat Mackie Messer
Dem man nichts beweisen kann

Und Jenny Towler ward gefunden
Mit'nem Messer in der Brust
Und am Kai geht Mackie Messer
Der von allem nichts gewusst

So wo ist Alfons gleich, der Fuhrherr?
Kommt das je ans Sonnenlicht?
Wer es immer wissen könnte
Mackie Messer weiss es nicht

Und die minderjährige Witwe
Deren Namen jeder weiss
Wachte auf und war geschändet
Mackie welches war dein Preis?

Und die Fische, sie verschwinden
Doch zum Kummer des Gerichts
Man zitiert am End den Haifisch
Doch der Haifisch weiss von nichts

Und er kann sich nicht erinnern
Und man kann nicht an ihn ran
Denn ein Haifisch ist kein Haifisch
Wenn man's nicht beweisen kann

-------
B.B.

14.10.2007
10:43
smile
[103]

Deser [ neurodeser ]

– Stan kawalerski jest zacny i Bogu miły. A plotki o ślubie rozpowszechniane są przez opozycję po to, by pozbawić mnie jakiejś części głosów

14.10.2007
12:24
smile
[104]

rothonu [ Generał ]

Pospiewamy sobie...

Zapyta Bóg
w swym niebie
co dałem mu
od siebie
wierzyłem i
kochałem
i byłem tym kim chciał bym był
i żyłem jak chciał bym żył
i byłem kim miałem być

odpowiem mu
od siebie
że spłacę dług
tym lepiej
tym bardziej bo
wiedziałem
co znaczy że nadziei brakowało mi
i kilku chwil
kilku dobrych chwil
może powie
to niepotrzebne słowa
trudno nie wierzyć w nic

zapyta Bóg
w swym niebie
jak spłacę dług
ja nie wiem
wierzyłem i
kochałem
i byłem tym kim chciał bym był
trudno nie wierzyć w nic


Czeee ;-)

14.10.2007
15:59
smile
[105]

rothonu [ Generał ]

Rozne rzeczy rozumiem, ale zeby we wlasnym nicku? :-)


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
14.10.2007
17:57
smile
[106]

Widzący [ Legend ]

A może miał napisac Konan Zboczyńica? Napisał jak się naumiał.
Kiedyś (dawno, dawno temu jak internet był tekstowy) sam fakt pisywania w takim medium oznaczał że piszący jest człowiekiem wykształconym o ponadprzeciętnych możliwościach zawodowych. Teraz staje sie powoli świadectwem nieuctwa i braku życia towarzyskiego.
O tempora.....

14.10.2007
18:37
smile
[107]

Gilmar [ Easy Rider ]

Czepiacie sie i juz...
Przeciez napisal wyraznie - "zabujca" a nie polonista. Coz taki fach... Inne przedmioty mial do zaliczenia a nie jezyk ojczysty...

Cierpie katusze zwiazane z brakiem zycia towarzyskiego na II zmianie... Maryska jakas malo rozmowna a snujacy sie po obiekcie mechanik, poza dwoma slowami powitania nie wyksztusil nic wiecej.

Byle do 22...

Czeeee...

14.10.2007
19:14
smile
[108]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A ja, po dniu lenistwa i obserwowania upadku obcych cywilizacji, idę na spacer dla przewietrzenia mózgownicy, a potem siadam do książek.

Cze :-)

14.10.2007
20:17
smile
[109]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ta ostatnia niedziela...

Ależ cudnie ostatnia. NIECH TO TRWA !!!!!

14.10.2007
23:01
smile
[110]

Widzący [ Legend ]

Wróciłem z pięknego wykonania "Mesjasza" Haendla i spokojnie mogę zabrac się do pracy, niedzieli została ledwo godzinka a potem to już poniedziałek i poniedziałek.

15.10.2007
00:30
smile
[111]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A mnie się nie chce, może by tak zacząc od piątku?

15.10.2007
00:55
smile
[112]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki, za to żeby był już piątek, godzina 17, odpuściłbym co najmniej ze trzy dziewice.

15.10.2007
02:13
smile
[113]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...nie da się.....piątki są wyraźnie zaznaczone.....
...chcielibyście byc poniedziałkiem?...ja bym chciała...dałabym się nawet polubić...))))))

...Kanon to lubi poniedziałek bo juz jutro porwie wiatr Rusałka......)

15.10.2007
02:41
smile
[114]

Widzący [ Legend ]

No pewno że sie nie da!
Bo trzech dziewic w wieku rębnym (a takie sie tylko liczą) to w jednym miejscu na raz nawet sztaby wyborcze nie zorganizują.

15.10.2007
05:43
smile
[115]

rothonu [ Generał ]

No, nietoperze wprawdzie jeszcze lataja, ale do roboty mozna juz biec!
Czeeee :-)


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
15.10.2007
06:08
smile
[116]

Deser [ neurodeser ]

Dzień dobry :)

Co prawda na drugą zmianę ale fakt, biec trzeba :)
Kubeł kawy i śniadanie... a gdyby tak wiadro piwa i faja?

Niech to trwa!

15.10.2007
07:25
smile
[117]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Cóż, gdybym w ubiegły piątek wykonał mesjasza, moje podejście do obecnego poniedziałku byłoby zgoła odmienne. A tak - muszę przegotować się psychicznie na wykonanie szeregu trywialnych i nikomu niepotrzebnych czynności.
Czytałem niedawno książkę, w której osnowę fabuły stanowi fakt stwarzania światów zgodnie z wolą, marzeniem i na potrzeby jednej, konkretnej osoby. Światów z gotową już historią, na których istota ta może pojawić się w dowolnym momencie. Zdarza się to, gdy na moment staje się mogącą odczuwać częścią, zobojętniałego wskutek swej wszechmocy, Boga, którego areną działania jest prawdopodobieństwo. Tam też pewien ochroniarz-zabójca, osoba nie taka znowu zwykła, ale i nie decydująca o własnym losie, uwikłana wbrew własnej woli w wydarzenia o przełomowym znaczeniu, pełna goryczy z powodu przeszlości, która w końcu mogła wygladać inaczej, dochodzi do wniosku, że jedyną metodą, by przestać być marionetką, jest zabicie stwórcy - inspiratora Boga.
Hm, gdyby nasza rzeczywistośc powstala w identyczny sposób, też chciałbym poznać osobę, której się to wszystko wymarzyło.

Cze.

15.10.2007
08:52
[118]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))
...czas dosiąść "my pony" i okiełznać niepokorę..

każdy ma to co życie mu da
tani fart albo dwa
jakis zamek ze szkła
każdy ma, kazdy ma , kazdy ma..
życie drwi, głupim w nogach gdzieś śpi,
miesza cukier i łzy, bredzi co mu się śni,
tak jak my, tak jak my, tak jak my.
kiedy ja siedzę w kinie
a on na tym filmie
dotyka jej ust- cała drżę, cała drżę..
bierz co chcesz - lata bierz,
diable mój dam ci wiersz-
tylko daj, daj, daj chociaż raz
wielką miłosć, tak prawdziwą.
tak już jest, czasem sweet, czasem jazz
pełen dzban, pusty śmiech..
miałam dwóch, może trzech
wielki grzech, wielki grzech, wielki grzech...
każdy ma to co zycie mu da
tani fart albo dwa
jakiś zamek ze szkła,
każdy ma każdy ma, każdy ma...

...się mi nuci...

---->TrzyKawku...i co? zabił? bo jak zabił to popełnił....samobójstwo...

15.10.2007
10:04
smile
[119]

Widzący [ Legend ]

Nie żebym trywializował ale dusza ma nie łaknie transcedencji, bóg nijaki nie jest mi potrzebny do życia. Wikłanie boga w stwarzanie i unicestwianie wszechświatów jest czynnością z gruntu zbędną, co niby miałby bóg czynić? Jak palacz w osiedlowej kotłowni co i rusz w piec dąć i kolejne uniwersum zażgiwać? Czy może jak strażak piroman, biegając po bożym ogródku skry gubi i absoluty płomieniami buchające malowniczo rozrzuca? Taki bardziej Święty Mikołaj sadzą umorusany po wyjściu z kominka?
Wystarczą mi w zupełności ludzie, szmat czasu juz ich poznaję, zmęczony nawet już jestem a ciągle zadziwiają mnie nowo poznawani.

15.10.2007
16:28
smile
[120]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie żebym trywializował, ale siły nadprzyrodzone wcale nie są centralnym punktem owego dzieła. Wręcz przeciwnie, jak większość książek z dziedziny s-f, nie traktuje ona głównie o bytach obych i nadnaturalnych. To raczej efekt rozważań nad niebezpieczeństwem spełniania się naszych marzeń, biorących pod uwagę ułomność ludzkiej natury. Oraz niebezpieczeństw jakie niesie za sobą wysoce rozwinięta technologia. Sam Bóg jest tu postacia marginalną i równie dobrze mógłby być maszynką do spełniania życzeń, albo złotą rybką, co zresztą wyraźnie widać na kartach powieści.

(w razie gdyby ktoś mi zarzucił, że jednak trywializuję, zrewanżuję się podobną opinią dotyczącą postu powyżej ]:->)

15.10.2007
20:16
smile
[121]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie żebym narzekał, ale niech już kurwa będzie wtorek.

15.10.2007
20:58
smile
[122]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...nie żebym marudziła, ale niech juz będzie za 15 lat....)

15.10.2007
22:40
smile
[123]

Seledynowy [ Konsul ]

Nie żebym się wcinał, ale ostatnio mnie wzięło na szarlotkę...

15.10.2007
23:03
smile
[124]

Deser [ neurodeser ]

Nie żebym wrócił z pracy :)

Ja chcę Wisienkę!

15.10.2007
23:14
smile
[125]

Deser [ neurodeser ]

Nieeeeee.... przecież pod koniec miesiąca będę bez grosza :(

The Young Gods
Wrocław - firlej
data: 2007-10-26 | godzina: 20::00
bilety: 55/65pln

Legenda industrialnego rocka, pionierzy technik samplingu. Pomimo sporego stażu, muzyka zespołu wciąż stanowi nowatorską i ekscytującą podróż. Ich kompozycje oscylują wokół rocka industrialnego, muzyki klasycznej, ambientu, wściekłych, punkowych rytmów i muzyki filmowej.

16.10.2007
03:41
smile
[126]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...a po polsku to znaczy, że co?)))^^

16.10.2007
06:53
smile
[127]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Że, wskutek nadmiernego spożycia napojów wyskokowych, ilość dostępnych środków finansowych nie pozwoli mu na zakup biletu na tę grupę, co to ma wyczepisty wygar.

16.10.2007
07:53
smile
[128]

rothonu [ Generał ]

Są ślady ptasich lotów w niebie
I nic więcej;
Coś było, coś odeszło,
Pozostało coś.

Czesc :-)

16.10.2007
11:33
smile
[129]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń Smoczym...)))
...wystarczyłoby samo.."grupę, co to ma wyczepisty wygar"...chociaż nie wiem czy nie powienieś użyć takiego słowa jak..."kapela"....albo chociaż "formacja"...)))

16.10.2007
13:11
smile
[130]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Szkielet jednego z największych znanych dotąd dinozaurów, prawdopodobnie z nieznanego dotąd gatunku, odkryto w Argentynie.
Naukowcy mówią, że od głowy do końca ogona miał on 32-34 m. Sama szyja musiała mierzyć 17 m długości, a badając kręgi eksperci odkryli, że ogon mógł mieć kolejnych 15 m.





Powinni z jeszcze większym hałasem oglosić, że to pierwszy odkryty dinozaur nie posiadający tułowia.

16.10.2007
13:20
smile
[131]

rothonu [ Generał ]

Osoba moja szybko wykonala rysunek pogladowy nieznanego dotad dinozaura :-D


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
16.10.2007
13:34
smile
[132]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Sąsiadka zasugerowała, że był to gad wężopodobny. Po krótkiej analizie jednak odrzuciłem tę hipotezę. W takim przypadku bowiem nie sposób ustalić, gdzie kończy się szyja, a zaczyna ogon.

16.10.2007
14:47
smile
[133]

rothonu [ Generał ]

Zobaczmy co na temat tej zagadki maja do powiedzenia Onetowcy:

16.10.2007
15:28
smile
[134]

Meganelle [ Konsul ]

Najlepszy komentarz jest ten: "Nie dziwię się że zdechł" :D

I skoro już o zagadkach matematycznych mowa, to dziś dostałam rozliczenie telefonu służbowego, całe 2 prywatne rozmowy, więc i rachunek powinien być prosty:
Invoice 9 / 2007 for mobile operator.
Fee : 0.00
Total : 0.33

List of private calls
From To Destination Date and time Price Type
xxx xxx Era 2007-09-17 0.32 private
xxx xxx Era 2007-09-17 0.07 private


Nie to, żebym narzekała, ale znowu się okazuje, że mnie jakiejś oszukanej matematyki uczyli ;P

16.10.2007
19:02
smile
[135]

TrzyKawki [ smok trojański ]

To w tym kraju język polski już nie jest urzędowym?

16.10.2007
19:05
smile
[136]

rothonu [ Generał ]

Moze maja ksiegowosc na Tajwanie?

16.10.2007
19:21
smile
[137]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

MAMY WTOREK ZA 3 GODZINY BEDE W DOMU !!!!

YEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSSSSSSS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

16.10.2007
22:26
smile
[138]

Vaerin [ Konsul ]

Deser-> Sojusz nam sie rozpadł. Wejdź do gry i uwolnij nas od [INM] a my w międzyczasie znajdziemy se nowy :]


Pliz :]


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - Vaerin
17.10.2007
00:43
smile
[139]

Deser [ neurodeser ]

Vaerin - jak to w przyzwoitym filmie, potrzymam napięcie do rana :)

Kanon - witamy w domu :)

17.10.2007
05:38
smile
[140]

rothonu [ Generał ]

Do rana, to oni mogli juz nie wytrzymac :-D
Czeee! Poniedzialek? :-)

17.10.2007
08:36
[141]

Meghus [ Junior ]

Dzień dobry Smoki, najwyższy czas dać się wciągnąć w trybiki :)

Kawek ---> W kraju tak, w mojej firmie nie. Ważne informacje przychodzą w dwóch językach ale z rozliczeniem telefonu nie trzeba się tak cackać. Takie uroki pracy w korporacji.

rothonu ---> Księgowość w Polsce, ale help desk za to na Filipinach :D

[edit] ups, chyba niechcący odgrzebałam nicka z Czasów Walki i Podboju :D

17.10.2007
16:43
[142]

rothonu [ Generał ]

Śmierć smoka to jest
mała śmierć
śmierć smoka to jest
śmierci część
śmierć smoka to jest
dla człowieka
mała śmierć
śmierci ćwierć
dziesięć deka.

Śmierć smoka to jest
koci skok
śmierć smoka to jest
strzał i mrok
śmierć smoka to jest
żal niewielki
kres bez łez
oczy jak dwie
snu kropelki.

Dla smoka to lot
w jądro chmur
dla smoka to lot
martwych piór
dla smoka to lot
w którym nie ma
ani drzew
ani rzek
ani nieba.
Nie ma nic.

Śmierć smoka to jest
kropla krwi
bardzo podobna do twej
kropli krwi
bardzo podobna do twej
otchłań taka
ten sam próg
bramy trwóg
ten sam próg
bramy trwóg
więc nie lekceważ
śmierci smoka
nie lekceważ.

18.10.2007
00:42
smile
[143]

Deser [ neurodeser ]

Przerywam żeby posłuchać.
Świerszcz
Zrobił to samo.

Arizona Zipper

18.10.2007
04:49
smile
[144]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Czas chwilę pokimać.

18.10.2007
07:23
smile
[145]

rothonu [ Generał ]

A mię zepsuli w domie internet i ooo... Nawet rano poryczec nie dalo sie w karczmie!
Czeee :-)

18.10.2007
08:01
smile
[146]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

W dzisiejszy radosny poranek Widzacy udaje się do zrewoltowanej i trawionej pleśnią korupcji szpitalnej palcówki służby zdrowia. Ma tam zostać tknięty nożem jakiegoś ponurego zabójcy pacjentów, nie wiem czy lepiej żeby CBA aresztowała go przed czy po operacji.
Tak się kreśląc proszę o łaskawą myśl gdybym się już nie dopisał nigdy więcej.

18.10.2007
08:18
smile
[147]

rothonu [ Generał ]

Osztykarol... brrrrr


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - rothonu
18.10.2007
10:34
smile
[148]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Czwartek. Niech to trwa !

19.10.2007
00:12
smile
[149]

Deser [ neurodeser ]

No to historyjka - jak pisałem posta którego zastapił ten post :)

Pisałem jakieś głupoty najwyraźniej, bowiem nagle wyłączono mi dostęp do prądu... pomijam, ze wyłączenie mi muzyki powoduje traumę i tydzień leczenia środkami psychoaktywnymi wraz z reanimacją, to i posta wessało w ciemność jaka przy tym zapadła. Zastanawiam się teraz, czy rzeczywistość z odzyskanym prądem jest ta sama czy zostałem zamieniony :)

Tak poza tym... piątek (tylko ta druga zmiana)... po 23.00 niech trwa! :)

19.10.2007
00:40
smile
[150]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))

...a teraz prosze Smoczych...łamigłówki....)))...to hasła z krzyżówek, które przytoczyła mi pewna ulubiona moja skrabblistka- w celu ćwiczenia rozwiazuje każdą kzyżówkę wpadającą Jej w ręce...rozwiązanie tych haseł przyszło Jej z trudem i z nielichym zdumieniem z efektu...

1)Elżbieta żona Borata
2)sąd najwyższy
3)zezwierzęcona maciejka

....czekam na propozycje....))))))

19.10.2007
08:28
smile
[151]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Boża boraciejka?

A ja sobie machnąłęm prezentację ^^


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - TrzyKawki
19.10.2007
08:35
smile
[152]

Tu_kan [ Junior ]

Też coś ...

19.10.2007
11:13
[153]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Tu Kanon, odpowiadam :


1)Elżbieta Borat
2)Roman Giertych
3)Lew-Konia Długopłatkowa

19.10.2007
11:31
smile
[154]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Proponuje inną wersję:

1) Elżbieta Boratowa
2) Barbara Piwnik na plecach Romana Giertycha
3) Maciej Giertych

19.10.2007
12:38
smile
[155]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Myślałem o Macieju, ale po tym jak pokłócił się z Darwinem, jakoś nie przystaje do profilu ;D

19.10.2007
12:45
smile
[156]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wynikało by z tego, że przyjąłeś jego punkt widzenia :-D

19.10.2007
12:50
smile
[157]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Jedyny punkt widzenia jaki przyjąłem, to mój własny i stanowi on, że gdzie kucharek sześć tam dwanaście cycków.

19.10.2007
16:34
smile
[158]

rothonu [ Generał ]

Cisza wyborcza na forum dyskusyjnym o grach. Buehehehe...
Rozmowa o wyborach to jednak nie jest to, czego w tzw. 'ciszy wyborczej' sie zakazuje. Nooo, ale zeby to wiedziec, trzeba przeczytac cokolwiek :-D

19.10.2007
17:44
smile
[159]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Po cichu
po wielkiemu cichu
idu sobie ku miastu na zwiadu
idu i patrzu
Na ulicach cichosza
na chodnikach cichosza
nie ma Mickiewicza
i nie ma Miłosza
Tu cichosza tam cicho
szaro brudno i zima
nie ma Słowackiego
i nie ma Tuwima
Po cichu
po wielkiemu cichu
idu sobie i idu i idu
i patrzu i widzu
W rękach w głowach cichosza
w ustach w oczach cichosza
nie ma samozwańców
i nie ma rokoszan
Tu cichosza tam cicho
szaro brudno i śnieży
nie ma kosmonautów
i nie ma papieży
Tu cichosza tam cicho
i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato
jesień albo zima


19.10.2007
18:01
[160]

Meganelle [ Konsul ]

rothonu ---> Przekaz trzeba dostosowywać do słuchaczy. Jak na forum o grach GOL jest mocno rozpolitykowany i animozje światopoglądowe przenikają także do wątków na inny temat. Dodając do tego fakt, że są na tym forum tacy, którzy polecają wyrzucanie zużytych baterii po prostu do kosza, bo nie jest to zabronione, to cóż, decyzja o tak pojmowanej ciszy wyborczej wcale mnie nie dziwi.

19.10.2007
18:30
smile
[161]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Kiedy się dziwić przestanę
Gdy w mym sercu wygaśnie czerwień
Swe ostatnie, niemądre pytanie
Nie zadane, w połowie przerwę

Będę znała na wszystko odpowiedź
Ubożuchna rozsądkiem maleńkim
Czasem tylko popłaczę sobie
Łzami tkliwej i głupiej piosenki

By za chwilę wszystko zapomnieć
Kiedy się dziwić przestanę
Kiedy się dziwić przestanę
Będzie po mnie


Kiedy się dziwić przestanę
Zgubię śpiewy podziemnych strumieni
Umrze we mnie co nienazwane
Co mi oczy jak róże płomieni

Dni jednakim rytmem pobiegną
Znieczulone, rozsądne, żałosne
Tylko życia straszliwe piękno
Mnie ominie nieśmiałą wiosną

Za daleko jej będzie do mnie
Kiedy się dziwić przestanę
Kiedy się dziwić przestanę
Będzie po mnie


Kiedy się dziwić przestanę
Lżej mi będzie i łatwiej bez tego
Ścichną szczęścia i bóle wyśmiane
Bo nie spytam już nigdy - dlaczego?

Błogi spokój wyrówna mi tętno
Gdy się życia nauczę na pamięć
Wiosny czułej bolesne piękno
Pożyczoną poezją zakłamię

I nic we mnie i nic koło mnie
Kiedy się dziwić przestanę
Kiedy się dziwić przestanę
Będzie po mnie


J.K

20.10.2007
08:45
smile
[162]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kontrowersyjną sprawą są plakaty umieszczone na środkach transportu publicznego. Zostały one naklejone przed ciszą, ale w czasie ciszy wyborczej pojawiają się w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było

Jeżeli ów konkretny autobus, tramwaj itp. nie zmienił trasy, a plakat nie został naklejony po zjeździe do zajezdni ostatniego dnia, gdy możliwa jest agitacja, to się już pojawił. Co więcej, nawet gdy trasa została zmieniona, niewykluczone, że pojawiały się tam plakaty w innych, kursujących na tej trasie tramwajach, autobusach itp. Chyba, że chodzi o konkretny egzemplarz plakatu. Sam fakt poruszania się owego "środka" nie wnosi nic do dyskusji :-D

W przypadku ruchomych reklam umieszczanych na autobusach i zakupionych przed ciszą wyborczą Państwowa Komisja Wyborcza wydała stanowisko, że są one niedozwolone -

Ze względów formalnych to, czy reklama jest wewnątrz, czy na zewnątrz, czy łatwo ją usunąć, czy wymaga to skomplikowanych zabiegów, w zasadzie nic nie zmienia. Można jedynie, sprowadzając rzecz do absurdu, przewidzieć, że jeżeli partie będą na tyle bogate, by umieścić swoje reklamy na wszystkich owych "środkach komunikacji", to niezmotoryzowani wyborcy oraz osoby nie posiadające praw publicznych będą zmuszeni poruszać się tego dnia pieszo. I to niezależnie od chęci wzięcia udziału w wyborach.


Intencje PKW nietrudno jednak zrozumieć:




W niedzielny poranek Zenek powoli wlókł się na przystanek tramwajowy. Przez ostatnie dwa lata pracował nieustannie - na trzy zmiany w fabryce, nadgodziny, dodatkowe prace dorywcze. Do kina nie chodził, gazet nie kupował, telewizora i radia nie miał. Oszczędzał i czuł jak wizja własnego mieszkania powoli zaczyna nabierać realnych kształtów. Tego dnia jednak, wychodząc po skończonej robocie spod prysznica usłyszał coś, co mu całkowicie umknęło: Wybory!

- Pójdę, przecież nie zrezygnuję ze swego podstawowego obywatelskiego prawa! Tylko ... na kogo tu głosować?

Szczęśliwy zbieg okoliczności: na przystanek wjechał jego tramwaj, Na burcie widniał ogromny napis: "Partia X - będziesz bogatszy". Zenek mało nie podskoczył z radości.

- To jest to! Zagłosuję na X, będę bogatszy, nie będę musiał tyle pracować, a na następne wybory pójdę całkowicie uświadomiony. A może i ... sam w nich wystartuję? Przecież skoro napisali, to musi coś w tym być!

Z entuzjazmem chwycił za poręcz i wskoczył do środka.

- Co prawda - zadumał się - Lucek z sąsiedniej tokarki mówił kiedyś, że jak na płocie napisali "dupa", a on pogłaskał, to mu drzazga w rękę weszła, ale Lucek to w ogóle kretyn i ofiara losu. Na dodatek donosiciel. Zagłosuję na X!

***

Zenek zagłosował na X. Dzięki temu głosowi w okręgu wyborczym Zenka partia X zdobyła o jeden mandat więcej - ten, którego brakowało jej do uzyskania absolutnej większości w Sejmie.
Utworzyła rząd i zmieniła konstytucję. Po roku, wyniku jej polityki zakłady Zenka zamknięto, a on znalazł się na bruku bez żadnych świadczeń, bo zlikwidowano zasiłek dla bezrobotnych. Na usługi, które stanowiły jego dodatkowe źródło utrzymania, popytu nie było, bo w podobnej sytuacji znalazła się większość obywateli.
Po dwóch latach rząd zaczął szukać przyczyn niezadowolenia i sprawiedliwości stało się zadość - aresztowano motorniczego oraz dyrektora MPK. Celem partii X było bowiem uczynienie wszystkich bogatszymi ... duchowo.
Ale to już zupełnie inna historia.

-------
3K





Kurka, ale pospałem. Od obiadu wczoraj. Cze ! :-O

20.10.2007
10:55
smile
[163]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Cze! Kawczak zapomniałeś wczoraj wpaść do drukarni...

Szkoda.

20.10.2007
11:18
[164]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie zapomnialem, Kanon. Tylko tak mnie ścięło po tygodniu niedosypiania gdy zjadłem obiad, że obudzilem się dziś o 6-tej. Też żałuję.

20.10.2007
11:22
smile
[165]

Deser [ neurodeser ]

Idę spać :) Szaleństwo!

20.10.2007
12:53
smile
[166]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

3K ---> Na szczęście teraz się nigdzie nie wybieram i wierzę, że nie jedna jeszcze okazja się nadarzy. A tymczasem, NIECH TO TRWA !!!!!

20.10.2007
13:51
smile
[167]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Bądź uprzejmy zatem podać namiary na siebie na mojego gadulca, bo nie mam żadnych. Mój numer gg ukazuje się po kliknięciu na nick :-D

20.10.2007
16:29
smile
[168]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))

...gratuluję Smoczym....prawie dobrze....najtrafniej odpowiedział Lechu.....a teraz odpowiedzi:

1)elaborat
2)przesąd
3)lewkonia

...Kanonowi gratluję po częsci trafnej odpowiedzi..)))
...swoją drogą ....kto to wymyśla??))))

21.10.2007
10:51
smile
[169]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))
...a niedzieli nie lubię bo zaraz po niej jest poniedziałek...
...Smoczym pożyczę (od kogoś) dobrego dnia...)))

21.10.2007
11:41
smile
[170]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Niedziela? Błeeeee...
Poranek taki piękny, a lokalach ani karabinów ani piwa nie podają, lipa straszna.

Nie bądź nigdy głodny
Bycie głodnym osłabia twój wdzięk
Kradnij i okłamuj
I nigdy nie myśl że można chcieć mniej
Ludzie chytrzy i źli
Zawsze cieszyli mnie
A wiarołomni od lat
Pomagają mi trwać

Nie bez histerii duch walczy z materią
Nie bez histerii materię ogarnia chory strach
Nie bez histerii duch walczy z materią
I co zabawne to wynik jest wciąż tą samą grą

A mnie właściwie nie ma i mogę robić to co chcę
Kiedy z materią duch walczy
Myślę niezbyt szybko
I z zasady nie wierzę w nic
Z góry wszystko widać
I czasami naprawdę aż chce mi się śmiać
A mnie właściwie nie ma i mogę robić to co chcę
Zanim z materią duch złączy się w całość

21.10.2007
12:10
smile
[171]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Mobilizuj się, elektoracie.

21.10.2007
12:12
smile
[172]

Deser [ neurodeser ]

Politik kills politik kills politik kills

politik need votes
politik needs your mind
politik needs human beings
politik need lies

thats what my friend is an evidence politik is violence
what my friend is a evidence politik is violence

politik kills politik kills politik kills
politik kills politik kills politik kills

politik use drugs
politik use bombs
politik need torpedoes
politik needs blood
thats what my friend is an evidence politik is violence
what my friend is a evidence politik is violence

politik kills politik kills
politik kills politik kills

politik need force poltik need cries
politik need ignorance politik need lies

politik kills politik kills
politik kills politik kills


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - Deser
21.10.2007
12:23
smile
[173]

rothonu [ Generał ]

No dobrze, ale... jezeli sie glupio zmobilizuje caly ten 'elektorat', to nam znowu zafunduja kabaret jakis. Znajac proporcje Pareto, a zatem wiedzac, ze 80% spoleczenstwa nic nie wnosi do rozwoju, postepu, doskonalenia, to nalezaloby raczej postulowac o to, zeby prostaczkowie do zadnych urn nie leźli, bo jedynie mandat oszolomstwu wyszykuja!
Co nie zmienia faktu, ze osoba moja zaskoczona byla wielce, kiedy przyszlo w kolejce po karty stac. Oj, dawno nie pamietam, zebym w glosowalni musial stac w ogonku. Czeee :-)

Bo jak czytam, ze takie stansony tam biegaja i cos kresla, to wole sobie nie wyobrazac, kogo on tam w tej pustej glowie umyslil wyslac w posly :-D

21.10.2007
12:29
smile
[174]

Meganelle [ Konsul ]

Ehh rothonu, jak Ty nie rozumiesz - problem polega na tym, że ci prostaczkowie najbardziej do wyborów się garną, bo to jedyne, co im daje poczucie wpływu na życie, wszechświat i całą resztę. Dlatego konieczne jest agitowanie i prowokowanie reszty do oddania głosu, prostaczków niestety w każdym społeczeństwie wielu, ale u nas z różnych przyczyn jest ich jakby więcej i w bardziej widoczny sposób.
Moja siostra dzisiaj w pracy, więc głosować będę późno przy okazji przewożąc oną do lokalu wyborczego. I mam nadzieję, że bardziej będą zabazgrane podpisami marginesy spisów wyborczych niż przy poprzednich okazjach...

21.10.2007
12:42
smile
[175]

rothonu [ Generał ]

Eeee tam, tak samo chodza jak inni. Kluczem do zwyciestwa jest jednak odpowiednie zmobilizowanie dobrze wyselekcjonowanej grupy, tak, zeby owa mobilnosc istotnie poprawic. Definicja tego stylu to elektorat moherowy i jego pozyskanie 2 lata temu.
Takie rzeczy robi sie jednak jakimis programowymi deklaracjami lub obietnicami co im sie da, jak juz sie dostaniemy do tego wora. Pomijajac na ile one sa bez pokrycia, to jakby osobny temat, grunt, ze musza byc skuteczne w dzien plebiscytu. Nie doszukalem sie takiego zabiegu w odniesieniu do ludzi mlodych, czy srednio mlodych wyksztalciuchow, a akcje agitacyjne na forach dyskusyjnych nie sadze, zeby te luke wypelnily :-)

21.10.2007
12:54
smile
[176]

Deser [ neurodeser ]

Akcje agitacyjne na forach są przezabawne :)
Ci młodzi demokraci i prawdziwie zatroskani losami własnego państwa są przekonani, że ktokolwiek z wybieranych się nimi interesuje :)

21.10.2007
12:54
smile
[177]

rothonu [ Generał ]

Dokladnie :-D

21.10.2007
15:43
smile
[178]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja sobie wypraszam, Deser. Jacy znowu, kurdę, mlodzi demokraci? Ty jesteś anarchistą, Meghan monarchistką, rothon zapewne dobrze czułby się w roli papieża. Mnie z kolei bardzo odpowiadałby status istoty nadprzyrodzonej. Zatem tylko przymiotnik pasuje ]:->

A fokle, to czuję się rozczarowany, że nikt nie odniósł się do mojego postu nr 162 i znów mam wrażenie jakbym rzucal perły przed nierogaciznę. Skrytykujcie chociaż :-D

21.10.2007
15:51
smile
[179]

rothonu [ Generał ]

Kwestia Paradoksu Zenka zostala przedstawiona bardzo ladnie przez Pana Kieślowskiego w filmie "Przypadek" (w koncu tez chodzilo o wybor). Bogus przypadkiem "zdanżał i niezdanżał", a Zenek przypadkiem zobaczyl autobus lub nie zobaczyl. No, moze tylko nie bylo takiej koncowki u Kieslowskiego, ze ktos chcial cos innego, tylko zapisac zapomnial :-D

21.10.2007
19:50
smile
[180]

Deser [ neurodeser ]

Pijany członek jednej z komisji wyborczych w Chorzowie, który jechał po południu samochodem do pracy przy wyborach, spowodował wypadek... Ranne zostało potrącone przez niego starsze małżeństwo.... Pijany 23-latek nie dotarł do komisji, w której miał pracować po południu i wieczorem.

Podobno członek komisji to mąż zaufania :-)

Chłopiec nie miał Paradoksu Zenka, narąbał się na myśl o wynikach :D
Zdecydowanie ta robota powinna być bezpłatna. Nie byłoby chetnych, nie było wyborów i kasa by się nie marnowała.

21.10.2007
23:11
smile
[181]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No to ja skomentuję wynik zapożyczonym wyrażeniem:

Yes, yes, yes !

21.10.2007
23:17
smile
[182]

Seledynowy [ Konsul ]

Mam nadzieję, że te pisowskie fiuty trafią na śmietnik historii - tam gdzie ich miejsce.

22.10.2007
00:15
smile
[183]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A przegranym - amatorskie radio Trzech Kawek dedykuje piosenkę:

Jesus, Jesus help me
I'm alone in this world
And a fucked up world it is too
Tell me, tell me the story
The one about eternity
And the way it's all gonna be

Wake up, wake up dead man
Wake up, wake up dead man

Jesus, I'm waiting here boss
I know you're looking out for us
But maybe your hands aren't free
Your father, He made the world in seven
He's in charge of heaven
Will you put in a word in for me

Wake up, wake up dead man
Wake up, wake up dead man

Listen to your words they'll tell you what to do
Listen over the rhythm that's confusing you
Listen to the reed in the saxophone
Listen over the hum of the radio
Listen over sounds of blades in rotation
Listen through the traffic and circulation
Listen as hope and peace try to rhyme
Listen over marching bands playing out of time

Wake up, wake up dead man
Wake up, wake up dead man

Jesus, were you just around the corner
Did You think to try and warn her
Or are you working on something new
If there's an order in all of this disorder
Is it like a tape recorder
Can we rewind it just once more

Wake up, wake up dead man
Wake up, wake up dead man

22.10.2007
07:44
smile
[184]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kukurykuuuu! Wstawać!!!

22.10.2007
10:01
smile
[185]

tygrysek [ behemot ]

taki zimny a tak wesoły dzień
witam Smoki

zobaczyć minę Kaczyńskiego po wyborach - BEZCENNE!

22.10.2007
10:38
smile
[186]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Już PO ?

22.10.2007
11:22
smile
[187]

tygrysek [ behemot ]

wPiSdu z władzą

22.10.2007
12:01
smile
[188]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A kto LiDerem?

22.10.2007
12:04
smile
[189]

Kane [ bladesinger ]

nie wiem jak wam ale mi zajelo 2h 20 minut w kolejce zeby zaglosowac, no nie wiem czy jakos wplynelo ale bylo jeszcze 20.000 polakow ktorzy czekali nawet dluzej zeby oddac glos.

22.10.2007
12:10
smile
[190]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Mnie piętnaście minut razem z dojściem i powrotem. I jeszcze w kiosku byłem. Było tak daleko nie wyjeżdżać.

22.10.2007
14:08
smile
[191]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Kane => do czego to dochodzi? Żeby kolejki były na zachodzie? ;)

Ponoć Marcinkiewicz też stał w ogonku :)


a macie i posłuchajcie

i live

22.10.2007
14:29
smile
[192]

Kane [ bladesinger ]

zebys widzial kolejke do ksiegarni jak Harry potter wychodzil :D ludzie koczowali od poludnia zeby o polnocy byc z przodu kolejki. albo ps3, jeden kolo warowal 3 doby - w nagrode dostal tv sony warty x3 konsola (jakbym wiedzial ze tak bedzie tez bym warowal 3 dni :D)

22.10.2007
16:46
smile
[193]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Na szczęście udało mi się wrócić na czas z wyspy i oddanie głosu zajęło mi w sumie z 7 minut. Swoją drogą ciekawe czy jakbym koczował trzy dni wcześniej przed lokalem wyborczym to podarowaliby mi urnę ?

22.10.2007
16:52
smile
[194]

Kane [ bladesinger ]

Kanon --> chyba uscisk dloni szefa komisji wyborczej :P oczywiscie po podliczeniu glosow.

22.10.2007
17:56
smile
[195]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Na własne prochy.

22.10.2007
18:46
smile
[196]

Seledynowy [ Konsul ]

GW idzie w odstawkę: Gordon wzywa...


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - Seledynowy
22.10.2007
18:47
smile
[197]

Seledynowy [ Konsul ]

... i jego nowy towarzysz :)


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - Seledynowy
22.10.2007
18:48
smile
[198]

Seledynowy [ Konsul ]

Pięknie tu.


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1544 - Seledynowy
22.10.2007
19:23
smile
[199]

sokoip [ Niggy Tardust ]

na 2 obrazku Kilroy Stoneskin?

Orange Box jest już na półkach?

22.10.2007
20:09
smile
[200]

Widzący [ Legend ]

Czesc smoki

Widzacy we wlasnej osobie sie klania i o wybaczenie prosi iz po polskawemu mu pisac przyszło.
Niestety klepanie klawiatury lewa reka wymaga poswiecen rowniez ze strony czytelnikow.
Wynikow wyborczych nie komentuje gdyz w sumie nie ma czego, sztab PiSu wystarczyl mi za satysfakcje. Miażdżące zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości jakby to określił Jacek Kurski.

22.10.2007
21:01
smile
[201]

Gilmar [ Easy Rider ]

Huuurrrra!
Widzący żyje!
Nawet dowcipkuje... Pozwol. ze zadam malutkie troszke niedyskretne pytanie.
Liczyles narzedzia przed i po operacji?

Bo wiesz... w ręce przescieradlo ciezko zaszyć ale jakies male nozyczki...?

A tak powaznie. To mocno Cie pokaleczyli? Co to było? Cieśń nadgarstka? To dosc popularne u komputerowcow.

22.10.2007
23:55
smile
[202]

tygrysek [ behemot ]

założę sobie

a co



a to: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6986660&N=1

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.