-Rena- [ Pretorianin ]
Pomóźcie mi to zrozumieć:(
Od wczoraj męczy mnie ten temat:(
Postanowiłam napisać tu bo jest tu masa facetów i w tej kategorii właśnie, ponieważ liczę na opinie facetów nie chłopców i dosłownie na opinie a nie żarty
Z drugiej strony boje się, że skoro umieszczę to w tej kategorii, będą odpowiadać mi faceci, którzy po prostu „te sprawy” lubią, albo nie każdy fajny facet zobaczy ten wątek, bo ja np. mam tą kategorię odznaczoną, chociaż z okazji tego tematu ją zaznaczyłam, ustawiłam, zapamiętała a ona i tak się odznacza:p
…bo wiecie co?...jestem trochę podłamana i paradoksalnie to moja wina, bo mogłam żyć w nieświadomości, ale oczywiście musiałam zapytać…...ale też wolę wiedzieć jaka jest prawda a nie żyć w iluzji:( …może jestem głupia, ale zawsze wierzyłam w romantyczną, niewinną, silną miłość, taką niczym nie splamioną ... piękną…
…i w sumie teraz to nie wiem nic, może ja wyolbrzymiam sprawę, nic nie rozumiem
Dlatego chciałam was prosić o przybliżenie mi męskiej natury
Czy wszyscy faceci oglądają porno?
Bo moim zdaniem on może oglądać te bzdety kiedy:
--> Nie ma partnerki (kiedy facet jest sam, niech sobie ogląda, ale kiedy jest już ze mną mowy nie ma);
--> Jest uzależniony od pornografii (podobno to się leczy);
--> Jego kobieta mu się znudziła, szuka czegoś nowego, nowych doznań, młodszych ciał do oglądania;
--> Może po prostu jest za mało bliskości w związku, niestety nasze zabiegane życie, pełne problemów temu sprzyja, bo przecież kobieca zdolność do odczuwania podniecenia i przeżywania orgazmu jest w znacznie mniejszym stopniu niż u mężczyzn kwestią fizjologii, a przede wszystkim sprawą nastawienia psychicznego. Problemy i smutki dnia codziennego hamują u kobiet chęć seksu, u faceta nie ma to takiego znaczenia;
Chociaż to straszne, kobieta ma problemy, jest smutna z czymś się zmaga a jej facet sobie używa, bo wytrzymać nie może. To zwierzęce zachowanie, nie uważacie?
Zamiast ją wesprzeć, być myślami z nią, wspierać, pocieszyć, dać jej oparcie i poczucie bezpieczeństwa robi takie rzeczy. Jaki on biedny, nie wytrzyma bez seksu.
Ona się martwi, ale co go to obchodzi, "poradzi sobie sama, to nie jego problem, ona go rozwiąże" on tymczasem się "z relaksuje". To ohydne!
--> Z ciekawości (szczególnie młodzi faceci)
--> Szuka urozmaiceń i inspiracji.
bo niektórzy mężczyźni oglądają takie filmy z partnerkami.
…ale o co mi chodzi, wczoraj moja koleżanka była wściekła, że znalazła u swojego faceta, zdjęcia, filmy tej tematyki. Byłam przekonana, że w moim przypadku o czymś takim mowy nie ma, wiedziałam, że kiedyś mój chłopak to oglądał, z kumplami, sam z ciekawości dawno temu, nie będąc ze mną, ale że teraz…
…więc w związku z tą sytuacją mojej znajomej, zapytałam mojego faceta kiedy on ostatnio oglądał takie rzeczy. Odpowiedz zwaliła mnie na kolana, odpowiedział, że kilka dni temu
Mnie byłoby bardzo przykro poczułam się niepełnowartościową kobietą, brzydką, nieatrakcyjną…. i nie kochaną
… albo ja lepiej oceniałam facetów, albo faceci są draniami, którzy kochają młode ciała i oglądać wiele kobiet …. To by znaczyło, że jedną kobietą nie będą długo zachwyceni, kilka lat a potem będą grzebać po sieci albo w ciemnych wypożyczalniach?
…może ja w ogóle nie rozumiem o co tu chodzi, może się czepiam, jesteśmy inne niż faceci, w gruncie rzeczy trudno orzec co w nich siedzi, czego szukają.
Jest mi źle bo chyba dla niego nie jestem tak ważna jak mi się wydawało, czuje się po prostu mniej wartościowa
On mi tłumaczył to tak: „Kobieto moja, chciałaś szczerej odpoweidzi dostałaś ją, choć uprzedzałem że będziesz załować, teraz robisz z igły widły... co ja mam zrobić? Rzucisz mnie bo obejrzałem film dla dorosłych ? Dwa lata razem już się tak nie liczą, bo nagle sobie uświadomiłaś że nie jestem ideałem? nigdy nim nie byłem i niestety nie będę, staram się być lepszy niż 'statystyczny' facet, ale sorry, nadal jestem facetem.”
Dla mnie seks to cos ważnego, wręcz mistycznego a nie mechanicznego i poczułam się właśnie jak ...maszynka i boje się ze moje oddanie się jemu nie ma takiego znaczenia jak myślałam.
On uważa, że facet może sobie obejrzeć film dla dorosłych i nic to dla niego nie znaczy, obejrzał, i zapomniał
koniec
według niego facet może obejrzeć pornola i nadal kochać swoja kobietę i być dla niej delikatny itd itp
hm…facet może sobie obejrzeć film dla dorosłych i nic to dla niego nie znaczy? to do czego mu w takim razie jest potrzebny?
…on powiedział, że oglądał nie dlatego ze mu brakuje 'lepszego ciała' tylko dlatego ze mnie nie było już XX czasu ? nie bylo mnie, bo mam pewne sprawy na głowie....czyli jestem zabawka? maszynką? jestem=seks? jak mnie nie ma trzeba sobie zapewnić doznania inaczej?
On ma 25 lat ja jestem 3 lata młodsza, jesteśmy razem ponad 2 lata…ślepo wierzyłam, że jestem jedyna, najważniejsza, najpiękniejsza dla niego
…taka stara a taka głupia? Nie znam się chyba na życiu, nic nie rozumiem, wytłumaczcie mi na czym to wszystko polega:(
przepraszam rozpisałam się, teraz się obawiam, że nikomu nie będzie się chciało tego czytać, po prostu wypłynęło to ze mnie
powiedzcie jaka jest wasza opinia na ten temat, bardzo ładnie proszę, będę wam wdzięczna za pomoc w rozumieniu tej za trudnej chyba dla mnie sprawy:(
Conath [ Generaďż˝ ]
le też wolę wiedzieć jaka jest prawda a nie żyć w iluzji:( …może jestem głupia, ale zawsze wierzyłam w romantyczną, niewinną, silną miłość, taką niczym nie splamioną ... piękną…
Czy wszyscy faceci oglądają porno?
/me wstaje spod biurka... to bylo piekne... ok, czytam dalej ale zaczyna sie fantastycznie...
wysia [ Senator ]
Imho pewnie z 90ciu procentom doroslych mezczyzn zdarza sie co jakis obejrzec jakiegos pornosa. Z pozostalych dziesieciu procent 2% to naprawde swieci ludzie, a 8% klamie. Nie ma to zadnego zwiazku z tym, ze partnerka sie znudzila, szuka innej, itp. To ten sam mechanizm, ktory sprawia, ze kazdy zdrowy facet, nawet idac ze swoja kobieta, obejrzy sie za "laska w miniowie", co nie znaczy, ze mysli w tym momencie o zamianie swej kobiety na ta laske. To, ze sie jest na diecie, nie znaczy, ze nie mozna spojrzec co jest w menu.
Conath [ Generaďż˝ ]
ok, doczytalem, widze, ze powazna sprawa dla ciebie
"on powiedział, że oglądał nie dlatego ze mu brakuje 'lepszego ciała' tylko dlatego ze mnie nie było już XX czasu ?"
imho to dobre tlumaczenie, widac zdrowy facet, potrzebowal rozladowac "napiecie", szczegolnie jesli nie bylo cie dluzej.
wysia [ Senator ]
I dodam jeszce w temacie "Pomóźcie mi to zrozumieć". Jestes kobieta. To facet nigdy do konca nie zrozumie kobiet - w druga strone to jest naprawde proste. Zwyczajnie - faceci sa prosci. Gdy mowia TAK maja na mysli TAK, NIE to NIE, a nie BYC MOZE, i tak dalej. Zadalas chlopakowi pytanie, on odpowiedzial po mesku - prosto, a ty probujesz zmierzyc jego odpowiedz damska miara. Obejrzal pornola, bo mial na to ochote. Tyle. Jest heteroseksualnym, prostym osobnikiem. Nie doszukuj sie w tym dzialaniu dziesiatego dna.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Dziewczyno... wrzuć na luz.
To, że Twój facet obejrzy sobie raz na jakiś czas film porno o niczym nie świadczy. To normalne. Nie chodzi tu o Ciebie. Być moze gdybyście częściej się kochali, nie miałby żadnej potrzeby oglądania takich filmów, ale może być też tak, że codzienny seks nie jest dla faceta wystarczający. Wszystko rozbija się o libido Twojego faceta. Nie ma ideałów. Idealna miłość = niespełniona miłość. Prawdziwa miłość umie dostrzec różnice (np w popędzie seksualnym) i mimo tych różnic pozwala żyć ze sobą. Jeżeli nie umiesz się z tym pogodzić, to masz problem. Dla faceta porno to może być chwilowa odskocznia i skoro Twój facet mówi, że faktycznie tak jest, to czemu mu nie ufasz? Bez zaufania nie ma co budować stałego związku.
-Rena- [ Pretorianin ]
:) dziękuję wam, uspokoiliście mnie, dziękuję za takie podejście do mojej sprawy, bałam się żartów.
Mówicie, że wyolbrzymiam sprawę?
Po prostu jestem w seksie nowa, czekałam na niego.
Ja się po prostu boję, że on oglądając taki :film” patrząc na idealne ciało takiej „aktorki” pomyśli „fajna, chciałbym taką przelecieć, ma fajny tyłek i cycki”, zacznie mnie porównywać do tamtych dziewczyn, może uzna ze ja nie jestem taka fajna, będzie szukał tych ładnych obrazów, a potem będzie to coraz częstsze, bo ja będę coraz starsza...
Mówicie, że facet patrząc na te kobiety w gruncie rzeczy nie zwraca na nie uwagi tylko właściwie na ich "mięso" na mechanizm, samo wydarzenie?
Łysack [ Przyjaciel ]
Rena-> kolejno,
owszem, zdarzają się takie miłości, jednak i one napotykają na problemy więc trzeba sobie z nimi radzić a się nie podłamywać i oczekiwać idealnego związku:)
Wszyscy faceci oglądają porno - jedni robią to sami, inni z partnerką. Jedni oglądają z ręką, bo im mało, a inni z ciekawością, bo chcą się douczyć:) wiele motywacji do oglądania porno się znajdzie. Jednak mając partnerkę częściej są porównania "moja xxx wygląda o niebo lepiej, a do tego ma boski charakter, więc mogę sobie z nią pogadać po stosunku i takie tam" - chodzi o to, że dla faceta liczy się więź emocjonalna, a nie tylko fizyczna. Porównanie partnerki do kogokolwiek przynosi efekt dodatkowego zapunktowania przez partnerkę w oczach faceta - zawsze ma na to wpływ charakter (no może że związek się sypie, wtedy jest odwrotnie i wypomina się to co najgorsze w charakterze).
Tutaj jest podobna sytuacja jak z oglądaniem się za innymi kobietami na ulicy. Tylko, że oglądanie się dzieli się na dwie części. Pierwsza, czyli typowa ciekawość - oglądanie się jak za samochodami, pomimo posiadania już tego wymarzonego. Druga, czyli porównanie i uświadomienie sobie, że mam przy sobie kogoś o wiele lepszego od tamtej co szła. Odsetek facetów, który myśli inaczej nie nadaje się do związku, a przynajmniej nie trafiło na odpowiednią partnerkę.
Wracając do tematu. To określone przez Ciebie "zwierzęce zachowanie" to tak naprawdę nic dziwnego, ani nic co by to komukolwiek przeszkadzało. Przecież nie zdradza Cię z inną, a czy takie zachowanie może w jakiś sposób kolidować z czułością i wyrozumiałością oraz tym, żeby wspierać partnerkę? moim zdaniem jedno drugiego nie wyklucza.
czy sądzisz, że życie razem opiera się tylko na seksie? czy to właśnie jest dla Ciebie najważniejsze? faceci nawet onanizując się mają w myślach właśnie nagie ciało swojej partnerki. oglądanie filmów dla dorosłych to zupełna normalka - czy Ty nigdy nie obejrzałaś się za innym facetem ani nie masturbowałaś się od kiedy masz faceta? o czym wtedy pomyślałaś? czy oglądając się za innym myślałaś jaki jest w łóżku czy może że Twój facet i tak jest od niego lepszy? a masturbując się myślałaś o kolegach, którzy mają większego czy właśnie o swoim facecie lub jakimś niedoścignionym ideale do którego Twój facet się zbliża?
spójrz na to przez siebie, a nie z góry:)
aha, facet jak będzie porównywał Ty będziesz górą w tym porównaniu:) zna Ciebie i Twój charakter, a skoro go akceptuje to nie znalazł lepszego i nie spodziewa się znaleźć:) Kobieta to nie tylko ciało - ciało kobiety znaczy tyle co opakowanie po soku:) kusi, nęci, ładnie wygląda, ale tak naprawdę czym jest bez zawartości?

Mysza [ ]
Zdrowego, normalnego chłopa masz, ot co! Ty się ciesz, zamiast załamywać... jeśli go wciąż do takich filmów ciągnie, to znak, że jurny jeszcze i ochotę ma... a może się i czegoś nowego, szczwanego nauczy? Więc jeszcze walor edukacyjny dochodzi... qed
-Rena- [ Pretorianin ]
"czy sądzisz, że życie razem opiera się tylko na seksie?"
właśnie po tym zdarzeniu przestraszyłam się, że dla niego tak jest, ale byłam głupia.
Dziękuję, że mi pomogliście trzeźwo na to spojrzeć.
Jednak faceci są naprawdę kochani, jak mogłam zwątpić.
Zaślepiła mnie rozpacz.
Jestem spokojna tym bardziej, że znam wasze nicki i wypowiedzi na różne tematy i postrzegam was jako ludzi, którzy „dobrze prawią”:)
Dzięki, że wybiliście mi skutecznie głupoty z głowy:)
-Rena- [ Pretorianin ]
...mogłam szybciej napisać:)
Fajni z was faceci
...a swojemu mężczyźnie już napisałam, że jest kochany:p
...on chyba ze mną oszaleje, obiecał klapsa:p
i znowu mu się potwierdzi jego powiedzonko "chwiejną i zmienną.... bo byłam obrażona a raptem wyskoczyłam z stwierdzeniem: jesteś kochany:p

wysia [ Senator ]
No i widzisz, i znowu biedny facet nie bedzie wiedzial "o co tej babie chodzi"...

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Heh, i zrozum tu kobiete :)

Lucky_ [ god ]
Dla pelnego wgladu w sytuacje potrzebujemy twojego zdjecia <joke> :)
Conath [ Generaďż˝ ]
taa, i linka do porno ktore ogladal:P
btw, wazna obserwacja- jak nie potrafisz zrozumiec swojej kobiety to najprawdopodobniej spytala o porade na jakims forum.

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Ty sie ciesz, ze nie znajdujesz u niego gejowskich pornoli. To bylby problem ;)
Wydaje mi sie, ze wyolbrzymiasz sprawe. Porno to porno ;) ogladanie takich bzdetow wcale nie wyklucza wielkiej milosci partnera!
Glowa do gory! :)
cioruss [ oko cyklopa ]
mam inny problem, rownie powazny. moja partnerka w tydzien dobila do limitu zasysajac samo porno. i co mam poczac? przeciez z domu nie wygonie ;)

wysia [ Senator ]
cioruss --> Rozwiazanie jest banalnie proste, wykup lacze bez limitu.
hugo [ v5 ]
Hah, przypomniała mi się pewna audycja, jaką miałem okazję napotkać w czasie słuchania Programu 3 Polskiego Radia.
Rozmowa była o miłości. Zadzwoniła pewna młoda dziewczyna, 21-23 letnia, nie pamiętam już. Mówiła o tym że wierzy w miłość idealną, tę jedyną i prawdziwą. Została zjechana przez gościa (kobietę) słowami (dosłownie): Uuuu iluzja! Wy dwudziestoletnie tumanki z wewnętrznymi czajniczkami marzycie o utopii!
Heh, zastanowiłem się nad tym chwilę, i teraz zwykłem sam siebie nazwać 24-letnim tumankiem z wewnętrznym czajniczkiem.
Wracając do tematu:
Ja mam nieco odmienne zdanie. Oglądanie się na ulicy za dziewczynami zawsze uważałem za zachowanie w pewnym stopniu prostackie, obraźliwe wręcz. Choć ponoć kobiety czują się wtedy atrakcyjniejsze, to mnie nie uchodzi gapić się z premedytacją na piersi czy pośladki. Ot, zwyczajnie: oczy i twarz są ciekawsze. Podobnie z pornolami, nie wydaje mi się żeby były one potrzebne w związku. Mnie potrzebne nie były. Brzydko to ujmę, ale to ona była moim pornolem. Utopia? Tak się nie da? Pornol w związku rzecz normalna? Może. Ale ja jestem 24letnim tumankiem z utopijnymi ideałami. I dobrze mi z tym.

Mysza [ ]
cioruss --> Poza tym, co napisał wysiu - zapytaj ją może, czy nie ma jakichś fantazji, które skrzętnie skrywa, co? :P :D
Łysack [ Przyjaciel ]
hugo -> ale to właśnie o to oglądanie się chodzi - ja oglądając się za kimś zwracam uwagę właśnie na twarz i oczy - z czystej ciekawości:) a co do porno to partnerka mi w 100% wystarcza, przyznam, że nie oglądam, ale czemu miałbym sobie nie obejrzeć? ale przejrzeć sobie kamasutrę ilustrowaną czy coś w ten deseń mi się zdarza:) i jak taką książkę traktować? jako porno czy edukacyjną? i co wtedy gdy dała mi ją właśnie moja ukochana? :D
hugo [ v5 ]
Łysack ==> hah, oglądanie oglądaniu nierówne zatem.
Granica może być tu nikła, czy podręcznik kama-sutry to już pornol czy nie. Jak dobrze wywnioskowałem z tematu to patrzymy tu na pornole jako środek zaspokajania popędu, a nie metodę pozyskiwania nowych pomysłów łóżkowych.
Jakoś owy wspomniany podręcznik nie wydaje mi się materiałem do tego dobrym (zaspokajania)
Nawet ilustrowany ;)
Dostałeś od ukochanej? Hmm, jako pewną niewyszukaną sugestię czy może zachętę do nowych (pro)pozycji? :)
Jeśli to drugie, to gratuluję, mniemam że będzie ciekawie ;)

szpenio [ Konsul ]
hugo-->W wieku 24 lat nie ogladasz się za dupam na ulicy i nie ogladasz pornoli?
Wiesz co myślę, że jestes impotentem.
Chyba, że jestes ministrantem, codziennie chodzisz do kościoła, 3566 razy przeczytałes biblkię, a ojciec Rydzyk jest Twoim idolem - czy nie uważasz, że teraz angażując się w związki z dziewczyną popełniasz grzech śmiertelny???
Przemyśl to sobie dokładnie i odpowiedz sobie sam czy chcesz iśc do nieba czy do lekarza
-Rena- [ Pretorianin ]
Hm…ilustrowane książki, poradniki o seksie nigdy mi nie przeszkadzały, wręcz przeciwnie.
To nie jest dla mnie żadna pornografia.
Co tydzień kupujemy na zmianę dodatek do wyborczej „Jak się kochać”, o właśnie, dziś środa, jest nowy numer:)
Jak byliśmy wspólnie w empiku zajrzeliśmy na dział z książkami na ten temat, bo myślę, że nie zaszkodzi się czegoś dowiedzieć, skoro właściwie dopiero poznajemy wzajemnie swoją seksualność. Ja jestem nowa w tej sferze i mi osobiście takie publikacje pomogły, otworzyły mnie na pewne sprawy, dodały odwagi, wyleczyły z kompleksów, pokazały męski punkt widzenia, dały przekonanie, że nie muszę się wstydzić
W różnych babskich czasopismach są dodatki o seksie, np. w cosmopolitanie, który właściwie ogólnie uważam za jedną wielką reklamę i pismo na raz, ale zdarzyło mi się go kupić właśnie z okazji takiego dodatku, który potem zaniosłam do niego, aby razem go przejrzeć.
Była raz sytuacja, że kiedy mój brat robił kompa znajomemu i zgrał jego dane na naszego to przy szperaniu w jego muzyce i filmach trafiłam na ebook’a „sztuka kochania” ze zdjęciami różnych par, w różnych pozycjach. Kobiety na tych zdjęciach były prześliczne, 100% kobiecości, pełne piersi, piękne figury, gładkie ciała itp. Mi to nie przeszkadzało, że on to zobaczy, zgrałam książkę, pokazałam mu i powiedziałam, „ja też tak chcę, tak byłoby fajnie” :p Wszystkie takie rzeczy gromadzimy u niego i jeśli to sobie ogląda w ogóle mnie to nie martwi.
Poradników, książek ilustrowanych z pięknymi, choćby boskimi wręcz kobietami nie uważam za coś złego, ale film pornograficzny? To już dla mnie zupełnie co innego, poczułam się z tym źle. Zdradzona, oszukana, nie tak ważna jak mi się wydawało.
Zaczęłam się bać co seks właściwie dla niego znaczy, bo dla mnie oznacza bliskość, całkowite oddanie się najważniejszej osobie na świecie, miłość…
Filmy porno są dla mnie ….rąbanką, czymś brudnym, sama nie wiem jak to wyrazić…poniżenie kobiety, potraktowanie jako towar do zaspokajania swoich potrzeb, przez chwile taka mi myśl przeleciała, że ja nigdy nie chciałabym być tak potraktowana...jako towar, "bo teraz mi się chce, to ją przelecę, bo wyżyć mi się chce"… pornosy są dla mnie takim wyżyciem się faceta, coś w rodzaju zjedzenia cukierka i zdeptania, zniszczenia papierka po nim, bo zjadło się czego się potrzebowało a reszta mnie nie obchodzi, jest bez wartości
...chociaż nigdy mi nie dał powodu, żebym tak odebrała nasz seks, jego "dobierania się" do mnie:p, zawsze był czuły, delikatny, dbał o mnie a nie o siebie, po wszystkim nie zostawia z boku tylko mocno przytula i całuje...
...ale to, że ogląda takie filmy zburzyło moje poczucie bezpieczeństwa
...ale dzięki wam uspokoiłam się, więcej zrozumiałam:)
Yanira [ Chor��y ]
A mi przyszło do głowy co by było gdyby dziewczyny w takim stopniu jak faceci zaczęły oglądać takie filmy i kolekcjonowały zdjęcia i filmy z męskimi penisami:p
Facet, jest samcem i ma na to przyzwolenie a kobieta? Większość pomyśli , że pewnie jakaś nienasycona, zboczona nimfomanka, dziwka, łatwa, dobra na jedną noc, albo nikt jej nie chce.
…ale świat jest tak skonstruowany, że nam wystarcza jeden penis, dlaczego facetom nie wystarcza widok jednej kobiety:(
"Mam potrzeby", "jestem facetem", "tak już jest".... Ciekawe czy gdyby któraś z nas miała przyzwyczajenie, z którymi nasz facet czułby się źle- pomyślałybyśmy żeby to zmienić. Założę się, ze w 9 przypadkach na 10- zmieniłybyśmy to.
OldDorsaj [ Senator ]
-Rena---->już Ci w sumie wszyscy odpowiedzieli i rozwiali Twoje watpliwości-dodam tylko że ja mam 46 lat,piękną i inteligentną żonę od 22 lat-oboje lubimy seks i ja osobiście jestem z tego związku bardzo zadowolony-nie miałem nigdy zamiaru przez te lata uprawiać seksu z inną partnerką,a mimo to oglądam przez cały ten czas pornosy,kiedyś jako młody człowiek więcej,teraz tylko po kawałku-tak podobają mi się ciała kobiet i lubię na nie patrzeć,także na ulicy oglądam się za dziewczynami-przy pornosie mam myśli żebym taką "przeleciał" ale to ulatuje po chwili i nie mam zamiaru tego wprowadzać w czyn-facet myśli prosto tak jak ci napisała wysia powyżej-tak,tak-nie,nie-taką mamy naturę niestety że te rzeczy mają dla nas ogromne znaczenie,jesteśmy wzrokowcami itp-ale czułość i miłość potrafimy zachować dla jednej partnerki i możemy być wierni jak chcemy
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Ja swojej sympatii sprezentowałem "Playgirl". Wysłuchanie jej oceny zawartego w piśmie materiału było interesujące.
Z inną sympatią oglądaliśmy kilka fajnych fikołkowych filmów i obyło się bez abominacji.
Nie sądzę także, aby regułą było, że płci pięknej wystarcza jeden penis - oj znałem ci ja niewiasty które skolekcjonowały męskich "skalpów" więcej aniżeli stansonowi śniło się o niewieścich.
Tyle, że to wszystko jest niewłasciwym postawieniem tematu.
W sprawach seksu wszystkie postawy nieszkodzące innym są w zasadzie równoprawne. Erotoman , czy też seksoholic bynajmniej nie wyniesie więcej wrażeń z tej sfery niż monogamista. Ale i fanatyk życia w czystości nie może żadną miarą uwazać się za lepszego od Casanovy. Miarą wyboru właściwej ściezki w tych sprawach jest to, czy żałuje się swoich wyborów czy nie, czy zazdrości się innym idącym przeciwstawną drogą, czy też jest się usatysfakcjonowanym tym co nas spotyka na własnej.
Natomiast jest faktem, że Ci z nas, którzy bardzo przywiązani są do cnót "czystości" bardziej narażeni są na klęski losu, od zdrady partnera po jego śmierć, od walki z własnymi pokusami po własną ignorancję w zaspokajaniu potrzeb partnera.
No drugiej stronie też nie cukierkowo - AIDS i pomniejsze choróbska, niebezpieczeństwo przewartościowania uczuć wyższych, psychozy...
Scatterhead [ łapaj dzień ]
"...ale to, że ogląda takie filmy zburzyło moje poczucie bezpieczeństwa"
Każdy facet ma swój oddzielny powód dlaczego ogląda filmy i jak często. Takie zachowanie może być zupełnie normalne, zdrowe i nie musi zupełnie nic oznaczać, a może to być pierwszy sygnał tego, że coś jest nie tak. Zastanów się czy z jego perspektywy wasze życie seksualne jest monotonne lub oziębłe, lub czujesz że coś jest nie tak.
W przypadku jakichś problemów przeważnie pornografia to nie powód, to raczej skutek.
Sama musisz się dowiedzieć czemu tak jest, ale nie dowiesz się tego pytając go o to, tylko zauważając jak się zmieniają stosunki między wami
Każdy facet traktuje seks zupełnie inaczej, ale dla pewnej części jest tak, że udane życie seksualne to jedna z najważniejszych spraw w związku. To nie jest tak, że dla faceta kobieta = seks, tylko kobieta bez seksu to nie kobieta. Tak jak dom bez fundamentów, rzeka bez wody.
bikero [ -bitpie- ]
wchodzac na ten watek widzac jego dlugosc powiedzialem sobie-ooo nie nie chce mi sie czytac tyle o tej godzinie.poza tym jezeli tresc watku jest dluga to omijam je ale nie wiem czemu w tym przypadku przeczytalem jako 1 dlugi watek na gryonline.do rzeczy
odpowiedz ni bedzie latwa bo widze ze jestes jedna kobieta na milion-i tutaj nieprzesadzam.po raz pierwszy sie spotykam z takim podejsciem do sprawy.
zebym dokladnie odpowiedzial na twoje pytania musze wiedziec jak dlugo cie niema w domu ale postaram sie i bez tego.
jestes osoba (zebys mnie zle niezrozumiala)z innej bajki.tzn tak facet szczegolnie w mlodym wieku traktuje sex jako ulge czysta przyjemnosc nie jak ty niczym z biblii-co wcale nie jest zle ! twojego wybranka duzo usprawiedliwia fakt ze jakis czas ciebie niema w domu.ale nieusprawiedliwia ze robi to w twojej obecnosci i ze sam ci o tym niepowiedzial tylko czekal az zapytasz.dzisiaj sex pornografia niejest niczym " swietym " wszyscy tym gardza i sie bawia. jestes jedna z niewielu osob ktore tak to traktuja i trudno bedzie ci znalezc takiego samego faceta.nie chce oceniac czy masz z nim byc czy nie-to jest twoja decyzja.natomiast tez nie mozesz przesadzac i myslec ze zacznie cie porownywac ze szuka innej itp. znaczenie dla niego tego co oglada konczy sie razem z wylaczeniem monitora czy zamkniecia czasopisma.raczej nepowinno miec to zadnego zwiazku z twoja osoba ze niby ty jestes od nich gorsza i niewolno ci tak myslec.w koncu on jest z toba i ty jestes dla niego najatrakcyjniejsza-wiem brzmi to banalnie ale zamias wypisywac watki porozmawiaj z nim o tym bo on bedzie wiedzial najlepiej bo jest roznica miedzy kochaniem sie a pieprzeniem ;)
zastanawiam sie czy to "wrzucic" ale . .raz sie zyje . .. sory za bledy i zycze powodzenia
hugo [ v5 ]
szpenio --> o właśnie! Takiej opinii od przynajmniej jednego usera się spodziewałem. Bardzo płytkiej, powierzchniowej, po łebkach i bez przemyślenia. Niech zgadnę: pokazać Ci dziurkę a zaraz będziesz brał się do roboty? W głowę się puknij i nabierz szacunku do kobiet. IMO na tym się to opiera. I teraz, prosiaczku, przeczytaj mojego posta raz jeszcze - tym razem ze zrozumieniem - a dowiesz się czemu tego nie robię.
P.S. Dziękuję za troskę -- uspokoję Cię przy okazji -- u mnie wszystko w porządku.
Rena -->
(...) sama nie wiem jak to wyrazić…poniżenie kobiety (...)
W tym ustępie masz kupę racji (przepraszam za określenie). To jest bezsens, nie ma nic wspólnego z prawdziwym seksem. Kojarzy mi się to z seksem z gumową lalką. Jak ktoś preferuje styl "pieprzyć się jak króliki" lub gustuje w tzw. "wyrywaniu chwastów" -- bleh, jego sprawa, ja się od tego trzymam z daleka. Seks to coś więcej niż "przybyłem, zaliczyłem, zasnąłem".

Jodol [ Pretorianin ]
Nie chciało mi sie czytać twojej lektury Kobito ale się rozpisałaś ! ale sądzę , że :
Oglądnij M jak miłość to porno prawie jak porno!
Oglądnij M jak miłość może przyjdzie ci do głowy nowy plan zdobycia na faceta !
hugo [ v5 ]
Jodol ==> Prosiła, bez żartów.
Nie chciało mi się czytać
A chciało Ci się bzdury pisać?
Jodol [ Pretorianin ]
No chce mi sie pisac chce! UMBRELLA
bikero [ -bitpie- ]
hugo- sluszna uwaga
natomiast liznalem tylko okiem cos o podrecznikach- radze kupic " plec mozgu " -Anne Moir i David Jessel oraz "mezczyzni sa z marsa a kobiety z wenus"-John Gray
Koktajl Mrozacy Mozg [ Generaďż˝ ]
chyba nikt nie wytrwal by ogladania pornosa przez np. 1,5h
Jodol [ Pretorianin ]
Te książki to do mnie ??? Nie obrażaj mnie
Koktajl Mrozacy Mozg - z tymi pornolami to nie masz racji ludzie oglądają pornografie cały dzień i lubią to !

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Obejrzałem może w życiu ze dwa pornosy (aby się pośmiać z kolegami przy piwie z zawiłej fabuły) i parę erotyków. Jednakże tego typu produkcje praktycznie zupełnie mnie nie kręcą, jestem jakiś nienormalny?
bikero [ -bitpie- ]
Jodol - nie.widze ze ksiazki to dla ciebie za wysoka polka bo piszac ze liznelem okiem cos o podrecznikach -ehh i tak niezrozumiesz
o ksiazkach bylo dla -Rena-
Paudyn - przy piwie z kolegani te pornole to dobra zabawa-mozna sie niezle posmiac a jak leca jakies z lat 70-tych-jak raz na imprezie w klubie :) :):)
Jodol [ Pretorianin ]
Mnie juz to nie podnieca naoglądałem się tego od chuja i jeszcze więcej !
Żegnam się narazie ! Rena może zostaniesz starą panną !
hugo [ v5 ]
Paudyn ==> Tak, szpenio Ci powie żeś impotent ;)
bikero [ -bitpie- ]
krowa co duzo ryczy malo mleka daje.sprawdzcie jego watki.jak on sie dostal na +18 ?
Yanira [ Chor��y ]
szpenio takiego głupiego hu...a dawno nie spotkałam
jodolowi tez do tego nie daleko
szczęśliwie jesteś wyjątkiem, bo jak czytam wypowiedzi pozostałych to aż się gęba cieszy jacy fajni są faceci jednak:)
Yanira [ Chor��y ]
ale im bliżej przyglądam sie tematowi, tym częściej myślę, że to beznadziejne. Utopia. My sobie w głowach coś roimy, a oni i tak maja wszystko w d.. bo ich zawsze na wierzchu musi być.
Niestety chciałybyśmy, żeby tak było, ale tak nie jest. Nie bądzmy idealistkami. Oczywiście żaden facet nie będzie z kobietą, która mu się nie podoba i nie ma tego czegoś w sobie. Zgoda. Jednak są pewne ideały, które każdy mężczyzna ma (modelki, jakieś tam gwiazdy, czy nawet wyimaginowane postacie) i z nimi nasz facet nigdy nie będzie, chociaż mu się ich uroda bardziej podoba od naszej.
dobrze im tak:p
...ale czy to powinno nas pocieszyć? jakas gorycz przez to jest:(
bikero [ -bitpie- ]
Yanira
i tutaj masz duzo racji.tak zwiazek " idealny by sie szybko znudzil i chcialabys powrocic do normalnego do klutni i szukania powodu do klopotow w zwiazku.bo prawd jest taka ze to my sami je szukamy.dla czego? odpowiedz jest prosta-zeby byly jakies emocje w zwiazku.czy to dobre czy zle.i rozwiazujac problem z partnerem czujesz ze naprawde z nim jestes
nie sztuka byc w zwiazku i skonczyc go na pierwszym lepszym problemie.sztuka jest byc razem i razem rozwiazywac wszystkie problemy
Yanira [ Chor��y ]
a gdyby byla opcja zeby wyszla taka kurwa z kompa to co? facet powiedzialby jej idz stad ja mam swoja kochaną dziewczyne? myslę, że na 90% przespalby sie z nia. Faceci wymyslili sobie to ze maja takie potrzeby po to zeby nam kit wciskac tak naprawde to mysla tylko o jednym.
Na szczęście nie ma takiej opcji
wychodzi na to, ze ja jako kobieta mam sie przyzwyczajać do wszystkiego?
bikero [ -bitpie- ]
to wtedy bys wiedziala czy dany partner jest ciebie wart i wszystko bylo by proste
Hajd [ Centurion ]
Jak tak to czytam to mi się niedobrze robi.
Ludzie nie generalizujcie tak !!
Yanira
Faceci wymyslili sobie to ze maja takie potrzeby po to zeby nam kit wciskac tak naprawde to mysla tylko o jednym.
Nie.
Wymyślili to idioci, którzy muszą sobie udowadniać, że są "Macho".
Yanira [ Chor��y ]
myślę, że czasem faceci nie zdają sobie z tego sprawy, że to ich dziewczyny rani! Trzeba im to dopiero powiedzieć!
ale z drugiej strony czy warto z tym walczyc, jak się przekona jakie jest nasze zdaznie to wiecej sie do tego nie przyzna
bikero [ -bitpie- ]
niewiedziec czemu stereotypy maja najwieksza popularnosc a zakladam ze ich jest niewiele w stosunku do "normalnych facetow". ogol jest taki ze facet to swinia mysli tylko o sexie-to akurat jest prawda.ale sama po tym watku widzisz ile osob jest normalnych a ile nie-sama wytypowalas
i niewiem czemu ale wszystkie dziewczyny maja problem z rozmowa z facetem-tutaj wy sie oddalacie i prez to jest wiele problemow.juz kilka par przekonalem do rozmawiania ze soba i teraz mi dziekuja bo to ulatwilo im zycie
Scatterhead [ łapaj dzień ]
Jednak są pewne ideały, które każdy mężczyzna ma (modelki, jakieś tam gwiazdy, czy nawet wyimaginowane postacie) i z nimi nasz facet nigdy nie będzie, chociaż mu się ich uroda bardziej podoba od naszej.
dobrze im tak:p
to samo dotyczy Ciebie, nie masz żadnych ideałów których nigdy nie będziesz mieć?
bikero [ -bitpie- ]
no i kolejny blad Yanira- nigdy niewatp w to ze niewarto z czyms takim walczyc.ale pod warunkiem ze partner walczy razem z toba bo jezeli on zlewa na ta walke mowiac ze to niema znaczenia w momencie gdy dla ciebie ma znaczenie to niejest godny ciebie
hugo [ v5 ]
(...) chociaż mu się ich uroda bardziej podoba od naszej.
Pah, kij z urodą. Uroda to jedno, miłość to drugie.
"Każda potwora znajdzie sobie amatora".
myslę, że na 90% przespalby sie z nia
90%? Wątpie. IMO to przesada. No chyba że mówimy tu znowu o maniakach ciupciania się po kątach z kim popadnie, ale z takim to chyba nie ma sensu w ogóle w związek wchodzić.
wychodzi na to, ze ja jako kobieta mam sie przyzwyczajać do wszystkiego?
Bynajmniej!
ale z drugiej strony czy warto z tym walczyc, jak się przekona jakie jest nasze zdaznie to wiecej sie do tego nie przyzna
Warto. W związku kompromis jest bardzo ważny, jak sie nie potrafi ustąpić to prędzej czy później niezły kwas się zrobi. I walczyć trzeba, rzucać talerzami, wyklinać, kopać etc. etc. -- bo lepsze to niż się zamknąć i udawać że wszystko jest w porządku.
bikero [ -bitpie- ]
i wlasnie to co powiedzialem wczesniej. jakiekolwiek emocje w zwiazku sa lepsze niz . . . . sztucznosc ? . .. .pustka
Yanira [ Chor��y ]
Scatterhead owszem, czasem widząc fajnego faceta, czy jakąs ekstra klate na basenie, pomyśle sobie ale ciacho
problem tkwi w tym, że my kobiety nie szukamy tak nachalnie erotycznych obrazów, jak jakiś przystojniak przejdzie ok, ale nie szukamy dalej i nie myslimy, fajnie by było się z nim puknąc, a obawiamy się ze tak nasi faceci mysla o takich mijanych ciachach dla nich. Własnie ta myśl, pouzywania sobie przez niego na boku i emocjonowania sie jakąś napompowaną rozkraką w necie, że sobie wyobraża ze ona go dosiądzie i będzie jazda:p
my jesteśmy zazdrosne o to co nasze, wam jest łatwiej wiecie jakie my jesteśmy, ze obrazy tak na nas nie działają i jest małe prawdopodobieństwo zmiany was na ładniejszy model. Bo my kochamy słuchem, czułym dotykiem a wy czesto wzrokiem i przez ładne obrazy wariujecie, a szaleństwo jest peirwszym krokiem jakis niecnych czynów:p
bikero [ -bitpie- ]
pozwole sobie ciebie zacytowac "bo jak czytam wypowiedzi pozostałych to aż się gęba cieszy jacy fajni są faceci jednak:) "to dla ciebie nie mialo znaczenia?
tak masz racje-faceci jak widza jakas fajna laske mysla co by z nia zrobbili i jaka to ona ma fajna . .ale takie myslenie jest do momentu kiedy znajdziemy partnerke.znam z autopsji ze tak myslalem kiedy bylem sam ale jak mialem dziewczyne pozostaly tylko takie mysli o jakich mowilas ze ty masz.
z 2giej strony uwierz mi nie chcesz miec idealnego faceta
bylem taki z ew zgledu na moja "wiedze ".tak! bylem idealnym partnerem o jaki mwlasnie piszesz. wiedzialem co dana kobieta potrzebuje czego chce i dawalem jej to-nie mowie o rzeczach materialnych.jak uwielbiala czuly dotyk dawalem to i z tego wzgledu bylem nieszczesliwy bo moje zwizki konczyly sie zawsze w 3cim miesiacu.z czasem bardzo krotkim sie zmienilem i mozna powiedziec ze " zlewam' nie kupuje kwiatow nie mowie czulych slowek itp jestem w szczesliwym zwiazku po raz pierwszy od dluzszego czasu niz 3miesiace
wiec niepisz mi ze tego chcesz-bo tak naprawde tego niechcesz ale na cos trzeba narzekac zeby byly emocje - prawda ? ;)
Conath [ Generaďż˝ ]
hm, nie wiem jak inni ale kiedy ja widze ladna, zadbana, sympatyczna dziewczyne na chodniku to nie widze jej oczami wyobrazni jako "rozkrake" tylko... po prostu ciesze sie, ze takie ladne stworzenia chodza po tym swiecie:)
bikero [ -bitpie- ]
bo sa kobiety na ktore patrzysz i mowisz"ale bym ja dupnal " ale sa tez takie na ktore patrzysz i mowisz ' chcialbym byc z taka"
Yanira [ Chor��y ]
bikero, to mi się podoba:)
pod warunkiem ze jak już jestes z taką juz nie myslisz o innej ale bym ja dupnął:)
bikero [ -bitpie- ]
heheh nie inaczej :) jezeli bedzie tak nadal myslal-niejest wart ciebie ale ty o tym niekoniecznie musisz wiedziec i ty nigdy nie bedziesz do konca ufala swojemu facetowi-slusznie
jeszcze inna opcja-znam tez z autopsji ze patrze na taka mysle o tym ale mysli znikaja jak popatrze na swoja wybranke
bikero [ -bitpie- ]
co do wygladu zewnetrzengo-zabrzmi banalnie-najwazniejsze jest to co mamy w srodku (tak wszyscy mowia a niewiedzac czemu ) bo tylko to nam pozostaje na starosc !!!!!!!!
Conath [ Generaďż˝ ]
eee, widze, ze znasz mnie lepiej niz ja sam siebie, skoro wiesz co mysle:P
nie mysle "chcialbym byc z taka" bo... przeciez kompletnie jej nie znam (przypominam, ze mowimy o okazach wystepujacych na chodnikach:), co do "dupienia" to musi byc naprawde niezla i skapa ubrana. najczesciej po prostu mam przyjemnosc z patrzenia na ladna twarz czy kobiece ksztalty, zupelnie jakbym podziwiaj jakies piekne sportowe auto.
edit: "najwazniejsze jest to co mamy w srodku"- tak podobno mowia brzydcy ludzie:D imho jednak zanim sie zestarzejemy to warto o siebie dbac, oczywiscie nie za pomoca skalpela chirurga ale jakas silka, ladne buty, te sprawy. ale w sumie to who cares:s
bikero [ -bitpie- ]
niezrozumiales ale mi wystarczy ze Yanira zrozumiala
dowod na kolejny problem w zwiazkach. zrozumiec ! kobieta zrozumiala facet nie - :/
widze ze jestes zwyklym facetem co duzo nierozumie.widze po twoim edit . wlasnie z takimi panny maja problem.
mozliwe ze sy[piesz madrosciami zeby sie upodobac na forum a w rzeczywisctosci robisz to co Yanira mowila o facetach
moze i nie nie moja sprawa
Scatterhead [ łapaj dzień ]
problem tkwi w tym, że my kobiety nie szukamy tak nachalnie erotycznych obrazów, jak jakiś przystojniak przejdzie ok, ale nie szukamy dalej i nie myslimy, fajnie by było się z nim puknąc, a obawiamy się ze tak nasi faceci mysla o takich mijanych ciachach dla nich.
To tylko stereotyp kobiety - jeżeli go podzielasz - jak najbardziej w porządku. Stereotyp faceta jest też taki jak napisałaś - też nie wszyscy go podzielają. Następny stereotyp to emocje wywoływane tym zjawiskiem, jaki opisujesz. Dla Ciebie to problem, widzisz w tym coś złego, coś nie tak. To godzi twoje uczucia. OK - taka jest twoja reakcja na to. Jeżeli jesteś tak na to nastawiona - znajdź sobie faceta, który odbiega od tego stereotypu, jeżeli to jest dla Ciebie takie ważne lub po prostu to zaakceptuj. Ja tu nie widze problemu, widzę tylko pewne preferencje. To dla mnie to samo czy ktoś lubi rosół czy nie.
bikero [ -bitpie- ]
tak ona widzi cos w tym zlego chociaz by to "a szaleństwo jest peirwszym krokiem jakis niecnych czynów "
szkoda ze nieczytasz uwaznie
poza tym twoja wypowiedz skrocilbym i napisal : jedna lubi takich facetow a inna innych.
- zadna w tym madrosc
Scatterhead [ łapaj dzień ]
no więc po co wypisywać o tym na forum?
bikero [ -bitpie- ]
i na dodatek masz problem ze zrozumieniem tego co piszesz
-Rena- [ Pretorianin ]
Chciałam wam wszystkim strasznie mocno podziękować
Jesteście fajnymi, mądrymi ludźmi i dziękuje, że tak fajnie podeszliście do mojego problemu.
Okazało się jeszcze szczęśliwie, że ten problem nie istnieje:D
Dzięki wam, UWAGA już przestaje marudzić:D
…zaczęłam wszystko rozumieć, już pojęłam o co tu chodzi i zrobiło mi się wstyd przed samą sobą, że z wątpiłam w mojego najukochańszego Ach faceta na świecie.
Wiem już, że nie potrzebnie tak się załamałam, przy okazji zepsułam sobie cały dzień i wieczór w sumie to nie tylko niestety sobie
dobrze, że się was w końcu poradziłam, samej źle mi szło tłumaczenie tej sytuacji, zaczęłam ja sobie tłumaczyć w złą stronę.
-Rena- [ Pretorianin ]
Nawiązując do Twojej wypowiedzi Scatterhead… rzeczywiście, zdaje sobie sprawę, że nie do końca wszystko było tak, jak być powinno…
Może od początku
Ogólnie on pochodzi z innego miasta, studiuje w wawie i tu się poznaliśmy, ale przez rok był to związek na odległość, on pracował w innym mieście, mieszkał a do wawy przyjeżdżał na zjazdy co dwa tygodnie, ale w takie weekendy widywaliśmy się kilka godzin. Nie było łatwo, albo ja raz na miesiąc jeździłam na weekend do niego albo on przyjeżdżał do mnie, że ma blisko mnie rodzinkę, to zawsze miał jakiś pretekst, częściej było trudno się spotkać, ze względu na moją marudzącą mamę, (bo niby ja się nie szanuje, że jeżdżę do niego…no i to był świeży związek) odległość i obowiązki, więc spotykaliśmy się dwa, trzy razy w miesiącu na dwa, trzy dni no i w okresie ferii plus czas między Bożym Narodzeniem a Sylwkiem, pozostawał nam telefon i Internet. Rok temu przeniósł się do warszawy, znalazł tu pracę. Tam miał rodzinę, przyjaciół, pracę, zostawił wszystko, ewidentnie zrobił to wszystko dla mnie, wiedział, że to niemożliwe żebym to ja się przeniosła, zresztą tu są lepsze perspektywy dla nas obojga.
Teraz spotykamy się oczywiście o wiele częściej, w weekendy kiedy mamy oboje wolne, (teraz jest w ogóle super bo już ma studia od czerwca za sobą) i po szkole a jego pracy:)
Rzeczywiście nie zawsze, bo najpierw była przeszkoda, moja mama, która nie mogła się pogodzić, że nie mam już nastu lat, były kłótnie i tłumaczenia, aż w końcu przyznała, że widzi, że to jest poważny związek:)
Podsumowując od roku było tak, że dwa razy w tygodniu po szkole jechałam do niego a rano wracałam do szkoły, albo po prostu zostawałam do wieczora
Ostatnio rzeczywiście mnie nie było, byłam na praktykach zagranicznych przez miesiąc, kilka dni spokoju a potem 2 tyg. remont w domu, pilnowanie robotników do wieczora, potem pomoc mamie w sprzątaniu tego bajzlu, mało mnie było a on ciągle pytał kiedy przyjadę, bo mu mnie brakuje.
I w tym momencie pojawił, się problem który zapoczątkował ten wątek.
Czyli to ja zawaliłam:(
On zawsze narzekał, że jest mnie za mało, a w ostatnim miesiącu to była tragedia:(
Ja byłam zajęta, nie miałam czasu myśleć o tęsknocie a on…
Ezrael [ Very Impotent Person ]
Yanira
…ale świat jest tak skonstruowany, że nam wystarcza jeden penis, dlaczego facetom nie wystarcza widok jednej kobiety:(
"Mam potrzeby", "jestem facetem", "tak już jest".... Ciekawe czy gdyby któraś z nas miała przyzwyczajenie, z którymi nasz facet czułby się źle- pomyślałybyśmy żeby to zmienić. Założę się, ze w 9 przypadkach na 10- zmieniłybyśmy to.
Widzisz, popełniasz tu pewien błąd. To nie jest przyzwyczajenie, tylko wbudowany na stałe instynkt, który w dużym stopniu kształtuje naszą specyfikę. Mógłbym Ci poopowiadać, jakie były prawdopodobne przyczyny powstania tej różnicy między kobietą i mężczyzną, ale nie o to się rozchodzi. Problem leży w tym, że instynkt ten można tłumić, ale nie zwalczy się go nigdy.
Być może masz inny pogląd na tę sprawę, ale w takim razie jeden argument: Wstań od komputera, wyjdź na ulicę, przeleć na szybko pierwszych 10 facetów, jakich Ci się uda zbałamucić i miej z tego satysfakcję . Jeśli ten wyczyn Ci się uda, to przyznam, że facet także może zmienić swoje podejście do kobiet.
Widzisz o czym mówię? O preferencjach zakorzenionych w najgłębszej istocie świadomości. Tak jak dla Ciebie nienaturalny jest wyczyn opisany powyżej, tak dla nas nienaturalne jest odgrodzenie się nieprzepuszczalną barierą od innych kobiet. Zauważamy i będziemy przez całe swoje życie zauważać seksualność innych kobiet i doprawdy, jakkolwiek prostacko nie brzmiałby argument: "tak już jest", lepszego chyba nie ma.
Oglądamy się na ulicy nie dlatego, że następuje ciąg myślowy:
nudna/nieatrakcyjna ta moja dziewczyna/żona--->puknąłbym sobie zatem coś--->(obrót głowy)--->np. tę tam z zajebistymi nogami na wierzchu,
tylko dlatego, że następuje tu ciąg myślowy:
.............-->(obrót głowy)--->(dowolna myśl, może być absolutnie niezwiązana z seksualnością, dajmy na to (żeby nie było zbyt patetycznie) - tyłek mnie swędzi, ale głupio się podrapać, bo ludzie dookoła, a i moja luba za tym, nie wiedzieć czemu, nie przepada... a ta dziewczyna to ma nawet fajne nogi) ;)
W kwestii natomiast podejścia do zaliczania partnerów seksualnych - cóż, przyznam, że stereotyp odpowiednika macho-dziwka niestety nadal funkcjonuje. Ale to już chyba kwestia indywidualnej uczciwości wobec siebie samego. Sam uwielbiam seks, więc nie widzę powodu, żeby odmawiać go kobietom. Jeśli chcą i lubią często zmieniać partnerów, to niech to robią, ich sprawa. Tak długo, jak nie biorą za to pieniędzy, dziwkami ich nie nazwę. Ot lubią to, więc niech korzystają z radości, jaką przynosi.
Ponadto fajnie gdybyś uwzględniła jeszcze to, że faceci raczej rzadko związują się z kobietą tylko dlatego, że jest fizycznie atrakcyjna i wspaniale się bzyka. Jeśli jest przy tym głupia jak bęben, to żaden sensowny facet długo z nią nie wytrzyma. Jeśli nie rozwinie się więź składająca się emocji, szacunku, przywiązania, wspólnego śmiechu i czegoś niewypowiedzianego, to taki związek też jest bez sensu i znowu, raczej się rozleci, bo facetowi będzie czegoś brakowało (mówię o facetach, ale to samo działa przecież w drugą stronę, związek to porozumienie dwóch równych stron). I wierz mi, że z tych 90% facetów większość się mocno zastanowi, czy warto to poświęcić dla seksu z najbardziej atrakcyjną nawet kobietą.
Podkreślam jednak, że mówię o facetach, którzy mają trochę oleju w głowie. Znaczny odsetek bowiem, w rodzaju przysłowiowych dresów, raczej nie będzie prowadziło tego rodzaju rozważań. Ale zakładam, że tacy Cię nie interesują z założenia i w ich towarzystwie się nie obracasz, więc ich statystyczny wpływ jest i tak nieistotny.
-Rena- [ Pretorianin ]
...teraz znów jestem blisko i postaram się, żeby mu się nie chciało tego oglądać... chociaż nie chce też przegiąć w drugą stronę, widząc się z nim nie chce żeby się to zawsze kończyło wiecie jak, mam nadzieję, że przytulenie, poleżenie się obok siebie wtulając się w siebie też będzie dla niego wystarczające, złoty środek.
i to też skutecznie odejmie mu ochotę na oglądanie takich obrazów:)
cioruss [ oko cyklopa ]
zacznijmy od tego, ze wszystko jest wzgledne. samo ogladanie porno nie jest tak istotne jak powody, dla ktorych to sie robi.
nalezy byc swiadomym, ze te dla kazdego moga byc zupelnie inne i wszystkie przypadki nalezy rozwazac osobno.
do autorki watku -> proponuje wpierw porozmawiac z partnerem, nikt z nas nie wie, co kryje sie w jego glowie. to normalne, ze ludzie maja rozne potrzeby seksualne.
Zobacz jak to wylada na nieco innej plaszczyznie, bodzcow znacznie delikatniejszych: dla jednego zapach swiezej jesieni bedzie najwspanialszym z doznan, ktos inny zatopi sie dopiero w muzycznej krainie ciezkiego metalu ;) sztuka jest zrozumienie I uszanowanie tej roznorodnosci I takie wspolzycie, aby wzajemnie niczego sobie nie narzucac.
W drodze do wspolnego mianownika proponuje kilka filmow Andrew Blake'a, najlepiej cos z okresu 1995-2005.
Yanira->
ale im bliżej przyglądam sie tematowi, tym częściej myślę, że to beznadziejne. Utopia. My sobie w głowach coś roimy, a oni i tak maja wszystko w d.. bo ich zawsze na wierzchu musi być.
A teraz przeczytaj swoje slowa ze dwa razy I odpowiedz mi prosze na pytanie: czy uwazasz, ze faceci potrafia czytac w myslach?
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
W kwestii natomiast podejścia do zaliczania partnerów seksualnych - cóż, przyznam, że stereotyp odpowiednika macho-dziwka niestety nadal funkcjonuje.
Z doświadczenia (rozmowy, sytuacje) mogę powiedzieć, iż mianem dziwka są określane przede wszystkim kobiety, które nie mają zacięcia monogamicznego, a przy tym nie pozostają w stałym związku (nie mają żadnych zobowiązań), przez... uwaga... inne kobiet :o) Panie same stworzyły i utrwalają taki stereotyp, zazdrość to jednak potężny motywator ;o)
-Rena- [ Pretorianin ]
po poście Ezraela jestem pewna, że tak:D
to mnie przekonuje, że ten mechanizm tak działa
bikero [ -bitpie- ]
no to ja ide sie w koncu polozyc spac. pozdawiam -Rena- i Yanira- dziekuje za zrozumienie :) i pamietaj-nidaj sie wydupczyc ;)
ale pozniej tu zagladne
Yanira [ Chor��y ]
cioruss niech będzie, masz rację
...widzę, że nie mogę głosić, że ród męski jest zły, kurde to nie prawda jest, nie moge tak mówić
Cyrkon [ Pretorianin ]
Nawiązując do naukowców badających ewolucję, naturalna selekcja wybrała mężczyzn jako tych, którzy są odpowiedzialni za przedłużenie gatunku, którzy w tym celu mogą mieć seks z tak wieloma kobietami jak tylko możliwe. Mężczyźni z takim kodem genetycznym mają większe szanse rozprzestrzenienia swoich genów. Z drugiej strony, mężczyzna wie, że jego kobieta byłaby wściekła i złamał by jej serce gdyby ją zdradził. Niektórzy „zajęci” mężczyźni narzekają, że mają za mało seksu lub za rzadko. Ta grupa mężczyzn uspakaja swoje geny oglądając pornografię, w ten sposób unikają ryzyka zdrady.
Morał z tego jaki?
Zachowujcie się tak, żeby nie chciało nam się tego oglądać:-)
Yanira [ Chor��y ]
Ale
nie będę sobą jak jakiegoś nie znajdę:p
Niby tak, rozumiem, facet tęskni za kobietą, jest sam, ale czy to usprawiedliwienie stu procentowe?
Czyli jeśli ona ma jakieś sprawy, to jest jej wina?
Musi się spieszyć, żeby facet nie zaczął się pocieszać, bo takie prawdopodobieństwo rośnie w czasie?
a jeśli to zrobi, to będzie jej wina, bo nie zachowywała się tak aby temu zapobiec?
jak to jest, może znowu źle myślę, rzeczywiście są faceci i dranie...
A jeśli ona ma np. raka macicy, to on z miłości do niej będzie oglądał pornosy, żeby jej nie zdradzić…a czy nie zapragnie w końcu urzeczywistnić tego co czuł oglądając je?:(

Ezrael [ Very Impotent Person ]
Bardzo słusznie Paudyn! Aż mi wstyd, że o tym nie napisałem :)
cioruss [ oko cyklopa ]
Yanira ->
tu nie o to chodzi, zeby jedna strona miala racje. Jestem przekonany, ze prawda kryje sie gdzies po srodku - tylko jak do niej dotrzec, skoro brak porozumienia.
Mysle, ze uwolnienie tego, co "roisz" sobie w glowie jest rownie wazne, co potrzeba zrozumienia, dlaczego mezczyzni zachowuja sie tak, a nie inaczej.
Podejscie, ktore zdajesz sie reprezentowac - dlaczego caly swiat nie mysli tak jak ja - raczej nie przyniesie nic dobrego.
W sumie najchetniej sprowadzilbym cala dyskusje to dylematu 'dlaczego ludzie nie chca ze soba rozmawiac', zamiast zwalac wszystko na roznice plci.
Cyrkon [ Pretorianin ]
Taki tekst znalazłem w internecie.
"Kochani przede wszystkim Kochane jeśli myślałyście, że jako cholerny facet oszczędzę Wam wypowiedzi na ten temat to się myliłyście. Radzę przeczytać bo to będzie szowinistyczny, samczy, egoistyczny ale go końca szczery i prawdziwie męski punk widzenia na tę sprawę. No więc uwaga teraz będzie najważniejsza najbardziej fundamentalna sprawa! Najważniejsza różnica dotycząca tego jak faceci i kobiety patrzą na seks .
Dla kobiet (przynajmniej większości jakie znam) seks to coś mistycznego, niesamowicie intymnego. Jeśli kobieta prześpi się z facetem po raz pierwszy to myśli że dała mu coś tak wartościowego, że powinien oszaleć ze szczęścia przy tym „podarunku” milion dolarów stu karatowy brylant tona złota w sztabkach to pikuś.
Facet powinien oszaleć, czuć się oszołomiony, upojony tym wydarzeniem. Zresztą kobiety są o tym świecie przekonane bo same to tak odczuwają. Dla kobiety „ten krok” to poważna decyzja i sądzi ona że jej partner odbiera to w ten sam sposób.
Seks dla mężczyzny … no właśnie jakby Wam drogie Panie wytłumaczyć jak my to odbieramy? Po pierwsze to odbieramy to przede wszystkim fizycznie czyli całkowicie odmiennie od Was dla których zaspokojenie potrzeb uczuciowych jest najważniejsze. Co to znaczy ? Wyobraźcie sobie że jest upalny 40 stopniowy dzień pełne słońce a wy biegniecie w tym słońcu. Biegniecie i z każdą chwilą nabieracie coraz to większego pragnienia a tu nigdzie kropli wody. Co w tym czasie będzie zaprzątało wszystkie wasze myśli? Czy będziecie myślały o niebieskich migdałach, nowym wyjściowym wdzianku, butach, kosmetykach, czy może o fizyce jądrowej, literaturze , malarstwie albo kosmologii ? Nie Wasz umysł będzie się koncentrował na zaschniętym gardle i zaspokojeniu pragnienia. A bieg nadal trwa i pragnienie nadal narasta. I nagle dobiegacie do oazy patrzycie a na stole pod zieloną palmą stoi szklanka zimnej krystalicznie czystej wody. Jaka jest Wasza decyzja …biegniecie dalej czy podbiegacie do stolika i wypijacie tę wodę . Idę o zakład że to drugie i idę o zakład, że doskonale wyobrażacie sobie fantastyczną przyjemność i ulgę jaką niesie ze sobą te kilka łyków. No widzicie dokładnie tak samo tyle, że 1000 razy mocniej mężczyźni odczuwają potrzebę zaspokojenia swego pragnienia seksualnego. Słowa „potrzeba” użyłem tutaj celowo bo dla nas jest to TAKA SAMA czynność fizjologiczna jak pragnienie , łaknienie czy sen. Pamiętajcie o tym gdy następnym razem będziecie przedłużać bieg swoim partnerom Wink . Mam jednak i dobre wieści a mianowicie to że mężczyzna odbiera seks przede wszystkim fizjologicznie nie oznacza, że jest całkowicie pozbawiony uczuć wyższych tych tak bardzo Wam charakterystycznych a związanych z seksem. Tak my tez potrafimy podchodzić do „tych spraw” w kontekście uczuć podobnie jak Wy potraficie podchodzić do nich z czysto fizycznego punktu widzenia. Tyle że proporcje się trochę nie zgadzają. U kobiet ¾ to uczucia i mistyka a u facetów odwrotnie. I właśnie dlatego my jako osobniki niższego gatunku jesteśmy tak bardzo niewierni a wy jako osobniki wyższego g tak bardzo pragniecie kochać i być kochanymi, że dajecie się nam uwodzić i tak dochodzimy do kwestii ZDRADY.
Dlaczego faceci zdradzają swoje żony już się domyślacie … ale potwierdzę że 9 przypadkach na 10 za długo biegają albo tez biegi bywają wyjątkowo nudne o czym później. A dlaczego kobiety zdradzają mężczyzn ?. To proste. Bo ci już nie chcą biegać w ich zawodach a one tak bardzo kochają biegaczy. No i koło się zamyka. Teraz będzie szowinistycznie i na pewno dostanie mi się po łbie . Ryzykuje jednak, co tam jestem w końcu cholernym facetem . Szanowne Panie jako cholerny facet uważam że zdrada mężczyzny jest dalece mniej niemoralna i niebezpieczna dla związku niż zdrada kobiety. On robi to dla zaspokojenia fizjologii Wy dla zaspokojenia ducha. Przywiązujecie do seksu tak mistyczne wartości że wygląda na to że wasi faceci są z Wami głównie dla niego a to nie prawda. Wasi partnerzy nie są z Wami dlatego że z nimi śpicie niech do Was to wreszcie dotrze i bądźcie szczęśliwe że tak nie jest!!. Chcecie stawiać siebie jako obiekt zaspokojenia instynktów i czynić z tego filar waszego związku? W takim razie same sobie zaprzeczacie. Otóż oświadczam Wam że Wasi partnerzy są z wami z zupełnie innych powodów. Są z Wami bo jesteście kimś WYJĄTKOWYM W ICH ŻYCIU !!! Kimś kto tworzy ich świat, kto zawsze jest przy nich, do kogo zawsze wracają a ten ktoś po prostu jest buduje ich dom daje im dzieci , i roztacza opiekę. Tak jesteście dla nich wyjątkowe bo jesteście centrum ich świata wraz z tymi dziećmi i z domem i ciepłem jakie roztaczacie . Oczywiście rozmawiamy o prawdziwych mężczyznach a nie tych kompletnie patologicznych którzy w wyniku choroby umysłowej żyją tylko seksem i nic poza nim nie ma dla nich znaczenia (można ich porównać do narkomanów). Jeśli są więc normalni to są z Wami właśnie z tych powodów. Oczywiście także i dla seksu ale nie ukrywajmy ten seks z czasem się wypala i pragnienie staje się coraz mniejsze . Dlatego idą pobiegać gdzie indziej i tam się napić. Powinni być na tyle mądrzy aby nie robić tego w Waszym otoczeniu ale to już inna sprawa . Jeśli jednak tak bardzo Was to boli to udzielę Wam kilku porad na to aby biegacz pozostał w domowej sypialni jak najdłużej. Szanowne Panie nie ma dla biegacza nic gorszego niż monotonia. Ile można biegać w kółko? Jeśli Wasz seks wygląda tak że on zrywa z Was kołdrę a Wy rozchylacie nogi potem on wykonuje te „kilka ruchów” a potem gaśnie światło i śpicie …. to nie ma co ukrywać … będzie biegał po okolicy jak dziki. Nie bójcie się innowacji i tego że potraktuje Was jak dziwki lub zboczone bo ubierzecie odlotową bieliznę i nagle wyjdziecie w niej z łazienki a następnie po prostu zwyczajnie się do niego dobierzecie. Daję 100% gwarancji że będzie zachwycony no chyba ze jest skończonym idiotą. Szepnijcie mu czasem na ucho będąc na świetnej imprezie w samym jej środku, jakąś głupotkę o podtekście seksualnym. Na pewno go to ucieszy. Próbujcie go zaskakiwać nagłym niespodziewanym seksem a będzie oczarowany . No i jeszcze jedno mówcie mu do cholery i nie wstydzicie się tego , co Wam sprawia przyjemność nawet jeśli wydaje się Wam to giga zboczone . Zapewniam Was, w 99% przypadków tak tego nie odbiorze. No i jeszcze jedno nie mówcie im o swoich pragnieniach na zasadzie wyrzutów a na zasadzie podpowiedzi w czasie „tych spraw” Jeśli mu szepniecie na ucho będąc w „trakcie” „kochanie pragnę tego i tego” możecie być pewne że zrobi to i sprawi mu to przyjemność. To tyle porad cholernego szowinistycznego faceta. I nie pytajcie mnie czy biegam w różnych zawodach. Powiem Wam tylko że moją kobieta potrafi czasami zorganizować taki niespodziewany szalony bieg , że nawet włosy na klacie stają dęba"
Jodol [ Pretorianin ]
Ja nie mam dziewczyny ale mam na oku taką jedną z 1 klasy ale z laska Ohhh

pisz [ nihilista ]
Jodol---> kobiety w tym wieku nie oglądają się za młodszymi, jeśli już chodzi do 1 klasy, nie będzie się oglądała za chłopakiem z zerówki...
Yanira [ Chor��y ]
pisz --->Jodol ma rację, że się zdenerwował, gdzie mu do zerówki jeszcze, on taki młody:, zerówka przed nim:p
Conath [ Generaďż˝ ]
"widze ze jestes zwyklym facetem co duzo nierozumie.widze po twoim edit . wlasnie z takimi panny maja problem. "
ani ta jedyna, ani kolezanki nie narzekaja, no ale ty wiesz wszystko najlepiej:( eh, gdziez mi do twojej madrosci... skoro jednak jeszcze wolno mi tu pisac, choc przy twojej absolutnej wszechwiedzy wydaje sie to tak bezcelowe, to pozwole sobie jeszcze na kilka zdan...
Czyli jeśli ona ma jakieś sprawy, to jest jej wina? (...)
a jeśli to zrobi, to będzie jej wina, bo nie zachowywała się tak aby temu zapobiec?
a nie ma opcji, ze nikt nie jest winny?
sheld0n [ Sleeper Cylon ]
Watek dlugi, wiec calego nie przeczytalem, ale powiem tak:
Dla faceta, seks jest jak jedzenie.
Ze swoja dziewczyna facet moze miec piekny, romantyczny i wykwintny posilek, po ktorym obydwoje poczuja sie blizsi sobie. Nie znaczy to jednak ze nie mozna od czasu do czasu zrobic sobie kanapki. :p
Warto tylko wziac pod uwage ze o kanapce za chwile sie zapomina, a te romantyczne posilki zostaja w pamieci na lata.
Arcy Hp [ Legend ]
Cyrkon ---> bardzo fajny fragment znalazłeś :) Alez on mnie wciągnął :) Ja niestety nie posiadam takich umiejętności językowych aby rozwiazać problem osoby która założyła ten wątek, ale ciagle śledze ten wątek!;)
Jodol [ Pretorianin ]
WOW!!!
bikero [ -bitpie- ]
Conath
dobra rada dla ciebie-idz do szkoly do pani od polskiego(jak to mowia dzieci) i powiedz zeby cie nauczyla czytac ze zrozumieniem
P.S to nie jest ani obraza ani nie mam zamiau cie ponizac czy zebys sie poczul urazony ale poprostu dobra rada zebys mial mniej konfliktow w dyskusji-bedzie ci latwiej

szpenio [ Konsul ]
Od czytania tego wszystkiego głowa puchnie.
Wiecie co to jest instynkt przetrwania gatunku???
To jest tak, że każdy facet che złożyć swoje nasienie w jak największej ilości dup i je zapłodnić.
A z kobietami jest tak, że szukaja tego najlepszego, żeby zapewnił bezpieczeństwo i utrzymanie jej i jej potomstwu no i wtedy oddają mu swe łono do zapłodnienia. Ale pamiętajcie wszyscy - jeżeli ta sama kobieta znajdzie lepszego samca od tego, którego aktualnie posiada, to jeżeli nadarzy się okazja, nie zawacha się ani chwili, aby wydać na świat jeszcze lepsze potomstwo. Nawet gdyby ten drugi samiec nie chciał go utrzymywać.
I to jest całe prawo natury począwszy od Adama i Ewy, Darwina, itp.
Reszta - to całe pieprzenie o miłości, to zwykła prokreacja ubrana w ładne słowa przez poetów i estetów.
Czasem jeszcze łączymy się w pary, aby nie być samotnym na starość.
Podobno tylko słonie umierają samotnie.
bikero [ -bitpie- ]
zastanawiam sie czemu facet zapytany przez dziewczyne o " jak to jest z wami' wszyscy ale to wszyscy beda mwioli ze sa tacy ktorzy nie maja szacunku chodZi tylko o sex itp. skoro kazdy tak odpowie to gdzie sa ci ktorzy tak robia i tak podchodza do sprawy ?
hmm niewiem czy odbierzecie to tak jakbym chcial ale trudno to opisac - latwiej powiedziec