
Innocentz [ Generaďż˝ ]
Indycar
Ktoś z was ogląda Indycar ? Moim zdaniem jest to o wiele ciekawsze od u nas popularnej F1. Link do filmiku z fajną muzyczką i wypadkami:) >
Shoggoth [ oka nie wyjme ]
Jeśli lubisz wypadki, ogień, wybuchy z ludźmi w roli głównej ... to nie mamy o czym gadać
Innocentz [ Generaďż˝ ]
Pewnie, a kto nie lubi ?:) Wiem, powiesz ja..:]
Innocentz [ Generaďż˝ ]
Ale jazda >>
Kharman [ ]
Oceniasz atrakcyjność tej czy innej formy wyścigów po skali wypadków do jakich może dojść na torze? Pogratulować.
Innocentz [ Generaďż˝ ]
Jest tak: Życie trzeba szanować, bo jest tylko jedno, ale ten sport jest taki, że wypadki się zdarzają i trzeba się z tym liczyć. Odpowiadając na twoje pytanie, to tak, ten sport zyskuje na atrakcyjności ze względu na wypadki, ale to tylko część zabawy.

_ramadan_ [ Jagiellonia Białystok ]
Innocentz ---> tak myśli każdy przeciętny zjadacz hamburgerów

Stranger [Gry-OnLine] [ Spookhouse ]
Mnie akurat te wszystkie sporty amerykańskie sporty motorowe nie podobają się. Wolę WTCC, rajdy czy nawet Formułę1 gdzie "właściwie nie ma wyprzedzania" ;), a nie debilne jeżdżenie po różnych owalach. :) I to przez kilkaset okrążeń.
Innocentz [ Generaďż˝ ]
A mnie się właśnie to podoba ! Trzeba twardo iść w życiu. A mnie się nie podoba pier*** piłka, gdzie chłopcy latają sobie po trawce za piłeczką nike. Przychodzi to oglądać miliony ludzie ( nie wiem zupełnie czemu, czy nie ma sportów właśnie dla prawdziwych ludzi jak np. żużel ? ) Takie jest moje zdanie na ten temat.
stanson [ Szeryf ]
W USA dwie najważniejsze serie wyścigowe OW to Indy Racing League oraz Champ Car World Series (dawniej CART). IRL (nazywane błędnie przez autora Indy Car) to podupadająca seria, która z roku na rok traci na oglądalnosci, bo nic się w tych wyścigach nie dzieje. CCWS też ma się ostatnio nie najlepiej, choć zapowiadało się na co innego. Jedynymi wyścigami, które budzą ogromne zainteresowanie w USA to NASCAR (to ich drugi sport narodowy po NFL).
Indy to straszna nuda (kto ogląda wyścigi ten wie). CCWS jest o wiele ciekawsze, nie mówiąc już o NASCAR.
Innocenz --> oglądałeś kiedykolwiek wyścig IRL?
"Wolę WTCC, rajdy czy nawet Formułę1 gdzie "właściwie nie ma wyprzedzania" ;), a nie debilne jeżdżenie po różnych owalach. :) I to przez kilkaset okrążeń"
Stranger --> dla mnie zaś debilizmem mogła by być jazda po torach bez wyprzedzania. Bo gdzie tu sens takich wyścigów?
Nie "czujesz" owalnych wyścigów - OK, ale uszanuj trochę to, że ktoś może to lubić. A nazywając to debilizmem zachowujesz się jak typowy małoletni Europejczyk wyzywający fanów sportów motorowych od idiotycznego jeźdżenia "w kółko", nie mając sam przy tym najmniejszego pojęcia o tej formie wyścigów. Trochę to nie w porządku.