Gilmar [ Easy Rider ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1543
Witajcie!
<BR>Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem <B>Holgan</B>, <B>Astrea</B> (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i <B>Szaman</B> (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. <B>Magini</B> kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), <B>MarCamper</B> pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, <B>eros</B> w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął <B>Mac</B>, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i <B>rothon</B> - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
<BR>W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz <B>Anioł z Naderwanym Skrzydłem</B>, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. <B>AnankE</B> wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, <B>mi5aser</B> - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. <B>Adamus</B> płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a <B>Gambit</B> przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy <B>tygrysek</B>, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. <B>Pellaeon</B> dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza <B>Ósmego</B> na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu <B>Yoghurta</B>, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick <B>Grzecha</B> sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas <B>Alver the Gnom</B>, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. <B>Attyla</B>, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). <B>Tofu</B> ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni <B>Wędrownego Barda</B> i gromkie okrzyki imć <B>Dymiona</B>, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. <B>JRK</B> przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - <B>Mr.JackSmitha</B>, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi <B>Kerever</B> cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma <B>Desera</B>, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud <B>Kastore</B>, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. <B>Nemeda</B> gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także <B>Shadowmage</B>, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) <B>NicK</B> próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). <B>Yosiaczek</B> wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem <B>Yoghurtem</B> ;-) <B>AQA</B> natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest <B>Pijus</B>, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się <B>Rogue</B>, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce <B>Dibbler</B> - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął <B>Ingham</B> konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem <B>Pasterka</B> i <B>Kane</B>: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. <B>Lechiander</B> też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
<BR>Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie <B>Puynny</B> (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
<BR>Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi <B>Piotrasq</B>, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się <B>Kanon</B> przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany <B>KaPuhY</B>, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść <B>TrzyKawki</B>. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie <B>Mazia</B>. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumką, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. <B>Gilmar</B> także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. <B>Kargulena</B> – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. <B>Widzący</B> siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. <B>Meghan (mph)</B> – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
<BR>Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
<BR>
<BR>W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
<BR>
<BR>[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
<BR>
<BR>Poprzednia część:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6806573&N=1

Gilmar [ Easy Rider ]
Przepraszam za wstępniak.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak wyszło...
Zakładalem wczesniej z tych samych materiałow i było OK...?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))...a Mysza to zgubił jestestwo....cokolwiek to znaczy.....tak właśnie dziś wygląda...)))

sokoip [ Niggy Tardust ]
Gilmar => nie przepraszaj, w ramach pokuty założysz 5 następnych :))
najpierwsiejszy!
Meganelle [ Konsul ]
Gilmar ---> Wcześniej pamiętałeś o zamianie > na ] i < na [? Nie ma znaczenia, my wiemy jak to wygląda :) Pokutę piokos wyznaczył, więc już nie ma się o co martwić :)
Ha! Dziś mam dzień na granie w piłkarzyki, po prostu jak szatan strzelam, nawet prawą ręką. Ogólnie jednak po ludziach widać, że coraz bardziej nabierają wprawy, to już nie te spokojne piłki i samobóje, co miesiąc temu.
Co się zresztą dziwić, skoro ostatnio słyszałam, że ktoś będąc wieczorem ok. 21-ej w Centrum wskoczył na chwilę do biura i... stół był zajęty :D

Gilmar [ Easy Rider ]
No dobra... Pokuta zbyt sroga... Bede apelował...
Zwłaszcza, ze...
"Ja niczym nie handluję, ta pani przyszła w tym kożuchu i w tym kożuchu wychodzi."

rothonu [ Generaďż˝ ]
Kurcze, w jakim klubie ten kolega nie chce byc? :-D -->
Biedny desperat behehehe

sokoip [ Niggy Tardust ]
opsmarkałem się

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Dwa piwa, trzy piwa, cztery piwa.
Duet niebanalny, panie zabiły oryginał na miejscu i pozamiatały
edit: musiałem linka zmienic :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Brzydka ona,brzydki on.
Mała stacja kiepski bar,
a oni przytuleni jakoś niezwykle tak
jakby sie miał utlenić nagle świat.
I gdzieś w jeziorach źrenic
światło na tysiac par,
w czterech słońcach żar.
Gdzieś tu chyba zakpił los.
ona brzydka brzydki on.
A taka ładna miłość,aż nie realna wręcz
tak jakby ich spowiła tęcza tęcz.
I wszechobecna siła tchneła najczystszy ton
w tkliwy serca dzwon.
Nie mów do mnie często zbyt
wyglądasz dziś jak nikt.
Jakoś nie bawi mnie już w cale tan banalny sznit.
A ja ci odpowiem szczerze uprzejmie wierze,
lecz nie w tym rzecz.
Brzydka ona brzydki on a taka ładna miłość.
Mała stacja kiepski bar.
Brzydka ona brzydki on
a taka ładna milość.
Brzydka ona brzydki on..
To nie w tym rzecz, nie nie
nie nie w tym rzecz
nie nie nie w tym rzecz.

Gilmar [ Easy Rider ]
Biedny desperat?
No, faktycznie biedny, bo mu o kasę chodzi... :-))
Junior - nygus, to nie jest target dla Gola, heheheheh
Znależli sie tacy co mu probują kregosłup prostować.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Mimo wszystko :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Koalicja trzyma się nadal.

tygrysek [ behemot ]
czy istnieją jakieś pełnoletnie dziewice? bo jedna by się tutaj przydała w celu ukrzyżowania i spalenia w czasie gdy Behemot będzie dziś niszczył ośrodki słuchowe

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))...że niby bywają pełnoletnie dziewice??....ale żeby zaraz je palić...???)))))

Widzący [ Legend ]
A to nie lepiej pożreć taką dziewicę, rach ciach i już po zagrożeniu dla dobrych obyczajów. Mniam...
Meganelle [ Konsul ]
W sumie tygrysek nie zdradził, co się będzie działo między ukrzyżowaniem a spaleniem... ;> Nie wiem tylko, czemu musi być pełnoletnia, z dowodu ją będą spisywać czy jak?

Widzący [ Legend ]
Jak to czemu? Coby się na zarzut pedofilii nie narazić, to teraz takie modne.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Chyba pedopirii i pedofagii ?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Na wyspie cieplo, ale co z tego ?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...otóż to ze na wyspach ciepło...)))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cieplo, cieplo na wyspie
Otoz cieplo, cieplo na wyspie.
Chyba dzisiaj sie nie wyśpie.
Meganelle [ Konsul ]
Dzień dobry i do pracy, rodacy! Przecież sama nie będę pracować ;>

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Megan, właściwie to masz rację, do wyborów jeszcze pracuję a potem się zobaczy. Jak wygra PiS to zapadam na zdrowiu i idę na chorobowe a potem może na rentę. Praca na polskę solidarną mi się już nie uśmiecha, dzięki wybrańcom narodu płacę ponad 50% podatków i jeszcze słyszę że jestem wykształciuchem i lumpeninteligentem. Mam w dupie meneli, rolników, samotne matki, sieroty i całą resztę tak dobrze karmioną moimi ciężko zarobionymi pieniędzmi.
tygrysek [ behemot ]
przecież niepełnoletniej czy to dziewicy czy nie, nie wpuszczą na koncert Behemota więc dlatego o taką pytałem ... no ale przemocy było mnóstwo w powietrzu, że człowiek wypróżnił się z całej nienawiści do całego świata
tak się to zaczęło
i było bosko! ale nie w imię chrześcijańskiego boga, bo on koncertu nie odwiedził
"boga nie ma, jest tylko człowiek"
Meganelle [ Konsul ]
Widzący ---> Tak patrząc choćby po mojej rodzinie i znajomych to sieroty i samotne matki sami w sobie nie bardzo są winni, prędzej te menele i cała reszta (w której oczywiście sieroty-menele też się zdarzają). Ja osobiście płacę podatki wg najniższej stawki ale i tak mnie wkurza, że swoją cegiełkę dokładam do utrzymywania stad wyciągaczy rąk po nieswoje. To frustrujące, kiedy zarabiasz za mało na kupno mieszkania, ale za dużo by móc liczyć na komunalne, które należy się natomiast wielodzietnym menelom natychmiast je zadłużającym i niszczącym, oraz bogatym sprytnym politykom.

tygrysek [ behemot ]
biedni politycy? osiemnastoletnie dziewice?

Widzący [ Legend ]
Gdzie wy kurna znajdujecie takie fajne miejsca na chlanko?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Cza jechać na Pragie.

Widzący [ Legend ]
No to tera mamy TrzyKawki w garści, jak podpadnie to zdjęcie z lokalizacją, kibicom Śląska czy też Odry się podrzuci i po krzyku.

Deser [ neurodeser ]
Jeżeli w rozmowie z niedużym gościem
będę używał w stosunku do ludzi niskiego wzrostu
określeń:
kurdupel
korek
jamnik
to już mam w moim rozmówcy wroga
ale gdy powiem przy blondynie herkulesie
podobają mi się wysocy chłopcy blond
to wspaniały gatunek facetów
to na pewno nie zyskam przyjaciela
------------------------------------------------------
A.B.

Widzący [ Legend ]
Ech... Wy smoki....

Deser [ neurodeser ]
Ranna zmiana czeka :)

Widzący [ Legend ]
Woła nas z daleka!

babajaksmok [ Pretorianin ]
...błe...skrzeczącej rzeczywistości pokazałabym chetnie jęzor taaaaki długi ale obawiam się, że i tak nie da mi spokoju...a ja tak uwielbiam "nicnierobienie"...to takie fajne hobby...)
...i nie lubie urzędników....i tych z obsługi telefonii komórkowej też nie lubię...

pasterka [ Paranoid Android ]
Witam z rana :-)
Zachecona reklama German Wings na onecie, postanowilam sprawdzic, ile kosztowalby lot do Berlina w przyszlym roku. Niestety, okazalo sie, ze "lot docelny" nie istnieje ;-(
Milego dnia zycze :-)

sokoip [ Niggy Tardust ]
a może jest "lot niecelny" z lądowaniem w Londynie, wszak w okresie 1940-44 dość często tam latali :)

Widzący [ Legend ]
Jaki najeźdźca?
Germański k... oprawca!

Gilmar [ Easy Rider ]
"Nie oddamy nawet guzika."
Czesc Smoki!
Przygotowania do drugiej zmiany w toku...
Niestety, zamiast grać w Obliviona będę bawic się jądrami...

Widzący [ Legend ]
Tylko ich za bardzo nie porozbijaj!

Gilmar [ Easy Rider ]
Hehehehe...
1,5 x 10 do piątej na cm kwadrat/ sek nie przekroczę, chyba, ze gdzieś miejscowo w piku...
Nie wszystkie, cholery daja się rozbic...

Widzący [ Legend ]
Gilmar -> a Ty jesteś może z klanu Bąków?

Gilmar [ Easy Rider ]
Ot i jestem w robocie...
Widzący -----> Nie, nie jestem z klanu Bąków... Ty znasz klan Bąków...???
Czy to jest klan ?
W kazdym bądz razie Bąki maja się dobrze... :-))

Widzący [ Legend ]
Klan Bąków znam z zasłyszanej anegdoty w której wspomniano że "jeśli nie liczyć mnóstwa b(B)ąków to z Marią wszystko w porządku". Jako człek dociekliwy chciałem wiedzieć co to są te bąki reaktora i okazało się że to taki dżołk a chodzi o Bąki co ich tam dużo jest.

Mysza [ ]
Ale numer! Nie dość, że dwa dni w pracy musiałem "zażądać", to jeszcze... okazało się, że to DZIŚ miałem wolne, a WCZORAJ miałem być w pracy... cudem uniknąłem ukrzyżowania... :>
Ja więcej z Wami nie piję! :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Wyłaczyłem 'garnek" i jestem w domu... Ufff, do wtorku spokoj...
Anegdoty nie słyszałem... Najciemniej pod latarnią... :-))
Faktem jest, ze ludzi noszacych nazwisko Bąk jest bardzo duzo. Spokrewnieni i zupełnie nie...
Albo Maria przyciaga Bąki, albo to bardzo popularne nazwisko. :-)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...potwierdzam!!!....nawet kiedyś się zakrztusiłam zasłyszawszy kawałek komentarza z meczu płki noznej..."teraz obrońca bokiem puścił bąka".....

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a mówia, że nie ma dopingu w sporcie...;)))

babajaksmok [ Pretorianin ]
...------>Myszu....było powiedzieć ze robisz za Barabasza...))))....nawet z twarzy dość podobny jesteś...^^

Mysza [ ]
babo --> Sam się właśnie, poniewczasie, dowiedziałem o swym barabaszowym brzemieniu... ale żyję, żyję... ino drugi taki numer, to pewnie dłuuuugo nie przejdzie... :P :)

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry Smoki :)
Jaki śliczny poranek! Szaleństwo! Wstajemy z rańca i zamiast śniadania mamy piwo, kawe i paczke fajek... lubimy żyć zdrowo :D
Muszę stwierdzić, że poza wrockiem powietrze jest inne, a ranki nieco chłodniejsze.
Sobota bez pracy :D Cud!

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))....zaiste...bywają tak piękne poranki....ale może tak chociaż jaką jajecznicę??))))

Deser [ neurodeser ]
babajaksmok - wiesz, umiem się ustawić :) Dziewczyny zrobiły :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
To musiało być bolesne.

babajaksmok [ Pretorianin ]
....Deserze....to gratulowac czy współczuć???))))))))....bo z tym przerobem jajek z chłopskich na konsumenckie to jest różnie.....ostatnio miałam okazję jeśc "jaja ze sciółki".....boszszsz...brzmi jak ....."kotlet sojowy"...albo co nie daj panbóg..."wódka bezalkoholowa"....;)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Kiedy dzis rano wstalem do roboty, pierwszy raz zobaczylem, ze o tej porze jest jeszcze ciemno. A to znak, ze choc niby mamy jeszcze kalendarzowe lato, to Buka nadchodzi szybkim krokiem!
Czeeee :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
I w ogóle mamy przechlapane ...

rothonu [ Generaďż˝ ]
Noooo...

babajaksmok [ Pretorianin ]
....eeeetam....nie czytaliście Muminków ze zrozumieniem....)))Buka nie była zła ....była niesamowita...))))a ze chłód od niej bił to co sie dziwić jak jej nikt nie lubił?...(z drugiej strony nawet moja empatia troche sie waha widząc wizerunek....dziwnie mi tesciowa przypomina)))
....i sobie marudy pomyslcie ze gdyby nie było zimno to nikt by ognia nie potrzebował...a picie przy kominku w chłodny wieczór ma swój urok....))))
...no i kto by tak cudnie liscie farbował jak nie zimno?...)))))

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Przypominam babo że ogniska wraz z zapachem pieczystego i rykami dzikich zwierząt za plecami, wymyślili przodkowie w gorącej Afryce. I z całą pewnością śnieg, mróz i zawieja były onym wymyślaczom nieznane. Tak więc skłonność do oddawania się alkoholizacji przed kominkiem nie da się wytłumaczyć zimnaem jako takim.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Eeee, ognia to by zawsze potrzebowal - do parowozow, do kuzni, do fabryki spychaczy albo nawet do gryla lub na rosol :-)

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
No i powrót do wrocka, druga zmiana czeka... tfu! :) Oby do wieczora!
Jeszcze rano człowiek miał mikroklimat... Buka snuła się po lasach i pukała w szybkę... skrzaty sikały do mleka, a trole pilnowały mostu :)
Kawek - nie było :P

Widzący [ Legend ]
rothonu - a i owszem ale ludziska pijom na słońce, na dysc, na mróz i na wszysko inne. Pijom bez powodu tyż, fakt z ogieńkim lepiej ale bez też sie obejdą.
Meganelle [ Konsul ]
Ognia przede wszystkim od zawsze i na zawsze człowiek potrzebuje na spalenie wioski/dobytku swego największego wroga, z reguły sąsiada.
Dzień dobry pierwsza zmiano.

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Ogień jest potrzebny przede wszystkim - strażakom do wykonywania czynności służbowych...
tygrysek [ behemot ]
bez urlopu przez wakacje i mi coraz bardziej doskwierają poniedziałki
cześć Smoki
co warto zobaczyć w Barcelonie? bo jadę w listopadzie na kilka dni i chciałbym się dowiedzieć czego nie ominąć

Gilmar [ Easy Rider ]
Uliczkę Bońka...?

sokoip [ Niggy Tardust ]
tygrysek => park i dom Gaudiego, bazylika Sagrada Familia, Ramblas, stutysięcznik Camp Nou, no i oczywiście wieczorny pokaz fontanny
żelazne punkty każdej wycieczki turystycznej :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
stutysięcznik Camp Nou
Jako zabytek i arcydzieło architektury sakralnej, jak rozumiem :-P

Lady_bułcia [ Centurion ]
Niby fajna ta Barcelona ale mnie jakoś nie zachwycila, bylam dwa razy, warto jednak zobaczyć jeśli się jest gdzieś blisko.
Najbardiej zapadl mi w pamięć mecz piłkarski Barcelony na Camp Nou, na którym bylam i jeśli będzie taka możliwość to bardzo polecam, i tak mnie się coś wydaje , że Camp Nou to nie jest stutysięcznik :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...))))....no tak...jesień idzie....to Smocze odlatuja do ciepłych krajów...))))a Malbork to zwiedził?....a Kraków...a Kazimierz??;)......no nie no....to tylko zazdrośc....;)
...Panie Widzący----->swoich skłonności do alkoholizacji nie ma powodu tłumaczyć czymkolwiek...))).....co do braku mrozu i sniegu w owych afrykanskich rejonach to mimo przypomnienia....nie czuję sie przekonana....ostatecznie maja tam jakies Kilimandżaro ze śniegiem nawet, a na Saharze w nocy temperatura osiaga wartości minusowe jak niesie plotka...)....cholera wie jak to było te kilkadziesiąt tysięcy lat temu;>

Widzący [ Legend ]
Dopiero dzisiaj mię był odszedł kac po sobocie, trzeba chyba ograniczyć kosumpcję bo niby nie narozrabiałem ale klucza do domu nie mam, kasy też przeputałem, a i wyjściowe moje obuwie żem poszargał o jakiś wystający z kominka wichajster. Co prawda kobieta była mnie powstrzymała przed natychmiastowym butów owych zezuciem ale i tak niestety poszły do śmietnika. Trza się będzie ograniczać, ba tylko jak to zrobić? Zaczyna sie nobliwie od mysiej nalewki potem tequila moja pocieszycielka a dalej okazuje się że, piwo lubię, wódkę też a i winem nie pogardzę a potem to już jest wszystko jedno.

sokoip [ Niggy Tardust ]
Lady Bułcia => blisko :). Pojemność stadionu to 98 787

TrzyKawki [ smok trojański ]
DJ TrzyKawki dedykuje tę piosenkę wszystkim pijącym:
He knows, you know, he knows, you know
Problems, problems, problems, problems
Light switch, yellow fever, crawling up your bathroom wall
Singing psychedelic praises to the depths of a china bowl
Youve got venom in your stomach, youve got poison in your head
You should have listened to the priest at the confession
When he offered you the sacred bread
He knows, you know, he knows, you know, he knows, you know
But hes got problems
Fast feed, crystal fever, swarming through a fractured mind
Chilling needles freeze emotion, the blind shall lead the blind
Youve got venom in you stomach, youve got poison in your head
When your conscience whispered, the vein lines stiffened
You were walking with the dead
He knows, you know, he knows, you know, he knows, you know
Hes got experience
Hes got experience, he knows, you know
But hes got problems
Problems, problems, problems, problems, problems, problems.
He knows...
Slash wrist, scarlet fever, crawled under your bathroom door
Pumping arteries ooze the problem, through the gap that the razor tore
Youve got venom in your stomach, youve got poison in your head
You should have listened to your analyst questions when yo lay on his leather bed
He knows, you know, he knows, you know, he knows, you know
But hes got problems
Blank eyes, purple fever, streaming through the frosted pane
You learned your lesson far to late from the links in a chemist chain
Youve got venom in your stomach, youve got poison in your head
You should have stayed at home and talked with father
Listen to the lies he fed
He knows, you know, he knows, you know, he knows, you know
But hes got problems
He knows, you know, he knows, you know, he knows, you know
Hes got experience
Hes got experience, he knows, you know
He knows, you know, you know, you know
You know, you know, you know, you know
Problems, problems, problems, problems, problems, problems
Dont give me your problems

Widzący [ Legend ]
A czemóż to TrzyKawki tłuką się po nocy? Czyżby też zaczęły uprawiać wolny zawód?

Deser [ neurodeser ]
Do fabryk!!! :)
Druga zmiana pozdrawia pierwszą zmianę :) I wstajemy... skłon w prawo, skłon w lewo... i znuzone klapnięcie na tyłek :)
Galaretka - jak zaraz nie wstaniesz to sie spóźnisz palić Paryż :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jak zawsze, Szanowny Panie Widzący, jak zawsze :-)
Palić pa ryż? Palić ryż się mówi. A Hłasko nawet kiedyś pisał ^^

Deser [ neurodeser ]
Ja tam wolę palic cos innego niz ryż :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Mosty?

Deser [ neurodeser ]
czarownice?
zgadujemy dalej? :D
edicik - wiązanka pieśni bojowych z dedykacją :)
Took a car to the part of the city
Where the city runs out of street lights
God knows, it's the way that it goes
That we're never gonna catch any daylight
My little sister's eyes so wide
They must have been the size of the city moon tonight
My little sister's eyes so wide
Must have been the size of the city
Did you get the real good ones
Did you get the good ones
Did you get the real good ones
Did you get the good ones
Did you got me the good ones
The real good ones, what you got
Take a water full, the water tastes good
I took the water and the water was hot
Once in a while, once in a while
You got to burn your lips, keep your feelings alive
Once in a while, once in a while
You got to burn down your house, keep your dreaming alive
So, did you get the real good ones
Did you get the good ones
Oh, did you get the real good ones
Did you get the good ones

TrzyKawki [ smok trojański ]
Gumy?
edycik: trafiłem!

Deser [ neurodeser ]
wsie i sioła?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Co to jest ła?

Deser [ neurodeser ]
Jak trzaśniesz duzym palcem od nogi obudzony o swicie, w wywrócony stołek, który zalega na podłodze... to jest "ła"

Deser [ neurodeser ]
Co to... niedziela? Smoki nie pracują?
No to ide do pracy :)
*naspamowawszy, z zadowoleniem zabrał artefaktyczne artefakty i sobie poszedł*
Szanowny Panie TrzyKawki - oczekuję o 23.00 celem spożycia zalegających w lodówce napojów odswieżajacych.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń..)))...i w Paryżu nie zrobisz z owsa ryżu...
...i dlaczego u mnie w lodówce nigdy nie ma zapasów???...pewnie ktos mi je spożywa na bieżaco...wyśledzę drania i poddam publicznej chłoście...!!

Widzący [ Legend ]
Ciąg dalszy Widzącego bojów z rzeczywistością nastąpił.
A dla odmiany losu krasnoludki uczyniły Jarosława z Kaczyńskich Wielkiego ni mniej ni więcej tylko świętym, szczególnie cud "przemienienia kłamstwa w prawdę" odegrał tu główną rolę.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro został "beatyfikowany" jako "człowiek, dzięki któremu obywatele nie czują się już osamotnieni, a wina każdego przestępcy zostaje cudownie pomnożona"

TrzyKawki [ smok trojański ]
Major trzyma się dobrze.

Deser [ neurodeser ]
Wieczór... wróciłem.
Ale pusto w tej chałupie. Pająki po ścianach, chomiki pod zlewem, ryż w wannie, a strzyga siedzi i gra na rogu co ukradła osłom. Sodomia i Gomoria normalnie.
W tefałenie nie podają ale podobno Paryż płonie... ze wstydu :)
babo - zawsze możesz zajrzec do mojej lodówki :) Tylko uprzedź, bo może byc pusta :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...Deserze-----> możesz być pewien, że zajrzę i nawet się nie wystraszę jak z niej coś na mnie wyskoczy....))))....w wypadku gdyby była całkiem pusta obiecuję zlinczować także tego kto się do tego niecnie przyczynił...;)))(chociaż przyznam, że pustką będe niepocieszona:)
...a w ogóle....to ja jak profesor politologii...stoję sobie w oknie i myślę...."a może by tak pojechać w Bieszczady?"^^)
...albo chociaż na grzyby...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ziewbranoc.

Rogue [ Mysterious Love ]
Witam witam:))))))))))))
Łoło jak dawno tu nie byłam ale niestety to efekt braku czasu :( praca dom obowiazki i tak dalej ......A co tam ciekawego slychac w karczmie ?????
A chclelismy wam tylko powiedziec ze nasza rodzinka powiekszy sie w styczniu o małego gambitka :))))))))))))
Popowiadejcie co tam u was:))))))))))
tygrysek [ behemot ]
dzień dobry
czytając wiadomości to tylko absurd staje się ostatnio coraz bardziej normalny
nie zmienia się nic :)
cześć Rogue
to jakie to będzie imię dla małego gambitka?

Rogue [ Mysterious Love ]
hej Tygrysku no wybralismy jedno głosnie Gabryjel -Eryk :) Co prawda miałm jeszcze pare innych pomyłow ale Oliwka i Gambit mnie przegłosowali :))))))) A co tam ciekawego u Ciebie ??

Gambit [ le Diable Blanc ]
Czołem Smoczyce i Smoki.
Na wszystkich bogów...Kochanie... Nie Gabryjel, tylko Gabriel. Nie krzywdźmy dziecka :P

Rogue [ Mysterious Love ]
Kochanie - wydaje mi sie ze wszyscy juz w karczmie wiedzą ze jak szybko piszę to wale byki:P A ty jak zwykle sie czepiasz:P

Widzący [ Legend ]
A to gratuluję, będzie jak ten znany działacz społeczno-polityczny Gabryjel Janowski;-)
Gambit [ le Diable Blanc ]
Widzący --> Dzięki...choć w zasadzie, to wolałbym, żeby był nieco inny niż pan Janowski. Niech będzie jak nikt inny :P

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)

Widzący [ Legend ]
Gambit -> a uchowaj Panie Boże od jakiegoś podobieństwa, tu bym się nie martwił, miazmata co przenika umysł Janowskiego nie występywa na obszarze Waszego zamieszkania. Chodziło mi wyłącznie o zapis imienia Gabryjel, taką to formę wyczytałem kiedyś w jakimś organie Chłopa Walczącego i miałem natychmiast skojarzenie "kosy na sztorc, naczelnik Kosciuszko na koniu..."
tygrysek [ behemot ]
a u mnie co ciekawego?
jestem mądrzejszy o kilka głupot i głupszy o kilka mądrości. wszystko pozytywnie i w jak najlepszym porządku

Gambit [ le Diable Blanc ]
Widzący --> Aaaa takie buty. Mnie taki zapis bardziej kojarzy się z pieśniami religinymi, tymi szczególnie rzewnymi, co się bardziej zawodzi niż śpiewa :)
A tak wogóle, pozwólcie, że zadam niedyskretne pytanie, ze względu iż zajmując się własną stronką, a także życiem zawodowym, rodzinnym i pł...znaczy rozrywkowym, zaniedbałem "nieco" Smoka. Co tu obecnie jest na topie?

sokoip [ Niggy Tardust ]
syndrom obcej łapy

Rogue [ Mysterious Love ]
Tygrysek-- no to dobrze ze wszystko ok to najwazniejsze:) A w wekend prawie nawiedzilismy wasze miasto ale do centrum nie dotarlismy :)

Widzący [ Legend ]
Smokusie leniusie, pisać się nikomu już nie...

tygrysek [ behemot ]
a tak?

Widzący [ Legend ]
A nie?

Deser [ neurodeser ]
a o co chodzi? :)
Galaretkę bym zjadł... a tu tylko piwo jak zwykle :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobry wieczór.
Gambit - Gdyby przypadkiem wyszły z tego bliźniaki, to drugiego proponuję nazwać Metatron.

Deser [ neurodeser ]
za proroków mozemy porobic :D jako ten co klnie będę Jay :D

Widzący [ Legend ]
Oko Opaczności.

Rogue [ Mysterious Love ]
Tygrysku-- tia bylismy w Chodziezy :)
Trzykawki-- nie nie blizniaków napewno nie bedzie a jesli tak to byłby to Kajetan-Maurycy bądz odwrotnie:)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zimno dziś strasznie wieczorem, rozpalę w kominku ...

Deser [ neurodeser ]
Dobry pomysł... to ja sie napije przy ogniu ;)
tygrysek [ behemot ]
a nad głową śpi on
więc rodzina w komplecie
dobranoc Smoki

Widzący [ Legend ]
Ja bym się nie martwił nic a nic. Jak prezydent z premierem śpią to i tak ktoś czuwa nad nami.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Mielibyście litość, Widzący,. teraz już nie zasnę :>

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc.
Powiedzmy, że sie wyspałem...
Teraz bede pomnazał, ten no... Ale tylko 8 godzin, pózniej to juz tylko LB!!!

Deser [ neurodeser ]
Jeszcze druga zmiana... ech... bo potem to pewnie zmasakruje reszte zywych komórek w organizmie.
"Czerwona prawa dłoń" na dzień dobry, Lechu bedzie zadowolony :) Widzący mnie zamorduje literacko :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))...to zbieramy podpisy i...
...a podobno brakuje ludziom dobrych pomysłów ....nie ma to jak oddolna społeczna inicjatywa...
"Nowy szef zwołał zebranie pracowników i oświadcza: Zmieniamy system pracy.W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie.We wtorek przygotowujemy się do pracy. W środę pracujemy. W czwartek odpoczywamy po pracy. W piątek przygotowujemy sie do weekendu. W sobotę i niedzielę weekend.
Na co jeden z pracowników lekko zblazowany pyta: I co szefie? Długo będziemy tak zapiedralać?"
...to co? zmieniamy szefa?...)

sokoip [ Niggy Tardust ]
witaj poranna zmiano :)

Deser [ neurodeser ]
jaka znów poranna? :D Ranny jestem od wczoraj, a dobiję sie po robocie o 23.00 :D
Meganelle [ Konsul ]
Nie mów Deser, że boisz się we Wrocku pójść na pogotowie, żeby rany opatrzyli :>
Weekend, weekend, w końcu trochę pośpię, przez ostatni tydzień czuję się jak nieświeży kiszony ogórek, a zapieprz w pracy nie pomaga...
...co rzekłszy wracam do zasuwania :/
TrzyKawki [ smok trojański ]
Meg - We Wrocławiu na pogotowie się nie chodzi i nie jeździ, tylko wzywa karetkę. I mówię to zupełnie bez złośliwości. Po pierwsze trudno jest znaleźć czynne, po drugie zdają się one posiadać pewną specjalizację i - jesli przypadek nie przystaje do ich profilu - każą szukać gdzie indziej. Kiedyś chciałem przyspieszyć sprawę i pojechałem z matką, gdy zaczęła puchnąć w jakimś uczuleniu. Jeździliśmy sobie, jeździliśmy ... a jak juz w końcu znaleźliśmy właściwe, to jeszcze trzeba było swoje pod drzwiami odsiedzieć, bo w końcu karetka nas nie przywiozła. W końcu się wściekłem i zrobiłem awanturę, co spowodowało, że zaspana lekarka raczyła nas przyjąć. Ale poskarżyła się matce żem cham :>

Gilmar [ Easy Rider ]
No, ewidentnie cham...
Nie dość, ze budzi żle opłacaną lekarkę, to jeszcze spuchniętą matką zawraca głowę i burdy karczemne (tzn szpitalne) wszczyna.
Kulturalny pacjent cierpliwie czeka, bije pokłony i ma pełne ręce prezentów...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...założyc trzeba było krawat...parafrazując..."pacjent w krawacie jest mniej awanturujący się"...)))....i w ogóle to niech sie Wrocławianie cieszą....w moim miescie specjalnej troski to jak się wyląduje na pogotowiu z zapaleniem płuc to na wszelki wypadek amputują losowo którąś z kończyn pacjenta...i tak jest fajnie bo na dyżurze chirurgicznym przeważnie ma dyżur okulista....to przy okazji mozna stracić wzrok....full service!!!!)))

sokoip [ Niggy Tardust ]
a łódzkie pogotowie ma na holu karawan :). Pod szpitalami też pewnie jak w ulu :P.
po szczegóły trzeba by się zwrócić do Juditha :)

Deser [ neurodeser ]
Dobry wieczór :)
To było najdłuzsze osiem godzin w robocie w tym tysiącleciu... ale się skończyło.
Siedzę, popijam piwo, coś zapalę i czekam :)
Szaleństwo!

Deser [ neurodeser ]
Byś dał jakieś zdjęcie piwa :D Co ja, żaba jestem?

Deser [ neurodeser ]
*strzelił focha*

TrzyKawki [ smok trojański ]

Widzący [ Legend ]
Cześć
Ten jest piękny
a ten jest smakowity

Deser [ neurodeser ]
Wstaliśmy?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))<zadzwoniła sennie>....powaznie wstalismy??...to był głupi pomysł...)))

Deser [ neurodeser ]
Musieliśmy w końcu :D Nie jest pusto w lodówce :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja proszę żeby nie podawać mi alkoholu przez najbliższy tydzień.
Deser [ neurodeser ]
Ponad 20 kajaków przewróciło się na Odrze w centrum Wrocławia; w wodzie znalazło się ok. 50 osób. Do wypadku doszło podczas wyrównywania poziomów wody na śluzie, obsługujący ją mężczyzna był pijany.
Istne wrockowe tsunami facet zmontował.

TrzyKawki [ smok trojański ]
My girl's mad at me
I didn't wanna go see the film tonight
I found it hard to say
She thought I'd had enough of her
Why can't she see
She's lovely to me?
But I like to stay in
And watch t.v. on my own
Every now and then
My girl's mad at me
Been on the telephone for an hour
We hardly said a word
I tried and tried but I could not be heard
Why can't I explain?
Why do I feel this pain?
'Cause everything I say
She doesn't understand
She doesn't realise
She takes it all the wrong way
My girl's mad at me
We argued just the other night
I thought we'd got it straight
We talked and talked until it was light
I thought we'd agreed
I thought we'd talked it out
Now when I try to speak
She says that I don't care
She says I'm unaware
And now she says I'm weak

TrzyKawki [ smok trojański ]
Księgi Rodzajów Tom drugi, Rozdział Pierwszy.
Życie emocjonalne parówek.

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)

Deser [ neurodeser ]
Co jest? Niedziela? :)

Widzący [ Legend ]
A smolić taką niedzielę.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń....)))kurde....faktycznie....poniedziałek....
Meganelle [ Konsul ]
tygrysek jak widzę smakosz, markowe wina pije :D
a poniedziałek jak to poniedziałek, niedospany, za szybko po niedzieli przyszedł ale pójść precz jakoś sobie nie chce...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...wypijanie Markom win powszechnie jest uznawane za działanie podstępnie pozbawiajace Marków pozywienia....no prosze kolegów sie zachowywac jakoś...)))

Widzący [ Legend ]
Nie do pobicia było "Wino spirytusowe Szwejk", i było dla wszystkich, nie tylko dla Marków.

Widzący [ Legend ]
No chociaż jeden małoleniwy, nie jestem pewien czy to akurat dokładnie ten wyrób ale i tak dziękuję.

rothonu [ Generaďż˝ ]
A przed nami większe cele,
A przed nami nowy świat.
Razem młodzi przyjaciele,
Zbudujemy nowy ład.
Do pracy rodacy,
Do fabryk do roli,
Już nowe się jutro wykuwa powoli.
Hej młoty do roboty do roboty,
Niebieskie ptaki do paki
I niech wre robota, co tam wolna sobota.
W naszych rękach nasza sprawa,
W naszych rękach przyszłość mas.
Domy rosną z lewa, z prawa.
Tymi rękami rośnie tysiąc wsi i miast!
Do pracy rodacy...
W cegły zamienia się glina,
I myśl się zamienia w czyn.
Nieśmiertelnej myśli siła
W naszych rękach mocno tkwi.
Do pracy rodacy...
A przed nami większe cele,
A przed nami nowy świat!
Cza, cza, cza!
Czesc! :-)
Widzący [ Legend ]
Cześć rothonu
Coś ostatnimi czasy w karczmie jakoś takoś przeciągowo, atmosfera podupada, smoczyska czasu nie mają, pisać o czymś poważniejszym sie wzbraniają, szkoda.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Ja juz kiedys pisywalem o powazniejszych rzeczach. Jak to sie skonczylo wszyscy wiemy. Jedni mnie wywalili, drudzy wysmiali, a jeszcze inni powiedzieli, ze zony mezom obrazam, za co jeden to nawet grozil, ze mi da w ryja, czy by dal w ryja, ale ma daleko, nie pamietam :-D
Na dzis nosze wiec w sobie zdecydowane przekonanie, ze szkoda czasu i klawiszy. I nerf :-)

Widzący [ Legend ]
Najgorsze że się z Tobą zgadzam, niestety. Komercha, łokciowizna i zbydlęcenie. Zwierzaki różnej maści obyczaju żadnego nie znają, jedynie korzyść własna za dewizę życiową się liczy. Faktycznie chyba trzeba będzie zostawić to miejsce w spokoju, coraz mniej targetników rozumie co się do nich pisze, oni już nawet nie rozumieją tego co sami piszą.
Dobrego dnia rothon.
Meganelle [ Konsul ]
E, tetrycy, nie marudać z samego pięknego wtorkowego ranka. O ile rothon samą prawdę napisał, która niejednej osobie tutaj bokiem wyszła i go rozumiem, to Widzący już po całości pojechał, nie tylko po onych*, ale i po nas.
Ja mało ostatnio piszę, bo mi się ciut roboczo zwaliło, nie ma kiedy taczek ładować** i o ile tępym wzrokiem patrząc przed siebie jestem w stanie przysłuchiwać się rozmowie, o tyle aktywny w niej udział jest niezbyt możliwy. Chwilowo :>
TPO, rothonu, jak tam Twoje Guild Wars? Ja nie dopuszczam opcji Twojego nie grania, kto będzie Nadirę przed Kitajcami bronił?
* zaimek prześladowczy, popularny zawsze i wszędzie ;)
**ciężko pracuję, ale dostaję też wyrazy uznania, takie jak ten -> "I love you (l)" Boję się co prawda domyślać, co oznacza ta dupa na końcu, ważne że to było spontaniczne i entuzjastyczne ;P

rothonu [ Generaďż˝ ]
Moje GW to aktualnie lagowizna z pingiem 10,000 - 15,000. Sprzedanie byle kamyczka u mercha trwa minute, o lazeniu nie ma w ogole mowy. Ostatnio troche pogralem - w niedziele bardzo bladym switem, bo ok 6 rano. Okolo 9:00 przepustowosc wrocila do normy, czyli zero gry.
Ale praktycy mowia, ze takie sytuacje sie zdarzaja niektorym pechowcom, i zwykle po tygodniu lub dwoch wszystko wraca do normy. U mnie minelo ledwie 1,5 tygodnia takiej zwiechy, wiec ufam, ze mi sie uda. Generalnie poniechania nie zakladam, szczegolnie, ze (z przyczyn, o ktorych powyzej) nie zdolalem jeszcze zaliczyc w calosci watku fabularnego GWEN.
A w sprawie "bycia w smoku" to tez ostatnio zawalaja mnie robota i, kurcze, mam jakby troche malo czasu. Ale wierze, ze to chwilowe :-)
Mysza [ ]
Się macie Łuskowaci!
Ja to na razie mogę zapomnieć i o GW, i o pisaniu... raz, że koniec miecha się zbliża i coraz bliższa jest perspektywa pomieszkiwania gdzieś pod stolycznym mostem - bo chaty nowej na horyzoncie nie widać... dwa, że ostatni tydzień spędziłem w wykańczającym mnie nieco cyklu robota etatowa - pisanie w domu, robota etatowa - pisanie w domu, bo mię ziom Naczelny uraczył zamówieniem na sześć tekstów... ten tydzień radośnie rozpocząłem od kolejnych trzech, oczywiście już mających status "na wczoraj"... niby fajnie, bo pieniążek w perspektywie z tego ładny będzie, ale... za to od półtora tygodnia świat oglądam jedynie przez okno... a taka ładna jesień się zrobiła...
W ramach rekompensaty, pocztówka z Lazurowego Wybrzeża, czyli kawałek zeszłotygodniowej harówki... :)

Meganelle [ Konsul ]
Pytanie do bardziej wyrobionych anglistyczno-matematycznie - czy to jest możliwe? Bo ja się chyba innej matematyki uczyłam :/
In the document is 2,25 as a compound average between the volume of 2,28 and the volume of 2,39
Myszu ---> A gdzie ten lazur? Rozstrzelany?

rothonu [ Generaďż˝ ]
Maghan, to bedzie tak: 2,25 to sredni poziom rentownosci, a 2,28 i 2,39 to poziom zwrotu wyrazony w kapitalem, a nie w procencie.
Tak rachunek wyglada:
Kapital 101,5$ (tyle wzialem, zeby sie mniej wiecej rachunek zgadzal, moglbym wyrazic jako 100, ale tak ladniej wyglada w relacji do tego konkretnego zdania).
Za kazdym razem bierzemy 2,25% stopy zwrotu z kapitalu, wyliczamy wartosc, a nastepnie od zwiekszonej wartosci liczymy znow 2,25%. Tyle, ze teraz ten procent wyniesie wiecej kwotowo, bo jest liczony od wyzszej podstawy.
Na obrazku szybkie wyliczenie -->
Wychodzi minimalnie inaczej, bo stosuje stale 2,25, a to wartosc przecietna (czyli moglo byc raz 2,24; a raz 2,26, ale juz nie mieszam). Dochodzimy do 2,44 w 4 roku inwestowania.
Jako komentarz do obrazka zdanie zabrzmi:
In the document is 2,25 as a compound average between the volume of 2,28 and the volume of 2,44
Czyli po prostu - volume odnosi sie do wartosci, a average do procentu. Dobrze jest :-)

Meganelle [ Konsul ]
rothonu ---> Wszystko piknie-ładnie, tylko że wszystkie trzy wartości odnoszą się kwotowo do cen (dlaczego użyto słowa volume lepiej nie pytać...czy fakt, że pisał to Hiszpan wystarczy za odpowiedź?).
Niemniej jestem pełna podziwu dla Twojego zaparcia w odkryciu zagadki średniej niższej od składników :) W sumie nie sprecyzowałam od razu w pytaniu i Twoja odpowiedź jak najbardziej pokazuje, że istnieje taka matematyka :) Gratulacje i buziaki (kwiatki będą na wiosnę)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Ale to nie jest tak, ze ja siedzialem nad tym od... 11:30. Teraz wrocilem do domu, to zobaczylem :-)
A jezeli do cen to... nie ma bata, nie ma takiej matematyki. Podalem jedyne mozliwe rozwiazanie: ze jedna wartosc odnosi sie do poziomu zmiany cen wyrazonego procentem, a dwie do nominalu. Jezeli jest inaczej, to... ktos sie jebnal, albo bredzi. Chocby i ten Hiszpan :-)

rothonu [ Generaďż˝ ]
Maghan, a tak przy okazji - czym ty sie zawodowo zajmujesz? Takie sprawy rozkminiasz? Kurcze...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja to w ogóle nie rozumiem o czym piszecie, ale że taki stan jest u mnie normalnym, to i wrzawy z tego powodu nie podnoszę, ino tępymi oczy śledzę przyrost postów i czekam na ewentualny przebłysk inteligencji.
<usiadł wygodnie i zaczął ponownie śledzić tępymi oczy>

bezio007 [ Konsul ]
Na gorze roze
na dole tulipany
dla mnie od zawsze
Byles posrany
:)
Meganelle [ Konsul ]
Kawek ---> Ty się nie kryguj, bo nikt Cię tutaj po podgardlu drapał pieszczotliwie nie będzie w ramach pociechy. Małe łebki - nawet trzy - za wiele nie zmieszczą, to i przebłyski są wiele warte ;P
rothon ---> Takie sprawy rozkminiasz? Kurcze... to ja mogę do Ciebie powiedzieć, liczysz jakieś procenty składane, stopy zwrotu, czasem nawet w centrali szkolenia prowadzisz czy udzielasz porad eksperckich.
A ja, jako że pracuję w firmie produkcyjnej, to i na cenę jakąś nie tak trudno się natknąć :) Zaś biorąc pod uwagę fakt, że w obecnych czasach nawet gumki do majtek nie wyprodukujesz bez kilku aplikacji, to ktoś musi odpowiednie dane w odpowiednie okienka powpisywać w odpowiednich systemach i jeszcze pilnować, żeby pomiędzy nimi się dobrze poprzenosiły. Praca technicznie w miarę prosta i niezbyt fascynująca, ale jednak wymagająca trochę myślenia zwłaszcza, że rzadko zdarza się dostać wszystkie potrzebne dane.

Deser [ neurodeser ]
o, coś śmiesznego nas najechało :D
Dzień dobry :)

Widzący [ Legend ]
Dawaj bezio007, dawaj, 54 posty dziennie wróży Ci niezwykłą wprost karierę, normalnie matura w dwanaście miesięcy. A może sprawdzisz sobie mensytest? Nie peniaj może Dode zakasujesz?

Widzący [ Legend ]
No i cisza, a myślałem że po ripoście bezia007 będę wstrząśnięty ale nie zmieszany.

rothonu [ Generaďż˝ ]
To ja w ramach rewaznu napisze wiersz dla tego kolegi, co dla nas napisal. Uwaga... wiersz!
Na guże rurze
Na dole maliny
Niech cie kochajom
Wszyskie dziewczyny!
Tadaaaam!
Czeeee! Ups... chorera, cza do kieratu.
Gilmar [ Easy Rider ]
Ajajjaj...
Wiersze piszą, jak na poetyckiego przystało...
Tylko ja prozą życie przytłoczon niczego nie jestem w stanie wypłodzić...
Tak to juz jest, ze na starość dyletanctwo i improwizatorstwo bokiem wychodzi...
Eeeeh...
Czesc Smoki!
*Nikczemnym obliczem Gilmara zawładnął smutek...*
Meganelle [ Konsul ]
Gilmar, nie mirmiłuj :)
Ważne by w duszy grało, niekoniecznie na języku, a w płucach już wcale.
*co rzekłszy odkaszlnęłam dyskretnie... po wielokroć*
Widzący [ Legend ]
Każden jeden swój kieracik chwali.
Witojcie karczmiane opoje.
Wicie smoki i smoczyce że tak se jakoś wziełem i obejrzałem zdjęcia z pikniku GOLa co to po wątkach sie szlajają.
No i naszła mnie melancholija, cieniutko coś imprezka wypadła.
Chyba sama koncepcja się z targetem rozmija a po różnych zawieruchach sporo ludzi odpadło lub zaprzestało się udzielać. Ciekawe co z tym pocznie SamiWiecieKto bo szkoda żeby to obumarło.
Gilmar [ Easy Rider ]
Meghan -----> kiedy własnie dusza choruje od dłuzszego czasu.
Zawsze myślałem, ze sam ze soba nie będę sie nudzić. Tymczasem dopadło mnie...!
Miałem tyle pasji w życiu - ryby, wedki, sport, literatura, wódka, kobiety itd, kolejnośc dowolna... i co?
Zamglone reminescencje z przeszłości a przyszłość...? Czarno widzę...
Potrzebuję chyba przyjacielskiego kopa w dupę, ale skad wziąc tych ...przyjaciól...?
Popieprzony idealista i romantyk w dzisiejszych czasach nie może miec przyjaciół...?!
Kiepsko jest...

rothonu [ Generaďż˝ ]
Jesien ma swoje prawa. Miedzy innymi takie, ze wydawac sie moze, ze... kiepsko jest :-)
Ale w sumie to nie jest tak zle - ryby urodza sie nowe nam, a warkocze naszych dziewczat beda biale :-)
Czasem tez tak sobie siedze i mysle: o tych wszystkich Budweiserach, ktorych nigdy nie wypije, samochodach, ktorych nie bede posiadal, czy polowaniach w Kenii, na ktore mnie nie stac. Ale ostatecznie, kiedy juz od tego myslenia zrobi sie taka duza dziura w ziemi, dochodze do wniosku, ze... a dlaczego nie? :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Hehehehe, niezle to Wasci wykoncypowałes...
Odrzućmy negacje...
Nadal jednak pozostaje - dlaczego...?
Lepiej mi...

Deser [ neurodeser ]
Mi to już w takim razie bardzo dobrze :)
Własnie zaczynam łikend... co prawda na zwolnieniu lekarskim ale zawsze :)
Bidnie jak co miesiąc o tej porze, jeszcze zacznę pić herbatę :D a morda i tak mi się cieszy.
O, i na srodku pokoju mam kuchenkę gazową :D Pomyślałem bowiem, czemu samemu nie zaprojektowac sobie wnętrza... skoro pomyślałem to mam :)

Deser [ neurodeser ]
Dla grających Smoków - No WoW :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Witam Smoki w ten mglisty, pochmurny poranek.
Dzisiejsza pierwsza zmiana ma jeden plus - ostatnia w tym tygodniu.

rothonu [ Generaďż˝ ]
Moja tez, na jutro biore urlop! :-)
Dzis uslyszalem w radiu, ze urzednicy skarbowi wezma sie wreszcie za busiarzy. Bo busiarze, wozac gawiedz pomiedzy miejscowosciami, ci okropni zli busiarze biora od luda kase i nie dajom biletow. W zwiazku z tym kasiore lapia od razu do kieszeni, a zatem okradaja wszystkich nie placac citu, vatu, akcyzy, zusu, fp, skladki zdrowotnej, podatku belki, podatku religi, ałuokasko i innych. I za to sie wezma urzednicy skarbowi wreszcie i ukarza winowajcow!
A ja powiem inaczej - zlodziej, ktory okradnie zlodzieja dostaje odpust na sto lat! :-D
Czeee!

Deser [ neurodeser ]
A gdyby tak jeszcze okraść tych bandytów z ulicy Sezamkowej... :)
Nie pracuję, to sobie wstałem.

Meganelle [ Konsul ]
Zaś ja pracująca, więc się zwlekłam, przy czym nie ma mgły i chmur, więc chyba nie porankiem.
A skoro już o poranku mówimy:
Jak dobrze być barankiem
i wstawać wczesnym rankiem
wybiegać na polankę
i śpiewać sobie tak:
Mee, mee, mee
kopytka niosą mnie
Mee, mee, mee
kopytka niosą mnie

rothonu [ Generaďż˝ ]
Wie gut zu sien baranek
aufstehen sobie ranek
laufen nach polanek
und singen sobie tak:
bich, bich, bich, kopytka tragen mich!
bich, bich, bich, kopytka tragen mich!
Ale najlepsza jest wersja japonska:
Baranek de aru no-wa ii ne
ranek-ni okite
polanka-e hashitte
kou utattari suru:
be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde!
be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde!

Deser [ neurodeser ]
Obudzić sie drugi raz - piękne lenistwo :)
Na chorobe jak wiadomo nie od dzisiaj, najlepsze sa garnki piwa i jakas nieco ostrzejsza muza :) Dzisiaj nie będzie softowo :D

rothonu [ Generaďż˝ ]
Dobrze, ze sie obudziles. Bo sen jest młodszym bratem śmierci :-)

Deser [ neurodeser ]
Wysypiam się na wszelki wypadek. Ostatnio mało śpię :)

Widzący [ Legend ]
A te smoki długo śpią....
Strasznie hndrowata ta tegoroczna jesień, kulminacją nędzy, szarości i bezprzyszłosci będą październikowe wybory, no na kogo głosować, chyba na partię kobiet mi przyjdzie.

Deser [ neurodeser ]
Ja pewnie na siebie zagłosuję, jak zawsze :) Jeszcze nic nie ukradłem :D
Ja tam do tej jesieni nic nie mam, raczej z czasem mam potyczki stałe, nie lubimy się. Jedzie na "czitach" i do tego kłamie... w końcu mu walnę falangę :D

Widzący [ Legend ]
Ja go biorę na przetrzymanie, on idzie spać a ja do roboty.

Deser [ neurodeser ]
Robota mnie tak zmuliła, że przy pierwszysch oznakach choroby się zmyłem, pewnie to odpokutuje pustką w portfelu ale... zmuliła i koniec :) Niby robię w sporym zagranicznym koncernie ale ta ekspoatacja, bez konserwacji i przeglądów technicznych, oraz, dosłownie - żebranie, o każdą naprawę to mocno żenujące. Odsapnę, poczytam oferty pracy i wróce do roboty :D Mam niestety same niemodne zawody :)

Widzący [ Legend ]
Bo tak się pracuje w koloniach, z rosyjska to byłoby "na iznos", taki termin wojskowy. W warunkach "ostroj nieobchodimosti" używamy sprzęt aż do jego zniszczenia a potem skreślamy ze stanu.
Deser [ neurodeser ]
Widzacy - kolonie to oni mają w Chinach i na Sumatrze, skad we wtorek wrócili nasi mechanicy. Moim zdaniem, wyjada park maszynowy do cna (jak to zrobili u siebie, czyli w Belgii) i zlikwidują.
TrzyKawki [ smok trojański ]
Witajcie wszystkie zmiany. Miast, miasteczek, wsi, osad i reszty terytorium kraju pozostajacego poza miastami, miasteczkami, wsiami i osadami. Wstanie ktoś za mnie za póltorej godziny? Tak właśnie myślałem. To może ja pójdę się zdrzemnąć, zanim drzemka przyjdzie do tej nieruchawej góry, którą się stalem (już wiem dlaczego ktoś usilnie próbował mnie dziś przyrwnac do opoki). Dobrydzień.

Deser [ neurodeser ]
Pniątek. Wstałem, pogoda skłania aby się położyć, wiec szybkie inhalacje i kawa. Ładniej? Pięknie jest!
Nawet diabełek we mnie wstepuje -> :D
TrzyKawki [ smok trojański ]
Taaa ... niektórym nickom się powodzi. Ja natomiast wróciłem z państwowego urzedu, którego nazwy, przez wzgląd na dobre obyczaje, nie wymienię. Coś z Kaffki i Jaskinia Pieczątkowców zarazem. Gdy przemaszerowałem już kilka kondygnacji, a w każdej odwiedziłem co najmniej jeden pokój, podpisując, zaświadczając, oświadczając i odbierając informacje oraz stempelki i wyglądało na to, że sprawa jest na ukończeniu, okazało się, że muszę jeszcze raz powlec się po schodach i ... zgłosić w kolejnym pokoju fakt mojej dzisiejszej wizyty. Pomimo faktu, że zostawiłem tam kilogram dokumentów, a oni mają bazę danych. Nie wytrzymałem i wygłosiłem kilkuminutowy komentarz, na co pani urzędniczka raczyła się na mnie obrazić. Trudno.
A poza tym pada.

Deser [ neurodeser ]
Pada deszcz
I fajnie jest
Pada deszcz
Deszcz deszcz
Wodny jeż
Łagodny ozdobny
Deszcz deszcz
Deszcz
Apatia to żaden grzech
Gdy wszystko zmienia się w kesz
-----------------------------------------
L.J.
TrzyKawki [ smok trojański ]
Dostarczona umyślnym z dzikich krajów travnica się skończyła ...

Mysza [ ]
Masz płyn do mycia szyb? Albo po goleniu?

TrzyKawki [ smok trojański ]
PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
-----------------------------
Czesław Milosz

Deser [ neurodeser ]
Wstawać Smoczyska :)
Jaki cudny ranek!

rothonu [ Generaďż˝ ]
"Krokodyl siedział na skarpie nad rzeką z gitarą opartą o kolano i nucił coś do siebie cichutko. Był to starszy już Krokodyl, trochę siwy, bardzo szczupły, a nawet kościsty. Oczy miał duże, melancholijne, a w pysku bardzo dużo zębów. Chenia i Żaba podeszły do niego. Żaba była sina ze strachu, a żabie nogi odziane w podkolanówki i obute w nowe pepegi trzęsły się i uginały pod nią."
Czeee!

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))a zycie to mała dziewczynka co z nudów sika do kawy....)))
...jest pięknie....szalenstwo...))))
...zwariowałam?!

babajaksmok [ Pretorianin ]
=====>Deser...masz rację...))))nie gnić Smocze!!!...ruchy zagęszczać!!)))))

Meganelle [ Konsul ]
- A więc... jesteś krokodylem.
- Coś ci się nie podofa? - spytał barman.
- Nie! Skąd! A nazywają cię jakoś jeszcze?
- No... Jest takie przezwisko...
- Tak?
- Tak. Krokodyl Krokodyl. Ale tutaj większość mówi na mnie Dongo.
Miał na sobie brudną koszulę i parę szortów. I dopóki Rincewind nie zobaczył tych szortów, uszytych na kogoś z bardzo krótkimi nogami i bardzo długim ogonem, nie zdawał sobie sprawy, jak trudnym zawodem jest krawiectwo.
Dziń dybry, Wyzwania Krawieckie :D

Deser [ neurodeser ]
- Robi ktoś śniadanie? - zapytał gnom rzucajac mglistym spojrzeniem zza ławy, o którą drzemał podparty na łokciach.
- Tak myslałem - mruknął po chwili

rothonu [ Generaďż˝ ]
A obiad ktos robi, czy moze znow tylko piwo? Eeee, tak myslalem! To na drugie w takim razie brandy :-)
Meghan, z GW nici. Dobrze, ze sie w ogole udaje zalogowac. Ale moi admini powiedzieli, ze cos beda probowali rozwalic. Wiec sie moze uda niedlugo :-)

Widzący [ Legend ]
No łuski opadają, jesień kurna, trza barłóg szykować i na wiosnę czekać.

Deser [ neurodeser ]
Piękna jesień :) We wrocku dzisiaj było całkiem ciepło i przyjemnie, nawet kurtki zbędne. Niech to trwa! :)

Widzący [ Legend ]
A tu ludzie pracujom, nie spać, kurna!

rothonu [ Generaďż˝ ]
A ja w GW wrocilem do obiegu. Przyszedl pan admin do mnie do domu, bo twierdzil, ze u nich wszystko gra i bucy. Pokazalem mu, ze nie lata, byl w szoku i po badaniach okazalo sie, ze... switch jakis nawala, ale tylko troche. Przerywal tylko ten switch, wiec www jakos tam chodzilo, ale granie juz nie szlo. A ze gram jeden jedyny na calym osiedlu, to nikt nie zglaszal poza mna lagowizny.
Switch wymieniony i juz wszystko lata jak kiedys.
Czeeee :-)
Meganelle [ Konsul ]
Widzący, jak to szło? Ucz się i pracuj, a garb ci sam wyrośnie ;P
rothonu, cieszę się bardzo i oczywiście zapisuję się na dalszą część wycieczki Nadiry po prawie-Chinach :)

rothonu [ Generaďż˝ ]
A co tam teraz masz w tych Chinach? Pewnie trzeba biegac i bic plugastwo? No tak, cale te Chiny to w sumie jedna koncepcja -szybko, duzo i brzydkie :-)
BTW, przypomnialo mi sie, ze jest w Factions jedna misja, ktorej nie umiem zrobic w ogole, ze o masterze nie wspomnie. Zrobilem ja z Martinusem i Ćmą, ale nie wiem jak :-)
A ja szukam wsparcia w piwnicach u Asurow :-)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...czy asurowie to wrogowie surówek??)))))))))
...jesien to cudna pora roku....ma kolory tak piękne...tak leniwe...nic się nie chce .....tylko jak lisciom ...pokręcić się trochę w kolorach i zasnąć....depresja jesienna to wymysł...nawet wiosna nie ma takiej barwnosci...spójrzcie jak cudnie umieją zasypiać drzewa...jak mięsiście....kolorami kładzie się ściółka....mmrrraaauuuu....
...idziemy na grzyby?

rothonu [ Generaďż˝ ]
W środę rano smok Antoni i smok Wincenty Smok poszły na grzyby. Przez długi czas nie mogły znaleźć ani jednego dobrego grzyba.
- Spójrz - powiedział Antoni - same niejadalne. Borowiki, kurki, koźlaki... A tak bym zjadł parę pięknych, czerwonych muchomorów smażonych na maśle. Albo muchomora szatana. Byleby nie był robaczywy...
- Poczekaj - wysapał Wincenty, obcierając czoło chustką, bo było bardzo gorąco.
Smoki lubią takie rzeczy jak muchomory i różne inne paskudztwa. Są to ich przysmaki, po których bardzo szybko rosną i z pysków wydmuchują ogień.
Ciemno, zimno i do roboty daleko, co tu czynic? Czeeee :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Taaak, z punktu widzenia ludzi, smoki jadają najdziwniejsze rzeczy ...
- Co masz zamiar robić pod nasza nieobecność? - zapytał Tata.
- Hmmm, może ugotuję obiad... - odpowiedział smok.
- Umiesz gotować? - zdziwił się Tata.
- Jasne! My, smoki, potrafimy prawie wszystko!
- A jakie produkty będą ci potrzebne? - wtrąciła się Mama.
- Rabarbar i szare mydło - odparł Pompon bez wahania.
Stanęło na tym, że na obiad będą wczorajsze klopsiki, a Pompon raczej zajmie się sprzątaniem.
[...]
– Wybiła godzina prawdy, Barbarello! Odrzuć swój laserowy miecz!
– Och! Nie bądź dzieckiem, Haroldzie, nigdy mnie nie posiądziesz! – recytowali przy kolacji, a Tata szczerze się wzruszył. Tylko Mamę zemdliło, kiedy Pompon wysypał na talerz swój ulubiony przysmak – pokarm dla rybek. Żywy pokarm.
[...]
- W takim razie to musiałem być JA - dobiegł nas spod kocyka głos Pompona. - A o co właściwie chodzi?
- O krem przeciwzmarszczkowy, który dostałam od Świętego Mikołaja - wysyczała Mama, zbliżając się do Pomponowego łóżeczka ze złowrogim wyrazem twarzy. - Dolce & Gabbana, potwornie drogi krem! Przyznaj się, gadzie, zjadłeś? - ryknęła Mama, zrywając kocyk z Pompona.
- O jejku, żeby zaraz "gadzie"? Tyle rabanu o odrobinę perfumowanego tłuszczu? - fuknął smok, próbując naciągnąć kocyk na głowę.
- Per-fu-mo-wa-ne-go tłuszczu? - Mama wyglądała, jakby miała za chwile eksplodować. Pożarłeś mój najlepszy krem, troglodyto!!! A muchy to nie łaska? A robale? - cedziła z furią.
- Owszem, poproszę! - odparł Pompon i oblizał zielony pyszczek.
- Trzymajcie mnie, bo go rzucę Sznyclowi na pożarcie! Albo wepchnę z powrotem do odpływu umywalki! - Mama rzuciła się w pogoń za Pomponem, który przecisnął się między prętami łóżeczka i prysnął, ile sił w nogach.

Deser [ neurodeser ]
"Mówią, że smok się rozpadł na smoczki, ale ich apetyt wcale się nie zmniejszył.”
— Stanisław Lem - Pożytek ze smoka
Dzień dobry.
Żywię uzasadnioną niechęć do poniedziałku!... *poszedł sobie wytrzeć nos w kąt Karczmy*

rothonu [ Generaďż˝ ]
A ja zapomnialem powiedziec, co wczoraj uslyszalem w telewizorze. Bylo mniej wiecej tak:
Ze Szkocji dla państwa Katarzyna Kolenda - Zaleska.
- Dzień dobry. Zdecydowana większość Polaków zdecydowanie opowiada się za zdecydowanym zwiększeniem zdecydowanie zbyt niskich obecnie wyborczych zdolności zdecydowanie chcących brać bardziej zdecydowany udział w wyborach Polaków poza granicami kraju.
Nie no, wysiadam :-D

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...))).....bo na 10 Polaków trzech jest w depresji, a reszta w Irlandii?...)))
...Październik też jest fajny...))) pa!!...ździerniku...)))

rothonu [ Generaďż˝ ]
babajaksmok--> zgaduje, ze piszesz z Dublina? :-)

Widzący [ Legend ]
Cześć
A może nawet z Dahomeju?
Z tą emigracją to różnie było, na początku osiemdziesiatych sporo ludzi prysło do RPA. Jako białasów chętnie ich tam przyjmowano do policji, szybko jednak z tego zrezygnowano gdyż byli zbyt rasistowscy, a były to czasy segregacji rasowej.

babajaksmok [ Pretorianin ]
======> rothonu ...a nie...ja akurat z depresji silnie zaburzonej uniesieniami...)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobry państwu, wróciłem. Inaugurację roku akademickiego czas opić.
<psyyyt!>
A, skoro już o tym mowa, wiecie, że Browary Wielkopolskie kpią z prezydenta Najjaśniejszej? Napisali na butelce 0,66 l "Wielki Lech"

Widzący [ Legend ]
TrzyKawki -> na miły Bóg ty gdzieś wykładasz? Niszczysz młodzieńcze dusze i miazmatą zatruwasz umysły?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ostatni raz wyłożyłem się na drodze z Tawerny do domu i na tlumaczeniu Atharwawedy z oryginału.

Widzący [ Legend ]
Tylko mi nie mów że czytasz i piszesz w sanskrycie bo zaduszę jak młodocianego smoczka!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tylko skrycie.

Widzący [ Legend ]
To jest jedna z tych rzeczy na którą zabrakło mi czasu w tym życiu, przeczytać to wszystko w oryginale, a jako że odrodzę sie przy odrobinie szczęścia jako owad, to jeszcze długo potrwa zanim do tego dojdę. No normalnie Ci zazdroszczę że nawet nie będę mówił jak.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zapewniam, że nie ma czego :-)))

Deser [ neurodeser ]
Joł!
No i po drugiej zmianie. Coraz bardziej mnie w tej robocie w...nerwiają. Z rzeczy milszych, poniedziałek powoli się kończy... wtorku chyba tez nie polubię :)

Widzący [ Legend ]
Nu Deseru, ty to masz dobrze, już masz fajrant a ja dalej w robocie.

Widzący [ Legend ]
One śpią a Widzący dalej w robocie.

Deser [ neurodeser ]
Nie śpią - kawę piją :)
Na wtorek polecam Świetlickiego z Trzaską lub wersję The Users, kawałka "Nie idź do pracy".

Meganelle [ Konsul ]
Meghan pilnie pracuje póki może, jeszcze chwila i jaśnie kaczyński rozwali korporacje w Polsce wyrzucając ją na bruk. No cóż, taki los elity z układu...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))...tak marudzicie,że cokolwiek napiszę-zabrzmi optymistycznie....)))więc piszę....."cokolwiek"...)))

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Jak ja nie przekręcę się od tej kretyńskiej roboty to będzie cud boski i skrzypce, kolejna noc a termin już i tak uciekł.

TrzyKawki [ smok trojański ]
A ja właśnie nie wytrzymałem miesiąca niedosypiania i padłem po obiedzie na 8 h. I wstalem o kretyńskiej godzinie.

Widzący [ Legend ]
No to fajno, jest nas co najmniej dwóch przygłupów.
Żebym się chociaż mógł nabombać. No nic, wytrzymam, a w sobotę nałoję się najsamprzód mysiej wódeczki a dorżnę się tequilą.
Meganelle [ Konsul ]
Dzień dobry, Smokołuszczyści
U mnie też fajno, zaczęłam dzień od zwycięstwa drużyny iberyjskiej nad francuską 2:1, przy czym ten przegrany mecz był o włos. Co prawda zdarzyły mi się piękne akcje typu strzelenie przez obrońcę bramki piętą (co chyba wiele mówi, do której bramki wpadła piłka...), ale ogólnie zaczynam sobie całkiem nieźle radzić.

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Od jakiegos miesiąca bawię się w szukanie dziury w całym...
Wspólnie z twórca konfiguracji mojego komputera usiłujemy odkryc przyczynę zawieszen kompa.
Komp wiesza się raz dziennie o dowolnie wybranej porze przy okazji grania w gry. Nie jest istotne jaka to gra (spore, male wymagania, fajerwerki graficzne, czy statyczny obraz). Ma ochotę sie zawiesic i czyni to...
Ekran robi się czarny, jedynym skutecznym wyjsciem z takiej sytuacji jest wyłaczenie napięcia zasilajacego i po ponownym załaczeniu wszystko działa normalnie, zadnych komunikatów, zadnego skanu...
24 godzinny 3DMark nie wywołal zwiechy. Zmieniałem sterowniki, odinstalowałem kolejno wszystkie programy, rozebrałem kompa , wyczyscilem i złozylem do kupy. Wszystkie napiecia i temperatury sa w normie. Graty w blaszaku sa wysokiej jakosci i wszystkie nowe. Zrobiłem nawet format i...
Raz dziennie zwis akurat teraz przy okazji gry w Obliwiona...
Niech sie juz w koncu zepsuje bo gwarancja biegnie, albo... Będę to musiał polubić...?
rothonu [ Generaďż˝ ]
Ciekawe, bo moj ostatnio tez tak sie wiesza bez przyczyny. Tyle, ze raz podczas grania, innym razem przy www, a czasem na wygaszaczu ekranu. I tez nie mam pojecia co sie dzieje.

Deser [ neurodeser ]
To co, idziemy spać? ;)

Widzący [ Legend ]
Eeee... tam... zaraz spać, a praca?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jakie spać, pół godziny temu wstałem ...

Deser [ neurodeser ]
Kto stale pracuje, zakalce produkuje, a nie kołacze, o!

rothonu [ Generaďż˝ ]
Wiecie co? Chyba trzeba nowy łodcinek. Sobie trzasne, sec :-)
Juz!
Prosim: