GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Szkoła Główna Handlowa SGH - kilka pytań

13.09.2007
11:57
smile
[1]

dudka [ Legend ]

Szkoła Główna Handlowa SGH - kilka pytań

Witam,

Przyszedł taki czas, że muszę w tym roku zdać maturę. Zostaje coraz mniej czasu na zdecydowanie co zamierzam robić w przyszłosci. A nawet nie wiem co zdawać na maturze. Chciałbym być kiedyś bankowcem lub maklerem (hehe marzenia).
Wydaje mi się, że po SGH dostanę dobrze płatną pracę. Tylko jest jeden mankament, czy zostaanę wogóle przyjęty na tę uczelnię.

A teraz kilka pytań, do osób, które tam studiowały, studiują lub zamierzają tam się uczyć:
1. Co zdawaliście na nowej maturze?
2. Trzeba zdać 5 przedmiotów (matematyka R, język obcy R, drugi język obcy P, geografia R i polski R)?
3. Łatwiej jest się dostać na SGH, czy utrzymać na kolejne semestry?
4. Ilu jest chętnych na jedno miejsce?
5. Poproszę inne, dobre rozwiązanie pytania nr 2

Z góry dzięki za odpowiedź

13.09.2007
12:09
[2]

The LasT Child [ MPO GoorkA ]

3. Łatwiej jest się utrzymać na SGH niż dostać się tam.
2. Jeśli dobrze pamiętam to tak jest.

13.09.2007
12:11
[3]

albz74 [ Legend ]

Na maturę wybierz angielski, historię lub geografię (zależy w czym jesteś mocniejszy) i koniecznie rozszerzoną matmę. Kluczem do zdania na SGH jest co najmniej 50% z matematyki i jak najwięcej z języków.

13.09.2007
12:13
[4]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

ja tam chyba 7 lat temu zdawalem i sie nie dostalem. zabraklo mi chyba 1-2 pkt.
upie*dolilem matme strasznie, procz niej jest (a raczej byla) historia/geografia, i 2 jez. obce (z tego wybierasz jeden 'wazniejszy'). jak ja zdawalem bylo chyba 3-3.5 os./ miejsce.

powiem tak, jak ledwo-ledwo zdasz wstepny i sie dostaniesz, to naprawde bedziesz musial sie przykladac, zeby sie utrzymac. ale z drugiej strony znam strasznych leserow z SGH, ktorym dobrze idzie (moze sa po prostu zdolni, nie wiem), w dodatku slyszalem, ze teraz nawet na panstwowych studiach (dziennych!) jak placisz za poprawki mozesz zostac nawet, jak masz kilka przedmiotow w plecy (lacznie z cwiczeniami, nie tylko egz.)

Kluczem do zdania na SGH jest co najmniej 50% z matematyki i jak najwięcej z języków.

to prawda - ja mialem 10/30 z matmy :/ 27/30 ang., 25-26/30 geogr., i 7/10 niem (to wlasnie ten mniej wazny jez. za 10 pkt. w sumie 100 pkt do zdobycia bylo). do dzis pamietam ta porazke :)

ale w sumie moze i dobrze sie stalo, po ekonomii bym nie dostal takiej pracy, jak po informatyce.

13.09.2007
12:15
[5]

dudka [ Legend ]

ok, a co z polskim? podstawa wystarczy, czy wogóle nie zwracają uwagi na ten przedmiot?

13.09.2007
12:16
[6]

COOLek [ Legionista ]

Studentem SGH bede od tego roku, wiec mam w miare swieze informacje.
1. Ja bralem pol R (ale ty mozesz zdawac podstawowy, ja potrzebowalem do czegos innego;P) mat R, his R, niem p i ang R.
2. W tym roku trzeba bylo zdawac jezyk obcy na poziomie R, drugi na poziomie p (wynik tego byl dzielony na 3), mat R i his/geo/wos na poziomie R i polski p.
3. Slyszalem opinie, ze latwiej wyleciec w kosmos niz z SGH, ale ponoc teraz roznie bywa. Dostac sie w miare trudno.
4. Chetnych w tym roku bylo ponad 4 tys na bodajze 1100 miejsc.

jak ktso chce i sie przykladal, to da rade.

13.09.2007
12:18
[7]

albz74 [ Legend ]

dudka - na egzaminach nie ma języka polskiego. Najważniejsza jest matematyka - jeżeli jesteś dobry i nerwy Cię nie zjedzą to reszta powinna jakoś pójść. Kopsnij się na stronkę SGH, zobacz czy mają informator - tam jest sporo wytycznych odnośnie egzaminów. No i bardzo przydają się materiały przygotowawcze do poszczególnych przedmiotów - również do dostania na SGH. Zacznij przygotowania już teraz - 2 miesiące przed egzaminem może być za późno.

13.09.2007
12:59
[8]

dudka [ Legend ]

To są jeszcze egzaminy wstępne? Myślałem że po wprowadzeniu nowej matury uczelnie zrezygnowały z dodatkowych egzaminów... na czym one polegają?

chyba że źle zrozumiałem wasze posty

13.09.2007
13:08
[9]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

To są jeszcze egzaminy wstępne? Myślałem że po wprowadzeniu nowej matury uczelnie zrezygnowały z dodatkowych egzaminów... na czym one polegają?

ja pisalem jak bylo 7 lat temu.
calosc skladala sie z 4 egzaminow
geografia/historia (3-4 pytania opisowe) za 30 pkt,
matma (zadanka, odpowiedzi testowe) 30 pkt,
2 jezyki (pisemny, chyba tylko test) za 30 pkt i 10 pkt.

13.09.2007
13:28
[10]

Novus [ Generał ]

Ja tez bylem z nowej matury, pierwszy rocznik, ale egzaminy wstepne byly na to, czego sie nie zdawalo na maturze. Teraz juz chyba sie tak nie da, i trzeba miec na maturze wszytsko. Szkoda, bo egzamin na SGH jest o niebo trudniejszy niz matura.

Co do tego ze nie da sie wyleciec, polemizowalbym. Co roku mury naszej uczelni opuszcza niezliczona ilosc studentow z powodu Ekonometrii i Statystyki, nawiasem mowiac najprzyjemniejszych przedmiotow z tej obowiazkowej dla wszytskich czesci.

Nie ma sie czego bac, ale ogolnie matematyka bardzo sie przydaje w wiekszosci przedmiotow.

13.09.2007
14:47
[11]

Garbizaur [ Legend ]

Najważniejsza na maturze jest matma - dobry wynik gwarantuje sukces w rekrutacji na eSGieH. Niestety ja dałem dupy w tej kwestii, tak więc studiuję troszkę co innego. A co do samych studiów - zapieprz na maxa, ale większośc kończy. :)

13.09.2007
14:49
smile
[12]

albz74 [ Legend ]

zapieprz na maksa powiadacie ;P

kurna, czasy się zmieniają :D

13.09.2007
15:09
[13]

Novus [ Generał ]

albz74 - smieszne smieszne. Zalezy czy wybierzesz ZiM czy MIESI.

13.09.2007
16:58
[14]

dudka [ Legend ]

Ci co dostali się w tym roku i rok temu: ile mieliście punktów (procentów) z poszczególnych egzaminów maturalnych?

13.09.2007
21:50
[15]

dudka [ Legend ]

wieczorny up

14.09.2007
09:21
[16]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Novus, głupoty opowiadasz. To prawda, że ostatnio wreszcie zaczęli wywalać tych najbardziej odpornych na wiedzę, ale to nie jest niezliczona ilość, a parę procent rocznie.

A zapieprz na maksa wygląda tak, że w zeszłym semestrze prawie bym przegapił sesję. A robię dwa kierunki. Wszystko zależy od człowieka - da się przejść nic nie robiąc, da się sporo nauczyć i zrobić.

14.09.2007
09:29
[17]

alpha_omega [ Senator ]

Widzicie - sami twierdzicie, że matma jest najważniejsza i to nie tylko na egzaminie. Jeśli więc ktoś ma do matematyki talent i pogłębił wcześniej dostatecznie wiedzę (właściwie to drugie, bo nie mówimy o geniuszach, a osobach mających pewną łatwość), to nie ma się co dziwić, że dla niego nie sprawia problemu utrzymać się bez specjalnej trudności, a wręcz przy pędzeniu głównie życia towarzyskiego.

Po prostu łatwo jest przyswoić nowe wiadomości z matematyki jeśli się posiada odpowiednie przygotowanie. I zapewne stąd takie przywiązywanie wagi do matematyki przy rekrutacji.

14.09.2007
09:46
[18]

Cubituss [ Komputer ŚWIAT GRY ]

albz, jesteś po esgiehu? :) Też mnie zdziwiły uwagi o tym, że zapieprz, ja tam głównie zapieprzałem w bilki i w piłkarzyki w Hadesie :) Ofc jak ktoś chce wypracować stypę to można... pamiętam jednego kolesia, który po prawie cywilnym siedział i płakał w rogu, bo dostał 4+, a nie 5 :D

Jeszcze a propos zdawania - megapomocne są ekspresowe kursy przygotowawcze (nie wiem czy ciągle są, na pewno były), które trwają przez 2 tygodnie przed samymi egzaminami, pamiętam, że z historii gość omówił na ostatnich zajęciach dwa tematy, które dwa dni później miałem na egzaminie. Matematyka jest na poziomie ponadlicealnym, to znaczy bez długich kursów przygotowawczych nie ma po co do niej podchodzić. Naprawdę byłem niezły z matmy (matura na celujący), chodziłem na kursy przygotowawcze zarówno długie, jak i przyspieszone i wyszarpałem 19/30.

14.09.2007
09:52
[19]

albz74 [ Legend ]

Cubituss- leserze :P ja do Hadesu schodziłem czasami na przerwy. Ale np. nasza dyrektorka marketingu - 'leguralnie' przyjeżdżała z UW do znajomych z SGH :)

za moich czasów (1993-1998) pod sam koniec zaczęło się już robić śmiesznie - studenci wysyłali delegacje do Dziekanatu jak wykładowca się nie pojawił na zajęciach, no i masowe było poprawianie się z 5 na 5,5 (najwyższa ocena- dostałem tylko z paru przedmiotów w tym ze statystyki) .

Z rozrzewnieniem pamiętam czasy początku internetu na uczelni - aksona, Unixa, mudziarzy i stron www których dzisiaj wstydziłby się przedszkolak :D

Ja z matmy miałem chyba 18/30 ale przed maturą przygotowywałem się do Mistrzostw Polski a nie do egzaminów- czego potem mocno żałowałem bo musiałem do ostatniej chwili liczyć punkty.

14.09.2007
10:09
[20]

Cubituss [ Komputer ŚWIAT GRY ]

albz --> jestem od Ciebie 3 lata młodszy (sądząc po ksywce), ale jakoś tych delegacji nie zauważyłem; nie byłem absolutnie leserem, byłem aktywnym bumelantem (wyłożę Ci kiedyś teorię i praktykę :). Udało mi się zrobić średnią 4,02; mgrka i obrona na 5, na dyplom wpisane 5 -> YEAH, o to chodziło :). Nie miałem żadnych poprawek przez całe studia, chociaż miałem jedną poważną wpadkę, jak panu od biznesplanu oddałem... jego własny biznesplan :) No kurde skąd mogłem wiedzieć :)

14.09.2007
10:12
[21]

albz74 [ Legend ]

Cubituss - Taak :) bumelanci- nie bumelanci jesteśmy the best in Polska :P

Pracowałem zaraz po studiach z ludźmi z EA z Poznania, Krakowa i Wrocławia i to była, muszę powiedzieć, inna liga ;P


14.09.2007
10:20
[22]

Cubituss [ Komputer ŚWIAT GRY ]

Ja się - jak widać - totalnie oddaliłem od swojego wykształcenia, chociaż OK, z ZiMu to teraz głównie Z wykonuję... statystyki i ekonometrie zawsze mnie totalnie przerażały, więc poszedłem drogą środka :) Mile tę uczelnię wspominam, chociaż trzeba uważać, żeby nie wpaść w nurt szaleńców poprawiających wszystko na 5,5; bo wtedy faktycznie niewiele życia poza SGH zostaje.

15.09.2007
23:03
[23]

dudka [ Legend ]

sobotni up

czekam na odpowiedź do pytania zawartego w poście [14]

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.