
adern01 [ Legionista ]
nowa szkoła problemy
Jestem od dziś właściwie w nowej szkole (liceum). W mojej klasie jest 8 chłopaków na 32 osoby. No i z chłopakami niezbyt mi się układa, nie dogadujemy się (oni ze sobą gadają, znają się chyba, ja jestem troche na out...). No ogólnie jestem mocno przybity po pierwszym dniu (od przedszkola do 3 gim z tymi samymi ludzmi)... do tego wszyscy prawie trenowali pilke nozna, a ja nic nie trenowalem i nie lubie cwiczyc (w gim nauczyciel pozwalal olewac) wiec nie pogram sobie w nic za bardzo z nimi ... masakra a to dopiero 1szy dzień ;/
myslalem czy nie pogadac z mama o zwolnieniu z w-fu (znajomy lekarz) ale ona nawet nie chce o tym rozmawiac ;/ totalny dołek ... do tego wracajac ze szkoly spotkalem kumpli ze starej klasy, chodza do tej samej klasy ... zazdroszcze
Grungowiec [ LENIWIEC ]
popełnij samobójstwo
w ogole co to za problemy, podejdz posluchaj o czym gadaja, moze cos ci wpasuje, a jak nie to podrywaj laski
wysia [ Senator ]
Sluchasz moze Linkin Park?

Pl@ski [ Forever Confused ]
Tyle panienek i masz problem?! ;)
Proponuję olać facetów i panienkami się zainteresować...
Wysiu -> masz coś do Linkin Park?! :P
BukE [ Płetwonurek ]
Z czasow szkolnych pamietam, ze najlepiej zgrwalo sie z chlopakami wlasnie na wf... Zwolnienie z wf? Wbijasz sobie samoboja. :)

Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
przepisz się i po sprawie, po co zakładałeś nowe konto i tak wiem kim jesteś, siara dla Ciebie ;(
chickenom [ ]
Zaproponuj wspólny wypad do baru na piwo.

qudlaty [ Generaďż˝ ]
A kto im to piwo sprzeda, a? Chyba ze bezalkoholowe, oczywiscie ;)
zalo [ Senator ]
BukE ma jak najwiecej racji, nie od dziś wiadomo że klucz do frajdy z kolegami w szkole to lekcja WFu gdzie można pograc w noge
naprawde nie chce cie obrazić ale nie ocekuj z ich strony wiekszego wsparcia jeśli bedziesz zgrywał taką ,,panienkę" u mnie tez miałem luz ale kto nie lubi grać??
N2 [ negroz ]
Niska samoocena, (komlpeksy), to Twój problem. Bądź pewniejszy siebie, śmielszy, towarzyski, będzie łatwiej, nie tylko w szkole, ale i w życiu.

Kozi89 [ Senator ]
Znowu zabłysnę kunsztem psychologa ;) Czytaj uważnie.
Raczej oni pierwsi do ciebie nie podejdą. Do nas do szkoły też trafił jeden nowy. Z całkiem innego miasta i jest w podobnej sytuacji. Problem w tym, że gdy klasa jest zgrana i zżyta ze sobą to trudno ci się będzie wkupić, bo oni nikogo więcej nie potrzebują, trzymaja sie razem. Obawiają się, że nowa postać może zniszczyć wspólnotę i to są słuszne obawy bo takich zmian nie będą chcieli. Możesz przeczekać to do czasu aż sie do ciebie przyzwyczają i namierzyć osobę która wyda ci sie na tyle pokojowa i rozsądna by zgodzić sie z tobą zapoznać. I teraz ważne: Jeśli ty sie od nich nie odizolujesz to z czasem powinno być lepiej.
Paradoksalnie lepiej dla ciebie byłoby trafić do klasy kompletnie nie zgranej w której występują podziały. Wtedy łatwiej by ci było nawiązać kontakt z mniejszymi grupami. Może nawet okazałbyś sie atrakcyjnym nabytkiem dla którejś.
erton F [ Konsul ]
Czesc, mam na imie erton, ale mowia na mnie adam, chodze do trzeciej klasy (ale w szkole jestem 5 rok), na pewno mnie widziales juz, wysoki, przystojny, ladnie ubrany. Kojarze cie, taki smutny chodzisz, mysle, ze da sie cos w tej sprawie zrobic bo wygladasz na dobrego ziomusia. Pobujasz sie troche ze mna, zakoleguje cie ze starszymi, pojedziesz z nami na dyskoteke itd. Musisz tylko zostac moim cwelem tzn nosic za mna plecak i jeszcze pare tam drobnostek robic. Zgoda?

dam12 [ mRooChNy ShAtAneQ 666 ]
masz problem.
zadawaj sie z laskami.
qudlaty [ Generaďż˝ ]
Poczekaj na zajecia jakies, pierwszy dzien jest zawsze stresujacy pod tym katem ;)
Przykladowo na informatyce mozesz szybko poznac kilku "graczy" i juz temat do rozmow, i pretekst by nawiazac znajomosc celem wymiany np. gier jest. Zawsze mozesz pomoc mniej rozgarnietej kolezance przy kompie i juz masz przyjaciolke, a kto wie czy cos jeszcze :P
Predzej czy pozniej ktos wyciagnie jakas ksiazke, pewnie jakas znana, cokolwiek chociazby Pottera - jesli czytales to juz masz o czym rozmawiac.
Ktos bedzie sluchal muzy - podejdz, zagadaj, moze slucha tego co ty (LP lol)...
Mozna wymieniac bez konca - a to ze ktos jest cienki z WFu wcale niczego nie przesadza.
Zawsze tez mozesz poczekac na jakas wycieczke, w LO na poczatku czesto sa organizowane wyjazdy "integracyjne", ot rychlo sie okaze kto ma mocniejszy leb, albo wieksze powodzenie ;)
Nie panikuj, wrzuc na luz i nie staraj sie na sile przymilic - predzej czy pozniej to samo przyjdzie, a trema minie.

hermin [ Legend ]
Poderwij ich laski :D Na pewno będą chcieli z tobą rozmawiać ;]
maviozo [ Man with a movie camera ]
Ja miałem przez całe liceum zwolnienie z wfu i nie miałem ale "dyskryminacji" z tego powodu nie zauważyłem. A też trafiło mi się że nikogo nie znałem. Kwestia podejścia.
Aha, po tych trzech latach klasa w ogóle zgrana NIE była. Tylko małe grupki. Bardzo małe.
EDIT: jeśli cię wyśmieją to ich olej bo z takimi nie warto się zadawać. A jeśli nie wyśmieją to - paradoksalnie - może Ci to pomóc.
adern01 [ Legionista ]
qudlaty - racja, narazie nie znalazlem wspolnych tematow do rozmow, mam nadzieje ze na w-fie zrozumieja ze ja nie jestem wymiatacz i sie nie beda smiali jak nie bedzie mi szlo ;]

KoSmIt [ Just... Kosmit ]
Nie przejmuj się ;) Prędzej czy później Cię zaakceptują musisz tylko nabrać pewności siebie
Ja np. do liceum trafiłemi i ogólnie klasa spoko i się wszyscy zgraliśmy, dogadujemy itp. Problem polega na tym, że ja i jeden koleś z klasy mamy dość "mocne charakatery" jak to określiła moja koleżanka, a nie przypadliśmy sobie do gustu, więc może być trochę nieciekawie ;) Ale i tak na wybór szkoły nie narzekam :D
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Eee tam do naszej bandy szkolnych wisusów przystępowali nowi przez cały czas trwania liceum praktycznie. Jak ktoś był spoko człowiekiem to nie miał problemów żadnych.
szymon_majewski [ Senator ]
Musisz byc pewny siebie i nie prejmowac sie. Z czasem sie z nimi zakolegujesz
Kuper^^ [ Konsul ]
taa ja mialem na ponad 30 osob tylko 6 klesi , no ale 80% z nmich to paszczury byly :D
niko_16 [ Legionista ]
najwyrzej będziesz robił za jana
.:Jj:. [ The Force ]
niko_16=> Ty jeszcze nie zbanowany?
najwyrzej
Ortografia na 5+.
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
a to dopiero 1szy dzień
Po miesiącu to bedzie problem. To dopiero początek szkoły.
Dlaczego nie ćwiczysz na w-fie? Najlepiej się na nim zintegrować, a i to samo zdrowie jest.
Darek21 [ Miesiąc FiGhTeR ]
OMG u mnie w klasie jest może 6 osób w z którymi się nigdy nie kumplowałem... Zawieranie nowych znajomości to naprawdę nie jest problem tylko wcześniej obmyśl sobie jedną osobę, z która będziesz się chciał trzymać najbardziej. Potem zawsze jak się z kimś pokłócisz to będziesz mieć za sobą osobę która będzie za tobą stała murem :).
A tak ogólnie to się nie przejmuj i idź do szkoły przede wszystkim z nastawieniem, że dziś czeka mnie świetna zabawa, poznam tych nowych typków itd... Bo jak pójdziesz i od razu będziesz nastawiony, że będzie okropnie to już jesteś stracony.
Aha tak ogólnie to olej to z kim się zadajesz :). Ja miałem taką dziwną sytuację w 1 klasie, że do feri się trzymałem z 3 innymi ludzikami potem na feriach przez przypadek się skumplowałem z inną paczką i nagle się okazało że wole z nimi przebywac niz z tamtymi :). Więc patrz na to z dystansem i się nie przejmuj tym co kto o tobie myśli :). Ty masz jeden cel na jutro znaleźc jedną osobę która ma za tobą stac murem (oczywiscie nie od razu) a potem już tylko nawiązywac nowe znajomosci ;).
klimson_ [ Pretorianin ]
tak w ogóle to wydaje mi się ,że jestes pipa
zwolnienie z w-fu tylko pogorszy sprawe
a lasek nie bajeruj za bardzo(przynajmniej na razie) bo wyjdziesz na jeszcze wieksza ciote
zresztą jak jestes spoko koles to nie bedziesz miał najmniejszych problemów, a jak jestes pipa to raczej nic ci juz nie pomoze i poziom gry w pilke nozna nie ma tu nic do rzeczy
czy ja mam taka zgrana klase czy to wy macie problemy:
"trzymam sie z tymi, a z tamtymi nie bo oni trzymaja sie razem itp"
u mnie w klasie nie ma czegos takiego, wszyscy trzymaja sie razem i jest spoko
Loiosh [ Generaďż˝ ]
Daj sobie troche czasu czlowieku. Jasne,ze sa ludzie dla ktorych zawieranie nowych znajomosci jest jak pstrykniecie palcem(chociaz sa tacy co akurat wcale tego nie potrafia:P),ale takich jednak chyba nie ma zbyt duzo. Przeciez nikt Ci zaraz nie ucieknie. Rzeczywiscie to troche ciezka sprawa jak chcesz wejsc do juz zgranej grupy,ale powoli moze sie uda. No a jak nie to zawsze zostaja jeszcze dziewczyny, niektore moze chetnie zaopiekuja sie zablakana owieczka:)